ma15
12.05.06, 16:00
wlasciwie to o co chodzi z tymi lekami antydepresyjnymi? znam ich dzialanie
ale nierozumiem dlaczego jak je biore to moge wmiare funkcjonowac a jak
odstawiam to totalna kleska, nie mozge zyc. to co ja mam je brac do konca
zycia? czemu nie moga poprostu wyleczyc a po odstawieniu wyzdrowiec? wkurza
mnie to