27.01.06, 13:04
przez chwile myslalam, ze juz jest lepiej, ze wyjde z tego i bede normalnie
zyc ale lipa.coraz bardziej sie odsuwam od wszystkiego,na zewnatzr jestem
zgorzkniala i niemila dla innych, w srodku codzien sie sypie.myslalam by
zapisac sie do jakiejs grupy, ponoc terapia grupowa to fajna sprawa...kurcze
mam siebie dosc, tego ze nie umiem sie pozbierac.moze ktos powinien mnie mocno
kopnac w d...ile sie mozna uzalac nad zyciem?przez cale zycie!!! i to mnie
przeraza...przynajmniej na polu sie ocieplilo:P
Obserwuj wątek
    • zyrafa46 Re: znow 27.01.06, 15:30
      Cały czas opowiadam właśnie o pani J., którą tak mocno wszystko kopnęło, że
      ODBIŁA SIĘ i idzie wolno ale DO PRZODU. Gdy mam doła - myślę o niej. Bo ona
      jest skuteczna. Wyszła z depresji, z lęków, wychodzi z (no powiedzmy bez
      ogródek) biedy (związanej ze stanem zdrowia) i powoluśku leczy się (ciało, bo z
      duchem jest już prawie dobrze). Jasne, że ma dołki. Dołków nie mają tylko (tak
      myślę) cyborgi.
      Ech, znowu przynudziłam. Chyba sobie pójdę.
      Żyrafa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka