Dodaj do ulubionych

Robie dziwne miny,inna mimika twarzy

28.11.07, 22:47
Gdy z kims rozmawiam,jade autobusem,znajduje sie w sklepie,ktos na mnie patrzy
to samoistnie robie takie jakies dziwne miny.Moja twarz przyjmuje inny
wyraz.Jest to tak jakby zdolowanie,wystraszenie,bardzo sie doluje wtedy.Nie
wiem co mam juz robic z tym problemem,jak moge sie pozbyc takiego dziwnego
wyrazu twarzy.POMOCY!!!
Obserwuj wątek
    • jabolo1 Re: Robie dziwne miny,inna mimika twarzy 29.11.07, 07:07
      Wlasnie tylko ten dziwny wyraz twarzy mi przeszkadza w fobii spolecznej.Wydaje
      mi sie ze gdyby nie on to troche mialbym strach w sobie bedac miedzy ludzmi ale
      nie widoczne to by bylo.Moglbym wtedy bez problemu jechac autobusem itp.
      niestety teraz gdy gdziekolwiek pojde to od razu po mnie widac (mimika twarzy)
      ze cos jest nie tak :(
    • sirranka Re: Robie dziwne miny,inna mimika twarzy 29.11.07, 11:44
      O rany.. Mam identycznie. Mój główny problem to taka jakby zmartwiała twarz,
      okrągłe oczy w których widać strach. Jakaś taka pustka w oczach. I nawet jak
      próbuje się uśmiechnąć to wychodzi to jakoś sztucznie. To jest straszne.
      Najgorsze że to bardzo odpycha ludzi. Przynajmniej ja tak to odczuwam.

      Dzisiaj jeszcze odkryłam inny dodatkowy objaw. Zaczęłam mieć problem z doborem
      słów. Jak już sie zaczne stresować to tak się motam w mówieniu że wychodzi z
      tego jakiś zlepek nieporadnych urywających zdań, które nie trzymają sie kupy. I
      wychodzi to bardzo niezręcznie i niezgrabnie. Ludzie wyczuwają napięcie i to też
      pogłębia problem.
      • escaper69 Re: Robie dziwne miny,inna mimika twarzy 29.11.07, 18:13
        nie tylko wy tak macie, to są chyba typowe objawy. Dla mnie tez jest
        to najbardziej dokuczliwe. Bo gdy ide np zaludnionym korytarzem w
        szkole czy przychodni nie wiem gdie patrzyc, rzucam oczami na boki,
        gryze nerwowo wargi, zaciskam zęby, mam cały czas posępny,
        niewyraźny wyraz twarzy, do tego gdy ktos sie mnie cos zapyta to
        łzawią mi oczy, mówię z zacisniętymi zębami, dusze sie.Twarz wygląda
        wtedy bardzo nienaturalnie, ewentualny uśmiech jest bardzo sztuczny.
        Po mojej twarzy nigdy nie widac radosci, satysfakcji, zadowolenia,
        bo nawet jesli sie ciesze to nie umiem tego pokazac, zawsze widac
        tylko ponurą, powazna spiętą twarz.
        A jesli przechodze obok dziewczyny ktora mi sie podoba, te objawy
        nasilają sie do extremalnych granic, wyglądam jakbym zobaczył
        smierc, a nie anioła.
        Dlatego jestem porażką, moje zycie to porażka, nienawidzę siebie i
        tego stanu rzeczy, pierdolonej mentalności i fobii.
        • fobikspoleczny Parastezje... 29.11.07, 20:55
          Te objawy, o których piszecie to tzw. parastezje.
          Są " normalne " w zaburzeniach lękowych, uszkodzeniach układu
          nerwowego, złej fizjologi CUN itp, itd.
          Do tych objawów należą : skurcze mięśni ( mimowolne ), uczucie
          mrowienia ( np. wokół ust, oczu, brody, brwi itp. itd. ).
          Ciekawą teorię na ten temat wysnuł Wilhelm Reich - kumpel Zygmusia
          Freuda - poczytajcie trochę, choć nie wiem, czy znajdziecie
          odpowiednie materiały w necie ( poza energią orgonalną - dla nas
          teorią kompletnie nie przydatną ) na temat tzw. " opancerzenia ciała
          powodującego opancerzenie charakteru ( i odwrotnie )".

          Pozdr.
          • fobikspoleczny Znam sposób pośredni... 29.11.07, 21:04
            Przypomniało mi się, jak ja załatwiam tą sprawę na codzień.
            Otóż... żuję gumy - cały dzień.
            Wtedy nie widać.

            Dwie paczki orbit dziennie, częstsze wizyty u dentysty, ale za to ...
            białe ząbki pomimo palenia dwóch paczek papierosów - no i względny "
            spokój ".
        • sirranka Re: Robie dziwne miny,inna mimika twarzy 30.11.07, 14:10
          Miałam taki sam problem kiedy spotykałam przystojnego mężczyznę. Nawet jeśli się
          komuś spodobałam to jeśli tylko był przystojny to uciekałam tym bardziej
          ponieważ się bałam że będzie mnie onieśmielał i będę się przy nim jeszcze
          bardziej stresować, a było to dla mnie upokarzające.
          Dlatego znalazłam sobie normalnie wyglądającego faceta, przy którym czuję się
          swobodnie. Niestety tylko przy nim i przy paru innych osobach na krzyż czuje się
          swobodnie. Reszta świata mogłaby dla mnie nie istnieć.

          • slawomir_239 Re: Robie dziwne miny,inna mimika twarzy 30.11.07, 14:19
            Ja też znalazlem sobie odpowiednią kobietę,nie za piękną,ale ładną
            i miłą i dobrze mi z nią,już 6 lat jesteśmy udanym małżeństwem.
            A po co się stresować,jak za wysokie progi na czyjeś nogi.
    • slawomir_239 Re: Robie dziwne miny,inna mimika twarzy 30.11.07, 10:16
      u mnie nazywali to w szkole tremą,samo przeszło
      • nienill Re: Robie dziwne miny,inna mimika twarzy 30.11.07, 12:19
        spieprzaj stad koles, bo takiego pieprzenia tu nie potrzeba
        • slawomir_239 Re: Robie dziwne miny,inna mimika twarzy 30.11.07, 12:41
          Tremę miewa wielu ludzi,ja też ją miałem i nie muszę się tego wsty-
          dzić,lekarz mi tak powiedział. I jestem zadowolony,że już jej nie
          mam.Może inni tez nie powinni się tak przejmować,wszystkie dolegliwo
          ści też mijają,same też,jak katar.
          • nienill Re: Robie dziwne miny,inna mimika twarzy 30.11.07, 12:55
            slawomir_239 napisał:

            > Tremę miewa wielu ludzi,ja też ją miałem i nie muszę się tego
            wsty-
            > dzić,lekarz mi tak powiedział.
            tak sloneczko, masz absolutna racje.
            problem polega na tym, ze ludzie tutaj NIE MAJA ZADNEJ TREMY i
            wlasnie dlatego uprzejmie prosze Cie o opuszczenia tego miejsca, bo
            nie znasz tematu pierdolisz od rzeczy

            • slawomir_239 Re: Robie dziwne miny,inna mimika twarzy 30.11.07, 13:05
              Mnie lekarz powiedział,że to trema,bo objawy są podobne jak tu inni
              opisują.Jak ktoś się czerwieni,albo ściska go w gardle gdy ma wyjść
              przed ludzi i coś powiedzieć,albo wejść gdzieś.
              • nienill Re: Robie dziwne miny,inna mimika twarzy 30.11.07, 13:22
                slawomir_239 napisał:

                > Mnie lekarz powiedział,że to trema,bo objawy są podobne jak tu
                inni
                > opisują.
                ja mam ostatnio zawroty glowy. muslisz, ze to dlatego, ze sie nie
                wysypiam czy moze mam jakiegos guza mozgu? bo ja sama nie wiem... :/
                objawy sa takie podobne.... :(((
                • slawomir_239 Re: Robie dziwne miny,inna mimika twarzy 30.11.07, 13:25
                  jeżeli jesteś lekarzem,to powinieneś wiedzieć,a jeżeli nie wiesz,to
                  może trzeba pójść do lekarza i zrobić badania.
                  • nienill Re: Robie dziwne miny,inna mimika twarzy 30.11.07, 13:38
                    slawomir_239 napisał:

                    > jeżeli jesteś lekarzem,to powinieneś wiedzieć,
                    jezeli bylabym lekarzem, to moglabym to wiedziec po zrobieniu
                    jakiejs tomografii lub innego cholerstwa. w innym przypadku
                    potrzebny jest raczej jasnowidz
                    • slawomir_239 Re: Robie dziwne miny,inna mimika twarzy 30.11.07, 13:47
                      boisz się pójść do lekarza ?
                      • nienill Re: Robie dziwne miny,inna mimika twarzy 30.11.07, 13:59
                        jakiego lekarza? psychiatre odwiedzam regularnie
                        • slawomir_239 Re: Robie dziwne miny,inna mimika twarzy 30.11.07, 14:01
                          to powinien wiedzieć skąd te zawroty i coś na to poradzić
                          • fobi-nie Re: Robie dziwne miny,inna mimika twarzy 30.11.07, 15:35
                            Myślicie ze napinanie tych mięśni i rozluźnianie a potem masaż pomogło by coś?:)
            • fobikspoleczny Sławomirze 30.11.07, 20:13
              Otóż to.

              Slawomirze 239... nie powiem Ci od razu spiepszaj, ale jak nie wiesz
              o co chodzi, to się nie w.trącaj. Ludzie z tego forum mają ostro
              przejebane i takie piepszenie jak Twoje ostro ich irytuje.
              • slawomir_239 Re: Sławomirze 30.11.07, 20:31
                Przynaję,że nie rozumiem,czy celem chodzenia na terapię jest trwanie
                w chorobie i zapewnianie,że tego nie da się wyleczyć.Przecież są lu-
                dzie,w tym ja,ktorzy mieli tremę,jak wielu ludzi,rózne lęki i wyzdro
                wieli,mieli fobie,rózne i dlużej i wyszli z tego i trzeba się z te
                go cieszyć.Nie jest to trudne,a mozna mieć udane życie.Nikt nie ma
                lęków przez całe życie,a rozmawiałem z róznymi ludżmi.
                Czy oni nie chcą czuć się lepiej ?
                • fobikspoleczny Re: Sławomirze 30.11.07, 20:36
                  A jesli ktoś ma depresję ( patologicznie obnizony poziom serotoniny,
                  dopaminy i innych neurotransmiterów w synapsach komórek nerwowych w
                  mózgu ), to czy wystarczy, że mu powiesz " ej stary - weź się w
                  garść " - i to mu pomoże.
                  Czy raczej podasz mu leki poprawiające fizjologię CUN?

                  Ty po prostu mylisz tremę z fobią społeczną, tak samo jak laicy mylą
                  przygnebienie z depresją ( która jest psychozą ).
                  • slawomir_239 Re: Sławomirze 30.11.07, 20:40
                    ale to nie jest forum depresji.Chociaż przeżyłem tez i depresję po
                    śmierci bliskiej osoby,i nikt nie dziwił się,ze jestem smutny i nie
                    wiele mi się chciało przez dluższy czas,ale minęło.
                    • fobikspoleczny Re: Sławomirze 30.11.07, 20:51
                      Ty przeżyłeś tymczasowy stan obniżonego nastroju, a w depresji
                      utrzymuje się on stale i sam nie znika - jak nowotwór - u ha ha
                      !
                      Podałem Ci tylko przykład, żebyś miał odwzorowanie między
                      tymczasowym stanem psychicznym, a stale utrzymującym się stanem
                      psychicznym - a w dodatku wynikającym ( w fobi społecznej ) z:
                      niewłaściwego funkcjonowania układu limbicznego w mózgu, patologii
                      układu siatkowatego w rdzeniu przedłuzonym, patologii w fizjologii
                      kory przedczołowej i przedniego zakrętu obręczy - co ma
                      potwierdzenie w najnowszych badaniach aparatem typu P.E.T. (
                      Pozytronowy Emisyjny Tomograf ).

                      Tyle.

                    • fobikspoleczny Re: Sławomirze 30.11.07, 20:51
                      Ty przeżyłeś tymczasowy stan obniżonego nastroju, a w depresji
                      utrzymuje się on stale i sam nie znika - jak nowotwór - u ha ha
                      !
                      Podałem Ci tylko przykład, żebyś miał odwzorowanie między
                      tymczasowym stanem psychicznym, a stale utrzymującym się stanem
                      psychicznym - a w dodatku wynikającym ( w fobi społecznej ) z:
                      niewłaściwego funkcjonowania układu limbicznego w mózgu, patologii
                      układu siatkowatego w rdzeniu przedłuzonym, patologii w fizjologii
                      kory przedczołowej i przedniego zakrętu obręczy - co ma
                      potwierdzenie w najnowszych badaniach aparatem typu P.E.T. (
                      Pozytronowy Emisyjny Tomograf ).

                      Tyle.

                      • slawomir_239 Re: Sławomirze 30.11.07, 20:58
                        ale nikt nie ma depresji przez całe życie,to już jakieś bajki,ani
                        lęków. Nie znam się na takich badaniach,i trudno mi uwierzyć,że ktoś
                        może mieć lęki przez całe życie,bo to też bajka .
                        • fobikspoleczny Re: Sławomirze 30.11.07, 21:06
                          Aids też nikt nie ma przez całe życie - u ha ha!!!
                          Wiesz, idź na Dw. Centalny - weź strzykawkę zainfekowaną HIV -
                          wstrzyknij sobie jej zawartość i powiedz, że to jest jak katar ... i
                          jak ktoś chce być chory to będzie.
                          Dobrze Ci to zrobi.

                          Nie będę się już dalej wysilał odpowiadając na Twoje posty.

                          Powodzenia i pa.
                          • slawomir_239 Re: Sławomirze 30.11.07, 21:16
                            to dobrze,że nie chcesz mnie przekonywać,że mam smiertelną chorobę
                            do końca życia i że muszę ciągle ją leczyć. Trema to nie HIV,nawet
                            zahodowana jakimiś opowieściami o "długiej chorobie",bo każdego mo-
                            żna wpędzić w chorobę w ten sposób.
                            • fobikspoleczny zahodowana...???!!! 30.11.07, 21:21
                              No to jak to takie łatwe, to powiedz wszystkim tu obecnym, jak
                              przezwyciężyć fobię społeczną; bo od czasu Hipokratesa największe
                              umysły nad tym myślą i jakoś nic w tej materii się nie zmienia -
                              może dostaniesz nawet Nagrodę Nobla?
                              • slawomir_239 Re: zahodowana...???!!! 30.11.07, 21:32
                                Zajrzalem na to forum,bo myslalem,że coś tu wymysliliście jak być
                                zdrowym,a tu nikt nic nie wie. Hipokrates to chyba żył dawno i nic
                                nie słyszał o takich chorobach.
                  • fobikspoleczny Re: Sławomirze 30.11.07, 20:40
                    Najgorsze jest to, że ignorancja pochodząca z niewiedzy ( jak
                    Twoja ) bardzo szkodzi osobom dotkniętym tym schorzeniem
                    sklasyfikowanym przez WHO jak przewlekłe i bardzo trudne w leczeniu.
                    Jeśli chcesz komuś robić na złość i go irytowac, to powiedz to od
                    razu.
                    I zmień lekarza - widać, że to nieuk.
                    • slawomir_239 Re: Sławomirze 30.11.07, 20:45
                      u mnie znajomi mowią,że jak ktoś chce być chory,to bedzie chory,wys-
                      tarczy tylko chcieć.A że gdzieś tam pisżą,że to dluga choroba,nie
                      wszystko co pisżą to prawda.
                      Nerwica jest jak katar i nie trzeba się nią przejmować.
                      • fobikspoleczny Re: Sławomirze 30.11.07, 20:54
                        No to skoro masz znajomych, to chyba fobii przed ludźmi nie masz.

                        • slawomir_239 Re: Sławomirze 30.11.07, 21:03
                          miałem i też rozmawialem z ludżmi,a teraz nie mam,ale nie jestem
                          tupeciarzem i bezczelnym.
                          • jabolo1 Re: Sławomirze 30.11.07, 21:47
                            To nie zadna trema ale fobia spoleczna!!!Wiem bo ja mam
                            • slawomir_239 Re: Sławomirze 30.11.07, 21:57
                              ee tam,niczym się nie różni.

                              • escaper69 Re: Sławomirze 30.11.07, 22:19
                                no to sławek_239 pojechał nam po gaciach. Nasza fobia to TREMA!!! i
                                leczy się ją jak KATAR!!! Kurwa to ja lęce do apteki po Sudafed albo
                                inny Otrivin i fobia z głowy(z nosa). Koles jakby z innego świata,
                                po prostu respect man
                                • slawomir_239 Re: Sławomirze 30.11.07, 22:44
                                  jakoś nikt nie napisał czym to się różni waszym zdaniem
                                  • fobikspoleczny Re: Sławomirze 30.11.07, 22:51
                                    Widać masz uszkodzoną pamięć krótkoterminową.
                                    • slawomir_239 Re: Sławomirze 30.11.07, 22:53
                                      chętnie bym dowiedział się,czym to się rózni
                                      • fobikspoleczny Re: Sławomirze 30.11.07, 23:02
                                        Wpisz " fobia społeczna " w wyszukiwarce Google i sobie poczytaj
                                        skoro nie znalazłeś odpowiedzi w moich wypocinach.

                                        Żegnam, idę sobie poogladać na "cliphunter".
                                        ...
                                        "Mądry głupiemu ustępuje, ale co gdy głupi się z tego nie raduje? ".
                                        • slawomir_239 Re: Sławomirze 30.11.07, 23:06
                                          szkoda,myslalem,że czegoś tu się dowiem
                      • goomis6 Re: Sławomirze 01.12.07, 11:44
                        slawomir_239 napisał:

                        > u mnie znajomi mowią,że jak ktoś chce być chory,to bedzie
                        chory,wys-
                        > tarczy tylko chcieć.A że gdzieś tam pisżą,że to dluga choroba,nie
                        > wszystko co pisżą to prawda.
                        > Nerwica jest jak katar i nie trzeba się nią przejmować.

                        Boże, co za bzdury. jak można takie głupoty wypisywać.
                        • slawomir_239 Re: Sławomirze 01.12.07, 12:10
                          Szkoda,że nazywasz to bzdurami,ale ludzie,ktorzy chcą i lubią choro
                          wać to chorują.
                          • rednikiel Re: Sławomirze 01.12.07, 13:27
                            Sławomir za spokój i kulture należy ci się szacunek, częściowo się z Tobą zgodze,człowiek własnymi myslami sam ten stan pogarsza,ale fajnie by było gdyby fobia była zwykłą tremą, fobia to raczej są urazy po takiej porządnej tremie, także podłoże psychiczne jest inne, ale z drugiej strony wszystko sprowadza się do lęku, tylko że w fobii to jest stan permanentny i bez sprzyjających warunków samemu z tego cieżko wyjśc, bo jedyne co się zna to lęk.
                            • slawomir_239 Re: Sławomirze 01.12.07, 14:06
                              Nie wiem jakie to inne podłoże i jakie urazy,wygląda to na jakąś baj
                              kę.Trema pojawia się przed ludżmi,wystąpieniem przed grupą ludzi,
                              czy to na zebraniu czy w sklepie,jest to strach,lęk, zwany fobią.
                              Przynajmniej tak piszą.
                              Nie raz mialem taką tremę i wielu moich znajomych,jakoś się z tym
                              uporali.
                              Nadal nikt mi nie napisał czym to się tak naprawdę rózni,bo chciał-
                              bym wiedzieć i co z tym robić jak się pojawia.
                              • fobi-nie Re: Sławomirze 01.12.07, 15:01
                                slawomir_239 postaram ci sie pokazać różnice

                                Tremę może czuć każdy kto jest nie pewny siebie normalna reakcja przed
                                nieznanym...ale kiedy o mija mija i niepewność która nie jest bardzo silnym
                                lekiem jak w fobii.

                                A w Fobi jest tak ze często nie ma niepewności jest lek czasem bardzo silny to
                                paraliżuje zaczynasz drżeć a jeszcze gorsze jest o jak zaczyna cię trząść bez
                                powodu.Przez stres i leki masz w głowie mętlik ciężko ci porozmawiać z kimś albo
                                odpowiedzieć albo w ogolę ci sie jeżyk plącze.I to jest praktycznie w każdej
                                sytuacji społecznej a nie tylko przed występem.Objawem są np te mimowolne
                                skurcze mięśni twarzy mi np nogi drgają i tego nie da sie opanować.Albo idziesz
                                po ulicy totalnie nic sie nie dzieje a ty czujesz lek i wtedy nie wystarczy
                                pomyśleć ze przecież nic sie nie dzieje bo to nic nie pomaga.Potem ludzie widza
                                ze jesteś coś nie tego... i albo sie śmieją albo cię odepchną potem ci jest
                                smutno nie masz nikogo wpadasz w depresje potem nie dość ze fobia to brak
                                motywacji na cokolwiek potem albo walczysz i jesz leki i psychiatra albo
                                poddajesz sie i wiesz co dalej...Ta choroba jest bardzo trudna i każdy ma inne
                                objawy ale jest wiele objawów wspólnych.
                                Wiem ze to trudno jest zrozumieć zdrowemu człowiekowi ale to nie jest tak ze
                                chcemy być na to chorzy ja chce być normalny i prawie mi sie już udało :).
                                Jeśli masz jakieś pytania to pisz napisał bym ci więcej ale teraz muszę iść
                                obiad gotować..
                                Pozdrawiam:)
                                • slawomir_239 Re: Sławomirze 01.12.07, 15:30
                                  wiesz,mnie mówiono,że jak ktoś się wszystkiego boi i jest taki stra
                                  chliwy,to ma taką naturę,ale to chyba rzadkie.Trema jest przed wystą
                                  pieniem przed ludżmi,to też strach,czy obawa,czy lęk,żeby pójść
                                  i gdzieś pogadać, czy coś załatwić i język się plącze i nie wiadomo
                                  co mówić.Ale z czasem człowiek się uczy,albo i nie,tak uważam.
                                  A jak się nie przykłada do nauki,to potem się trzęsie,że nie umie.
                                  Wszystkiego można się nauczyć,i wyzdrowieć,trzeba chcieć,to nie jest
                                  trudne.
                                  Sam to miałem i wiem jak to jest.
                                  • goomis6 Re: Sławomirze 01.12.07, 17:02
                                    wszystkiego można sie nauczyc?? to spróbuj sobie np. wyobrazić, że
                                    sa ludzie, którzy rodzą sie z wielkim talentem plastycznym i tacy,
                                    którzy zupełnie nie potrafia rysować. wg Ciebie rozumiem te
                                    kompletne beztalencia przy duzej ilosci treningu są w stanie
                                    dorównać tym pierwszym?szczerze watpie. a wiesz dlaczego, bo tu
                                    chodzi o postrzeganie, percepcje, koordynacje i wiele innych rzeczy,
                                    których nie można sie wyuczyć, je trzeba mieć.
                                  • fobi-nie Re: Sławomirze 01.12.07, 17:08
                                    slawomir_239 napisał:

                                    > wiesz,mnie mówiono,że jak ktoś się wszystkiego boi i jest taki stra
                                    > chliwy,to ma taką naturę,ale to chyba rzadkie.Trema jest przed wystą
                                    > pieniem przed ludżmi,to też strach,czy obawa,czy lęk,żeby pójść
                                    > i gdzieś pogadać, czy coś załatwić i język się plącze i nie wiadomo
                                    > co mówić.Ale z czasem człowiek się uczy,albo i nie,tak uważam.
                                    > A jak się nie przykłada do nauki,to potem się trzęsie,że nie umie.
                                    > Wszystkiego można się nauczyć,i wyzdrowieć,trzeba chcieć,to nie jest
                                    > trudne.
                                    > Sam to miałem i wiem jak to jest.

                                    Odpowiedz:
                                    Hmm ma taka naturę ja nie jestem strachliwy mam raczej mocny charakter pomimo
                                    tego fobia często daje znać czasem słabo a czasem mocniej zazwyczaj gdy
                                    przerywam treningi medytacji na kilka dni tak jak ostatnio.Tak fobia jest zadka
                                    przypadłością psychiczna ale jest naprawdę trudna ale nie zaraźliwa :).Ja nie
                                    pisałem ci o lekkich obawach przed czymś tam tylko o leku czasem nawet panicznym...
                                    Podejrzewam ze fobicy maja problemy z relaksacja i maja mniej tych stanów niż
                                    zdrowi ludzie dlatego są bardziej zdenerwowani co rodzi leki.Kiedy jestem w
                                    głębokim fizycznym i psychicznym relaksie to po prostu sie ciesze z niczego i
                                    nie mam problemów z fobia czy kontaktami z ludźmi.Ostatnio przerwałem
                                    medytowanie i co fobia wróciła nie tak mocno jak kiedyś ale jednak...To wcale
                                    nie znaczy ze chciałem mieć powrotem objawy bo naprawdę to nic przyjemnego...

                                    Myślę ze porównanie fobii do gorączki będzie trafne to ze ty masz 37 stopni nie
                                    znaczy ze inni nie mogą mieć 40 i więcej mam nadzieje ze rozumiesz to proste
                                    porównanie:).

                                    Pozdrawiam jak chcesz coś jeszcze wiedzieć to pisz:)
                              • rednikiel Re: Sławomirze 01.12.07, 19:26
                                Sławek no zastanów się sam...urazy masz w zespole stresu pourazowego,to jest wyjaśnienie, w przypadku fobii jest to podobny mechanizm, jeżeli ktoś po wypadku samochodowym będzie miał uraz, będzie się bał wsiąść do auta to też powiesz że on chce się bać, wogóle jak to brzmi... może jakaś jego czątka uważa ten lęk za pożyteczny ale świadomość tej osobie podpowiada że coś nie gra...a z twojego myślenia można nawet wywnioskować ze taki człowiek chciał mieć wypadek, ale moim zdaniem raczej chciał sobie tylko pojeździć. Czaisz tą analogie? pewnie nie... Niektóre sytuacje mój mózg skojarzył też jako taki wypadek, niestety. Jedni przechodzą nadtym do porządku dziennego inni nie, może brakuje im pewnych umiejętności do porządkowania swoich przeżyć, nie wspominając o innych kwestiach.
                                To może inny przykład poza tremą, ty pewnie czegoś się jeszcze boisz, albo wysokości albo szybkiej jazdy albo pająków itp, może jesteś wyjątkiem i potrafisz sobie wmówić, że się tego nie boisz, ale normalny człowiek tego niepotrafi, możesz przestać się bać pająka jak go weźniesz w łape kilka razy,ale jak cie tak zaatakuje nagle sto pająków z każdej strony to raczej nie będziesz miał czasu i ochoty żeby się z nimi zaprzyjaźnić, a sytuacje społeczne są właśnie tak skomplikowane. Może po prostu fobicy mieli za mało czasu żeby się z niektórymi sytuacjami oswoić, a teraz jest ich taka ilość ze to przytłacza, kapujesz?
                                • slawomir_239 Re: Sławomirze 01.12.07, 20:21
                                  Piszesz bardzo zawile i dużo,jak ktoś miał wypadek to albo jeżdzi
                                  dalej,albo nie jeżdzi,bo się boi albo nie chce więcej ryzykować.
                                  Ale tego powiedzenia,że może chciał sam spowodować wypadek,to już
                                  nie rozumiem.Nie znam nikogo,kto lubiłby pająki i bawił się nimi w
                                  domu,nie ważne czy się ich boi czy nie ,albo chciał się z nimi za-
                                  przyjażnic,bo i po co. Też trochę nie na temat,jak mówienie o ma-
                                  larzu,jak nie masz talentu,to możesz zostać rzemieślnikiem,ale nie
                                  nie artystą,tylko hydraulikiem.Jak się bedziesz upierał żeby być
                                  artystą i nie masz talentu,no to będą nerwy,stresy i lęki.
                                  Mam dużo znajomych i nie mają fobii,więc nie wiem dlaczego ma być
                                  ich taka ilość,to chyba jakas bajka.
                                  • goomis6 Re: Sławomirze 01.12.07, 21:47
                                    powiem Ci Sławuś, że sposobem rozumowania i wyciąganymi wnioskami, z
                                    Tego co Ci tutaj piszemy, to jesteś tak na poziomie przedszkolaka,
                                    mniej wiecej. nie wiem ile masz lat, ale algorytmy w Twoim mózgu nie
                                    są chyba zbyt rozbudowane.
                                  • rednikiel Re: Sławomirze 02.12.07, 15:25
                                    >Nie znam nikogo,kto lubiłby pająki i bawił się nimi w
                                    domu.

                                    To już nie moja sprawa.

                                    >Jak się bedziesz upierał żeby być
                                    artystą i nie masz talentu,no to będą nerwy,stresy i lęki

                                    Tak samo chyba z psychologią, jak nie masz do tego talentu to...no sam widzisz.
                                    • slawomir_239 Re: Sławomirze 02.12.07, 15:44
                                      Jeżeli pisują tu psycholodzy,to rzeczywiście
                                      • rednikiel Re: Sławomirze 02.12.07, 16:06
                                        dobrze że Ciebie mamy...
                                        • slawomir_239 Re: Sławomirze 02.12.07, 16:21
                                          rozczarowałem się tymi poradami,a myślałem,że czegoś dowiem się,jak
                                          sobie z tym radzić.
                          • goomis6 Re: Sławomirze 01.12.07, 16:52
                            stary, gdybyś stanął przede mną i powiedział mi w twarz: "chorujesz
                            bo to lubisz i chcesz chorować to bym Ci z miejsca przyrżnał w pape".
                            • nienill Re: Sławomirze 01.12.07, 17:07
                              goomis6 napisał:

                              >to bym Ci z miejsca przyrżnał w pape".
                              :D i tak trzymaj :*
                            • slawomir_239 Re: Sławomirze 01.12.07, 17:30
                              Jak lubisz,to choruj.
                              • fobikspoleczny Re: Sławomirze 01.12.07, 17:35
                                Widzę, że wkurwianie cierpiących ludzi przynosi ci satysfakcję.
                                Powiedz mi, czy bijesz swoją żonę?
                                Czy to sprawia Ci satysfakcję seksualną?
                                • slawomir_239 Re: Sławomirze 01.12.07, 18:02
                                  chyba nie wiesz o czym piszesz,czy masz jakąś fobię ?
                                  • fobikspoleczny Re: Sławomirze 01.12.07, 18:15
                                    Fobię to ja mam, ale to jeszcze nic przy twojej obsesji.
                                    • escaper69 Re: Sławomirze 01.12.07, 22:19
                                      nie obraź sie sławek ale ty albo masz zawęzone horyzonty myślowe,
                                      albo nie dopuszczasz do siebie innego stanu rzeczywistosci niz sam
                                      sobie wyimaginowałeś
                                      • slawomir_239 Re: Sławomirze 01.12.07, 22:46
                                        nie obrażam się,nie wiem dlaczego rzeczywistość jest nazwana imagina
                                        cją,a innej rzeczywistości "rzeczywistej" jak dotychczas nie pokaza-
                                        no.
                                        • fobikspoleczny Re: Sławomirze 01.12.07, 23:00
                                          Rzeczywistość jest rzeczywistością, choć każdy odbiera ją inaczej.
                                          Imaginacja - jest wyobrażeniem, fantazją zaprzeczającą
                                          rzeczywistosci.
                                          Jak Ty takich podstawowych terminów nie znasz, to po co wypowiadasz
                                          się o sprawach bardziej skomplikowanych, niż jesteś w stanie
                                          ogarnąć ?

                                          No, a może powiesz nam... kim jesteś i po co tutaj przyszedłeś?
                                          Jaki masz cel i co Cię skłoniło do przesiadywania na tym forum (
                                          bardzo specjalistycznym - zresztą )?
                                          No Sławku...???
                                          • slawomir_239 Re: Sławomirze 01.12.07, 23:16
                                            rzeczywiście rozmowa zeszła na tematy nie dotyczące forum,kilkakrot
                                            nie zadałem wcześniej pytanie,na ktore nikt nie odpowiedział,powie-
                                            działem również czego szukam,a tu zaczynają się opowieści o imagi-
                                            nacjach i rzeczywistości i algorytmach.
                                            Czy jesteś fachowcem od fs,bo mowiłeś,że pacjentem ?
                                            • fobikspoleczny Re: Sławomirze 01.12.07, 23:21
                                              Nie odpowiedziałeś na moje pytanie...
                                              • slawomir_239 Re: Sławomirze 01.12.07, 23:33
                                                odpowiedziałem na wszystkie pytania
                                              • fobikspoleczny Re: Sławomirze 01.12.07, 23:42
                                                i chyba na tym polega Twoja idea negowania istnienia fobii
                                                społecznej, jako jednostki chorobowej.
                                                Próbujesz wciągnąć uzytkowników tego forum w " pustą dyskusję ",
                                                powtarzając mniejwięcej to samo w swoich postach.
                                                Pytałem o cel tej negacji, ale go nie poznałem.
                                                I gdybym jeszcze raz zapytał, usłyszałbym zapewne to samo, co
                                                wczesniej.
                                                Dlatego nie chce mi się gadać z " automatyczną sekretarką ", w
                                                dodatku z rozmagnesowanym nośnikiem danych.
                                                Jedyne wyjście, to poprostu olać Cię w przebiegu dalszej dyskusji i
                                                nie zawracać wiecej sobie - Twoją osobą - głowy.

                                                • slawomir_239 Re: Sławomirze 02.12.07, 00:09
                                                  dyskusji mozna nadać treść,podając konkrety,a nie slogany,hasła,od-
                                                  sylanie do tekstów i literatury,albo zbaczając na inne tematy jak np
                                                  algorytmy czy rzeczywistość.Jak zauważyłem pisują tu pacjenci o swo-
                                                  ich objawach i rzeczywiście treść odpowiedzi na moje posty nie ma
                                                  nic wspólnego z pytaniami,objawami,poza próbą przekonania mnie,że
                                                  jest to choroba ciężka,prawie jak HIV,nieuleczalna,bo jak trochę
                                                  ustapi to wraca,a może nawet i śmiertelna,i spowodowana jakimiś zmia
                                                  nami w móżgu i chemii,więc zapewne wymaga brania leków do końca ży-
                                                  cia. I to mnie zaniepokoiło.
                                                  Miałem fobię i wiem jak to jest,a jest inaczej.
    • jabolo1 Re: Robie dziwne miny,inna mimika twarzy 02.12.07, 19:35
      jabolo1 napisał:

      > Gdy z kims rozmawiam,jade autobusem,znajduje sie w sklepie,ktos na mnie patrzy
      > to samoistnie robie takie jakies dziwne miny.Moja twarz przyjmuje inny
      > wyraz.Jest to tak jakby zdolowanie,wystraszenie,bardzo sie doluje wtedy.Nie
      > wiem co mam juz robic z tym problemem,jak moge sie pozbyc takiego dziwnego
      > wyrazu twarzy.POMOCY!!!

      Dlugo bedziecie sie jeszcze tak sprzeczac?????????????????? Wogole post
      zalozylem na konkretny temat!!!!
      • fobikspoleczny Re: Robie dziwne miny,inna mimika twarzy 03.12.07, 00:08
        OK.

        Jak pisałem wcześniej radzę sobie z tym i to całkiem nieźle poprzez
        nieustanne żucie gumy w miejscach publicznych.
        Efekt jest taki, że codziennie kupując dwie paczki orbit jestem o
        niebo bardziej wyluzowany ( ponieważ, cały czas żując - raz, że nie
        napinają mi się w sposób " patologiczny " mięśnie; dwa, że znacznie
        trudniej jest zobaczyć lęk i zdenerwowanie na mojej twarzy; trzy, że
        samo żucie daje jakieś rozładowanie napięcia ).
        Są oczywiście i minusy tej metody - min. takie, że codziennie trzeba
        wydać 3 zł, co miesięcznie daje 93 zł dodatkowych wydatków.
        Inna sprawa, że nasze plomby w zębach bardzo nie lubią gum do żucia,
        więc najlepiej co 6 mies. kontrolować stan zębów; chociaż z
        doświadczenia wiem, że 1 wizyta w roku u dentysty- w celu
        podreperowania zębów - będzie niestety konieczna.
        Nie jestem pewien, jak ten sposób zadziała u Ciebie, ale -
        mimowszystko - nic nie zaszkodzi Ci spróbować.

        Pozdr.
    • jabolo1 Re: Robie dziwne miny,inna mimika twarzy 02.12.07, 19:36
      Dlugo jeszcze bedziecie sie klocic??????????????????????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka