nie_naduzywajcie_depresji
07.09.07, 13:47
Dostalem jakis czas temu w prezencie to co tu zachwalano na forum
niejednokrotnie. "Przebudzenie" Anthony de Mello. Lezala na poleczce dlugo i
jakos sie nie zabieralem, myslalem ze to jakies dyrdymalki wspolczesnego
swietego franciszka. Ale wczoraj mi wpadla w rece i zajrzalem na ostatnia
strone. Tam pisało :
"(...)Kongregacja Nauki Wiary, majac na celu troske o dobro wiernych, uznala
za konieczne stwierdzic nieniejszą Notyfikacją, ze wyzej przedstawione teorie
nie sa do pogodzenia z wiara katolicka i moga prowadzic do powaznych szkod (...)"
podpisano Joseph Kard. Ratzinger.
To mnie zachecilo do lektury. Nie mam jakos zaufania do tych starych
kawalerow, jak papa benek i jarek kaczynski, ktorzy na stare lata chca
naprawiac ludzkosc swoimi moralami. W dodatku de Mello to jezuita, co prawda w
przeszlosci jezuici to straszne sku..syny byly, ale teraz jak w telewizorze
jakiegos ksiedza rozsadniejszego widzi to z tego zakonu. wiec przeczytalem.
Bardzo dobra ksiazka o interesujacym mnie temacie : introjekcji i narcyzmie.
przeczytalem ja w nocy, smialem sie i plakalem.
De Mello , Alice Miller i Lowen - w tym szukam swojej szansy.