Dodaj do ulubionych

Teraz wiosna...

15.03.05, 13:09
Zauwazylam, ze na wiosne co 3 lata pieprzy mi sie nastroj i wpadam w to co
zwykle panowie w bialych fartuchach zwia nerwica.
Stan przewlekly trwa wowczas 7 ms, a pozniej wszystko wraca do poziomu
wyjsciowego, powoli wygrzebuje sie z blota, lize rany, oblepiam skore
woskiem, obcinam wlosy, pozbywam sie luszczacego sie naskorka.. ogolnie
nastepuje triumfalny come back to normalnosci.
Pisze o tym, bo wlasnie rozpoczyna sie kolejna wiosna, ta gesta wiosna,
wiosna po 3 dlugich latach. I powraca to czego sie tak balam.
Obnizyl mi sie koloryt rzeczywistosci, zaczynam czuc zdwojona nienawisc do
siebie i do swiata. Poczucie krzywdy, ten ogolny dramatyzm przerywany co
15minutowi wyjsciami do lazienki w celu umycia rak, badz wykonania innej
kompulsji.
Jako, ze jestem juz w tej sferze bardzo doswiadczona postaram sie zdusic
to gowno w zarodku. Narazie mi sie udaje. Stosuje techniki relaksacyjne, duzo
spie, zwiekszam tez dawki nauki (przynajmniej dzis zwieksze) poki jeszcze mam
sprawny umysl. Do lekarza nie pojde. Nie mam pieniedzy... :)

Czy wam takze spada nastroj na wiosne.. ? Czy to tylko moja przypadlosc..
Obserwuj wątek
    • mskaiq Re: Teraz wiosna... 15.03.05, 13:39
      Mysle ze nasz nastroj zalezy od nas, nie od pory roku. Piszesz o nienawisci do
      Siebie i do swiata. Tak dlugo jak bedziesz nienawidzila i nie akceptowala
      Siebie tak dlugo bedziesz nienawidzila swiata.
      Zwykle kiedy nienawidzisz Siebie to po prostu nie umiesz Sobie wybaczac, bez
      tego wybaczenia bedziesz budowala wiecej nienawisci do Siebie. Z tym nie mozna
      zyc. Zastanow sie dlaczego nienawidzisz Siebie, co zrobilas ze masz takie
      uczucia?
      Piszesz o uczuciu krzywdy. Nie wiem dlaczego masz takie uczucia ale wiem ze te
      uczucia przynosza depresje. Tak dlugo jak te mysli sa w Tobie tak dlugo
      wymieniasz wszystko co pozytywne w negatywne.
      Bez rozwiazania tych problemow zadna technika relaksyjna Ci nie pomoze na
      dluzszy czas bo Sama bedziesz niszczyla Swoje pozytywne dzialania.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • o-ren_ishi Re: Teraz wiosna... 15.03.05, 19:39
        Nie wiem. Staram sie sobie wybaczac..
        I staram sie nic od siebie nie wymagac. To mi poki co pomaga... a wlasciwie
        pomaga mi forum i swiadomosc, ze to co mnie spotyka to nie moja wina, a
        przynajmniej nie tylko.
        Poki co towarzyszy mi wewnetrzny lek. Potezny, duchowy lęk.
        Przejdzie. Stara dupa jestem w koncu, za duzo wiem, aby sie tak latwo poddac.
        • rzeznia_nr_5 Re: Teraz wiosna... 15.03.05, 19:42
          > Przejdzie. Stara dupa jestem w koncu


          To prawda,nie masz już nastu lat. :-((((
          • o-ren_ishi Re: Teraz wiosna... 15.03.05, 19:46
            Niestety mam, ale to mnie wcale nie motywuje do dzialania..
            Wolalabym byc stara jak dab Bartek, miec wlasny ogrodek, chatke w gorach i
            wlasne poletko do corocznego wysiewu. No i zapas vodki na caly miesiac.
    • antylooo Re: Teraz wiosna... 15.03.05, 15:33
      o-ren_ishi napisała:

      > Czy wam takze spada nastroj na wiosne.. ? Czy to tylko moja przypadlosc..


      grrr... juz czuc ten zapach wiosenny. najlepiej zaslonic zaslony, zaluzje i
      trwac w polsnie do zachodu slonca.
      niedlugo wybiegna na dwor radosne bachory, a wymalowane pietnastki (zawsze
      parami?) beda chichotac pod oknem.. agresja mi sie wlacza:(((
    • nevada_blue Re: Teraz wiosna... 15.03.05, 17:20
      też tak mam, już od końcowych klas podstawówki, w sumie od 6-7 lat, tyle, że co
      roku i zwykle nieco ponad miesiąc, choć w ostatnich latach coraz dłużej..
      kiedyś pokrywało się to z kwietniem, więc nazwałam "syndromem kwietniowym",
      obecnie trwa często od początku marca nawet do maja.. myślę, że ma z tym
      związek przesilenie wiosenne, spróbuj więc może zadbać bardziej o swój
      organizm.. nawet jeśli nieszczególnie pomoże, to na pewno nie zaszkodzi..

      i trzymaj się! :)
      pozdrawiam i trochę energii przesyłam! :)
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

      [nev.]
      • o-ren_ishi Re: Teraz wiosna... 15.03.05, 19:42
        A wiesz, ze dopiero niedawno odkrylam ten zwiazek?
        Zawsze "to" wylazi na wiosne... Doglebna analiza przeszlych wypadkow pomogla mi
        odkryc zwiazek przyczynowo-skutkowy, miedzy topnieniem sniegu a nieadekwatnym
        do tego topnieniem mojego dobrego nastroju... az w koncu nastapi calkowita
        rekapitulacja wszystkich pozytywnych czastek we mnie.
        W kazdym razie... dam rade.
        Dziekuje za empatie..
        Czy mam rozumiec, ze teraz tez cierpisz nev?
        • nevada_blue Re: Teraz wiosna... 15.03.05, 20:04
          jak co roku.. chociaż nie, chciałabym, żeby tak.. w tym roku jest inaczej,
          strasznie.. nie depresja.. szalony galop przez czarne doliny.. jakbym była w
          środku mixera, który mi robi z mózgu koktajl truskawkowy.. zastanawiam się
          gdzie jest granica szaleństwa.. chwila przerwy, w dzień jest lepiej.. ale idzie
          wieczór, włączam piąty bieg..

          związek z przesileniem jest ewidentny, wiele osób na różnych forach o tym
          pisało.. już dawno widzę u siebie, ale nie wiedziałam jeszcze wtedy o czymś
          takim jak depresja.. jedno jest pewne: to mija. i jeszcze drugie: że dasz sobie
          świetnie radę!

          trzymam kciuki!
          [nev.]
          • o-ren_ishi Re: Teraz wiosna... 15.03.05, 22:58
            Toz u mnie odwrotnie...
            Rano ciazy mi wszystko, konczyny wydaja sie twarde, cialo zesztywniale.
            Potem efektywnie obniza sie mi nastroj jeszcze bardziej. Godzina dwunasta:
            spadam wertykalnie i horyzontalnie. Godzina szesnasta: jestem na dnie, jest
            twarde, blotniste, ale mozna sie poruszac. Godzina dziewietnasta: znajduje
            drabine, wspinam sie po niej mozolnie do gory, do wyjscia. Godzina teraz:
            nastroj optymalny, cieplo, milo..dobrze..oj jak dobrze...Oddycham spokojnie,
            puls regularny, nie boje sie niczego, ani nikogo. Dobrze mi.

            Dziekuje nev. Dziekuje bardzo...
            To mija tak. I tobie tez minie. Wszystkim..
            Bedzie dobrze...
    • ria2 Re: Teraz wiosna... 15.03.05, 22:38
      Wiosna to piękny miesiąc! Ale cóż mi po niej, gdy od miesięcy czuję się
      fatalnie?
      A, właśnie, widziałam nawet bociany (już!), ale jakieś takie zdechlaki
      przyleciały ;). Pewnie smutne, że tu ciągle śnieg, heheh!
      Ria
      • aneta10ta Re: Teraz wiosna... 16.03.05, 18:42
        Zmachane wajchowaniem.
    • uzus Re: Teraz wiosna... 16.03.05, 09:28
      Dziewuchy poleciały do roboty, jo została z tym zołzowatym pieroństwem w
      kołysce, co to ni do psa ni chjyny. Zaro pape rozewrze, bo to żyrte takie, że
      ledwo idzie nastarczyć... To tyle u mnie.
      Co do wiosny to łodżywomy wszystkie trzy: Ana romantycznie, Aneta erotycznie, a
      jo jentelektualnie.
      Pyzdry
      Uzus
    • mskaiq Re: Teraz wiosna... 16.03.05, 14:15
      Ciesze sie ze nie jest tak zle, pamietam Twoje pierwsze watki na tym forum.
      Bylas wtedy jedna z najbardziej optymistycznych osob na tym forum.
      Mysle ze nie warto budowac negatywnego sadu o czymkolwiek. Taki sad jest zawsze
      przeciwko Tobie. Walcz o dobre mysli, wiesz jak bardzo sa potrzebne. Kiedy sa w
      Tobie wszystko jest dobrze. Kiedy je zmieniasz na negatywne wszystko staje sie
      bardzo trudne.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • 10ii Re: Teraz wiosna... 17.03.05, 04:09
      Choroba Afektywna Sezonowa
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=21118190&v=2&s=0
    • nadinka_nadinka Re: Teraz wiosna... 20.03.05, 11:58
      tez nie lubie wiosny. a w tym roku jest tragicznie. czuje sie sama, niekochana i
      nic mnie cieszy.
      wczoraj np. kupilam sobie nowy super ciuch. zadowlona bylam jak cholera, wracam
      do domu i pierwsz mysl: 'a gdzie ja w tym pojde, przeiez i tak sie z nikim nie
      spotykam"

      ech... kiedys bylo inaczej, sle nie pamietam kiedy :(
    • morning-bell Re: Teraz wiosna... 20.03.05, 20:51
      a ja kończe w kwiatniu 18 lat i nienawidze wiosny !!! bo mi się przypomina jak
      niewiele w zyciu zrobiłam i mam, taka chyba pierwsza granica kiedy zaczynasz
      podsumowywać swoje zycie..smutne
      • an_a1 Re: Teraz wiosna... 20.03.05, 21:08
        Smuga cienia...
        Ana
        • nevada_blue Re: Teraz wiosna... 20.03.05, 21:16
          jeszcze nie Ano :)
          jeszcze nie..

          :)
          • aneta10ta Re: Teraz wiosna... 20.03.05, 21:24
            Lepiej późno niż wcale!
            Aneta
            • nevada_blue Re: Teraz wiosna... 20.03.05, 21:31
              wszystko ma swój czas..
              wszystko?
              :)
              • aneta10ta Re: Teraz wiosna... 21.03.05, 07:43
                Nie, tylko to, co komu przydzielono w/g rozdzielnika. Resztę można zobaczyć w
                lepszych czasach.
                Aneta
      • nevada_blue Re: Teraz wiosna... 20.03.05, 21:13
        nie podsumowuj - co było, a nie jest itd. :)
        idź naprzód, planuj, wykonuj - ŻYJ :)
        nie traktuj urodzin, Nowego Roku czy innego Wielkiego Dnia jako początku koła -
        KAŻDY dzień jest jednocześnie pierwszym i ostatnim! KAŻDEGO dnia masz szansę
        zacząć od początku! i KAŻDEGO dnia możesz zmienić to, co Ci sie w Twoim życiu
        nie podoba!

        tylko w to uwierz! :)
        rozwiń skrzydła i daj się porwać wiatrom! :)
        poczuj je w sobie i unieś ponad chmury :)
        z góry wszystko jest takie małe, proste, logiczne i.. piękne! :)

        P.S. też mam w kwietniu urodziny :) też czasem dopada podobna refleksja.. ale
        nie pozwól, by jej czarna chmura zawisła na dłużej nad Twoją głową! :) dużo
        promieni słońca i jasnego nieba życzę! :)
        • morning-bell Re: Teraz wiosna... 21.03.05, 09:11
          nie mam sił by myśleć pozytywnie, taki ze mnie beznadziejny przypadek
          • nevada_blue Re: Teraz wiosna... 21.03.05, 11:44
            żaden beznadziejny :)
            jak najbardziej rozumiem brak sił
            na szczęście one mają to do siebie, że potrafią się regenerować, jeśli dać im
            na to czas i stworzyć odpowiednie warunki :)

            powodzenia!
            • morning-bell Re: Teraz wiosna... 21.03.05, 21:30
              Oj ja regeneruje siły gapiąc się w ściany, np dziś pół dnia leżałam i patrzyłam
              w sufit a drugie pół oglądałam wszystkie szmirowe programy w tv...i totalna
              apatia, nic mi się nie chce...
          • aneta10ta Re: Teraz wiosna... 22.03.05, 06:54
            Akurat beznadziejny. Najtęższe umysły trudniły się pozbawianiem maluczkich
            nadziei. Masz o...takich... < zgięcie łokcia> antenatów i żyjących pociotków.
            Aneta
    • malwina29 Re: Teraz wiosna... 01.04.05, 20:08
      u mnie tez wiosna:)mam nerwice i zespol jelita nadwrazliwego gdzie nie pojde to
      mi burczy w brzuchu i puszczam bąki:)zyc nie umierac:)
      szukam dobrego psychterapeuty i moze niedrogiego o ile taki istnieje:)
      we Wrocławiu.Pozdrawiam wszystkich i zycze wszystkiego dobrego:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka