helcia_p
20.01.07, 23:39
poznałam go na studiach germanistyki. Slub wzięlismy na pierwszym roku studiów
on przerwał studia i zajął sie biznesem, a ja zostałam nauczycielka w średniej
szkole,i wtedy zaczął sie trudny czas , a własciwie nadmiar wolnego czasu i
pieniędzy. Zupełnie przstał sie mna interesować, nie mowiac o depresji ktorej
przyczyna był alkocholizm , i nigdy nie mozna go bylo zmusic do leczenia, bo
rzecvzywiscie wypijal tylko jedno piwo codziennie, wlasnie codziennie, przez 9
lat jeno piwo codziennie, komputer i telewizor, a nawet nie telewizor, tylko
mecz w telewizorze, wlasnie tylko mecz,
Zdradzilam go.
On nawet nie zwrocil uwagi a nawet smial sie z tego.
Zdradzilam drugi raz.
I wtedy sie zaczelo.Pieklo.
To pielko trwa do dzis, a ja jestem coraz bardziej szczesliwa.
Walcze o niego, bo on zaczal robic jeszcze gorsze rzeczy i teraz nareszcie
czuje ze mam przy sobie MEZCZYZNE. Tylko on woli inne, i to co bylo juz nie
wroci, ale ja jestem szczesliwa i caly czas o niego walcze.
Zaczelam pisac ksiazki. Pierwsza to opis jak wygladala moja milosc , jak go
stracilam i jak walcze o niego, jaka naprawde jest moja walka.
teraz te ksiazke tlumacze na niemiecki i bedzie wydana za granica i w polsce.
pozdrawiam. helcia.
Zycze wszystkim takiegp samego szczescia i wygranych bitew zyciowych.