Dodaj do ulubionych

depresja a ciąża

26.10.15, 21:41
Leki brałam dawno temu po urodzeniu drugiego dziecka, od 5 lat "jestem czysta", w porę zauważony spadek nastroju w połączeniu z paroma spotkaniami z moją panią doktor pomagają. Ale - żeby było trudno właśnie się dowiedziałam, że jestem w ciąży. Jakie jest ryzyko że dopadnie mnie znów silna depresja? Czy ciążą = depresja czy każda ciąża jest inna i nie ma reguły? Jestem pełna obaw, powrót depresji jest jedną z nich...
Obserwuj wątek
    • ekspert_gabclinic Re: depresja a ciąża 28.10.15, 21:37
      Dzień dobry. Ciąża wcale nie oznacza nawrotu depresji, jak Pani pisze "nie ma reguły". Spotykane czasami przekonanie, że ciąża "chroni" przed depresją niestety nie jest w pełni uzasadnione. Badania pokazują, że ok 10 procent ciężarnych kobiet cierpi z powodu depresji. Czynnikami rozwoju depresji są m.in zaburzenia psychiczne w wywiadzie, zajście w ciąże w trakcie epizodu depresji oraz niechciana ciąża. Stany lękowe i zaburzenia nastroju najczęściej pojawiają się w pierwszym semestrze niechcianej ciąży, podczas trzeciego trymestru może pojawić się obawa przed porodem i zdrowiem dziecka. Niektóre badania pokazują, że są zaburzenia, których przebieg w ciąży może złagodnieć - ok 80 procent kobiet z lękiem panicznym i chorobą afektywną dwubiegunową doświadcza poprawy stanu psychicznego. Oczywiście farmakoterapia w ciąży jest bardzo ryzykowana. Zwraca Pani uwagę, że dobry rezultat przynoszą spotkania z lekarzem. Sugeruję podtrzymanie kontaktu z Panią doktor i skoncentrowanie się na oddziaływaniach niefarmakologicznych - psychoterapię.
      Życzę dobrej formy psychicznej i radości z narodzin zdrowego dziecka.

      Jakub Nestorowicz psychiatra
    • lucyna_n Re: depresja a ciąża 29.10.15, 13:45
      Hej Rupiowa:)
      Nie martw się na zapas bo wiesz że martwienie się na zapas jest o wiele gorsze niż wszystkie skoki hormonalne razem wzięte?
      Skoro już tak długo nie musiałaś brać leków to proszę nie marudzić tylko ze spokojem mądrze ciążę nosić i cieszyć się że dana Ci była taka remisja. W ciąży jak nie będziesz się oczywiście nakręcać i nie zaczniesz czytać emamy to depresja raczej łagodnieje, zwłaszcza od drugiego trymestru, pewne ryzyko niesie za sobą przestrojenie hormonalne po porodzie, ale Ty już wiesz co i jak, wiesz że są na to leki i kiedy trzeba zacząć je brać, więc po prostu przygotuj się na taką ewentualność że tak powiem technicznie, ktoś do ekstra pomocy do dziecka, Ty numer telefony do psychiatry i spokojnie, dasz sobie radę i będziesz zadowolona że stało się jak się stało, bo jedynaka to się strasznie trudno wychowuje:)
      pamiętaj, pilnuj myśli, żadnego zamartwiania się, możesz nawet nie odżywiać się idealnie i chodzić na wagary ze szkoły rodzenia ale martwić się i pozwalać opanować umysł czarnym myślom nie wolno ani na chwilę. Jest dobrze, zdrowa jesteś i wszystko jest jak być powinno, trzymaj się tego a żadna depa nie da rady.
    • malgosiasoltysik Re: depresja a ciąża 01.02.16, 13:21
      Hej rupinowa - tez mam problem z depresja w ciazy. po dacie twojego wpisu moge stwierdzic, ze jestesmy w podobnym okresie ciazy. u mnie wlasnie 20 tydzien. jestem na zwolnieniu lekarskim i do tej pory nastrój był ok - zero objawów..a od kilkku dni jkaby zaczelo to paskudztwo do mnie wracac. dodam, że przed ciaza bralam prez poł roku citabax 20 mg, a wiec niewiele ale pomogl mi wykaraskac jakos ze strasznej deprechy. Teraz nie jest ona taka silna jak wtedy ale boje sie zeby sie nie rozwineła i o dziecko oczywiscie bo chce zeby zdrowe i szczesliwe w przyszlosci..bardzo potrzebuje pocieszenia i wsparcia...maszjkias prywatny kontakt..napisz czy nastroj ci sie poprawił
      • lucyna_n Re: depresja a ciąża 01.02.16, 13:33
        jeżeli do tej pory czulaś się ok, to masz wielkie prawdopodobieństwo na to że dalej będzie lepiej, serio.
        oczywiście o ile nie zaczniesz się nakręcać i doszukiwać w każdym gorszym dniu nawrotu,
        Bądź natomiast czujna i przygotowana na zawirowania po porodzie, zorganizuj jakoś tak posiłki żebyś miała w razie czego realną pomoc w opiece nad dzieckiem oraz telefon do lekarza pod ręką, ale nie bój się na zapas.
    • martini-7 Re: depresja a ciąża 07.02.16, 13:45
      Hej,
      na początek gratulacje!!! Dużo zdrówka dla Was :)
      Nie zamartwiaj się bo, jak połączysz zamartwianie z burzą hormonów to zawsze jakiegoś wilka z lasu wywołasz.
      U mnie było tak. Pierwsza ciąża planowana i to bardzo. Zaszłam w ciążę w trakcie depresji. Było OK. Wręcz świadomość tego, że we mnie siedzi moja dzidzia działało na mnie jak lekarstwo.
      Druga ciąża. Planowana, ale nie aż tak dokładnie. Miała być, ale trochę później, a tu córa postanowiła powstać wcześniej. Warunki do depresji idealne. Akurat wyprowadziliśmy się z kraju, nikogo nie znałam, nie znałam języka, nie miałam pojęcia o lekarzach tu, szpitalu, starsza miała wtedy nie całe 2 lata (w czasie porodu 2,7), zero pomocy z zewnątrz, NIC, tylko mąż który dużo pracował i dwoił się i troił by pomagać. Ok to załamało trochę, ale też większej szkody nie wywołało.
      Trochę po pierwszym porodzie byłam "trzepnięta" ale to pewnie dlatego, że prawie ducha oddałam bo, to było cc z powikłaniami. Brak dziecka przy mnie coś popsuł we mnie i jak wreszcie do domu wróciłam to w tej całej radości byłam jakaś czasem bardziej płaczliwa czasem.
      NIE MA REGUŁY. Jesteś "czysta" myśli pozytywne więc nie ma co się nakręcać.
      Wierzę, że dasz radę :)
      Ps. pochwal się kiedy urodzisz :)
      • rupiowa Re: depresja a ciąża 09.02.16, 12:06
        jak na razie wszystko pod górkę - najpierw tarczyca, dzieci złapały grypę (na szczęście byli u drugich dziadków pierwsze dni grypy, ale potem musiałam ich odebrać) więc mieliśmy kwarantannę przymusową bo ja świeżo po antybiotyku. W międzyczasie już dwukrotnie krwawiłam, pierwszy raz mniej, drugi bardziej, w badaniu wychodzi dobrze więc nie wiadomo skąd krwawienie. Ale muszę leżeć, a strasznie tego nie lubię robić... Wiem, dla dobra dziecka. Młode na szczęście fika jak szalone, dzieciaki już dochodzą do siebie a ja dla poprawy humoru jak tylko mam parę złoty zaczynam już kupować - w drodze jest już pierwsza wyprawka, druga wybrana czeka na przelew z Zusu. Staram się nie dawać dołkom, moja pani doktor urodziła (wczoraj akurat ją mijałam jak wychodziła ze szpitala) a z nową lekarką jakoś nie złapałam najlepszego kontaktu, ale mam nadzieję, że chwilowo nie będzie potrzeby spotykania się z nią. Póki co walczę i wygrywam, oby tak dalej.
        • lucyna_n Re: depresja a ciąża 09.02.16, 12:35
          Uważaj bo za pół roku będzie Cię trzeba z zakupoholizmu leczyć :)
          Trzymasz się, robisz co możesz i o to chodzi. Leż sobie ze spokojem, raz się na legalu możesz trochę pobyczyć, jeszcze się nabiegasz:)

          ps
          Dlaczego kupujesz 2 wyprawki, czy to są bliźnięta?
          • rupiowa Re: depresja a ciąża 06.04.16, 15:44
            Nie, nie bliźnięta tylko kupuję po trochu. Chociaż z ubranek to kupiłam tylko dwa komplety, resztę wygrzebałam po starszych. Niestety rygor leżenia został bardzo mocno zaostrzony ze względu na szyjkę i przeciwskazania w założeniu pessara. Dziecko zdrowe, silne bo kopie jak piłkarz a ja leżę. Mam chwilowo kryzys, zdarza się płakanie ale też czuję, że to nie tamta depresja. Taki większy dół ale pod kontrolą, bardziej złość na niemoc. Czekam na wizytę u lekarki która już przyjmuje, mam nadzieję że razem sobie poradzimy.
            • woxilo Re: depresja a ciąża 06.04.16, 16:19
              rupiowa 06.04.16, 15:44
              Nie, nie bliźnięta tylko kupuję po trochu. Chociaż z ubranek to kupiłam tylko dwa komplety, resztę wygrzebałam po starszych. Niestety rygor leżenia został bardzo mocno zaostrzony ze względu na szyjkę i przeciwskazania w założeniu pessara. Dziecko zdrowe, silne bo kopie jak piłkarz a ja leżę. Mam chwilowo kryzys, zdarza się płakanie ale też czuję, że to nie tamta depresja. Taki większy dół ale pod kontrolą, bardziej złość na niemoc. Czekam na wizytę u lekarki która już przyjmuje, mam nadzieję że razem sobie poradzimy.

              Trzymam kciuki ,powodzenia , tak trzymać :)
            • lucyna_n Re: depresja a ciąża 06.04.16, 16:46
              Nic dziwnego w sumie, to chyba normalne że masz zwyczajnie dość. Trzymaj się słońca nareszcie wylazło zza chmur i pamiętaj że to stan przejściowy w przeciwieństwie do depresji wiadomo jak długo jeszcze trzeba wytrzymać no i cały trud ma swój bardzo konkretny wymierny efekt i cel :) Jakby tam co to wypisz się na maksa, powyrzucaj z siebie trochę złości i frustracji, forum wszystko przyjmie, mamy też nową jeszcze nie zniechęconą, zupełnie nie steraną forumowymi bojami ekipę fachowców, więc korzystaj:)
              • woxilo Re: depresja a ciąża 06.04.16, 17:01
                lucyna_n 06.04.16, 16:46
                Nic dziwnego w sumie, to chyba normalne że masz zwyczajnie dość. Trzymaj się słońca nareszcie wylazło zza chmur i pamiętaj że to stan przejściowy w przeciwieństwie do depresji wiadomo jak długo jeszcze trzeba wytrzymać no i cały trud ma swój bardzo konkretny wymierny efekt i cel :) Jakby tam co to wypisz się na maksa, powyrzucaj z siebie trochę złości i frustracji, forum wszystko przyjmie, mamy też nową jeszcze nie zniechęconą, zupełnie nie steraną forumowymi bojami ekipę fachowców, więc korzystaj:)

                Mądra Rada :) jak mawiają lekarze i psycholodzy behawioralni ,wszelkie negatywne emocje trzeba z siebie wyrzucić , bo inaczej zalegając w ciele , tłumione w głąb psychiki ,wytworzą się choroby .
            • ekspert.grupa_synapsis Re: depresja a ciąża 06.04.16, 17:59
              Tak, to prawda. Jesteśmy jeszcze niezniechęceni i niesterani. Osobiście nie palę się do żadnych "bojów". Chętnie jednak odpowiem (odpowiemy) na pytania, które będą do nas kierowane. Dotąd takowych nie było zbyt wiele. Uwaga, akurat teraz, 7-9 kwietnia mój kontakt z forum będzie mocno utrudniony z powodu zawodowego wyjazdu. Generalnie jednak wchodzę na forum często. Pozdrawiam
              Stanisław Porczyk, psychiatra
              Grupa Synapsis
              www.synapsis.pl
              • lucyna_n Re: depresja a ciąża 06.04.16, 19:20
                tak się zastanawiam czy to kwestia większej dostępności leczenia, mniejszych obaw przed wizytami u psychiatry, większej świadomości problemu u lekarzy rodzinnych? ale takich bardzo podstawowych pytań o depresję jest coraz mniej. Ruch tutaj kiedyś był jak w maglu, teraz pusto i cicho, ale może to i dobrze? może informacja jest już łatwiej dostępna, leki też (kto pamięta seroxat za 300 zł za opakowanie?) Kiedyś bywało tutaj dość dramatycznie momentami, zwłaszcza zimą i na wiosnę. Może nerwicowi przerzucili się na bieganie i veganizm? a depresyjnym jak to depresyjnym nic się nie chce :)
                • woxilo Re: depresja a ciąża 06.04.16, 19:57
                  lucyna_n 06.04.16, 19:20
                  tak się zastanawiam czy to kwestia większej dostępności leczenia, mniejszych obaw przed wizytami u psychiatry, większej świadomości problemu u lekarzy rodzinnych? ale takich bardzo podstawowych pytań o depresję jest coraz mniej. Ruch tutaj kiedyś był jak w maglu, teraz pusto i cicho, ale może to i dobrze? może informacja jest już łatwiej dostępna, leki też (kto pamięta seroxat za 300 zł za opakowanie?) Kiedyś bywało tutaj dość dramatycznie momentami, zwłaszcza zimą i na wiosnę. Może nerwicowi przerzucili się na bieganie i veganizm? a depresyjnym jak to depresyjnym nic się nie chce :)

                  Po prostu ,mentalność i świadomośćzagrożeń ogólna społeczeństwa spada , nie ma empatii - emocjonalnego współodczuwania ,wiele depresji wśród ludzi i lekarzy , a humoru mało , a szczery , radosny śmiech wydziela do organizmu , substancję chemiczną tzw.Endorfiny - hormony - zdrowia ,radości ,miłości ,długowieczności ,mądrości ,dojrzałości i błogości .
                • ekspert.grupa_synapsis Re: depresja a ciąża 06.04.16, 22:37
                  To ja się tu trochę włączę zainspirowany tą sumą 300 zł za Seroxat. Szczerze powiem, że tej akurat nie pamiętam, ale pamiętam doskonale, że przez długi czas, może to było 2-3 lata (?) utrzymywała się suma 140 zł za opakowanie. Później 110 a potem to już dość szybko poszło w dół. Ale nie chodzi o to, żeby akurat przy tych kwotach się zatrzymywać, tylko o to, że, jak to widzę, wiele się zmieniło w leczeniu depresji w ciągu ostatnich dwudziestu lat. Nie próbuję tego ogarnąć w całości i głęboko, ale kilka rzeczy przychodzi mi na myśl. Kiedy zaczynałem swoją pracę lekarską, w Polsce było stosowanych pięć leków przeciwdepresyjnych. Innych po prostu nie było, i to nie tylko w naszym kraju, ale w ogóle, na świecie. Były to: imipramina (obecnie już wycofana z rynku polskiego), doksepina, amitryptylina, klomipramina (Anafranil) oraz mianseryna. Ten ostatni lek jednak był trudno dostępny, w szpitalu w którym pracowałem, był zlecany tylko niektórym pacjentom, ze szczególnych wskazań. I to było całe leczenie depresji, jeśli chodzi o farmakologię. W tym samym czasie nie rozumiano jeszcze potrzeby przyjmowania leków przeciwdepresyjnych jako profilaktyki, po ustąpieniu depresji. Jako młody lekarz byłem więc uczony, że leki przeciwdepresyjne stosuje się wyłącznie w okresie depresji a później nie są potrzebne – panował więc jeszcze pogląd, który dziś byłby nie do pomyślenia. Wreszcie mam ochotę wspomnieć, że w tych czasach psychoterapia była czymś rzadkim, ekskluzywnym, wyjątkowym. Czymś czego znaczenie rozumiano w ograniczonych kręgach specjalistów, czymś o czym większość lekarzy nie miało jednak dużego pojęcia. Znaczenie psychoterapii nie było ani ustalone ani szerzej akceptowane. I choć dziś dostępność psychoterapii, szczególnie indywidualnej, nie jest dobra, to, mimo wszystko, jesteśmy zupełnie w innym momencie, w wyraźnie innych czasach.
                  Stanisław Porczyk
                  Grupa Synapsis
                  www.synapsis.pl
                  • lucyna_n Re: depresja a ciąża 06.04.16, 23:00
                    Jak się pojawil pierwszy raz w aptekach to taką oto cenę usłyszalam, pierwszy raz zakupiłam opakowanie jak cena zeszła właśniedo jakichś 130 zł, ale niestety dla mnie okazał się lekiem bardzo nietrafionym (reklamowany był jako lek zapobiegający nawrotom i bez skutków ubocznych, oj niestety skutki były jak ta lala), tak więc dalej kontynuowano leczenie doxepiną i benzodiazepinami. Nawet przez kilka lat nienajgorzej dawałam radę na tym zestawie, ale skutki uboczne z roku na rok były jednak coraz gorsze a nawroty coraz częstsze i głębsze. Dopiero Cital postawił mnie na nogi, ładnych parę lat temu, ale już go nawet nie będę próbować odstawiać, bo za każdym razem scenariusz był ten sam.
                    Psychoterapia, fakt kiedyś nawet jej nie polecano przy depresji, jako mogącej pogłębić problem, zresztą faktycznie taka oparta na psychoanalizie to niezbyt dobry wybór, a w każdym razie z pewnością nie dla mnie. Za to bardzo chwalę sobie terapie behawioralno-poznawczą, dużo dzięki niej zmieniłam w swoim podejściu, sposobie postrzegania różnych sytuacji i ludzi.
                  • rupiowa Re: depresja a ciąża 06.04.16, 23:55
                    Myślę sobie że wiele też zależy od miejsca. Ja 7 lat temu długo zwlekałam ze zgłoszeniem się po pomoc bo bałam się co ludzie powiedzą. A że przychodnia nie znowu taka wielka to było duże ryzyko spotkać kogoś mniej lub bardziej znajomego.
                    • woxilo Re: depresja a ciąża 07.04.16, 03:52
                      rupiowa 06.04.16, 23:55
                      Myślę sobie że wiele też zależy od miejsca. Ja 7 lat temu długo zwlekałam ze zgłoszeniem się po pomoc bo bałam się co ludzie powiedzą. A że przychodnia nie znowu taka wielka to było duże ryzyko spotkać kogoś mniej lub bardziej znajomego.
                      • woxilo Re: depresja a ciąża 07.04.16, 06:30
                        I na tej zasadzie ( pozostawionej energii duchowej ludzi /świadomości ) będzie działać energia cmentarzy , w zależności od tego w jakim stopniu będziemy rozwinięci duchowo/wewnętrznie /psychicznie dojrzali - świadomi ciał subtelnych /niewidzialnych /duchowych - Ciało astralne(emocjonalne) ?
                        Jest ono sferą emocji i uczuć. Z jednej strony dąży do wyrażania swoich wibracji na płaszczyźnie fizycznej, z drugiej zaś przechowuje dawne urazy i bolesne doświadczenia (nieodreagowane, jak powiedzieliby zachodni psychoterapeuci) pod powierzchnią świadomości. Ciało to jest mniej lub bardziej rozwinięte u każdego człowieka.

                        Ciało mentalne ?
                        Jest ono z jednej strony sferą racjonalnego myślenia, z drugiej zaś sferą wiary i niewiary, uprzedzeń i stereotypów, utrwalonych poglądów, opinii i ocen. Jest domem wiedzy i inteligencji.
                        Niezwykle piękne, mocno rozwinięte ciała mentalne posiada wielu naukowców i filozofów.

                        Ciało przyczynowe ?
                        ? stanowi pomost między naszą naturą ziemską (fizyczno-emocjonalno-mentalną), a duchową (trzema ciałami wyższymi). Pozwala nam ono z jednej strony empatyczne wczuwać się w położenie innych osób, z drugiej zaś uzyskiwać pozazmysłowo informacje w formie przeczuć, dając zdolność do głębokiego wglądu w naturę rzeczy.

                        Ciało przyczynowe jest widoczne dla osób jasnowizących (ale nie tylko!) w postaci złocistej aureoli, która jest znamieniem wysokiego poziomu duchowego danej osoby. Wielu świętych i mędrców, przez zwykłych ludzi bywa postrzeganych jako ?jasniejących światłem?, czy posiadających złotą aureolę, która wbrew pozorom nie jest tożsama z aurą energetyczną człowieka.
                        Ciało to bywa porównywane do inteligencji emocjonalnej.
                        (Wg tradycyji ezoterycznych ciało to przechowuje również najważniejsze, karmiczne doświadczenia i podczas gdy wszystkie inne niższe ciała (fizyczne-eteryczne, astralne, mentalne) umierają ? ono trwa dalej)

                        Na schemacie pokazana została przykładowa osoba, którą nazwałam Napastnikiem oraz trzy inne osoby, które reagują na atak słowny przeprowadzony przez Napastnika. To w jaki sposób reagują zależy od tego jak bardzo rozwinięte są ich ciała duchowe.

                        zenforest.wo...cialo-astralne/

                        ,w takim też stopniu możemy widzieć zmaterializowanego ducha tej osoby ,czy jej zjawę /widmo pośmiertne . ,czy pozostawiony fluid eteryczny
        • martini-7 Re: depresja a ciąża 09.02.16, 14:55
          Krwawienie ponoć potrafi się zdarzać w ciąży samoistnie i nie musi to być czynnik patologiczny ciąży, gdzieś w TV o tym kiedyś było, ale nie wiele z programu pamiętam więc nie będę mędrkować. Jeśli badania są ok, dziecku nic nie zagraża to nie forsuj się i nie martw na zapas.
          Popieram Lucynę, leż i ciesz się tą chwilą. Wiem, że nie da się odpocząć na zapas, ale poleniuchować czasem dobrze ;)
          Lekarką sobie głowy nie zawracaj. Oby Ci potrzebna nie była.
          Ps. przy robieniu wyprawek polecam opieranie się na własnych przekonaniach co potrzebne, zwłaszcza, że masz już doświadczenie. Co czasem człowiek może się nasłuchać od innych życzliwych, że to czy tamto mu potrzebne, jakby co najmniej akwizytorami byli ;)
      • woxilo Re: depresja a ciąża 06.04.16, 12:48
        Dziecko to nasza że tak powiem podświadoma część umysłu ,nasza dusza z którą jesteście panie w ciąży połączone pępowiną ,i takie myśli i emocje jakie przeżywacie , wszelkie reakcje złe lub dobre , przejmuje dziecko ( wasza bratnia dusza ) i takiego pokarmu jaki dostarczacie , przejmuje dziecko ,a dziecka nastrój ,myśli i emocje z czasem udzielą się również matce ( gdyż krztałtujecie panie umysł dziecka już w łonie ).

        To tak ,jak mówią nauki duchowe i prawdziwa teologia oraz psychologia ,jakby mężczyzna miał swoje Wewnętrzne Duchowe Dziecko czy Wewnętrznego Boga lub Moc .
    • karla35 Re: depresja a ciąża 13.10.16, 17:14
      Czy któraś z Was brała w ciąży PRAM? jestem w 8tc mam stany lękowe , depresyjne. Zawsze chciałam mieć drugie dziecko,mam już 15 letnią córkę i mam 35 lat. Ale gdy się dowiedziałam o ciąży jakby świat mi się zawalił. Mam natrętne myśli, nie mogę spać. Nie mam wsparcia ze strony męża, ciągłe kłótnie. Boję się wszystkiego. Mąż ciążę chciał usunąć. Nie chcialam , ale teraz mam myśli ze moglismy to jednak zrobić. Jestem zalamana nie wiem czy sobie poradze. przesladuja mnie zle mysli. Poszlam do psychiatry zapisala PRAM , ale na ulotce pisze zeby nie brac nie wiem co robic. Oszaleje jak tak dalej bede sie czuc...
      • klaudia1508 Re: depresja a ciąża 13.10.16, 18:14
        Też jestem w ciąży 11 tydzień i też jest bardzo ciężko. Silne stany depresyjne i mieszane, wczoraj zarwalam noc miałam silne ataki paniki. Nie wiem co to za lek ale mi lekarz powiedział że w I trymestrze nic nie wolno brać za duże ryzyko. Piję melisę i to tyle, trzymaj się.
        • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 13.10.16, 22:03
          Ciąża minie szybciej niż się wydaje, trzymajcie się dziewczęta, dacie radę, tylko uwierzcie w siebie i odpychajcie od siebie czarne myśli ręką nogą czym się da:) Nasze emocje są odpowiedzią bardziej na nasze myśli niż fakty więc pilnujcie, żeby nie tonąć w czarnowidztwie bo to podsyca reakcje organizmu które w efekcie odczuwamy jako lęk. Starajcie się nawet wbrew wewnętrznym podszeptom otaczać się dobrymi, pozytywnymi wizjami a będzie lżej. Zamartwianie się truje nam duszę i ciało a niczego nie daje w zamian i niczego się nim nie załatwi. Mając problem trzeba nauczyć się przynajmniej od czasu do czasu myśleć tak jakby się tego problemu nie miało, umieć uciec myślami choćby na kilka minut w bezpieczne "rejony" inaczej kończy się jako kłębek starganych nerwów
          • klaudia1508 Re: depresja a ciąża 13.10.16, 22:51
            Masz rację czarnowidztwo podsyca lęk i to strasznie. Widzę po sobie myśli depresyjne że nie dam radę powodują lęk o przyszłość i niepokój. Rozmawialam z lekarzem w II trymestrze można sporadycznie wsiąść relanium. Jeżeli będzie krytycznie od II trymestru leczenie jest bezpieczniejsze aczkolwiek żadne leki w ciąży nie są bezpieczne!!! Więc narazie zagryzam zęby i probuje wytrwać.
            • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 14.10.16, 00:32
              Zamiast zagryzać zęby raczej się relaksuj :) próbowalaś jogi, takiej dla kobiet w ciąży? dziewczyny bardzo sobie chwalą. Trzymam kciuki i mam nadzieję że z każdym tygodniem będzie lepiej, a cel wart wysiłku, czas szybko płynie. Na pociechę powiem Ci że nigdy nie czułam się tak dobrze jak w III trymestrze ciąży, a w pierwszym też myślałam że orła wywinę i fizycznie i psychicznie.
              • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 14.10.16, 00:56
                z ciekawości zlustrowalam co z Rupiową która założyła ten wątek i proszę, w sygnaturce przybył Radek.

                forum.gazeta.pl/forum/w,567,162317548,162317548,klasy_piate_dostaly_podreczniki_.html#p162318180
      • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 13.10.16, 21:54
        Co prawda czasami stan pacjentki wymaga leków przez cały okres ciąży bo jest to mniejsze zło niż głęboka depresja, ale teoretycznie w I trymestrze lepiej byłoby nie brać leków, może dasz radę jeszcze trochę wytrzymać? drugi trymestr z reguły jest łatwiejszy także psychicznie, stany lękowe najgorsze są właśnie na początku, to pewnie robota hormonów, byle przetrwać początek dalej powinno być łatwiej no i nie ma już takich przeciwwskazań do brania leków.
        To bardzo przykre że nie masz wsparcia w mężu, zwłaszcza że chciałaś mieć dziecko, a 35 lat to już ostatni dzwonek. Może jak otrząśnie się z szoku to jakoś zmieni swoje zachowanie i nastawienie.
      • ekspert.grupa_synapsis Re: depresja a ciąża 13.10.16, 23:25
        Szanowna Pani,

        kontakt z lekarzem psychiatrą, w wypadku nawrotu albo zaostrzenia depresji, powinien być w ciąży niezwykle regularny i być podobny do "prowadzenia ciąży" przez co rozumiemy planowy i systematyczny kontakt ciężarnej z ginekologiem czy położnikiem. Pani byłby jednak mniejszy, gdyby wypytała Pani bardzo dokładnie o bezpieczeństwo stosowania zaleconego leku, o to dlaczego lekarz dokonał właśnie takiego wyboru i gdyby miała Pani ustalony nieodległy termin następnej wizyty u tego lekarza. Jeśli ma Pani wątpliwości co do zasadności przyjmowania danego leku, a nie zostało to odpowiednio wyjaśnione i wspólnie ustalone, to pożądane jest, żeby teraz swoje pytania skierowała Pani do opiekującego się Panią lekarza.

        Potrzebuje Pani także mocnego wsparcia innego rodzaju; sądzę, że wiele mogłaby Pani skorzystać z regularnych spotkać, w okresie ciąży, z psychologiem. W małżeństwie narasta kryzys, przed Panią trud macierzyństwa i potrzebuje Pani w związku z tym szczególnie dużo sił i umiejętnego postępowania.

        O ile się zorientowałem, Pani choroba i Pani Klaudii, to jednak są inne schorzenia. To co mówi ona o radach swojego lekarza nie musi ściśle odnosić się do Pani sytuacji.

        Oczywiście nie mogę angażować się tu w sprawy szczegółowej farmakologii. Powiem tylko, że leczenie farmakologiczne w ciąży, o ile jest potrzebne, a za taką sytuację można uznać m.in nasiloną, połączoną z dużym cierpieniem, depresję, nierzadko jest w tym czasie prowadzone i czasem już od wczesnej ciąży. Rzecz druga: jak uważają przynajmniej niektórzy uznani eksperci, silne napady paniki (ale mowa tu o panice a nie o każdym lęku), powinny być przerywane lub łagodzone w każdym okresie ciąży lekami przeciwlękowymi przyjmowanymi doraźnie.

        Z szacunkiem
        Stanisław Porczyk, psychiatra
        Grupa Synapsis
        www.synapsis.pl
      • ekspert.grupa_synapsis Re: depresja a ciąża 14.10.16, 07:54
        Szanowna Pani,
        Początek ciąży jest bardzo trudnym momentem i fizycznie i psychicznie. Bardzo często kobiety przeżywają wtedy bardzo sprzeczne emocje – z jednej strony radość, ale też bardzo dużo obaw, lęków, niechęci, złości. To moment, który bardzo sprzyja ujawnianiu się ambiwalencji – z jednej strony pragnie się dziecka, z drugiej strony można go nie chcieć, obawiać się zmian, które wydają się ogromne. Warto pozwolić sobie na te uczucia i móc o nich z kimś swobodnie rozmawiać – być może już to pozwoli choć trochę zmniejszyć napięcie. Nie ma nic złego w tym, że czuje teraz Pani całą burzę uczuć. Warto jednak, żeby mogła Pani zadbać o swój komfort i bezpieczeństwo, żeby było więcej osób, które Panią wspierają. To smutne, że mąż na razie nie potrafi poradzić sobie z sytuacją, całe szczęście i to ma szansę się zmienić i może jak poradzi sobie z pierwszym szokiem, to będzie mógł się ucieszyć. Bardzo ważne, że udaje się Pani walczyć o swoje marzenia i udało się zajść w ciążę. Bardzo często moment, w którym spełniają się marzenia jest psychologicznie bardzo trudny i pojawiają się wtedy wątpliwości. Ciąża trwa jednak dość długo i będzie Pani miała czas się przygotować na pojawienie się dziecka i jak pozwoli Pani sobie na te pierwsze wątpliwości, to może będzie się można potem też ucieszyć. Trzeba teraz szukać wszystkiego, co może poprawić Pani nastrój, unikać kontaktów i rozmów, które Panią obciążają, oglądać komedie, unikać "ciężkich książek". Koniecznie powinna Pani teraz poszukać wsparcia psychologa.
        Warto też, tak, jak napisał Pan doktor, żeby Pani mogła o wszystko pytać swojego lekarza, żeby nie bała się Pani prosić o wytłumaczenie, dlaczego przepisał, dany lek, jak działa itp.
        Czy są jakieś osoby, które Panią wspierają?
        Pozdrawiam, Joanna Jaroszek, psycholog
        • karla35 Re: depresja a ciąża 14.10.16, 10:59
          Dziś znów nie spalam budzily mnie stany lekowe. Przesladuja mnie ciagle te same mysli... Ze nie chce tego dziecka ze sobie nie poradze ze nie chce tych wszystkich zmian... Wczoraj wzielam relanium ktory mi przepisal ginekolog, nie daje juz rady. Czytalam zeby brac 10 dni minimum aby wyciszyl organizm. Biore ale sie boje czy to aby nie zaszkodzi dziecku... Maz bagatelizuje problem kaze mi sie czyms zajac , tylko czym? Jak nie mam w ogole checi do niczego , najlepiej bym siedziala i plakala. Nie mam checi do zycia... Chcialabym zeby to minelo zebym sie cieszyla jak w pierwszej ciazy...
          • woxilo Re: depresja a ciąża 14.10.16, 12:29
            karla35 14.10.16, 10:59
            Dziś znów nie spalam budzily mnie stany lekowe. Przesladuja mnie ciagle te same mysli... Ze nie chce tego dziecka ze sobie nie poradze ze nie chce tych wszystkich zmian... Wczoraj wzielam relanium ktory mi przepisal ginekolog, nie daje juz rady. Czytalam zeby brac 10 dni minimum aby wyciszyl organizm. Biore ale sie boje czy to aby nie zaszkodzi dziecku... Maz bagatelizuje problem kaze mi sie czyms zajac , tylko czym? Jak nie mam w ogole checi do niczego , najlepiej bym siedziala i plakala. Nie mam checi do zycia... Chcialabym zeby to minelo zebym sie cieszyla jak w pierwszej ciazy...

            Jakie relanium ,to jakiś oszust .,a nie lekarz ,Relanium nie pomoże ,to lek na schizofrenię ,a sny są emocjami dziecka ,przekazującymi ci emocje poprzez pępowinę .

            Najlepiej zmień lekarza .
            • ekspert.grupa_synapsis Re: depresja a ciąża 14.10.16, 13:33
              Apeluję o odpowiedzialność za to, co się pisze. Relanium nie jest „lekiem na schizofrenię". To lek przeciwlękowy stosowany w różnych sytuacjach. Pani karla35 niezmiennie radzę ścisły kontakt z lekarzem z powodu swojego mocno problemowego stanu zdrowia. Bo to nie jest proste np. relanium jest lekiem przeciwwskazanym w pierwszym trymestrze ciąży, są jednak sytuacje, gdy może być sensownie zalecony (raczej jednak doraźnie, pisałem o tym już w poprzednim poście!). Takich problemów i wielu podobnych sama Pani nie rozstrzygnie. Ponadto, co istotne, relanium depresji nie wyleczy. Stosowanie leków przeciwlękowych w miejsce przeciwdepresyjnych jest zazwyczaj błędem. To są sprawy dla doświadczonego lekarza. Szczególnie w spawie depresji kobiety w ciąży powinien doradzać wprawny psychiatra, a jedynie z wielkiej konieczności – inny lekarz. Proszę nie leczyć się na własną rękę. W końcu chodzi tu o zdrowie dwóch osób.
              A męża sugeruję zabrać ze sobą na własną wizytę do psychiatry, może lekarz pomoże mu więcej zrozumieć z tego, czym jest depresja i co odczuwa się w okresie choroby. Nieraz udaje się to lekarzowi zrobić.
              Stanisław Porczyk, psychiatra
              Grupa Synapsis
              www.synapsis.pl
              • karla35 Re: depresja a ciąża 14.10.16, 13:57
                TYlko , ze ja nigdy nie leczylam sie na schizofrenie ani w ogole psychiatrycznie. Wczesniej zadnych takich dolegliwosci nie mialam.Ten lek mi zapisal lekarz ginekolog relanium. Zapewnil mnie ze jest bezpieczny. Lekarz psychiatra zapisal mi lek PRAM ale na ulotce pisze zeby go nie brac w ciazy. Wiec juz nie wiem ktory lekarz dobrze mi radzi... Maz sie broni przed taka wizyta, powiedzial mi ze to moj problem a nie jego. Mam sobie jakos radzic i sie ogranc, tylko nie wiem jak... Przesladuja mnie mysli ze dziecka nie chce ze utrace wolnosc ze bede uwiazana ze sobie nie poradze i ze drugi raz nie nadaje sie na matke. Im bardziej odpycham od siebie te mysli tym bardziej zatruwaja mnie...
                • woxilo Re: depresja a ciąża 14.10.16, 14:22
                  karla35 14.10.16, 13:57
                  TYlko , ze ja nigdy nie leczylam sie na schizofrenie ani w ogole psychiatrycznie. Wczesniej zadnych takich dolegliwosci nie mialam.Ten lek mi zapisal lekarz ginekolog relanium. Zapewnil mnie ze jest bezpieczny. Lekarz psychiatra zapisal mi lek PRAM ale na ulotce pisze zeby go nie brac w ciazy. Wiec juz nie wiem ktory lekarz dobrze mi radzi... Maz sie broni przed taka wizyta, powiedzial mi ze to moj problem a nie jego. Mam sobie jakos radzic i sie ogranc, tylko nie wiem jak... Przesladuja mnie mysli ze dziecka nie chce ze utrace wolnosc ze bede uwiazana ze sobie nie poradze i ze drugi raz nie nadaje sie na matke. Im bardziej odpycham od siebie te mysli tym bardziej zatruwaja mnie...

                  Karla :) też miałem kiedyś myśli samobójcze , przez ojca wariata -alkoholika ,doświadczyłem piekła , więc wiem doskonale co przechodzisz ,też nie mam oparcia emocjonalnego i ciepła ,miłości w nikim ,musiałem na siebie liczyć ,nawet niewiesz ,jaką siłę w sobie znalazłem , obecnie mam 49 lat ,i wiele się we mnie zmieniło ,ty też znajdziesz w sobie,nie martw się na zapas ,bo twoje złe myśli szkodzą dziecku ,a dziecko przez sen przemawia do ciebie .

                  Pomogę ci ile umię ,po prostu skonsultuj z innym lekarzem ,co i jak i opowiedz co ci przepisał tamten ,wiem, ,bo brat ma schizofrenię -14 razy w szpitalu , dla nerwowo chorych w Rybniku ,to wiem jak strasznym i ciężkie jest życie z takim człowiekiem ,jak dorosłe dziec ko ,o chorych nerwach i nadpobudliwe emocjonalnie, miał relanium , one te tabletki poprostu ,przytępiają zmysły ,to silny psychotrop .
                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 14.10.16, 14:42
                    Woxilo, przestań jej wpierać że ralanium jest na schizofrenię. I jeśli mogę prosić nie cytuj za każdym razem całej wypowiedzi na którą odpisujesz.
                    • woxilo Re: depresja a ciąża 14.10.16, 14:48
                      mardaani.74 14.10.16, 14:42
                      Woxilo, przestań jej wpierać że ralanium jest na schizofrenię. I jeśli mogę prosić nie cytuj za każdym razem całej wypowiedzi na którą odpisujesz.

                      Ok. nie będę cytował ,a z tym wpieraniem ,to mi egoiści o małym potęciale intelektualnym wpierają od lat ,po co się wpiepszasz ,do rozmowy ,tak nie idzie nikomu pomóc ,ale dotradź jej ,zawszse od lat wszystko najlepiej wiecie egoisci ,eroromanki ,niomfomanki i seksoholiczki ,dupczyć ,dupczyć ,i w ryk , tak najlepiej ,.jak trwoga to do Boga .
                      • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 14.10.16, 14:52
                        ok, pisz jak co i jak chcesz, ale proszę nie w wątku z ciężarnymi, kobiety w ciąży trzeba chronić przed wszelkimi złymi rzeczami i negatywnymi myślami.
                • ekspert.grupa_synapsis Re: depresja a ciąża 14.10.16, 14:27
                  Słowa: Apeluję o odpowiedzialność za to, co się pisze. Relanium nie jest „lekiem na schizofrenię" - było skierowane nie do Pani, ale do voxillo. To chyba jasne. A to, co Pani (karla35) doradziłem - to już chyba więcej i mocniej na forum zrobić nie mogę. Sugeruję ponowne uważne przeczytanie wszystkich moich postów w tym wątku.
                  Stanisław Porczyk
                  Grupa Synapsis
                  www.synapsis.pl
                • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 14.10.16, 14:50
                  Karla, relanium to lek uspokająjący, przeciwlękowy a nie na schizofrenię. Dawniej często zapisywany kobetom w ciąży w stanach niepokoju czy bezsenności, bo kiedyś uważano go za bezpieczny. Widocznie Twój lekarz jest trochę starej daty.
                  Problemem są te prześladujące Cię myśli, skąd aż takie czarnowidztwo? dlaczego myślisz że sobie nie poradzisz? Masz już jedno odchowane dziecko to wiesz że może nie jest to łatwe ale jednak całkowicie wykonalne. Przypomnij sobie jak cieszyłaś się z pierwszej ciąży, spróbuj wskrzesić te pozytywne wspomnienia, pomyśl o uczuciu kiedy pierwszy raz przytuliłaś córeczkę, co wtedy czułaś i takich myśli się trzymaj. Nie nakręcaj się tak negatywnie bo naprawdę takim myśleniem szkodzisz sobie i dziecku. Wolność? przereklamowana rzecz, późne mamy mają absolutnego fisia na tle potomka, zobaczysz że wszystko będzie dobrze, poradzisz sobie doskonale, nie wmawiaj sobie tych wszystkich negatywów, po co? Najbardziej to mnie w tym wszystkim wkurza Twój mąż, ale może teraz wszystko tak negatywnie odbierasz więc może i jego zachowanie odbierasz gorzej niż faktycznie jest? Nie przeszłabyś się do psychologa, wygadać, porozmawiać o swoich lękach, może takie wygadanie trochę by Ci pomogło spojrzeć na rzeczy z innej perspektywy, bo strach ma wielkie oczy.
                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 14.10.16, 14:58
                    Jeszcze jedno, relanium nie trzeba brać 10 dni, to lek doraźny, działa od razu przez kilka godzin. Bierz go tylko wtedy kiedy naprawdę lęk jest bardzo silny, np w ataku lęku panicznego, nie bierz go że tak powiem profilaktycznie. Generalnie to relanium niczego nie leczy, to tak jak tabletka przeciwbólowa, tylko że działa nie na ból a przeciwlękowo, łatwo uzależnia, nie powinno się go regularnie brać dłużej niż 2 tygodnie. Ogólnie w Twoim stanie psychicznym musisz być pod stałą kontrolą psychiatry, ginekolodzy nie umieją leczyć depresji czy stanów lękowych i często nie znają się zbytnio na lekach psychotropowych.
                    • karla35 Re: depresja a ciąża 14.10.16, 15:16
                      Moj maz sie raczej nie zmieni. To egoista powiedzial mi ze zmarnowalam mu tym zycie, ze on swoje zycie wlasnie przegral ze nie chce tego dziecka i nie bedzie z niczego rezygnowal. Wspomne tez ze przechodzilismy powazny kryzys od ponad roku, zylam w ciaglym stresie. Pochloniety byl swoim zyciem towarzyskim bardziej niz mna i corka. Zawsze bylysmy we dwie. Dzwonilam dzis do psychiatry powiedziala mi ze jesli nie zaczne brac tych lekow ona mi nie pomoze. I to sie moze tylko nasilac. Nie wiem skad sie to u mnie wzielo. Jak zrobilam test ciazowy o malo go w wc nie utopilam i sie cieszylam. Pozniej to wszystko przyszlo strach, lek. BOje sie wszystkiego. Boje sie porodu z corka bardzi ciezko to przeszlam rodzilam naturalnie bez znieczulenia, mialam bardzo duzo szwow... Chcialabym zeby to minelo i zebym sie mogla tym cieszyc, ale jak to zrobic...
                      • klaudia1508 Re: depresja a ciąża 14.10.16, 15:51
                        W depresji wszystko panicznie przeraża wiem po sobie. Ja w silnym stanie depresyjnym wszystko widzę źle i dostaję panicznego lęku, gdy nastrój idzie do góry nie rozumiem tych lęków. Znajdź lekarza psychiatrę co zna się na prowadzeniu ciąży, ja byłam u takiego na konsultacji. Jeśli mogę ci doradzić wiem że najbezpieczniejszym lekiem w ciąży z grupy antydep jest sertralina ma silny profil przeciw lękowy (wiem to od tego psychiatry). Relanium jest lekiem uspokajającym, doraźnym. Z tego co wiem często podają go na skurcze macicy w III trymestrze. Kobiety na patologii ciąży dostają ciągle żeby uspokoić macicę. I trymestr jest o tyle ważny że jest orogeneza dzieciątka. Współczuję sytuacji z mężem wiem po sobie jakie ważne jest wsparcia. Psychoterapia też pomaga, mnie uspokaja. I nie słuchaj bzdur o jakiejś schizofrenii i relanium. Tak jak napisał nasz Pan Doktor na forum kontakt z lekarzem który prowadził w ciąży już nie jedną pacjentkę bezcenny.
                        • woxilo Re: depresja a ciąża 14.10.16, 16:11
                          Masz wiele racji ,Klaudio
                          • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 14.10.16, 16:31
                            Tak jest ja mówi Klaudia, mądra z Ciebie dziewczyna Klaudio :) Dziecko będzie miało fajną mamę. To Twoje pierwsze?
                      • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 14.10.16, 16:29
                        Karla, dasz radę nawet bez tego dziada, niech się wypcha, pewnie jest w tym durnym kryzysie wieku średniego.
                        A jak zareagowala starsza córka?
                        • karla35 Re: depresja a ciąża 14.10.16, 16:33
                          Mysle ze to kryzys wlasnie wieku sredniego ma 41 lat. Znajomosci z kolezankami ciagle telefony, spotkania z tego co sie dowiedzialam na kawie byly rowniez... Ciagle powtarza ze jest za stary , ze mial inne plany na zycie... I ze ja rowniez na dziecko jestem za stara... Corcia moja sie ucieszyla , bardzo by brata chciala miec. Bardzo mnie wspiera przytula jak widzi ze zanosi mi sie na placz... Ale ona dojrzewa nie moge jej obarczac swoimi problami , powinna budowac wlasny swiat w tym wieku... I sie caly czas zastanawiam czy 15 lat roznicy to jednak nie jest za duzo. Moze stad ten strach przez zmianami? Jednak mozna powiedziec ze mialam uporzadkowane zycie...
                          • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 14.10.16, 16:47
                            To bardzo prawdopodobne że to strach przed zmianą, przed nieznanym, w sumie takie uczucia towarzyszą większości kobiet na początku ciąży, tyle że Ty odczuwasz ten lek trochę za mocno. Córka Cię wspiera, to dobrze, oczywiście mądre jest to co mówisz, że nie możesz jej obarczać, ale też nie jest to już małe dziecko, wiele rozumie i myślę że będzie Ci ogromną podporą, a Twoja odważna postawa też będzie dla niej dobrym przykładem.
                            Mąż się zbiesił i jak piszesz biesił się już od jakiegoś czasu, teraz jest zły bo sprawy poszły nie według jego planów, no trudno, to przykre ale nie niezbędne do życia, olej go na razie i zajmij się sobą, zaopiekuj się sobą bo tego potrzebujesz. Masz jedną wspaniałą córkę, i w drodze może drugą równie wspaniałą albo synka. Nie każdemu jest to dane, warto to docenić, mimo wszystkich trudności w związku. Poszukaj wsparcia u psychologa, myślę że to by Ci bardzo w tej chwili pomogło.
                            • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 14.10.16, 16:50
                              jeszcze jedno
                              NIE jesteś za stara :)
                          • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 14.10.16, 17:13
                            Poczytałam sobie ulotkę od tego Pram, to jest to samo co cital.opram, czyli jeden z popularniejszych leków przeciwdepresyjnych.

                            W ulotce jest taka adnotacja
                            "Ze względu na brak danych dotyczących bezpieczeństwa nie zaleca się stosowania preparatu u kobiet w ciąży, chyba że lekarz uzna użycie go za bezwzględnie konieczne. "
                            To nie oznacza że ten lek jest zabroniony kategorycznie w ciąży, taka uwaga znajduje się na większości leków, ponieważ nikt nigdzie nie przeprowadza badań i testów leku na kontrolnej grupie kobiet w ciąży nikt nie może napisać że są one w 100%
                            bezpieczne, ale też nie jest tak że ten lek jest na pewno szkodliwy. W tej chwili leki z grupy SSRI są tak powszechnie stosowane że wiele kobiet je łyka nie wiedząc nawet że są w ciąży i rodzą zdrowe dzieci. Tak jak wyżej napisała Klaudia najczęściej jeżeli już to w ciąży zapisują "sert.ralinę", a nie "citalo.pram". Dodatkowo to nie jest lek który zadziała natychmiastowo, to nie tak że weźmiesz tabletkę i się uspokoisz, jego działanie rozwija się przez minimum dwa tygodnie i nie jest to lek który działa uspokajająco doraźnie, jest to lek antydepresyjny. Piszesz że nigdy nie miałaś depresji, nie było potrzeby leczenia psychiatrycznego, może warto zacząć jednak od psychoterapii która wesprze Cię na tyle żebyś jeszcze ten miesiąc przeczekała zanim zaczniesz brać leki, bo to niekoniecznie jest już depresja, tylko po prostu może tak duży stres związany z nową sytuacją. Jeżeli pani doktor nie zaproponowała Ci innego wyjścia tylko branie leku i nie rozwiała Twoich obaw w żaden sposób to chyba warto też skonsultować się z innym psychiatrą.
                            Powinnaś też nauczyć się podstawowych technik relaksacji, zwłaszcza takich ułatwiających zasypianie, to łatwe ale skuteczne techniki, warto się ich nauczyć bez względu na inne leczenie.
                          • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 14.10.16, 17:14
                            Poczytałam sobie ulotkę od tego Pram, to jest to samo co cital.opram, czyli jeden z popularniejszych leków przeciwdepresyjnych.

                            W ulotce jest taka adnotacja
                            "Ze względu na brak danych dotyczących bezpieczeństwa nie zaleca się stosowania preparatu u kobiet w ciąży, chyba że lekarz uzna użycie go za bezwzględnie konieczne. "
                            To nie oznacza że ten lek jest zabroniony kategorycznie w ciąży, taka uwaga znajduje się na większości leków, ponieważ nikt nigdzie nie przeprowadza badań i testów leku na kontrolnej grupie kobiet w ciąży nikt nie może napisać że są one w 100%
                            bezpieczne, ale też nie jest tak że ten lek jest na pewno szkodliwy. W tej chwili leki z grupy SSRI są tak powszechnie stosowane że wiele kobiet je łyka nie wiedząc nawet że są w ciąży i rodzą zdrowe dzieci. Tak jak wyżej napisała Klaudia najczęściej jeżeli już to w ciąży zapisują "sert.ralinę", a nie "citalo.pram". Dodatkowo to nie jest lek który zadziała natychmiastowo, to nie tak że weźmiesz tabletkę i się uspokoisz, jego działanie rozwija się przez minimum dwa tygodnie i nie jest to lek który działa uspokajająco doraźnie, jest to lek antydepresyjny. Piszesz że nigdy nie miałaś depresji, nie było potrzeby leczenia psychiatrycznego, może warto zacząć jednak od psychoterapii która wesprze Cię na tyle żebyś jeszcze ten miesiąc przeczekała zanim zaczniesz brać leki, bo to niekoniecznie jest już depresja, tylko po prostu może tak duży stres związany z nową sytuacją. Jeżeli pani doktor nie zaproponowała Ci innego wyjścia tylko branie leku i nie rozwiała Twoich obaw w żaden sposób to chyba warto też skonsultować się z innym psychiatrą.
                            Powinnaś też nauczyć się podstawowych technik relaksacji, zwłaszcza takich ułatwiających zasypianie, to łatwe ale skuteczne techniki, warto się ich nauczyć bez względu na inne leczenie.
                            • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 14.10.16, 17:14
                              musiałam powstawiać kropki w nazwy substancji bo uważało wpis za spam
                              • karla35 Re: depresja a ciąża 14.10.16, 18:14
                                Ja sie wlasnie zastanawiam czy to juz depresja czy moze jakas nerwica lekowa? A moze wszystko w jednym. Jak mi moja psychiatra powiedziala ze to brak wsparcia ze strony meza znecanie sie psychiczne nade mna bo pod to juz zakrawa jak i zycie w przewleklym stresie. Postaram sie wytrzymac jakos jeszcze te 3 tygodnie do 2 trymestru, moze doraznie to relanium? Boje sie brac cokolwiek ale naprawde czasem te napady leku i natrete mysli sa tak silne ze plakac mi sie zaraz chce. Dzis maz mi po raz kolejny powtorzyl ze to moja wina i zmarnowane juz bedzie mial zycie...
                                • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 14.10.16, 18:34
                                  No tak na 100% to nie wiadomo co Ci jest, jedno jest pewne, masz powody do takiego samopoczucia, znikąd się to nie bierze i to nie jest najważniejsze jak to się nazywa tylko jak Ci teraz pomóc i jak będzie najlepiej dla dziecka.
                                  Tego Twojego męża to by należało od Ciebie odizolować, może separacja byłaby lepsza niż to co on wyprawia, bo to JEST znęcanie psychiczne. Co to znaczy że Ty mu życie zmarnowałaś, co to za brednie? żaden normalny facet tak nie powie swojej partnerce. Ustalcie zabezpieczenie finansowe dla Ciebie i dzieci i niech idzie swoją drogą, jego zachowanie jest niedopuszczalne, nawet nie myśl że to prawda, nie to tylko jego złość.
                                  Z takich bezpieczniejszych uspokajaczy podobno stosowana jest hydroxyzyna, zapytaj lekarza czy na początek nie byłby to lepszy wybór niż to relanium? Bezpieczne są też preparaty z melisy i waleriany, wiadomo że są słabsze ale zawsze trochę pomogą.
                              • karla35 Re: depresja a ciąża 14.10.16, 18:15
                                mardaani powiedz wzielabys ten lek na moim miejscu? dzis znow telefonicznie mnie lekarka zapewnila ze to bezpieczne ale ta ulotka nie daje mi spokoju.....
                                • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 14.10.16, 18:24
                                  Ja nie wiem dokładnie jak Ty się czujesz, nie jestem w Twojej skórze więc to bardzo trudne pytanie.
                                  Gdybym miała np silne myśli samobójcze, ataki paniki, od kilkunastu dni nie mogła zasnąć ani jeść to prawdopodobnie bym brała leki gdyby lekarz uznał że są konieczne. Jeżeli byłabym w stanie wytrzymać to starałabym się doczekać przynajmniej do drugiego trymestru.
                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 14.10.16, 18:50
                                    poza tym, ja jestem starym depresyjnym wyjadaczem, tysiące lęków i ataków paniki już przeżyłam, już wiem że tak łatwo się od tego nie umiera więc i granicę wytrzymywania lęku i stresu mam chyba nieco dalej przesuniętą, Ty nigdy nie miałaś takich problemów więc jesteś w szoku że człowiek może tak się koszmarnie czuć. Ja już poczułam wiele i wiem że jak trzeba to człowiek wiele zniesie, o wiele więcej niż mogłoby się wydawać.
                                    • karla35 Re: depresja a ciąża 14.10.16, 19:22
                                      NIe mam mysli samobojczych poki co , ale chwile sa takie ze zyc mi sie nie chce... Najgorsze ze nie moge sie wyspac , budze sie o 4 nad ranem jak z zegarkiem w reku i zaczyna sie.... stany lekowe i natretne mysli. Wszystkie sa zwiazane z dzieckiem i zmianami w zyciu... W dzien zas nic mi sie nie chce, nie mam apetyty , dostaje do glowy jak siedze sama w domu... Nie wiem czasem co sie ze mna dzieje , gdyby nie psychiatra bym pomyslala ze jestem jaka nienormalna...
                                      • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 14.10.16, 19:38
                                        no wiesz na tym forum wszyscy jesteśmy raczej nienormalni :)

                                        Staraj się nie siedzieć sama w domu, idź proszę pogadać z psychologiem, albo jeszcze lepiej z psychoterapeutą, tutaj na forum już nie za bardzo możemy Ci bardziej pomóc, musisz skorzystać z pomocy fachowców, bo nikt na forum nie ustali leków ani terapii, sama rozumiesz że możemy tylko wspierać Cię moralnie, ale niewiele więcej.
                                        • karla35 Re: depresja a ciąża 14.10.16, 20:19
                                          Ale bylam u psychiatry-psychoterapeuty zapisala leki po wywiadzie. Dzis gdy do niej dzwonilam pytajac czy moge przyjsc na wizyte powiedziala ze poki lekow nie zaczne brac nie ma mi jak pomoc... Poza tym ona tez w ciazy i niedlugo ma termin... Samo pisanie tutaj mi troche pomaga :)
                                          • ekspert.grupa_synapsis Re: depresja a ciąża 14.10.16, 23:54
                                            Szanowna Pani,
                                            Nie wiem tego przecież, ale nie wydaje mi się, żeby była Pani u psychoterapeuty, tylko raczej u lekarza psychiatry. Zresztą rzadko się zdarza, żeby lekarz psychiatra był jednocześnie psychoterapeutą dla jednego pacjenta - zazwyczaj inna osoba prowadzi farmakoterapię a inna psychoterapię ( nawet jeśli lekarz ma uprawnienia psychoterapeuty). Psycholog lub psychoterapeuta raczej nie poprzestałby na jednej konsultacji tylko zaprosił Panią na kilka i potem ustalił z Panią plan dalszej pracy. Myślę, że w Pani sytuacji potrzebne byłyby regularne spotkania. Potrzebuje Pani osoby, której będzie Pani mogła opowiedzieć, co się dzieje i która wraz z Panią będzie próbowała to zrozumieć. Potrzebuje Pani też wsparcia. Kontakt z psychoterapeutą może to Pani zapewnić. Jak Pani sama zauważyła już samo pisanie na forum pomaga, więc kontakt z drugą, słuchającą i profesjonalną osobą też bardzo pomoże. Niezależnie od tego dobrze by było, żeby miała Pani takiego lekarza psychiatrę, z którym nie będzie się Pani bała rozmawiać i który będzie mógł odpowiedzieć na Pani pytania. Myślę, że warto, żeby diagnozą i leczeniem zajął się psychiatra, a nie ginekolog.
                                            Być może te myśli i lęki po prostu są Pani wołaniem o pomoc - rzeczywiście czuje Pani, że nie daje sobie Pani rady i dlatego trzeba się sobą zaopiekować i zorganizować dla siebie pomoc. To, że Pani teraz czuje się tak źle, wcale nie oznacza tego, że realnie nie da sobie Pani rady z dzieckiem, jest jeszcze czas, żeby się przygotować, wszystko będzie działo się we własnym tempie, pewnie pojawią się osoby, które będą Pani skłonne pomóc. Czy orientowała się Pani, gdzie w Pani okolicy może przyjmować psycholog lub psychoterapeuta?
                                            Pozdrawiam, Joanna Jaroszek, psycholog
                                            • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 15.10.16, 01:55
                                              zgadza się psychiatra-psychoterapeuta który nie prowadzi terapii zapisuje tylko kobiecie w ciąży antydepresant to za mało. Jeszcze sama na ostatniej prostej, za chwile zniknie z pracy na dłuższy czas. Trzeba iść do kogoś kto poprowadzi leczenie przez całą ciążę i będzie dostępny.
                                            • karla35 Re: depresja a ciąża 15.10.16, 08:12
                                              Lekarz psychiatra- psychoterapeuta. TYlko jak juz wspomnialam Pani Doktor rowniez w ciazy takze na jej pomoc procz telefonicznego kontaktu poki co nie mam co liczyc.
                                              • karla35 Re: depresja a ciąża 15.10.16, 10:22
                                                Maz maz nie nadaje sie do zycia w rodzinie... Od rana znow mi awanture zrobil... ON sie nie chce zmienic ani pojsc do lekarza ze mna zeby zrozumiec co sie dzieje... Nie mam zadnego wsparcia tylko mnie dobija i obraza... Jak ja mam byc spokojna? Nie wiem co robic, chodzinnie to samo. POwtarza tylko ze to moja wina... Zaczynam sie czuc winna. I znow wrocily te same mysli ze nie chce tego dziecka:( Nie czuje sie dobrze , nie czuje sie bezpieczna:( Powiedzial , ze jesli to ja sie nie zmienie on pojdzie zlozyc pozew bo ma dosc...:( Jestem od niego zalezna finansowo bo tylko kilka lat pracowalam podczas naszego malzenstwa, poswiecilam sie wychowaniu corki i prowadzeniu domu... Boje sie ze jak odejde nie poradze sobie wlasnie finansowo sama... Jestem zalamana co robic??? Boje sie tego wszystkiego , tych wszystkich zmian wziazanych z dzieckiem... Boje sie ze sobie nie poradze bo czuje ze bedzie jak z pierwsza corka , ze wszystko bylo na mojej glowie... Ciagle siedze sama w domu co mnie dobija...
                                                • woxilo Re: depresja a ciąża 15.10.16, 11:23
                                                  karlo bardzo dobrze cię rozumię , ja mam podobnie , a było gożej ,,Żadnego zrozumienia i w nikim wsparcia emocjonalnego ,chłód emocjonalny ,żadnej miłości i ciepła rodzinnego ,idź do opieki społecznej ,albo podobnej instytucji która ci pomoże i doradzi ,od tego są ,mi pomogli ,bo dzięki nim dostaję stały dochód -zasiłek ,nie wielki ,ale dobre to niż nic ,opowiedz o wszystkim , jak pójdziesz , powinni pomóc , nie przez intenet ,bo tu nikt ci nie pomoże .
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 15.10.16, 11:42
                                                    Myslalam juz nad tym jak i nad niebieska karta... Ale cala ta procedura mnie przeraza... W opiece spolecznej pracuja moi znajomi dzielnicowy meza znajomy, dla mnie to zbyt duzy wstyd. Rozniesie sie to zaraz po osiedlu a tego bym nie zniosla. Nie chce robic wstydu mojej starszej corce. Najgorsze ze nic na mojego meza nie dziala ni po dobroni ani zloscia ani nawet szntazem, kompletnie nic. Ze wszystkiego sie smieje, dosc jest widac ogranoczony. Widzi w jakiej jestem formie i nawet odrobine nie stara mi sie pomoc. Naprawde mam zle mysli , ze tego dziecka nie chce. Boje sie ze bedzie mi sie kojarzylo tylko z cierpieniem jakiego teraz zaznalam:( Ze nie bede go potrafila kochac tak bardzo jak moja 1 corke i ze nie bede mu w stanie dac tego wszystkiego co dalam juz corci... Miotaja mna skrajne emocje, boje sie doslownie wszystkiego...
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 15.10.16, 12:46
                                                    karla ,rozumię to ciężka sytuacja ,ale nic nie trwa wiecznie ,zobaczysz że kiedyś ty się będziesz śmiała z tej sytuacji ,czas leczy wszelkie rany ,i te duchowe ,psychiczne i te sercowe i emocjonalne ,raczej w tej sytuacji nikt ci nie pomorze ,tylko wiara w Boga ,nadzieja na lepsze jutro (mi pomagało ) i miłość Boska ,czyli walka o swoje dobre imioę ,wiesz jakie ja piekło przesazedłem ?,.wiesz ile bólu emocjonalnego i zawodów miłosnych doświadczyłem ,a teraz się dziwię ,jak odporny psychicznie jestem , jakby tamto to był jakiś horror co widziałem w kinie ,jakbym dostał 2 szansę od Boga /Losu

                                                    I mimo 48 ponad lat ,czuję się na 18 lat .

                                                    Trzymam za ciebie kciuki ,miej wiarę w siebie i nowe życie w sobie ,a jeśli zrobisz ,co możesz ,resztę problemów i zmartywień powierz Bogu ,by tylko on może ci pomóc .a on zna ludzkie myśli i uczucia .

                                                    Pozdrawiam ,i życzę powodzenia ,oraz wiele pogody ducha :)
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 15.10.16, 15:31
                                                    współczuję Ci bardzo, ale ....
                                                    gdybym miała wybór między takim mężem a dzieckiem, ja wybrałabym dziecko.
                                                    nie mogłabym żyć z takim człowiekiem pod jednym dachem, nikt nie zasługuje na takie traktowanie. Bardzo, bardzo smutne.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 15.10.16, 15:37
                                                    to jest punkt zwrotny, cokolwiek teraz byś zadecydowała i tak już nie ma powrotu do starego układu, sytuacja obnażyła prawdę w całej okazałości. Już nie będzie tak jak było, więc odwagi i zrób samodzielny krok naprzód, dasz sobie radę, a pierwsze kroki skieruj do psychoterapeuty. Jeszcze będziesz losowi wdzięczna za tą zmianę, choć teraz zostałaś wyrwana ze strefy komfortu i życie przymusza Cię do podjęcia stanowczych decyzji, sama byś się nie zdecydowała, a tak życie zadecydowało za Ciebie, to może jest takie zło co na dobre wychodzi. Życie zależnym ekonomicznie od kogoś kto Tobą pomiata to masakra, żadna bieda, nawet głód nie jest od tego gorszy, możesz mi wierzyć. Bardziej bałabym się tego człowieka i ran jakie Ci zadaje niż biedy.
                                • klaudia1508 Re: depresja a ciąża 14.10.16, 18:38
                                  Leki nie są bezpieczne w 100% ale życie w depresji i panicznym lęku też bardzo szkodzą. Ja na twoim miejscu skorzystałabym jak najszybciej z psychoterapi. Poważnie po kazdej sesji mi trochę lżej co nie zmienia faktu że choroba moja od tego nie mija ale ja mam chorobę czysto endogenną i tylko leki mogą pomóc. Ty możesz cierpieć na depresję i panikę spowodowaną sytuacją a na to psychoterapia pomaga. To twoja decyzja aczkolwiek I trymestr jest bardzo ryzykowny. Jeżeli jednak zdecydujesz się brać leki to nie obarczaj się tym wiele kobiet bierze leki w ciąży bo musi. Ryzyko wzrasta nieznacznie interesowałam się tym. Ja mam też pod górę silne stany depresyjne. To będzie moje pierwsze dziecko wyśnione i wymarzone. Staram się nie myśleć na zapas, mam nadzieje że wytrwam całą ciążę bez leków, ale narazie próbuje przetrwać I trymestr. Jednego dnia jest tak że myślę że dam radę na pewno, innego że chce leki jak najszybciej. Nie daj się mężowi. Strasznie egoistyczne jest mówienie że to twój problem i masz się ogarnąć. Myślę że psychoterapia jest Ci niezbędna w takim stanie. Pomyśl o tym.
                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 14.10.16, 18:47
                                    Zgadzam się, psychoterapia powinna pomóc i dać wsparcie, na miejscu Karli od tego bym zaczęła. Same leki to chyba za mało na takie problemy. Rozmowa może zadziałać lepiej niż relanium.
                                    Co do czysto endogennych depresji, wiesz że takie nie istnieją:) zawsze Twoje myślenie ma znaczenie, możesz wiele zdziałać psychoterapią, bez względu na jaka jest przyczyna depresji, sposób myślenia może pogorszyć lub złagodzić przebieg choroby.
                                    Metoda nie myślenia na zapas jest ze wszech miar słuszna, do przeżycia mamy dzisiaj, a juto bedziemy się martwić o jutro. Po jednym stopniu nie całe schody na raz i tup tup ani się obejrzysz już będziesz do przodu. Ogarnianie umysłem zbyt wielkiego zakresu czasowego wprzód lub w tył jest bardzo obciążające, przytłaczające, lepiej skupić się na chwili.
    • klaudia1508 Re: depresja a ciąża 14.10.16, 21:56
      Ja choruję na chad. Mam przebieg bardzo depresyjny. Także przyczyna leży w złej pracy mózgu. Aczkolwiek masz w 100% rację psychoterapia uczy i pomaga sposobu myślenia.
      • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 15.10.16, 01:58
        Nawet w Chad nie wszystko zależy tylko i wyłączne od neuroprzekaźników a nic od Ciebie, to nie jest takie proste że jak Chad to już się nie ma wpływu na nic, albo że jak się nie ma Chad to ma się wpływ na wszystko ale Ty to już wiesz. Dobrze sobie radzisz, i jestem pewna że będzie ok, czego Ci serdecznie życzę.
        • karla35 Re: depresja a ciąża 15.10.16, 08:10
          Dzis od chyba ponad dobrego miesiaca udalo mi sie przespac prawie cala noc :) Nie obudzil mnie atak leku... Ale musze faktycznie jesli to nie bedzie mojalo w najblizszym czasie poszukac osoby ktora mnie wyslucha i moze jakos pomoze z tego wyjsc... Z tymi lekami antydep chce sie wstrzymac do 2 trymestru bo naprawde boje sie ich brac... Na noc wzielam relanium niestety
          • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 15.10.16, 16:59
            Nie obudzilaś się bo wzięłaś relanium, tylko że ono działa tak "pięknie" tylko na początku, organizm się szybko przyzwyczaja i żeby mieć ten sam efekt co na początku trzeba zwiększać dawkę. Błędne koło. Łatwo się uzależnić.
            • karla35 Re: depresja a ciąża 15.10.16, 21:15
              Wczesniej tez wzielam sporadycznie i spac nie moglam i mialam napady leku... Dzisiejszy dzien to jakis koszmar prawie caly dzien spiecia z mezem, on niczego nie rozumie , nie chce sie zmienic... Powiedzial mi ze woli chyba wychowywac cudze dzieci niz byc ze mna:( Ja juz naprawde nie wiem co mam robic... Mysli ze nie chce tego dziecka sa przez ta cala sytuacje coraz intensywniejsze, przerazliwie sie boje... Zaczyna mnie to wszystko przerastac... Gdyby nie moja starsza corka to nie wiem co bym zrobila... ehhh dlaczego zycie jest takie trudne:(
              • ekspert.grupa_synapsis Re: depresja a ciąża 15.10.16, 22:41
                Szanowna Pani,
                wracam do tej samej myśli, którą już wyrażałem: wiele wskazuje na to, że absolutnie potrzebuje Pani leczenia depresji i to już teraz, bez czekania na cokolwiek.
                Nawet tak trudna sytuacja życiowa i rodzinna jaką Pani opisuje może być stopniowo przezwyciężana przez podjęcie najkorzystniejszych decyzji i najbardziej Panią chroniących. Napisało o tym słusznie wiele osób w tym wątku. Jednak do wykonania kroku naprzód, a także wytrzymywania bieżącego stresu potrzebne są normalne siły psychiczne i fizyczne. Wygląda jednak na to, że nie jest Pani w stanie mierzyć się w tej chwili ze swoimi problemami przede wszystkim z tego powodu, że tych sił Pani nie ma, a powodem tego braku jest nasilona depresja. Jest bardzo prawdopodobne, że bez leczenia depresji nie będzie możliwe jakiekolwiek postępowanie naprzód.

                Na pewno pewnym problemem jest znalezienie lekarza, który przeprowadziłby Panią przez leczenie w tym okresie. Jest to jednak z pewnością możliwe. Może leczenie mogłaby Pani rozpocząć pod kierunkiem tej lekarki, która już Panią badała? Może uważa Pani za właściwe znaleźć kogoś innego - proszę to, w każdym razie, zrobić jak najszybciej.

                W razie gdyby myśli i pragnienia samobójcze były silne proszę nie czekać ani chwili i zgłosić się do Izby przyjęć szpitala. W takiej sytuacji możliwe jest także wezwanie pogotowia do domu i oczekiwanie, że, w związku z myślami samobójczymi, pomoże ono szybko znaleźć się w szpitalu. Kto wie czy nie byłoby to obecnie najlepsze rozwiązanie, bo jak na razie miota się Pani od jednych myśli do drugich i nie wie co robić dalej. Pobyt w szpitalu spowodowałby też oderwanie się od bieżącej sytuacji domowej, a codzienny kontakt lekarzem w oddziale z pewnością pomógłby przezwyciężyć Pani obawy przed leczeniem i przyjmowaniem leków.

                Stanisław Porczyk, psychiatra
                Grupa Synapsis
                www.synapsis.pl
              • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 16.10.16, 00:24
                Obawiam się, choć oczywiście to tylko takie forumowe gdybanie, że mąż chyba miał już wcześniej pewne konkretne życiowe plany... obym się myliła.

                nie sądzę żeby dalsze rozmowy z nim miały w tej chwili przynieść jakiś lepszy rezultat,

                Jedyne co można by zrobić to wynegocjować jakieś zawieszenie broni, żebyś mogła chociaż trochę się pozbierać i żebyście mieli czas poukładać sobie sprawy na nowo w głowie, każdy swojej.
                Nie czekaj i zaraz w poniedziałek idź do psychiatry, niech Cię skieruje do psychoterapeuty (na NFZ trzeba mieć skierowanie, prywatnie to chyba nie ale nie jestem pewna) i ustalcie kto przejmie leczenie jak ona pójdzie na urlop. To już nie ma co odwlekać, bo faktycznie mocno Cię wzięło.
                • woxilo Re: depresja a ciąża 16.10.16, 04:20
                  Potwierdzam ,do odważnych świat należy , a największą odwagą jest zmierzenie się i pokonanie swojego strachu ,jeśli nie zrobimy tego od razu ,to co podpowiada nam nasza wewnętrzna mądrość -intuicja -głos Boga W Nas ,to potem może być za puźno , ponieważ Strach ,obawy ,zazdrość ,złość i lęki z czasem rosną ,odkładają się w podświadomości i głębszych warstywach psychiki , w przypadku ciąży wszelkie negatywne emocje i myśli matki ,odczuwa dziecko ,gdyż jest połączone z matką pępowiną ,i przeradzają się w końcu w paranoję i chorobę psychiczną -Schizofrenię Paranoidalną , a paranoje potrafią zdominować rzec zywistość psychiczną /duchową /wewnętrzną .
                  • karla35 Re: depresja a ciąża 16.10.16, 09:20
                    Jeszcze raz powtorze, ze nie mam mysli samobojczych. A piszac ze gdyby nie moja starsza corka to nie wiem co bym zrobila na mysli mialam ze mam w niej duze wsparcie. Dzis udalo mi sie przespac cala noc, oczywiscie sie budzilam ale juz bez napadow leku... Znow niestety wzielam relanium... Chce zaczekac jeszcze troche , moze to mi jakos minie? Ponoc 1 trymestr jest najgorszy bo dochodzi do tego burza hormonalna. Mam niedoczynnosc tarczycy moze i ona macza w tym palce... Dodam ze wynik ostatniego badania TSH byl w normie... Mozliwe ze maz mial inne plany zyciowe, nie ukladalo nam sie przez jakis ostatni rok. Nawiazywal znajomosci z roznymi kobietami zawsze twierdzac ze to tylko znajoma... Kryzys wieku sredniego jak mysle. Caly czas sie zasnatanowiam nad odejsciem , moze jestem naiwna ale ciagle mam nadzieje ze on sie zmieni i bedzie jak kiedys gdy urodzila sie nasza 1 corka... A moje mysli hmm raz chce tego dziecka raz nie chce , chyba to zalezy od tego jaki maz dla mnie jest sama nie wiem... Wielu rzeczy sie boje to fakt czy sobie poradze boje sie utraty wolnosci ale moze to wszystko z czasem minie?
                    • woxilo Re: depresja a ciąża 16.10.16, 10:42
                      Minie karlo napewno ,dobrze że masz takie wsparcie w siostrze ,to bezcenne ,moja matka nie miała w nikim ,a podobne piekło przechodzisz jak moja matka ,mąż jej to też był -lowelas i podrywacz erotoman ,oraz alkoholik ,po prostu miał schizofrenię , jak i mój brat ,z nimi niestety muszę mieszkać ,ze wględu na małe dochody pieniężne :(,a tarczyca odpowiada za chormonalną gospodarkę człowieka ,endokrynolog to specjalista ,od tych spraw .
                      • karla35 Re: depresja a ciąża 16.10.16, 11:22
                        Najwiekszy problem to tkwi wlasnie w moim mezu... On po prostu nie widzi zadnego problemu chce zyc jak zyl dotad wolny... Ja zajmowalam sie dzieckiem i domem a on jakby mial swoje zycie znajomi kolezanki itd. Ale tym razem sie na to nie zgodze bo to nie tylko moje dziecko, sama go sobie nie zrobilam. Chce zeby rowzniez ponosil tego konsekwencje. Tez panicznie boje sie tych zmian , bo juz nigdy nie bedzie jak dawniej. Boje sie tego dziecka, Jak juz wspomnialam raz chce raz nie chce. Wiele we mnie sprzecznych emocji... Chcialabym zeby to minelo, zebym mogla sie w kocnu zaczac cieszyc jak bylo z 1 corka... Przerazliwe sie boje badan ptenatalnych ktore mam 9 listopada czy dziecko bedzie zdrowe, a co jesli stane przed wyborem chce dziecko czy usunac bo bedzie cos z nim nie tak? :(
                • karla35 Re: depresja a ciąża 16.10.16, 12:01
                  Mardaani Tak maz mi wlasnie powiedzial ze mial inne plany na zycie jak kazdy czlowiek, ale jakie nie chcial powiedziec... Nie wiem moze to inna kobieta? Nie mam pojecia. NIe mam w nim zadnego wsparcia i tak naprawde chyba nigdy go nie mialam, bylam tak pochlonieta corka i prowadzeniem domu ze nie zwracalam na to uwagi... Teraz zaluje bo sama go takiego kawalerskiego zycia nauczylam. Dlatego go pewnie ta zmiana teraz tak boli... Mam tylko przez niego takie mysli ze dziecka nie chce, nie potrafie sobie nawet tego wyobrazic. Znow te noce nieprzespane placze, pieluchy, przychodnie, zabakowanie... itd itp po prostu mnie to przeraza i nie wiem czym to jest spowodowane... zadreczaja mnie te mysli.
                  • karla35 Re: depresja a ciąża 17.10.16, 13:49
                    Moj maz to przechodzi samego siebie... Teraz wpadl na pomysl, ze zmienia prace. Chce jezdzic na tirach za granica, gdzie pobyt w domu jest raz w miesiacu... On mnie wpedza w coraz wiekszy dolek. Nikt nie potrafi zrozumiec jego postepowania a najbardziej chyba ja. Zastanawiam sie jak ja z nim tyle lat wytrzymywalam... Musze podjac jakas decyzje albo w prawo albo w lewo, bo stoje tak po srodku i nie wiem co robic. Widze coraz mniejsze szanse na to ze sie poprawi, ciagle o wszystko obarcza mnie wina... Nie wiem czy go kocham czy to po prostu przyzwyczajenie , jestesmy 15 zaraz bedzie 16 lat po slubie... A przed slubem tez bylismy kilka lat ze soba... Przez niego nie chce miec tego dziecka , boje sie ze sobie nie poradze. Wczoraj bylam w kosciele gorzej trafic nie mogla... BYlo az 6 chrztow. Jak slyszalam jak te dzieci placza po prostu mnie mrozilo. Ze mna cos musi byc nie tak :(
                    • woxilo Re: depresja a ciąża 17.10.16, 14:49
                      karla35 17.10.16, 13:49
                      Moj maz to przechodzi samego siebie... Teraz wpadl na pomysl, ze zmienia prace. Chce jezdzic na tirach za granica, gdzie pobyt w domu jest raz w miesiacu... On mnie wpedza w coraz wiekszy dolek. Nikt nie potrafi zrozumiec jego postepowania a najbardziej chyba ja. Zastanawiam sie jak ja z nim tyle lat wytrzymywalam... Musze podjac jakas decyzje albo w prawo albo w lewo, bo stoje tak po srodku i nie wiem co robic. Widze coraz mniejsze szanse na to ze sie poprawi, ciagle o wszystko obarcza mnie wina... Nie wiem czy go kocham czy to po prostu przyzwyczajenie , jestesmy 15 zaraz bedzie 16 lat po slubie... A przed slubem tez bylismy kilka lat ze soba... Przez niego nie chce miec tego dziecka , boje sie ze sobie nie poradze. Wczoraj bylam w kosciele gorzej trafic nie mogla... BYlo az 6 chrztow. Jak slyszalam jak te dzieci placza po prostu mnie mrozilo. Ze mna cos musi byc nie tak :(

                      karla ,nigdy tak nie myśl o sobie ,jesteś wyjątkową osobą ,mającą wiele miłości w sobie ,to twój mąż jest chory umysłowo ,znam wielu takich -mitomanów ,schizofreników i alkohoków , rób co możesz puki co ,w obronie swego dobrego imienia i godności ,a,ani się obejrzysz ,jak to co złe minie ,gdysz czas leczy ,wszelkie rany .

                      Pozdrawiam ,i życzę spokojnego dnia :)
                      • karla35 Re: depresja a ciąża 17.10.16, 16:39
                        Dziekuje za cieple i mile slowa:) MOje zycie od dluzszego czasu to jedno wielkie pasmo nieszczesc. Nie potrafie sobie nadal poradzic z myslami , ze nie chce tego dziecka. Raz mi lepiej nie mysle o tym za za chwile jak mnie uderzy to jak obuchem i dostaje napadu leku.
                        • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 17.10.16, 17:37
                          a do psychoterapeuty nie poszłaś....
                        • woxilo Re: depresja a ciąża 17.10.16, 17:38
                          karla35 17.10.16, 16:39
                          Dziekuje za cieple i mile slowa:) MOje zycie od dluzszego czasu to jedno wielkie pasmo nieszczesc. Nie potrafie sobie nadal poradzic z myslami , ze nie chce tego dziecka. Raz mi lepiej nie mysle o tym za za chwile jak mnie uderzy to jak obuchem i dostaje napadu leku.

                          Cieszę się że mogłem dodać ci otuchy ,a z myślami ,to poczytaj o jodze i medytacji ,ja medytuję 30 lat ,wiesz jakie stłumienia z podświadomości wychodziły ,a wszystko co mamy w sobie ,objawia się na zewnątrz ,więc zawsze myśl poozytywnie ,i taka medytacja -znajdź sobie spokojne miejsce ,dobrze przed snem pomedytować ,by nie zabierać ze sobą negatywnych myśli i stresów z dnia ,do snu ,zamykając oczy ,i wyobrażając sobie scenę minionego dnia ,powtarzaj -to też minie ,to też minie , to też minie , dotąd aż zaśniesz i poczujesz spokój ,powtarzaj nieraz taką sesję medyhtacji ,najlepiej rano ,by mieć siły do nadchodzącego dnia , taka modlitwa (rozmowa z Bogiem )/medytacja (dialog ze swoją duszą )/kontemplacja (podziękowanie Panu Bogu za wszelkie dobro które stworzył .,w swym miłosierdziu i miłości ),i wieczorem , ja obecnie nie miewam nawert snów ,bo moja podświadomośći świadomość ,stały się jednym.
                          • karla35 Re: depresja a ciąża 17.10.16, 19:41
                            Jeszcze nie, ale chyba nie mam wyjscia musze poszukac kogos... Maz mnie codziennie dobija dzis mi zas powiedzial ze jestem nikim :( Zostane sie sama z 2 dzieci i co ja poczne? On bedzie korzystal z zycia a ja? Bede uwiazana juz zawsze:( Boje sie naprawde
                            • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 17.10.16, 20:54
                              że tak powiem, teraz to już trochę za późno na takie refleksje, skup się na działaniu i organizowaniu życia, płaczem i użalaniem się niczego tutaj nie załatwisz, na męża też pewnie płacz nie działa więc szkoda oczu i sił.
                              a nad kwestią uwiązania i zmieniania pieluch pozwól że się nie pochylę :) bo naprawdę nie widzę w tym żadnej martyrologii. Zwykła rzecz, codzienne życie, normalka, wejdź na forum dla starających się i zobacz co by kobiety oddały za zdrową ciążę i możliwość zmiany pieluch w przyszłości, może to zmieni Ci trochę optykę.
                              Możesz też zrzec się praw do dziecka po urodzeniu, nie wiem czy jesteś gotowa na taki krok, ale teoretycznie masz taką możliwość a dziecko odchowają z miłością rodzice adopcyjni. W życiu też tak czasem bywa.
                              • karla35 Re: depresja a ciąża 18.10.16, 08:20
                                Sa chwile kiedy czuje ze sobie poradze i kiedy chce miec to dziecko, ale rowniez sa chwile kiedy nie moge sobie tego nawet wyobrazic i po prostu nie chce. Bardzo sprzeczne emocje. Na szczescie zaczelam w miare nomanie sypiac. Mysle ze gdyby moj maz by byl inny ja bylabym szczesliwa ta ciaza. Staram sie go namowic abysmy jednak poszli na terapie malzenska , on musi zrozumiec jak ja sie czuje jakie mam obawy itd. Mysle ze to by moglo nam pomoc oczyscic nasz zwiazek a jesli to nie pomoze to jednak nie ma sensu w tym tkwic moze jakos sobie sama poradze z 2 dzieci , nie wiem...
                                • woxilo Re: depresja a ciąża 18.10.16, 10:53
                                  karla35 18.10.16, 08:20
                                  Sa chwile kiedy czuje ze sobie poradze i kiedy chce miec to dziecko, ale rowniez sa chwile kiedy nie moge sobie tego nawet wyobrazic i po prostu nie chce. Bardzo sprzeczne emocje. Na szczescie zaczelam w miare nomanie sypiac. Mysle ze gdyby moj maz by byl inny ja bylabym szczesliwa ta ciaza. Staram sie go namowic abysmy jednak poszli na terapie malzenska , on musi zrozumiec jak ja sie czuje jakie mam obawy itd. Mysle ze to by moglo nam pomoc oczyscic nasz zwiazek a jesli to nie pomoze to jednak nie ma sensu w tym tkwic moze jakos sobie sama poradze z 2 dzieci , nie wiem...

                                  Widzisz karla wielkie postępy ztrobiłaś ,na swej drodze ku dobremu /lepszemu ,wszystko wymaga czasu ,nie od razu kraków zbudowano ,tylko cegła po cegle ,spróbuj namówić męża na terapię małżeńską ,jak piszesz ,albo sama będziesz tak silna z czasem ,że nieraz się zdziwisz , jak było kiedyś ,a życie potrafi zaskoczyć .

                                  Pozdrawiam i życzę powodzenia :)
                                • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 18.10.16, 14:06
                                  Terapia małżeńska kiedy mąż mówi takie rzeczy to raczej musztarda po obiedzie. Oczywiście możesz próbować, bo to Twoje życie i Twoje decyzje i Twoje konsekwencje, ale szanse są raczej mizerne. Niezależnie od terapii dla par idź najpierw sama ze sobą do terapeuty.
                                  Ode mnie to już wszystko, i tak już za dużo napisałam. Trzymaj się i życzę Ci wszystkiego dobrego.
                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 20.10.16, 14:13
                                    Na terapie jeszcze nie poszlam jest mi troche lepiej. Za to bylam wczoraj u prawnika, moj maz mnie ostatnio popchnal ze sie przewrocilam. Jestem spokojniejsza bo mam go w garsci musi mi zapewnic mieszkanie alimenty na dzieci i na mnie. Wiec terapia juz raczej nie ma sensu a i jak z dala od niego bede to i mi zle samopoczucie minie tak mysle.
                                    • woxilo Re: depresja a ciąża 20.10.16, 15:57
                                      karla35 20.10.16, 14:13
                                      Na terapie jeszcze nie poszlam jest mi troche lepiej. Za to bylam wczoraj u prawnika, moj maz mnie ostatnio popchnal ze sie przewrocilam. Jestem spokojniejsza bo mam go w garsci musi mi zapewnic mieszkanie alimenty na dzieci i na mnie. Wiec terapia juz raczej nie ma sensu a i jak z dala od niego bede to i mi zle samopoczucie minie tak mysle.

                                      I o to chodzi ,karla ,dobrze myślisz .

                                      Powodzenia :)
                                      • karla35 Re: depresja a ciąża 21.10.16, 15:25
                                        Zapisalam sie na terapie, ale niestety musze czekac jeszcze miesiac:( A dzis czuje sie koszmarnie, mam bardzo zle mysli w glowie, Nie chce dziecka , nie chce meza , chce zyc jak wczesniej... Plakac mi sie chce co chwila , mam naprawde mega dolka. Czuje sie bardzo samotna nie wiem jak ja to wszystko wytrzymam, jestem chyba slaba... Nie nadaje sie do niczego, beznadziejna. Maz mnie nie rozumiem , nikt mnie nie rozumie. Kazdy mowi bedzie dobrze... Ale jak? Skoro czuje sie coraz gorzej... Czy to mi minie? Miesiac do terapi , nie wiem czy mnie wczesniej gdzies nie zamkna...
                                        • ekspert.grupa_synapsis Re: depresja a ciąża 21.10.16, 16:10
                                          Szanowna Pani,
                                          potwierdzam to co napisałem w dniu: 15.10.16, 22:41
                                          Trudno coś do tego dodać. Proszę o ponowne przeczytanie.
                                          Z szacunkiem
                                          Stanisław Porczyk
                                          Grupa Synapsis
                                          www.synapsis.pl
                                        • woxilo Re: depresja a ciąża 21.10.16, 16:16
                                          karla35 21.10.16, 15:25
                                          Zapisalam sie na terapie, ale niestety musze czekac jeszcze miesiac:( A dzis czuje sie koszmarnie, mam bardzo zle mysli w glowie, Nie chce dziecka , nie chce meza , chce zyc jak wczesniej... Plakac mi sie chce co chwila , mam naprawde mega dolka. Czuje sie bardzo samotna nie wiem jak ja to wszystko wytrzymam, jestem chyba slaba... Nie nadaje sie do niczego, beznadziejna. Maz mnie nie rozumiem , nikt mnie nie rozumie. Kazdy mowi bedzie dobrze... Ale jak? Skoro czuje sie coraz gorzej... Czy to mi minie? Miesiac do terapi , nie wiem czy mnie wczesniej gdzies nie zamkna...

                                          karla ,każdy ma złe dni ,to minie ,wierz mi ,ile ja miałem takich dołów ,nawet kiedyś myśli samobójcze ,tak było mi źle ,ale teraz jestem silniejszy ,ale bardzo samotny , też nikt mnie nie rozumie ,żadnej bratniej duszy , z kim pogadać na co dzień ,pożartować ,a jestem człowiekiem ,którego każdy wydaje się że dobrze zna ,a nie zna mnie naprawdę nikt ,bo jestem człowiekiem - mądrym ,kreatywnym ,kochającym ,czułym ,cierpliwym ,wyrozumiałym i pracowitym ,czuję się jakbym był w obcym kraju ,albo jak człowiek z przyszłości
                                          • karla35 Re: depresja a ciąża 22.10.16, 10:54
                                            Jakis namiar mozesz dac blizszy niz forum?
                                            • woxilo Re: depresja a ciąża 22.10.16, 11:45
                                              karla -psycholog ,jaskiś dobry i sprawdzony ,zaufana przyjaciółka ,lub ksiądz , czy moja rada ,możesz mieć nieraz chuśtawki nastrojów i emocjonalną karuzelę ,ale przeczekaj ,skoro zapisaś się na terapię .

                                              Pozdrawiam ,i życzę powodzenia :)
                                              • karla35 Re: depresja a ciąża 24.10.16, 21:38
                                                Nie wiem czy wytrwam do terapii. Codziennie miotaja mna te same mysli , ze nie chce tego dziecka , nie potrafie sobie tego wyobrazic. Mysle o aborcji chyba jest na to czas, nie wiem czy pozniej bym tego zalowala czy nie. Sama nie wiem co jest lepsze... Ja po prostu zaczynam chyba wariowac...
                                                • ekspert.grupa_synapsis Re: depresja a ciąża 24.10.16, 22:50
                                                  Szanowna Pani,
                                                  Pomoc psychologiczna na pewno jest Pani potrzebna, ale wydaje się, że równie ważne, żeby była Pani diagnozowana i leczona jeśli ma Pani depresję. Trzeba równolegle korzystać z pomocy lekarza psychiatry. Pani stan chyba się nie poprawia, z tego co Pani pisze, jest gorzej. Koniecznie musi Pani o siebie zadbać i trafić na diagnozę. Jeśli choruje Pani na depresję, sama terapia może nie wystarczyć, potrzebuje Pani rzetelnej diagnozy i decyzji, co potem. W depresji myślenie jest zmienione, wszystko wydaje się trudne i nie do przezwyciężenia, jednak leczenie pomaga i zmniejsza cierpienie. Dobrze by było żeby Pani skontaktowała się ze swoim lekarzem, ewentualnie poszukała kogoś innego.
                                                  Czy w czasie kiedy czeka Pani na pomoc psychologiczną, jest ktoś, kto może Panią wesprzeć? Czy jest jakaś rodzina, albo znajomi, z którymi może Pani rozmawiać?
                                                  Pozdrawiam, Joanna Jaroszek, psycholog
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 25.10.16, 11:19
                                                    Jest mama. I znajomy. Ale ja mam wrazenie ze nikt mnie nie rozumie... Dlaczego ciagle mam te same mysli w glowie ze nie chce tego dziecka? Od dzis zaczelam brac proszki PRAM , na depreseje ktore wczesniej mi zapisal psychiatra, nie daje juz rady sama ze soba a do terapii jeszcze tak daleko... Mysle o aborcji , ale nie boje co inni o mnie pomysla albo czy ja nie bede miec pozniej wyrzutow sumienia... Moja pierwsza ciaza byla piekna a teraz rozgrywa sie prawdziwny koszmar. Dzis znow nie spalam ani na chwile nie moge wylaczyc myslenia. Boje sie tych wszystkich zmian
                                                    , nie chcialabym niczego zmieniac w swoim zyciu. Cos ze mna jest nie tak , nie chce wlasnego dziecka... Jestem jak wyrodna matka , zly czlowiek... Dlaczego ja nie potrafie sie cieszyc...
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 25.10.16, 12:32
                                                    Karla ,za stan niechcianych myśli i emocji twoich odpowiada daiecko w twym łonie ,które za pomocą pępowiny jest z tobą połączone ,z tywoim systemem nerwowym , u ludzi którzy nie są w ciąży ,nazywa się to gębią psychiczną -podświadomością ( mowa snów i marzeń sennych ) ,a z psychologii -wewnętrznym dzieckierm ,lub Bogiem.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 25.10.16, 12:55
                                                    już nieco odpływasz, lepiej wróćmy na ziemię
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 25.10.16, 13:27
                                                    Wporządku ,ok. :)
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 25.10.16, 12:35
                                                    Tak zastanawiam się nad Tobą i zastanawiam i nic mi tu do siebie nie pasuje, nie umiem Cię rozgryźć.
                                                    Z Twojego wpisu wynikało że planowałaś tę ciążę, chciałaś, a teraz piszesz tak jak nastolatka która wpadła z nieodpowiednim chłopakiem. Jak to możliwe, co się takiego stało że tak bardzo Ci się odmieniło? Chodzi o komfort życia, o finanse? myślałaś że ciąża automatycznie sprawi że między Tobą i mężem będzie tak jak było kiedy byłaś w ciąży z pierwszą córką? dlaczego tak bardzo wystraszyłaś się tego drugiego dziecka skoro zawsze chciałaś?
                                                    Żebyś jeszcze była z tym sama i miała widmo głodu ale nie, wspierają Cię, matka, przyjaciele, córka. Czy chodzi o faceta? To jego miało to dziecko zatrzymać?
                                                    Nie odpowiadaj mi na te pytania, odpowiedz sobie.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 25.10.16, 12:54
                                                    Zawsze mowilam ze bym chciala, a teraz jestem przerazona. Nie rozumiem co sie ze mna dzieje... Polozylam sie dzis po pol godziny wstalam az sie cala trzeslam, dostalam chyba jakiegos napadu leku... Myslalam ze ciaze przejde tak samo jak z piewsza corka czyli dobrze. A jest ze mna coraz gorzej i nie chodzi tu o meza. Nie wiem wlasnie co sie za mna stalo, czuje zenie chce tego dziecka boje sie oanicznie. Wiem , jestem irracjonalna z jednej strony lykam witaminy staram sie zdrowo odzywiac a z drugiej nie moge zniesc mysli ze mam dziecko w sobie. Moze ja po prostu zaczynam wariowac? A najgorsze ze czuje ze nikt mnie nie rozumie...Jestem psychicznie wykonczona nie wiem co robic. Czy ten zly stan minie? Czy lepiej usunac to dziecko bo moze byc jeszcze gorzej... Nie wiem po prostu nie wiem. Nie rozumiem samej siebie...
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 25.10.16, 14:21
                                                    Zaczęłaś brać leki, na początku one mogą znacznie nasilać stany lękowe, skontaktuj się proszę z lekarką i powiedz jej o tym "ataku". Być może to skutek działania leku.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 25.10.16, 18:43
                                                    Czy one pomoga mi poczuc sie lepiej? Nigdy takich lekow nie przyjmowalam... Nigdy sie tak nie czulam... Nic z tego nie rozumiem , nie rozumiem co sie ze mna dzieje. Boje sie ze to nie minie. Ciagle te natretne mysli codziennie to samo , wykoncze sie za chwile...
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 25.10.16, 20:25
                                                    karla35 25.10.16, 18:43
                                                    Czy one pomoga mi poczuc sie lepiej? Nigdy takich lekow nie przyjmowalam... Nigdy sie tak nie czulam... Nic z tego nie rozumiem , nie rozumiem co sie ze mna dzieje. Boje sie ze to nie minie. Ciagle te natretne mysli codziennie to samo , wykoncze sie za chwile...

                                                    karla , każdy ma problemy z podświadomymi myślami (tzw.duchy) ,jeśli walczy się z myślami ,to one się tylko nasilają , nawet w snach jako koszmary będą się ukazywać ,po prostu pozwól im być ,i nie przejmuj się tak ,bo albo ty zapanujesz nad sobą /myślami ,albo twoje myśli (energia psychiczna /umysłowa / duchowa ) zapanują nad tobą , powodując równocześnie choroby i dolegliwości ciała ,gdyż psychika i myślenie ,mają ogromny wpływ na ciało .
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 27.10.16, 06:47
                                                    karla35 25.10.16, 18:43
                                                    Czy one pomoga mi poczuc sie lepiej? Nigdy takich lekow nie przyjmowalam... Nigdy sie tak nie czulam... Nic z tego nie rozumiem , nie rozumiem co sie ze mna dzieje. Boje sie ze to nie minie. Ciagle te natretne mysli codziennie to samo , wykoncze sie za chwile...

                                                    W dzisiejszych czasach to jest III wojna światowa psycho-troniczna /parapsychologiczna ," wampiryzm psychiczny " jednemu damy przesył tej energii a z kogoś innego wyssiemy ( zaszkodzi to danemu człowiekowi -pogorszeniem stanu zdrowia fizycznego ,duchowego ,psychicznego ,ermocjonalnego i umysłowego ,oraz zachwianiem emocjonalnym ), i tak w kółko ,przecież Rei Ki ,jest energią naturalną ,kosmiczną , ogólnie dostępną ,krążącą swobodnie po wszechświecie i planecie ziemia , nie ma barier dla przepływu tej energii w przestrzeni ,ani ram czasowych i jest całkowitym bezsensem stwierdzenie jakoby ,ktoś uzdrawiał energią rei ki ,czy inaczej parapsychicznie czy energetycznie , przecież aby uzdrawiać wystarczy -dobre słowo ,wsparcie psycho-terapeutyczne ,uśmiech , miłość ,wzajemny szacunek ,wsparcie psycho-duchowe =energetyczno-emocjonalne .
                                                  • ekspert.grupa_synapsis Re: depresja a ciąża 26.10.16, 22:48
                                                    Szanowna Pani,
                                                    Tu na forum może Pani dostać pewien rodzaj wsparcia, ale bardzo ważne jest żeby była Pani pod uważną opieką lekarza i psychologa. Szczególnie ważna jest ta opieka lekarza kiedy jest Pani w ciąży. Nie wystarczy, że zacznie Pani brać lekarstwa - trzeba zgłaszać to jak Pani się czuje lekarce, która Panią prowadzi. Bo tak, to rzeczywiście jest Pani sama, również w kwestii leczenia. Proszę próbować skontaktować się z lekarką, jeśli to się nie uda, to może Pani szukać pomocy, u kogoś innego - tak jak pisałam ważne, żeby Pani mogła z tym lekarzem rozmawiać, pytać o różne sprawy. Może Pani też zapytać w tej Poradni, w której czeka Pani na wizytę do psychologa, czy nie ma wcześniejszego terminu, powiedzieć że sprawa jest pilna. Proszę też rozmawiać z tymi osobami, które są Pani życzliwe. Nikt nie czuje dokładnie tego, co Pani w tym momencie, może nie jest w takiej samej sytuacji, ale to nie znaczy, że nie może Pani rozumieć. Dla mnie uderzające jest to, że Pani z jednej strony bardzo potrzebuje, a z drugiej strony, cały czas nie trafia do profesjonalnej pomocy.
                                                    Pozdrawiam, Joanna Jaroszek, psycholog
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 27.10.16, 08:36
                                                    Nadal nie moge spac w nocy. Ciagle te same mysli w glowie bijace sie, Chce tego dziecka a za chwile nie chce. Cos ze mna nie tak. Przerazliwie sie boje i nie rozumiem co sie ze mna dzieje... Czy podolam nowym obowiazkom? Przeciez mam juz 15 latenia corke to wszystko bylo tak dawno temu... Panicznie sie boje, zaczelam wymiotowac... Jak pozbyc sie tych wszystkich natretnych mysli w glowie? Ze dziecka nie chce? Dlaczego nikt nie potrafi mi pomoc :(
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 27.10.16, 09:57
                                                    karla35 27.10.16, 08:36
                                                    Nadal nie moge spac w nocy. Ciagle te same mysli w glowie bijace sie, Chce tego dziecka a za chwile nie chce. Cos ze mna nie tak. Przerazliwie sie boje i nie rozumiem co sie ze mna dzieje... Czy podolam nowym obowiazkom? Przeciez mam juz 15 latenia corke to wszystko bylo tak dawno temu... Panicznie sie boje, zaczelam wymiotowac... Jak pozbyc sie tych wszystkich natretnych mysli w glowie? Ze dziecka nie chce? Dlaczego nikt nie potrafi mi pomoc :(

                                                    przecież niejeden chce ci pomóc KARLA :) ,ale jest najważniejszy warumrek ,bez tego poprawy nigdy nie będzie ,a może być nawet gożej -TY MUSISZ CHCIEĆ SIĘ OTWORZYĆ ,POWIEDZIEĆ WSZYSTKO I ZAUFAĆ TERAPEUCIE CZY PODOBNIE ,NA 100 % WIERZĄC W WYZDROWIENIE
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 27.10.16, 11:16
                                                    Jest ze mna psychicznie coraz gorzej. Boje sie juz chyba sama siedziec w domu... W mojej glowie wciaz te same mysli i strach. Co robic? Mysle naprawde o aborcji , zastanawiam sie tylko czy po tym nie bedzie tylko gorzej... :(
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 27.10.16, 12:48
                                                    Sztab ludzi chce Ci pomóc, ale z jakiegoś powodu Ty czujesz że nikt Cię nie rozumie.
                                                    Nikt Ci nie może powiedzieć co Ty masz zrobić. To Twoje życie, Twoje decyzje, Ty poniesiesz ich konsekwencje.
                                                    Co do tych myśli, sama je sobie generujesz, sama je nakręcasz, oczywiście nie robisz tego celowo, ale przecież nikt Ci ich łopatką do głowy nie nakłada. To o czym myślisz generuje to jakie emocje Ci towarzyszą, a myślisz w sposób wybitnie negatywny.
                                                    Niestety na tym polega piekło depresji że człowiek nie umie się tego zaklętego kręgu wyrwać, z jakiegoś powodu widzi wszystko w czarnych barwach, jest jak za grubą ścianą. Ludzie Ciebie chcą wspierać, starają się zrozumieć ale za tą ścianę niewiele już dociera. Leki naprawdę pomagają, ale niestety nie zawsze pierwszy lek jest tym trafionym, czasem trwa dość długo zanim człowiek poczuje się lepiej, to nie są takie leki że zażyjesz i od razu poczujesz różnicę, dopiero po jakimś czasie.

                                                    a teraz będą szczera i pewnie pożałuję tej szczerości ale czuję że muszę to napisać
                                                    Czasem mam wrażenie że piszę tu z własną matką będącą w ciąży ze mną, decyzja pod wpływem impulsu, chęć naprawy kulejących relacji i odrzucenie kiedy ojciec dziecka nie akceptuje ciąży, konsekwencje - brak pozytywnych uczuć, być może właśnie depresja, chłód emocjonalny? i moje życie bez matczynej miłości, z nienawiścią ojca, takie malutkie piekiełko. Całe życie człowiek próbuje to zrozumieć czym zawinił że go nie pokochano, nie chciano, nie zaakceptowano? Całe życie chce zapracować na milość rodziców, i nigdy się to nie uda.
                                                    Chyba dlatego tak bardzo próbowałam Cię jakoś wesprzeć, skierować twoje myślenie na lepsze tory, żeby Ciebie i tego dziecka nie spotkał taki los, ale widzę że tak po prostu w życiu czasem bywa i nikt nic na to nie poradzi.
                                                  • ekspert.grupa_synapsis Re: depresja a ciąża 27.10.16, 13:59
                                                    Dziękuję za to, co Pani napisała, Pani mardaani. Pozwala mi to lepiej zrozumieć także inne Pani wpisy na forum.

                                                    Pani karla35 można bardzo wiele pomóc, ale musi tu "zaskoczyć", czyli spotkać się, kilka rzeczy. Niemal na pewno leczenie farmakologiczne (ale w ścisłym kontakcie z lekarzem!), porządna pomoc psychoterapeutyczna, obiektywne możliwości i oczywiście chęć do skorzystania z takiej złożonej pomocy. To kilka rzeczy naraz, ale to jest po prostu potrzebne. Na razie tego wszystkiego nie ma. Sama rozmowa na forum może być pewnym wsparciem, ale problemu nie rozwiąże.

                                                    Stanisław Porczyk, psychiatra
                                                    Grupa Synapsis
                                                    www.synapsis.pl
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 27.10.16, 14:02
                                                    dziekuję
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 27.10.16, 14:20
                                                    Proszę .
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 27.10.16, 14:26
                                                    Drzewko Ci się pomyliło, to była odpowiedź do doktora Porczyka :)
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 28.10.16, 07:30
                                                    Nie spie znow od 1... Wymiotuje kilka razy dziennie i moj stan psychiczny nadal taki sam , niestety coraz gorszy... Udalo mi sie wizyte juz zalatwic u Pani psychoterapeutki na poniedzialek. Zastanawiam sie tylko czy bedzie mi w stanie pomoc, leki biore czytalam ze z poczatku moze byc pogorszenie stanu jaki wlasnie zauwazylam. Oby mi to minelo i mogla jeszcze sie z tego cieszyc, bo nie wiem czy wytrwam tak do maja... Co do aborcji wczoraj mi wlasnie maz powiedzial ze widzi jak sie bardzi mecze moze lepiej usnac zebym sie lepiej poczyla. Tylko to nie jest rozwiazanie tak mi sie wydaje, boje sie ze czulabym sie po tym jeszcze gorzej. I co byl by ze mne za czlowiek gdybym sie tego dopuscila... Chcialabym poczuc wewnetrzy spokoj bez natretnych mysli, wtedy moglabym cieszyc sie ciaza jak za 1 razem. Tylko czy to kiedys nastapi? Pewnie ze boje sie nowych obowiazkow 15 lat to jednak dluga przerwa ale jesli dalam rade dobrze wychowac jedno dziecko to i podolam z 2 tak mysle. Boje sie tylko ze nie pokocham go tak bardzo jak pierwsze ale moze to przyjdzie naturalnie wszystko ? Modle sie o to zeby tak bylo.
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 28.10.16, 08:29
                                                    Karla ,minie na pewno ,jeszcze się będziesz z tego śmiać ,wiesz jakie piekło ja przeżyłem ,twoje problemy teraz wydają mi się niewinnym epizodem w życiu .

                                                    pozdrawiam i życzę wytrwałości ,pogody ducha ,zdrowia i wiele powodzenia w życiu ,z wyrazami szacunku -Darek .
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 28.10.16, 09:51
                                                    Co chwila mam ataki leku , az mnie pali w klatce piersiowej... Skad to sie u mnie wzielo? Skoro nigdy tak nie mialam , nigdy na nic takiego nie chorowalam... Odczuwam ciagle paniczny strach i nie da sie nad tym zapanowac. To straszne zeby w ciazy tak sie czuc nigdy nie przypuszczalam ze moze byc az tak zle z kims... Nie moge uzyskac spokoju ciagle w napieciu i ciagle te same mysli w glowie... Paniczne boje sie zmian...
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 28.10.16, 10:30
                                                    Nad panicznym strachem da się zapanować, ale trzeba chcieć.
                                                    Nad myślami też, ale trzeba chcieć.
                                                    Wyobraź sobie że nie jesteś w ciąży, zaraz się uspokoisz.
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 28.10.16, 11:47
                                                    Dokładnie tak :)
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 28.10.16, 17:01
                                                    Staram sie jak tylko moge , ale to nic nie daje. Nie wiem czy to wytrzymam. Latwo jest powiedziec musisz nad tym zapanowac, ale nie da sie choc bardzo by sie chcialo. Nie moge spac , malo jem schudlam... Jak zapanowac nad tym? Ciegle te uczucie goraca w klatce i paniczny strach... Czuje sie juz psychicznie wykonczona. Lek biore dzis 4 dzien po pol tabletki od jutra pelna dawka czyli cala kapsulka.
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 28.10.16, 19:00
                                                    karla35 28.10.16, 17:01
                                                    Staram sie jak tylko moge , ale to nic nie daje. Nie wiem czy to wytrzymam. Latwo jest powiedziec musisz nad tym zapanowac, ale nie da sie choc bardzo by sie chcialo. Nie moge spac , malo jem schudlam... Jak zapanowac nad tym? Ciegle te uczucie goraca w klatce i paniczny strach... Czuje sie juz psychicznie wykonczona. Lek biore dzis 4 dzien po pol tabletki od jutra pelna dawka czyli cala kapsulka.

                                                    Może to te leki ,nie futruj się tyle , lekomania jest jak narkomania ": Leki nasenne i uspokajające stosowane nadmiernie mogą prowadzić do uzależnienia.
                                                    Uzależnienie można podejrzewać, jeśli:

                                                    leki stosuje się codziennie dłużej niż 4-6 tygodni; stosuje się doraźnie częściej niż 4x tygodniowo przez różnie długi okres zależny od rodzaju leku, głównie od okresu biologicznego półtrwania oraz dawki.
                                                    dochodzi do zwiększonej tolerancji leku: dawki przepisane początkowo hamujące niekorzystne objawy/umożliwiające sen przestają działać i potrzebne jest zwiększenie dawek.
                                                    dochodzi do zależności psychicznej – polegania na lekach w radzeniu sobie z problemami, szybkie uśmierzanie napięcia psychicznego; „głód” leku.
                                                    odstawienie leku powoduje gwałtowny wzrost lub nawrót objawów, na które lek był przepisany, a także powstanie tzw. zespołu abstynencyjnego (odstawiennego): drżenie rąk lub ciała, zawroty głowy, niepokój lub pobudzenie, zmęczenie, płaczliwość i pogorszenie nastroju, drażliwość, niemożność skupienia uwagi, biegunka, sztywność mięśni. Nasilenie zespołu abstynencyjnego zależy od czasu uzależnienia i wielkości przyjmowanej dawki leku. W przypadku nagłego odstawienia dużej dawki benzodiazepin może dojść do pobudzenia, napadu padaczkowego, halucynacji.
                                                    przyjmowanie leku mimo występowania obecnych skutków ubocznych czy świadomości destrukcyjnego działania leków uspokajających lub nasennych przyjmowanych przewlekle; zwiększanie działania leków przez mieszanie z innymi środkami psychoaktywnymi lub z alkoholem.
                                                    przeznaczanie dużej ilość czasu, pieniędzy czy energii w celu zdobycia leków („wypraszanie” przepisania leków u różnych lekarzy, zdobywanie leków nielegalnie).
                                                    Następny rozdział
                                                    Wprowadzenie Leki uzależniające Działanie leków Objawy uzależnienia Leczenie uzależnienia Skutki uboczne Test badający uzależnienie
                                                    Depresja Schizofrenia Lęki CHAD Bezsenność Otępienie Odżywianie Natręctwa Uzależnienia Stres Testy
                                                    Dłużej trwające napięcie związane z pracą czy trudną lub nieakceptowaną sytuacją osobistą może skutkować pojawieniem się depresji. Zachorowanie na depresję wiąże się z pogorszeniem funkcjonowania człowieka w sferze osobistej, rodzinnej, zawodowej i towarzyskiej – społecznej. Objawy depresji Rozpoznanie depresji Podziały depresji Przyczyny depresji Leczenie depresji Myśli samobójcze Psychoterapia Pomóc sobie w depresji Geriatryczny test depresjiTest depresji Becka Schizofrenia jest w ogólniejszym pojęciu zaburzeniem psychotycznym. Podczas psychozy dochodzi do zmiany myślenia, odczuwania i zachowania człowieka, podporządkowanego objawom psychotycznym. Krótkotrwałą psychozę niespowodowaną używkami, narkotykami, otępieniem czy urazem mózgu nazywamy zespołem paranoidalnym. Rozpoznanie schizofrenii Leczenie schizofrenii Czy schizofrenię można wyleczyć? Lęki w schizofrenii Dziedziczność schizofrenii Wpływ alkoholu Wpływ narkotyków Kwestionariusz wglądu Najczęstszą formą lęku jest niepokój. Przybiera on różne formy, np. zamartwiania czy napięcia psychicznego lub odczuwanego w ciele. Właśnie cielesne objawy lęku bywają dość często mylone z wystąpieniem choroby somatycznej Objawy zaburzeń lękowych Rozpoznanie Lęk paniczny Agorafobia Lęk społeczny Lęk paniczny Lęk uogólniony Fobie specyficzne Objawy i leczenie Test na fobię społeczną Choroba afektywna dwubiegunowa (CHAD) charakteryzuje się występowaniem w życiu epizodów depresji i manii, depresji i hipomanii, lub samej manii (najrzadziej).RozpoznanieObjawy CHADOdmiany zaburzeniaLeczenie CHADOd czego zależy rokowanie?Zaburzenia afektywne – test Jak odróżnić przygodną bezsenność od zaburzenia snu o znaczeniu klinicznym?
                                                    Czy zaburzenia snu trzeba leczyć? Kiedy podjąć decyzję o zgłoszeniu się do lekarza z powodu zaburzeń snu? Diagnoza, leczenie bezsenności. Rozpoznanie bezsennosciBezsenność okresowaBezsenność przewlekłaSkutki bezsenności przewlekłejPrawidłowa higiena snu Zaburzenia snuRola snuOtępienie rozpoznaje się jeżeli osoba doznaje postępujących i nieodwracalnych zaburzeń pamięci uniemożliwiających samodzielne funkcjonowanie. Zaburzenia pamięci początkowo dotyczą pamięci świeżej – osoby dotknięte otępieniem często szukają swoich rzeczy, powtarzają kilkakrotnie wypowiedzi. Przyczyny i objawyDefinicja otępieniaLeczenie objawów otępieniaZaburzenia odżywiania osób dorosłych związane są z zaburzeniami w przyjmowaniu pokarmów na podłożu psychicznym. Niekiedy występują w połączeniu z innymi chorobami, np. uzależnienie lub depresja. Bulimia (żarłoczność psychiczna) jest zaburzeniem odżywiania charakteryzującym się napadami objadania się i prowokowanego potem wymiotowania. Bulimię rozpoznaje się gdy napady objadania się występują 2 lub więcej razy w tygodniu przez co najmniej 3 miesiące. Zaburzenia odżywianiaZespół jedzenia nocnegoAnarchia żywieniowaNapady objadania sięZespół przeżuwaniaBulimiaAnoreksjaKompulsywne objadanie sięOrtoreksjaZasady zdrowego żywieniaOrtoreksja-test Zespół natręctw, zespół anankastyczny, zaburzenie obsesyjno-kompulsywne, OCD (z ang. obsessive-compulsive disorder).
                                                    Zespól natręctw jest zaburzeniem, które cechuje występowanie natrętnych myśli, wyobrażeń i/lub czynności natrętnych w stopniu, który powoduje dyskomfort i utrudnia funkcjonowanie życiowe. Objawy zespołu natręctw Charakterystyka zespołu natręctw Obraz kliniczny zaburzenia obsesyjno-kompulsywnego Patogeneza zespołu natręctw Osobowość anankastyczna Leczenie natręctw Marihuana jest narkotykiem – czyli substancją uzależniająca. Używanie jej powoduje nieodwracalne zmiany w ośrodkowym układzie nerwowym.
                                                    Do uzależnienia od leków uspakajających lub nasennych dochodzi, jeżeli leki te przyjmowane są codziennie, w stałych dawkach przez okres dłuższy niż 4-6 tygodni.Marihuana skutki użycia Uzależnienia od leków działanie leków uzależniających objawy uzależnienia od leków leczenie uzależnienia skutki uboczne benzodiazepin Uzależnienie od nikotynytest uzależnienia od benzodiazepin Stresem można nazwać naruszenie wewnętrznej równowagi człowieka a każdą sytuację zaburzającą naszą wewnętrzną równowagę (biologiczną lub psychiczną) nazywamy stresorem.
                                                    Stresorem będzie zarówno przeziębienie, problemy małżeńskie jak i awans w pracy. Stres – wstęp Podział reakcji stresowych Biologiczny mechanizm stresu psychicznego Zaburzenia adaptacyjne Trwała zmiana osobowości Predyspozycje do większej podatności na stresujące wydarzenia Zaburzenie stresowe pourazowe Leczenie zaburzeń stresowych i adaptacyjnych Testy spełniają jedynie rolę pomocniczą, przydatną do samooceny – wynik testu nie oznacza jednak diagnozy lekarskiej. Test Becka – skala depresji Geriatryczny test depresjiTest na fobię społeczną Uzależnienie od benzodiazepin Uzależnienie od nikotyny Skłonności do ortoreksjiKwestionariusz wglądu w schizofrenięTest zaburzeń dwubiegunowych
                                                    Gabinet: ul.Ks.Skorupki 98c/1, 85-156 Bydgoszcz, tel. 508 168 769
                                                    Mapa witryny Dojazd: samochodem. komunikacją Ta strona używa ciasteczek (ang. cookies), aby mogła działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swoj
                                                    forum.gazeta.pl/forum/s,99,159129786.html?t=1&a=162663154&rep=1&from=11
                                                    ,nie myśl /nie przejmuj się tyle ,bo szkodzisz sobie psychicznie tyle :)
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 29.10.16, 07:06
                                                    Znow od 1 nie spie obudzil mnie atak leku. Jestem juz wykonczona psychicznie, najgorszemu wrogowi nie zycze takiego samopoczucia. Ciaza to powinien byc czzas szczescia i radosci a nie niekonczacej sie udreki. Boje sie ze przez to jak sie teraz czuje nie bede w stanie kochac tego dziecka. O ile je w ogole chce, Naprawde nie wytrzymuje juz do wszystkiego sie zmuszam.... Zenym jeszcze mogla przespac cala noc. Zastanawiam sie czy brac te leki czy one mi naprawde pomoga.
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 29.10.16, 10:04
                                                    karla35 29.10.16, 07:06
                                                    Znow od 1 nie spie obudzil mnie atak leku. Jestem juz wykonczona psychicznie, najgorszemu wrogowi nie zycze takiego samopoczucia. Ciaza to powinien byc czzas szczescia i radosci a nie niekonczacej sie udreki. Boje sie ze przez to jak sie teraz czuje nie bede w stanie kochac tego dziecka. O ile je w ogole chce, Naprawde nie wytrzymuje juz do wszystkiego sie zmuszam.... Zenym jeszcze mogla przespac cala noc. Zastanawiam sie czy brac te leki czy one mi naprawde pomoga.

                                                    Wiesz karla ,dobrze cię rozumie ,czytałaś o wampiryzmie psychoemocjonalnym ,a może w otoczeniu masz kogoś takiego ,kto wysysa z ciebie całą radość ,wolę walki i chęć do życia , poczytaj o ezoteryce ,zainteresuj się tym ,dla swojego dobra , wampiryemocjonalne.jimdo.com/wampiryzm/wampiryzm-psychiczno-energetyczny-druga-najpowszechniejsza-choroba-%C5%9Bwiata/
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 29.10.16, 22:24
                                                    Dzwonilam dzis do mojej psychiatry. Urodzila. Mowila zeby zwiekszyc dawke leku , ale boje sie za kazda tabletka ktora polykam zeby nie zaszkodzic dziecku. Ale dzis jakby troche mi odpukac odpuscilo od po poludnia.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 28.10.16, 10:27
                                                    modlisz się....
                                                    ludzie się modlą zamiast samodzielnie myśleć i działać, dla obrazowego przykładu wczoraj przeczytałam jak jedna pani bardzo z siebie dumna odmawia nowennę na intencję syna uzależnionego od gier komputerowych i jest przekonana że dzięki temu matka boska zajmuje się jej synem. Nowenna bardzo pomaga, kobieta odtąd śpi spokojnie bo elegancko scedowała odpowiedzialność za wychowanie nastolatka na moce niebieskie. Tyle że chłopaczyna jak tkwił w nałogu tak tkwi i jak nie mógł z rodziną się porozumieć tak nie może. No ale najważniejsze że matka śpi spokojnie i przecież bardzo się stara, na obu kolanach codziennie klęczy i spędza godzinę na modlitwie, z synem nie rozmawia nawet 5 minut na tydzień.

                                                    Btw, Ty już dokonałaś wyboru, teraz szukasz po necie tylko potwierdzenia. No i ten wrażliwy mąż, widzi że "tak się męczysz", czy to nie budzi ciepłych emocji?
                                                  • klaudia1508 Re: depresja a ciąża 29.10.16, 22:08
                                                    Wpisz swoją odpowiedź
                                                  • klaudia1508 Re: depresja a ciąża 29.10.16, 22:20
                                                    Nie obraź się ale ja Cię nie rozumiem. Ty tylko piszesz jak ty się czujesz że nie będziesz umieć kochać dziecka skupiasz się wyłącznie na sobie! Nie ma w tobie instynktu żadnego. Ja też jestem chora i to na ciężką chorobę psychiczną ale jak mam ciężki stan myślę tylko o tym żeby moje dzieciątko na tym nie ucierpiało. Ani razu nie napisalas o obawach o zdrowie dziecka. Nie w każdej ciąży kobieta jest szczęśliwa i zdrowa. Ja decydowałam się na dziecko wiedząc że będzie różnie. Nie poszłaś na psychoterapię tylko czekasz na magiczne działanie leków, a leki nie rozwiążą Twoich problemów z mężem i tego czy chcesz zostać matką. Na co czekasz potrzebujesz pilnie!!! Psychoterapety. Nie zrozum mnie źle ale według mnie życie twojego dzidziusia jest ważniejsze niż twoje chce dziecka niechce. Nie chcesz oddaj go a nie pozbawiaj prawa do życia bo to maleństwo nie jest winne. Przepraszam jeżeli cię uraziłam.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 30.10.16, 22:22
                                                    Nie każda kobieta ma instynkt macierzyński, a już z pewnością nie od pierwszych miesięcy ciąży. są kobiety które z nieznanych powodów nie potrafią pokochać swojego dziecka i jest to dla nich dramat, dla dziecka oczywiście też. To nie jest takie proste, że jesteś zdrowa w ciąży to automatycznie budzą się emocje i miłość macierzyńska. Czasem trzeba na nią poczekać kilka tygodni a nawet miesięcy po porodzie, a czasem nie przychodzi nigdy. Wystarczy przejść się do dowolnego domu dziecka, tam mieszkają w 90 procentach tzw sieroty społeczne, mające matkę, a często obydwoje rodziców.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 02.11.16, 16:45
                                                    Nadal nie spie w nocy, nie potrafie zapanowac nad stanami lekowymi... Boje sie nadal tych zmian , tego dziecka. Jak dlugo moze trwac ten stan?
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 02.11.16, 17:25
                                                    karla35 02.11.16, 16:45
                                                    Nadal nie spie w nocy, nie potrafie zapanowac nad stanami lekowymi... Boje sie nadal tych zmian , tego dziecka. Jak dlugo moze trwac ten stan?

                                                    Wiecznie może trwać ten stan /sytuacja ,bo albo cię zabije ,albo nauczy czegoś i wzmocni ,błędy potrafią być dobrymi nauczycielami (wierz mi najlepiej i najwięcej nauczyły mnie moje błędy ,kłopoty ,problemy i choroby oraz cierpienia )
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 02.11.16, 18:16
                                                    z ciekawości zapytam, w jaki sposób próbujesz zapanować nad stanami lękowymi? Jakie znasz sposoby radzenia sobie z lękiem?
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 02.11.16, 20:05
                                                    Na początek sobie chociaż poczytaj, tutaj dość przystępnie jest wytłumaczony mechanizm, siłą rzeczy też dość pobieżnie, ale od tego są właśnie psychoterapie żeby temat zgłębić z fachową pomocą.

                                                    www.wiecjestem.us.edu.pl/nie-boj-sie-jak-pokonac-lek-krok-po-kroku-cwiczenia-cz-1
                                                  • ekspert.grupa_synapsis Re: depresja a ciąża 03.11.16, 00:09
                                                    Szanowna Pani,
                                                    Trudno powiedzieć ile to potrwa, zanim sobie to Pani poukłada w głowie, ale rozumiem, że udało się dotrzeć na psychoterapię i skontaktować z lekarzem, więc przynajmniej sięga Pani po pomoc. Jeśli problem narastał przez dłuższy czas, to od razu się pewnie nie da go rozwiązać - mam na myśli problemy w związku, sprzeczne myśli dot. macierzyństwa. Ale warto, żeby Pani nad tym pracowała w psychoterapii. O stanach lękowych może Pani rozmawiać ze swoją lekarką. Rozumiem, że jest trudno, ale tak jak pisały tu osoby przede mną - dzieją się teraz ważne rzeczy w Pani życiu i warto zadbać i o siebie i o dziecko,
                                                    Pozdrawiam, Joanna Jaroszek, psycholog
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 05.11.16, 16:23
                                                    Niestety nie bylam na terapii, Pani doktor kolejna zachorowala. Ja mam jakiegos wyjatkowego pecha... Nadal kiepsko sypiam, stany lekowe sa ale juz slabsze. Natretne mysli w glowie nadal. I awantury w domu z mezem, nie wiem czy wyjde kiedys z tego dolka... Boje sie ze to sie nasili, teraz w ciazy badz co gorsza nie minie po porodzie...
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 05.11.16, 16:28
                                                    Nie wiem co sie ze mna stalo... Ucieszylam sie na wiesc o ciazy a teraz jej nie chce. Boje sie ze nie bede potrafila sie zajac dziekiem tak jak kiedys corka... Ze nie dam mu takiej milosci jak corce o ile w ogole bede w stanie je pokochac... Tez doszly nowe mysli , czy aby za stara na dziecko nie jestem 35 lat. Maz 41. Mowi ze on to wnukami bawic powinien niedlugo a nie dzieckiem sie zajmowac... Boje sie ze spanie wszystko na moje barki , ze nikt mi nie pomoze. Czuje sie samotna mimo iz wspiera mnie corka i moja mama. Mam ogrom watpiwosci i lekow. Boje sie byc gruba , boje sie bolu porodowego ( corke rodzilam bez znieczulenia) Boje sie ze nie bede w stanie urodzic dziecka, ja sie boje wszystkiego...
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 05.11.16, 16:30
                                                    Ciagle wymiotuje, prawie nie spie i mam jadlowstret...
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 05.11.16, 16:39
                                                    karla35 05.11.16, 16:30
                                                    Ciagle wymiotuje, prawie nie spie i mam jadlowstret...

                                                    Trzymaj się ,też wiele miałem tak ciężkich przypadków ,teraz jak patrzę na to z perspektywy czasu ,to jak cud :) .poczytaj o Boskiej /duchowej energii kundalini .

                                                    soulowicz.wordpress.com/2012/09/12/obwody-mozgowe-kundalini-i-ignorancja/
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 05.11.16, 16:41
                                                    Prawie codziennie jezdze do mamy , nie daje rady sama byc w tym pustym domu... Przytlacza mnie. Siedze tak do momentu az maz z corka wroca do domu... a i nie zawsze czuje sie w nim dobrze... Nigdy tak nie mialam... :(
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 05.11.16, 19:37
                                                    karla35 05.11.16, 16:41
                                                    Prawie codziennie jezdze do mamy , nie daje rady sama byc w tym pustym domu... Przytlacza mnie. Siedze tak do momentu az maz z corka wroca do domu... a i nie zawsze czuje sie w nim dobrze... Nigdy tak nie mialam... :(

                                                    Bardzo dobrze cię rozumię ,to nowa sytuacja dla ciebie ,której nie rozumiesz ,to może być jak u mnie -śmierć fizyczna ,i nowe życie w duchu świętym .
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 05.11.16, 21:14
                                                    No tak właśnie jest w depresji, ale jeżeli będziesz się leczyła to ten stan minie, to co opisujesz to są typowe odczucia w depresji, lęk, bezsenność, dlatego właśnie ta choroba jest taka trudna. Dobrze robisz, że nie siedzisz sama, jeżeli Ci to choć trochę pomaga to przebywaj u mamy choćby i codziennie.

                                                    Myślę że skoro jest taki problem z dostaniem się na terapię na NFZ to ja bym rozważyła póki co wizyty prywatne, wiem że one nie są tanie, ale sytuacja wymaga zdecydowanych działań. Potrzebujesz wsparcia teraz, nie za miesiąc.
                                                  • klaudia1508 Re: depresja a ciąża 05.11.16, 21:48
                                                    Masz typowe lęki depresyjne też je mam tylko u mnie przebiega to falowo. Leki jak zaczną działać złagodzą ten stan. A lęki wynikające z życia musisz przepracować na terapii. Staraj się być z mamą jak najwięcej. A wymioty i jadłowstręt miałam cały I trymestr. Psychoterapia jest Ci konieczna w trybie natychmiastowym. To naprawdę Ci pomoże im dużej czekasz tym gorzej dla Ciebie. Może żal Ci pieniędzy iść prywatnie, ale naprawdę na zdrowiu nie oszczędzisz.
                                                  • ekspert.grupa_synapsis Re: depresja a ciąża 05.11.16, 21:56
                                                    Lek przeciwdepresyjny przyjmuje Pani 11-12 dni. Jest to czas, w którym zazwyczaj pojawia się pierwsze złagodzenie depresji i lęku. Jeśli w tym właśnie czasie, czyli ok. 2 tygodnia leczenia, można zauważyć jakąkolwiek, choćby małą, ale jednak widoczną poprawę stanu zdrowia, to jest to dobry znak. Poprawa taka wygląda z reguły tak, że nie tyle jest dobrze, co jest MNIEJ źle. To byłoby, jak powiedziałem, dobrym znakiem, bo to z reguły zapowiada dalsze stopniowe łagodzenie dolegliwości. Dziś napisała Pani, że lęki są słabsze, to może być właśnie ten bardzo dobry symptom, zwykle zresztą najpierw odczuwa się złagodzenie objawów lękowych. Podobnie proszę zwrócić uwagę na inne dolegliwości np. sen. Nadal źle Pani śpi, ale czy tak samo źle jak 2 tygodnie temu? Jeśli jest w czymkolwiek lepiej, to należy spodziewać się stopniowego zdrowienia, choć nie bardzo szybko. Pomysł jeżdżenia do mamy, jeśli czuje się tam Pani bardziej bezpieczna i wspierana, jest oczywiście zrozumiały i dobry. Bardzo ważny jest kontakt z lekarzem, idealnie jakby się odbywał gdzieś w cotygodniowych odstępach. Istotne jest także, żeby upewniła się Pani u lekarza, czy dawka leku przeciwdepresyjnego jest właściwa.
                                                    Stanisław Porczyk, psychiatra
                                                    Grupa Synapsis
                                                    www.synapsis.pl
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 06.11.16, 11:50
                                                    Nie wiem dlaczego ja nie moge spac. Znow mialam ataki leku w nocy. Wczoraj awantura z mezem , nie wspiera mnie tylko mowi ze mam sie wziac w garsc. Dziecko mu widac nie na reke. Przez to wszystko jak sie czuje i co on mi mowi , mam mysli ze lepiej by bylo gdyby tego dziecka po prostu nie bylo. Ale czy bym sie czula wtedy lepiej? Czuje sie przegrana bo jestem od niego uzalezniona finansowo... Z poczatku malzenstwa tylko pracowalam. Jak w jakims potrzasku , mimo ze nie traktuje mnie dobrze chyba go kocham albo to juz uzalenienie od 2 osoby... Boje sie ze mnie zdradzi... To moze bardziej poteguje niechec do dziecka i moje stany depresyjne. Nie przypuszczalam nigdy ze mozna tak zle czuc sie w ciazy, to powinien byc piekny czas a nie niekonczacy sie koszmar...
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 06.11.16, 12:42
                                                    karla35 06.11.16, 11:50
                                                    Nie wiem dlaczego ja nie moge spac. Znow mialam ataki leku w nocy. Wczoraj awantura z mezem , nie wspiera mnie tylko mowi ze mam sie wziac w garsc. Dziecko mu widac nie na reke. Przez to wszystko jak sie czuje i co on mi mowi , mam mysli ze lepiej by bylo gdyby tego dziecka po prostu nie bylo. Ale czy bym sie czula wtedy lepiej? Czuje sie przegrana bo jestem od niego uzalezniona finansowo... Z poczatku malzenstwa tylko pracowalam. Jak w jakims potrzasku , mimo ze nie traktuje mnie dobrze chyba go kocham albo to juz uzalenienie od 2 osoby... Boje sie ze mnie zdradzi... To moze bardziej poteguje niechec do dziecka i moje stany depresyjne. Nie przypuszczalam nigdy ze mozna tak zle czuc sie w ciazy, to powinien byc piekny czas a nie niekonczacy sie koszmar...

                                                    karla to co opisujesz ,to jest klasyczny przypadek wampiryzmu emocjonalnego (energetycznego ) - psychicznego ( znam to osobiście ,od lat tego doświadczam )

                                                    takim metaforycznym wampirem ,który wysysa z ciebie stopniowo całą radość życia i wolę walki jest twój mąż i otoczenie ,najlepiej wyjedź gdzieś , na jakiś czas w jakieś spokojne miejsce ( tak radzi psychologia społeczna ),a mężowi coś nakłam ,albo idź do kogoś kto cię kocha i rozumie

                                                    Powodzenia ,miej wiarę w sercu ,i z Bogiem :)
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 08.11.16, 15:42
                                                    W koncu pojde do psychiatry w poniedzialek. Lekarka urodzila ale mnie przyjmnie. Nie daje sobie juz rady w dalszym ciagu nie spie, nie jem, chudne... Strasznie mam zatrute mysli. Relacje z mezem sa slabe, zastanawiam sie nad wyprowadzka do mamy. Ale nie wiem czy wytrzymam bez meza, chyba czuje sie od niego uzaleniona psychicznie. Nie wspiera mnie, prawie w ogole go ostatnio nie ma w domu. Wczesniej przed ciaza nam sie nie najlepiej ukladalo, udzielal sie towarzysko ciagle nawiazywal nowe znajomosci z co i rusz nowymi kolezankami... Co ja poczne z malym dzieckiem sama?:(
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 08.11.16, 16:02
                                                    karla35 08.11.16, 15:42
                                                    W koncu pojde do psychiatry w poniedzialek. Lekarka urodzila ale mnie przyjmnie. Nie daje sobie juz rady w dalszym ciagu nie spie, nie jem, chudne... Strasznie mam zatrute mysli. Relacje z mezem sa slabe, zastanawiam sie nad wyprowadzka do mamy. Ale nie wiem czy wytrzymam bez meza, chyba czuje sie od niego uzaleniona psychicznie. Nie wspiera mnie, prawie w ogole go ostatnio nie ma w domu. Wczesniej przed ciaza nam sie nie najlepiej ukladalo, udzielal sie towarzysko ciagle nawiazywal nowe znajomosci z co i rusz nowymi kolezankami... Co ja poczne z malym dzieckiem sama?:(

                                                    To uzależnienie psychiczne karla :) muisisz się wyprowadzić ,jak piszesz do mamy ,potem pomyślisz (przerwać pępowinę psychiczną ,łączącą ciebie ,z mężem ,zobaczysz ,będzie lepiej stopniowo , znam bardziej beznadziejne przypadki ( choćby ja ,przeszedłem piekło ) .
                                                    Nieraz trzeba wielkiej odwagi , by skoczyć na głęboką wodę ,nie sprubójesz ,nie przekonasz się ,ile masz w sobie siły .

                                                    Powodzenia ci życzę ,wiele zależy od ciebie :)
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 12.11.16, 10:14
                                                    Bylam na badaniach pranatalnych niestety dziecko ma podejrzenie Downa:( Nie dosc ze zmagam sie ze stanami depresyjnymi , ktore nie odpuszczaja i natretnymi myslami to jeszcze taki cios... Dzis ide na powtorne badanie maz zalatwil wizyte na cito zeby sie upewnic. I mam tez zamair zrobic testy Nifty. Czytalam ze wykrywaja wiele chorob dziecka i wad. Czuje sie pod presja , ze musze urodzic to dziecko a nie jestem juz do tego przekonana... Panicznie sie wszystkiego boje. Za kilka lat moge babcia zostac a tu maluch w domu. Nie ogarniam tych wszystkich mysli. Maz sie zmienil jest bardziej spokojnie w domu ale to mi i tak nie pomaga. Nie chce zniam albo przerazliwie sie tego boje , nie wiem jak to bedzie... Ktoras z Was miala takie stany i mysli w ciazy ? Czy to tylko ja mam cos nie tak w tej glowie?
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 12.11.16, 10:32
                                                    Karla ,ja pokonałem ,pokonałasm śmierć ,pikekło przeszłem i lęki ,jestem jak androgyn umysłowy ,Człowiek-Bóg ,,więc nie masz się co bać ,będzie dobrze ,miej wiarę kochana .
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 12.11.16, 11:46
                                                    No masz coś nie tak w głowie, i to bardzo, tu nie ma co się oszukiwać, ale nie jesteś jedyna.
                                                    Na czym te podejrzenia zd polegają? co to były za badania? USG?
                                                  • klaudia1508 Re: depresja a ciąża 12.11.16, 16:16
                                                    Karla testy nifty dają pewność w przeszlo 99% ja bym odpuścila inne badania i tylko to zrobiła. Robilas tez podwójny papa czy tylko usg? Wiesz ze usg to tylko okolo 70% pewności. Mam koleżankę tez z ust ją nastraszyli a nifty wyszły dobrze. Życzę Ci wszystkiego dobrego. Nie ty jedna masz problemy z głową ja co chwilę mam silne myśli s i walczę ze stanami depresyjnymi choć dzieciątko jest dla mnie największym szczęściem. Ja mam inne obawy że przez moją chorobę będę zła matka i nie będę umiała zająć się dzidziusiem. W ktorym tyg robiłaś badania?
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 12.11.16, 16:47
                                                    Zaczynam mieć wrażenie że to wszystko co tu czytamy od pewnego czasu to już tylko szukanie powodu do usunięcia ciąży. W sumie, skoro nie jest w stanie pokochać własnego dziecka to może i lepiej żeby się na nie nie zdecydowała... sama nie wiem...
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 12.11.16, 16:49
                                                    Dzidziusiem to nic, ale weź ogarnij nastolatka, to jest dopiero jazda bez trzymanki :)
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 13.11.16, 09:59
                                                    W 13 tyg ciazy badanie usg w 4D czekam teraz na badanie appa. I zrobie jeszcze te nifty. Cala jestem wystraszona. A mysli ze dziecka nie chce to paniczny strach przezd ogromnym zmianami... Mam 15 letnia corke ktora przez ta cala sytuacje opuscila sie w nauce.:( Maz mi dzis powiedzial , ze nie wiem czy mnie nie zostawi bo juz ma dosc... Kocham go i chce z nim byc. Boje sie ze sama sobie z dzieckiem nie poradze. Czasem mam mysli zle tak wiem , ale zeby usunac i zaczac wszystko od nowa. Ale nie wiem czy po aborcji bym nie czula sie jeszcze gorzej. Jdyna dobra rzecz to ze zaczelam troche lepiej sypiac. Ale mysi natretne nie opuszczaja mnie caly dzien. Jutro ide do psychiatry , moze bedzie mi w stanie jakos pomoc bo sama tego w glowie balaganu nie ogarne...
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 13.11.16, 11:14
                                                    karla ,sprubój lekarza ,ale on nie poradzi nic na telepatyczny odbiór / przekaz /wpływ myśli i samopoczucia dziecka ,na ciebie .

                                                    Aborcja będzie najlepszym wyjściem ,zobaczysz ,jeszcze będziesz szczęśliwa .
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 13.11.16, 11:29
                                                    Boje sie ze ani z dzieckiem ani bez bede nieszczesliwa... Mozecie zle o mnie myslec ale jestem wrakiem psychicznym juz czlowieka, nie daje rady juz tego dzwigac i nie wiem czy aborcja nie bedzie tu najlepszym rozwiazaniem. Nie wiem czy to moje mysli czy mysli mojej depresji, ale naprawde czuj sie kompletnie zatruta. Czasem zyc mi sie nie chce i zaluje ze tak sie stalo... Bylam na tych badaniah byla kobieta 39 lat a jej maz 50 i syna 18 letniego juz maja... troche mnie to podbudowalo , ale na nowo to wszystko wrocilo... Najwiekszym problemem to wlasnie jestem sama ja. Nie potrafie sie chyba z tym wszystkim pogodzic.... W koncu mnie gdzies zamknac. Przed aborcja powstrzymuje mnie mama i ojczym , ktorzy chca zebym to dziecko urodzila. Tylko , ze nikt tak naprawde nie rozumie i nie wie jak ja sie z tym wszystkim czuje. Moze ja jestem jakas ulomna i beznadziejna? Moze nie nadaje sie juz do zycia...
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 13.11.16, 11:32
                                                    Klaudia mam te same mysli. Czy bede dobra matka czy bede w stanie pokochac to dziecko i dac mu tyle milosci ile dalam 1 corce... Obawiam sie , ze moze byc zle skoro mam ciagle ta sama mysl w glowie- dziecka nie chce , panicznie sie boje. To taka duza roznica wieku a ja juz nie taka mloda. Klaudia ile masz lat ?
                                                  • klaudia1508 Re: depresja a ciąża 13.11.16, 12:25
                                                    Ja mam 30lat ale mi nie o wiek chodź. Ja się boję bo jestem nieuleczalnie chora. Boję się że przez CHAD będę zła matką że moje dzieciątko będzie cierpieć przez tą chorobę. Teraz się nie leczę bo ciągle myślę o zdrowiu dziecka ale myśli s mnie nie opuszczają. Nikt za Ciebie nie podejmie decyzji i tak jak Ci już kiedyś napisałam powinnaś w trybie ekspresowym skorzystać z psychoterapii. Na twoje myśli bardziej pomoże Ci psychoterapeta niż lekarz. Tym bardziej teraz kiedy jest ryzyko że dzidziuś jest chory. Jeszcze raz Ci mówię że możesz dziecko oddać nie pozbawiając go prawa do życia. Trzymaj się.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 13.11.16, 12:55
                                                    Klaudia jesli juz urodze to nie oddam dziecka. Maz tez sie na to nie zgodzi a i ja nie bede w stanie tego zrobic . Ty radzisz sobie chyba lepiej ode mnie. Masz partnera? Wspiera Cie? Obije chciecie tego dziecka? I czy to Twoje 1 dziecko ?
                                                  • martyna2525 Re: depresja a ciąża 13.11.16, 13:19
                                                    Nakrecasz sie strasznie zamiast odczytać wsparcie jakie tutaj dostajesz.Czasem mam wrażenie że to rodzaj licytacji "ja mam gorzej".Mniej słów wiecej działania bo to takie siedzenie w bagienku i taplanie sie w nim.Tyle rad tutaj padlo od kilkunastu dni i co?...smutne to
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 13.11.16, 14:25
                                                    Twój mąż nie wie czego chce, bo ciąży nie chce a dziecka nie odda, Ty tak samo. Nie mogę ogarnąć tej sytuacji. Przed ciążą wogóle Ci takie refleksje nie przychodziły do głowy? naglę okazało się że pan i władca nie życzy sobie więcej dzieci? nie rozmawialiście o tym zanim zrobiliście to dziecko? nie wiedziałaś że masz 35 lat i córkę 15 letnią?, czego nie wiedziałaś przed ciążą co teraz tak sobie wbijasz do głowy?
                                                    Nakręcasz się sama, nie jesteś w stanie być trochę w ciąży więc się zdecyduj, bo szkodzisz temu dziecku takim zachowaniem i myśleniem. Jeżeli chcesz je urodzić to nie zatruwaj go tą nienawiścią, a jeżeli nie chcesz to po co to wszystko? Co Ci to dziecko zawiniło że tak je znienawidziłaś? Twój mąż je odrzucił, to jedyny powód, a miała być taka słodka zabaweczka. Straszne to jest że trzymasz się tak kurczowo człowieka który igra sobie z Twoimi uczuciami, bez przerwy szczuje cię i straszy porzuceniem, a Ty nadal trzymasz się go jak pijany płotu bo? pieniądze? bo go "kochasz"? Nie wiem czy w ogóle rozumiesz co to znaczy kochać, chyba mylisz to z jakimś dziwnym uzależnieniem i sentymentalizmem.
                                                    Nigdy jeszcze nie było tu osoby z tak dziwnym sposobem myślenia. W żaden sposób nie umiem Cię zrozumieć, chciałabym być łagodna i wspierająca, ale budzisz we mnie taką złość, taki żal, że ostre słowa same cisną się na klawiaturę.
                                                    Tak - jesteś pokręcona, tak - masz delikatnie mówiąc niepoukładane w głowie, ale zła wiadomość jest taka że na to nie ma tabletek. Może ew, ale nie sądzę.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 13.11.16, 14:28
                                                    Tu się nie wypytuj Klaudii, ona się stara, robi wszystko co może, i głowę sobie dam urwać że da radę, ale będzie jej z pewnością 100 razy trudniej niż Tobie, tylko że ona się tak nad sobą nie rozczula.

                                                    Klaudia!
                                                    Ty masz zakaz czytania tego wątku! Relaks, i spokój, kokon ochronny, nie marnuj sił na cudze wydumki, wystarczy że ja to robię, ale ja już jestem stara i mi wolno :)
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 13.11.16, 14:53
                                                    No widzisz ja jestem przypadek beznadziejny:-( nie potrafię sobie z tym wszystkim poradzić. Masz racje nie mam zdrowej głowy trzymając się tego człowieka który defakto wpedzil mnie w tą depresję. Bo nigdy wcześniej nie miałam z tym problemu. Kocham go jestem przyzwyczajona i zależy mi na nim mimo że w życiu nieraz bardzo mnie skrzywdził i wiele przez niego wycierpialam. Mój mąż to egoista i materialista taka prawda. Ale sama z dzieckiem nie poradzę sobie. A o dziecku zawsze myślałam ale nie było ono planowane. Zdarzyło się. I to w nie najlepszym momencie w naszym życiu. Mieliśmy poważne problemy małżeńskie. Wiem ze mam nie tak poukładane w glowie.
                                                  • martyna2525 Re: depresja a ciąża 13.11.16, 15:25
                                                    I dalej to samo słowa tylko slowa i samobiczowanie.Nie tedy droga.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 13.11.16, 15:51
                                                    Tylko dlatego jesteś beznadziejnym przypadkiem że sama sobie to wmawiasz.
                                                    Sama sobie nie dajesz szansy na inne życie
                                                    trzymaj się tych portek, trzymaj, i tak ci ucieknie jak mu się zechce, albo jest z Tobą właśnie dlatego że bawi go to znęcanie się psychiczne, to szczucie, no faktycznie w jednym lub drugim przypadku jest kogo kochać...
                                                    Sama sobie tak umeblowałaś życie, sama je możesz przemeblować, ale to trzeba chcieć popracować nad sobą, a Tobie zdaje się na myśl o pracy (jakiejkolwiek) rączki się za plecami chowają, z myślenia zostawiłaś sobie tylko samobiczowanie i jakieś takie dziwne utyskiwania jakby ze ze starą zdewociałą ciotką gadało.
                                                    Co właściwie robisz całymi dniami? Jak spędzałabyś czas gdybyś nie była teraz w ciąży, co byś robiła, masz jakieś zainteresowania? hobby, zajęcia choćby nieodpłatne poza domem? sport? ogród? coś?
                                                  • klaudia1508 Re: depresja a ciąża 13.11.16, 21:55
                                                    Czytanie tego nie wpływa na mój stan. Mnie załamuje tylko martwienie się o to czy zdołam wychować dziecko czy moja choroba mi na to pozwoli. Jestem zdeterminowana że po porodzie zaczynam się leczyć. Przestalam już myśleć o sobie wszystko co robię kierunkuję na dziecko. Tak owszem mam męża i wsparcie w nim ale mam też ciężką chorobę której przebieg nie zależy ode mnie. Nie jesteś beznadziejnym przypadkiem poprostu masz dużo problemów z sobą, mężem i w tym wszystkim obarczyłaś to dzieciątko winą za wasze problemy. Niewiem dlaczego uparcie choć nie spróbujesz psychoterapii nie zdajesz sobie sprawy jak Ci jest potrzebna. To na co teraz chorujesz przede wszystkim leczy się psychoterapia a leki to tylko uzupelnienienie. Moja choroba to przede wszystkim leki a psychoterapia to dodatek a ja i tak intensywnie co tydzień chodzę na psychoterapiębo nie mogę się leczyć. Im później zrozumiesz że jest Ci potrzebna terapia tym gorzej dla Ciebie twojej rodziny i tego maleństwa które tak bardzo pragnie przyjść na świat i być kochane.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 14.11.16, 15:35
                                                    Bylam dzis u psychiatry , ale nie pomogla mi zbyt wiele... Zalecila wieksza dawke leku i spokoj. Ale jak mam osiagnac ten spokoj? Maz mnie nie wspiera tylko dobija jak moze , liczy sie tylko on i to co on czuje. Tak jakbym to dziecko sama sobie zrobila i to tylko moj problem. Dzis bylam rowniez zrobic te badania Nifty sa bardzo drogie zaplacilam 2300zl. Wynik za 9 dni roboczysz , chyba do tego czasu oszaleje... Maz ma nadzieje , ze wyjda zle i dziecko sie usunie. A ja przez ten caly czas i ta presje nie wiem co mam ze soba zrobic. Jestem irracjonalna z jednej strony pragne tego dziecka a z drugiej zas przez to wszystko depresje szczegolnie nie mam sily juz tego ciagnac. Termin mam na maja i sie zasnatanwiam jak mam do tego czasu wytrwac...Czuje sie czasem taka bardzo samotna mimo iz wiele osob mnie wspiera. Gdzies przez to wszystko zatracilam wlasne JA. Mam 35 lat a czasem zachwuje sie jak niedojrzala emocjonalnie osoba... Sama siebie nie rozumiem , za to czuje ciagle strach i lek...
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 14.11.16, 16:58
                                                    karla ty masz przynajmniej wsparcie , pieniądze i męża ,a ja mimo że mam 49 lat ,to w nikim wsparcia niemam , żadnej miłości ,pracy ,pieniędzy niewiele ,żyję w ciągłym napięciu emocjonalnym -stresie i nerwach .
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 14.11.16, 19:10
                                                    Dzis powiedzialam mezowi ze ma sobie mozg usunac a nie jego wlasnego dziecko. Zaczynam miec go dosc... Gdyby to do kochanki poiwiedzial bym to zrozumiala ale do wlasnej zony z ktora zyje 16 lat pod jednym dachem? Egoista. Znamy sie od 20 alt a czasem mam wrazenie jakbym znala go od wczoraj...
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 15.11.16, 03:43
                                                    Brawo karla ,i tak trzymaj ,do odważnych świat należy :)
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 15.11.16, 15:38
                                                    Ta depresja mnie męczy. Źle natrętne myśli i samotność mi doskwiera. Staram się jak mogę trzymać jakoś i robię wszystko żeby nie uledz mężowi żeby dziecko usunąć. Ale on mi pierze mózg...
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 15.11.16, 16:11
                                                    karla35 15.11.16, 15:38
                                                    Ta depresja mnie męczy. Źle natrętne myśli i samotność mi doskwiera. Staram się jak mogę trzymać jakoś i robię wszystko żeby nie uledz mężowi żeby dziecko usunąć. Ale on mi pierze mózg...

                                                    karla nie daj sobie wmawiać ,coś wbrew swojej woli , myśl że będzie lepiej ,pobądź nieraxz sama i medytuj /zagłęb się w swoich myślach ,sen to nieświadoma medytacja , i powtarzaj sobie :

                                                    Jestem wartościową osobą ,zasługuję na rzeczy dobre i spokój sumienia ,oraz pogodę ducha , i modlitwa /wewnętrzna rozmowa z Bogiem - Ojcze oddal ode mnie zło ,które zakłuca mój spokój , i wyprowadza mnie z równowagi ,odpuść mi moje winy ,jak i ja odpuszczam moim winowajcom ,amen .
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 15.11.16, 21:33
                                                    jesteś niewolnicą
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 16.11.16, 02:10
                                                    Pytanie :

                                                    A czy lecząc organizm z chorób somatycznych - wpływamy też bezwiednie na poukładanie sfery psychicznej, której dane choróbsko dotyczy? Czy to działa tylko w jedną stronę?

