sancja
31.08.03, 21:15
Nigdy nie chorowałąm na depresję .MIałam jedynie stany większego czy
mniejszego przygnębienia spowodowane dużą wrażliwością , małą odpornością
psychiczną.
Ostatnio jednak w przypływie smutku nachodzi mnie myśl o samobójstwie.
ZAwsze byłam słaba psychicznie, wszystkim się przejmowałam .
TEraz mam 30 lat i moje przygnębienie spowodowane jest brakiem bliskiej osoby-
tak mi sie wydaje.
CZasami ogarnia mnie przekonanie o bezsensowności mojego życia i wtedy
myśl o samobójstwie przynosi mi ulgę.
JEStem osobą wierzącą i nie wiem skąd biorą sie te myśli.
NIe wiem czy takie myśli to coś groźnego , czy w ogóle byłąbym w stanie to
zrobić ... Wiem tylko ,ze dzisiaj rano były bardzo " mocne".