danik1
15.11.03, 22:38
Miotam sie i miotam, sama nie wiem juz jak dlugo!? Buszuje po internecie,
telewizor wlaczony, maz w pracy, tylko dziecko spi spokojnym snem ( mam taka
nadzieje!) Mam depresje czy jej nie mam, to jest pytanie??? Na pewno mam
problem - z soba! Napady zlosci i zniechecenia, taki jest scenariusz mojego
zycia. Oprocz tego sa tez te NORMALNE momenty, kiedy wiem, ze wszystko moge
zwalczyc jezeli tylko bede chciala. Zle chwile wracaja! Czyzbym nie chciala
czuc sie dobrze? Cierpi maz i cierpi dziecko! W koncu cierpie i ja. Zniknac!
Tego mi potrzeba. Nie umrzec, ale wlasnie zniknac! Nie krzywdzic dziecka!!!
Tylko to mnie trzyma nad poziomem problemow! Maz jakos sobie poradzi. Co
jest tak silniejsze od naszej duszy, ze pozwala nam krzywdzic i pozwala
sobie na krzywdzenie nas? Cywilizacja - szum wokol nas a zarazem pustka? Jak
walczyc skoro nie widac wroga?! Walczyc z soba? Odwolac sie do zasad Wschodu
i wyciszyc sie? Ale jak zaczac? Pisac moznaby jeszcze dlugo, ale kto to
bedzie czytal? Taki nawal postow na tym forum! CISZA! SPOKOJ! Tego mi
trzeba, ale jak zaczac kiedy sie boje! Tego co moge uslyszec!