16.06.05, 16:56
od rana mnie zlozylo nawet fizycznie jestem do niczego musze pracowac i sie
przymuszam a odpycham wszystko na 30 sek. pozniej w nieskonczonosc byle nie
zrobic. Ledwo wstalem, nie ogolilem sie bo to bylo zaduzo dobrze ze wczoraj
wieczorem wlosy mylem bo bym poszedl z tlustymi.
Sklada mnie totalnie konkubina cos dzisiaj sie czepiala ze zimny bylem ale
nie mialem sily z ja rozmawiac tylko chcialem zeby miec spokoj boje sie do
domu wrocic bo wiem ze wypytywac bedzie a nie mam sily odpowiadac na grad
pytan co sie w rezultacie skonczy ze jej cisnienie skoczy i sie do mnie
przypie.. a ja nie chcac sie wdawac i mic swiety spokoj powiem jej brzydko
co ma sobie zrobic i sie zamkne z kotem w pokoju.
Dawno mnie tak ni skladalo zazwyczaj zmuszam sie do nauki w drodze do pracy
(rozne jezyki programowania z ksiazek) i wymaga to dlatego duzo uwagi
pamietania i skupienia zmusilem sie tylko do siedzenia i wpatrywania w
podloge, nie mam sily wstac. Najdziwniejsze ze nie mam emocjonalnie az
takiego wielkiego dolka do takiego poczucia bo samopoczucie fizyczne spycha
je na drugi plan. Wlacza mi sie automatyczne poczucie winy ktore mam od lat
gdy nie wypelnie wolnego czasu nauka ze przepieprzylem ten czas i
niepotrzebnie dzisiaj zylem bo na nic konstruktywnego go nie przeznaczylem -
stale uczucie ze zamalo zrobilem. Glupie ale glowny powod dolkow pierwszy.
Nie wiem jak bede wracal nie wyobrazam sobie.
Zaraz ktos napisze ze po ch... to pisze i sam mowilem ze ludzie czesto na
siebie uwage zwracaja tutaj celowo ale czesto to juz tutaj taki rytual wiec
tym razem na mnie padlo sorry.
pzdr.
Obserwuj wątek
    • ipekakuana Re: dzis 16.06.05, 18:40
      Biorąc pod uwagę te wszystkie kreatywne głupoty, które wypisujesz na różnych forach, myślisz że ktoś tego posta potraktuje poważnie? :))
      • lucyna_n Re: dzis 17.06.05, 11:08
        ja wierze, dlaczego nie mialby sie tak czuc? Myslisz ze nie ma prawa miec depresyjnego nastroju, bo
        wypisuje glupoty na innych forach?
        . Ja tez mam okropne wyrzuty sumienia jak nie wykonuje jakiegos pozytecznego zajecia, tylko z
        trudem najwiekszym robie jakies miniumum, czyli wdech wydech wdech wydech wdech wydech, "dasz
        rade", wdech wydech wdech wydech, przeczlapanie kilku krokow i gapienie sie w punkt, i tak przez
        kilka dni, a jak dobrze idzie to miesiecy . Gdyby mi nerwica nie podnosila cisnienia krwi i adrenaliny to
        juz dawno bym pozwolila sobie zastygnac w jakims zacisznym kąciku.
        • ipekakuana Re: dzis 17.06.05, 11:30
          No cóż. Posty kolegi wskazują na to że ma WYŚMIENITY nastrój. :)
          Depresja więc odpada.
          Jeśli już to kolega cierpi na psychozę maniakalno-depresyjną . Faza maniakalna przypada wtedy, gdy siada przed kompem :)
          • gloom Re: dzis 17.06.05, 11:35
            Cos ty, on teraz cwiczy strumien swiadomosci, bo to jest wnuk Joyce'a. Tylko to
            nazwisko jakies wiecej szkockie. Musi sobie poprawic.
          • lucyna_n Re: dzis 17.06.05, 12:20
            ipekakuana napisała:

            > No cóż. Posty kolegi wskazują na to że ma WYŚMIENITY nastrój. :)
            > Depresja więc odpada.

            Pozory czasem myla, mozna niezle grac role wesolka i macho, a w srodku wszystko w rozsypce Mam
            wrazenie ze utrzymanie takiego wybujalego image jest wykanczaj?ce na dluzsza mete
            zreszta nigdy nie wiadomo co w kim siedzi

            > Jeśli już to kolega cierpi na psychozę maniakalno-depresyjną .
            Tez mi taka ewentualnosc przyszla do glowy, chociaz teraz nie uzywa sie takieg okreslenia, tylko mowi
            o chorobie afektywnej dwubiegunowej.

            Faza maniakalna
            > przypada wtedy, gdy siada przed kompem :)

            w fazie prawdziwie depresyjnej malo kto daje rade siedziec przed kompem. Ci co najbardziej tutaj
            biadola to nerwicowi.
            • gloom Re: dzis 17.06.05, 14:06
              Najbardziej biadola depresyjni. Nerwicowi najwiecej pisza
              • lucyna_n Re: dzis 17.06.05, 14:30
                Rzecz w tym że niektorym sie tylko wydaje ze sa depresyjni, a w grunce rzeczy maja nerwice.
                • gloom Re: dzis 17.06.05, 14:36
                  albo jedno i drugie w roznych proporcjach, z przyprawami.
              • marenta diagnoza na podstawie foruma?! 17.06.05, 14:32
                pokaż mi jak jak się forumujesz a powiem ci kim jesteś???
                • suchyxxx Re: diagnoza na podstawie foruma?! 17.06.05, 14:36
                  Jak jak:) i tańczymy w rytmie hh:P Tak na serio to wygląda na depresję ale
                  oczywiście może to być nerwica.Tyle że przy nerwicy chyba nie ma aż takiego
                  poczucia winy.Chyba nie ma,no ja nie mam:) Uważam że nie marnuję swojego czasu
                  siedząc tylko wykorzystują go na to co lubię.Uważam też że wszystko co
                  robię,robię dobrze:D
                  • lucyna_n Re: diagnoza na podstawie foruma?! 17.06.05, 14:50
                    poczucie winy w nerwicy jak najbardziej, zdecydowanie występuje i przyczynia się.

                • gloom Re: diagnoza na podstawie foruma?! 17.06.05, 14:37
                  nie, raczej powiedz, co zresz ;)
                • lucyna_n Re: diagnoza na podstawie foruma?! 17.06.05, 14:47
                  diagnoza forumowa to ulubiona rozrywka depresyjno-nerwcowych.
                  • gloom Re: diagnoza na podstawie foruma?! 17.06.05, 14:48
                    i fajki. i wodeczka. i kop podkuty od czasu do czasu
                    • lucyna_n Re: diagnoza na podstawie foruma?! 17.06.05, 14:51
                      to nie ja, mnie prosze do tego nie mieszać.

                      jakie kopy, Ty widziales zebym komus kiedys kopy?
                      • gloom Re: diagnoza na podstawie foruma?! 17.06.05, 14:53
                        nie, to spostrzezenie zupelnie z Toba nie zwiazane. Tylko nastepstwem postow
                    • marenta Re: diagnoza na podstawie foruma?! 17.06.05, 16:42
                      i na to jeszcze zasmażka

                      ----
                      Wie pan u nas był taki student...
                      Panie student... Po geografii. No i co.
                      Sympatyczny nawet...
                      Jednak dość sympatyczny.
                      Ale nie panie na wodzie to...
                      To trzeba rozumie pan... Mieć... Aaaa...
                • marenta a'propos diagnoz via net i Wielkiej Nieobecnej:P 17.06.05, 14:50
                  tekst z dzisiejszego przystanku alaska
                  "ortopedzi to rzeźnicy i majsterkowicze" hihihi
                  • lucyna_n Re: a'propos diagnoz via net i Wielkiej Nieobecne 17.06.05, 14:53
                    czasem sie przydaja ,jak sie przyloza to porządnego składaka umieja zrobić z połamańca.
                    • marenta Re: a'propos diagnoz via net i Wielkiej Nieobecne 17.06.05, 14:54
                      ale czego to tak boli
                      • suchyxxx Re: a'propos diagnoz via net i Wielkiej Nieobecne 17.06.05, 17:49
                        Hmm lekarz stwierdził że mam zaburzenia nerwicowe i stąd lęk i smutek się
                        pojawia.To nie byle jaki terapeuta bo starsza baba znana bardzo.Zastanawiam się
                        czemu jak niby mam tę nerwicę to nie mam poczucia winy.Prawie wcle,ba nawet
                        lubię obwiniać innych.Może mam w podświadomości poczucie winy a nawet o tym za
                        bardzo nie wiem??Lucyna napisz coś jeszcze na ten temat.Napisz czy lęki też są
                        przy nerwicach i natręctwa np. co godzinę myję twarz bo wydaje mi się spocona i
                        lepka przez ten upał a ręcę też zresztą mi się kleją i pocą.
                        • lucyna_n Re: a'propos diagnoz via net i Wielkiej Nieobecne 17.06.05, 19:52
                          lęk jest podstawowym objawem w nerwicach. Na natrectwach sie nie znam, na szczescie to mnie
                          ominęło, ale ciagle mycie rak to podobno typowe dla nerwicy natręctw.
                          A najbardziej typowe jest wyszukiwanie sobie roznych chorob i doszukiwanie coraz to nowych
                          uszczerbkow na psychice.
                          O poczuciu winy napisalam ze niektorzy wlasnie z poczucia winy choruja, ale przeciez nie kazdy.
                          Jezeli znalazles godna zaufania terapeute o sie trzymaj tego co Ci mowi, a bedzie dobrze.
                          • ipekakuana Re: a'propos diagnoz via net i Wielkiej Nieobecne 17.06.05, 20:15
                            A ja myję ręce czasami bardzo często. Zawsze po dotknięciu pieniędzy, poręczy w miejscach publicznych etc., a nie sądzę, żebym miała nerwicę natręctw.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka