05.01.07, 21:53
jako jedyny dzialal niesamowicie euforycznie i halucynogennie. dzieki niemu
moglam wszystko... niestety uzaleznia. od pol roku nie biore. teraz lecze sie
aurexem i ciagle czekam na efekty. ktos to zna?
Obserwuj wątek
    • molee Re: lorafen 05.01.07, 22:22
      samowola moze nauczyc umiarkowania i ostroznosci
      dobry specjalista
      to smutny specjalista
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=53219432&v=2&s=0
    • euforyjka Re: lorafen 06.01.07, 12:34
      Lorafen jest cudowny. opowiadał mi o nim mój kolega schizofrenik.
      • dance_macabre Re: lorafen 07.01.07, 21:01
        Tak, wspaniały :/
        Kiedyś z kolegą wzięliśmy po kilkanaście tabletek i popiliśmy piwem...po czym
        film nam się urwał na co najmniej 12 godzin. On poszedł do knajpy i zamówił dwa
        piwa (mnie z nim nie było), po czym przez godzinę gadał ze mną (!) Ja tymczasem
        w środku maja w zimowej kurtce i kapciach przemierzałem ulice miasta, a po
        dotarciu na obrzeża podobno (tego do tej pory nie mogę być pewien) jakiś facet
        zabrał mnie tirem i odwiózł do domu.
        Takie mam wspomnienia mojej głupoty i lorafenu. Nigdy w życiu go już więcej nie
        przełknę.
    • smutny_czlowiek Re: lorafen 10.01.07, 18:02
      bralam lorafen ale nie dziala na mnie tak dobrze jak Clonazepam od ktorego sie
      w koncu uzaleznilam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka