Gość: Sara
IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl
23.09.02, 18:03
Witam Was wszystkich. Cieszę się, że jest to forum.
Mam 26 lat, w zeszłym roku w grudniu, kilka miesięcy po bolesnym rozstaniu,
pojawiły się moje problemy z depresją i nerwicą natręctw. Leczyłam się
farmakologicznie do kwietnia. Przez trzy miesiące po odstawieniu leków było
dobrze, tym bardziej, że wiele dobrego się wtedy w moim życiu wydarzyło.
Myślałam, że depresja to był w moim przypadku epizod, o którym mogę zapomnieć.
I od miesiąca znowu się zaczęło. Tak bardzo się boję. Boję się tej choroby,
tego, co się ze mną dzieje. Od dwóch tygodni znowu biorę fluoksetynę, powoli
robi się lepiej. Ale co bedzie dalej?
Mam wspaniałego faceta, chyba tylko dzięki niemu jakoś to teraz znoszę. Z
drugiej strony mam poczucie, że obarczam Go niezłym ciężarem.
Chciałabym normalnie żyć, tak jak kiedyś, być mniej lub bardziej szczęśliwa,
mieć rodzinę, dzieci. Zastanawiam się, czy będzie to kiedyś możliwe.
Napiszcie o tym, jak Wasze problemy odbierają Wasi partnerzy, jak Wy dajecie
sobie radę.
Dziękuję za każde słowo.