jaka.to.melodia
13.11.06, 04:30
mam ogolnie swietny nastroj i wiele rzeczy mnie na ziemi cieszy, choc nie
dokonca sie w tym swiecie odnajduje, ale w sumie nie narzekam.
kiedys moze i mialem depreche, teraz juz przeszla, ale chec smierci wciaz
jest. tylko taka bardziej ideologiczna, a nie emocjonalna. hehe to pewnie
schiza - smierc z usmiechem na twarzy, ale nikt u mnie schizy za pigmej nie
moze dostrzec, wiec co? mam po prostu zryte poglady na swiat?
nadzieje na to ze zycie po smierci jest naprawde duzo piekniejsze?
tak mnie cholernie ciekawi jak to wszystko wyglada po drugiej stronie 8-)