nat.london
31.01.05, 11:27
Wciaz myslalam o swoim ex..Wypilam 4 drinki.O 4 rano bylam w domu.Rodzice
wciaz do niego piszą chamskie smsy,a to on sie przeciez nie
oddzywa.Nienawidzę ich.Robią ze mnie idiotkę i z siebie.Dzis rano powaznie
zaczelam myslec o lyknieciu tabl nasennych i pojsciu spac.Wtedy mnie nie
uratują.Moj byly nie chce ze mna byc bo ma dosc moich rodzicow.Nie dziwie
sie.W koncu namowil mnie do aborcji,ale ja na to pozwolilam,bo nie chcialam
stracic.MAm dosc tego bagna.Dosc mojej mamy(przechodzi menopauzę)..Nie mogę
juz tak zyc,nie mam ochoty.