Dodaj do ulubionych

Do Weroniqe i innych.

16.09.03, 17:28
Serdeczne dzięki za odpowiedz, ale na co ten pernazinum właściwie jest?
Obserwuj wątek
    • beapud Re: Do Weroniqe i innych. 16.09.03, 17:45
      Mnie lekarka przepisała to na spanie. Miałam brać Efectin rano a przed
      spaniem "to paskudztwo'. owszem, spałam jak zabita.... przez 16 godzin! Nie
      mogłam sie zwlec z łóżka, wstałam żeby przygotować żarcie dla moich papug i
      spaliłam jajko na twardo! Zasnęłam na fotelu i obudził mnie siwy dym snujacvy
      sie z kuchni... Nie mam odwagi brać tego więcej, juz wolę meczyć sie w nocy
      niż przeżywac potem kaca-giganta.
      To co pisze jest jedynie moim subiektywnym odczuciem, być może dlatego, że
      nigdy nie łykałam tabletek...
      Sposób działania: Preparat działa średnio silnie przeciwpsychotycznie. Nie
      wpływa w sposób istotny na nastrój. Lek działa dzięki blokowaniu impulsów
      nerwowych w mózgu.
      Zastosowanie: Schizofrenia, stany wzmożonego napięcia psychicznego, psychozy
      wywołane organicznym uszkodzeniem mózgu. Zespoły maniakalno-depresyjne,
      szczególnie w fazie maniakalnej. Stany pobudzenia i napięcia z nadmierną
      ruchliwością oraz splątaniem. Stany lękowe. Natręctwa myślowe i ruchowe.
      • vveronique Re: Do Weroniqe i innych. 17.09.03, 08:54
        mi przepisano permazinum kiedy mialam faze maniakalna... mialam "za dobry"
        nastroj, bylam zbyt zywa. aby wyjechala na wakacje i rodzice sie o mnie nie
        martwili bralam te leki przez cale wakacje:czerwiec, lipiec, sierpien. nie da
        sie swteirdzic czy depresja wystapila samoczynnie czy nie. czy moze permazinum
        mialo jakis wplyw na to. w koncu w depresji wystepuje otepienie, przemeczenie
        itp-a tak samo czuje sie czlowiek po permazinum. Zazdroszcze Beapud, ja bralam
        to dwa razy dziennie rano i wieczorem. a na poczatu to chyba i trzy razy
        dziennie. jak pisalam, strsznie chcialo mi sie pic i powolo gaslam w oczach.
        pod koniec wakacji po prostu prawie przestalam mowic... przestalam sie dobrze
        bawic. zaczely pojawiac sie glupie, hipochondryczne leki. wiec- hmmm- chyba
        jakos na mnie to nie dzialo antylekowo czy tam antypsychotycznie.
        jesli ktos Ci to przespisal-radze nie brac, chyba ze masz ku temu naprawde
        powazne powody. bleeeee fuuuuu paskudztwo!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka