Praca czy fikcja

08.11.07, 20:55
Jest praca od kilku tygodni. Ale moze to tylko fikcja. Chwilowo brak planu B.
Przez trzy tygodnie wstawalo sie dobrze, ale dzisiaj bolalo. Najgorsza ta
niepewnosc jutra.

Czy zaczac czytac pisma Mao? Czy depresja rzadziej wystepuje w Chinach?

Jedno jest pewne; Chinki ze mnie nie zrobia.

Ob

"I smile when I'm angry, I cheat and I lie."
    • black_hole_sun Re: Praca czy fikcja 08.11.07, 21:13
      dzis w nocy mialem sen. bardzo symboliczny, ale zapomnialem. a wczoraj obgadalem
      obatale wiec pojawil sie moj wyrzut na forum.

      --

      pl.youtube.com/watch?v=nrd9pM2oxBI
    • demole Starożytne prawo państwowe lepsze od pseudemokracj 08.11.07, 21:14
      fikcja to pieniądze bez pokrycia,
      działająca machinka,ale bez zycia,

      pomiedzy 13 a 19 tym rokiem życia kobieta rodzi najzdrowsze dzieci,
      po 40 - tce,musi się liczyć z faktem że dziecko będzie uposledzone,
      niedorozwinięte,będzie schizofrenikiem,albo kaleką

      dlatego klucz do zdrowia psychicznego tkwi w systemie społecznym.

      Rodzenie dzieci przez nastolatki nie jest żadnym nieszczęściem,
      to głupi dziewczyny stosują aborcję,

      potem w wieku 24 lat,bedzie miała skończone studia i prawie pełnoletnie dziecko,
      a z jej kolezanek ,niektóre i tak wylecą, inne będą nieszczęśliwe,albo spotkaja
      niepowaznie myslących facetów,
      • demole w starozytnym Izraelu,innych panstwach,w sredniowi 08.11.07, 21:19
        pełnoletniośc uzyskiwało się w wieku 12 lub 13 lat,

        obecny system panstwowy musi być złamany chocby i undfergrandowo,
        a jeśli kosciół tego nie uznaje to dlatego,ze dał sobie wmówic przez władców
        gilotyny

        nieważne małżenstwa mozna wstecznie uniewaznic,
        to i mozna wstecznie zatwierdzic,
        po co nielegalnie grzeszyc skoro mozna legalnie miec wszystko

        to dorosli" ludzie,ktorzy wiele stracili blokują młodszym,zabijają dzieci, i
        pozwalają żeby rodziły się z opóżnieniem,chore i kalekie
    • kontrreformacja Re: Praca czy fikcja 08.11.07, 23:03
      > "I smile when I'm angry, I cheat and I lie."

      Skąd to? Bo dosłownie słysze te słowa w głowie, wycinek jakiejś
      piosenki, ale nawet nie kojarzę czy to kobieta czy męzczyzna.

      Cohen. (niech żyja google)

      A co do pracy, skąd niepewność? Boisz się, że cię wywalą? Mają
      powody, czy boisz się tak na zapas?
      • bakalja Re: Praca czy fikcja 08.11.07, 23:08
        wiem, to bylo chyba w piosence in my secret life
        • kontrreformacja Re: Praca czy fikcja 08.11.07, 23:17
          Wolę jego starsze piosenki. Ale każdy Cohen jest dobry.
          • bakalja Re: Praca czy fikcja 08.11.07, 23:20
            www.wrzuta.pl/audio/kQk2hg4oq4/katie_melua_-_in_my_secret_life
            nie tylko cohen;p
            • kontrreformacja Re: Praca czy fikcja 08.11.07, 23:28
              www.youtube.com/watch?v=RLq7Aqd_H7g
              Stranger z 67, skoro już słuchamy. :)
              • bakalja Re: Praca czy fikcja 08.11.07, 23:35
                no piekne ;]

                nie sluchamy tylko idziemy spac.. przynajmnije ja ide;p
                • kontrreformacja Re: Praca czy fikcja 08.11.07, 23:37
                  Dobranoc.
                  Ja dopiero się obudziłam
                  • bakalja Re: Praca czy fikcja 09.11.07, 11:50
                    kontrreformacja napisała:

                    > Ja dopiero się obudziłam

                    ja tez
                    dzien dobry ;]

                    • demole Re: Praca czy fikcja 09.11.07, 15:40
                      pokrycie w dzieciach to jest zaswiadczenie o legalnosci.
                      zadne złoto na nic sie nie przyda.
                      więcej znaczą krzyki niemowlaka niż całe złoto.

                      mnie sie elegancko przełożyło.
                      przekręty w kalendażyku,czyli ze dzieci nawet planowane nie byly,
                      na to ze niektore rzeczy przeznaczone dla niektorych osob dla mnie nawet nie
                      byly w planie.
                      kidy dociaglem do jakiegos oswiecenia umyslu,
                      okazalo sie ze oswiecenie umyslu jest niechciane,i usunieto,chemia z mozgu,
                      rzecz duchowa,oswiecenie umyslu usunieto psychotropami,

                      w tym czsie moglem dostac odtrutke,
                      ale pieniadze poszly na pampersy dla mojego syna
                      bardzo wygodna zbroja dla dzieciaka,
                      kobiecie nie chcialo sie prac pieluch,

                      niestety kupilem te odtrutke,pozniej, z grosze,okazyjnie
                      i wtedy okazalo sie ze bylem zdolny do pracy nawet w czasie najgorszego debilizmu,
                      tylko pieniadze poszly na pampersy dla dziecka
                      • demole Re: na marginesie zachacze o pozwolenie na pracę 09.11.07, 16:06
                        kto wydaje pozwolenie na pracę

                        (ja niebardzo akceptowałem jej prace,
                        bo jej w domu nie było,

                        ale przeciez partnerstwo,niby,
Inne wątki na temat:
Pełna wersja