agah201 08.07.07, 20:26 po jakim czasie od ostatniej tabletki SSRI pojawiaja sie jakies nieprzyjemne skutki gwaltownego odstawienia?? z gory dziekuje za odpowiedz Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
allure_h Re: odstawianie 08.07.07, 20:49 To zalezy od leku np przy odstawieniu paroksetyny objawy pojawiaja sie szybko bo lek krotko zostaje w organizmie, zupelnie inaczej jest z fluo, ktora jest bardzo wolno usuwana z organizmu i nie czuje sie tak objawow odstawienia - dlatego tez czasem przechodzi sie na fluo przed calkowitym odstawieniem SSRI (zeby bylo mniej przykrych objawow i mniejsze nasilenie ewentualnych) Odpowiedz Link Zgłoś
paniczyk_patryk Re: odstawianie 08.07.07, 21:04 jak moga byc godziny? bierzesz je o podobnej porze, myslisz ze zaprogramowane sa co do godziny? jak moga byc tygodnie? to po co braloby sie codziennie, a przedewszystkim to dziwne taka bomba z opoznionym dzialaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
agah201 Re: odstawianie 08.07.07, 21:08 czepiasz sie to byla tylko prosba o jakies blizsze informacje Odpowiedz Link Zgłoś
tlenoterapia Re: odstawianie 08.07.07, 21:52 zalezy jaki to jest lek po seronilu np. utrzymuje sie stezenie przez 2 tygodnie w organizmie czyli przestaje dzialac po 2 tyg.dopiero. Odpowiedz Link Zgłoś
aurelia_aurita Re: odstawianie 08.07.07, 22:19 chyba po raz pierwszy na tym forum ktoś poruszył temat odstawiania. (czyli NIE przechodzenia na inny lek :) ja niedawno odstawiłam efectin. nie jest to wprawdzie ssri, ale mniej więcej tyle samo utrzymuje się w organizmie co większość ssri (poza fluo oczywiscie). objawy odstawienne odczułam już pod koniec pierwszego dnia. (przy czym: podzieliłam odstawianie na 2 etapy: przez kilka dni pół dawki - a potem zero). objawy odstawienne przy twoim leku możesz znaleźć na ulotce. u mnie były to zawroty głowy i stany depresyjne. ale po kilku dniach od całkowitego odstawienia objawy zanikły. powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
agah201 Re: odstawianie 08.07.07, 22:25 aurelia_aurita napisała: > ja niedawno odstawiłam efectin. nie jest to wprawdzie ssri, ale mniej więcej > tyle samo utrzymuje się w organizmie co większość ssri (poza fluo oczywiscie). > objawy odstawienne odczułam już pod koniec pierwszego dnia. (przy czym: > podzieliłam odstawianie na 2 etapy: przez kilka dni pół dawki - a potem zero). > objawy odstawienne przy twoim leku możesz znaleźć na ulotce. nie ma :/ chodzi mi o sertraline Odpowiedz Link Zgłoś
agah201 Re: odstawianie 08.07.07, 22:27 to znaczy objawy są, ale nie ma podanego czasu Odpowiedz Link Zgłoś
agah201 Re: odstawianie 08.07.07, 22:30 aurelia_aurita napisała: > chyba po raz pierwszy na tym forum ktoś poruszył temat odstawiania. > (czyli NIE przechodzenia na inny lek :) nie ma sie z czego cieszyc. to nie nagłe ozdrowienie, tylko zwykly bunt :( Odpowiedz Link Zgłoś
sneeper_1 Re: odstawianie 08.07.07, 22:35 właśnie,..ani kółko teatralne,..czy pracownia malarska. To jest mocno wnerwiające na psychiatrii. Ja akurat obrazki robiłem przed zachorowaniem, ale powiedzenia ,- pojedziesz na plener pod warunkiem ze bedziesz zarl swinskie prochy takie jakie my chemy zebys bral - NIE Odpowiedz Link Zgłoś
sneeper_1 Re: odstawianie 08.07.07, 22:42 ten teges..co jamialem powiedziec...yyy...no dobrze sie czuje juz Odpowiedz Link Zgłoś
clandestino Re: odstawianie 08.07.07, 23:54 objawy odstawienia pojawiają się po okresie równym okresowi półtrwania leku. okres półtrwania zawsze określony jest w części o farmakodynamice leku. w przypadku fluo wynosi on około 6-7 dni, więc dopiero po takim czasie można czuć się gorzej. inne leki mogą mają krótszy okres półtrwania i nawet opóźnienie przyjmowania tabetki o godzinę-dwie daje nieprzyjemne objawy - fluo biorę czasami z opóxnieniem, a czasami za wcześnie +- 3h - nie zauważyłem objawów odstawienia Odpowiedz Link Zgłoś
sneeper_1 Re: odstawianie 08.07.07, 23:58 to jest baardzo względne rozmowy tutaj przypominają kontrolowane badania kliniczne nad trzema , może czterema lekami.Wszystkie inne posty są celowo unikane i ignorowane. Temat o ktorym wspomniales to chronobiologia - bardzo owocna dziedzina psychofarmakologii, i rownie bardzo zaniedbana w praktyce Odpowiedz Link Zgłoś
sneeper_1 Re: odstawianie 08.07.07, 23:59 ciekawe ile dotacji dostaje Gazeta od tych firm farmaceutycznych Odpowiedz Link Zgłoś
sabfem Re: odstawianie 09.07.07, 13:46 Ja również chciałam zapytać o odstawianie, mimo, że jeszcze nic nie zaczęłam brać. Mam stwierdzoną - niedawno, bo dopiero niedawno zdecydowałam się na wizytę u psychiatry - depresję, prawdopodobnie od wielu lat. Nie jest to postać tak poważna, myślę, o której czytam w niektórych mailach na forum - raczej dystymia, z którą wiele lat można funkcjonować i nie do końca zdawać sobie sprawę, że to się leczy. Ponieważ bardzo zawsze bałam sie leków, próbowałam pomóc sobie na wiele sposobów - niektóre działały lepiej, niektóre gorzej, ale od kilku miesięcy jest coraz gorzej i powoli przestaję dawać sobie radę: mam problem ze wstaniem rano, z motywacją do czegokolwiek (w tym najważniejsze: do pracy), unikam ludzi, nic mnie nie cieszy itd itd sami wiecie ...Nie mam myśli samobójczych albo natychmiast je wypieram (myślę, że ze wzgledu na dziecko), nie mam koszmarnych lęków, które czasem opisujecie. I może dlatego, że moje objawy jeszcze nie uniemożliwiają życia, nadal boję się zacząc brać leki. Moja pani doktor zaproponowała Bioxetin, ale ja po przeczytaniu wielu różnych informacji na jego temat mam mnóstwo wątpliwości, a przede wszystkim jedną: czy jest możliwe po kilku-kilkunastomiesiecznej kuracji odstawienie go (stopniowe)i życie bez takiego wspomagania. Nawet na tym forum nie znajduję relacji osób, które wyszły z depresji dzieki m.in. lekom i już do farmakologii nie wracają. Większość osób pisze o zmianie leku, a nie o definitywnym odstawieniu. Łudzę się, że ci, którym się udało, po prostu już zbyt często na tym forum nie piszą. Czy rzeczywiscie tak jest? Nie znam nikogo osobiście z blizszych lub dalszych znajomych, który leczyłby się na depresję (albo o tym nie wiem oczywiście). Napiszcie proszę coś pozytywnego ... albo negatywnego, ale w każdym razie prawdziwego... Odpowiedz Link Zgłoś
nienill Re: odstawianie 09.07.07, 16:05 sabfem napisała: > Większość osób pisze o zmianie leku, a nie o definitywnym odstawieniu. Łudzę > się, że ci, którym się udało, po prostu już zbyt często na tym forum nie piszą. > > Czy rzeczywiscie tak jest? wiekszosc "stalych bywalcow" (raczej) nie ma depersji :/, dlatego tabletki nie sa w stanie ich w 100% wyleczyc (tak mi sie wydaje) Odpowiedz Link Zgłoś
brusiatko0 Re: odstawianie 09.07.07, 21:43 ja brałam seroxat przez 1,5 roku, pomógł mi , potem stopniowo go odstawiłam , pomogło, myślałam , że już jestem wyleczona z depresji, było taK dobrze przez rok, potem problemy emocjonalne sięgły zenitu, jestem typem człowieka wrażliwego , każdy głupi tekst pod moim adresem powoduje u mnie małą załamkę, no i stało się, znów atak depresji, nie czekając na rozwój wypadków wróciłam do mojego kochanego leku, dzięki nim funkcjonuję, mam sił wychowywać dwójke rozbrykanych gadów w wieku szkolnym i przedszkolnym, zwłaszcza że młodsze dużo choruje- alergia astma , choroba jelit, nietolerancja pokarmowa, szmery na sercu , szkoda słow na te ich choroby, ale żyć trzeba dla tych małych urwisów, kocham je i dla nich biorę te leki, aby w dniu gdy ich zdrowie podupadnie to moje da mi siły to przetrwać i im pomóc, to mój ceel, leki tylko pomagają, czasem warto brać , nawet przez kilka lat, ja chyba jestem lekomanką, bo jak nic nie biorę to zawsze mam atak, a jak biorę to czuję komfort psychiczny i nie boję sie , że zawiodę bliskich, Odpowiedz Link Zgłoś
sabfem Re: odstawianie 10.07.07, 11:59 Niestety, Brusiatko, Twoje doświadczenie wzmacnia jeszcze moje obawy. Nie chcę się uzależnić na całe życia od leków ...Trzymaj się! Odpowiedz Link Zgłoś
nienill Re: odstawianie 10.07.07, 15:22 sabfem napisała: > Niestety, Brusiatko, Twoje doświadczenie wzmacnia jeszcze moje obawy. bo widzisz tylko to, co chcesz widziec :/ Odpowiedz Link Zgłoś
sneeper_1 Re: odstawianie 10.07.07, 15:28 uzależnić ? wolność to świadomośc konieczności leki w razie choroby trzeba lykać, a ludzi którzy przemocą przedawkowują należy sie pozbyć Odpowiedz Link Zgłoś
sneeper_1 Re: odstawianie 10.07.07, 15:31 mam taką propozycje, żeby kazdy pacjent obliczył sobie włąściwą sobie dawkę dzięki której żył w miare ,jak człowiek a nadmiar dawki oddał do zeżarcia tym, którzy go przymuszali Odpowiedz Link Zgłoś
sabfem Re: odstawianie 10.07.07, 18:32 Sorry, ale nie rozumiem Twojej uwagi :-( Napisz jaśniej, proszę... Odpowiedz Link Zgłoś
sabfem Re: odstawianie 10.07.07, 18:34 To było do nienill, tylko źle mi się umieściło sabfem napisała: > Sorry, ale nie rozumiem Twojej uwagi :-( > Napisz jaśniej, proszę... Odpowiedz Link Zgłoś
nienill Re: odstawianie 10.07.07, 20:59 dobrze sie umiescilo :) chodzilo mi o to, ze Ty z zalozenia boisz sie lekow, wiec czytajac te wypowiedz skupilas swoja uwage na (realnych badz nie) zagrozeniach, ktore wiaza sie z ich zazywaniem. ja nie boje sie tabletek, wiec nie doszukalam sie tam jakichs specjalnych niebezpieczenstw. brusiatko0 napisała: > ja brałam seroxat przez 1,5 roku, pomógł mi , potem stopniowo go odstawiłam , > pomogło, wiec chyba dobrze, ze je wziela :) > myślałam , że już jestem wyleczona z depresji, było taK dobrze przez > rok, tak bywa. wiele osob ma nawroty depresji. z tego co wiem, to taka juz jest uroda tej choroby. czesto ludzie porownuja depresje do cukrzycy - jesli jest taka potrzeba, to nalezy brac leki nawet cale zycie. nie dlatego, ze one uzalezniaja, tylko dlatego, ze mozg danej osoby nie funkcjonuje prawidlowo. > potem problemy emocjonalne sięgły zenitu, jestem typem człowieka > wrażliwego , każdy głupi tekst pod moim adresem powoduje u mnie małą załamkę, > no i stało się, znów atak depresji, nie czekając na rozwój wypadków wróciłam do > > mojego kochanego leku, dzięki nim funkcjonuję,(...) ja chyba jestem lekomanką, bo jak > nic nie biorę to zawsze mam atak, a jak biorę to czuję komfort psychiczny i nie > boję sie , że zawiodę bliskich, to juz jest zupelnie inna bajka. byc moze jest to nadinterpretacja, ale mozna powiedziec, ze brusiatko0 uzaleznila sie _psychicznie_ od lekow, ale ja uwazam, ze nie jest to argument przeciwko nim. jesli ktos jest slaby psychicznie i sobie nie radzi z problemami, to bardzo czesto siega do wszelkiego rodzaju "wspomagaczy" i wcale nie musza byc to leki. jesli nie trafi sie do lekarza i nie dostanie recepty, to zawsze pod reka jest jedzenie, alkohol i mase innych rzeczy, od ktorych mozna sie uzaleznic i ktore poprawiaja nastroj. brusiatko0 miala dostep do tabletek, wiec padlo na nie. to tak jak z nozem, ktorym mozesz pokroic sobie chleb albo zamordowac wlasna matke. Odpowiedz Link Zgłoś