lola3111
29.09.08, 16:41
chce napisac o mojej chorobie jak jest mi ciezko ostatnio,wchodzac tutaj nie czuje sie taka sama.na depresje nerwice zachorowałam gdzies 12 lat temu było zle ale jakos wychodziłam z tegoi dało mi sie funkcjonowac.mam corke 14 o drugim dziecku myslalam badzo chciałam ale bałam sie ze nie dam sobie rady bedac w ciazy i tak sie odwlekało.Coz w maju okazało sie ze jestem w ciazy cieszyłam sie a z drugiej strony czulam lek,jak ja dam sobie radeno i oczywiscie brałam leki nie wiedzac ze jestem w ciazyco prawda mniejsze dawki gdy juz wiedziałam ze jestem w ciazy pobieglam do mojego psychiatry kazał jeszcze bardziej zejsc z tych lekow coz dawalam sobie rade i male dawki mi wystarczały ale ktoregos dnia zaczelo dziac sie ze mna coraz gorzej mysli samobujcze nie przespane noce leki itp bylam u mojej psychiatry i mowilam ze sie zle czuje no zwiekszyla mi dawke ale to bylo za malo meczylam sie dalej dzwonilam do niej mowiac ze sie zle czuje jest mi ciezko,mowila ze powino mi to przejsc itp na drugi dzien poszłam do niej do przychodni,weszłami do niej izaczelam plakac ze juz dalej nie dam rady owszem zwiekszyla mi dawke malaa ja nadal zle sie czulam niewiedzialam co mam robic bylo ze mna okropnie,dzwonilam do mojej psychiatry kilka razy ale nie odbierala tel czulam sie opuszczona bez zadnej pomocy od strony lekarza uwazam ze skoro sie bala dac mi lekoi w ciazy nie powinna mnie tak potraktowac takie jest moje zdanie czy odeslac do innego lekaza,siostra polecila mi lekarza zlodzi pojechalamna drugi dzien poczulam sie ze ten lekarz uratowal mi zycie cz ulam sie w miare dobrze ale teraz znow czuje sie okropnie jutro jade do niego mam nadzieje ze mi pomoze czuje sie taka bezsilna ,okropnie a do konca ciazy jeszcze 3 miesiace boze zebym tylko dala rade i nie zgupiała