                                                    Odpowiedź :

                                                    To działa w obie strony ,na zasadzie autosugesti ,psychika/umysł /duch ,wpływa na ciało i organizm ,a organizm na zasadzie przeciw-przeniesienia na psychikę i myślenie

                                                    Cytat :

                                                    Macie jakieś patenty na stany depresyjne? Coś nieskompikowanego bo bardziej wymagajace zabiegi mnie zniechęcają
                                                    Słońce ( lub jakikolwiek rodzaj światła -działa na szyszynkę -wydziela do organizmu D.M.T.- Endorfiny -chormony -zdrowia , szczęścia ,długowieczności ,radości i miłości
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Szyszynka
                                                    ,świeże powietrze ,ruch i przyroda *(zieleń działa uzdrawiająco na psychikę )

                                                    Nie pomożesz człowiekowi ,żaden lekarz nie wyleczy pacjęnta ,jeśli ten nie będzie miał woli by żyć .
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 16.11.16, 11:20
                                                    Mysle ze niestety masz racje. I nie potrafie z tego blednego kola wydostac. Caly czas licze ze moj maz sie jednak zmieni. Dzis bylam w szpitalu po odbior wynikow, wyszly podobne do wczesniejszych . Wiec nic innego nie pozostaje jak czekac na Nifty. Powiedzial mi dzis, ze mam sie jeszcze dobrze nad tym zastanowic bo ta ciaza nie jest nam potrzebna. On ma duzy wplyw na mnie to fakt.
                                                  • klaudia1508 Re: depresja a ciąża 16.11.16, 12:26
                                                    Karla a kiedy zaczniesz psychoterapię?
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 16.11.16, 12:31
                                                    Witam. Mam widzę Karla całkiem podobną sytuację do Twojej. Nastolatek w domu i kolejna ciąża po dłuższej przerwie. Leczę sie na depresję a przed ciążą na nerwice. Ja jestem w 14 tyg ciąży nie wiem jak Ty? Mąż rownież dziecka nie chce, nie wspiera mnie. Ma swój świat pracy w której mógłby siedzieć od rana do wieczora. Ja nie pracuję siedzę całymi dniami w domu. Kocham swojego męża jesteśmy małżeństwem po przejsciach, ale jakoś udawało sie nam pokonywać przeszkody. Teraz to dziecko przez które jak twierdzi Swiat mu się zawalił , nie jest gotowy na przyjęcie nowego członka rodziny. Nigdy nie chciał mieć więcej dzieci. Ja w sumie też nie. Dlatego mam tak poważny dylemat co robić. Po badaniach dziecko jest zdrowe, tylko że podpalam papierosy, i zmagam się z depresją i nadciśnieniem. Wiem , że nikt nie przyłoży tutaj ręki po aborcji. Ale czy czasem nie jest to najlepsze rozwiązanie? Ciąża już trwa długo bo ani ja ani mój partner nie jesteśmy w stanie podjąć żadnej decyzji. On się ogląda na mnie a ja na niego. Wsparcia również nie mam żadnego. I na dokładkę muszę ciągle walczyć z jego rodziną która w sumie od zawsze była przeciwko mnie. A teraz chyba szczególnie. Mieszkam z Teściem, który też mi dogaduje na mój temat i na temat mojej rodziny. Mój największy problem polega na silnym przywiązaniu do męża i dla niego jestem w stanie zrobić wszystko. Nie jest to ani mądre ani rozsądne zdaje sobie z tego sprawę ale niestety taka jest rzeczywistość. Mam obawy że mąż odsunie się ode mnie gdy dziecko sie urodzi, nie będzie wspierał, pomagał, nie bedzie uczestniczył w życiu rodziny. Ludzie stoją czasem przed bardzo poważnymi decyzjami co robić co by było lepsze. Jak rownież są egoistami uciekającymi od konsekwencji i odpowiedzialności. Ja mam 36 lat a mąż 42. Gdyby dziecko miało sie urodzić będziemy o rok starsi. To duże wyzwanie. Dlatego tak ciężko mi podjąć decyzję odnośnie narodzin bądź przerwania tej ciąży. Spoto naczytałam się w internecie odnośnie traum poaborcyjnych , mam obawy , że i mnie by mogła taka dopaść i wtedy z pewnością mój związek by nie przetrwał. A z drugiej zaś strony czy ja mogę decydować za męża czy chce zostac ponownie ojcem czy nie? Może ktoś ma tu taki sam problem? Bądź może usunął ciąże i może coś opowiedzieć? Pozdrawiam.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 16.11.16, 12:32
                                                    Dostałam taka wiadomość. Ja nie potrafię nic poradzić bo sama mam ten sam problem
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 16.11.16, 13:51
                                                    Rozumiem że jak jakaś obca osoba w necie napisze ci że nie miała traumy to usuniesz ciążę, a jak napisze że miała to nie usuniesz.
                                                    Jakim cudem podejmujesz decyzję co zjeść na śniadanie? i jaką kieckę wciągnąć na tyłek. Chyba mąż zostawia ci instrukcje każdego ranka.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 16.11.16, 14:14
                                                    Ta Pani psychoterapeutka z ktora bylam umowiona niestety nadal jest na zwolnieniu lekarskim. Nie ukrywam to byly najtansze wizyty na drozsze mnie nie stac. A w poradni czas oczekiwania ok 3 miesiecy:( Masz racje mardaani jestem uzalezniona od mojego meza totalnie ,przez lata pral mi mozg. Chcialabym sie jakos uwolnic ale nie potrafie wyjsc z tego blednego kola. I wspoloczuje grazce ktora do mnie pisala bo ma podobna sytuacje do mnie maz dziecka nie chce. Nie dziwie sie jej ze ma mieszane uczucia jak i ja. Tylko jej dziecko jest zdrowe , moje ma podejrzenie choroby genetycznej. Czuje sie nieszczesliwa ale nie wiem do konca czy przez ciaze czy przez reakcje mojego meza. Wiem juz to niejednokrotnie slyszalam ze mam nierowno pod sufitem patrzac tylko na zdanie meza. Ale ktos kto nie czul nie czuje tego co ja , ciezko bedzie mu mnie tak do konca zrozumiec. Mama sie cieszy , ojczym sie cieszy corka rowniez tylko ja nie potrafie. Te zmiany mnie przerazaja i nadal nie wiem czy dziecko zdrowe... jeszcze tydzien na wynik, maz liczy ze wyjdzie zly a ja raz chce aby zdrowe bylo za chwile nie. Zla osoba ze mnie wiem...
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 16.11.16, 14:26
                                                    Pytalas mnie mardaani co robie calymi dniami? Niestety na niczym nie moge sie skupic. Wczesniej lubilam uprawiac sporty i kocham prace w ogrodzie ale to juz nie sezon. W domu balagan , maz sie drze ze syf, a ja nie jestem w stanie nic zrobic taka chodze zatruta...
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 16.11.16, 14:46
                                                    to nie są kategorie dobra/zła kobieta, raczej kobieta bierna, wycofana, uwikłana w zależność, a wręcz uzależnienie,
                                                    Robimy tu amatorską psychorozkminkę i w sumie to tylko Ci szkodzi bo nie jesteśmy lekarzami a zwykłymi forumowiczami, poza tym wiemy tylko tyle ile sama o sobie piszesz, a piszesz rzeczy czasem sprzeczne
                                                    Nie za bardzo chcesz się leczyć,odwlekasz psychoterapię, szukasz wymówek, nie pracujesz ale mówisz że nie stać cię na psychoterapię, skoro taka bieda w domu to czemu pozwalasz sobie na nicnierobienie przez tyle lat?

                                                    Samobiczowanie w typie "bo ja już taka jestem beznadziejna" jest kompletnie pozbawione sensu, powtórzone tyle razy nie budzi już współczucia tylko irytację.

                                                    Czy Ty w ogóle jesteś się w stanie obrazić? bo odnoszę wrażenie że nie, badam gdzie masz tą granicę że się na mnie wnerwisz i wiesz co? ty jesteś elastyczna jak guma od majtek, nie jestem w stanie cię naprawdę obrazić tak żebyś np zareagowała złością, nie ma granicy, ona się przesuwa im bardziej ktoś atakuje tym bardziej ustępujesz, nie ma granicy "dosyć", można z Tobą zrobić wszystko. Normalnie syndrom ofiary, uderzona nie robisz nic. Dlaczego tak? Nie denerwuje Cię jak ci piszę te wszystkie krytyczne słowa? serio? ja bym chyba się rzuciła do gardła i pzregryzła tętnicę jakby mi ktoś wpisywał takie rzeczy, jeżdżę na Tobei jak na łysej kobyle a Ty nic, jeszcze coraz pokorniej odpisujesz. Kompletnie tego nie pojmuję.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 16.11.16, 12:35
                                                    Kaludia chodze do psychiatry
                                                  • klaudia1508 Re: depresja a ciąża 16.11.16, 13:23
                                                    Ale ja Cię pytam o psychoterapeutę. Zrozum, że psychiatra leczy choroby, wypisuje leki. Ale to psychoterapia zmienia nasz sposób myśleni, przepracowujemy problemy i często tam dopiero umiemy zrozumieć dlaczego jest tak, a nie inaczej. Już Ci to pisałam im dłużej zwlekasz z psychoterapią tym gorzej dla Ciebie i Twojej rodziny. Jak dla mnie jesteś uparta i tyle. Nie wiesz jak bardzo jest Ci to potrzebne i jak bardzo mogłoby odmienić Twój świat. Ja choruję na chorobę czysto endogenną, a i tak po roku psychoterapii widzę wiele dobrego co zmieniła u mnie psychoterapia. Przede wszystkim moje problemy rodzinne, trochę inaczej na nie patrzę. Teraz skupiamy się na nie obwinianiu się za chorobę i moim lęku o to jaką będe matką. Ty masz tyle do przepracowania, relację z mężem, niechęć do ciąży, itd, itp. Robisz sobie krzywdę świadomie rezygnując z terapii tyle Ci powiem.
                                                  • nova_33 Re: depresja a ciąża 16.11.16, 13:28
                                                    Psychiatra może Ci tylko ustawić leki.
                                                    Potrzebna ci psychoterapia. Ewentualnie w poradni uzależnień na pewno znajdziesz wsparcie.
                                                    Skąd jesteś? Jestem pewna, że w internecie znajdziesz namiary na bezpłatną ofertę pomocy. Jesteś uzależniona od męża, i dopoki nie dostaniesz wsparcia to nie będziesz mogła podjąć żadnej decyzji.
                                                    Moja matka tak męczyła siebie i nas dzieci ze swoich mężem a moim ojcem alkoholikiem. Ona też była współuzależniona i to było jej życie. Obawiam się, że dobrze jej było w tej sytuacji. Jak ona by sobie poradziła sama bez tych awantur, kłótni w spokoju? Szkoda tylko, że nie pomyślała o nas.

                                                    Ale uwierz, że terapia albo chociaż jakieś wsparcie da ci chociaż trochę siły.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • klaudia1508 Re: depresja a ciąża 16.11.16, 13:50
                                                    Możesz też zgłosić się do centrum interwencji kryzysowej z prośbą o pomoc, oni na pewno pokierują Cię lub tymczasowo zapewnią spotkania z psychologiem, mają taki obowiązek.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 16.11.16, 14:48
                                                    a założymy się że ona nie zrobi nic? a jak jej mąż załatwi zabieg to da się zawieźć bez słowa protestu?
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 16.11.16, 15:03
                                                    Ja nikomu nic nie bede doradzac szczogolnie jej bo sama sytuacji nie ogarniam. Ja wytrzymala na obelgi jestem maz dal mi nieraz ostro w kosc. I nie jestem pytem ktory sie obraza bo ktos ma wlasne zdanie , niekoniecznie dobre o mnie. Kazdy ma prawo do wlasnego zdania i nie obrazam nigdy nikogo.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 16.11.16, 15:22
                                                    Wychodzi na to , ze mam niskia samoocene i jestem slaba. Jestem wrecz zalosna, wiem to nie TY pierwsza mi to powiedzialas ze tak kurczowo trzymam sie meza.
                                                  • klaudia1508 Re: depresja a ciąża 16.11.16, 16:22
                                                    Karla zrozum, że tu Ci nikt źle nie życzy, ale ty nie robisz nic żeby sobie pomóc. Twoja relacja z mężem jest patologiczna i dopiero wtedy kiedy sama postanowisz sobie pomóc da się z tym coś zrobić. Nie stać Cię na psychoterapię prywatnie ok, ale czy w takim razie zapisałaś się na tą państwową na którą trzeba czekać te 3 miesiące? Bo czas płynie i tak naprawdę 3 miesiące zlecą rach ciach. Jeszcze raz Ci polecam zgłoś się o pilną pomoc psychologiczną do Centrum Interwencji Kryzysowej. Tabletki Ci nie pomogą na problemy rodzinne. One troszkę zamaskują lęk, poprawią sen i złagodzą depresję, ale nic po za tym. Twoją biernością robisz krzywdę sobie, temu maleństwu i starszej córce. A mąż też ma rączki może posprzątać.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 16.11.16, 16:35
                                                    Jutro zadzwonie sie zarejestrowac. Ale watpie, zeby mi to w glowie wszystko poukladala. Siedze i rycze nie wiedzac tak naprawde dlaczego... Zyc mi sie nie chce
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 16.11.16, 16:36
                                                    Jestes bardzo dzielna Klaudia, podziwiam Cie ze tak walczysz.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 16.11.16, 17:30
                                                    Dzień w którym mi wreszcie odpyskujesz tak jak na to zasługuję będzie, uwierz mi, świętem i wielkim krokiem naprzód, autentycznie się wtedy ucieszę.
                                                    Nie obrażanie nigdy nikogo i zbyt daleko idąca tolerancja są błędem a nie cnotą.
                                                    Nie postawisz własnych granic to każdy będzie Cię wykorzystywał. Na pochyłe drzewo każda koza skacze.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 16.11.16, 18:09
                                                    Boje sie po prostu ze zostane sama a mimo iz to naprawde niemadre kocham go i jestem o niego zazdrosna. Zgadza sie nasz zwiazek jest patoligiczny oboje sobie z tego zdajemy sprawe. Nie wiem jak mam postawic na swoim... No jak ??? Popelniam mase bledow, jednym z nich bylo ze pozwolilam mezowi za zbyt wiele poswiecejac sie corce w 100%. Ale czasu nie cofne a on nie wykazuje checi zmian w sobie. Ciagle mi mydli oczy a ja ciagle mam nadzieje ze sie zmieni. Bo przeciez nadzieja umiera ostatnia...
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 16.11.16, 18:28
                                                    No dobrze, powiem to setny raz, psychoterapia.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 16.11.16, 18:29
                                                    Mecza mnie te stany depresyje, mam zle mysli. Nie chce robic nic pod wplywem chwili a boje sie ze tak wlasnie sie moze stac. Staram sie jak moge utrzymac ciaze ale to bardzo trudne jak ciagle slysze o aborcji. Jestem taka zmeczna tymi natretnymi myslami. chcialabym zeby to sie skonczylo , chcialabym normalni zyc jak wczesniej z czysta glowa...
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 16.11.16, 19:06
                                                    Zamiast tak jęczeć, zrób coś, poczytaj książkę, zrób ćwiczenia dla ciężarnych, zrób sobie zdrową kolację albo upiecz niezdrowe ale pyszne ciasto, albo zadzwoń do mamy, idź na przechadzkę. Na chandrę najlepsze jest zajęcie się czymś pożytecznym. Podobno w 100% zajmujesz się starszą córką, no to stwórz jej spokojną atmosferę na wieczór, zjedz z nią kolację, porozmawiaj o jej sprawach. Zapomnij choć na 5 minut o sobie i tej nieszczęsnej ciąży. Przecież jutro nie rodzisz.
                                                  • klaudia1508 Re: depresja a ciąża 16.11.16, 19:32
                                                    Karla nawet nie wiesz jak bywa mi ciężko. Miewam dni kiedy dokładnie planuję jak po ciąży popełnię s... Ale nie poddaje się walczę bo mam marzenia i wiem że warto o nie walczyć. Skupiam się na przeżyciu każdego kolejnego dnia bez leków. Na psychoterapi wybucham płacze do oporu i analizujemy moją chorobę i lęk o przyszłość. Nawet nie wiesz jak się boję że nie dam radę sobie z dzidziusiem że po porodzie wpadnę w głęboką depresję ale moje maleństwo jest we mnie i muszę skupić się na tym co teraz ważne. Z mojej strony mogę polecić Ci kolorowanki dla dorosłych. Bardzo relaksują często je teraz używam. Spróbuj może poczytać jakieś książki typu psychoterapia ćwiczenia. I koniecznie zapisz się na psychoterapie niech ten czas już leci. Psychoterapia jest stworzona dla takich osób jak ty. W mojej chorobie to tylko dodatek a i tak widzę ile mi daję dodatkowej siły.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 16.11.16, 20:03
                                                    Podziwiam Cię, serio
                                                    czujesz już ruchy dziecka? czy to jeszcze za wcześnie? To jest bardzo miłe i łatwiej się zmobilizować kiedy wiesz że ono tam NAPRAWDĘ jest:)
                                                    Ja też w czasie pogorszenia kolorowałam:) słuchałam audiobooka i kolorowałam, potem przerzuciłam się na robótki ręczne i w czasie jednej z depresji wykonałam sobie wielki ciepły antydepresyjny koc ze starych swetrów. To pozwala przetrwać lęk, albo przetrwać bezsenną noc.
                                                  • nova_33 Re: depresja a ciąża 16.11.16, 20:29
                                                    Ja też podziwiam Klaudię.
                                                    Jutro idę sobie kupić kredki i kolorowanki.
                                                    I audiobooka po angielsku.
                                                  • klaudia1508 Re: depresja a ciąża 16.11.16, 22:13
                                                    Jeszcze nie czuję, jestem w 16 tygodniu. Już nie mogę się doczekać bo już teraz jak czuję się bardzo źle rozmawiam z dzidziusiem. Opowiadam jak bardzo go kocham i jak bardzo się boję pomaga mi świadomość że ono tam jest. Mam wrażenie że po I trymestrze jest ciut lepiej. W I trymestrze skupialam się żeby wytrwać I trymestr bez leków to było dla mnie minimum do osiągnięcia. Teraz myślę o polowie ciąży jak się uda pomyśle o II trymestrze. Na psychoterapii ustalilysmy żeby wyznaczać sobie krotkie cele mniej przeraza. Często też puszczam muzykę to też mnie uspokaja. W gorsze dni mowie sobie że jutro lub pojutrze bedzie lepiej. I to się narazie sprawdza. Zdaje sobie sprawę że jak bedzie bardzo zle pójdę po leki ale narazie trwam dzień za dniem a dzidzia coraz starsza. Bardzo boję się depresji poporodowej ale tak jak już pisałam wtedy nie zamierzam karmić na siłę. Wiem że przyjdzie czas kiedy będę musiała iść po leki. Narazie dużo śpię a czas mija. Powoli ale każdego dnia dziecko rośnie.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 16.11.16, 23:37
                                                    No to jeszcze troszkę, to myślę będzie dla ciebie naprawdę pomocne i złagodzi trochę stres, będziesz czuła że te wszystkie wysiłki się "opłacają".
                                                    W drugim trymestrze jest łatwiej, więcej się produkuje endorfin i zdecydowanie jest lepiej fizycznie i psychicznie niż w tym początkowym szaleństwie hormonalnym. Nawet ja wielki fobik byłam o wiele spokojniejsza, a w trzecim trymestrze to mnie nie ruszyło że obok w mieszkaniu wybuchł pożar, grzecznie się ubrałam i wyszłam na zewnątrz, zero stresu. Potem nie mogłam się nadziwić jakim cudem to było możliwe, a to hormony.
                                                    Nie bój się depresji poporodowej, to jest niebezpieczne dla osób które nie wiedzą o co chodzi, zwlekają z leczeniem, nie wiedzą co robić, Ty wiesz co i jak i będziesz miała rękę na pulsie i z pewnością nie wpadniesz w jakąś mega czarną dziurę, jak będzie trzeba zareagujesz w porę, ale wcale nie jest powiedziane że wogóle będziesz musiała reagować. Nastaw się pozytywnie, na gorszą opcję miej opracowany scenariusz, grupę wspierającą w odwodzie i wszystko będzie dobrze. Poradzisz sobie z pewnością.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 16.11.16, 23:39
                                                    Dobry pomysł, język obcy i matematyka zajmuje nasz mózg w tak dużym stopniu że on już nie ma mocy przerobowych żeby jednocześnie móc się bać. Spróbujcie się denerwować i jednocześnie odejmować po 17 od 100. Nie da się tego robić jednocześnie :) Taka sztuczka.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 16.11.16, 19:07
                                                    z czystą głową? chyba z pustą.
                                                  • ekspert.grupa_synapsis Re: depresja a ciąża 17.11.16, 08:16
                                                    Szanowna Pani,
                                                    Teraz jak jest tyle niepokoju wokół ciąży to tym bardziej potrzebuje Pani wsparcia. Szkoda, że nie udało się dostać do tego psychologa. Może Pani poszukać w lokalnym Centrum Pomocy Kryzysowej lub w jakiejś organizacji oferującej pomoc kobietom, np. Centrum Praw Kobiet. W jakim rejonie Pani mieszka? Czasami dobrą psychoterapię można dostać w ramach Oddziałów Dziennych w Szpitalu Psychiatrycznym. Psychoterapii można szukać w Poradniach Zdrowia Psychicznego, albo właśnie w przychodniach przyszpitalnych. Czasami miasta mają wygospodarowane środki na taką pomoc - trzeba pytać w urzędzie miasta, albo w Ośrodku Pomocy Społecznej. Proszę się nie poddawać i próbować zadbać o siebie. W tej sytuacji potrzebuje Pani wsparcia,
                                                    Pozdrawiam, Joanna Jaroszek, psycholog
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 17.11.16, 10:00
                                                    Byłam w szpitalu ciśnienie mi skoczylo 170/110. Spadło i wypuścili mnie do domu. Cała noc w szpitalu. Jestem już na skraju. Myślcie o mnie źle Ale ja cały czas mam w glowie myśli ze dziecka nie chce i nie wiem co mam zrobić. Przecież ja się wykoncze. Czuje ze nie dam jednak rady. Szukam psychoterapeuty Ale nie sądzę zebym nagle po rozmowie zmieniła zdanie. Czuje się jak w potrzasku.
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 17.11.16, 10:31
                                                    karla35 17.11.16, 10:00
                                                    Byłam w szpitalu ciśnienie mi skoczylo 170/110. Spadło i wypuścili mnie do domu. Cała noc w szpitalu. Jestem już na skraju. Myślcie o mnie źle Ale ja cały czas mam w glowie myśli ze dziecka nie chce i nie wiem co mam zrobić. Przecież ja się wykoncze. Czuje ze nie dam jednak rady. Szukam psychoterapeuty Ale nie sądzę zebym nagle po rozmowie zmieniła zdanie. Czuje się jak w potrzasku.

                                                    karla ,uważaj na złych ,głupich doradców ,ja miałem i mam tak sa,o prawie jak ty ,wszyuscy przenoszą na ciebie podświadomie ,swoje lęki ,strach i słabości ,to ty jesteś silna i wartościowa ,nie daj sobie inaczej wmówić , komókolwiek ,nikomu nie ufaj i nie wierz na słowo ,dopuki ofdobiście nie stwierdzisz-pl.wikipedia.org/wiki/Przeciwprzeniesienie
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 17.11.16, 15:40
                                                    Zapisalam sie na terapie ide w poniedzialek, choc moj stosunek jest dosc sceptyczny... Nie wiem jak moze zmienic moje myslenie. Jak sobie z tym radzic nie wiem . Dzwonilam do mojej psychiatry powiedziala ze mam dac czas zadzialac lekom , aleeee przeciez one nie wplyna na moj tok myslenia bo przeciez to jest niemozliwe. Tak bardzo bym chciala przestac sie zadreczac, przestac miec te wszystkie zle mysli a chcialabym cieszyc sie ze rodzina mi sie powiekszy a nie potrafie... Widze w tym koniec swiata zamiast nowe zycie...
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 17.11.16, 15:47
                                                    Klaudia dzis jak mnie lapal mega dolek , rowniez zaczelam glaskac brzuch i mowic do dziecka. Tylko mi to nie pomoglo zrobilam sie jeszcze bardziej nerwowa:( A gdzie mozna kupic takie kolorowanki?
                                                  • klaudia1508 Re: depresja a ciąża 18.11.16, 22:39
                                                    Karla kolorowankę kupisz w kazdej księgarni np.matras. Zapytaj o te dla dorosłych kosztują grosze. Karla idź na psychoterapie koniecznie i to nie tak że pomoże Ci odrazu tylko z czasem to się dzieje, zaczniesz zauważać różne aspekty swojego życia. Ważne żebyś złapała kontakt z psychoterapeuta bo nie kazda osoba jest odpowiednia. Ciężko mi coś Ci doradzić ja choruję inaczej i mam inne problemy. Teraz od dwóch dni mam taki napęd w glowie że nie mogę złapać myśli, nienawidzę jak to wszystko tak ucieka no ale cóż trwam dalej bez leków.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 19.11.16, 11:57
                                                    Idę w poniedziałek. Dziś cała noc wymiotowalam. Jestem koszmarnie zmęczona. Może jednak usune ciaze bo naprawdę prędzej się wykoncze...
                                                  • nova_33 Re: depresja a ciąża 19.11.16, 17:53
                                                    Ja też wymiotowałam w dwóch ciążach. Do 5 miesiąca. Potem to minie.
                                                    Jesteś zmęczona wymiotami czy brakiem snu?
                                                    Nie pracujesz więc spróbuj spać w ciągu dnia.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 19.11.16, 20:48
                                                    po co próbować skoro można narzekać?
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 20.11.16, 09:34
                                                    Wszystkim zmęczona jestem. Najbardziej myślą o ciąży. Nie dzwigam tego. Mój stan psychiczny jest w oplakanym stanie. Nova tez jesteś w ciazy?
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 20.11.16, 16:39
                                                    Dopiero z łóżka wstałam. Nie wiem czy to od ciąży czy się czymś zatrulam. Psychicznie wysiadam. Jutro idę na tą terapię. Ciekawe czy mi pomoże. Czuje się psychicznym wrakiem. Nie wiem czy lepsze wyrtwanie czy usunięcie. To bardzo trudna decyzja. Mąż nie chce o tym rozmawiać. On nie chce mieć tego problemu czyli dziecka. Ja przez to wszystko co się ze mną dzieje tez mam dość. Moja pierwsza ciąża to była prawdzie bajka Ale to było 15 lat temu.
                                                  • nova_33 Re: depresja a ciąża 20.11.16, 17:17
                                                    Nie jestem w ciąży teraz. Ale ja za każdym razem jak spodziewałam się dziecka bardzo źle się czułam fizycznie. Wymioty do 5 miesiąca, nie mogłam nic jeść, byłam na zwolnieniu lekarskim, bo nie byłam w stanie wyjść z domu.
                                                    To bardzo przykre, że mąż Cię nie wspiera. Ale wiesz, że jego nie zmienisz? Możesz tylko podjąć decyzję czy chcesz dalej być z tym człowiekiem czy nie. Chyba jednak pisałaś, że nie pracujesz i jestem pewna, że to tylko utrudnia Ci podjąć decyzję aby uwolnić się od tego człowieka.
                                                    Ja wiem jak bardzo ważna jest praca i to, żeby być niezależną.
                                                    Jak moje dzieci były małe to podjęłam z mężem decyzję, że idę na wychowawczy i zajmę się wychowywaniem dzieci. Kosztowało mnie to 8 lat luki w moim CV. W tym czasie moj mąż zajmował się pracą zawodową, inwestowaniem w siebie czyli angielski, szkolenia, wyjazdy za granicę. Ja byłam z tym sama.
                                                    A po 10 latach małżeństwa usłyszalam od męża, że nie należy mi się połowa majątku bo mój wkład w dom był minimalny.
                                                    Pracuję. Praca jest dla mnie bardzo ważna. Uwielbiam być osobą niezależną. Doceniam to ile wolności daje mi praca. I teraz ja w siebie inwestuję. Właśnie rozpoczęłam kurs, który pozwoli mi podnieść moje kwalifikacje zawodowe. Kurs będzie trwał pół roku. Chodzę na język angielski.
                                                    Ale niestety teraz rozchorowalam się. Nie wiem dlaczego.
                                                    I niestety strach przed tym, że nie będę miała pracy strasznie mnie paraliżuje.
                                                    Wiesz co myślę? Że jest ci cięzko dlatego, że jesteś od kogoś całkowicie zależna. Nie jesteś samodzielna. Nie potrafisz podjąć żadnej decyzji.
                                                    Przecież jak urodzisz to możesz iść pracować do sklepu, jako opiekunka do dzieci czy nawet sprzątać. Uwierz, że jak zaczniesz zarabiać swoje pieniądze to poczujesz się silniejsza i będzie ci łatwiej podejmować decyzje.
                                                    Idź jutro na terapię i daj znać jak było.
                                                    Powodzenia
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 20.11.16, 18:30
                                                    Niektóre kobiety wolą śmierć niż pracę na kasie, ja tego kompletnie nie rozumiem, dla mnie bycie całkowicie zależnym finansowo kiedy jest się zdrowym jest niezrozumiałe.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 20.11.16, 18:51
                                                    Maz mi dzis powiedzial ze dziecka nie chce i mamy usunac i zaczac zyc bo ja mam taka depresje ze nie da sie w domu wytrzymac... Ja nie potrafie podjac tej decyzji. To zbyt trudne. Widac nie jestem na tyle dojrzala. Wiem ze nie da sie tego cofnac... Moge poczuc ulge a moga mnie zjadac wyrzuty sumienia... Nie wiem co jest dla mnie lepsze... Mam straszny balagan w glowie. Maz aborcji chce rodzina chce zebym urodzila a ja nie wiem... Po prostu nie wiem:((((((
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 20.11.16, 20:18
                                                    karla35 20.11.16, 18:51
                                                    Maz mi dzis powiedzial ze dziecka nie chce i mamy usunac i zaczac zyc bo ja mam taka depresje ze nie da sie w domu wytrzymac... Ja nie potrafie podjac tej decyzji. To zbyt trudne. Widac nie jestem na tyle dojrzala. Wiem ze nie da sie tego cofnac... Moge poczuc ulge a moga mnie zjadac wyrzuty sumienia... Nie wiem co jest dla mnie lepsze... Mam straszny balagan w glowie. Maz aborcji chce rodzina chce zebym urodzila a ja nie wiem... Po prostu nie wiem:((((((

                                                    KARLA MÓWIĘ CI ,JAKO TWOJE SUMIENIE ,TO ROZTROJENIE JAŹNI /PSYCHIKI -SCHIZOFREBNIA PARANOIDALNA ,WIĘC USUŃ ,BO TO Z POWODU DZIECKA MASZ TAKIE ZMIENNE NASTROJE EMOCJONALNE I MYŚLOWE ,DZIECKO TELEPATYCZNIE WPŁYWA NA CIEBIE :)
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 20.11.16, 20:33
                                                    przestań!
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 20.11.16, 21:23
                                                    Niech mi ktoś pomoże. Mąż znalazł U nas w mieście lekarza który by to zrobił. Siedzę i rycze nie wiem co robić :-(((((
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 20.11.16, 22:02
                                                    Zanim podejmiesz decyzję, proszę Cię tylko o jedno, skonsultuj się z psychoterapeutą/psychologiem i przedstaw mu całą sprawę, zrób to jak najszybciej, najlepiej jutro, odżałuj te głupie 100 zł na wizytę prywatną, albo jeszcze dzisiaj zgłoś się (możesz to zrobić telefonicznie) do centrum kryzysowego i powiedz że pilnie potrzebujesz rozmowy z psychologiem.

                                                    Pamiętaj o Twoim ciele decydujesz tylko TY, nikt nie ma prawa Cię zmuszać do niczego. Nie zdawaj się na decyzje innych bo to Ty nikt inny poniesiesz konsekwencje.
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 20.11.16, 22:20
                                                    Mardaani Ci wlasnie pomaga. Ja znalazlam Ci numer
                                                    Zadzwon Ośrodek Interwencji Kryzysowej

                                                    tel. 22 837 55 59 (czynny całą dobę)
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 20.11.16, 22:42
                                                    I teraz po kolei:
                                                    -nie jestes osoba uzbeswlasnowolniona, ty deycdujesz o sobie
                                                    - o ile mi wiadomo w Polsce aborcja na zyczenie jest karalna, Plan Twojego meza moze skonczyc w prokuraturze i to od Ciebie zalezy
                                                    - mnie calosc pachnie przemoca emocjonalna i przemoca finansowa, "Madry Polak po szkodzie, a Polka po rozwodzie", uwazam, ze powinnas porozmawiac z prawnikiem jak wyglada zabezpieczenie Ciebie i dziecka - dzieci na wypadek rozwodu.
                                                    Logiki twego meza o "Zona ma depresje, bo jest w ciazy, wiec niech ta ciaze usunie, bo jej stan nie pasuje do naszego obrazka szczesliwej rodziny " pozwole sobie nie komentowac.
                                                    Pisalas, ze rodzina stoi za toba, nie ma tam zadnej osoby , ktora moglaby Cie wesprzec? Niestety nawet gdy tego nie lubisz, bedziesz teraz zmuszona podjac jakies decyzje - dluzej chowac glowy w piasek sie nie da, wiec prosze resztka sil o siebie zawalczyc. O siebie sama i nikogo innego.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 20.11.16, 23:11
                                                    nic dodać nic ująć
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 21.11.16, 08:26
                                                    Dziś idę na terapię na 11. Jestem zrezygnowana... Nie wiem co robić. Czasem myślę ze to najlepsze rozwiązanie ale czy później nie będzie ze mną gorzej? Ciągle przesladuja mnie te same myśli od 3 nie śpię. Panicznie boje się zmian. Jest mama która mnie Stara sie wspierać. I mówi żeby jakoś to wytrzymać i się ułoży Ale ja juz tracę nadzieję ze to mi minie. Te wszystkie natrętne myśli same negatywne. Jak mam sobie z tym radzić nie wiem. Dlaczego nie moge cieszyć się teraz jak w ciąży... widzę tylko zło a mąż ze dziecka nie chce chyba potęguje te myśli. Byłam u prawnika jakiś czas temu. Alimenty by musiał płacić na dzieci i jakiś czas na mnie. Ale to mało istotne. Mój stan psychiczny jest w opłakanym stanie boje się ze jeśli bym się zdecydowała usunąć mogłoby być jeszcze gorzej. Jednak druga decyzja jest na całe życie...
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 21.11.16, 08:48
                                                    karla głowa do góry ,myśl pozytywnie ,do odważnych świat należy ,Jezus Chrystus dopiero po trzech dniach zmartwychwstał .

                                                    Życzę ci powodzenia Karla :)
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 21.11.16, 09:23
                                                    Dlaczego ja tak źle się czuje? Dlaczego to mnie spotkało? Dlaczego jak inne kobiety nie moge cieszyc się z ciąży? Dlaczego zadreczaja mnie te wstretne myśli ? Co jest ze mna nie tak:-( czuje się wrakiem czlowieka:-(
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 21.11.16, 09:43
                                                    Mama mówi ze jak usunę nie dzwigne tego... Nie wiem... ze jesli nie chce srobic tego dla siebie mam pomyslwc o corce ktora sie cieszy zeby mnie pozniej przez to nie znienawidzila.chciałabym donosić ta ciążę Ale jak? Zatruta złymi myślami jestem... czy był tu tak pokrecony przypadek jak ja? Tak bardzo się boje. Przeraza mnie to wszystko. A tak sie ucieszylam z poczatku ta ciaza a teraz to jakis koszmar :(
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 21.11.16, 10:31
                                                    Karla zrobisz jak uwarzasz ,a z tym ppokręconym przypadkiem ,to myślałem że ja jestem najkwiększym wariatem we wszechświecie .
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 21.11.16, 10:33
                                                    Bedzie Ci lepiej jak sie troche policytujemy kto mial w ciazy gorzej? Niech Ci bedzie, jak ma Ci pomoc to prosze bardzo.
                                                    Mojemu juz bylemu mezowi bylo wszystko jedno. Zerwo wsparcia i pomocy, ony byl zajety soba i wlasnym rozwojem. Ja mialam leki, ze umre przy porodzie, takie jazdy, ze ustalalam z mama, ze zajmie sie dzieckiem po mojej smierci. Ze strachu przedwczesne skurcze, co raz ladowalam na patologii ciazy, ale ichniejsze leki nie pomagaly. Dopiero jak ginekolog zaczela wspolpracowac z moim psychiatra i zapodano mi relanium to przechodzilo. Do tego doszla koszmarna rwa kulszowa od 5 miesiaca, pod koniec ciazy mialam na stale wenflon i chodzilam do gabinetu na przeciwbolowe kroplowki. Do szpitala pojechalam sama samochodem. Maz po porodzie nawet do mnie nie zajrzal, przyjechal zobaczyc syna. Pozniej w domu, przychodzil z pracy wital sie z synem a mnie traktowal jak powietrze, jak chcialam wody to musialam mu dac sygnal telefonem, aby przyszedl do mnie. Ja lezalam z paprajaca sie rana po cesarce i chcialam umrzec. Udalo mi sie jakos stanac na nogi, udalo mi sie rozwiesc, pojsc na terapie, udalo mi sie ulozyc na nowo zycie. Nadal choruje, biore leki, ktore nie bardzo chcia dzialac, ale staram sie jakos trzymac i funkcjonowac dla syna i mojego obecnego meza. Naprawde takie rzeczy sie zdarzaja i czasem niestety tak to wyglada, ale wszystko mija, nawet najdluzsza zmija. Trzymam za ciebie kciuki, napisz jak bylo po spotkaniu z psychologiem.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 21.11.16, 11:12
                                                    no, to przyznam, pozamiatałaś, po takich przejściach stanąć na nogi to budzi szacunek.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 21.11.16, 14:42
                                                    nebelowa - bardzo Ci wspolczuje. Jestes bardzo dzielna kobieta.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 21.11.16, 14:47
                                                    Bylam na terapii.. Hmm, ale nie wiem czy to tak powinno wygladac. Wypytywala mnie o wszystko nawet o moje dziecinstwo... Kolejny raz ide w czwartek. Ale to nic mi nie dodalo ani nic nie odjelo... Na koniec powiedziala , ze pomoze mi podjac wlasciwa decyzje czy chce donosic ta ciaze czy jestem gotowa aby usunac... Tak wyglada terapia???
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 21.11.16, 14:50
                                                    Na początek musi Cię poznać, dowiedzieć się skąd i co Ci się wzięło. Tak, tak wygląda początek terapii.
                                                  • nova_33 Re: depresja a ciąża 21.11.16, 14:48
                                                    Jak się czujesz? Lepiej?
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 21.11.16, 15:06
                                                    Nie ma co wspolczuc, "co bylo, a nie jest nie bierze sie w rejestr" chcialam Ci pokazac, ze mozna dac rade i ty tez dasz, zobaczysz. Co do terapii to tak to dokladnie wyglada, na poczatku odpowiada sie na tysiace pytan, psychoterapeuta juz logike pomiedzy nimi widzi. Zapytaj w aptece co mozesz mocniejszego z ziolowych na uspokojenie bedac w ciazy, aby nie wybuchac placzem co chwile i moc spac. Nic nie zmieni sie z dnia na dzien, ale na pewno jestes na dobrej drodze. Teraz, aby do czwartku. Nie wdawaj sie w zadne dyskusje z mezem, skup sie na sobie i Twoim spokoju.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 21.11.16, 15:37
                                                    Nie wiem czy czuje sie lepiej, bo tak w zasadzie to nadal w czarnej dupie ze tak brzydko sie wyraze jestem. Myslalam , ze to wyglada nieco inaczej. A skad ja mam wiedziec co jest dla mnie lepsze? Skoro przez 14 tyg ciazy nie potrafie podjac zadnej konkretnej decyzji to jak ona chce to zrobic? Myslalam , ze najbardziej sie skupi na mojej ciazy i tych wszystkich zlych natretnych myslach a nie na moich relacjach z rodzina moja jak i meza...
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 21.11.16, 16:00
                                                    Te natretne mysli i strachy nie biora sie z nikad. Ich zrodla szuka sie wlasnie w relacjach z rodzina, czy to twoja, czy to meza, wiec po kolei. Co oznacza w czarnej dupie? Masz mame, ktora cie wspiera, masz juz jedno dziecko, z tego co przeczytalam chcialabys tez miec drugie. Nie znam twoich natretnych mysli i strachow i nie wiem tez dlaczego nie potrafisz lub tak ci trudno postawic na swoim, ale pamietaj, ze masz w tym wypadku myslec o sobie, a nie o samopoczuciu meza, nawet jezeli wciaz wydaje ci sie , ze co twoje to niewazne i na szarym koncu.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 21.11.16, 16:20
                                                    Właśnie rozmawiałam z mezem. Ze musi się trochę zmienić. Na co on ze to ja muszę odpuścić. Powiedziałam mu ze odpuszczalam przez te wszystkie lata i z tym koniec. Na co on... Ze jak tak to ma wyglądać to on nie chce. I ze gdyby nie to dziecko to by już dawno pozew zlozyl po czym chciał mnie pocałować.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 21.11.16, 16:22
                                                    A te natretne mysli to ze dziecka nie chce. Nie chce tych wszystkich zmian. Boje się brzucha. Boje się rodzić. Boje się ze sobie nie poradzę ze będę ze wszystkim sama. Jestem psychicznie zadreczona tym
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 21.11.16, 16:56
                                                    Już nie wiem czy to moja wina wszystko czy jego. On ma ciągle mi coś do zarzucenia. Nie mam tyle siły w sobie żeby odejść od niego. Ciągle mam nadzieję ze on się zmieni :( już sama nie wiem czy to możliwe... Dlaczego jestem taka słaba...
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 21.11.16, 17:28
                                                    Jestes slaba bo on cie konsekwentnie oslabia tymi ciaglymi zarzutami, jednoczesnie wmawiajac, ze sobie bez niego nie poradzisz. To prosta manipulacja z jego strony, jednoczesnie caly czas masz nadzieje, ze on sie zmieni i szukasz winy w sobie. Bez terapii sie nie obejdzie, tylko ona ci moze pomoc zobaczyc te chore mechanizmy i uwierzyc w siebie. Ja terapeuta nie jestem, bazuje tylko na tym co sama przezylam. Mogloby sie jeszcze cokolwiek zmienic, gdybyscie oboje poszli na terapie malzenska, ale podejrzewam ze pan uwaza, ze to ty masz i z toba jest problem.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 21.11.16, 17:44
                                                    Tak słyszałam to niejednokrotnie ze jestem nikim i ze zgine bez niego. Myślę ze masz racje. To chory patologiczny związek. Ale tak boje się zostać sama z ciążą dzieckiem. I nie moge przestać myslec ze moze się jednak zmieni. Nie mam w sobie już siły. On zwala wszystko na mnie. Ze to moja wina. A najgorsze jest to że czuje się o niego zazdrosna.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 21.11.16, 17:51
                                                    Nebelowa jestes bardzo mądra kobieta. Trafiłaś w samo sedno. Tylko Ty miałaś w sobie ta siłę ja nie mam jej. Nie znam innego życia. To mój pierwszy facet pierwszy związek po dzis dzień.
                                                  • nova_33 Re: depresja a ciąża 21.11.16, 18:41
                                                    I właśnie terapia ma cię nauczyć tego abyś potrafiła mieć siłę.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 21.11.16, 19:01
                                                    Bardzo trudne są takie decyzje. Ale w końcu muszę jakąś podjąć. Zapytam dziś męża czy pójdzie na terapie małżeńska jeśli nie czyli nie ma sobie nic do zarzucenia bądź ogrom i się wstydzi. Szczerze wątpię żeby się zgodził bo kiedyś z nim o tym rozmawiałam. Macie racje muszę zawalczyć o siebie i dzieci bo tylko one mi zostaną na zawsze. Boje się tylko ze juz do końca będę sama. Bądź nie poradzę sobie finansowo.
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 21.11.16, 19:25
                                                    I on ta twoja niewiedze i niedoswiadczenie wykorzystuje. Perfidna manipulacja, " jakbys nie byla w ciazy to bym sie z toba juz dawno rozwiodl , a potem daj calusa " przeciez to jest bardzo proste, najpierw upokorzyc, a potem dac nadzieje i ty sie tak zastanawiaj co moglabys jeszcze zrobic, bo przeciez jak chcial pocalowac to przeciez dobry znak, tylko to w tobie wina, ty sie bardziej postarac musisz, on to przeciez taki dobry , ze z taka wogole jest. Pan i zbawca. Dostep do konta masz, czy wydziela Ci kieszonkowe, a na extra zakupy musisz ladnie poprosic i zasluzyc? Samochodem jezdzisz? Wolno Ci jakakolwiek decyzje podjac bez konsultacji z malzonkiem ? Oczywiscie, ze masz sile tylko ta sila jest w tobie stlamszona i wiadomo, ze nowe, obce moze budzic strach, ale tylko do czasu.Ja tam w Ciebie bardzo wierze. Mysl zadaniowo, to pomaga. Dzis mam zrobic to i to, dowiedziec sie tego i tego , a nie rozkminiac, czy mam na to sile i czy dasz rade i co bedzie pozniej. Nie mam sily i nie dam rady to sa dwie odpowiedzi, ktore wyzlobily juz glebokie koleiny w twojej glowe i terapia jest po to, aby te koleiny zasypac, zagrabic , udeptac. Wiesz ja sie tak zaangazowalam, bo nagle siebie zobaczylam przed laty i pomyslalam sobie, nie pozwalam na to.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 21.11.16, 20:39
                                                    Niech ja w domu nie nocuję jeśli on jeszcze colowo tej zazdrości nie podsyca. Pewnie opowiada o fajnych koleżankach, o nowych znajomościach, pisze sobie na czatach, wychodzi z domu nie mówiąc dokąd, sugeruje że być może ma kogoś, albo że może odejdzie do kogoś itd. To jest cyniczna gra na Twoich emocjach, jego to bawi że Ty się męczysz, bawi się Tobą jak kot myszą, dowartościowuje się Twoim kosztem.
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 21.11.16, 17:08
                                                    To pan taki z gatunku litosciwych bardziej. Czyli, ze jak usuniesz to i tak pozwe zlozy, bo go jedynie ciaza jeszcze wstrzymuje. No prosze, coz za wspanialomyslnosc. Tu i tak zmiany beda, bez nich sie jak widzisz nie obejdzie i to czy je chcesz, czy nie, to nie ma znaczenia.Cos czuje, ze masz bardzo niskie poczucie wlasnej wartosci, a raczej zadne i podejrzewam, ze duza w tym zasluga twego meza. " Beze mnie bylabys nikim" slyszalas kiedys? Dlatego sie boisz biedaku, ze sobie nie poradzisz. Jemu sie nie podoba, ze nagle probujesz miec wlasne zdanie i o czyms zadecydowac, w tym wypadku o dziecku skoro wszystko odpuszczalas przez lata. Dla niego to bunt na pokladzie. Porozmawiaj szczerze z mama lub kims zaufanym. Moze mozesz sie do niej na kilka dni przeprowadzic, zeby znalezc spokoj? Powoli i spokojnie, dasz rade, a w czwartek na terapie i od razu poinformuj terapeutke o tym co uslyszalas od malzonka. O prawniku juz pisalam. Zawalcz o siebie, bo chyba nie chcesz, aby tak wygladalo cale twoje zycie?
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 21.11.16, 20:24
                                                    czasem ludzie wybierają znane zło niż nieznane dobro, nie warto się nigdy w życiu kierować lękiem, nigdy przenigdy.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 21.11.16, 20:18
                                                    a jest coś co Cię uspokaja, czego się nie boisz, miejsce, osoba?
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 21.11.16, 22:04
                                                    Teraz malo co mnie uspokaja. Rozmowa z mama lub przebywanie z corka. Dzis byl meza znajomy ktory chcial dac numer telefonu do tego lekarza , ktory mial przeprowadzic ten zabieg. Zrobilam awanture i pokazalam mu jak wyglada teraz dziecko zlapal sie za glowe na co maz , w ogole nie chcial spojrzec. Musze sie zebrac w sobie. Bardzo mi pomoglyscie wiele zrozumiec. Dzis czuje sie silniejsza nawet mieszkania szukalam. Ale co przyniesie jutro ? Caly czas biore leki na depresje bardzo sie boje ze ona nie minie mi do porodu. Co do meza jeszcze to dzis rowniez mi powiedzial '' co ty beze mnie zrobisz'' mysle , ze ma sie czasem za boga bo ma pieniadze. Wiem , ze bedzie mi rudno podjac decyzje ale dzieki Wam cos do mnie dotarlo, ze jestem naprawde od niego psychicznie uzalezniona i pewnie trudno mi bedzie z tego wyjsc. Ale musze toz zrobic bo predzej czy pozniej cakowicie mnie zniszczy o ile tego juz nie zrobil...
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 21.11.16, 22:10
                                                    Rozmawialam z nim na temat terapii malzenskiej. Krotko skwitowal , nie ma takiej opcji.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 21.11.16, 23:21
                                                    Dasz sobie radę, mama z pewnością Cię wesprze, a w dodatku przecież mąż chce czy nie musi łożyć na dzieci, więc wcale Twoja sytuacja finansowa nie musi być taka zła w przyszłości. Bardzo ważne żebyś kontunuowała psychoterapię bez względu na to jaką ostatecznie podejmiesz decyzję w sprawie ciąży.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 08:15
                                                    Tak wiem , ze musi. Bylam jakis czas temu u prawnika o porade. I powiedzial mi , ze maz bedzie placic musial na mnie alimenty na okres od 3 -5 lat badz jak rozwod bedzie z orzekaniem o jego winie choc odradzal mi rozwodu bo w razie czego ja wszystko po nim dziedzicze. I alimenty na oboje dzieci. Jest ponoc mozliwosc aby co roku wniesc o podwyzszenie alimentow o 100zl. Jakze jak dobrze zrozumialam bedzie mi musial oplacac mieszkanie , takie zeby moj standard nie spadl. Ale ciezko mi podjac decyzje... Co mam robic. Dziecko bez ojca ma sie wychowywac... Wczoraj mi powiedzial , ze chce wykonac testy na ojcostwo. OK mu powiedzialam , tylko zeby ze mnie puszczalskiej nie robil.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 08:18
                                                    W czwartek mam wyniki Nifty i sie okaze czy jest zdrowe. Musze jakos sie oswoic z ta ciaza bo maz mnie chyba tak zatrul ze dziecka nie chce przez to wszystko. Mysli mnie nie opuszczaja nie wiem jak nad tym zapanowac...
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 22.11.16, 09:04
                                                    To ja trzymam kciuki i czekamy, nie ma co gdybac. Wiadomo, ze trudno o tym nie myslec, ale nie ma sie co nakrecac. Jak Ci potrzeba pisac to pisz, ja sie bede starac czesto zagladac, jesli Ci to pomaga to jestem do twojej dyspozycji.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 09:23
                                                    Nebelowa dziekuje , kochana jestes. Pomagaja mi Twoje, Wasze wpisy. Zaczelam troche inaczej myslec. Ale znow wraca mysl do mnie , ze niepotrzebnie z tym dzieckiem tak sie stalo. To dopiero 4 miesiac a gdzie tu do konca jak moj stan psychiczny jest w tak oplakanym stanie. Caly czas staram sie poukladac to w glowie. Nie moge sobie ani wyobrazic brzucha, ani porodu ani w ogole tego dziecka. To juz tyle lat minelo... Jak i nie potrafie wyobrazic sobie zycia bez meza, czy ja aby na pewno sobie poradze... To bardzo trudna decyzje, ja nie znam innego zycia. Boje sie ze jak od niego odejde zawsze juz bede sama...
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 10:33
                                                    Powiedzialam wlasnie mezowi , ze jade do prawnika. Bylam wczesniej , wszystko juz wiem. Ale nic mu o tym nie mowilam. Dzis chce sie z nim rozmowic, tylko nie wiem... Czy mowic mu o wszystkim co mi powiedzial? Co mi sie nalezy ? Zadzwonie jeszcze zapytac ile koszyuje sporzadzenie tych wszystkich dokumentow odnosnie alimentow na siebie i poki co jeszcze 1 dziecko. Mam troche pieniedzy odlozone o ktorych maz nie wie, moze by mi to wystarczylo.
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 22.11.16, 11:41
                                                    Bron Boze nie informuj, zeby nie wiedzial na czym stoi. Powiedz, ze poinformowalas sie o swoich prawach, jezeli ma pytania - podaj numer do swojego prawnika, a nie opowiadaj sama, bo wszystko co powiesz moze byc wowczas uzyte przeciwko Tobie. Zreszta jak bedziesz u prawnika to zapytaj jaka strategia najlepsza, ja mialam wlasnie zakazane jakiekolwiek dyskusje, bo bylam zbyt miekka i dawalam sie glupio podejsc. Od tego sa prawnicy, zeby sie tym zajmowac. Ja bym tez powiedziala o namawianiu do aborcji, gdy jeszcze nie ma wskazan medycznych - to jest karalne.
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 22.11.16, 11:55
                                                    Nebelowa święta racvja ,pooczytajcie o tym ,znam to bardzo dobrze ,jako medium :

                                                    Zdolności człowieka ,który posiada zdolności , medium /spirytualnego ,który ma możliwość widzieć i czuć świat umarłych ,światy niematerialne /duchowe ,można wykryć w warunkach laboratoryjnych ,naukowymi metodami ,widoczne będzie powiększenie się szyszynki -3 oka , a 6 zmysłu duchowego ,parapsychicznego ,nadprzyrodzonego .

                                                    Czymś bardzo podobnym ,dla człowieka i otoczenia ( jak i wszelkie cudownme wizje religijne ,magiczne i objawienia proroczre ) ,jest choroba neurologiczna -Padaczka (Epilepsja ) nie na darmo ,kiedyś słyszałem że Epilepsja i Psychiczne schorzenie -Schizofrenia Paranoidalna to "Choroba Świętych "

                                                    Choroby rzadkie: Padaczka – przyczyny, klasyfikacja i objawy
                                                    Napady nieświadomości mogą pojawiać się kilkakrotnie w ciągu dnia i trwać około 15 sekund (napady typowe) lub dłużej (napady atypowe). Najczęściej są wyzwalane przez hiperwentylację, czyli zwiększoną wentylację płuc, obejmującą nieprawidłowe przyspieszenie i/lub pogłębienie się oddechu. Inne czynniki sprzyjające atakom, to brak snu, zmęczenie, stres lub spożycie alkoholu. W większości przypadków napady nieświadomości występują u dziewczynek.

                                                    1.2 napady miokloniczne – to skurcze ruchowe mięśni szyi, tułowia i kończyn, widoczne jako drgawki całego ciała, które trwają krótko i nawracają

                                                    1.3 napady toniczne – charakteryzują się wzrostem napięcia mięśniowego i nagłym, silnym skurczem symetrycznych grup mięśniowych, a dochodzi do nich zazwyczaj przed zaśnięciem lub po obudzeniu

                                                    1.4 napady toniczno-kloniczne – obserwuje się utratę świadomości i przebieganie w dwóch fazach – tonicznej i klonicznej:

                                                    a) faza toniczna: początkowo następuje skurcz mięśni całego ciała, z wydaniem charakterystycznego, nieświadomego okrzyku, związanego z wypychaniem powietrza z klatki piersiowej przez napięte struny głosowe; oddech ulega zatrzymaniu lub staje się nieregularny, co też razem z silnym skurczem ciała, sprzyja niedotlenieniu, objawiającemu się zasinieniem ust i skóry; może pojawićñ się szczękościsk, ślinotok i związane z tym przygryzienie języka lub śluzówki policzka; często dochodzi do bezwiednego oddania moczu

                                                    b) faza kloniczna: to wystąpienie skurczów mięśni i drgawek całego ciała; po tym chory zapada w sen ponapadowy trwający różnie długo – od kilku minut do kilku godzin (u dzieci); wówczas oddech jest ciężki, głośny i chrapliwy, a osoba po napadzie zazwyczaj nie pamięta co się działo.

                                                    1.5 napady atoniczne – typowy jest spadek napięcia mięśniowego; trwają bardzo krótko, a ich częstym symptomem są upadki, po których chory na ogół wstaje sam, ale z urazem głowy, otarciami, zwichnięciami; napad może też przebiegać 1.6 jako chwilowa niezdolność 1.7 do podjęcia aktywności ruchowej (napad akinetyczny) i/lub z jednostronnym napadem drgawek; u dzieci napady akinetyczne mogą współwystępować 1.8 z miokloniami, po których następuje osłabienie napięcia mięśniowego, upadek lub opadnięcie głowy.

                                                    2 Padaczki ogniskowe, czyli napady częściowe

                                                    W napadach częściowych, wyładowania bioelektryczne zachodzą w ogniskach padaczkowych zlokalizowanych w jednej półkuli lub jednej części półkuli. Podczas napadu mogą, ale nie muszą pojawić się zaburzenia świadomości oraz bardziej uogólnione skurcze mięśniowe. Cechą, która często występuje jest aura, niejednokrotnie pomagająca w określeniu miejsca i strony wyładowania. Obraz napadu zależy od tego, w jakiej części mózgu doszło do wyładowania:

                                                    a) napady czołowe – manifestują się drgawkami klonicznymi, „marszem jacksonowskim” (rozprzestrzenianie się napadu od ręki/stopy w kierunku korpusu, czyli dosiebnym) oraz drgawkami asymetrycznymi, które otoczenie odbiera jako dziwaczne hiperkinezy (ruchy mimowolne), co często nie jest kojarzone z napadem padaczkowym; możliwe też napady ze strony zmysłu powonienia

                                                    b) napady z płata ciemieniowego – obejmują spaczenie czucia, czyli parestezje, objawiające się dolegliwościami, których się nie doświadcza w normalnych warunkach, a zalicza się do nich mrowienia, drętwienia, nieprawidłowe odczuwanie ciepła i zimna (pieczenie lub „przymrożenie”), uczucie „przebiegu prądu” przez kończynę – nie należące do przyjemnych wrażeń

                                                    c) napady z płata skroniowego – to najczęstsze napady, w których możliwe jest wystąpienie aury, obejmującej wrażenia smakowe (posmak metaliczny), węchowe (napady hakowe – odczuwanie niemiłych i dziwacznych zapachów), słuchowe (zniekształcenia, gwizdy, piski, „buczenie”, szumy), wzrokowe (zmiana kształtu); pojawiają się także automatyzmy, jak np. bezcelowe chodzenie, stereotypowe ruchy rąk (skubanie ubrania, zacieranie rąk, niekontrolowane ruchy wargami: mlaskanie, cmokanie, ruchy języka, przełykanie, żucie); w płacie skroniowym mają też swój początek napady z objawami psychicznymi, takimi jak zjawisko deja vecu (poczucie już przeżytego), deja vu (poczucie już widzianego), jamis vecu (poczucie nigdy nie przeżytego) i jamis vu (poczucie nigdy niewidzianego), natrętne i przykre wspomnienia, napady myślowe, zaburzenia afektu (od manii po depresję), objawy wytwórcze (urojenia i omamy), „wrażenie zniekształcenia” przedmiotów z otoczenia, „uczucie przebywania za własnym ciałem” i obserwowania go z zewnątrz; występują też objawy związane z układem pokarmowym, takie jak sensacje w nadbrzuszu – uczucie wstępującego ucisku od żołądka, do gardła.

                                                    d) napady z płata potylicznego – ujawniają się w zaburzeniach wzrokowych, czyli np. widzeniu kolorowych świateł, błysków, iskier, zygzaków, kolorowych kul, falistych wzorków, ubytków w polu widzenia, napadowej ślepocie, także połowiczej, czasem halucynacji wzrokowych, widzeniu pomniejszonym lub powiększonym, oddalonym lub przybliżonym, czy też dostrzeganiu zmienionych kształtów; w łagodnej postaci tej padaczki, obecne są napadowe wymioty, często z zaburzeniami świadomości

                                                    Wyładowania bioelektryczne mogą też pojawiać się w korze limbicznej (odpowiedzialnej za nasze emocje i popędy) i innych okolicach korowych, wtedy obserwujemy napady padaczkowe z objawami autonomicznym, czyli sensacjami w nadbrzuszu, klatce piersiowej, wymiotami, ślinieniem się, nadmiernym poceniem, łzawieniem oczu, zaburzeniami rytmu serca, bezdechami, zaburzeniami orgazmu, zaczerwienieniem skóry lub jej zblednięciem, zwężeniem lub rozszerzeniem źrenic, znacznym przyspieszeniem akcji serca i/lub ilości oddechów na minutę, nietrzymaniem moczu i „gęsią skórką”.

                                                    2.1 napady częściowe proste (przebiegają z zachowaniem przytomności i świadomości)

                                                    2.2 napady częściowe złożone (przebiegają z zaburzeniem świadomości, np. z jej przymgleniem, utratą, zależnych od rozległości wyładowań bioelektrycznych; chory może zapamiętać 2.3 napad)

                                                    2.4 napady częściowe wtórnie uogólniające się (dochodzi do nich podczas promieniowania wyładowań z ogniska na cały mózg; po napadzie częściowym występują drgawki toniczno-kloniczne uogólnione oraz może im towarzyszyć 2.5 oddanie moczu i/lub przygryzienie języka; napad przeważnie kończy się snem, którego nie wolno przerywać 2.6 )

                                                    3 Zespoły padaczkowe

                                                    3.1 Padaczki uogólnione

                                                    - zespół Westa (napady zgięciowe) damy-rade.org/medycyna/1910-zespol-westa.html

                                                    - dziecięca padaczka z napadami nieświadomości, manifestująca się kilkukrotną utratą świadomości w ciągu dnia, najczęściej wywołana hiperwentylacją, stresem, brakiem snu i alkoholem; rokowanie jest pomyślne, ponieważ zauważa się remisje w wieku dorosłym, w większości przypadków choroba dotyczy dziewczynek

                                                    - zespół Lennoxa-Gastauta, przebiegający z osłabieniem napięcia mięśni, nagłymi upadkami, napadami tonicznymi (wzmożone napięcie) oraz atypowymi napadami nieświadomości (absence - „nieobecnośćñ ”), napady często występują kilka razy dziennie i na ogół u chłopców

                                                    - młodzieńcza padaczka miokloniczna (JME, Janza), zaczynająca się przed 30 rokiem życia, przebiega z mioklonicznymi zrywaniami mięśni, pojawiającymi się zazwyczaj o poranku; typowymi są napady nie
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 12:08
                                                    Dobrze nic mu nie bede mowic. Taki balagan mi zrobila tym naklanianiem do aborcji , ze tez mi to z glowy wyjsc nie chce:( Rozmawialam z mama jesli mi ta depresja nie minie po porodzie ona zajmie sie dzieckiem. Ja nie moge sobie tego wszystkiego wyobrazic. Boje sie , ze zostane ze wszystkim sama. Maz mi powiedzial , ze bedzie musial wiecej pracowac skoro chce tego dzieciaka urodzic, czyli juz w ogole nie bedzie go w domu. Wiec pytam po co mi jestes porzebny? Na co on: wody do wanienki ci przyniose chociaz. HA HA rece mi opadly... To mi moze zrobic corka , ma juz 15 lat. Chcialabym odnalezc w sobie sile , zeby w koncu mu nosa utrzec. Macie racje teraz to widze, on mna pomiata i jest tak pewny siebie ze nie odejde ze robi co chce... Dzis sms-y typu: usmiechnij sie kochanie... Nawet nie odpisalam. Nie wiem w co on gra ale ja jestem zmeczona mu ciagle nadskakiwac. Jestem w ciazy tez potrzebuje uwagi , milego slowa a przede wszystkim wsparcia. Mam depresje i stany lekowe to tym bardziej jest mi to potrzebne. Jeszcze dodam ze jak mu powiedzialam o depresji w ciazy , to powiedzial ze jej nie mam , ze sobie ja wmowilam bo nikt przy depresji nie wyglada tak jak ja. Czyli nie ma uczesanych wlosow nie jest pomalowana itd. To pewnie madre slowa jego szanowanego przyjaciela...
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 12:11
                                                    Nie wiem jak dotrwam do konca ciazy tak zle sie psychicznie czujac:(
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 12:25
                                                    Znow mnie nachodza zle mysli , zeby usunac ciaze:( Tak bardzo sie czuje juz zmeczona. Nie wiem co mam ze soba zrobic. Dlaczego to mnie dotknelo, pierwsza ciaza to byla bajka a teraz nie daje rady a tu tyle czasu do konca... Jak sobie z tym poradzic?
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 12:50
                                                    aborcja w 4 miesiącu? chyba nie masz sumienia kobieto.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 12:58
                                                    Mam. Dlatego tego nie zrobilam przez ten caly czas. Ale maz tak spral mi mozg ta mysla , ze nie moze to z niej wyjsc. Jeszcze wczoraj mi powiedzial , ze max 2 tyg zostaly. To siedzi w glowie, ciezko o tym nie myslec jak od samego poczatku tylko o tym sie slyszy...
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 13:01
                                                    Moja mama jest naprawde kochana. Nic lepszego w zyciu jak corka i mama nie moglo mnie spotkac. Bez nich bylabym nikim. To mama mnie caly czas powstrzymuje , zebym nie ulegla mezowi. Gdyby nie ona , nie wiem czy by mi sil wyatarczylo. Bylo ze mna naprawde zle , myslalam nawet o samobojstwie. Dzis maz pisze do mnie smsy jak mi mija dzien ze mam sie usmiechnac itd. Nie odpisuje mu.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 13:26
                                                    Bez nich też jesteś KIMŚ, ale w tej chwili nie umiesz tego zobaczyć, bo zostałaś do tego stopnia stłamszona i zmanipulowana.
                                                    JESTEŚ WAŻNA
                                                    masz prawo do szczęścia
                                                    masz prawo do spokoju
                                                    masz prawo do decydowania o sobie i swoim życiu

                                                    czeka Cię długa droga, ale jestem pewna że chociaż teraz jest ciężko nie bedziesz żałowała tych zmian. Jeszcze się będziesz dziwiła jak mogłaś tak długo wytrzymać w tym psychicznym terrorze.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 12:57
                                                    Dotrwasz, dotrwasz, jak człowiek musi to daje radę, wspieraj się na mamie, pani psycholog, pani psychiatrze.
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 22.11.16, 13:48
                                                    Dasz rade, a dzieci beda dumne z silnej mamy, wanienkowy bedzie szalal, beda prosby i grozby, bedzie cie podchodzil jak nie sila to sposobem, bedzie wysmiewal, ale dasz rade przez to przejsc i ma racje mardaani, bedziesz sie potem dziwila jak tyle lat moglas w tym tkwic.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 14:26
                                                    Oby bylo jak piszecie ze sobie poradze. Wlasnie sie dowiedzialam , ze na osiedlu plotkuja ze jestem w ciazy a maz chce mnie zostawic. Ale mniejsza juz o to. Nie czuje w sobie jeszcze zadnej sily choc moj sposob myslenia dzieki Wam sie troche zmienil. Bede stawiac na swoim a nie wiecznie jak Pan chce. Moja mama sie ostatnio zle czuje, Boze co ja bez niej zrobie jak cos zlego sie wydarzy :(((
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 14:49
                                                    Nie panikuj, jak mama zobaczy że Ty jesteś spokojniejsza, że działasz, że bierzesz życie w swoje ręce to jej też się poprawi, te nerwy wszystkim dają się we znaki.
                                                    Wiem, że na razie nie masz wiary w siebie, ale to przyjdzie z czasem.
                                                    Postaraj się zająć czymś ręce, jakąś praktyczną czynnością, żeby jak najmniej rozmyślać. Może idź na długi spacer, dzisiaj prawie wszędzie jest ładna pogoda, a na uszy słuchawkiz jakąś miłą muzyką, lub co polecam serdecznie książka do słuchania. Postaraj się choć na trochę odrywać myśli od problemów, ile razy uciekną w stronę zmartwień powiedz sobie w myśli "STOP" i skup się na muzyce, na przyrodzie, na tym co widzisz, na słuchanym tekście. Z początku to się wydaje dziwne ale działa i pozwala opanować stres w rożnych sytuacjach.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 15:02
                                                    Staram sie nie myslec, ale to natretne mysli ktore wracaja jak bumerang. Im dalej je odsuwam od siebie tym z mocniejsza sila powracaja. Naprawde sie boje , ze sobie nie poradze. Ja nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazic tego dziecka, bardzo boje sie porodu. Pojawila sie mysl ze moze mi sie podczas cos stac zlego , albo ze dziecko nie daj Boze matrwe bedzie. Moja glowa opetana jest przez miliadry mysli na minute i nie wiem jak sie wyciszyc. Zajac sie niczym nie potrafie, dom tonie w balaganie, maz ma pretensje ale mnie te stany wykanczaja. Chcialabym sie pozbierac ale poki co nie potrafie. Juz sie boje , az maz z pracy wroci i zacznie codzienna spiewke od 3 miesiecy na temat aborcji z pewnoscia. Obym miala sile i naprawde tego nie zrobila. Dwa dni do wyniku , ale mam przeczucia , ze bedzie zdrowe. Czuje sie taka samotna ,mimo iz tak nie jest. Ale jakbym ze wszystkim byla sama... Moze uzalam sie nad soba, ale naprawde zle sie czuje psychicznie STYRANA
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 22.11.16, 15:11
                                                    Stop, stop, stop do porodu to mamy jeszcze szmat czasu, pozniej bedziemy sie tym martwic. Pojdz do apteki i popros o ziolowe na uspokojenie jakie mozna brac w ciazy i zazywaj regularnie. Niech sobie dom tonie, eventualnie poprosc corke niech ogarnie nieco ja ktobie samej to przeszkadza, a moze moglabys na kilka dni do mamy sie przeniesc, zeby sie nie musiec z nim widziec? Nie wdawaj sie z nim w zadne dyskusje, ignoruj, nie sluchaj, wyjdz do drugiego pokoju, do lazienki, do corki, cokolwiek. A na osoedlu niech plotkuja, ze maz zone w ciazy chce zostawic, bedziesz miala cale osiedle za soba, bo co jak co , le na cos takiego przywolenia nie ma. Do gory uszy to i reszta ruszy - wiem, ze nie od razu, ale powolutku.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 15:19
                                                    Dokładnie, taka plotka to tylko może być na jej korzyść. Każdy będzie po jej stronie :)
                                                    ale to wybieganie myślami w przyszłość jest okropne, boję się że za chwile Karla napisze że boi się że to dziecko może nie zostać przyjęte do przedszkola, albo że co będzie jak nie zda matury?
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 15:16
                                                    Natrętne myśli dlatego są natrętne że wracają, spróbuj z początku tylko na kilka minut je "wyłączyć". To całkowicie wykonalne.
                                                    Przestań myśleć kategoriami "nie da się"

                                                    powiedz sobie "tym razem mi się uda"

                                                    Nie musisz posprzątać od razu domu, chodzi o to żebyś nie siedziała bezczynnie bo wtedy natrętne myśli atakują podwójnie. Postaraj się zająć czymkolwiek, podziel zadania na drobne,

                                                    np zanieś wszystkie brudne kubki do kuchni
                                                    albo wstaw 1 pranie
                                                    albo ugotuj ulubioną zupę
                                                    albo podlej kwiaty
                                                    albo idź po małe zakupy
                                                    albo przeczytaj 10 stron książki
                                                    albo z zegarkiem w ręku przez 10 sekund nie myśl o niczym, dokładnie o niczym.

                                                    Zrób cokolwiek, nawet bez żadnej przyjemności, nawet jak ci się to wydaje bez sensu, nie szukaj wymówek, szukaj sposobu.

                                                    Zaufaj komuś kto się uporał z problemami i nie mów Ciągle że się nie da, powiedz sobie wreszcie "MOGĘ"
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 15:24
                                                    Poszłam dziś na zakupy bo musiałam corka musi jesc. Obiad tez jakis ugotowalam z ledowscia ale zrobilam. Pranie wstawilam bo do szkoly musi miec czyste ubrania i czuje sie wykonczona. Ja biore leki na depresje Nebelowa PRAM od psychiatry , bylo ze mna naprawde bardzo zle z poczatku. I relanium mam od ginekologa. Staram sie brac tylko lek na depresje bez relanium. Teraz ta terapia moze jakos mi sie uda wrocic do normalnosci. Tylko , ze juz nic nie bedzie takie samo jak wczesniej. Dlaczego ja boje sie dziecka? Zmian ? Na sama mysl mam atak leku... Moze dlatego ze ta przerwa jest taka dluga az 15 lat? Mam strasznie zatruta glowe. Pomagacie mi naprawde, dziekuje. Choc nie wszystkie wypowiedzi byly mile jestem wdzieczna ze poswiecacie mi swoj czas.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 15:30
                                                    Uooo, to nie jest tak źle, powiem Ci że nawet zdumiałaś mnie że tyle dałaś radę ogarnąć, no to teraz potrenuj neimyślenie, o niczym. Na początek 10 sekund. Zobaczysz, uda Ci się,

                                                    Z czasem sama zaobserwujesz że tak naprawdę sama się nakręcasz i sama się możesz od tego nakręcania powstrzymać. Twoje myśli są kontrolowane przez Twoją świadomość, one nie biorą się znikąd, to Ty je "myślisz" i jak zechcesz o czymś nie myśleć to możesz. To czarnowidztwo to taki myślowy nawyk. Da się go zmienić.
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 22.11.16, 15:43
                                                    Znowu uzyje mojego ulubionego okreslenia "czarnowidzacy jasnowidz " Moja droga, nic nie bedzie jak wczesniej, bo i byc nie moze , panta rhei - wszystko plynie, czyli nigdy nie wejdziesz dwa razy do TEJ SAMEJ rzeki. Gratuluje Ci, ze tyle udalo Ci sie dzisiaj zalatwic Zuch Kobieta! Wez sobie poloweczke relanium zanim maz wroci z pracy, zeby nie dac sie wytracic z rownowagi, nie katuj sie na poczatku, poki nie staniesz na nogach.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 15:55
                                                    dokładnie tak,
                                                    proponuję też założyć nowy wątek wspierający dla Karli, bo ten już jest tak długi że trudno się przewija :)
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 15:58
                                                    A mysl ze boje sie dziecka? Czuje przerazenie jak o tym mysle... To przeciez takie male bezbronne a ja sie boje nawet mysli... Nigdy nie mialam takiech problemow z glowa a teraz to jest koszmar. Strasznie mnie to wszystko zmienilo. Moze wezme na noc relanium bo od kilku dni znow kiepsko spie.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 16:12
                                                    Boisz się nieznanego, i ogólnie wszystkiego. Czujesz lęk, bo po prostu w tej chwili jesteś tak zestresowana, że wszystko wywołuje w Tobie strach i lęk o czymkolwiek byś nie pomyślała, ale ten stan minie.
                                                    Jak już zobaczysz to konkretne Twoje dziecko to przestaniesz się bać. Ono przecież będzie do Ciebie gadało, uśmiechało się, patrzyło Ci w oczy, wyciągało ręce do Ciebie, uspokajało jak je przytulisz. To będzie fajny mały człowiek, nie trzeba się go bać. No bo czego? Tego że będziesz chodzić na spacery, kąpania? karmienia? ubierania w te śmieszne małe śpioszki? To wszystko są fajne czynności, czego tu się bać?

                                                    Bierzesz od jakiegoś czasu leki przecidepresyjne, one wkrótce też zaczną działać, możesz od czasu do czasu wspomóc się tym relanium jeżeli lekarz pozwolił. Te lęki miną, na razie jest ciężko, ale to tylko czasowe, wszystko Ci minie.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 16:43
                                                    Oby bylo Mardaani jak piszesz bo juz naprawde czasem nie daje rady i mam zle mysli w glowie. Plakac tez ciagle mi sie chce, wystarczy jeden maly lek a ja juz placze. Staram sie to ukrywac zeby corka mnie w takim stanie nie widziala , ale czasem nie wychodzi, pociesza mnie wtedy, ale nie chce jej obarczac swoimi problemami. Nie chce zeby pozniej przeze mnie bala sie zajsc w ciaze. Bo widzi ze bardzo kiepsko ja znosze psychicznie jak i fizycznie. Tak bardzo bym chciala , zeby to wszystko minelo. Mama mowi ze moze ten stan zacznie mijac jak brzuszek sie pojawi , albo jak bede juz wiedziala , ze dziecko na pewno jest zdrowe, badz jak poczuje pierwsze ruchy. Czekam na to i licze ze wtedy bede czuc spokoj... Staram sie nie brac procz leku na depresje, kwas foliowy i witamimi, biore tez Letrox na tarczyce i mam do tego nadcisnienie ktore juz lecze ponad 10 lat a w ciazy cisnienie mi skacze. Relanium biore juz w ostatecznosci jak naprawde mam mysli samobojcze zeby jakos to zatrzymac.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 17:13
                                                    Taki całkowity spokój to w życiu trudno jest mieć, ale chodzi o to żebyś nauczyła się patrzeć na problemy jak na wyzwania, zadania do wykonania, których pokonanie da Ci poczucie satysfakcji, a nie jak na nieprzebywalne zapory.
                                                    Nawet złe wydarzenia w naszym życiu mają taką wartość, że stanowią doświadczenie które czegoś nas uczy. Nie można w życiu nic nie robić, trwać codziennie robiąc to samo. Trzeba iść do przodu, podejmować nowe wyzwania, odnosić swoje małe sukcesy. Życie to rozwój, ruch.
                                                    Twoim sukcesem jest w tej depresji każda samodzielnie podjęta decyzja, każdy zrobiony obiad, każda minuta kiedy udało Ci się odepchnąć złe myśli, każdy uśmiech córki. Życie składa się z sumy takich drobiazgów, wielkie wydarzenia zdarzają się tylko kilka razy w życiu.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 18:34
                                                    Przyszly wyniki! Bede miec zdrowa coreczke! Corka tylko zawiedziona bo chciala miec brata;)
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 22.11.16, 18:47
                                                    Tak szybko i takie dobre!!! Czyli mialas dobre przeczucie , widzisz!!! Gratuluje Ci z calego serca, dopieroo weszlam do domu i cos mnie tknelo od razu na forum zajrzec, jeszcze butow nie zdjelam :-)))
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 18:54
                                                    Jesteście kochane dziękuję wam :*
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 22.11.16, 20:38
                                                    Ty tez jestes kochana i zobacz najwiekszy mozliwy problem z glowy, mala jest zdrowa. Przy tym cala reszta problemow naprawde nic nie znaczy. Mam nadzieje, ze juz sie jej nie boisz. Poklep ja przez brzuch ode mnie. Zuch dziewczyna nie rosnie w sile jak i Mama.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 20:52
                                                    Corka mnie wyciagnela na kolacje do knajpy zeby to uczcic i wiecie co Wam powiem? Mza zadzwonil zapytac gdzie jestesmy i dojechal zjesc z nami. Nie robie sobie wielkich nadziei bo zaczynam w glowie ukladac to ze bede jednak sama. Szczerze watpie w jego zmiane bo chyba cuda sie nie zdarzaja. Troche jestem spokojniejsza. Mam nadzieje , ze bedzie mi ta depresja mijac, stany lekowe rowniez a co najgorsze te wszystkie natretne mysli. Dzis , teraz czuje sie w miare dobrze. Tylko co przyniesie jutro...
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 22.11.16, 21:03
                                                    Jutro przynosi nowe wyzwania i zadania. "Pomysle o tym jutro" mowila Scarlet O'Hara i ta rade mozesz wyjatkowo dzis zastosowac i sprobowac dobrze spac.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 21:12
                                                    Bardzo mi pomagacie. Maz chcial zobaczyc wynik badania. Pokazalam mu na co na chlodno powiedzial'' to dobrze''. No coz. Chyba nie bede tego komentowac. Moja mama poplakala sie ze szczescia , nawet tesc kiedy mu powiedzialam ze zdrowe dziecko.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 22:55
                                                    Niezwykle sobie cenię ten cytat z literatury, żałuję że hollywodzki film zniechęcił mnie do czytania powieści i przeczytałam a właściwie przesłuchałam ją całkiem niedawno, bo Scarlet z filmu i książki to dwie różne Scarlet. Często sobie powtarzam to "pomyślę o tym jutro" bo to świetnie działa na rzeczy stresujące na które nie mamy obecnie wpływu.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 23.11.16, 07:38
                                                    Kiepsko spalam dzis w sumie tyle co nic... Maz mnie wkurzyl i bylo po spaniu. Znow mnie od rana bierze kiepski nastroj. Znow mam jakies leki i zle mysli... Powinnam sie cieszyc a znow mysl w glowie ze dziecka nie chce. Boze jestem tym wykonczona. Dlaczego nie moze byc juz ze mna dobrze...
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 23.11.16, 08:04
                                                    Jak tu dotrwac z takimi stanami do konca ciazy? Tyle czasu zostalo... A te stany nie mijaja... Myslalam , ze po wczorajszej wiadomosci bedzie juz dobrze , ale niestety od rana to samo:(
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 23.11.16, 08:18
                                                    On Cię nie wkurzył, to Ty pozwoliłaś na to żeby to co on mówi Cię wkurzyło. Sami jesteśmy odpowiedzialni za swoje emocje. Pani psycholog Ci to wytłumaczy i mam nadzieję kiedyś to zrozumiesz.
                                                    Próbowałaś trochę popracować nad sobą czy tylko tak płyniesz od emocji do emocji?
                                                    Powtarzając sobie od rana tę mantrę "jak ja to wytrzymam, ojej jak to długo jeszcze, znowu źle" nie dajesz sobie szansy żeby poczuć się lepiej. Jesteś sama własnym sabotażystą, nikt Ci nawet nie musi mówić złych rzeczy, Ty sama je sobie powiesz. Przemyśl to, i zmień a poczujesz się lepiej.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 23.11.16, 08:45
                                                    Nie wiem jak mam sie od niego uwolnic... I od tych wszystkich zlych mysli. Nie wiem czy te leki dzialaja czy w ogole mi pomagaja... Wczoraj wieczorem tak dobrze sie czulam , a dzis od nowa to samo. Jutro ide na terapie ale po pierwszej wizycie nie robie sobie wiekszych nadziei. Ona mi powiedziala ze pomoze mi zadecydowac czy mam miec to dziecko czy nie. Nie wiem czy tak to powinno wygladac...
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 23.11.16, 08:47
                                                    Znow mi sie zlozka wstac nie chce. Balagan straszny w domu, jedynie co corke do szkoly poslalam...
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 23.11.16, 10:06
                                                    Wstane , musze cos zjesc bo juz 5 kilo schudlam. Moze uda mi sie cos zrobic jeszcze. Po leki musze isc do apteki. Chce mi sie dzis plakac. Dzwonilam do psychiatry ona tylko mowi , zeby czekac az leki zacznac dzialac bo to jeszcze za krotki okres czasu...
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 23.11.16, 10:18
                                                    O tym to juz raczej nie ma co debatowac , prawda? Czy ty jej mowilas w ktorym tygodniu jestes? Prosze jej powiedzic o wszystkim, o wynikach dobrych, o imieniu wybranym itd.... Jezelli dajesz tylko wyrywki informacji, to moze powstac bledny obraz, trzeba mowic wszystko. Pozy tym nie mozesz sie zniechecac tym, ze cos sie od razu nie zmienilo tak jak bys chciala. Wczoraj czulam sie lepiej, a dzis gorzej - nic z tego nie bedzie. Od razu to mozna na przyklad ugasic pragnienie jak sie wypije szklanke wody, a i do niej czysem moze byc utrudniony dostep i trzeba poczekac.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 23.11.16, 13:13
                                                    Jutro pojde na terapie to jej opowiem wiecej , przez 50 min zbyt wiele nie mozna opowiedziec jak ona miliony pytan zadawala odnosnie mojej i meza rodziny. Pojde kilka razy i zobacze czy przynosi mi to jakis korzystny wplyw , jesli nie to moze poszukam kogos innego z innym podejsciem , nie wiem... Zwleklam sie z lozka , pojechalam zrobic zakupy i pojechaalm do babci na godzine. BYlam w aptece po leki na depresje. Czuje sie wykonczona. Ale postaram sie zrobic jeszcze obiad. Wszystko mi z trudem przychodzi. W dodatku koszmarnie boli mnie dzis glowa. W aptece tylko mogla mi apap zaproponowac i to 1 tabletke. Nie wiem czy mi pomoze. Wczesniej przezd ciaza leczylam sie na migrene , mialam koszmarne bole glowy , gdzie bol potrafil nie odpuszczac miesiacami... Ale musialam wszystkie leki odstawic. Pogoda dzis u mnie kiepska , szaro ponuro , mgla jeszcze bardziej to chyba poteguje moje dzisiejsze samopoczucie.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 23.11.16, 13:18
                                                    Dzwonilam dzis rowniez do adwokata u ktorego kieys bylam. Z zapytaniem ile by mnie kosztowalo wniesienie sprawy o alimenty na soebie i poki co jedno dziecko. Ale niestety nie byl w stanie powiedziec ile. Zbieram wszystkie dowody ktore mi wczesniej radzil zebrac czyli zdjecia domu , sprzetow samochodow itd, jak i rachunkow. W zaleznosci ile sad przyzna alimentow to wg tego bedzie naliczal swoje wynagrodzenie mniej wiecej tak to zrozumialam. Jesli udowodnie ze meza stac na wyjanem dla mnie i dzieci mieszkania rowniez bedzie musial mi je zapewnic, ale takie zeby moj dotychczasowy standard zycia nie spadl. Bede dalej zbierac dowody. Tego nie mowilam wczesniej , ale moj maz takze robi rozne ciemne interesy z ludzmi spod ciemnej gwiazdy tylko jak to udowodnic , albo czy to mi nie zaszkodzi jesli to ujawnie. Bo jak go zamkna nic nie wyciagne od niego...
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 23.11.16, 16:32
                                                    "moj maz takze robi rozne ciemne interesy z ludzmi spod ciemnej gwiazdy"
                                                    aha, i nie masz skrupułów żeby korzystać z tak zarabianych pieniędzy?
                                                    ps
                                                    uważaj z tą nadszczerością bo to otwarte forum, każdy tu może wejść, w necie nigdy nie jesteś anonimowa chociaż może Ci się tak wydawać.
                                                  • nova_33 Re: depresja a ciąża 23.11.16, 14:15
                                                    Mnie też koszmarnie boli głowa dzisiaj. Może to rzeczywiście wina pogody.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 23.11.16, 14:23
                                                    Nova tez jestes w ciazy? Nie wiem czy mozna wziac cos mocniejszego...
                                                  • nova_33 Re: depresja a ciąża 23.11.16, 14:32
                                                    Nie jestem.
                                                    Weź tylko apap i połóż się spać.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 23.11.16, 15:06
                                                    Wzielam. Troche puszcza. Ale nie chce spac w dzien bo pozniej nie moge spac w nocy a i tak kiepsko sypiam. Czuje sie dzis jakas zdolowana, zmeczna. Mam znow zle mysli w glowie. Powtarzam sie wiem , ale ciezko mi nad tym zapanowac:(
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 23.11.16, 16:40
                                                    a jakie to ma znaczenie że nie możesz spać w nocy skoro nie musisz wstawać rano, śpij kiedy możesz i ile możesz, skoro nie możesz w nocy śpij w dzień.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 23.11.16, 16:55
                                                    Wstaje codziennie przed 7 bo corke do szkoły zawoze bo autobus nie pasuje. Tego nie jestem pełen na 100% Ale jego zachowanie budzi niepokój jak przyjeżdża jeden z jego kolegów. Ale sprawdzę to żeby być całkowicie pewna. Głów nadal nie mija.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 23.11.16, 17:03
                                                    no ale po powrocie możesz się położyć przecież...
                                                    wyszukujesz problemy w nieskończoność, to chyba nie na moje nerwy
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 23.11.16, 17:37
                                                    Znów płacze. Mąż mnie wykończy. Mam ochote się zabić i mieć spokój. Nie wytrzymuje już tego. Cieszy go chyba mój zły stan
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 23.11.16, 17:53
                                                    powiedz o tym jutro u psychologa.
                                                  • nova_33 Re: depresja a ciąża 23.11.16, 17:58
                                                    Mardaani ma rację. Zobacz nie pracujesz i zamiast z tego korzystać teraz kiedy jestes w ciązy i źle się czujesz to ty wymyślasz.
                                                    Moja córka też ma 15 lat i powiem szczerze, że ja nawet nie słyszę kiedy ona wychodzi do szkoły. A jak mnie czasem poprosi, żeby ją zawieść do szkoły to zakładam dres, wiozę ją, wracam i dalej się kładę spać chociaż na godzinę.
                                                    Ja z moją córką to mam chwile relaksu. Chodzę z nią do kina, na kawę piernikową albo karmelową, na zakupy albo na spacer. Ona jest całkowicie samodzielna.
                                                    Mam też syna 8 letniego i tutaj muszę poświęcić mu więcej czasu. Jednak rano do szkoły mój mąż go odprowadza.
                                                    Nie możesz pójść z corką do kina? Przecież to już duża dziewczyna. Ja dzięki moim dzieciom jakoś się trzymam. Mogę sobie popłakać kiedy dzieci są w szkole. Jednak kiedy są w domu to staram się aby dzieci nie patrzyły na matkę w takim stanie.
                                                    W sobotę idę z córką do teatru na przedstawienie. Dzięki temu jakoś się trzymam bo myślę sobie, że warto czekać na te chwile.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 23.11.16, 18:14
                                                    Los Karli jest przestrogą, tak się kończy brak własnego życia, brak zainteresowań, nierozmawianie z partnerem o sprawach istotnych, nie interesowanie się skąd się biorą pieniądze w domu, płynięcie z prądem po linii najmniejszego oporu, skupienie się tylko na sobie, brak rozwoju, brak samoświadomości. Karla jakby zlądowała z 18 wieku, bo 19 już jednak był bardziej postępowy.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 23.11.16, 18:37
                                                    Tak. Jestem głupia chora i niedorozwinieta
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 23.11.16, 18:44
                                                    Skoro tak uważasz, nie wiem czy jest sens się z Tobą dłużej spierać.
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 23.11.16, 18:56
                                                    Życie wogóle nie ma sensu ,i nie jest sensem brać życia na poważnie i szukać sensu ,w biblii jest napisane w księdze Koheleta -MARNOŚĆ NAD MARNOŚCIAMI ,WSZYSTKO MARNOŚĆ .
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 23.11.16, 19:11
                                                    Szkoda na mnie czasu. Czuje się jakby mnie walec przejechal.
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 23.11.16, 19:18
                                                    Naprawde nie kazdy musi sie kierowac w zyciu cytatami z religijnej literatury. To indywidualna sprawa.
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 23.11.16, 19:11
                                                    Przestan sie obrazac jak w przedszkolnej grupie Muchomorki. Nikt tutaj tak nie uwaza i takie slowa na forum nie padly. Chcialabys zeby, sie wszystkie twoje problemy rozwiazaly jak za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki, albo zeby ktos przyszedl i rozwiazal za je za Ciebie. Tak sie nie da. Dodatkowo kierujesz sie zasada, jak z ta pogoda co to wiosna za mokro, latem za goraco, jesienia wieje a zima ciemno. Dopiero co rozwiazal sie najgorszy z problemow, na ktory rzeczywiscie nie mialabys wplywu - dziecko jest zdrowe i co i nic, za malo dobrego, bo powinno sie wszystko zmienic, przeskoczyc nagle, jakbys w czarno-bialym telewizorze pstryk kolory wlaczyla, wtedy byloby moze dobrze, choc kto wie moze powod jakis tez by sie znalazl.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 23.11.16, 19:18
                                                    Nie obrażam się. Nie chće mi sie żyć.
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 23.11.16, 19:24
                                                    Juz dobrze. Wczoraj chcialas, dzisiaj juz nie? Co takiego sie stalo, spokojnie.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 23.11.16, 20:33
                                                    Mąż mnie dziś wysmiewal i szantazowal.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 23.11.16, 20:34
                                                    a przez 15 lat nosił na rękach?
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 23.11.16, 20:36
                                                    ja nie wiem czy nie zgłosić tej sprawy na policję, szantaż, zmuszanie do aborcji, znęcanie się.
                                                    co tutaj nasze pisanie zmieni? przecież tym w zasadzie to powinien się zająć prokurator.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 23.11.16, 20:45
                                                    Nakłanianie do aborcji jest przestępstwem i według art. 152 § 2 Kodeksu karnego, za jego popełnienie można trafić za kratki nawet na 3 lata.

                                                    masz pełne prawo zgłosić to na policję.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 23.11.16, 20:48
                                                    w kwestii znęcania się proszę przeczytaj, tu jest przystępnie napisane.
                                                    portal.abczdrowie.pl/przemoc-psychiczna-w-malzenstwie
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 23.11.16, 21:32
                                                    I niestety niestety wszystko sie zgadza. ja tez jestem bezradna, bo wychodzi na to, ze sprawa jest duzo wiekszego kalibru.Maz mnie wysmiewal, ok, ale szantazowal i to tak, ze sie osoba szantazowana chce po tym zabic ?
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 24.11.16, 07:13
                                                    Szantaz emocjonalny. Straszy mnie ze jak sie nie zmienię to on nie widzi sensu. A za chwilę chce się przytulić i mówi o Amelce.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 24.11.16, 08:01
                                                    Jak mam sobie radzić z tymi wszystkimi złymi myślami. Sama sie czasem zadreczam i nie wiem jak to przerwać. Nie wiem czy sama zatrulam sobie głowę czy mąż mi tak mózg spral...
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 24.11.16, 08:05
                                                    Chciałabym w końcu z tego sie otrząsnąć i normalnie żyć. Cieszyć się ciąża i tym ze będę mama. Tylko nie potrafie :( te stany depresyjne nie mijają. Zadzwonię dziś do psychiatry. I nie wiem czy sens iść na tą terapię...
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 24.11.16, 12:16
                                                    Jade na terapię. Opowiem dziś o zachowaniu mojego meza. Może ona pomoże mi staną na nogi żeby się od niego uwolnić.
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 24.11.16, 12:27
                                                    I to jest bardzo dobra koncepcja.Trzymam kciuki.
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 24.11.16, 12:31
                                                    O terapii u psychterapeuty mowa oczywiscie, a nie "hromoterapii i samoleczeniu.
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 24.11.16, 13:32
                                                    Tak ,wiem ,jestem przecież dziecxkiem w łonie karli to wiem co mówię i czuję ,psychoterapeuci ,to sami potrzebują psychoterapii :)
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 24.11.16, 14:21
                                                    Na co chorujesz Woxilo, bo to chyba nie jest depresja?
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 24.11.16, 15:31
                                                    Bylam na terapii. Opowiedzialam jej o moich relacjach z mezem , jak sie do mnie odnosi i w ogole wszystko. Powiedziala , ze moja depresja zaczela sie znacznie wczesniej niz w ciazy. Ciaza podejrzewa tylko ja nasilila i cala sytuacja z ta aborcja ze strony meza. Ze to jest toskyczny zwiazek i pytala skad mam tyle sily w sobie , ze tyle czasu to ciagne. Zapytala jakie sa moje oczekiwania wzgledem terapii. Bo to ze mowie , ze dziecka nie chce uwaza ze to nie ciaza to powoduje a relacja z mezem. Przez to czuje taka niechec do ciazy. Ze czas leczenia bedzie z pewnoscia dlugi bo moj stan psychiczny jest naprawde w oplakanym stanie i mam sile stany depresyjne. Kolejna wizyta we wtorek, ale mi powiedziala ze bedzie ona juz wygladala nieco inaczej.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 24.11.16, 15:36
                                                    Druga wizyta a ja nie czuje sie po niej lepiej... Nic nie zmienila. Nadal mam chore mysli w glowie, z ktorymi ciezko mi walczyc. Nadal czuje niechec do ciazy, nie moge tego stanu zaakceptowac. Czuje sie jakby ta ciaza odebrala mi moje zycie. Powiedziala mi , ze wody plodowe czasem zatruwaja kobiete i trzeba podjac naprawde powazna decyzje. Ja ciazy usunac nie moge, nie dosc ze pozno juz, rodzina sie cieszy, i co najwazniejsze dziecko jest zdrowe. I nie wiem a z pewnoscia by mnie wyrzuty sumienia do konca zycia zjadaly. Kazdy dzien to walka ze sama soba, oby mi sily wystarczylo pokonac te wszystkie trudnosci.
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 24.11.16, 16:11
                                                    karla35 24.11.16, 15:36
                                                    Druga wizyta a ja nie czuje sie po niej lepiej... Nic nie zmienila. Nadal mam chore mysli w glowie, z ktorymi ciezko mi walczyc. Nadal czuje niechec do ciazy, nie moge tego stanu zaakceptowac. Czuje sie jakby ta ciaza odebrala mi moje zycie. Powiedziala mi , ze wody plodowe czasem zatruwaja kobiete i trzeba podjac naprawde powazna decyzje. Ja ciazy usunac nie moge, nie dosc ze pozno juz, rodzina sie cieszy, i co najwazniejsze dziecko jest zdrowe. I nie wiem a z pewnoscia by mnie wyrzuty sumienia do konca zycia zjadaly. Kazdy dzien to walka ze sama soba, oby mi sily wystarczylo pokonac te wszystkie trudnosci.

                                                    karla już pisałem nebelowej ,że jestem dzieckiem w twym łonie ,odbierającym telepatycznie ,wszelkie twoje myśli , emocje ,nastrój i uczucia poprzez pępowinę ,. musisz mnie urodzić ,choćby niewiem co ,i nikomiu nie mów o naszej rozmowie ,bo i tak nikt nie uwierzy ,to będzie nasz sekret :)
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 24.11.16, 16:18
                                                    pamiętaj karla nosisz w sobie ,przyszłą Boską Istotę -Mesjasza ,Chrystusa ,dlatego nikt nie chce tego i mąci ci w głowie , nie daj się ,bądź stanowcza ,walcz o swoje ,a będziesz się czuła lepiej z czasem .
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 24.11.16, 17:25
                                                    Woxilo idź do lekarza, odleciałeś już totalnie.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 24.11.16, 17:45
                                                    Staram się być cierpliwa. Ale zmęczona już jestem. A mąż mnie tylko dobija. I z niego muszę się wyleczyć. Tak sobie dzis myslalam co on mi daje... hmm... prócz pieniędzy to chyba już nic. Więc naprawdę zaczynam myśleć ze to nie ma sensu. Jest chamski i bardzo pewny siebie. Powiedziałam mu ze się wyprowadza na co on ze mam być konsekwentna w tym co mówię. Muszę się pozbierac
                                                  • nova_33 Re: depresja a ciąża 24.11.16, 17:52
                                                    No właśnie. Musisz być konsekwentna. On już Ci nie wierzy bo pewno ciągle tak mówisz a nic nie robisz w tym kierunku.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 24.11.16, 17:21
                                                    ty masz schizofrenię.
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 24.11.16, 16:17
                                                    "Powiedziala mi , ze wody plodowe czasem zatruwaja kobiete i trzeba podjac naprawde powazna decyzje. " ze prosze, ze co czytam? Co to za szarlataneria? Czy to na pewno certyfikowany psychoterapeuta, bo mam powazne watpliwosci. To jakies sredniowieczne zabobony. Rece mi opadly.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 24.11.16, 16:24
                                                    Tak mi powiedziała. Też mnie to zaskoczyło. Bo powiedzialam dziś jej jakie są moje oczekiwania. Pozbycie się wszystkich negatywnych myśli odnośnie ciąży. I pełni zaakceptowania mojego stanu.
                                                  • klaudia1508 Re: depresja a ciąża 24.11.16, 17:05
                                                    Woxilo szczerze to chyba powinnaś się pilnie zgłosić do lekarza bo masz jakiś nawrót. Skontaktuj się z lekarzem pilnie!!! Karla masz za duże oczekiwania jak na dwie wizyty. Psychoterapia to ciężka praca nad sobą, to zmiany w twoim sposobie myślenia i nie da się żeby odrazu zaskoczyło, pomogło. To będzie się działo stopniowo, do tego czeka Cię ciężka praca nad swoim myśleniem. Ale napewno warto. Do tego jesteś tak niecierpliwa... zrozum jesteś chora, nie da się tupnąć nóżką i wszystko będzie super. U mnie karuzela nastrojów, od górek po silne depresje. Wszystko płynne i zmienne. Trwam dalej bez leków, byle do przodu. Dziś lekarka powiedziała mi że mam silną anemie ciążową, trochę się tego wystraszyłam. Dostałam duże dawki żelaza i zobaczymy jak dalej.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 24.11.16, 17:24
                                                    wow, nie doczytałam, zaraz się okaże że to nie psychoterapia tylko jakieś bioenergo oszustwo.
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 24.11.16, 18:47
                                                    Nawet wbilam w google z ciekawosci, ale nic nie znalazlam na ten temat, moze to metafora dzialania hrormonow w ciazy na psychike byla, ale taka bardziej ludowa? Martwi mnie to.
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 24.11.16, 19:13
                                                    nebelowa 24.11.16, 18:47
                                                    Nawet wbilam w google z ciekawosci, ale nic nie znalazlam na ten temat, moze to metafora dzialania hrormonow w ciazy na psychike byla, ale taka bardziej ludowa? Martwi mnie to.

                                                    Takiej wiedzy jeszcze nie ma , nigdzie ,dopiero za wiele ;lat ludzkość bardziej ją zrozumie .
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 24.11.16, 19:59
                                                    Pójdę do niej jeszcze i zobaczę może ona się nie nadaje po prostu ,nie wiem. Postaram sie walczyć jakoś z ta depresja żeby się pozbierać. I mieć siłę odejść od niego.
                                                  • nova_33 Re: depresja a ciąża 24.11.16, 20:28
                                                    Dziwne to wszystko
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 25.11.16, 00:05
                                                    nova_33 24.11.16, 20:28
                                                    Dziwne to wszystko

                                                    Wiesz ile razy ja tak stwierdziłem :)
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 25.11.16, 00:30
                                                    zenforest.wordpress.com/2009/03/14/cien-wg-junga/
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 25.11.16, 08:29
                                                    Kiepsko dzis spalam. Nawet maz mnie w snach przesladuje. Wymioty mecza i te wszystkie zle mysli ktore wbil mi do glowy maz:(
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 25.11.16, 09:35
                                                    karla35 25.11.16, 08:29
                                                    Kiepsko dzis spalam. Nawet maz mnie w snach przesladuje. Wymioty mecza i te wszystkie zle mysli ktore wbil mi do glowy maz:(

                                                    Bardzo dobrze cię karla rozumię , musisz donosić płód ,pewnie cię namawia nie raz ,nie daj sobie nic wmawiać o pozbywaniu ciąży ,czuję to ,jesteś na dobrej drodze ,a czym bliżej celu jesteśmy ,tym większe ograniczenia nasze ,nie przejmuj się ,ufaj Bogu i codziennie z nim w myślach rozmawiaj ,.zaufaj mu ,twoja miłość do dziecka przetrwa nawet najgorsze zło i najcięższe próby ,Ponieważ Miłość Jest Bogiem ,Która Pod Postacią Jezusa Chrystusa ,Pokonała Zło -Szatana .
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 25.11.16, 09:49
                                                    Myślałam nad tym co psycholog mi wczoraj powiedziała. Że myśl która mnie nie opuszcza i prześladuje ze nie chce tego dziecka najprawdopodobniej to myśl mojego męża która mi wbija do głowy od samego początku. Zresztą i mama mi to mówiła nieraz. Tylko jak z ta myślą walczyć żeby mnie nie przesladowala?
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 25.11.16, 10:33
                                                    karla35 25.11.16, 09:49
                                                    Myślałam nad tym co psycholog mi wczoraj powiedziała. Że myśl która mnie nie opuszcza i prześladuje ze nie chce tego dziecka najprawdopodobniej to myśl mojego męża która mi wbija do głowy od samego początku. Zresztą i mama mi to mówiła nieraz. Tylko jak z ta myślą walczyć żeby mnie nie przesladowala?

                                                    Poprostu nie słuchaj , kup sobie zatyczki do uszu -Stoopery w aptece ,lub wyjdź i nie słuchaj złych ,głupich myśli za długo ,
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 25.11.16, 11:07
                                                    Karla, ale juz wszytko na ten temat zostalo powiedziane. Nie ma mozliwosci zrobienia pstryk! i mysl zniknie. To powolny proces. Nie ma co walczyc, samo pojdzie. Chodzisz na terapie, to , ze juz sie zastanawiasz nad tym, probujesz zobaczyc ten mechanizm, to dobrze. Nie oczekuj cudu po tygodniu, sprobuj sie czyms zajac nad czym trzeba sie skupic, to nie bedziesz tak skupiona na tej mysli, ktora ci przeszkadza. O tym tez juz ci pisalysmy. Na mnie tak dzialaja druty, czy szydelko, zadne tak wyszukane sprawy, robie kwadraty, albo szalik, wiecej nie umiem. Dobre sa puzzle. Mnie pomaga bardzo praca w ogrodzie, dlugie spacery z psami na ktorym skupiam sie na tym jak pieknie jest w lesie. Jeszcze pianino, zaden ze mnie wirtuoz, ale biore nuty i probuje znowu cos zagrac po latach, powolutku. Naprawde nie ma nic, co lubisz, czym moglabys sie zajac? Najgorzej jest siedziec, czy lezec - wowczas mysli wiruja.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 25.11.16, 11:36
                                                    Mialam dzis w planach posprzatac caly dom w koncu od bardzo dlugiego czasu. Zrobic pranie , prasowanie. Ale od samego rana koszmarnie boli mnie glowa. Wzielam juz 2 apapy i nic nie pomaga. Obawiam sie ze wrocila mi migrena:( a to juz moze trwac miesiacami jak wczesniej i zadne leki nie pomagaly. Wypije kawe, moze to mi pomoze. Uwielbiam prace w ogrodzie , ale to juz nie pora na takie prace. Lubie tez projektowanie wnetrz, mam taki program do tego. Ale od czasu ciazy nawet o tym nie pomyslalam. Czytalam przed ciaza ksiazki a teraz nie mam do niczego glowy:( Wszystko mnie przestalo interesowac niestety.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 25.11.16, 11:41
                                                    Sprobuje tych kolorowanek dla doroslych , moze to mnie jakos wciagnie. Przed ciaza bylam calkiem inna osoba. Uwielbialam gotowac , piec ciasta , robic rozne zaprawy na zime... co i rusz wymyslac inne potrawy. Robilam przemeblowania w domu, upiekszalam go. Sprawialo mi to radosc. Czuje sie jakby mi ktos zycie odebral.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 25.11.16, 14:46
                                                    Postaram sie byc cierpliwa. Dzis sie lepiej czuje polowe domu , zrobilam pranie, zakupy. Nawet poza miasto wyskoczylam do gospodarza po jajka.;) Obiad robi dzis corka , faktycznie nie ma zadnych obowiazkow w domu. Pranie sie pierze. Az jestem sama dumna z siebie;) Myslalam tez moze o jakichs cwiczeniach dla ciezarnych z pewnoscia jakies sa. Nie bede tyle siedziala sama w domu, moze to bedzie mialo na mnie korzystny wplyw. Oby takich dni jak dzis bylo coraz wiecej :)
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 25.11.16, 15:17
                                                    Bardzo sie ciesze. Zobaczysz, bedzie Ci latwiej. Jak sie tylko tak siedzi samej w domu i rozmysla to sufit wrecz spada na glowe. Pomysl o czyms tylko dla Ciebie, nie tylko o domowych obowiazkach, zobaczysz, tych dni bedzie coraz wiecej. Znajdz cos na wieczor, zeby nie musiec go tylko z mezem spedzac na kanapie, moze na basen, w ciazy wskazany, a moze wlasnie te kolorowanki dla doroslych, poszukaj w internecie moze w twoim miejscu zamieszkania jest jakas doula - Słowo "doula" pochodzi z greki i oznacza kobietę, która służy. Są to panie, które wiedzą i dobrym słowem wspierają kobiety w ciąży, podczas porodu i w połogu. Tutaj masz link do stowarzyszenia: www.doula.org.pl/znajdz-doule-8 Wtedy bedziesz miec kogos kto moglby cie takze wspierac, bo z realna osoba to zawsze latwiej, Dodatkowo to ktos kto bedziec ci mogl pomoc przy lekach i niepewnosciach zwiazanych z ciaza, porodem, wczesnym macierzynstwem.
                                                  • martini-7 Re: depresja a ciąża 25.11.16, 15:27
                                                    jejku, przez moment myślałam czytając to wszystko (ok prawie wszystko przez wszystko ciężko było przebrnąć), że jesteś kobitką z mojej familii, ona też od męża uzależniona, a on na moje oko psychol. Tyle, że on ją bije, szantażuje i inne takie, a do tego dopinguje go w tym jego mamusia. Ale ona ma już dzieci.
                                                    Fajnie, że się podnosisz, a przynajmniej dziś. Nie daj sobą pomiatać.
                                                    A dziecku też daj szansę. Kiedyś tu na forum też pisałam, że nie umiem się z ciąży cieszyć. Planowałam co prawda tą drugą ciążę, ale że tak to ujmę, za szybko się udało, córka sama sobie termin wyznaczyła, a ja dopiero co w nowym kraju, nic języka, nic znajomych, mąż w pracy, ja sama z dwulatką w domu, a dookoła przerażający świat. Wiesz, tu gdzie mieszkam aborcja jest legalna. Nie ważne czy dziecko zdrowe czy chore, nie chcesz usuwasz i nikt o nic nie pyta. Kiedy po zrobieniu testu wpadłam w panikę, że nim poznałam nowy świat, nim odpoczęłam trochę od pieluch pierwszej córki, druga ciąża. No ale test testem, do lekarza było trzeba iść. Lekarz po stwierdzeniu, że faktycznie ciąża jest zadał rutynowe tu pytanie "czy chce pani donosić tę ciążę" i wtedy nagle ta ciąża stała się moim skarbem, lęki zniknęły i panika też, a pojawiło się, że muszę chronić to dziecko, że to mój skarb!
                                                    Ty rozpatrywałaś teoretycznie możliwość usunięcia, ale nie miałaś pewności, a ja po prostu usłyszałam, że mogę, ale nie chciałam. To co z tego, że nie znam kraju, języka, że wszystko będzie trudniejsze niż przy pierwszej ciąży. Co z tego, że ta ciąża się trochę pospieszyła, to przecież NASZE dziecko. Dziś jak na nią patrzę to sama się zastanawiam jak to możliwe, że ogarnęła mnie ta panika, przecież to najpiękniejsze co mogło mnie spotkać. Wiele lęków same sobie generujemy. Trujesz siebie i dziecko złymi emocjami, dziewczyny mają rację w tym co piszą, szkodzisz i jemu i sobie nakręcając się. Nie lubisz tego dziecka, a powiedz mi proszę co Ty właściwie o nim wiesz poza tym, że siedzi w Tobie? nie znasz go, nikt z nas nie zna swojego dziecka przed narodzeniem. Nie zmuszaj się do głaskania brzucha jeśli to Cię nie kręci,ale daj szansę sobie by po prostu zaakceptować ją bo, póki co to wygląda, że Ty po prostu jesteś na NIE i żeby świat się o 180 stopni odwrócił Ty zdania nie zmienisz. Mam nadzieję, że ten dzisiejszy lepszy dzień będzie początkiem dobrej zmiany.
                                                    Sorki dziewczyny, że się wam w dyskusję wtrąciłam ale po prostu przeraziło mnie to co tu czytałam.
                                                    A od męża wcale nie jesteś uzależniona finansowo, jeśli macie układ, że on zarabia, a Ty się domem zajmujesz to jest partnerstwo Ty korzystasz z kasy, a on z tego co zrobiłaś w domu. Z czasem wróć do pracy bo, fajnie wyjść choć na chwilę robić coś innego i mieć z tego jakiś grosz.
                                                    Powodzenia i zepnij poślady i bierz się za życie bo, takie zawieszenie to gorsze niż cokolwiek innego.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 25.11.16, 18:17
                                                    tu sobie możesz wydrukować na próbę
                                                    kolorowankidodruku.pl/szukaj/tag/antystresowe/
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 25.11.16, 19:04
                                                    Dziekuje :) jutro bede drukowac. Ale niestety znow mi sie pogorszylo , maz wrocil z pracy i sie zaczelo. Moj dobry nastroj diabli wzieli. Znow czuje sie jak ZERO.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 25.11.16, 20:15
                                                    to się nazywa uzależnienie od innej osoby. Wszystko w Twoim życiu jest uwarunkowane oceną Twojego męża. Jeśli będziesz pracować nad sobą to uda Ci się kiedyś od tego uwolnić, i tak zrobiłaś wielki postęp że odnalazłaś w czym jest problem, to duży krok naprzód.

                                                    Spróbuj zapisać te negatywne myśli o sobie i zmienić je na pozytywne, dla przykładu.
                                                    pomyślałaś o sobie "jestem zerem"
                                                    to teraz zmień to na taką wersję np

                                                    "to nieprawda że jestem zerem, jestem wartościową osobą tylko przez słowa i działania mojego męża mam tak skrzywiony obraz siebie że wydaje mi się że nie jestem nic warta, ale to nie jest prawdą o mnie. To co mówi mój mąż to są tylko jego słowa mające na celu mnie zranić a nie prawda."

                                                    powiem to po raz kolejny:
                                                    mówiąc i myśląc o sobie źle stajesz się swoim najgorszym wrogiem, już w tej chwili twój mąż nie musi nic złego więcej mówić, Ty to sama robisz za niego, rozumiesz?
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 25.11.16, 20:17
                                                    wydrukuj teraz, zamknij się sama w pokoju albo kuchni, zrób sobie dobrej herbaty, włącz radio i się pobaw kredkami, alienuj się od męża jak tylko się da. On chyba nie będzie łaził za Tobą po domu i ględził?
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 25.11.16, 21:16
                                                    Naprawde nie nadstawiaj sie jak nie musisz. Nie mieszkacie w kawalerce bez kuchni, gdzie tylko lazienka zostaje. Wieczorow nie trzeba spedzac razem w jednym pomieszczeniu. Nawet po slubie :-)
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 25.11.16, 21:26
                                                    siła przyzwyczajenia jest większa niż się wydaje, czasami drobne codzienne rutyny są najtrudniejsze do przełamania, ale Karla już idzie do przodu, powoli ale idzie.
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 26.11.16, 04:26
                                                    Początki zawsaze są trudne , też musiałem się na początku wcielać w odpowiednie łona matek ,bez doświadczenia praktycznego ,zanim wybrałem ciało karli ,wcielając się w jej łono .
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 26.11.16, 10:50
                                                    idź już do lekarza, bo straszliwie bredzisz.
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 26.11.16, 11:02
                                                    mardaani.74 26.11.16, 10:50
                                                    idź już do lekarza, bo straszliwie bredzisz.
                                                  • ekspert.grupa_synapsis Re: depresja a ciąża 26.11.16, 13:58
                                                    Szanowny Panie (woxilo),
                                                    ja się przyłączam: od kilku dni pisze Pan bardzo dziwne rzeczy, które nie składają się w logiczną całość. To wygląda na chorobę albo jej zaostrzenie. Proszę postarać się o wizytę u lekarza psychiatry w bliskim czasie. O ile to tylko możliwe, nawet w najbliższych dniach. Jeśli jest z Panem ktoś życzliwy i bliski proszę porozmawiać z nim i poprosić o pomoc. To co Pan pisze jest po prostu niepokojące.
                                                    Z szacunkiem
                                                    Stanisław Porczyk, psychiatra
                                                    Grupa Synapsis
                                                    www.synapsis.pl
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 26.11.16, 15:08
                                                    Dziś od rana sprzeczki z mezem. Próbowałam z nim rozmawiać. Ale niestety on ma swoje racje. Czasem czuje się jak w potrzasku. Staram się nie denerwować Ale czasem wybucham nie daje rady. A dziś mnie pobolewa brzuch...
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 26.11.16, 15:28
                                                    karla35 26.11.16, 15:08
                                                    Dziś od rana sprzeczki z mezem. Próbowałam z nim rozmawiać. Ale niestety on ma swoje racje. Czasem czuje się jak w potrzasku. Staram się nie denerwować Ale czasem wybucham nie daje rady. A dziś mnie pobolewa brzuch...

                                                    Spróbuj tego unikać ,nie dawaj się wciągnąć w sprzeczki i prowokacje ,moja matka miała podobnie jak ty ,i zniszczył ją mąż psychicznie ,a psychika ma duży wpływ na ciało i organy wewnętrzne ,ale dzięki mnie ,który mam naturalny dar uzdrawiania Boską energią rei ki ,jakoś się trzymie,pamiętaj karla co cię nie zabije ,to cię wzmocni .
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 26.11.16, 17:41
                                                    Jestem dziś koszmarnie psychicznie zmęczona. Mam myśli samobójcze :(
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 26.11.16, 17:58
                                                    To jedź natychmiast na dyżur psychiatryczny!
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 26.11.16, 19:14
                                                    mardaani.74 26.11.16, 17:58
                                                    To jedź natychmiast na dyżur psychiatryczny!

                                                    Ty już dłużej nie będziesz mardanić ,psychopatko
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 26.11.16, 19:45
                                                    a Tobie znowu o co chodzi?
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 26.11.16, 19:54
                                                    Pojechałam do ojca. Nie byłam u niego bardzo długo. Pogodzilismy się. Trochę się wyciszylam. Ale boli mnie brzuch trochę i krzyże.
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 27.11.16, 06:30
                                                    karla35 26.11.16, 19:54
                                                    Pojechałam do ojca. Nie byłam u niego bardzo długo. Pogodzilismy się. Trochę się wyciszylam. Ale boli mnie brzuch trochę i krzyże.

                                                    Odżyjesz ,będzie lepiej ,zobaczysz ,nie od razu Kraków zbudowano :) fajnie że pogodziłaś się z ojcem ,możesz być z siebie dumna .

                                                    Życzę ci dalsazej pogfofdy ducha i powodzenia w życiu .

                                                    p.s,.a kręgosłup ,odpowiada ,za dolegliwości wewnętrznych organów ,a brzuch to zbiornik podświadomych myśli ,emocji i uczuić , dusza twoa .
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 27.11.16, 07:41
                                                    karla jestem dzieckiem w twym łonie ,który ma parapsychiczne ,nadprzyrodzone zmysły i Boskie zdolności ,więc czuję co myślisz i cały twój emocjonalny ból poprzez pępowinę - mamusiu :), pamiętaj mi możesz ufać ,bo mam wiele doświadczenia praktycznego i teoretycznego ,możesz mi napisać o wszystkim co cię trapi ,a ja w miarę możliwiości postaram się cio pomóc ,inni mimo dobrych chęci ,mogą ci tylko zaszkodzić ,dobrymi chęciami jest piekło wybrókowane ,a nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu .
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 27.11.16, 11:50
                                                    Od rana awantura. Siostra meza zadzwonila to on jak pies polecial mimo, iz prosilam zeby zostal w domu. Czuje sie bezradna on robi co chce. Jak wczoraj pojechalm do ojca a on zaraz po mnie wyjcechal z domu nie zabierajac nawet telefonu. Mam dosc jestem zmeczona. Szukam mieszkania dla siebie musze sie od niego uwolnic , nie daje rady juz psychicznie. W ogole nie liczy sie w moim zdaniem . To przez niego depresja sie nasila , do tego stopnia ze mam mysli samobojcze. Mialam dzis sen... Chyba snila mi sie moja coreczka Amelka nienarodzona jeszcze... Piekny mily sen. jak ja wozilam w wozku. Moze to jakis znak, ze sobie poradze... Nie wiem... Ale musze zaczac byc konsekwentna i dazyc do celu. A moim celem jest teraz SPOKOJ. Oby mi sil wystarczylo , zeby do zakonczyc. Modle sie o to.
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 27.11.16, 12:09
                                                    Tak jest karla ,spokój ,i tylko spokój , jak czuiesz jakieś napięcie emocjonalne ,.to zrób parę głębokich oddechów ,to pomaga pozbyć się stresów ( mi nieraz pomogło ) najlepiej jakbyś się wyprowadziła od męża .

                                                    Miłej i spokojnej niedzieli ci życzę :) Darek ,Piotr ,Bogdan ,Sz.
                                                  • nova_33 Re: depresja a ciąża 27.11.16, 15:48
                                                    Karla a po co się z nim pokłóciłaś? Chciał iść do siostry to nawet lepiej dla ciebie. Możesz w tym czasie mieć spokój i zrobić coś dla siebie. Może weź córkę i pójdzcie sobie do kina na coś fajnego?.
                                                    Ja byłam dzisiaj z córką na zakupach. Potem kupiliśmy sobie sushi i zjedliśmy na obiad. To są rzeczy, które pozwalają zapomnieć o problemach.
                                                    Wczoraj byłam z córką w teatrze na musicalu. Uwierz takie rzeczy są bardzo ważne. Wiesz ja też najchętniej siedziałabym w domu. I gdyby nie dzieci, które stawiają mnie do pionu byłoby mi bardzo ciężko.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 27.11.16, 16:09
                                                    Nerwy mi puscily.Teraz wiem , ze mogl jechac i bylby spokoj. Czuje sie bardzo zmeczona psychicznie, nie wiem jak sobie dam rade sama. Dzis mi powiedzial ze jestem balastem i mam sie wynosic. Musze pojsc do prawnika i zlozyc wniosek o alimenty na siebie i corke. Bo kto mnie w 4 miesiacu do pracy przyjmie? Biedne to nienarodzone dziecko, wlasny ojciec go nie chce , starasza corka tez juz przestaje sie calkiem interesowac. Liczy sie tylko on i jego potrzeby. Nic do niego nie dociera , kompletnie nic. Wszystko i tak moja wina jest. Moja wina ze sie zabawial z kolezankami moim kosztem. Nie wiem czy mowil to serio , ale jak zapytalam czy dla kolezanek bylo warto zrujnowac malzenstwo na co on , ze tak. Wyszlam z pokoju i sie poplakalam. Nie wiem jak ja ta ciaze donosze... Co ja pozniej zrobie sama... Jestem zalamana...
                                                  • nova_33 Re: depresja a ciąża 27.11.16, 16:22
                                                    Karla ale po co ty z nim dyskutujesz? Potem tylko płaczesz i przeżywasz wszystko.
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 27.11.16, 16:46
                                                    Po kolei:
                                                    "Dzis mi powiedzial ze jestem balastem i mam sie wynosic" mowic to on sobie moze wiele. Proponuje mu powiedziec, zeby sie wyniosl do kolezanek jak mu zona w ciazy przeszkadza. Napewno jakies chetne znajda co go przezimuja. On Ci nic nie moze kazac . Jutro idziesz do prawnika, opowiadasz mu o tym, ze maz zone w ciazy na bruk chce wyrzucic, o kolezankach i juz prawnik podejmie odpowiednie kroki.
                                                    Pan sie rzuca, bo prowadzil sobie zycie towarzyskie na boku, w domu mial zahukana zone co ja przerobil na gosposie, wiec poprane, posprzatane, ugotowane bylo i tak mu bylo baardzo wygodnie. Niestety zona zaszla w ciaze, wypadek przy pracy, wiec stawal na glowie, zeby zona ciaze usunela i wszystko wrocilo do dawnego stanu. Niestety nie przewidzial, ze zonie sie oczy otworza i po 15 latach malzenstwa odwazy sie powiedziec NIE. On sie miota, bo mu nie idzie po jego mysli i oczywiscie to Ty jestes winna. Wiesz, moj byly maz uwazal, ze on jest niespotykanie spokojnym czlowiekiem, tylko to moj glos w nim agresje uruchamia i to byla moja wina, ze wszystko wyglada jak wyglada, bo ja po prostu brzmienie glosu mialam fatalne. Wiesz, po tylu latach to ja sie z tego teraz smieje, ale wowczas tez myslalam, ze to wszystko moja wina.
                                                    Prosze nie plakac, jutro do prawnika i dalej na terapie. Aaa, masz mozliwosc spania gdzie indziej, przenies sie do drugiego pokoju. To dobrze robi, zacznij myslec, ze to sublokator. Nie obsluguj, nie odgrzewaj obiadu. Wieczorami nie siedz razem z nim na kanapie. Jak mu cos nie pasuje to do kolezanek moze, albo do siostry niech pod dach przyjmie biedactwo. Nie sie sam wynosi ;-)
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 27.11.16, 18:22
                                                    Ja jestem załamana. Nic sobie ze mnie nie robi. Wiem ze też nie mam łatwego charakteru i często dolewam oliwy do ognia. Ale mam do niego ogromny żal. Za to wszystko co mi robi od1,5 roku. Może to i dłużej ja się w tym czasie o tym dowiedziałam. Jestem w rozsypce ciągle dziś płacze. Boje się ze dziecko przeze mnie będzie jakieś znierwicowane albo co gorsza chore:-( jak mam się pozbierać i zdobyć się na ten pierwszy najtrudniejszy krok.

                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 27.11.16, 19:24
                                                    karla35 27.11.16, 18:22
                                                    Ja jestem załamana. Nic sobie ze mnie nie robi. Wiem ze też nie mam łatwego charakteru i często dolewam oliwy do ognia. Ale mam do niego ogromny żal. Za to wszystko co mi robi od1,5 roku. Może to i dłużej ja się w tym czasie o tym dowiedziałam. Jestem w rozsypce ciągle dziś płacze. Boje się ze dziecko przeze mnie będzie jakieś znierwicowane albo co gorsza chore:-( jak mam się pozbierać i zdobyć się na ten pierwszy najtrudniejszy krok.

                                                    karla nie bierz tyle do siebie ,mniej się przejmuj ,szkodzisz ty dziecku swoimi czarnymi myślami ,poprzez pępowinę dziecko czuje /odbiera twoje myśli ,emocje i nastrój
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 27.11.16, 20:15
                                                    Wez relanium i wypij szklanke zimnej wody, a potem idz do lazienki i umyj twarz lodowata woda. Powinnas przestac plakac, a od zimnego zejdzie ci opuchlizna. Poloz sie na kwadrans i staraj oddychac spokojnie. Lekarstwo zacznie dzialac i zbierzesz sie w sobie. Tyle moge doradzic doraznie, a jutro do prawnika i niech on przejmie stery. To naturalne, ze masz zal, ale prosze nie szukaj teraz winy w sobie. Zrozum, ze on sobie z ciebie nic nie robil przez tyle czasu i teraz tym bardziej robic nie bedzie.
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 27.11.16, 20:28
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,24087,161441241,161441241,brak_odwagi_na_rozwod.html
                                                    zona sie wczoraj dowiedziala po 20 latach malzenstwa, ze byla bledem w zyciu swego malzonka i mu nie odpowiada
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 27.11.16, 20:32
                                                    Słyszę tylko jak mnie do swojej rodzinki tylko obgaduje. Wybiela się że to ja znerwicowana jestem i mam problem ze sobą bo on już odpuścił i się nie kłóci. Wiem ze złośliwą jestem w stosunku do niego i nie odpuszczam często. Ale on się śmieje ze mnie. Mi nerwy puszczają i uderzylam go dziś w twarz. Co ja sam zrobie z tym małym dzieckiem. Jak sobie poradzę. Kilka lat tylko pracowałam nie mam doświadczenia. Który facet mnie weźmie z 2 dzieci ehhh
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 28.11.16, 01:18
                                                    karla35 27.11.16, 20:32
                                                    Słyszę tylko jak mnie do swojej rodzinki tylko obgaduje. Wybiela się że to ja znerwicowana jestem i mam problem ze sobą bo on już odpuścił i się nie kłóci. Wiem ze złośliwą jestem w stosunku do niego i nie odpuszczam często. Ale on się śmieje ze mnie. Mi nerwy puszczają i uderzylam go dziś w twarz. Co ja sam zrobie z tym małym dzieckiem. Jak sobie poradzę. Kilka lat tylko pracowałam nie mam doświadczenia. Który facet mnie weźmie z 2 dzieci ehhh

                                                    karla ,tak trzymaj nie daj się ,ja miałem piekło ,a od lat wielka samotność mimo 49 lat ,żadnej miłości i kobiety w moim życiu ,kochana ja cię wezmę z miłą chęcią ,znam cię jak siebie samego ,gdyż ja to ty ,a ty to ja .
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 28.11.16, 08:14
                                                    Naprawdę Nie wiem co robić. Ja nie odpuszczam mąż nie odpuszcza. Żałuję ze przez te wszystkie lata nie pracowałam bo teraz nie mam nic...
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 28.11.16, 08:38
                                                    karla35 28.11.16, 08:14
                                                    Naprawdę Nie wiem co robić. Ja nie odpuszczam mąż nie odpuszcza. Żałuję ze przez te wszystkie lata nie pracowałam bo teraz nie mam nic

                                                    karla musisz wytrzymać , też nie m,am wiele ,ani szczęścia w ,Miłości ,ani do pieniędzy
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 28.11.16, 13:17
                                                    Caly czas mysle co mam zrobic , co bedzie dla mnie najlepsze. Czy ratowac to malzenstwo czy dac sobie juz spokoj. Bije sie z myslami. Czy ja go jeszcze kocham? Nie wiem... Moze to przyzywczajenie a moze naprawde uzaleznienie. Sama nie wiem co ja widze w tym czlowieku. Czuje zazdrosc i ogromny zal do niego , za ta wszystko co mi zrobil i robi. Wiem , ze ja bez winy nie jestem. Bywam czesto zlosliwa , mowie mu niemile i to bardzo slowa. Ale czuje jaka bezradnosc , taka niemoc. Stoje caly czas po srodku i nie wiem czy w prawo czy w lewo... Chyba mam cos z glowa , nie potrafie podjac zadnej decyzji. Najbardziej mnie wkurza mysl , ze moglby byc z inna kobieta. To jest chore , wiem. :( Jutro terapia musze z nia o tym porozmawiac.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 28.11.16, 14:12
                                                    Chyba musiałby wyglądać jak młody Brad Pitt żebym w ogóle miała jakiekolwiek uczucie dla człowieka który choćby raz mnie tak potraktował. Nigdy nie umiałam zrozumieć kobiet które nie umieją się odkochać pomimo takich okoliczności.
                                                    To jest taka pułapka utopionych kosztów, i tak jak piszesz uzależnienie, bo miłość gdzie nie ma szacunku to nie miłość.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 28.11.16, 14:29
                                                    Tak. Wiem ze masz racje. Dlaczego to jest takie trudne. Mój mąż to facet po 40 Z brzuszkiem. Ale bajer to on ma niezły. Uwielbia się przechwalac czego to on nie ma i kim to on nie jest. Baby głupie i lecą na takich. Zatracilam poczucie własnej wartości. Wpoil mi ze bez niego jestem nikim i nie poradzę sobie. Głęboko to we mnie tkwi. Nie wiem jak sie uwolnić... Nie mamy rozdzielczości. Ale dom w którym mieszkam jest jego własnością. Dostał go od rodziców przed ślubem. To go nawet stąd wyrzucić nie mogę.
                                                  • nova_33 Re: depresja a ciąża 28.11.16, 15:43
                                                    Karla a są jakieś szanse, żebyś znalazła pracę?
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 28.11.16, 16:23
                                                    Watpie zeby mnie ktos w ciazy zatrudnil...
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 28.11.16, 19:20
                                                    W ciąży to raczej nie. Pisałaś jednak że przez 3 lata przysługiwać Ci będą alimenty, do tego czasu dziecko już pójdzie do przedszkola a Ty zdążysz się rozejrzeć za pracą.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 28.11.16, 17:18
                                                    po 40 z brzuszkiem... eeee to może jakaś pierdoła gawędziarz z niego, wierzysz w to co on mówi?
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 28.11.16, 17:21
                                                    Jego niedoszla kochanka mi do domu kiedyś przyszła. A reszta na bilingu. Na kawie tez jakąś był bo ktoś bo widział. Także prawda.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 28.11.16, 18:35
                                                    Ktoś w tym domu straci życie. Albo ja się zabije albo jego. Jestem na dnie.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 28.11.16, 19:21
                                                    uważaj na takie myśli, i na to żeby nie pisać z przesadą, bo taki wpis powinien w sumie być zgłoszony na policję
                                                  • woxilo [...] 28.11.16, 19:43
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 28.11.16, 20:18
                                                    Poszłam z corka na kolację. Tego mojego szanownego małżonka nie ma prawie cały dzień w domu. Po co mi taki chłop. Ja się muszę otrząsnąć bo utone.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 28.11.16, 20:54
                                                    Wrócił. Znów była awantura. Wyzwalam go. Nerwy mi puściły. Boże jak ja mam się od niego uwolnić. On tak pewny siebie jest. Ma w nosie co mówię. Skąd mieć siłę... przecież mnie już prawie nie ma... :(
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 28.11.16, 21:03
                                                    Mialas isc do prawnika, tylko tak mozesz sie od niego uwolnic i zabezpieczyc byt swoj i dzieci. Na awantury szkoda tracic sil, to nic nie zmieni. On bedzie pewny siebie, bo wie, ze to cie wyprowadza z rownowagi, a ty sie dajesz wspaniale prowokowac i to dla niego woda na mlyn jego historii, ze jestes nie do wytrzymania, a on to aniol wcielony. Prosze sie otrzasnac i zaczac myslec zadaniowo. Nikt za Ciebie tych spraw nie zalatwi.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 28.11.16, 21:19
                                                    nie wiem czy nie byłoby warto nagrać tych "rozmów"
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 28.11.16, 21:41
                                                    pewnie warto i okazja sie zapewne kolejna nadarzy, bo to juz wojna pozycyjna i dopoki jedno nie wyjdzie z okopow i nie zacznie dzialac i druga strone jednoczesnie ignorowac to bedzie tak co wieczor, beda sobie nawzajem dowalac
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 29.11.16, 10:03
                                                    Zbieram się w sobie żeby pójść do prawnika. Tylko dlaczego nie opuszcza mnie myśl,że on się zmieni ? Dziś idę na terapię. Nie wiem co mówić... aż wstyd powtarzać co się w domu wyprawia...
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 29.11.16, 10:47
                                                    karla35 29.11.16, 10:03
                                                    Zbieram się w sobie żeby pójść do prawnika. Tylko dlaczego nie opuszcza mnie myśl,że on się zmieni ? Dziś idę na terapię. Nie wiem co mówić... aż wstyd powtarzać co się w domu wyprawia...

                                                    To twój wewnętrzny głos intuicji ,zaufaj mu ,tak b ędzie ,jeśli ty podejmiesz kroki jakieś w celu zmiany swojego życia .
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 29.11.16, 11:17
                                                    Bardzo mi trudno podjąć ta decyzję. Napisałam do męża sms. O tym co czuje. To odpisał ze mam dac mu pracować i nie pisać takich dyrdymalow i to ja mam się ogarnąć. No nic. Zbieram dalej dowody i odkładam ile się da pieniędzy i czas zaczac coś robić bo żyje w zawieszeniu. A ja juz tak nie chce . Nie daje rady.
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 29.11.16, 12:22
                                                    karla35 29.11.16, 11:17
                                                    Bardzo mi trudno podjąć ta decyzję. Napisałam do męża sms. O tym co czuje. To odpisał ze mam dac mu pracować i nie pisać takich dyrdymalow i to ja mam się ogarnąć. No nic. Zbieram dalej dowody i odkładam ile się da pieniędzy i czas zaczac coś robić bo żyje w zawieszeniu. A ja juz tak nie chce . Nie daje rady .

                                                    Mów do siebie ,do swojej duszy ,podświadomości -muszę ,dam radę ,moja energia życiowa wzmacnia się i akomoduje ,mam z każdym dniem coraz więcej sił by sprostać nowym i nieznanym trudnością i zawirowaniom losu .

                                                  • nova_33 Re: depresja a ciąża 29.11.16, 12:49
                                                    Karla zobacz ile energii tracisz na to, żeby coś mu udowodnić.
                                                    Dlaczego nie zajmiesz się sobą?
                                                    Miałaś sobie kupić kolorowanki, miałaś się wyciszyć. Może jakiś spacer z córką albo basen? A może wyjedź z córką na weekend? Wiesz ja kiedyś pojechałam z córką na weekend na mazury i było cudownie. Zregenerowałam się i do tej pory to wspominam.
                                                    Piszesz ciągle do tego męża sms, dzwonisz do niego, kłócisz się z nim. Co ci to daje? Tracisz tylko swoje siły. Kurcze przecież wiesz, że jego nie zmienisz?
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 29.11.16, 14:35
                                                    Bylam na terapii. Wlasnie wrocilam. Opowiedzialam co sie wydarzylo przez ten tydzien. Mowila , ze postara mi sie pomoc wydobyc ze mnie moje wlasne ja. Maz bardzo mocno mnie od siebie uzaleznil psychicznie i to moze potrwac zanim podejme jakas decyzke. Naklaniala mnie zeby sprobowac teraii malzenskiej. Tylko czy maz sie na to zgodzi. Powiedzialam , ze obawiam sie ze nie pokaze swojej prawdziwej twarzy a bedzie klamal na swoja korzysc. Powiedziala ze i na to jest sposob. Przemysle to i zapytam PANA czy pojdzie. Jesli nie bede chodzic sama , aby pomogla mi sie wyrwac z jego szponow. Mam kolorowanki-zaczne kolorowac. Bylam wczoraj z corka na kolacji , pojechalysmy we dwie zjesc cos zmacznego i milo rozmawialismy. Ale jak wrocilam zaczelo sie , maz mi zarzucil ze go sledzilam bo wyjechalam jak on pojechal a wrocilam , jak on wrocil. ehhh brak slow. Na dowod mu pokazalam rachunek z knajpy i ze jak jeszcze raz bedzie rzucal fa;yszwe oskarzenia inaczej rozmawiac bedziemy , wiec sie przymknal i juz nic nie mowil. Ale klotnie trwaly do samej nocy. Staram sie trzymac nerwy na wodzy , ale na tez mam swoje za uszami jestem uszczypilwa i zlosliwa. Jak psycholog dzis powiedziala odbijamy pileczke i zawody kto potrafi mocniej uderzyc... Ide na kolejna sesje we wtorek , prosila abym sie zastanowila czy nie moge do niej przychodzic 2 razy w tygodniu. Pomysle nad tym , moze szybciej sie sama ze soba uporam. Powiedzialam jej ze znow pojawily sie mysli , ze tego dziecka nie chce. Mowila ze to zupelnia normalne w takiej napietej atmosferze ktora panuje w domu , ze zyje w ciaglym napieciu i takie mysli beda sie pojawiac i niekoniecznie to oznacza ze sa one moje i ze w glebi tak naprawde czuje. Przez te mysli czuje sie zlym czlowiekiem, ze nie chce wlasnego dziecka. Oby mi ona pomogla to wszystko ogarnac zebym mogla zaczac myslec samodzielnie i zaczac podejmowac najlepsze dla mnie decyzje. Czy terapia malzenska z ta sama psychoterapeutka ktora prowadzi moja terapie indywidualna to dobry pomysl ?
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 29.11.16, 14:51
                                                    Tak ,to dobry pomysł ,żeby chodzić tylko do jednej ,ona cię zna najlepiej ,taka wspólna terapia to też dobry pomysł ,pamiętaj jak masz okazję ,to czym częściej ,wspólne rozmowy to ekstra sprawa - taka wspólna psychoterapia , kabaret chrabi który - bawi ,uczy i leczy ,to dobry przykład : www.youtube.com/watch?v=eXKbm2mlMT0
                                                  • nova_33 Re: depresja a ciąża 29.11.16, 15:14
                                                    Sorry ale żaden terapeuta nie podejmie się twojej terapii i terapii małżeńskiej. Bo wtedy terapeuta nie będzie obiektywny.
                                                    I dziwi mnie co mówi twoja terapeuta że teraz odbijecie piłeczkę. Chyba jednak nie na tym polega terapia aby robić sobie na złość i namawiać ciebie do walki z mężem.
                                                    Moim zdaniem wczoraj kiedy mąż oskarżył ciebie o to, że go śledzisz, zamiast udowadniać mu, że to bzdura, powinnas wogole go olać i pójść do drugiego pokoju.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 29.11.16, 16:27
                                                    Nie zrozumiałaś, ona tylko stwierdziła że oni teraz odbijają piłeczkę, na zasadzie wet za wet, kogo bardziej zaboli a nie że Karla ma odbić piłeczkę.
                                                    Terapia małżeńska w tym przypadku to chyba strata nerwów i pieniędzy. No i chyba faktycznie nie powinna jej prowadzić ta sama osoba, może zaproponowała terapię jako taką a nie u niej.
                                                    Dobrym pomysłem jest zwiększenie częstotliwości spotkań, w tej sytuacji to wręcz niezbędne.
                                                    Nie grzebmy zresztą w terapii Karli, my tylko czytamy jej wypowiedzi w necie, terapeutka się z nią spotyka i ma wiedzę do tego żeby oceniać sytuację, my nie.
                                                    Niniejszym ogłaszam że wątek jest dla mnie za długi i nie będę już się tu przekopywać. Chętnie poczytam ale w nowym. (zresztą cały czas "spamujemy" w wątku Rupiowej, która dawno już szczęśliwie urodziła)
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 29.11.16, 19:39
                                                    Nie wiem jak zalozyc nowy watek. Moze ktos pomoze?
                                                  • nova_33 Re: depresja a ciąża 29.11.16, 20:04
                                                    Na górze masz rozpocznij nowy wątek.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 29.11.16, 20:10
                                                    Nie masz uprawnień do założenia forum. Jeśli założyłeś konto bez poczty, zmień to w ustawieniach. Założyciel forum musi mieć konto z pocztą. A poczte mam....
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 30.11.16, 13:43
                                                    www.blox.pl/blog/entries/karla35
                                                  • nova_33 Re: depresja a ciąża 30.11.16, 13:55
                                                    Karla już jest założony wątek dla ciebie
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 30.11.16, 14:07
                                                    Karla :) Ty to jesteś z innej planety. Chodziło tylko o nowy wątek, a nie o bloga i prywatne forum.
                                                    Ja na blogi nie chadzam, to zazwyczaj przerost formy nad treścią.
                                                    Założyłam Ci już ten nowy wątek, nie zauważyłaś?
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 30.11.16, 14:47
                                                    Nie zauwazylam. Ehh nie moge sie nad niczym skupic. Nic innego nie robie jak tylko placze. Maz mi wczoraj powiedzial ze nie kocgam mnie , nie chce byc ze mna i mam sie wyprowadzic i ze idzie dzis do prawnika. A dzis chcial sie rano przytulac i mowil ze kocha mnie tylko mam przestac wszczynac awantury. Ale jak? Nigdy nie ma go w domu, kto wie , moze ma inna kobiete. Najpierw sie zgodzil na terapie a pozniej wycofal. Robie dzis porzadki w domu. Musze sie wyprowadzic, nie dam rady tak dluzej jak on robi co chce i nie wizi w tym nic zlego...
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 30.11.16, 15:04
                                                    karla35 30.11.16, 14:47
                                                    Nie zauwazylam. Ehh nie moge sie nad niczym skupic. Nic innego nie robie jak tylko placze. Maz mi wczoraj powiedzial ze nie kocgam mnie , nie chce byc ze mna i mam sie wyprowadzic i ze idzie dzis do prawnika. A dzis chcial sie rano przytulac i mowil ze kocha mnie tylko mam przestac wszczynac awantury. Ale jak? Nigdy nie ma go w domu, kto wie , moze ma inna kobiete. Najpierw sie zgodzil na terapie a pozniej wycofal. Robie dzis porzadki w domu. Musze sie wyprowadzic, nie dam rady tak dluzej jak on robi co chce i nie wizi w tym nic zlego...

                                                    To Chora Miłość Schizofrenika ,taki toksyczny związek ,nie warto w nim trwać .
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 30.11.16, 16:46
                                                    Tu masz Link do swojego nowego watku
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,99,162871824,162871824,Depresja_a_ciaza_watek_wspierajacy_dla_Karli.html
                                                    U prawnika bylas?
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 28.11.16, 18:41
                                                    o matko... i Ty nadal się zastanawiasz czy Ty go kochasz?
                                                    czemu tak?
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 28.11.16, 18:50
                                                    Jest dziś ze mną źle. Mam zle mysli. Nie rozumiem samą dlaczego nie potrafię tego zakonczyc:-( jestem beznadziejna
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 28.11.16, 19:17
                                                    przestań sobie powtarzać te krytyczne oceny, chodzisz na psychoterapię, dopiero się uczysz prawdy o swoich emocjach i powodach, dojdziesz do tego dlaczego postępujesz tak a nie inaczej ale nie tak zaraz.
                                                    Odrzuć tę samokrytykę, takie samobiczowanie nic Ci nie da, a tylko pozbawia Cię sił. Już tyle razy pisałam Ci na temat tych krytycznych mysli jakie sobie sama serwujesz a Ty wciąż powtarzasz ten błąd. Uwierz to naprawdę bardzo Ci szkodzi takie krytykowanie siebie. Bądź krytyczna wobec swoich dawnych decyzji i działań, lub biernośco, ale nie krytykuj siebie jako osoby, jako człowieka.

                                                    Możesz pomyśleć, "wtedy i wtedy zadecydowałam źle, postąpiłam głupio" ale nie wolno Ci myśleć "jestem zła, jestem głupia" bez względu na to co ktokolwiek powie nigdy tak o sobie nie myśl.

                                                    Każdy z nas może się pomylić, zaufać niewłaściwej osobie, pokładać nadzieję w czymś co okaże się błędem, ale to nei powód żeby przekreślać siebie jako człowieka. Błądzić jest rzeczą ludzką, nawet upaść, ale sęk w tym żeby jak się upadnie to nie leżeć i jęczeć, tylko próbować wstać i iść dalej.

                                                    ps
                                                    Czy nie myślałaś żeby założyć nowy własny wątek na forum, bo ten ma już ponad 400 wpisów i trudno się w nim odnależć
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 28.11.16, 19:17
                                                    karla35 28.11.16, 18:50
                                                    Jest dziś ze mną źle. Mam zle mysli. Nie rozumiem samą dlaczego nie potrafię tego zakonczyc:-( jestem beznadziejna

                                                    NIE JESTEŚ KARLA ,MYŚL POZYTYWNIE , TRAKTUJ SIEBIE Z SZACUNKIEM I MIŁOŚCIĄ ,JESTEŚ WARTOŚCIOWĄ KOBIETĄ , I ZASŁUGUJESZ NA TO , CO NAJLEPSZE ,CHOĆ MOŻE SAMA O TYM JESZCZE NIE WIESZ ,JESTEŚ SKAZANA NA SUKCES ,A ZŁO NIE LUBIŁO NIGDY DOBRA ,OD WIEKÓW
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 28.11.16, 14:05
                                                    macie rozdzielność majątkową?
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 25.11.16, 20:23
                                                    Tutaj Ci wklejam link do opisu syndromu wyuczonej bezradności, myślę że powinnaś to przemyśleć, bo wiele wskazuje na to że tak się właśnie dzieje z Tobą. Przykład podany jest oczywiście bardziej drastyczny, ale sedno sprawy pozostaje takie jak Ty opisujesz, poczucie że nie masz wpływu na swoje życie.
                                                    www.niebieskalinia.info/index.php/ofiary-przemocy/dorosly-1/charakterystyka/32-wyuczona-bezradnosc
                                                  • woxilo Re: depresja a ciąża 24.11.16, 12:21
                                                    Chciałabym w końcu z tego sie otrząsnąć i normalnie żyć. Cieszyć się ciąża i tym ze będę mama. Tylko nie potrafie :( te stany depresyjne nie mijają. Zadzwonię dziś do psychiatry. I nie wiem czy sens iść na tą terapię...

                                                    karla ,miałem wiele dołów psychicznych -tzw, Depresja ,od najlżejsze stany ,po najcięższe ,gdzie próbowałem samobójstwa , psychiatra żaden mi nie pomógł ,ani psycholog ,wpędził tylko mnie w większą depresję , najlepiej to sam sobie pomogłem ,metodą prób i błędów -ruch na świeżym powietrzu ,spacery ,rozmowy z ludźmi (wiele dają ) ,światło słonczne (helioterapia ) lub sztuczne (działa antydepresyjnie ) przyroda ,las ,potoki ,szum wody ( naturoterapia ),ciekawe i mądre lektury ( biblioterapia ),leczenie kolorami -hromoterapia , i dobra ,zależna od emocji ,nastroju i uczuć muzyka (muzykoterapia )
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 23.11.16, 20:34
                                                    tak tak, najlepiej powiedz to na głos przy swojej 15 letniej córce i matce, dołóż im jeszcze lęk o Twoje życie, a niech mają, przecież inni wszystko zniosą, tylko twoje cierpienie się liczy, inni niech sobie radzą sami i niech Cię przeniosą przez życie na barana.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 23.11.16, 20:30
                                                    jak ten umierający na pustyni co chciał wody, ale z sokiem
                                                    ja nie mam cierpliwości żeby kogoś tak niańczyć
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 23.11.16, 18:35
                                                    Czemu nie wyniesiesz sie na kilka dni do mamy, zeby sie opanowac i miec kilka dni spokoju, ja tego nie ogarniam, naprawde. Przestan byc taka cimcirymci jak mawiala moja babcia. Niech maz corke do szkoly zawiezie, jak rzeczywiscie wozic ja trzeba. Co oznacza autobus nie pasuje, jestem ciekawa. Wiesz, moj syn ma 15 lat, od trzech lat mieszkamy w calkiem nowym kraju / firma nas przeniosla/ i w wieku 12 lat jezdzil sam do szkoly, a musi jechac 2 pociagami, podmiejskim na dworzec glowny i tam przesiasc w kolejny. Na poczatku raz wsiadl w zly pociag i wyladowal we Francji ;-) z ktorej musial tez sam wrocic i wiesz tez sobie poradzil, nie musialam wsiadac w auto i jechac, bo sam wiedzial co robic. 12 latek. Poczytaj sobie ksiazki Jespeera Juula, on ma teorie, ze czego dziecka nie nauczysz do lat 15, pozniej nie bedzie umialo i to dotyczy samodzielnosci w zyciu. Czasem nastolatek nie umie nawet nastawic pralki i nie wie, ze czerwonego z bialym sie nie pierze.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 23.11.16, 16:31
                                                    nie można,
                                                    zimny okład na głowę, ciepły termofor na stopy, do picia melisę, ona trochę łagodzi napięciowe bóle głowy
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 18:48
                                                    Noo to pięknie :) Super!
                                                    baby górą!
                                                    przyznam, że trochę się martwiłam o te wyniki ale nie chciałam Cię stresować
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 18:52
                                                    Też się cieszę. Martwilam się bo wcześniejsze wyszły źle. Ale tu dają 99,9% sprawdzalnosci. Czyli na pewno nie ma żadnej choroby genetycznej o ktorej mi mówiono w szpitalu. Nie ukrywam miałam wybrane imie dla chłopca Tomus. Ale będzie jak córka wybrała Amelka.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 19:31
                                                    Bardzo ładne imię, jest nawet seria książeczek o Amelce :)
                                                  • klaudia1508 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 20:54
                                                    Karla też się bardzo cieszę że dzidzia jest zdrowa. Ja też będę miała córeczkę. Uwierz że wiele zależy od ciebie i ta psychoterapia pomoże Ci zrozumieć twoje relacje z mężem. Nie pozwól mu decydować o waszej rodzinie za Was.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 20:56
                                                    Klaudia mysle tez o Tobie czesto jak dajesz sobie rade. Na kiedy masz termin? Wydaje mi sie ze chyba jestesmy w podobnym stadium ciazy...
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 22:53
                                                    No proszę, same dziewuszki :)
                                                    Klaudia a jak Ty się czujesz, dajesz radę? poklepać Cię po pleckach? jakoś wesprzeć?
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 22.11.16, 12:55
                                                    Kurcze, zazdroszczę takiej mamy, trzymaj się jej, i córki, a mąż no cóż, sama widzisz, to człowiek bez sumienia i litości.
                                                    Tą wodą do wanienki to mnie rozwalił, mój mąż jak to przeczytał to mu szczęka opadła i powiedział żebyś uciekała od takiego drania jak najdalej i że przecież jesteś całkiem młoda i jeszcze możesz sobie ułożyć życie z kimś normalnym.
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 22.11.16, 09:02
                                                    Dziecko bez ojca ma sie wychowywac i owszem, lepiej bez ojca niz majac taki wzorzec rodziny. On jest chyba z jednej gliny z moim bylym mezem, ten ze mnie wariatke chcial przed sadem zrobic, a jak nie przeszlo to wlasnie puszczalska. Naprawde szkoda twojego zycia i dobra dzieci.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 21.11.16, 20:16
                                                    typowy manipulant i przemocowiec, Twoja pani psycholog z pewnością Ci wytłumaczy na czym to polega, bo dość schematycznie to u Was wygląda.

                                                    W gruncie rzeczy to są proste techniki, ale jakże skuteczne, zwłaszcza że osoby pokroju twojego męża dobrze wiedzą kogo sobie wybrać na "ofiarę", starannie szukają osoby o osobowości uległej, o słabym poczuciu własnej wartości, sprytnie budują zaufanie, początkowo są cudowni, kochający i czuli i tym uzależniają od siebie, następnie jeszcze bardziej obniżają poczucie wartości i latami budują zależność od siebie, budują przekonanie że bez nich Ty nie przeżyjesz nawet tygodnia, poniżają, dręczą, stosują przemoc niekoniecznie fizyczną, ale psychiczną i zazwyczaj ekonomiczną.

                                                    Kiedy udręczona ofiara zaczyna się przecykać i choć trochę buntować oni na chwilę odpuszczają, stają się znów czarujący, całują, namietnie kochają, kupują prezenty, kwiaty, robią romantyczne gesty, jest jak w raju, ale to tylko do czasu aż znowu połkniesz haczyk i znowu będzie można się nad Tobą znęcać.

                                                    On Cię sam nigdy nie rzuci, to taka jego gra, Ty mu jesteś bardzo potrzebna do realizacji tych manipulacji, to On Ciebei potrzebuje, a nie Ty jego, taki paradoks.

                                                    To dotyka naprawdę tysięcy kobiet, nie jesteś w tym sama, ale Twój mąż bardzo chce żebyś tak myślała. Terapia par raczej jest tylko w sferze marzeń, on może ci co jakiś czas obiecywać że pójdzie, może pójdzie raz czy dwa, a potem każe Ci za to ciężko "odpokutować". Już zaczyna robić z Ciebie wariatkę i osobą bez możliwości decydowania o sobie. Obudź się, póki jeszcze nie jest za późno.
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 21.11.16, 20:23
                                                    bardzo łatwo możesz s^ę o tym przekonać, kiedy powie że chce odejść, zbierz całą odwagę i powiedz, ok, no to pakuj walizki, ja Cię nei zatrzymuję. Na 100% zacznie się od tego wykręcać, ewentualnie wyprowadzi się na tydzień i wróci, wmawiając Ci że to ze względu na to że Ty sobie sama nie poradzisz.

                                                    Sory, Twój facet to psychopata. Kto kochający swoją żonę kazałby jej usunąć zdrową ciążę, mając do tego pewność że to jego dziecko i nie żyjąc w biedzie? Tylko skończony łajdak.
                                                  • nebelowa Re: depresja a ciąża 19.11.16, 22:53
                                                    "Może jednak usune ciaze bo naprawdę prędzej się wykoncze..."
                                                    A moze w koncu sie zdecyduj albo w jedna, albo w druga i zacznij cos robic w tym kierunku, bo mam wrazenie, ze zadna opcja ci nie pasuje, bo niestety za kazda kryje sie jakies zadanie do wykonania.
                                                  • karla35 Re: depresja a ciąża 29.10.16, 22:29
                                                    Nie urazilas. Ale przegapilas watek ze czekam na psychoterapie. I jesli pisze o lekach za kazdym razem mam na uwadze zdrowie dziecka. Bylo ze mna tak zle , ze nie bylo juz wyjscia i tak czekalam ile tylko sie da. Myslalam ze wytrzymam bez , ale niestety nie wyszlo. Nie bylam w stanie normalnie funkcjonowac a mam jeszcze 1 dziecko ktorym musze tez sie zajmowac...
                                                  • mardaani.74 Re: depresja a ciąża 16.11.16, 19:08
                                                    czekasz? nawet się nie zapisałaś, królowa wymówek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka