Dodaj do ulubionych

Pomoc - dziewczyna

05.03.05, 18:27
Cześć. Mam jeden problem. Bardzo lubię pewną dziewczynę, studiujemy razem i
zakochałem się w niej. Najlepiej będzie jak wyjaśnię wszystko od początku.
Zaczęło się od tego, jak poszedłem razem z nią żeby zrobić wpis do indeksu,
ale ona poszła na wykład, a ja zrobiłem za siebie i za nią. Potem ona mi
bardzo dziękowała, wtedy ja polubiłem. Starałem się zbliżyć do niej, czasami
zagadywałem, żeby porozmawiać.
Ona mnie chyba też polubiła, ale sama nigdy do mnie nie podeszła.
Polubiłem ją jeszcze bardziej, kiedy nie zaliczyłem jednego egzaminu, a ona
pożyczyła mi swój zeszyt, żebym miał się z czego uczyć i żebym się nie
martwił. Potem już się nie zobaczyliśmy, bo były wakacje.
Po wakacjach postanowiłem jeszcze bardziej działać.
Ale coś się nagle zacięło. Straciłem swoją pewność siebie i luz w rozmowie z
nią, coraz bardziej mi na niej zależało, a nie potrafiłem z nią rozmawiać tak
jak wcześniej.
Często w ogóle nie rozmawialiśmy, bo ja byłem na nią zły, że nigdy pierwsza
nie powie mi cześć i takie tam.
Już miałem sobie dać spokój.
Raz kiedy stałem z bratem i kumplem, to obok stała ona z koleżankami i
patrzyła się na mnie, ja byłem na nią zły, ale również się patrzyłem, aż ona
oparła się o ścianę, a potem weszła do sali wykładowej.
Wtedy nagle coś do mnie dotarło, zrozumiałem że to chłopak ma się starać dla
dziewczyny, że dziewczyny często nie okazują tego co naprawdę myślą i czują.
Zaczęło mi znowu na niej zależeć, zaczęło mnie boleć serce, kiedy
przypominałem sobie swoje zachowanie. Przypomniałem sobie również że na
początku tego roku ona sama do mnie kilka razy zagadała, tak jak by chciała
ze mną porozmawiać, raz kiedy szedłem do super marketu, raz kiedy kupowałem
gorącą czekoladę z automatu. Może ona też chciała się do mnie zbliżyć, ale
zobaczyła że ja się jej wstydzę i tak się zachowuje, to dała sobie spokój.
Wtedy się w niej zakochałem i postanowiłem że będę się starał dla niej.
Tydzień temu długo z nią rozmawiałem, a ona była cudowna, opowiadała mi o tym
co lubi, co robi, okazało się, że jesteśmy do siebie podobni, obaj popełniamy
dużo błędów, mamy podobne zainteresowania, nawet jesteśmy wstydliwi.
Poprosiła mnie żebym przeczytał Harrego Pottera, bo jej ta książka bardzo się
podoba, więc teraz czytam, bo chce jej sprawić przyjemność.
Chce jej również dać opracowane zagadnienia z Prawa Admin. i pożyczyć film
Matrix Rewolucje , bo nie oglądała tej części. Ona mówiła, żebym nie robił
sobie problemu, bo tak już jej wiele dałem (wcześniej dawałem jej zagadnienia
z innych przedmiotów), ale ja tak jej dam, chociaż nie chce się narzucać na
siłe. Mam nadzieje że jej tym nie urażę.
Naprawdę ją kocham i zależy mi na niej, wydaje mi się że ona też mnie lubi,
chociaż nie jestem pewien. Nie wiem czy mam u niej jakieś szanse.
Chce również zmienić siebie, trądzik już prawie wyleczyłem, teraz chce
wyleczyć blizny po nim, a raczej już leczę, jąkam się też, ale nie tak
bardzo, to też zacząłem leczyć. Chce się jej podobać. Ogólnie jestem
przystojny, bo wiem że podobam się dziewczyną a nawet kobietom.
Jestem miły, chociaż jest wiele osób które mnie nie lubią.
Żebym tylko wiedział czy ona coś do mnie czuje, czy moje starania są czegoś
warte.
Chciałbym ją gdzieś zaprosić, tylko że ona mieszka w mieście oddalonym od
mojego o 30km, a ja nie mam prawo jazdy, no i nie wiem czy by się zgodziła.
Chciałbym się dowiedzieć co w o tym myślicie, czy mam jakieś szanse i co mam
robić dalej.
Proszę pomóżcie mi, będę bardzo wdzięczny za rady.
Obserwuj wątek
    • superszczur 1. Nawijasz jak nakręcony a rzecz jest prosta. 05.03.05, 18:37
      2. Nie ustawaj w zacieraniu śladów po trądziku.
      3. Zaproponuj jej pójscie na kawę po zajęciach (musisz na to przewidzieć ok. 15 zł - bo z ciastkiem). "Kawa" brzmi dość jednoznacznie.
      4. Dlaczego pytasz na forum "depresja" w domysle "życiowe niedołęgi"? Myslisz że tu są takie asy w rwaniu lasek?
      • o0oo Re: 1. Nawijasz jak nakręcony a rzecz jest prosta 05.03.05, 18:51
        15 zlotych? chcesz zeby student nie dojadal i o suchym pysku chodzil?

        najtansza kawa przy stoliku, to 2 zl w makdonaldzie. plus ciastko kolejne 2
        zloty. razy dwa, zeby dziewczyna nie uznala sie za zarloka, zamow to samo dla
        siebie, to daje 8 zlotych. spokojnie mozna sie wyrobic w jednocyfrowce. a jak w
        domu pocwiczysz origami to z serwetki w macdonaldzie zrobisz jej tulipanka.
        • superszczur Re: 1. Nawijasz jak nakręcony a rzecz jest prosta 05.03.05, 18:57
          Trzeba mieć pewna rezerwę, zeby uniknąć ataków paniki. Nie myslałem poza tym o McD, bo tam jest zbyt odkryty teren i trudno połozyć rękę na udzie dziewczyny.
          • o0oo Re: 1. Nawijasz jak nakręcony a rzecz jest prosta 05.03.05, 19:04
            pewien problem moga takze stanowic niskie stoliki.
      • to_jaaa Re: 1. Nawijasz jak nakręcony a rzecz jest prosta 05.03.05, 18:55
        O rany, student, a gmatwa jak 14-latek w liście do "Bravo".
        Jeśli jesteś miły oraz wiesz, ze podobasz sie dziewczętom i kobietom, to zaproś
        ją - jak radzi szczur - na kawę albo pomidorową do baru mlecznego Karaluch w
        celu omówienia problemów dojrzewania w "Harrym Potterze" oraz problemu
        istnienia łyżeczki w "Matrixie".
        A potem możesz ją zaprosić do kina na Harry'ego Pottera w celu dalszego
        zgłębiania problemów dojrzewania Harry'ego i Hermiony.
        • superszczur Re: 1. Nawijasz jak nakręcony a rzecz jest prosta 05.03.05, 19:03
          Mysle że kino (ostatni rząd, oczywiście) to po pierwszych ustaleniach. Swoją drogą, H.Potter...Co studiujecie?
          • to_jaaa Re: 1. Nawijasz jak nakręcony a rzecz jest prosta 05.03.05, 19:07
            wczytaj sie uważnie w list Michała do redakcji

            "Chce jej również dać opracowane zagadnienia z Prawa Admin"

            to chyba nie są eliksiry ani zaoczna slawistyka...
            auuuuuuuuuuuuuuuuuu
            • superszczur Re: 1. Nawijasz jak nakręcony a rzecz jest prosta 05.03.05, 19:12
              Tak jest. Na marginesie, w tym wieku tez byłem tak napalony, ze niestety zatykało mnie, jak miałem zwrócic sie z konkretem do koleżanki. Nie wiem, czy w sytuacjach przeciągających sie nie pomogłoby zwykłe przetrenowanie takich zachowań na psychoterapii.
    • 1gornez6 ZWAL KONIA :-(((( ldz spac 06.03.05, 08:09
    • sneeper sam zwal gonia łupku 06.03.05, 13:41
      te gogórek ale jak to zrobiś,może byś sam wyłuszczył jakies konkrety
    • mskaiq Re: Pomoc - dziewczyna 06.03.05, 15:14
      Mysle ze masz bardzo wiele szans. Masz troche problemow z wiara w Siebie,
      trzeba zaufac milosci. My sie czasami boimy sie jej ale to najpiekniejsze
      uczucie jakie istnieje. Dolaczamy do niego wiele strachu, w tej chwili boisz
      sie ze mozesz byc odrzucony, pewnie Ona ma podobne obawy.
      Moze warto zebrac sie w Sobie i powiedziec co czujesz.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • ilquad Re: Pomoc - dziewczyna 07.03.05, 18:18
      Hmm, a ja tam bym radził wejście w jakieś rozrywkowe towarzystwo i nabranie
      trochę chamskich zwyczajów. Nie znaczy, żebym radził ci chamstwo, ale takie coś
      podwyższa pewność siebie. Pamiętaj, że w grupie zawsze łatwiej.
      I nie przejmuj się tak czymś, co ludzie robią od tysięcy lat. To nie jest
      wielkie halo. To jest normalne. To nie jest bolesne.
      OK?
    • sgh Re: Pomoc - dziewczyna 10.03.05, 21:36
      Powodzenia stary!! :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka