Dodaj do ulubionych

pada snieg, a mi smutno

19.11.05, 09:04
w zeszlym roku cieszylam sie gdy zobaczylam pierwsze platki...poszlam z
coreczka bawic sie w platkach lecacych z nieba, dzisiaj siedze w pracy, w
sobote, zalosne. zamiast spedzac czas z corka, szukam ucieczki. nie potrafie
sie pogodzic z faktem ze jestem juz samotna, od wrzesnia nie mam meza, a
raczej mam na papierze. niby jeszcze sprawa rozwodu nie jest przesadzona,
chodzimy na terapie, na razie osobno, do tego samego terapeuty, a moze juz nie
warto trzymac sie nadziei?
tak mi smutno, tak mi zle...
Obserwuj wątek
    • zyrafa46 Re: pada snieg, a mi smutno 19.11.05, 13:15
      Warto. Jesli dobry terapeuta - wyciskajcie z niego co się da a potem "przepisy"
      stosujcie. Takie wysłuchacie ich i odstawicie do kąta - to NIC nie dadzą. Jeśli
      to dobry terapeuta to jego sugestie stosujcie jak balsam. Taki balsam na
      początku odstaje, nie chce sie trzymać ciała ale potem... Jak choc w jednym
      miejscu przylgnie, to dobrze przykładany - zadziała w całości. Musicie tylko
      obydwoje chcieć. Czasem się chce a nie potrafi. Jeśli Was to dotyczy... moze
      być dobrze. Tylko DOBRZE przykleic pierwszy kawałek i pilnie prosić terapeute o
      następny. Krok po kroku. A potem Wasz związek będzie jeszcze trwalszy niz był.
      Jeśli OBYDWOJE tego chcecie. Jeśli.
      To trudne, ale staraj się być pogodna. Dla męża i dla córeczki. Jednak nie na
      siłę, nie na niby. Zostanie to od obojga odebrane właśnie na niby. Jak Ciastko
      ze styropianu. USmiech dla dziecka to proste. Mężowi poslij swoje współczucie
      jak do faceta, któremu wali się małżeństwo. Tak z pozycji osoby trzeciej. Tak,
      jakbyś nie wiedziała dlaczego się wali. Tak jak ja nie wiem. Tak jak ja
      współczuję WAM OBOJGU. Poniewaz obydwoje pobraliście sie z miłości i obydwoje
      myśleliście, że się uda.Ciesz się z płatków. Pozdrawiam Cię.
      Żyrafa
    • cyria Re: pada snieg, a mi smutno 19.11.05, 14:02
      Jeszcze razem...i już osobno...
      Smutne, tym bardziej ,że między Wami zostaje Dziecko.
      Jeśli korzystacie z pomocy terapeuty może jeszcze nie wszystko stracone?
      Tobie jeszcze na Nim zależy,może więc nie odeszliście od siebie aż tak daleko i
      powrót jest możliwy? Może On też ma wątpliwości...
      W takiej sytuacji okrutnie rezygnować z nadziei...przygarnij ją.

      Powodzenia Isabell.

    • mskaiq Re: pada snieg, a mi smutno 20.11.05, 14:17
      Kiedys nauczylem sie nie roztrzasac problemow ktore mnie doluja, chocby te
      problemy byly najstotniejsze w moim zyciu.
      Myslac o problemach, nie rozwiazujesz ich, wywolujesz zal, placz, strach. Czy
      nie lepiej wziac dziecko oderwac sie od zlych mysli, odnalesc usmiech i radosc.
      Mysle ze budujac balwana odnalazlabys wiele radosci ktorej tak bardzo
      potrzebujesz. Nie mozna zyc problemami, trzeba je rozwiazywac, nie wolno w
      nich grzebac bo to przynosi depresje.
      Serdeczne pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka