Dodaj do ulubionych

Leki a marihuana...

26.04.06, 18:28
Mam kumpla ktory ma tak samo jak ja zaburzenia urojeniowe, bierze leki, ale
ma takie nerwy ze od czasu do czasu przypala sobie trawke zeby sie troche
rozluznic. Troche mnie to zdziwilo, ale on sądzi ze mu to pomaga. Czy
marihuana moze powodowac jakies komplikacje w polaczeniu z lekami
antydepresyjnymi ? Prosze o konkrety. Aha, zaczal przypalac po 2 latach
choroby, takze marihuana nie wywolala jego choroby.
Obserwuj wątek
    • suchyxxx Re: Leki a marihuana... 26.04.06, 18:33
      Urojenia?A leki antydepresyjne lecza urojenia? Chyba że mowa o schizofrenii to
      wtedy nie wolno zapalić ani jednego razu bo to wywoła zaostrzenie choroby.Jeżeli
      chodzi o depresję i lęki i jeżeli się bierze nowe leki ssri to marycha nie musi
      ale może zaszkodzić-niby nie powinna bo jak paliłem zielsko to nic się nie stało
      ale to chyba niezdrowe jest bo taka maryśka ingeruje w działanie leków i można
      przez to nie wyleczyć się-radzę nie sstosować albo z wielką uwagą
    • oslos Re: Leki a marihuana... 26.04.06, 18:34
      To niebezpieczna zabawa laczyc narkotyki z lekami.Poza tym trawa moze spowodowac
      mega paranoje i psychozy.Sprobowalem raz i taki film sobie wkrecilem,ze
      przestalem oddychac.Zupelnie zsinialem.Nigdy wiecej!!!!
      • suchyxxx Re: Leki a marihuana... 26.04.06, 19:32
        zależy na co trafisz i ile wypalisz-jak trafisz na uspokajającą maryśkę to nic
        raczej się nie stanie a czuć będziesz się dobrze ale jak trafisz na mega bomby
        co ja trafiłem to wymioty gwarantowane i uczucie że się umiera-tak to jest przy
        lączeniu marychy z lekami a nigdy nie masz pewności na jaką marychę trafisz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka