Dodaj do ulubionych

Chciałbym popełnić samobójstwo...

30.09.06, 20:33
ale jeszcze przedtem...teraz...szukam sposobów, aby przytrzymać się życia. O
powodach i chęci odejścia stąd tam - nie będzie. Nieważne. Nie wytrzymuję już.
Jeśli nie znajdę wystarczających powodów, aby dalej żyć, odejdę. Pomocy.
Obserwuj wątek
    • euforyk Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 30.09.06, 20:46
      Błędne myślenie. Nie żyje sie dlatego bo ma sie powody do życia, tylko podstawy
      do niego, w postaci odpowiedniego stanu mózgu. Nie chcesz żyć bo jesteś chory,
      trzeba ci iść do lekarza, wziąść jakiś lek. Myśli samobójcze to choroba.
      • euforyjka Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 30.09.06, 21:39
        racja, polecam seroxat
        • euforyk Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 30.09.06, 21:47
          jesteś na etacie w GlaxoSmithKline?
          • tinsel Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 30.09.06, 22:32
            jak w rodzinie
        • flora2007 Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 29.01.07, 10:17
          ja też mam myśli samobójcze. Mam depresję juz bardzo długo i ponar rok ją
          lecze, ale bezskutecznie. nie mam juz sił, brałam przerózne leki-wszystkie bez
          skutku. teraz na dodatek zwaliły sie na mnie kłopoty nie do przebbrnięcia. w
          dodatku taki dupek, którego zostawiłam jakis czas temu-pół roku temu-spokoju mi
          nie daje-mści sie, wrzuca mi do skrzynki pocztowej płyty z horrorami a w
          meilach mnie wyzywa. szpieguje moje wypowiedzi na forum a potem mi pisze o nich
          i sie nabija, przez co co chwile musze zmieniac login. nie mam już siły, i tak
          czuje sie samotna a on mnie jeszcze dobija, ze jestem do niczego itd. naprawde
          mam juz dosć wszystkiego i marze o smierci!moze ktoś zechce napisać do mnie
          meila? błagam!
    • rakju Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 01.10.06, 01:57
      zdecyduj sie chcesz zyc, czy sie usmiercic, czy moze wzbudzic troche chorego
      zainteresowania.
    • mskaiq Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 01.10.06, 06:17
      Mysle ze najwazniejsze jest zaczac zyc tym co jest przed Toba, nie mozna zyc
      tym co bylo w przeszlosci. Bardzo wiele problemow bierze sie ze zyjemy tym co
      sie wydarzylo kiedys, cos co nas zranilo, cos co nadal przezywamy chociaz sie
      skonczylo.
      Co jest przed Toba. Mysle ze wszystko, jest gdzies dla Ciebie milosc, jest
      radosc, ludzie z ktorymi mozesz nauczyc sie spedzac czas. Mozesz podrozowac,
      mozesz zajac sie tym co jest wazne dla Ciebie. jest tysiace mozliwosci, wybor
      nalezy do Ciebie.
      Warunek jest jeden musisz zyc przyszloscia i wierzyc ze wszystko to mozesz
      osiagnac.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • emwu11 Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 01.10.06, 14:16
        znów ślepe promowanie leków !!!

        jest ci źle - łyknij pigułkę
        wkur.......cię ten gość - więc weź nóż i zabij go !!

        dla mnie to działa identycznie

        pewnie że skutek szybki i skuteczny
        ale jakie konsekwencje!

        wybieraj!


        --------------

        a co do chęci popełnienia samobójstwa
        to że tu piszesz, to pierwszy dowód na to że trzesiesz portkami i nie zrobisz
        tego
        dziś czarna rozpacz
        jutro szara
        pojutrze zielona...itd

        nigdy nie jest tak samo, nawet w depresji
        więc w tych bardziej zielonych momentach, rusz do boju i wymyśl jakis sposob
        ktory odwroci twoją uwagę od zastanawiania się nad sensem zycia
        tylko nasze myślenie nas zabija
        nie to co dzieje sie wokol

        ja np jak łapie mnie chęć skońćzenia ze sobą, a łapie często, to wyobrażam
        sobie jak leże w ciemnej ciasnej trumnie głęboko pod ziemią, śmierdzi
        zgnilizną, glonami,wszystko jest obślizgłe i cuchnące, a ja jużsię stąd nie
        ruszę i już nic mnie nie spotka, to wszystko co będzie mi jeszcze dane to
        kłębowisko białych wijących się robaków , smród i ciasnota niemiłosierna

        a potem patrzę przez okno, wkładam buty....i wychodzę
        i mówię sobie : jeszcze jeden dzień....pogłąszczę aksamitne futerko kota,
        poczuję zapach przepysznej kawy, obejrzę przecudny obraz, wsłucham się w szum
        soczyście zielonego lasu ....

        jeszcze jeden dzień...

        i tak mija kolejny







        (działa jak cholera !! polecam szczególnie dla ludzi z wysoką zdolnością
        wizualizowania sobie zjawisk) a depresyjni mają tą zdolność na wysokim poziomie
        podobnie jak intelekt fantazję i wrażliwość

        pozdrawiam
        • a.niech.to Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 01.10.06, 14:19
          Powiem krótko: jeśli zechcę, zrobię i to bez wstępnych wygłupów, choć w mało
          estetyczny sposób.
          • a.niech.to Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 01.10.06, 14:34
            Teoretyzuję. Jestem tchórzem.
            • wizard5 pozornie latwe... 02.10.06, 11:31
              a tak naprawde zabic sie to nie taka prosta sprawa.Raz to wlasnie to tchorzenie
              a dwa to nie kazdy sposob daje stuprocentowa pewnosc-mozna np kaleka zostac na
              cale zycie.Takze lepiej byc tchorzem niz kaleka...bo to jeszcze gorsze moim
              zdaniem.
        • insana Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 02.10.06, 20:57
          emwu11 napisała:
          > ja np jak łapie mnie chęć skońćzenia ze sobą, a łapie często, to wyobrażam
          > sobie jak leże w ciemnej ciasnej trumnie głęboko pod ziemią, śmierdzi
          > zgnilizną, glonami,wszystko jest obślizgłe i cuchnące, a ja jużsię stąd nie
          > ruszę i już nic mnie nie spotka, to wszystko co będzie mi jeszcze dane to
          > kłębowisko białych wijących się robaków , smród i ciasnota niemiłosierna

          wyjściem jest kremacja, rozwiązuje problemy związane z estetyką i wygodą
        • euforyk Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 04.10.06, 13:18
          emwu11 napisała:

          > znów ślepe promowanie leków !!!
          >
          > jest ci źle - łyknij pigułkę
          > wkur.......cię ten gość - więc weź nóż i zabij go !!

          a skad mam wiedziec czy mam do czynienia z histerykiem ktory chce sie pozalic,
          czy z czlowiekiem ktory chce sie zabic? jesli ktos rzeczywiscie ma mysli
          samobojcze to ma silna depresje. nikt sie nie zabija bo zycie sensu nie ma i
          jest marnie.
    • marianekr Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 02.10.06, 22:18
      Jak ci mogę pomóc?Czego oczekujesz?
      • comsui Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 03.10.06, 00:46
        To głupie, wiem. Chciałbym, aby ktoś moccno zapewnił mnie, że coś się zmieni. Na
        lepsze, powiedzmy w ciągu dwóch miesięcy. Nie muszą to być diametralne zmiany,
        ale na Boga niech będą choć trochę odczuwalne. Chciałbym móc spokojnie zasypiać,
        z nadzieją. Dziś, w tę wtorkową deszczową noc jest lepiej niż ostatnio, ale boję
        się kolejnych, być może beznadziejnych dni...
        • eizo1 Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 03.10.06, 00:50
          żądasz rzeczy nie możliwych

          może lepiej żeby toś z tobą pogadał przy piwie albo
          żebyś się wyluzował na kilka dni
        • isshia Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 29.01.07, 15:38
          nie boj sie... bedzie dobrze, dopoki walczysz masz szanse wygrac, tylko
          poddajac sie przegrywasz...
          bedzie lepiej... pojdz na spacer w zasniezony lub deszczowy las, poczuj zapach
          mokrych lisci lub w zaleznosci od pogody przyjrzyj sie platkom sniegu... czy
          moznapowiedziec, z esa beznadziejne? nie... jet tyle piekna, tylko trzeba
          pozowlic sobie je dostac, a piekno daje nadzieje... nieoczekuj wielkich zmian,
          nie wypatruj ich, nie szukaj centymetrem pozwol by nadeszly... a za jakis czas,
          jesli dasz sobie taka szanse, obracajac sie wstecz zobaczysz ze jest lepiej...
    • mintaj3 Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 03.10.06, 21:50
      Kochani moi.Pragne podzielic sie z Wami radosna nowina,ktora odmienila moje
      zycie.Bylem pograzony w depresji calkowicie,a brak sensu i sil wypalil jak mi
      sie wtedy wydawalo moje cale wnetrze.Powiem tylko dwa slowa...Jezus
      Chrystus.Bylem zrozpaczony,poczulem potrzebe siegniecia po Pismo Swiete,Nowy
      Testament{pragne zaznaczyc,ze do Kosciola wczesniej w ogole nie chodzilem,a u
      spowiedzi nie bylem okolo 8 lat.Przyjdzcie do Jezusa kochani On Was nie
      odrzuci wyplaczcie sie na jego ramieniu.Po wylaniu morza oczyszczajacych lez
      moje serce wypelnila przeogromna radosc,milosc i spokoj nie do opisania.
      • dorcia1974 Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 03.10.06, 21:55
        Nowy Testament znajduje się w Biblii to nie są dwie odmienne ksiegi
        • mintaj3 Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 03.10.06, 22:12
          Dorciu kochana ,zaznaczylem tylko ,ze chodzi mi o Nowy Testament,jesli chodzi o
          twoje pytanie to moge tylko mowic o wlasny doswiadczeniu.Zwrocilem sie po
          prostu o pomoc do Jezusa ,a uwierz mi bylem w naprawde ciezkim stanie {mysli
          samobojcze ,antydepresanty}.Prosilem i plakalem to bylo silniejsze ode mnie.Nie
          moge nazwac tego inaczej niz cud ,nie biore juz zadnych lekow czuje sie
          wspaniale,a Prawda wrecz mnie olsnila , poczulem jak Slowo Boze doslownie
          przeszywa moja dusze .Prosze Was uwierzcie Bogu calym sercem,On nas kocha
          najbardziej na swiecie przeciez wlasnego Syna Poslal na smierc za nas czy znacie
          • dorcia1974 Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 03.10.06, 22:20
            mintaj3 napisał
            Prawda wrecz mnie olsnila , poczulem jak Slowo Boze doslownie
            > przeszywa moja dusze
            o jakiej Prawdzie mówisz?
            • mintaj3 Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 03.10.06, 22:43
              Po prostu uwierzylem ,ze w Biblii jest zawarte prawdziwe Slowo Boze ,to nie
              tylko zwykla ksiazka lecz slowa Prawdy ,ktore od Boga pochodza,po prostu
              zachwycilem sie nimi."Poznacie Prawde a Prawda was wyzwoli"
      • dorcia1974 Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 03.10.06, 21:56
        acha,i co rozumiesz przez
        Przyjdzcie do Jezusa kochani On Was nie
        > odrzuci wyplaczcie sie na jego ramieniu
        • mintaj3 Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 03.10.06, 22:26
          akt wiekszego milosierdzia?Nie chcialbym przeslonic nikomu obrazu swoimi
          wynurzeniami wiec pragne tylko podkreslic,ze Bog jest miloscia niepojeta,a moge
          tylko wyrazic zal,ze tak dlugo szukalem szczescia tak daleko ,a bylo tak
          blisko ,blizej niz reka czy noga.Nie sposob zrozumiec czlowieka bez
          Chrystusa,moze troszke sie rozpisalem ,ale musze sie podzielic z Wami tym
          szcesciem.Kochani coz macie do stracenia?
          • comsui Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 03.10.06, 23:24
            nie przychodzi Ci do głowy, że próbujesz uszczęśliwić innych cokolwiek na siłę?
            wierzę, ale czasem Boga...nie ma, rozumiesz? Noc ducha
            • comsui Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 03.10.06, 23:28
              Mintaj - serio. Jeśli możesz, módl się za mnie, mówię poważnie. Wierzę, że
              czyjeś modlitwy są w stanie pomóc. Wiara jest łaską, tak ją pojmuję, być może hm
              być może brak jej teraz
              • mskaiq Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 04.10.06, 04:35
                Mysle ze wiara nie jest laska, wiary mozna sie nauczyc. Wiara jest bardzo
                wazna, jesli uwierzylabys ze wyjdziesz z depresji to udaloby Ci sie to zrobic.
                Chcac wyjsc z depresji musisz wierzyc ze jest to mozliwe i musisz zrozumiec co
                nalezy zrobic aby sie jej pozbyc.
                Serdeczne pozdrowienia.
              • madzia_241 Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 24.10.06, 22:14
                Cześć własnie przeczytałam twoją wiadomość,mam 24 lata i w sumie nigdy nie
                mialam takich problemów,jestem wierząca i dopuki Bóg mi pozwoli zyc tu na
                ziemi, to nie chce tego zmieniać.Ale mam bliska osobe ktorej stram sie pomoc bo
                przezywa trudny okres i miewa dziwne pomysly,ale staram sie jej pomoc....a
                wiara ...tak czyni cuda...nie poddawaj sie i trzymaj sie cieplo.Myślę ze też
                powinienes sie modlić-nie znam cie i nie wiem w czym tkwi problem-jak chcesz
                napisz to moje gg 6421186-jagoda
            • mintaj3 Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 04.10.06, 00:03
              Kochany oczywiscie ,ze sie za Ciebie pomodle ,ale prosze Cie o to samo ,a co do
              kwestii ,ze czasami odczuwa sie brak obecnosci Boga to owszem ,zgadzam sie z
              Toba ,sam przechodzilem to nie raz,ale czy mozna isc przez zycie polegajac
              tylko na uczuciach i porywach serca?Nie chce nikogo uszczesliwiac na sile i
              przepraszam jesli tak to odebrales.Czyz Bog jest bardziej z nami w zlych czy
              dobrych chwilach?Jest zawsze z nami choc nie zawsze musimy to odczuwac ,moze po
              prostu chce zeby mu zaufac i dac sie poprowadzic,nie zawsze towarzysza temu
              glebokie przezycia duchowe ,ale nalezy sie modlic bez wzgledu na nastroje i
              checi gdyz to nie ma znaczenia ,a przeciez kazda modlitwa jest wazna i nigdy
              nie idzie w proznie lecz do Ojca Naszego .Czyz Jan Pawel 2 nie byl
              swiadectwem? Pan Jezus kocha nas bardziej niz ktokolwiek,czyz milosc nie jest
              jedynym sensem zycia?
              • comsui Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 04.10.06, 11:15
                Odpowiem: nie wiem.

                Przychodzę do Boga głównie, gdy zagląda w oczy trwoga ;) Masz rację, zaufać mu.
                Wybacz brak wielkich liter w zaimkach, nie oznaczają one braku szacunku. Czasem
                sobie do niego gadam "nie mam już siły, weź moje ciężary, prowadź".

                Nie, łaski i wiary nie pojmuję jako uczuciowości, tu chyba nie ma nic do rzeczy
                sfera emocjonalna.

                Dzięki za Twoją modlitwę za mnie, pomodlę się za Ciebie. Szczerze.

              • dorcia1974 Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 04.10.06, 12:23
                więc zdecyduj sie mintaj o kim mówisz,o Bogu czy Jezusie bo sie pogubiłam.
                • emwu11 Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 04.10.06, 20:53
                  jak słyszę imię Jezus
                  podczas takich dyskusji
                  to zrywam się
                  i biję rekordy w biegu długodystansowym
                  nie bacząc na kolory sygnalizacji ulicznych.......
    • mintaj3 Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 11.10.06, 21:46
      Czesc Comsui jestes?Jak zyjesz?
      • comsui Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 12.10.06, 15:48
        Cześć. Kiepsko. Straciłem nadzieję
    • pabli88 Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 12.10.06, 16:03
      To nie jest dobre rozwiązanie z sytuacji. Trzeba podjąć leczenie u terapełty lub
      lekarza. Osobiśćie mam takie myśli ale sie nie podaje dalej szukam pomocy.
      • emwu11 Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 12.10.06, 17:25
        wydaje mi sie ze nie chcesz popełnić samobójstwa
        mam wrażenie że tak jak ja, chcesz zrobić COŚ W STYLU SAMOBÓJSTWA
        nie wchodziłbyś tu i nie pisał
        nie czekal na odpowiedzi
        gdybys byl zdecydowany
        nie jestes

        doskonale wiem co to znaczy, myslec o tym, sama spycham te mysli do rynsztoku
        co 10-15 min calymi dniami, z przerwą na sen
        spycham , kopię je i gryzę resztkami sił

        chcesz zrobić coś co przyniosłoby podobny skutek jak twoja śmierć, ale chcesz
        przy tym..przeżyć
        chcesz znać reakcje rodziny i bliskich
        reakcje znajomych
        chcesz by ich i twoje życie ...to wydarzenie zmieniło o 180 stopni

        tak.................ja też szukam zamiennika samobójstwa
        od lat...
        • wendy12 Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 12.10.06, 17:29
          Rozumiem Cie mnie to właśnie dopadło.
          Świat mi się zawalił.
          I co z tego że byłam blisko Boga skoro nie uchronił mnie przed życiową klęską
          Teraz już nic nie bedzie jak dawniej.
          • ollaboga77 Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 12.10.06, 23:53
            Dlaczego do spraw ziemskich mieszacie Boga. On se siedzi na górze i patrzy.
            Czasem nas pcha - to sie nazywa chęć... ale to wszystko....

            Nie mieszałabym do tego Boga wogóle.... chociaż ufałabym bardzije JEMU w sobie
            samej niż ludziom i o to idzie!!!
            Nie zabijac naturalnego głosu w nas!!!

            To tyle dzieki za uwage!
            • mintaj3 Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 13.10.06, 00:22
              Dlaczego do spraw ziemskich?Czy czlowiek nie jest rowniez istota duchowa i czy
              cierpienia tu opisywane nie maja charakteru duchowego?Wiec chyba naturalne jest
              zwracanie sie o pomoc do wlasciwej temu Osoby
              • ollaboga77 Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 13.10.06, 00:30
                duchowego?
                no sprawy z substancjami w mózgu to sprawy medyczne. Jeśli neuroprzejkaxniki
                źle działają to trzeba je naprawić :))))

                Sprawy duchowe jak samotnosc niby jak załatasz? kupisz sobie pieska?
                • mintaj3 Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 13.10.06, 00:58
                  Oczywiscie,ze medyczne ,ale chyba czesto idzie to w parze z kryzysem natury
                  egzystencjalnej ,poczuciem braku sensu,nadzieii i milosci prowadzacym do
                  rozpaczy.Czy kiedy tego brakuje mozna byc szczesliwym naprawiajac sobie jak to
                  mowisz zle dzialajace neuroprzekazniki w mozgu?Czy jesli powiem ,ze to wszystko
                  mozna w Bogu odnalezc uwierzysz mi?Czy samotnosc tak samo doskwiera kiedy zdasz
                  sobie sprawe,ze jest ktos kto zawsze bedzie Cie kochal najwieksza
                  miloscia,ktora przebacza zawsze i nigdy nie odrzuca.Co do pieska to super
                  sprawa,szukam wlasnie nie ma ktos na zbyciu?Tylko duzego obronnego do ogrodka
                  • ollaboga77 Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 13.10.06, 02:44
                    hahaha dobre :))

                    Tez mam zamiar miec pieska bo je kocham... ale być może zakupie z rodowodem by
                    wystawiac i moze hodować kto to wie... ale napewno do treningów rowerowo-
                    biegowych:))) i na balkon bo ogródka u mnie niet:))

                    hovawarty sa swietne... sznaucery...

                    wejz na zwierzęta takie forum tam czsem mozna trafić osotatnio był seter
                    irlandzki sliczny!!!

                    papa mintaj:))) o odpłynał:))

    • mintaj3 Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 12.10.06, 23:19
      Comsui nie lam sie ,prosze Cie.Przeciez byly czasy gdy potrafiles cieszyc sie
      zyciem ,przypomnij sobie je .Zawsze momenty lepsze przeplataly sie z
      gorszymi ,wiem jak to jest kiedy brak tych lepszych a co gorsza nadziei na
      nie.Po prostu doswiadczylem tego ogromu smutku i slabosci i gdyby Bog nie
      wydobyl mnie z tej rozpaczy czyz pisalbym tu teraz i namawial do zwrocenia sie
      do Niego do modlitwy i zaufania Mu calym sercem.
    • mintaj3 Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 12.10.06, 23:46
      Szczerze chcialbym wszystkich zachecic do szczerej spowiedzi oraz
      przyjmowania Komunii Sw ,nie zdawalem sobie sprawy jak ogromnym darem i skarbem
      jest Eucharystia.Przyznam , ze po 8 latach bylo to trudne ,odczuwalem jakis
      taki wewnetrzny opor ,ale uwierzcie mi prosze ,ze warto .Spowiedz Sw i
      Eucharystia to prawdziwy cud...
    • mintaj3 Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 16.10.06, 02:27
      Czesc Comsui trzymasz sie jakos?Jak sie czujesz?
    • mintaj3 Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 19.10.06, 00:11
      Comsui brachu jak zyjesz?Zagladasz tu czasem jeszcze?
      • comsui Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 25.10.06, 19:13
        jestem. dzięki za zainteresowanie :-)
        jest trochę lepiej
        • annaberta Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 27.10.06, 15:22
          Posłuchaj Mintaja, nie ma innej drogi do szcześcia i wolności, jak tylko Jezus:
          "Ja jestem drogą, prawdą, życiem".

          Otwórz swoje serce Jezusowi, On czeka na Twoj znak, na słowo " przyjdź Panie
          Jezu..."
          Tylko On może Cie uleczyć, Twoją duszę. Zaufaj Mu, On nikogo nie opuszcza, jest
          zawsze blisko, tylko zwróć się do Niego. Zawołaj... a przyjdzie..
    • chorauciazliwoscjednobiegunowa Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 25.10.06, 19:18
      Lepiej idź z tego wątku. Co prawda nie wiem, jak z Twoim światopoglądem, ale
      nawiedzeni religianci działają na mnie wybitnie źle.

      Poza tym nie jest tak tragicznie, jakby mogło być. Założenie tego wątku świadczy
      o tym, że nie chcesz się zabijać, bo gdybyś rzeczywiście chciał, to już byś to
      zrobił. Poczyń pierwszy krok idąc do psychiatry. I pamiętaj, że to choroba,
      którą się leczy.
      • dywersanepid Re: churauciazliwosc 25.10.06, 19:27
        dystymia
        ..........depresja jednobiegunowa
        ....................................................
        .......depresja reaktywna indukowana...
        ..........................................................
        ............reziduum schizofreniczne faza wyga sniecia..

        na to sa paragrafy 22 lata sie lecze
        trzeba miec szczescie albo prawo jazdy na karetke / wolny przejazd
        • dywersanepid Re: churauciazliwosc 25.10.06, 19:29
          lekarstwa stosowane w naglychstanach agresjii usuwaja wszystkie uczucia
          i niema
          klopotu
          • chorauciazliwoscjednobiegunowa Re: churauciazliwosc 25.10.06, 19:31
            Nie widzisz, że to wątek kolejnego niedoszłego samobójcy?
            Na niewygodne informacje przyjdzie czas przy polepszeniu.
            • nawiedzony4 Re: brak informacji moze byc przyczyna 27.10.06, 15:36
              niepotrzebnych klopotow a nabyta wiedzaNIE JEST CIEKAWOSCIĄ
              gdy jkest albo Moze byc kiedys potrzebna
              a co jak powiesz mi kiedys - mogles poinformowac a nie poinformowales
              i przez to popelnila
              samobójstwo
    • comsui Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 21.01.07, 16:19
      Tym razem już wiem, jak. Tabletki. Kwestia sięgnięcia po nie i cześć. I nie
      przedawkowania do tego stopnia, aby nie rzygać, ale aby się udało. Przestałem
      wierzyć w cokolwiek. Potencjalny samobójca szuka pomocy? Nie wiem, może. Brak
      sił, brak nadziei, zawiedli ludzie.
      • tristezza Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 21.01.07, 18:16
        moze najpierw zagladnij na te strone

        www.przyjaciele.org/pomoc/
        a tak w ogole to tabletki sa beznadziejne, tylko sobie rozne organy uszkodzisz
      • euforyjka Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 29.01.07, 13:11
        a więc żegnaj... <papa>
    • marwolo Re: Spokojnie, kolego 21.01.07, 21:50
      comsui napisał:
      (...)>Jeśli nie znajdę wystarczających powodów, aby dalej żyć, odejdę.

      Czy sam strach przed śmiercią nie jest dla Ciebie wystarczającym powodem?...

      Na pewno, poza tym, nie jest z Tobą tak źle, jak to widzisz. Tysiące ludzi są
      pewnie w gorszej sytuacji, niż Ty, a się nie zabijają.

      Pomyśl o tym, bo nie warto...

      Pozdrawiam serdecznie.
    • silviya8 Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 03.02.07, 02:27
      Czesc! Mam nadzieje, ze wszystko z Toba ok. Przeczytalam Twoj post niedawno i
      postanowilam odpowiedziec... Dlugo nic nie pisales. Napisz, prosze, jak sie
      teraz miewasz. Mam nadzieje, ze dobrze i ze Twoj post byl tylko wynikiem podlego
      nastroju...

      Pozdrawaim goraco :)
      • comsui Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 03.02.07, 13:43

        Dziękuję Ci. OK o tyle, że jestem. Miewam się - depresja. Leżę
        sobie w łóżku i rozśmieszam myślą, że depresyjni czują się najlepiej
        o zmroku. Prawda. BZ (bez zmian)
    • silviya8 Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 08.02.07, 23:44
      Hej, comsui!
      Napisałam Ci na priv:)
      pozdro
      • comsui Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 08.02.07, 23:59
        @
        • ollaboga77 Re: Chciałbym popełnić samobójstwo... 09.02.07, 12:56
          Comsui aleś dziewczynę brzydko nazwał...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka