na koniec kilka przemyśleń

22.04.05, 11:42
Postanowiłam zakończyć swoją przygodę w wirtualnym świecie forumów i na
koniec chciałam podzielić się z Wami kilkoma uwagami ze swojej przeszło
rocznej wędrówki wśród gąszcza postów.

Po pierwsze: internet szkodzi. Nie każdemu. Mi zaszkodził. Dwukrotnie dałam
sobie pofolgować emocjom tak ostro, że znalazłam się w szpitalu. Raz
rozumiem: byłam chora i sama z siebie szukałam guza. Drugi raz: nie rozumiem;
byłam zdrowa i gadałam do przyjaciół (i w tym kontekście: internetowe
kumpelstwo, to faktycznie gó..). Niewnikanie w istotę wypowiedzi,
powierzchowne czytanie postów, przyczepianie się do nieistotnych drobiazgów -
oto moje zarzuty. No pytanie o samą istotę forumów: do czego tak naprawdę
zostały stworzone... ja myślałam, że do dyskusji.

Po drugie: nie miałam racji mówiąc, że same pompki, praca nad sobą
(wizualizacje, medytacje) wystarczą by się wyleczyć. Ja nie potrafię. Jestem
tak poważnie chora, że bez leków bez końca lądowałabym w szpitalu co roku na
wiosnę. Tak Dzieciaki, babcia Grecia mówi Wam: bierzcie leki, jeśli taka jest
potrzeba. Ja wiele przeżyłam i wszystko przetestowałam na własnej skórze. A
Ty Meskaliqu się nie unoś, bo piszę co myślę, a myślę bo znów padłam na ryj.
I mimo tego, że nie zamierzam rezygnować z pompek - leki brać zamierzam. I
basta.

Po trzecie: dziękuję. To była wspaniała przygoda. Kosztowna pod każdym
względem (m.in. doprowadziła ona do rozpadu mojego związku, tak się
zatraciłam) ale i pouczająca. No i tych kilka cudownych ludzi poznanych w
trakcie jej trwania. Warto było upadać by poznać Niamo czy KasięJulię, Patię
i Zoltanka i wiele innych. Vinji, Awanturce, Empece jeśli się odezwie -
szczególne podziękowania za system humanitarnego reagowania w sytuacjach
kryzysowych. Gazecie za przestrzeń. Dziękuję.

Greta - idę budować swoje portale gdzie indziej. Trzymajcie się.
    • patja Re: na koniec kilka przemyśleń 22.04.05, 12:09
      Greciu czyn jak Ci serducho podpowiada... Wiecej tutaj pisac nie bede, zeby nie
      kontynuowac watku... W kazdym razie mam nadzieje, ze telefon masz nadal ten sam
      i ze jak przyjade do Wawy (kurcze jakos ciezko mi to wychodzi) to sie zobaczymy
      i pogadamy o wszystkim i o niczym :) Zadzwonie jak juz bede czegos na 100%
      pewna... Sciskam Cie mocno i caluje jeszcze mocniej...

      PS. Jesli bedziesz mnie do czegokolwiek potrzebowac to wal bezposrednio...

      Buziaczki
    • mlasskacz O, zajawiłas się. Co znaczy ten papieski ton? Z 22.04.05, 12:36
      miesiąc Cie nie będzie pewnie?
    • awanturka Re: na koniec kilka przemyśleń 22.04.05, 16:43
      Pozdrawiam Cię Greto, serdecznie.

      Szkoda, że nie bedzie Cię można znaleść w wirualnym świecie, ale szanuję i rozumiem Twoją decyzję.

      Piszesz, o tym, że główne grzechy forumowiczów to:

      "Niewnikanie w istotę wypowiedzi, powierzchowne czytanie postów, przyczepianie się do nieistotnych drobiazgów - oto moje zarzuty. No pytanie o samą istotę forumów: do czego tak naprawdę zostały stworzone... ja myślałam, że do dyskusji."!

      I ja się s Tobą zgadzam w 100%. Trzeba bardzo dużej samodyscypliny i dystansu by nie angazować się w forumowe znajomosci aż tak bardzo by potem nie zostać boleśnie zranionym. Ja przyjęłam własnie taka taktykę - ale jak sama widziałaś płaciłam za to swoją cenę - byłam poza głównym nurtem życia forumowego.

      Za rady dla tych co na forum zostają wielkie dzięki - mają one swoją wagę szczególnie dlatego, że pochodza od osoby tak doświadczonej jak Ty.

      A pożegnasz się z CHAD-owcami? Zajrzyj i tam, proszę...

      awanturka
    • homo_viator greta - nie pękaj 22.04.05, 18:20
      idziesz portale budować
      podziel się adresem - albo publikuj u nas
      /chee
    • mskaiq Re: na koniec kilka przemyśleń 23.04.05, 01:51
      Mysle ze problem nie lezy w intercie bo to nie on tworzy nasze problemy. My
      tylko komunikujemy nasze problemy uzywajac internetu.
      Piszesz ze internet Cie nakreca, to Ty nakrecasz Siebie Greciku, niestety
      zawsze znajdziesz cos co Cie bedzie nakrecalo. To bedzie trwalo tak dlugo az
      zaczniesz kontrolowac to, az Twoj rozsadek, Twoja inteligencja wezmie gore nad
      emocjami.
      Ty pozwalasz emocjom aby kierowaly Toba, mysle ze uwazasz ze tak byc powinno.
      Kiedy emocje decyduja mozesz zrobic kazda rzecz, mozesz zniszczyc przyjazn,
      milosc itp.
      Jesli chodzi o spacery, cwiczenia fizyczne to zmiejszaja one emocjonalnosc,
      pomagaja nam aby nasza inteligencja, rozsadek decydowaly o naszym zyciu.
      To jest podstawowy wybor, pomiedzy emocjami a rozsadkiem. Tak dlugo jak beda
      decydowaly emocje tak dlugo bedziesz dzialala przeciwko Sobie.
      Mysle Greciku ze nie powinnas konczyc przygody z internetem. Emocje zniszczyly
      wiele dobrych ukladow pomiedzy Toba a niektorymi ludzmi tutaj na forum.
      Mysle ze wszystko mozesz odwrocic, sprobuj odbudowac te wszystkie relacje ktore
      sie nagle rozpadly. Czy wiesz dlaczego sie one rozpadly? Odpowiedz Sobie na
      pytanie jaki byl Twoj udzial w tym co sie stalo. Mysle ze odnajdziesz wiele
      zlych emocji, zwykle one buduja niezgode, niechec i pretensje do innych.
      Mysle Greciku ze jestes bardzo potrzebna tutaj na forum. Spotykasz sie tutaj z
      wieloma opiniami, Sama rowniez takie opinie tworzysz. Dzieki nim odnajdujemy
      droge, uczymy sie na nich.
      Serdeczne pozdrowienia.
Pełna wersja