05.03.05, 21:30
Witam.Bardzo podoba mi sie ta strona i to ze ludzie otwieraja sie.Nie dawno z
rodzina przezylam koszmar.Moj najlepszy wujek popelnil samobojstwo,nikt nie
widzial ze cos z nim nie tak...Mial 31lat i planowal malzenstwo,przyszlosc,a
tu szok.Do konca zycia bedziemy zadawac sobie pytanie "dlaczego?"To bardzo
boli.To nie koniec:miesiac wczesniej to samo zrobil inny moj wujek....Co sie
dzieje?Sama coraz czesciej popadam w stan beznadziei,ale jak narazie radze
sobie.Ludzie,nim pomyslicie o samobojstwie pomyslcie o rodzinie,o krzywdzie
jaka jej wyrzadzacie.Pa
Obserwuj wątek
    • superszczur A ilu masz jeszcze wujków? No, no, to ino taki 05.03.05, 21:36
      czarny żarcik. Czuje pewien dystans, ponieważ mysli samobójcze to takze jeden z moich ulubionych tematów. Słusznie prawisz! Trzeba mieć takze wzgląd na najbliższych. Chyba że...
    • rzeznia_nr_5 Re: Depresja 06.03.05, 21:20
      melisa4 napisała:

      > Witam.Bardzo podoba mi sie ta strona i to ze ludzie otwieraja sie.Nie dawno z
      > rodzina przezylam koszmar.Moj najlepszy wujek popelnil samobojstwo,nikt nie
      > widzial ze cos z nim nie tak...Mial 31lat i planowal malzenstwo,przyszlosc,a
      > tu szok.Do konca zycia bedziemy zadawac sobie pytanie "dlaczego?"To bardzo
      > boli.To nie koniec:miesiac wczesniej to samo zrobil inny moj wujek....Co sie
      > dzieje?Sama coraz czesciej popadam w stan beznadziei,ale jak narazie radze
      > sobie.Ludzie,nim pomyslicie o samobojstwie pomyslcie o rodzinie,o krzywdzie
      > jaka jej wyrzadzacie.Pa


      Dlaczego,dlaaaaczego???A może skoro obaj to twoi wujkowie to może to jest jakiś
      wspólny mianownik?Może to ty jesteś przyczyną w takim razie?
    • mskaiq Re: Depresja 07.03.05, 12:30
      Mysle ze bardzo wiele osob wstydzi sie depresji, na poczatku probuje z nia
      walczyc, lecz zwykle kiedy nic sie nie zmienia poddaje sie, traci wiare. Mysle
      ze kiedy jestesmy otwarci latwiej znalesc slowa wsparcia i wiary od innych.
      Dopoki jest w nas wiara to nie poddajemy sie depresji, kiedy ona odchodzi
      wszystko sie konczy.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • zoltanek Re: Depresja 07.03.05, 12:57
        Tylko, że depresja zabija wiare. Wiara pojawia się gdy depresja troche
        odpuszcza. Ta choroba jest w ogóle jednym wielkim paradoksem : Bleh
    • mskaiq Re: Depresja 07.03.05, 14:01
      Masz racje ze depresja zabija wiare, jest to jej pierwszy cel. Kiedy odbierze
      wiare wtedy to juz tylko kwestia odwagi, probuje przekonac ze smierc jest
      rozwiazaniem, ze to ulga.
      Ja o moja wiare musialem walczyc, to z tad wziely sie miedzy innymi pompki,
      potrzebowalem sily, musialem przelamywac Siebie. Na poczatku tracilem wiare
      prawie kazdego dnia, pozniej bylo lepiej az w koncu nauczylem sie wierzyc bez
      wzgledu na to co sie dzialo wokol mnie, a dzialo sie wiele.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • ria2 Re: Depresja 07.03.05, 15:33
        No, fajnie, ale jak długo u licha może trwać to potrzymywanie wiary, że będzie
        lepiej. Tyle czasu już próbuję i nic... jestem zmęczona.
        Pozdrawiam,
        Ria
        • zoltanek Re: Depresja 07.03.05, 15:48
          może w końcu stanie się ona nawykiem
      • zoltanek Re: Depresja 07.03.05, 15:47
        Jesteś mądrym człowiekiem. Zaczynam jednak wierzyć w to co mówisz. Powiem Ci,
        że dzisiaj udało Ci się mnie natchnąć. Może wiare jak wszystko inne da się
        wytrenować.....
        • zoltanek Re: Depresja 07.03.05, 15:53
          co do pompek to przyznam się, że 2 lata temu jak miałem troche więcej siły
          robiłem pompki:) i to nie dla tężyzny fizycznej tylko żeby sobie udowodnić, że
          moge zrobić coś wbrew własnemu zmęczeniu i ograniczeniu organizmu. byłem dumny
          że zrobiłem 50:) zapomniałem już o tym, ale wtedy to działało. niestety na
          krótką mete. może jednak do tego wróce. wczoraj przełamałem się. może to brzmi
          banalnie, ale poszedłem na basen. od 1,5 roku nie bylem na pływalni, choć
          bardzo dobrze pływam i kiedyś biegałem tam z radościa. teraz woda wydaje mi się
          taka zimna, obrzydliwa, a od wysiłku fizycznego mnie odrzuca. Ale!!! jaka to
          radość zrobić coś dla siebie wbrew siebie!
          • deszczowa.piosenka Re: Depresja 07.03.05, 16:00
            masz racje - trudno zrobić cokolwiek
            nawet jak się b. chce;
            chodzę na siłownie, ale zwykle
            nie mam siły ćwiczyć (snuję się only),
            muszę się zmuszać do każdego ruchu;
            koszmar

            pozdr. dp
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka