asik-414
29.07.09, 20:58
mam na imie asia,oto moja historia:
mam 25 lat.moja mama naduzywala alkoholu.wlasciwie od zawsze ale
kryla sie z tym przede mna,mimo to widzialam.bylam jej oczkiem w
glowie,jedynym dzieckiem,byla az nadto opiekuncza.rozpieszczala
mnie.byla kobietą samotną,maz odszedl od niej do innej kobiety,matka
nigdy sie z tym nie pogodzila i topila to w alkoholu ale jakos zycie
sie toczylo,miala dosc dobra prace,po pracy pila w samotnosci w
domu,czasem z nielicznymi znajomymi.kiedy mialam 12 lat wszystko sie
zmienilo na gorsze.poznala faceta.on tez za kolnierz nie
wylewal.zwiazali sie,razem pili.matka rzucila prace zeby byc na jego
utrzymaniu,a ja poszlam "do kata".przestala sie mna
interesowac,zajmowac.pojawily sie klotnie w domu,problemy w
szkole,wyzwiska,kilka razy mnie uderzyla a on raz pobil.byla
calkowicie pod jego wplywem jak mala dziewczynka.nienawidzilam
ich,chcialam zeby oboje umarli.po jakims czasie wyprowadzili sie do
innego miasta.od tego czasu nie mialam z nia kontaktu,zostalam sama
i szczesliwa ze mam swiety spkoj.kilka razy matka(ktory nie miala
nawet 10 zl) probowala ode mnie wyciagnac pieniadze na picie itd.raz
dalam.nadal mieszkala z konkubentem chociaz wiem ze nie bylo tam
latwo,wygladala prawie jak bezdomna,w starych zniszczonych
rzeczach,zaniedbana.ja jednak nie chcialam miec z tym wszystkim nic
wspolnego,mialam zal i nienawisc.przez lata udalo mi sie o tym nie
myslec.niedawno matka popelnila samobojstwo.nie udzwignela tego
wszystkiego.czasami rozmyslam o tym wszystkim a czasami nie.nie wiem
wlasciwie co zrobic?uzalac sie nad soba?plakac?czy olac wszystko?
czasami mam mysli samobojcze:( a czasem jest wszystko ok,kiedy o tym
wszystkim nie mysle czuje sie nawet dobrze ale czasami te mysli
wracaja.bardzo was prosze o pomoc