Dodaj do ulubionych

Odcinanie pępowiny

28.12.15, 18:36
Ciekawy artykuł o odcinaniu pępowiny: www.polityka.pl/jamyoni/1524795,1,uwiazani.read

A jak jest u Was? Moi rodzice nie potrafili odciąć pępowiny od swoich dzieci, niestety. Mam nadzieję, że ja robię to bardziej świadomie...
Obserwuj wątek
    • lilith45 Re: Odcinanie pępowiny 29.12.15, 01:11
      Ja jestem na kolejnym etapie z córkami i czasem mi źle z tym i bez nich, ale wiem, że taka jest kolej rzeczy.

      A moi? Moi byli zwichrowani. Niby nie potrafili ale tak naprawdę w niczym mnie nie wspierali. Pępowiny nie chcieli odciąć tylko dlatego żeby krytykować, panować nad moim życiem i kontrolować je. Moi byli toksyczni więc po szarpaniu się, zrobiłam to za nich - krótkim szybkim cięciem.

      --
      W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
      - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
    • leda16 Re: Odcinanie pępowiny 30.12.15, 13:32
      Żałosne pierdzieliny jakiejś chłopki rodem z czworaków, gdzie czworo w jednej izbie się wychowywało i do wychodka za stodołę latało, więc zazdroszczą tym, którzy ze względów uczuciowych i ekonomicznych mieszkają z rodzicami w pełnych antyków, obszernych, wygodnych willach. Pewnie powinni sobie kredyt bankowy niczym kamień młyński na 30 lat u szyi uwiązać, byle wpisać się w kanon psychopatycznej tezy o toksynach i pępowinach :) Ich dzieci powinny siedzieć w blokowym slumsie i bawić się w ulicznym rynsztoku pod trzepakiem, zamiast w pięknym, latami pielęgnowanym ogrodzie. Albo złapać pierwszą lepszą osobę, która się nawinie, bezkrytycznie "zakochać" na nic nie bacząc, nawet na krytyczne uwagi rodziców, którzy zaślepieni "miłością" przecież nie są. Zawsze się śmieję z takich forwardowskich bredni dla naiwnych. Owszem, ci co muszą niech idą i nawet nie pierdną w kierunku domu rodzinnego. Ale to -moim zdaniem - model rodzinny dla psychopatów i nędzarzy a nie dla ludzi z polskiej tradycji kulturowej. W USA jest przysłowie - od zera do milionera i takież warunki tam istnieją. Jednak nawet w USA pępowiny starannie się ceruje gdy chodzi o...spadek po zmarłych rodzicach :) Mój jeden syn mieszka z teściami, drugi z nami będzie mieszkał i żadnej krzywdy dla siebie w tym nie widzą. O radę teściów i rodziców też potrafią zapytać i dobre intencje uszanować . Ale cóż, chamskie domy generują chamskie postawy i sobkowskie tradycje. Ani zazdrościć przecinania tych urojonych "pępowin" ani tym bardziej gloryfikować.

      --
      Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
      • lilith45 Re: Odcinanie pępowiny 30.12.15, 15:44
        Tu nie chodzi o to kto z kim mieszka i dlaczego, tylko o możliwość samostanowienia i zachowanie autonomii.


        --
        W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
        - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
      • 1klementyna Re: Odcinanie pępowiny 30.12.15, 18:40
        Ledo, wcale nie dziwi mnie to, co napisałaś.;-)

        Jednak na świecie są ludzie, którzy nie byli wychowywani przez autorytarnych rodziców, a nawet jeśli byli, to nie chcą sami powielać tego wzorca. I chwała im za to, że wybierają własną ścieżkę, a to, co mają, zawdzięczają własnej pracy, trudowi. A także, jak napisała Lilith, mają "możliwość stanowienia i zachowania autonomii". Choć może łatwiej jest dostać wszystko od rodziców i przez całe życie słuchać, że wszystko im zawdzięczamy (w podtekście: do niczego sam nie doszedłeś, bez nas być zginął). Ale każdy ma to, co lubi.;-)

        A przykład tego, jak wygląda rodzina wielopokoleniowa miałam w święta i dziękuję, że mieszkamy sami. Jesteśmy u siebie.:-)
        • leda16 Re: Odcinanie pępowiny 31.12.15, 13:44
          Czyli jednak socjalistyczno-siermiężny model dorobku "własnymi ręcami"? A cóż to za chwała wynikająca z uświadomionej konieczności? Marks uważał, że to wolność właśnie. Jednak w gruncie rzeczy, wolnym i niezależnym uczuciowo nie jest się nigdy. Więc niby dlaczego zależność uczuciowa (o ekonomicznej już nie wspominając) od partnera, męża, "zależność uczuciowa" od własnych dzieci jest dobra, a od rodziców zła? Barwy miłości są różne, ale miłość jedna. Pewnie, wypominanie tego, co dali rodzice jest irytujące i przykre. Niemniej jednak każdy ma świadomość, że życie, czyli wszystko, zawdzięczamy rodzicom. Ciekawe dlaczego tę prawdę niektórzy ludzie, głównie kobiety, usiłują wyprzeć ze świadomości. Masz na to jakąś koncepcję Wiolciu?

          --
          Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
          • feministkapl Re: Odcinanie pępowiny 31.12.15, 14:14
            Wiolcia koncepcji nie ma, mysle. Ona wierna wiedzy z poradnikow typu 'jak zostac idealna zona' lub 'odnies sukces pchajac lokciami', itp.

            A kapitalizm kwitnie! ;)

            Jesli kazdy bedzie odcinal te pepowine, tak jak radza, to wiecej pralek, czajnikow, kuchenek, garnkow, i innych mniejszych i wiekszych dupereli sie sprzeda bo kazy bedzie potrzebowal swoj zestaw miec przeciez zeby sie moc obsluzyc. Mieszkajac na kupie wszyscy z jednego czajnika korzystaja - a to dla biznesu wolnego rynku byloby zabojcze!
            • leda16 Re: Odcinanie pępowiny 31.12.15, 14:24
              feministkapl napisała: >
              > Jesli kazdy bedzie odcinal te pepowine, tak jak radza, to wiecej pralek, czajni
              > kow, kuchenek, garnkow, i innych mniejszych i wiekszych dupereli sie sprzeda bo
              > kazy bedzie potrzebowal swoj zestaw miec przeciez zeby sie moc obsluzyc. Miesz
              > kajac na kupie wszyscy z jednego czajnika korzystaja - a to dla biznesu wolnego
              > rynku byloby zabojcze!


              Ufff, trochę się bałam, że mnie zbluzgasz Clarisso za kolejny kij w mrowisko :) Ale argumenty socjologiczne znakomicie tłumaczą motywy lansowania tej ideologii. Zaś psy-chologia akceptuje podwijając ogon pod siebie.




              --
              Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
              • leda16 Re: Odcinanie pępowiny 31.12.15, 18:47
                nick.od.wczoraj napisał(a):
                pisze ta co całe życie z teściami na kupie miała szczęście mieszkać :)



                Ty Malwi, to jak plotkara z gminnego magla. Jakie ma znaczenie z kim mieszkała? Grunt, że mądrze pisze i na temat, w przeciwieństwie do ciebie.
                --
                Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
                • nick.od.wczoraj Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 13:00
                  No właśnie nie pisze mądrze bo w tej kwestii nie ma doświadczenia (np. mieszkania całe życie kątem u teściowej - a głosi prawdy objawione. sama z tego co pisze żyje z dala od najbliższych, ale w innych potępia że wolą mieć własne czajniki, pralki i mieszkania.
                  • 1klementyna Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 13:28
                    Dlatego mnie się już nie chce im po raz n-ty powtarzać tego samego. Jak słusznie zauważył Nvv, nie ma sensu tkwić nadal w tej piaskownicy.

                    Tak na marginesie, wielu głosi wyczytane, piękne teorie, tylko sami nie żyją według tych zasad. Jednak uważają się za doradców znakomitych. ;)
                  • feministkapl Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 14:07
                    A czy ktos cie do tej tesciowej sila wniosl i uwiazal? Sama tam polazlas, z wlasnej woli - czego sie mnie czepiasz za takie twoje decyzje? Oszalalas juz zupelnie?

                    Malo kto w komunie na wielu metrach mieszkal - mieszkania byly male wiec wiekszosc ma doswiadczenie zycia w kupie na malej przestrzeni. I oczywiscie ze sie z takiej chce uciekac do wlasnej - nikt temu ne przeczy. Nie dorabiaj mi tu jakichs intencji ktorych wcale nie mam!

                    W tym ferworze napastliwosci jaka tu demonstujecie pozaprzeczalyscie juz najwazniejszym naukowcom, filozofom i noblistom podwazajac ich teorie byleby komus przykopac i go osmieszyc. A tym osmieszacie siebie same.

                    Do magla wypierdzielac z takimi!

                    Amen.
                      • feministkapl Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 14:31
                        Moze wreszcie dochodzi do ciebie ze masz intelektualne ograniczenia?... widoczne jak na dloni tutaj.

                        Klepiesz jak potluczona - jakbys ducha zastapic postanowila podczas jej chwilowej nieobecnosci na forum.

                        Ehh.
                        • leda16 Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 22:13
                          nick.od.wczoraj napisał(a):

                          > A do teściowej to syn Ledy polazl nie ja.

                          Polazł i nie narzeka, a synowa o pępowinach też nie pierdzieli

                          >
                          > Jeszcze Leda kiedyś zaspiewa, że młodzi powinni sami u siebie na swoim jak jej
                          > trafi się synowa co ją po kątach rozstawiac będzie ;-)


                          Nie od dziś wiem Malwi, że wszystkiego, co najgorsze ze szczerej zawiści mi życzysz. Cóż, psie głosy nie idą pod Niebiosy :)
                          --
                          Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
                          • na.chwile.ja Re: Odcinanie pępowiny 01.02.16, 19:43
                            "Nie od dziś wiem Malwi, że wszystkiego, co najgorsze ze szczerej zawiści mi życzysz. Cóż, psie głosy nie idą pod Niebiosy :)"

                            doprawdy, gdybym podłą suką była to bym ci zięcia życzyła zamiast synowej!
                            doceń moje dobre serce

                            a dobrze to ja twemu synowi życzę i trzymak kciuki na odpępowienie, bo obawiam się, że teraz to bez prawa do własnej wizji życia


            • lilith45 Re: Odcinanie pępowiny 02.01.16, 09:33
              >>Jesli kazdy bedzie odcinal te pepowine, tak jak radza, to wiecej pralek, czajnikow, kuchenek, garnkow, i innych mniejszych i wiekszych dupereli sie sprzeda bo kazy bedzie potrzebowal swoj zestaw miec przeciez zeby sie moc obsluzyc. Mieszkajac na kupie wszyscy z jednego czajnika korzystaja - a to dla biznesu wolnego rynku byloby zabojcze!
              ---------
              Ale masz teorie spiskowe, gorzej niż Macierewicz.
              A życie jest prostsze po prostu robi się to, co uważa za stosowne, z czym nam po drodze, z czym dobrze się czujemy i nie trzeba za sobą ciągnąć całej rodziny pokoleniowej pod "presją antyków" i konieczności szacunku dla dorobku rodziców i dziadów, chyba że nie wynika to z presji, powinności a szczerej chęci :)

              --
              W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
              - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
      • nick.od.wczoraj Re: Odcinanie pępowiny 30.12.15, 19:52
        Leda naskrobała:

        "Pewnie powinni sobie kredyt bankowy niczym kamień młyński na 30 lat u szyi uwiązać"

        i to jest TO. Pokazywanie, że świat jest zły, wrogi, że może rzucić się synusiowi do gardła i dusić rękoma zachłannych bankierów.

        A ja większą pętlę czułam gdy mieszkałam z rodzicami właśnie. A potem przyszedł kredyt, niewielki bo i mieszkanko niewielkie. Rata niska bo we frankach była, nieodczuwalna, można było odkładać i nadpłacać. Kończę rok bez żadnych długów. Mieszkanie spłacone po niespełna 10 latach.

        Dla mnie ważniejsze niż te antyki to poczucie wolności i siły, że dam sobie radę choćbym miała od zera zaczynać w obleśniej kawalerce. Dziecko na trzepaku myślę poradzi sobie. Wie już przed kim uciekać, co w ludziach doceniać, że czasem trzeba kogoś ochronić.

        Nie licz na to, ze syn faktycznie przy Tobie zostanie. Niech ma komfort odpoczywania w ogrodzie kiedy tego zapragnie - zatęskni za naturą, wpadnie na kawę do matki. No chyba, ze liczysz na partycypowanie w kosztach utrzymania domu - ale to tez pętla u szyi - tylko dlatego go przy sobie trzymać.

        Nikt nie pisze, ze mieszkanie z rodzicami to wieczna pępowina. Ale gdy ta decyzja podejmowana jest przez dziecko świadomie, nie z musu, że inne możliwości to fatalne wyjście.
        • 1klementyna Re: Odcinanie pępowiny 30.12.15, 21:48
          Moi znajomi dostali mieszkanie mamy, gdy ta wyjechała na długie lata za granicę. W pewnym momencie zapragnęła wrócić i pojawiły się schody, bo nie podobało jej się mieszkanie, które dla niej kupili. Ostatecznie kupili dla siebie dom na wsi. Chwalą sobie to, że wreszcie są u siebie i nie muszą nikomu dziękować za to, co mają. I mogą trzymać konie, których nie może zaakceptować starsza pani. Życie.,,

          Osobiście także wolałam mieszkanie w kawalerce, niż z mamą, na jej warunkach. Do własnego mieszkania przeprowadzaliśmy się, gdy byłam w ostatnim miesiącu ciąży i nigdy tego nie żałowałam. Bo z tej kawalerki, dzięki sprytowi, szybko udało nam się przenieść do dużego mieszkania.
        • leda16 Re: Odcinanie pępowiny 31.12.15, 14:07
          nick.od.wczoraj napisał(a):
          . Pokazywanie, że świat jest zły, wrogi, że może rzucić się synusio
          > wi do gardła i dusić rękoma zachłannych bankierów.


          Czyżbyś uważała, iż fakt konieczności zwrotu każdej pożyczki, dowodzi zła i wrogości świata? Przecież przymusu brania kredytu też nie ma. To tylko twoja decyzja.


          Dziecko na trzepaku myś
          > lę poradzi sobie. Wie już przed kim uciekać, co w ludziach doceniać, że czasem
          > trzeba kogoś ochronić.

          Uważam, że wychowanie "trzepakowe" intelektualisty nie stworzy. Co najwyżej obrotnego cwaniaczka, który "radzi sobie" na poziomie przez to wychowanie wygenerowanym.


          > Nie licz na to, ze syn faktycznie przy Tobie zostanie.


          Przy nas. I niby dlaczego ma nie zostać? Chyba uważasz, że wiesz na ten temat więcej niż my.

          Niech ma komfort odpoczy
          > wania w ogrodzie kiedy tego zapragnie - zatęskni za naturą, wpadnie na kawę do
          > matki.

          Kawy nie lubi, podobnie jak ojciec i ja. Czasem dla grymasu cappucino wypijemy. Herbaciarze jesteśmy. U mnie nawet ekspresu do kawy nie ma i nie będzie :).


          No chyba, ze liczysz na partycypowanie w kosztach utrzymania domu - ale
          > to tez pętla u szyi - tylko dlatego go przy sobie trzymać.


          No, to chyba oczywiste, że wszyscy dorośli partycypują w kosztach utrzymania domu. Dorosłe dziecko też. Jak najmiesz sublokatora, to też chyba czynsz ci musi płacić, nie? A twój niedorozwój uczuciowy Malwi jest zatrważający. Nie "trzymamy" syna przy sobie tak samo, jak drugiego nie "trzymają" teściowie. To ich wybór. Syn nas kocha, co - jak widzę - najwyraźniej w głowie ci się nie mieści :).


          > Nikt nie pisze, ze mieszkanie z rodzicami to wieczna pępowina.


          Owszem, autorka artykułu tak pisze.


          Ale gdy ta decyz
          > ja podejmowana jest przez dziecko świadomie, nie z musu, że inne możliwości to
          > fatalne wyjście.

          Nikt nie podejmuje decyzji nieświadomie. A decyzje mogą być mądre, liczące się z realiami życiowymi lub głupie, czyli dyktowane przez emocje.


          --
          Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
          • nick.od.wczoraj Re: Odcinanie pępowiny 31.12.15, 17:13
            cwaniak to ten co ma kosztem kogoś - ktoś coś traci ja coś zyskam nam nie po drodze z taką filozofią życiową

            "Uważam, że wychowanie "trzepakowe" intelektualisty nie stworzy."
            a wśród antyków zawsze :D

            nie musi być intelektualistą, choć kto wie, dużo pyta, docieka, rozmyśla
            chcę by był zaradny -nie cwaniakowaty ale zwyczajnie by potrafił odnaleźć się w każdej sytuacji życiowej nawet takiej gdy on dziecko "z trzepaka" na salon zaproszony będzie ;)
            • leda16 Re: Odcinanie pępowiny 31.12.15, 19:02
              nick.od.wczoraj napisał(a):
              cwaniak to ten co ma kosztem kogoś - ktoś coś traci ja coś zyskam nam nie po dr
              > odze z taką filozofią życiową


              Przedszkolak jeszcze żadnej filozofii nie ma, jednak na ulicy podwaliny dla takiej nabędzie.


              > nie musi być intelektualistą, choć kto wie,

              Ale może, jeśli dom rodzinny nie pozostawi tej kwestii wiedzącym ktosiom. Odnoszę wrażenie, że nie masz bladego pojęcia o możliwościach i uzdolnieniach własnego dziecka, ani wizji jego drogi życiowej. "Samo" będzie się kształcić i rozwijać ;)



              by potrafił odnaleźć się
              > w każdej sytuacji życiowej nawet takiej gdy on dziecko "z trzepaka" na salon za
              > proszony będzie ;)

              Salon można mieć nawet w bloku na 20 m.kwadratowych. Jak J.Sztaniskis, A Kępiński albo S.Lem. Salon tworzą ludzie a nie ściany.
              --
              Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
              • nick.od.wczoraj Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 13:26
                Salon można mieć w bloku...

                Kręcisz Leda. Jeszcze wczoraj salon to był wśród antykow. A dzis antyki i wypielegnowany ogrod już nie są potrzebne do przyzwoitego wychowania? Może po jutrze stwierdzisz ze salon można stworzyć na schodach akademika z butelka wódki do popicia wśród studentów filologii.

                Może lepiej zna życie chłopiec które uczy sie szybko biegać uciekajac spod trzepaka a potem potrafi docenic każdy grosz gdy przez moment jest bez pracy w lodowce jedynie dwa ziemniaki i cebula a rata kredytu nad nim wisi. Co takiego przydatnego dla potencjalnej żony ma facet który dach nad głową dostał na srebrnej tacy, nigdy nie walczył o byt? Nie pisze o twoich synach bo ci z tego co piszesz osiągnięcia mieli, jakies konkursy coś pisalas. Ale co mi po takim chlopie co mnie zabierze na zakupy z karta kredytową zamożnego tatusia? A często bywa że to do czego tatuś doszedł dzieci rozpiep.rzają.

                Pewnie że w wykształconych rodzinach więcej wykształconych dzieci. Dzieci chlona sposób zachowania, język, elekwencje, dzieci prawników np. od urodzenia maja styczność z językiem jakim posługują się prawnicy, naśladują podejście do pracy (czy jest zaangażowanie czy codzienny ból że trzeba z łóżka wstac czyli czy szacunek do pracy), nawyki że cos się robi od razu czy na wszystko ma sie czas i lepiej TV włączyć (solidność, perfekcjonizm). Jednak w sumie wiele nawykow gwarantujących w przyszłości rozwój i samodzielność można i w prostej rodzinie zdobyć. Jeśli ta rodzina w dziecko wierzy wspiera i nie podcina skrzydeł.



              • 1klementyna Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 13:38
                Znam młode osoby, które "'same' kształcą się i rozwijają" i rewelacyjnie sobie radzą w życiu. Oprócz studiowania na wysoko płatnym kierunku, równolegle pracują, zdobywając cenne doświadczenie. Za zarobione w ten sposób pieniądze utrzymują się i stać je jeszcze na podróżowanie po świecie. Ani myślą wracać do rodzinnych domów i mieszkać z teściami, gdy już rozsmakowały się w wolności.;-)
                • nick.od.wczoraj Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 14:01
                  Leda ten wątek odebrała bardzo osobiście. Dlatego próbuje zdrgradowac szansę na przyzwoite życia mojego syna ( ulica go wychowa), zarzuca mi brak miłości do dziecka, nie dbanie o jego przyszłość.

                  Nikt nie twierdzi że każde życie przy rodzinie to objaw braku samodzilnosci, ALE często to efekt toksycznego wplywu rodziców na dzieci, podejmowania za dorosle dzieci decyzji które to same dzieci powinny podejmować a rodzice powinni jedynie patrzeć i miec nadzieję że dzieci podejmą te właściwe, ufac ze podczas ich dziecinstwa zdobyły odpowiednia wiedzę na temat dokonywania właściwych wyborów mając za soba asekuracyjne ramiona rodziców w razie błędnej decyzji.

                  Ja nie wiem jaką Leda matka jest. Może nie ingeruje w zycie synów i nie maja oni potrzebny od niej uciekać.

                  • leda16 Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 22:33
                    nick.od.wczoraj napisał(a):
                    > Nikt nie twierdzi że każde życie przy rodzinie to objaw braku samodzilnosci, AL
                    > E często to efekt toksycznego wplywu rodziców na dzieci, podejmowania za dorosl
                    > e dzieci decyzji które to same dzieci powinny podejmować a rodzice powinni jedy
                    > nie patrzeć i miec nadzieję że dzieci podejmą te właściwe, ufac


                    Mój tato zawsze mawiał, że ufać można jedynie Bogu a ludziom bacznie patrzeć na ręce. Zaś nadzieja jest matką głupich podobno. Stąd wniosek, że ufać w mądrość młodych, zamiast uczyć dar wiedzy i doświadczenia życiowego rodziców przyjmować, to głupota. Gdyby np. Mona rady rodziców wzięła sobie do rozumu, nie wrąbałaby się w nieudane małżeństwo. Ale Jej się wydawało, że skoro opierzona, to wszystkie rozumy również pozjadała .Skutek wiadomy.


                    ze podczas ich
                    > dziecinstwa zdobyły odpowiednia wiedzę na temat dokonywania właściwych wyborów



                    Podczas dzieciństwa! Dobre sobie :)))) Nauka podejmowania właściwych decyzji trwa całe życie. A w młodości błędnie podjęta jedna decyzja waży na całym życiu. I żeby to tylko własnym...


                    > mając za soba asekuracyjne ramiona rodziców w razie błędnej decyzji.


                    I wówczas te ramionka nieprzewidujący, "ufający" rodzice mogą już tylko bezradnie rozłożyć, jak S. Lem na przykład...



                    --
                    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
                    • 1klementyna Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 23:26
                      Ledo, o ile mnie pamięć nie myli, to rodzice namawiali Monę na to małżeństwo, a później byli bardzo przeciwni rozwodowi, Ale niech może sama zainteresowana wypowie się na ten temat.;-)
                      • mona.blue Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 23:44
                        W sumie było to tak, ze nie myślałam jeszcze o małżeństwie, a moja mama nakłaniała mnie do tego, aby zawrzeć małżeństwo albo się rozstać, bo wg. niej już za długo chodzilismy że soba. W sumie to musiałabym sobie przypomnieć jak to było, bo z drugiej strony pamiętam, jak waliły się moje perspektywy zawodowe, jak moje przyjaciółki wychodziły za mąż, jak chciałam już mieć dzieci, ale nie pamiętam, co było decydujące, czy to drugie to była racjonalizacja ponaglan matki, czy moje własne przemyślenia. Muszę trochę o tym pomyśleć i przypomnieć sobie. Z drugiej strony podobno ojciec trochę mnie ostrzegał przed przyszłym mężem, ale jakoś tego nie pamiętam. I w sumie mógł zrobić to dużo wcześniej i wyjaśnić dokładnie co ma przeciw, na początku naszej znajomości, a nie przed ślubem.

                        --
                        www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk

                        inspiracjemoje.blogspot.com/
                    • winniepooh Re: Odcinanie pępowiny 01.02.16, 16:40
                      Mój tato zawsze mawiał, że ufać można jedynie Bogu a ludziom bacznie patrzeć na ręce.

                      słuchaj no ty - drętwa, pusta, zakłamana egocentryczko
                      oto słowa twojego Boga: "Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem."

                      Amen
                      • lilith45 Re: Odcinanie pępowiny 01.02.16, 19:14
                        :D :D :D

                        --
                        W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
                        - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
                • feministkapl Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 14:27
                  No bo moze gdyby na nieplatnych studiach studiowaly na powaznych uniwersytetach zamist micky mouse uczelniach za kase to by lepiej wiedzialy ze bardziej by sie im oplacalo z czajnka rodzicow korzystac? Robota przy tesciach ich nie ominie, gdy ci aczna srac pod siebie - po to przeciez maz sie z nimi zenil, zeby sobie sam raczek paprac nie musial. Ani ciebie! ... choc ty to ich pewnie otrujesz, jak cie znam.
                  • 1klementyna Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 15:15
                    feministkapl napisała:

                    > No bo moze gdyby na nieplatnych studiach studiowaly na powaznych uniwersytetach
                    > zamist micky mouse uczelniach za kase to by lepiej wiedzialy ze bardziej by si
                    > e im oplacalo z czajnka rodzicow korzystac?

                    Może niezbyt precyzyjnie wyraziłam się, albo Ty tak interpretujesz, bo na myśli miałam dobrze płatny kierunek, dający możliwość wysokich zarobków już w trakcie niepłatnych studiów na uczelni z górnej półki.

                    A może Twoje intencje są, jakie są? ;-)

                    Dodam, że najwyżej notowany, w ocenie MNiSW, kierunek psychologii jest na płatnej uczelni.:D


                    Robota przy tesciach ich nie omini
                    > e, gdy ci aczna srac pod siebie - po to przeciez maz sie z nimi zenil, zeby sob
                    > ie sam raczek paprac nie musial.

                    Rozumiem, że masz takie wzorce, ale uwierz, że inne też istnieją. Bo i w różnych warunkach ludzie dorastają. Nie stosuj swoich uogólnień, jako prawd objawionych.

                    >Ani ciebie! ... choc ty to ich pewnie otruje
                    > sz, jak cie znam.

                    Otrułaś swoich? ;-)



                    • feministkapl Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 15:38
                      Teraz sobie tak mysle ze nie zdazysz jenak pewnie ich otruc bo sama siebie najpierw zatrujesz ta wypelniajaca cie po brzegi trucizna ... Maja wiec szczescie w calym nieszczesciu posiadania takiej takiej jak ty synowej.

                      • nick.od.wczoraj Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 15:51
                        "Teraz sobie tak mysle ze nie zdazysz jenak pewnie ich otruc bo sama siebie najpierw zatrujesz ta wypelniajaca cie po brzegi trucizna"

                        a ty ciągle jedno i to samo, piaskownica w starym roku, piaskownica wita w nowym roku
                      • 1klementyna Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 15:55
                        Zasmucę Cię, ale moi teściowie już daaawno nie żyją. Teścia nawet nie miałam okazji poznać, niestety.

                        Nowy Rok, a Ciebie jak zwykle toksyny zalewają. Sądzę po dyskusji, jaką prowadzisz. Nie potowarzyszę.
      • mona.blue Re: Odcinanie pępowiny 30.12.15, 22:16
        Młodzi powinni mieszkać na swoim, zdobywać samodzielnosc i zaradność a nie żyć na garnuszku u "mamusi". Każda rodzina powinna mieć możliwość życia na swoim, ustanawiania własnych praw i zasad życia rodzinnego, docierania się wzajemnie w wolności, a nie pod okiem " mamusi" lub co gorsza teściowej.
        Ja osobiście wolalam mieszkać z wlasna rodzina w tym pogardzanym bloku niż w willi u rodziców. Cenie sobie wolność i możliwość samodzielnego zycia, urządzenia domu we własnym stylu (nie przepadam akurat za antykami), swobodę robienia w domu tego, na co mam ochotę, gotowania tego, co lubię.
        Co nie znaczy, że od czasu do czasu odwiedze rodziców i posiedze w tym wypielegnowanym latami ogrodku (akurat ogródek to pasja mojej mamy, a ma do kwiatów bardzo 'dobra reke').

        --
        www.youtube.com/watch?v=Lb4I4MH7PWk

        inspiracjemoje.blogspot.com/
      • lilith45 Re: Odcinanie pępowiny 30.12.15, 23:03
        I nie wiem skąd ta mania wyższości, a jeśli nawet ktos jest ze wsi i srał za stodołę to co? Świadczy to coś o nim samym jako czlowieku, jakim jest i jakie ma maniery...hmm. Może miec lepsze od tej arystokracji, która tak naprawdę procz herbu i antyków nic wyższego sobą nie prezentuje. Chamstwo bywa domeną ludzi z wszystkich klas i grup społecznych, od biednych po bogatych, od ludzi prostych po wysoko wykształconych. Czego nie raz jesteśmy świadkami.
        A wybór mieszkania z rodzicami nie ma nic wspólnego z zamożnością, bo patologia tez lubi na kupie siedzieć i nie jest to wyznacznikiem czegokolwiek, ani mądrości, ani tradycji, ani samodzielności czy tez jej braku.
        To każdego indywidualny wybór. Bywają rodzice nienarzucający i niewypominający ale bywają też dyktujący warunki. I bywają różne dzieci, o silnej potrzebie samostanowienia i poczuciu wolności i te bardziej związane z rodziną. I nie zależnie czy mieszka się razem z rodzicami czy osobno, ta pępowina może być odcięta lub tez nie. To nie odległość w metrach jest miarą samodzielności i świadczy o odciętej pępowinie.

        --
        W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
        - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
        • nvv Re: Odcinanie pępowiny 31.12.15, 10:33
          Masz też czasem takie uczucie, że - buntując się - to co piszesz/mówisz/robisz, jest tym co adwersarz, w głębi siebie, chce abyś pisała/mówiła/robiła?

          Takie dziwne przeczucie, że - za dużo reagując emocjonalnie, a za mało myśląc racjonalnie - jesteś robiona w bambuko.
          Niby robisz po swojemu, bo przecież się buntujesz, a w rzeczywistości idziesz ścieżką jaką tworzą inteligentniejsi, udając głupiego.
          • lilith45 Re: Odcinanie pępowiny 31.12.15, 11:41
            Nie odnoszę takiego wrażenia. Mówię to co myślę, taka już jestem, nie wdaję sie też w długie dyskusje do nikąd nie prowadzace, jakie tu uskuteczniacie bo specjalnie mnie to nie ekscytuje, że ktos może tak skrajnie myśleć, a w zasadzie nie myśleć. No chyba ze Leda to typowa prowokatorka i to nie jej poglądy, tylko zabawa :) Jednak ciężko mi to ocenić skoro raptem widziłam jej kilka wypowiedzi.

            --
            W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
            - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
            • nvv Re: Odcinanie pępowiny 31.12.15, 12:31
              Nie wiem na ile Leda prowokuje, a na ile pisze serio.

              Ale wiem, że najśmieszniejsze żarty to takie, na które ktoś się nabiera; chyba podobnie z prowokacjami.

              Wierzę jednak w to, że Leda jest na tyle inteligentna, że przynajmniej częściowo z premedytacją wpycha kij w mrowisko aby osiągnąć jakiś efekt, potencjalnie pozytywny; i wiem, że ja kiedyś podobnie czasem w dyskusjach prezentowałem przeciwny punkt widzenia, po części dla zabawy występując w roli adwokata diabła, po części aby dać innym do myślenia (a ostatecznie też sobie, bo kontr-argumenty dawały mi też do myślenia).

              Zresztą autorka tego wątku (pozdrowienia!) też nieźle prowokuje, już w tytule; pępowina to jest odcinana przy narodzinach; poprzez używanie przenośni można rozmydlić o czym właściwie się rozmawia i sprowokować niezłą jatkę na takich kontrowersyjnych tematach. :)

              Wg mnie rodzicom, jacy nie byli, zawdzięcza się wszystko: bo życie; a jednocześnie do nas ono już należy i naszym zadaniem jest ułożyć sobie dobrze życie, niezależnie od tego jakie kłody nam rzucają; czasem te kłody potrafią, paradoksalnie, motywować; i czasem to właśnie może być ich celem: alla "nie dasz sobie rady" -> "a właśnie że dam!!! już ja Wam pokaże!"
              i być w podstawowym stopniu niezależnym, bo to jest dobre dla wszystkich stron.
              • feministkapl Re: Odcinanie pępowiny 31.12.15, 13:32
                Dobrze mowisz Nvv!

                Tu na forum dobrze widac jak bardzo myslenie potrafi bolec - jakby nie kij w mrowisko wepchnal a wielki kolec w doopsko niektorym, tak ze az przez lata pamietaja...

                Dystansu, i elastycznosci komorek wszystkim zycze - i otwarcie na wiedze bo reagujac tak jak czasem reagujecie nie zrozumiecie juz niczego nowego, wiec i glupi umrzecie!

                Relaksujacej zabawy zycze! ;)
              • leda16 Re: Odcinanie pępowiny 31.12.15, 14:32
                nvv napisał:
                Wierzę jednak w to, że Leda jest na tyle inteligentna, że przynajmniej częściow
                > o z premedytacją wpycha kij w mrowisko aby osiągnąć jakiś efekt, potencjalnie p
                > ozytywny;


                Skoro moje poglądy są kijem w mrowisko, tym lepiej świadczy to o oryginalności tych poglądów. A efekt jest, bo dyskusja stała się ciekawsza.





                > Zresztą autorka tego wątku (pozdrowienia!) też nieźle prowokuje, już w tytule;
                > pępowina to jest odcinana przy narodzinach; poprzez używanie przenośni można ro
                > zmydlić o czym właściwie się rozmawia i sprowokować niezłą jatkę na takich kont
                > rowersyjnych tematach. :)


                Ta pępowina to taki slogan psychologiczny, którego sukces znakomicie wyjaśniła Clarissa.


                nie
                > zależnie od tego jakie kłody nam rzucają; czasem te kłody potrafią, paradoksaln
                > ie, motywować; i czasem to właśnie może być ich celem: alla "nie dasz sobie rad
                > y" -> "a właśnie że dam!!! już ja Wam pokaże!"
                > i być w podstawowym stopniu niezależnym, bo to jest dobre dla wszystkich stron.



                A właśnie! Jednak moje dzieci akurat nie na złość mnie skończyły studia i dobrze "sobie radzą".


                --
                Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
                • lilith45 Re: Odcinanie pępowiny 02.01.16, 09:25
                  oryginalności - nie, raczej stereotypowego podejscia albo tradycjonalizmu, trochę zalatującego stęchlizną antyków :)

                  --
                  W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
                  - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
                  • feministkapl Re: Odcinanie pępowiny 02.01.16, 12:31
                    Lith, te twoje pogardliwe gadanie o antykach troche cie zdradza - to takie prostackie..

                    Antyki na ogol sa pieknymi meblami o roznych ksztaltach, funkcjonalnymi, solidnie wykonanymi ktore przetrwaly setki lat stojac w roznych miejscach podczas gdy nalezaly do roznych osob - historii dot i miejsc i osob w jednym meblu potrafi byc bardzo wiele, poza przykladem umiejetnosci rzemieslniczych. W fabrycznie wykonanych meblach z Ikei tego piekna nigdy nie znajdziesz!
                    • lilith45 Re: Odcinanie pępowiny 01.02.16, 19:13
                      Tyle że te antyki nie są niczym złym pod warunkiem, ze nie stawia się ich na piedestale. To nie antyki tworzą ciepło domu ale ludzie. Wśród antyków człowiek też może czuć się nieszczęśliwy i nie u siebie.
                      Dla Twojej wiadomości nie posiadam mebli z Ikei. Ale nie przywiazuję do takich rzeczy wagi. Inne rzeczy w życiu są ważne.

                      --
                      W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
                      - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
              • lilith45 Re: Odcinanie pępowiny 02.01.16, 08:54
                Wiesz ja nie jestem psychiczna czy znudzona życiem, tylko normalna i nie bawią mnie prowokacje, ale jak ktoś lubi to niech się bawi, jeśli dam się sprowokować to trudno, nie umniejszy mi to niczego. Już prawie od roku przestałam angażować w życie forumowe i przejmować się nikami :)

                --
                W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
                - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
              • lilith45 Re: Odcinanie pępowiny 02.01.16, 09:06
                Co do rodziców, dali życie wykształcenie ale zabrali spokój. I zapewniam Cię że jeśli ktoś miał problem z rodzicami to za te kłody wdzięczny nie będzie. To usprawiedliwianie ich czynów na siłę. Do wybaczenia nie potrzeba takiego usprawiedliwiania. To zamazywanie rzeczywistości.

                --
                W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
                - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
            • leda16 Re: Odcinanie pępowiny 31.12.15, 14:11
              lilith45 napisała:

              . Mówię to co myślę, taka już jestem, nie wdaję sie
              > też w długie dyskusje do nikąd nie prowadzace, jakie tu uskuteczniacie bo spec
              > jalnie mnie to nie ekscytuje,


              Jednak to forum DYSKUSYJNE jakbyś zapomniała.


              --
              Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
              • lilith45 Re: Odcinanie pępowiny 02.01.16, 08:59
                Ale każda dyskusja musi mieć sens a tu są jatki a nie dyskusje. To samo się zrobiło w tym temacie.

                --
                W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
                - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
          • 1klementyna Re: Odcinanie pępowiny 31.12.15, 13:47
            Myślę, że wszystko ma jakieś granice. Owszem, Leda jest inteligentna, ale obrażanie innych, poprzez mieszanie ich z błotem nie powinno być z nią wiązane. to najzwyklejszy przejaw chamstwa i braku szacunku dla drugiego człowieka. nNe doszukuj się w tym drugiego dna może.;-)
            • feministkapl Re: Odcinanie pępowiny 31.12.15, 14:06
              Problem jaki ty masz jest taki ze jestes swiecie przekonana ze cokolwiek ktokolwiek tu na forum napisze to pisze to myslac o tobie.

              A ch.. ty nas obchodzisz kobieto!

              Jesli cie cokolwiek obraza to sobie to z terapeuta przepracuj zamiast nam tu doope wciaz zawracac swoimi kompleksami.

              Taka moja rada!
              • 1klementyna Re: Odcinanie pępowiny 31.12.15, 16:11
                feministkapl napisała:

                > Problem jaki ty masz jest taki ze jestes swiecie przekonana ze cokolwiek ktokol
                > wiek tu na forum napisze to pisze to myslac o tobie.

                A to już jest twoja nietrafiona interpretacja. Bo trudno słowa kogoś takiego jak Leda brać do siebie. Ba, nawet trudno jest traktować je poważnie.
                >
                >
                > Jesli cie cokolwiek obraza to sobie to z terapeuta przepracuj zamiast nam tu do
                > ope wciaz zawracac swoimi kompleksami.

                Jak wyżej. Nie obraża mnie nic, bo nie biorę tego do serca. Są osoby, których nikt nie traktuje poważnie i Wy obie do nich należycie na tym forum. Trudno jest traktować poważnie takie "bździny".

                Widzę że nastrój sylwestrowy już tworzycie. :D Rozumiem, że bierze się to z napięć jakie w Was są

                • feministkapl Re: Odcinanie pępowiny 31.12.15, 16:32
                  Nie ty napisalas?:

                  Owszem, Leda jest inteligentna, ale obrażanie innych, poprzez mieszanie ich z błotem nie powinno być z nią wiązane. to najzwyklejszy przejaw chamstwa i braku szacunku dla drugiego człowieka.

                  Zdecyduj sie ty wreszcie co to jest co ty myslisz .. i glowy nie zawracaj juz!

                  Amen.
                • nvv Re: Odcinanie pępowiny 31.12.15, 17:04
                  :D

                  Ale dość śmiania się, bo przyjdzie Malwi i znowu mi się oberwie, co raz lepsza jest w szermierce słownej.

                  Dla mnie to czasem jest jak tarzanie się w błocie, zabawne jest do czasu, może faktycznie gdzieś warto sobie wytyczyć granice i umieć sobie powiedzieć stop - i wyjść z piaskownicy.

                  Zresztą może w ogóle w życiu warto sobie czasem wytyczać granice? Ostatnio się nad tym zastanawiam. Coś jak stop-loss w handlowaniu akcjami: punkt, w którym się poddajemy, stwierdzamy że obstawiliśmy złego konia, obraliśmy nietrafną strategię, pomyliliśmy się i warto pójść w innym kierunku; na nowo się narodzić, może zakochać w kimś innym a odpuścić tych którzy mają nas w dupie latami, może być jutro, 1 stycznia, tak nowo-rocznie.

                  P.S.
                  Skończyłem czytać "Thinking Fast and Slow" noblisty-psychologa-ekonomisty; książka jest miejscami trudna (dla mnie), przydługa, chwilami nudna, chwilami autor używa skomplikowanych pojęć, gdzie indziej rozwodzi się nad oczywistościami i używa irytujących wyrażeń tak że aż miałem ochotę autorowi zrobić małą krzywdę, ale jest tam też trochę dobroci przekazanych w przystępny sposób, polecam.
                  • feministkapl Re: Odcinanie pępowiny 31.12.15, 17:54
                    Bo, wytlumaczenie glupiemu ze jest glupim nie jest latwym. Ehh..

                    A jak sie ten noblista nazywa? .. moze ci cos ciekawszego podrzuce - jesli mi powiesz co to jest czego sie chcesz dowiedziec ;)

                    • nvv Re: Odcinanie pępowiny 31.12.15, 18:23
                      Chyba każdy sam potrzebuje sobie zdać sprawę z własnej głupoty.

                      Daniel Kahneman jest autorem "Thinking Fast and Slow"

                      Co chciałbym się dowiedzieć? Chciałbym wiedzieć jak to jest być kobietą.
                        • feministkapl Re: Odcinanie pępowiny 31.12.15, 19:29
                          Ano istotnie, nawet i o tobie pisze wiolciu - dlaczego wiec nie stosujesz sie do jego rady:

                          His central message could not be more important, namely, that human reason left to its own devices is apt to engage in a number of fallacies and systematic errors, so if we want to make better decisions in our personal lives and as a society, we ought to be aware of these biases and seek workarounds.

                          A ogolnie, to ksiazki jego to takie bestsellery raczej a nie solidna nauka:

                          www.theguardian.com/science/2014/feb/16/daniel-kahneman-thinking-fast-and-slow-tributes
                          • nvv Re: Odcinanie pępowiny 31.12.15, 19:59
                            W każdym można znaleźć coś do krytyki. Mnie w jego książce chwilami uderzało to, że czasem decyzje innych rozpatruje biorąc pod uwagę tylko określone kryteria i za błędy innych uznawał, to w czym ja chwilami nie widziałem błędów, ale potencjalnie branie pod uwagę też innych czynników. To zresztą w ogóle problem obserwatora: można oceniać czyjeś decyzje, ale nigdy nie jesteśmy świadomi wszystkich czynników i motywacji danej osoby. A czasem wręcz komuś na rękę jest popełnić błąd i być uznanym za gorszego, odejść w cień i robić po cichu spokojnie swoje, zamiast kopać się z koniami do upadłego.

                            Wśród książek które czytałem w kończącym się roku i mi się spodobały, jest też książka byłego mistrza szachowego, Kasparowa, również po części o podejmowaniu decyzji, ale z punktu widzenia szachisty. Zastanawiałem się jakiś czas nad jego turniejami z Kaprovem. Ci dwaj mają nieco odmienną taktykę, Karpov spokojny i wyrachowany, Kasparow agresywny, nakręcony adrenaliną. Mogę się mylić, ale odnoszę wrażenie że Karpov po prostu dał Kasparowi wygrać. Gdyby tego nie zrobił, myślę Kasparow mógłby szukać, aż do skutku, sposobu, jakkolwiek, aby wygrać.
                            A jak człowiek chce zaznać spokoju, to chyba ustępowanie innym jest drogą.
                            • feministkapl Re: Odcinanie pępowiny 31.12.15, 20:12
                              Oczywiscie ze droga na udry dla samych udrow do niczego nie prowadzi, to jasne. Ustepowanie jednak w sprawach slusznych raczej byloby uleganiem dominacj a nie madrym wyjsciem, tak sobie mysle. Od tych spraw zalezy czyli.

                              Nie zajmuje sie behavioralna ekonomika wiec nie znam jego prac - czytuje raczej socjologow - inni (ci w artykule) ogolnie pozytywnie sie o nim wypowiadaja choc twierdza ze jest pesymista... A probowales czytac cos Z. Baumana? Polecam!
                              • nvv Re: Odcinanie pępowiny 31.12.15, 20:39
                                A które to sprawy słuszne?

                                Bywa że walka z czymś, umacnia to coś z czym walczymy.

                                Jakiś czas temu doszedłem do wniosku, że zmiany, takie głębokie, dobre zmiany, zaczynają się od akceptacji statusu quo. Akceptujesz to jak jest i wtedy na spokojnie, nie-emocjonalnie, a racjonalnie, od środka, z większym zrozumieniem, możesz znaleźć sposób aby to odrobinę zmienić, jeśli zechcesz, zachowując pewną równowagę, harmonijny porządek.

                                Oczywiście, mogę się mylić i dostrzegam wyjątki — czasem walka jest sensownym wyjściem, bo nawet pokój czasem ma zbyt wysoką cenę.

                                Hm. Też jestem pesymistą w głębi serca.
                                • feministkapl Re: Odcinanie pępowiny 31.12.15, 21:19
                                  Powiem tak - to co dla ciebie dobre nie koniecznie dobrym jest dla innych, pamietaj. Kazdy ma swoj wlasny charakter - jeden skory do wycofywania sie a inny do walki - tych do walki w slusznej sprawie w sumie jest duzo mniej, a szkoda.

                                  Sa tez i tacy ktorzy sie badz napija badz cos innego sie stanie i wtedy kozaka rzna, tak dla sztuki ... dopoki walkiem nie zarobia ;)

                                  Ty zwroc uwage na nazwiska takie jak Bauman, Sennett, Foucault, no i poczytaj Marksa!

                                  Milego 2016 ;)
                                  • lilith45 Re: Odcinanie pępowiny 02.01.16, 09:43
                                    Walczyć to można na wojnie ale nie w internecie :) Wyluzujcie...
                                    Tu można wymienić się poglądami, posprzeczać, ale na siłę nie przekonasz kogoś do swoich poglądów. Walka kojarzy się z narzucaniem, a w dyskusji narzucanie jedynie słusznego sposobu myślenia prowadzi do rozpierdzielenia jej i właśnie donikąd...wówczas to nie dyskusja tylko jatka.

                                    --
                                    W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
                                    - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
                                    • feministkapl Re: Odcinanie pępowiny 02.01.16, 13:56
                                      W dyskusji przede wszystkim dyskutuje sie na okreslony temat - nie o dyskutantach!

                                      Niby proste a jakie to trudne widac tu dla niektorych: pl.wikipedia.org/wiki/Dyskusja

                                      Tytul watku czytac uwaznie prosze - i tytul forum!
                      • feministkapl Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 15:50
                        Wam to nawet jakby slonia przed nosem postawil to wrzeszczalybyscie ze to mrowka .. bo tak w maglu mowili przeciez. Boicie sie wiedzy jak diabel wody swieconej - i ztego strachu az migotania szarych komorek dostajecie. Ty szczegolnie.

                        Tu na forum notorycznie wiare dajesz jedynie kilku i tym samym nikom - wiolcia ma u ciebie cart blanche - a wszystko przez innych pisane z zasady odrzucasz, szczegolnie przez Lede.

                        Z takim podejsciem to ty zginiesz jak nic juz wkrotce! .. a twoje dziecko glupim jak ty bedzie.

                        A ja dzis podczas sniadania wysluchalam audycji - o konieczosci reformy systemu edukacji. Bo udowodniono ze od glupich matek wychodza z domu glupie dzieci.

                        Wiec, zeby zapobiec tak rozpowszechnianej glupocie postanowiono ze matki beda musialy sie edukowac - do konca zycia!

                        I ja widze tez wyraznie ze to slusznie.
                          • feministkapl Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 16:10
                            Lodu lodu na glowe kladz ci mowie!

                            I skoncz ty juz to wypisywanie tu bredni. Ze schodow spadlas w Sylwestra, czy maz ci przylozyl?

                            Z kolezanka z magla wiolcia do magla spiepszajcie jesli inaczej sie zachowac nie umiecie - tam wlasciwe dla takich miejsce! Albo w psiej budzie!

                          • nick.od.wczoraj Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 16:17
                            W wielu kwestiach mam z Wiocią czy Moną przeciwstawne zdanie (religia, cesarki i wiele innych). Ba, bywa że tobie czy ledzie przyznam rację: jak to ze wsród inteligencji większy odsetek ludzi wykształconych, jak to ze ci spod trzepaka nie mają identycznych szans jak ci z salonów.

                            A twoje stanowisko w wielu dyskusjach mnie tak zaskakuje, że po prostu padam ze zdumienia. Bronisz zaciekle czegoś co w ogóle nie współgra z twoim nikiem "feministka" byleby tylko Ledy względy zdobyć. Doprawdy ludzie spod dachu teściowej uciekają tylko dlatego, ze kapitalista, który chce sprzedać wiecej czajników wmówił ludziom że każdy własny czajnik powinien mieć?

                            Nie wiem czy głupie matki rodzą głupie dzieci. Moze natura rozwiązała to tak że głupie matki nie rodzą wcale dzieci. Wara od mojego dziecka bo bezwględna będę! Nie prowokuj takiej wymiany zdań jak powyższa uzurpujac sobie prawo do decydowania kto mądry a kto głupi!
                            • 1klementyna Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 16:27
                              nick.od.wczoraj napisał(a):


                              > Nie wiem czy głupie matki rodzą głupie dzieci. Moze natura rozwiązała to tak że
                              > głupie matki nie rodzą wcale dzieci.

                              Dobrze, że udało mi się powstrzymać i Ty napisałaś o tym, a nie ja. Ślepe zgadzanie się z czyimiś poglądami, co robi Feministka w stosunku do Ledy, jest czystym konformizmem. A niedawno ktoś sama zaczęła dyskusję na ten temat. :D
                              • feministkapl Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 16:44
                                Czytam ze dzis mroz w Polsce - moze wyjdzcie wy obie na zewnatrz i postojcie dluzsza chwile bez czapki przed chalupa! Bo magiel zamkniety a wy wyraznie klapac musicie i nie potraficie przestac. Jest nadzieja ze tak moze wam to klapanie i migotanie szarych komorek przejdzie. Jesli nie to na golasa sobie tam na mrozie pobiegajcie.

                                Powodzenia!
                                • leda16 Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 22:40
                                  feministkapl napisała:

                                  > Czytam ze dzis mroz w Polsce - moze wyjdzcie wy obie na zewnatrz i postojcie dl
                                  > uzsza chwile bez czapki przed chalupa! Bo magiel zamkniety a wy wyraznie klapac
                                  > musicie i nie potraficie przestac. Jest nadzieja ze tak moze wam to klapanie i
                                  > migotanie szarych komorek przejdzie. Jesli nie to na golasa sobie tam na mrozi
                                  > e pobiegajcie.
                                  >
                                  > Powodzenia!


                                  Buhahahahahahaha :))))))))))))))))))))))))))))


                                  --
                                  Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
                              • nick.od.wczoraj Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 16:45
                                "Dobrze, że udało mi się powstrzymać i Ty napisałaś o tym, a nie ja."

                                o, ty!!!

                                wahałam się, ale do mojego dziecka się rzuciła! pewnie w amoku hamulce puściły, z czym w sumie powinnam się liczyć wchodząc w dyskusję ze skłonną do pieniactwa forumowiczką

                                ja nie uważam, że moja oponentka forumowa nie ma mądrych dzieci, ale obawiam się, ze boi się zaufać ich mądrości. Wcześniej czy później będą musieli z własnej mądrosci zaczać korzystać. Lepiej wcześniej ją zacząć rozwijać niż w wieku 40 lat, lepiej kierować się wlasnymi emocjami niz emcjami matki, która zupełnie innym człowiek jest i zupełnie inaczej wszystko odczuwa, co innego za ważne uważa.

                                A Clarissa to już dawno nic mądrego nie napisała. Ale jeszcze jej dialog z nvv przesledze bo chyba tam coś mądrego padło ;)
                                • 1klementyna Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 16:57
                                  Autorytarny styl wychowania podszyty jest ogromnym lękiem, myślę. I nie jest łatwo to zmienić, szczególnie, gdy nie chce się spojrzeć z innej perspektywy. Bo to mogłoby lęk nasilić i kręci się taki delikwent w kółko.
                                • feministkapl Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 17:01
                                  Nie zapomnij sie przyjrzec tym mnogim przykladom wiedzy jaka od ciebie twoje dziecko zdobedzie - grochu z kapusta rodem z magla!

                                  ... potem podatnik bedzie musial placic za naprawianie takiego - bo mamusia w internecie klepie dzien i noc glupoty..
                                    • feministkapl Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 17:24
                                      Tesciowa wiecznie zyc nie bedzie - ani ty! Gdy sam zostanie z takim pierdzielnikiem w glowie jaki mu urzadzasz to jak nic spoleczenstwo bedzie musialo za to zaplacic.

                                      Madrej kobiety na zone tez nie znajdzie, bo tylko jakas idiotka wyjdzie za glupaka. Wiec do roboty - prostuj ten burdel jaki masz w glowie i to szybko - nie jestes stara wiec jest nadzieja jeszcze! ... przeciwnie jak w przypadku tu kolezanki twojej z magla, wiolci. Tam zwoje mozgowe skamienialy juz i proszek mialki jedynie z nich pozostal - na amen.

                                      Powodzenia!
                                        • feministkapl Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 18:20
                                          Mnie twoje poglady dotyczace wychowania twojego dziecka nie obchodza.

                                          Z tego co wiem to sa tez specjalne fora dla mam - tam popytaj!

                                          Moj komentarz dotyczyl twojej wlasnej znajomosci swiata i zycia - tej ktora swojemu dziecku przekazesz bo on od ciebie sie o nich dowie i ich nauczy zanim z domu wyjdzie je weryfikowac.

                                          Jesli napleciesz mu jakis emocjonalnych bzdur to tym trudniej mu w zyciu bedzie - poza tym ze wreszcie uzna cie za idiotke.

                                          Swoj czas na ziemi marnowac bedzie poswiecajac go na ich w swoim umysle odkrecanie - po to by moc dobre decyzje podejmowac.

                                          Jasne?
                                          • nick.od.wczoraj Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 18:44
                                            Tyle że ja dosc życie i świat poznałam. Na własnej skórze. Dosc przecierpialam, walczylam. A ty nie jestes dla mnie zadnym autorytetem by mnie oceniać.

                                            A moje dziecko na cudzy koszt żyć nie będzie. On widzi że można własną praca i determinacją coś osiągnąć. Emocjonalne bzdury z których rodzą się emocjonalne konflikty to rozsiewają w głowach swych dzieci zaborcze matki. Ja zaborcza nie jestem. Do innej forumowiczki o to się czep!
                                            • feministkapl Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 19:05
                                              Miec trudne doswiadczenia wcale nie jest rowne rozumieniu mechanizmow jakie rzadza tym swiatem.

                                              Ty zrobisz co bedziesz chciala - a ja mam to w doopie. Twoje zycie i twoja sprawa na czym je spedzisz i czy w maglu utkniesz.

                                              Przyklad tu masz swietny kolezanki wiolci w jaka zawistna babe mozna sie przemienic jesli sie jedynie trwa w zamknieciu i nic nie zrobi by dalszy swiat poznac, lub gdy usiluje to robic za pozno. Twoj wybor!

                                              A ja poprostu wolalaby zyc w przyjemniejszym swiecie .. Tu na forum obie jestescie meczace!

                                              Wiec porzadek ze soba zrobic prosze - i glowy nam glupota swoja nie zawracac!


                                                • feministkapl Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 20:22
                                                  Nie martw sie wiolcia bo ty to masz jeszcze przyszlosc tak naprawde - zamiast psa na lancuchu moznaby ciebie do budy przywiazac zebys przechodni obszekiwala. Swietnie ci to wychodzi.

                                                  Biegnij do meza i pochwal sie tam - zamiast tu tak szczekac!
                                                  • feministkapl Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 20:47
                                                    Ty mi sie wiolciu pchasz wiecznie przed oczy ze swoimi charakterystycznymi dla siebie przysrywkami - jak taki wsciekly ratlerek co do nogawki sie zebami wpija i ni cholery odczepic nie chce ujadajac jesnoczesnie ze slina na pysku.

                                                    A paszla won!
                                                  • feministkapl Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 22:00
                                                    Wciaz czegos nie rozumiesz?

                                                    Tu jest forum dyskusyjne! Zadne lubienie czy nielubienie w dyskusjach nie ma znaczenia. Gdyby wiolcia wyszla z jakims ciekawym zdaniem pewnie bym jej przyklasnela - ona zamiast tego sciaga wiecznie na boczne tory lub wrecz odwraca uwage od dyskusji swoimi upierdliwymi, ad persona, komentarzami i urojeniami. Ty jakis czas temu zaczelas robic to samo.

                                                    Sprawdz no ty sobie dobrze przez Google co slowo 'dyskusja' znaczy - i go dobrze zrozum!
                                                  • 1klementyna Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 23:35
                                                    Dyskusja to wymiana poglądów, różnych poglądów, a nie powtarzanie i przytakiwanie Ledzie. Zresztą dyskusja zarówno z nią, jak i Tobą polega na tym, iż osoby o odmiennych od Waszych poglądach (choć Twoich nie jestem pewna, ponieważ często bezmyślnie cytujesz Ledę), wyzywane są od debili i zaczyna się toczenie piany. Powodzenia, betonowe dyskutantki!
                                      • 1klementyna Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 18:09
                                        feministkapl napisała:
                                        Gdy sam zostanie z takim pierdzieln
                                        > ikiem w glowie jaki mu urzadzasz to jak nic spoleczenstwo bedzie musialo za to
                                        > zaplacic.
                                        >
                                        I dlatego siedzisz na socjalu w GB, nieprawdaż? :P
                                        • feministkapl Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 18:26
                                          A siedze?

                                          ... ty to beznadziejny przypadek jestes wiolciu. Szkoda mi na ciebie juz czasu wiec przestan mnie juz zaczepiac bo Nowy Rok przyszedl i z glupakami nie mam ochoty sie wiecej juz certolic.

                                          Do magla spadaj w podskokach byle szybko jak go tylko na powrot otworza!

                                          Nie zapomnij wziac od meza kasy na cieple majtki!
          • nick.od.wczoraj Re: Odcinanie pępowiny 31.12.15, 17:18
            cały ty, to co czuje Lilith to nie to co chce czuć tylko te uczucia ktos je narzucił - ty wiesz lepiej co lilith czuć powinna - to co piszesz to chęć przesterowania jej, daj jej spokój

            dopatrywania się wszędzie prowokacji i manipulacji to wiesz... odbicie tego co wewnątrz
        • feministkapl Re: Odcinanie pępowiny 31.12.15, 18:02
          Jakos tak to sie dziwnie sklada ze posrod arystokratow wiecej procentowo jest wyedukowanych, madrych, kulturalnych, i nie zyjacych jak swinie w chlewie ludzi. Miewali tez palace w ktorych zyli na kupie...

          Oczywiscie ze wybor jest indywidualny - interpretacje typu 'jesli mieszka z rodzicami to znaczy ze jest popiepszony' sa glupie.

          Ja slowo pepowina rozumiem jako samodzielnosc - mozna byc zamodzielnym mieszkajac razem i byc niesamodzielnym mieszkajac osobno, jak dobrze wiemy... bo ludzi sa zilliony na tym swiecie i nie wszyscy robia wszystko tak samo.

          • nick.od.wczoraj Re: Odcinanie pępowiny 31.12.15, 18:46
            "Jakos tak to sie dziwnie sklada ze posrod arystokratow wiecej procentowo jest wyedukowanych,"

            naturalne, co nie znaczy, ze ci z trzepaka się nie wybiją, chodzi o to by stereotypowo się nie patrzeć, bo i wśrod arystokrtów się miągwy z lewymi rekami zdarzają

            patrz prezes, on stronił od trzepaka, na kogo wyrósł? jak go historia zapamięta?
          • leda16 Re: Odcinanie pępowiny 31.12.15, 19:11
            feministkapl napisała:
            > Ja slowo pepowina rozumiem jako samodzielnosc - mozna byc zamodzielnym mieszkaj
            > ac razem i byc niesamodzielnym mieszkajac osobno, jak dobrze wiemy


            To ma chyba duży związek z dojrzałością psychiczną, bo człowiek taki zawsze jest samodzielny w swoich wyborach, choć i on nie bywa wolny od błędów. Natomiast ludzie niedojrzali mogą nawet mieszkać oddzielnie od rodziców, ale większość ich decyzji jest błędna, bo kierują się emocjami, zamiast rozumem


            --
            Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
            • nick.od.wczoraj Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 15:48
              leda:

              "ale większość ich decyzji jest błędna, bo kierują się emocjami, zamiast rozumem"

              a kiedy wg ciebie decyzje nie są błędne? są objawem dojrzałości? masz na to jakiś konkretny wiek określony (30 lat? 40 lat?) czy może wtedy są objawem dojrzałości, gdy sa zgodne z tym co ty uważasz za dobre?

              wiesz, ze udzielajac rad swym synom (proszona czy nie) też kierujesz się emocjami, lękiem? moze niech już lepiej własnymi emocjami się kierują niż twoimi??

              coś co dla ciebie dobre dla kogoś dobre być nie musi, wieksza satysfakcja moze być ze splaconego własną cięzka pracą mieszkania niż z drogich odziedziczonych antyków? Poczucie samodzielnosci jest chyba najwększą potrzebą każdego człowiaka, zwłaszcza (chyba) tak na stracie w dorosłe życie.

              Może ja nie kocham swego syna... a może ty kochasz swych za bardzo, stając się matką nadopiekuńczą.
              • leda16 Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 23:02
                nick.od.wczoraj napisał(a):
                > wiesz, ze udzielajac rad swym synom (proszona czy nie) też kierujesz się emocja
                > mi, lękiem? moze niech już lepiej własnymi emocjami się kierują niż twoimi??


                Sądzisz tak po sobie, czy może słyszałaś jakąś moją radę skierowaną do moich dzieci? A oni na szczęście, w podejmowaniu decyzji kierują się rozumem. Emocjami kierują się przede wszystkim neurotycy - z jak najgorszym dla siebie skutkiem.

                >

                > coś co dla ciebie dobre dla kogoś dobre być nie musi, wieksza satysfakcja moze
                > być ze splaconego własną cięzka pracą mieszkania niż z drogich odziedziczonych
                > antyków?


                Bynajmniej jeśli odziedziczysz np. antyki, owoce "ciężkiej" pracy możesz obrócić na podróż dookoła świata - satysfakcja jeszcze większa niż zaniesienie kilkunastu rat kredytu żydowskiemu bankierowi :). Bogacić kogoś zamiast siebie -też mi satysfakcja!


                Poczucie samodzielnosci jest chyba najwększą potrzebą każdego człowiak
                > a, zwłaszcza (chyba) tak na stracie w dorosłe życie.


                A ja myślę, że potrzeba szacunku.


                może ty kochasz swych za bardzo, stając się
                > matką nadopiekuńczą.


                Nie można kochać za bardzo.


                --
                Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
                • 1klementyna Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 23:44
                  leda16 napisała:

                  > Poczucie samodzielnosci jest chyba najwększą potrzebą każdego człowiak
                  > > a, zwłaszcza (chyba) tak na stracie w dorosłe życie.
                  >
                  >
                  > A ja myślę, że potrzeba szacunku.


                  Czytając Twoje wpisy na forach nie zauważyłam żadnych przesłanek, które pozwoliłyby myśleć, iż wiesz co znaczy w praktyce słowo "szacunek", niestety. Ale niektórzy nie potrafią przełożyć teorii na praktykę, widocznie.
    • nick.od.wczoraj Re: Odcinanie pępowiny 30.12.15, 20:17
      ja dochodzę do wniosku, ze u mnie było tak: były momenty, gdy wszystkie decyzje podejmowała za mnie matka: jak się ubierać (jak mniszka), jak się czesać (jak mniszka), jaką średnią szkołę wybrać, z kim się przyjaźnić - i mimo, że chciałam rozwijać swą samodzielność - uczyć się decydować o sobie, uczyć się dokonywać wyborów - byłam tłamszona i wmawiano mi co ma mi sie podobać, co czuć, co chcieć.

      A gdy były momenty, ze potrzebowałam wsparcia, rady, pocieszenia, pomocy jakiejkolwiek - nie miałam do kogo pójść - byłam z tym sama. Było minęło.

      I dlatego intuicja mi podpowiada, ze gdy mój syn wykazuje w czymś inicjatywę, ma jakiś pomysł na siebie, plan jestem "za" - cieszę się, ze sam próbuje decydować. Ale na siłę nie robię z niego samodzielnego, nie zmuszam do bycia dorosłym - no chyba, ze coś musi szybko załapać, bo w przedszkolu inaczej by sobie nie poradził. Ja uważam, ze wszystko przychodzi w swoim czasie i fajnie jest widzieć jak ten czas u mojego syna bez sztucznego popędzania sam przychodzi.

      Ktoś mi kiedyś powiedział że jestem silan psychicznie - bo wytrzymałam długo w pewnych trudnych psychicznie warunkach aż do momentu, gdy te warunki się nie zmieniły na korzystniejsze. Bo chyba tego się nauczyłam: trwać mimo, ze boli i cierpię. A powinnam umieć szukać innych dróg, możliwości by nie marnować życia na cierpieniu. Boje się zmian, ryzyka, decyzji mimo, ze to szansa na polepszenie mojego bytu. Pewnie odgrywam schemat z dzieciństwa - cierpię robiąc coś wbrew sobie, bo nie nauczono mnie że należy protestować.
    • nvv Re: Odcinanie pępowiny 31.12.15, 09:04
      Zgaduje, że im więcej majątku w rodzinie, tym może być silniejsza sieć powiązań i zniewoleń; i tym większa projekcja negatywnych emocji, motywów, cech na resztę świata, która jest postrzegana jako wroga, zła. Fajnie, że to nazwałaś "autorytarna rodzina", czasem takie nazwanie rzeczy po imieniu pomaga dostrzec coś co na co dzień umyka.

      W społeczeństwie autorytarnym dzieci to jakby niższa klasa człowieka, która musi przejść proces socjalizacji aby stać się pełnoprawnym człowiekiem, a to potem rzutuje na wszystko, bo te dzieci stają się dorosłymi.
      Z tego co wiem w społeczeństwach, w których praktycznie nie było majątku (zbieracko-łowieckich) dzieci były traktowane ok i nie było destrukcyjności.
      • 1klementyna Re: Odcinanie pępowiny 31.12.15, 10:24
        nvv napisał:

        Fajnie, że to nazwałaś "auto
        > rytarna rodzina", czasem takie nazwanie rzeczy po imieniu pomaga dostrzec coś c
        > o na co dzień umyka.
        >
        Jednak niektórzy bronią się zaciekle i robią wszystko, by tego nie dostrzec. Bo to oznaczałoby zburzenie misternie budowanej na piasku budowli.
      • leda16 Re: Odcinanie pępowiny 31.12.15, 14:19
        nvv napisał:

        > Zgaduje, że im więcej majątku w rodzinie, tym może być silniejsza sieć powiązań
        > i zniewoleń; i tym większa projekcja negatywnych emocji, motywów, cech na resz
        > tę świata, która jest postrzegana jako wroga, zła.


        Właśnie - ZGADUJESZ a nie wiesz, czyli twoje zdanie jest oparte na pewnym stereotypie.


        > W społeczeństwie autorytarnym dzieci to jakby niższa klasa człowieka, która mus
        > i przejść proces socjalizacji aby stać się pełnoprawnym człowiekiem, a to potem
        > rzutuje na wszystko, bo te dzieci stają się dorosłymi.


        W każdym społeczeństwie dzieci nie są równe w swoich prawach dorosłym, ale też w obowiązkach. Ze względów socjologicznych błędem jest też dzielenie społeczeństw na autorytarne i nieautorytarne.


        > Z tego co wiem w społeczeństwach, w których praktycznie nie było majątku (zbier
        > acko-łowieckich) dzieci były traktowane ok i nie było destrukcyjności.


        Weź za przykład Polskę, a nie epokę z kamienia łupanego :) Czyżby rozwarstwienie społeczne nie było dla ciebie wystarczające?


        --
        Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
        • nick.od.wczoraj Re: Odcinanie pępowiny 31.12.15, 17:40
          ty też masz myślenie bardzo stereotypowe, nie potrafisz a może boisz się spojrzeć na coś szerzej

          ale to twoja sprawa, twoja wizja, mnie nią nie krzywdzisz bynajmniej

          szkoda, ze nie miałam wychodka i nie poopowiadam wnukom :)
          ale opowiem jak się na sianie latem śpi - a raczej nie śpi, świerszcze się zbyt głośno zachowują :)
    • nick.od.wczoraj Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 17:28
      Nie wiem jak ja to zrobilam że jestem tu gdzie jestem skoro taka głupia jestem ;-)

      Za mną ciezki wieczór to fakt. I zle emocje drążą. Najlepsze zegnanie starego roku to jednak w domowym zaciszu. Znów mi z ludzmi nie po drodze. Jakas inna jestem. Nie rozumiem tego odcinania od ludzi toksycznych, eliminowania ich z otoczenia najbliższego. Przecież nikt idealny nie jest. Toksyczni to chyba jesteśmy sami dla siebie i dajemy tym przyzwolnenie na toksycznosc innych względem nas. Jak stworzyć barierę? zamykając się, otwierając się.? Dlaczego jak jesteśmy słabi znajdą sie tacy aby po nas skakać... Nie mogą zwyczajnie ominąć?
      • feministkapl Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 17:54
        A gdzie to niby jestes?

        Wiele kobiet, niestety, uwaza ze jesli wyjda za maz i urodza dzieci to sukces odniosly - i ze to niby dowod ich madrosci jakis. I ze wiecej jak trwac nic juz nie musza. Czy o to ci chodzi?

        Koty rodza cztery razy w roku po 8 w miocie - czy tez je za madre uwazasz?

        Glupote swoje co dzien nam tu prezentujesz - chociazby tym co do mnie lub o Ledzie tu piszesz.

        Twoj umysl zwykle w emocjach jest calkowicie zatopiony i jego madrosc bardzo rzadko tu widac juz od miesiecy.

        Moze bierz valeriane albo pij ziolka jakies - i czesciej nago biegaj po mrozie - jesli myslisz ze jest gdzies tam pod tymi emocjami ukryty - i nam go wreszcie pokaz w ktorejs z dyskusji. Bo to po to jest to forum!
      • 1klementyna Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 18:17
        nick.od.wczoraj napisał(a):

        > Nie wiem jak ja to zrobilam że jestem tu gdzie jestem skoro taka głupia jestem
        > ;-)
        >
        No ja też nie wiem, jak tego dokonalaś. :P Podejrzewam, że na dodatek całe życie z głupimi się zadawałaś i zadajesz. Studiów pewnie nie zrobiłaś i mieszkania też własnego z mężem nie macie. Czarujesz nas tu w kółko i czarujesz, a naprawdę to pewnie za stodołę biegasz i w maglu pracujesz. A dziecko, o którym piszesz, to nie Twoje tylko sąsiadki jest.;-)
        • nick.od.wczoraj Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 19:17
          No i mąż mnie bije, przywiązuje do zlewu i zabrania do pracy pójść. Clarissa tylko takie doświadczenie z facetami ma. Bo który mądry facet by chciał pieniaczke za żonę? Taka to jedynie do prania brudnych gaci się nadaje.
            • nick.od.wczoraj Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 19:38
              A ty uparcie chcesz mi przypisać jakiś stereotyp z twego rodzinnego domu że największym sukcesem kobiety to znaleźć byle jakiego chłopa i dzieci rodzic. To tylko twoje pobożne życzenie prostą kobietę ze mnie zrobić. Może sama prosta jesteś skoro prostych facetów przyciagasz.
                  • nick.od.wczoraj Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 20:16
                    Dla ciebie kobieta, albo się kształci i pracuje albo wychodzi za mąż i rodzi dzieci. Tyle że mamy 21 wiek i to można połączyć. Można mieć i rodzinę i samodzielność zachować. Boli cię to, że sa kobiety ktore zdołały to połączyć.

                    A tak na marginesie zobacz czemu w tym wątku przyklaskiwałaś. Przyklaskiwałaś że to świetny pomysł kątem u mamusi siedzieć a pie...ikiem nazwałaś to, że uważam ze dziecko powinno uczyć się radzić w swiecie już od urodzenia (przy asekuracji rodziców do pewnego wieku). Stwierdziłaś że z moim podejściem stworzę kalekę co na socjalu będzie siedzieć. Nie podążam za twoją arystokratyczną mądrością...
                    • feministkapl Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 20:32
                      Kobieto, pisze ci i pisze o twoim tu zachowywaniu sie - a ty furth nic tylko o tych dzieciach. Ja mam w doopie co ty tam w realu robisz - mnie to co tu uprawiasz mierzi! Na tym forum!

                      Wracajac do tego co Nvv powiedzial, jasnym jest tu ze komorki wam w palpitacje wchodza od przyslowiowego wlozenia kija w mrowisko - i skacza jak oszalale psy ... w tym watku juz drugi dzien.

                      Jaki to sens wiec waszej bytnosci na forum dyskusyjnym jesli nie chcecie niczego dyskutowac? Jesli rozmowy jak w maglu wasze ulubione to do magla iddzcie, jesli z targowiska to won na targ, jesli o dzieciach to na forum mama jazda - a ploy to pod GSem sobie uskuteczniac zamiast przeszkadzac w rozmowach!

                      Zrozumialas juz?

                      • nick.od.wczoraj Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 20:54
                        A o czym mam dyskutować? Jak mnie jadem traktujesz bo mierzi cię moja wizja życia. Bo nie jestem zgorzkniala frustratka użalajacą sie na system jak ty? Może przenies się na forum wyżalnia. Bo twoje toksyny zabiją w końcu to forum.
                        • nick.od.wczoraj Re: Odcinanie pępowiny 01.01.16, 21:03
                          I to znow to twoje pobożne życzenie że masz do czynienia z prostaczkami które dyskutować nie potrafią. To nie nas mierzi cudza wizja życia. Kobieta o otwartym umyśle daje innym żyć jak chcą. Ty to co obce burderdelem nazywasz i pie...i.kiem. Bo nierozumiesz. Ale czego można się spodziewać po kobiecie która jak przyznała - będą dzieckiem lubiła przysługiwać się rozmowom pan na laweczce pod gsem.
                          • 1klementyna Re: Odcinanie pępowiny 02.01.16, 00:05
                            "Psychiatryk zrobił się na psychologii', jak kiedyś napisała Lilith.;)

                            Podrzuciłam ciekawy artykuł, dotyczący każdego z nas, ale dyskutankta-wyrocznia uznała, że jest beznadziejny, po czym dyskutantka-klakierka przyklasnęła i przeszły do ataku niczym "wściekłe suki". Ba, ta druga przybiegła nagle, po kilkudniowej nieobecności, gdy wyczuła, że kręci się niezła "zadyma". Ach, te geesowe i przemocowe klimaty. Jak one potrafią zniszczyć człowieka.
                            • feministkapl Re: Odcinanie pępowiny 02.01.16, 00:18
                              Az tak do doopy byl twoj Sylwester?

                              Wez no ty sobie wiolciu cos na przeczyszczenie moze to ci sie lzej zrobi i humor poprawi - albo na golasa troszke po mrozie pobiegaj - zamiast tak od samego rana w NR innych forumowiczow zlosliwie obsmarowywac i klepac i klepac jak najeta.

                              Powodzenia!