seremine Życie w nieszczęśliwym związku nie tylko może ... 21.02.13, 00:39 Życie w nieszczęśliwym związku nie tylko może podnosić poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu, ale także negatywnie wpływać na nasze zdrowie. Naukowcy dowodzą, że osoby bardzo silnie przywiązane do partnerów i jednocześnie odczuwające ciągły niepokój o stan swojego związku, mają obniżoną odporność. Odpowiedz Link
seremine Re: ##########NASZE CHOROBY############ 21.02.13, 00:44 Odczuwana niepewność i stany lękowe dodatkowo zmniejszały zdolność ich organizmu do zwalczania infekcji. Osoby doświadczające niepokoju, związanego z przywiązaniem miały aż do 22 procent mniej limfocytów T, czyli komórek układu odpornościowego. Dowodzi to, że ci, którzy w swoich związkach czują się mniej szczęśliwi, są bardziej podatni na choroby, a kiedy wystąpi u nich jakieś schorzenie, trudniej im je zwalczyć. Odpowiedz Link
kristopherh Re: ##########NASZE CHOROBY############ 21.02.13, 08:18 Coraz więcej młodych ludzi uzależnia się od alkoholu, amfetaminy, opiatów i rozmaitych leków - wynika z badań przeprowadzonych w 2011 r. w ramach międzynarodowego programu "European School Survey Project on Alcohol and Other Drugs". Badanie zostało przeprowadzone na próbie reprezentatywnej uczniów trzecich klas szkół gimnazjalnych (15-16 lat) oraz klas drugich szkół ponadgimnazjalnych (17-18 lat). Wśród substancji uzależniających na pierwszym miejscy znalazł się alkohol. Aż 87 proc. badanych zetknęła się z nim przynajmniej raz, a wiek inicjacji alkoholowej obniżył się do 12 roku życia. Drugą używką, po która najczęściej sięga młodzież jest tytoń - 57 proc. badanych. Następne w kolejności są niektóre leki dostępne bez recepty, medykamenty o silnym działaniu przeciwbólowym, a następnie marihuana, haszysz i amfetamina. Sędziowie wydziałów rodzinnych i cywilnych dyskutowali nad problemem uzależnień od różnego rodzaju używek psychoaktywnych wśród młodzieży na spotkaniu w biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. Najwięcej pytań kierowano do Zbigniewa Michalczyka z Ośrodka Rehabilitacji Uzależnień i Podwójnej Diagnozy w Zagórzu. M.in. sędziów uczestniczących w spotkaniu interesowały sytuacje, w których uzależniony sprzeciwia się terapii... Wp.pl Odpowiedz Link
seremine Jeśli jesteś posiadaczem granitowego blatu w kuchn 22.02.13, 18:18 Jeśli jesteś posiadaczem granitowego blatu w kuchni, istnieje całkiem spore ryzyko, że każdy kawałek jedzenia, który miał z nim bezpośredni kontakt, został nieznacznie napromieniowany. Granit jest bowiem idealną skałą dla kumulowania promieniowania naturalnie występującego w przyrodzie. Odpowiedz Link
seremine Orzech brazylijski jest jednym z najbardziej radio 22.02.13, 18:19 Orzech brazylijski jest jednym z najbardziej radioaktywnych pokarmów świata. Korzenie brazylijskiego orzechowca są tak mocne i długie, że dosięgają głębokich warstw ziemi, z której pobierają ogromne ilości promieniotwórczego radu, naturalnie występującego w naturze. Pierwiastek ten dostaje się stamtąd do pnia drzewa oraz do jego orzechów. Odpowiedz Link
seremine Fosfor jest niezbędną substancją pokarmową dla .. 22.02.13, 18:20 Fosfor jest niezbędną substancją pokarmową dla roślin oraz popularnym składnikiem wielu nawozów. Jednakże proces, w którym skałę fosforową przerabia się na nawóz, może w produkcie końcowym pozostawić promieniotwórczy rad. Jego zawartość w środku służącym do wzbogacania gleby jest różna i zależy od rodzaju skały, z której został wytworzony oraz składników z nim wymieszanych. Rad może przedostać się do warzyw, przy uprawie których został użyty. Gdy następnie zjemy taki skażony produkt, pierwiastki promieniotwórcze trafiają do naszego organizmu. Odpowiedz Link
seremine Niektóre kamienie jubilerskie, takie jak cyrkonie, 22.02.13, 18:22 Niektóre kamienie jubilerskie, takie jak cyrkonie, są silnie radioaktywne. Dodatkowo, topaz, beryl i turmalin są poddawane obróbce neutronami z reaktorów chemicznych w celu pogłębienia lub zmiany ich koloru. W wyniku takiego procesu zostają lekko napromieniowane. Ponadto, niektóre sztuczne diamenty są wykonywane z promieniotwórczych tlenków metali, np. tlenków itru. Odpowiedz Link
jerzy_55 Depresja 23.02.13, 21:05 ~też ktoś do ~Ktoś: Też nie czytałam artykułu do końca, ale nie zgadzam się z Tobą. Mam w rodzinie osobę z nawracającą depresją i zapewniam Cię, że depresja nie pojawia się z dnia na dzień i zanim tak zaatakuje, że trudno jest rano się pozbierać, kiedy cierpi się na irracjonalne lęki to trochę trwa. Depresji dostaje się z kontretnych powodów ale też z niewiadomego powodu i nie jest ważne czy to są celebryci, czy tylko ktoś z tłumu. Kazdego kto na to cierpi jest szkoda, bo może być zdrowy fizycznie, a nie móc normalnie funkcjonować. Więc nie ironizujmy na ten temat. zwiń Odpowiedz Link
cynamon77 Re: Depresja 25.06.13, 12:57 moim zdaniem jak się ćwiczy to można jeśc co się chce ciekawy wywiad z Chodakowską:kobieta.wp.pl/gid,15757635,img,15757678,kat,132006,title,Ewa-Chodakowska-motywuj-i-walcz-Ewa-Chodakowska,galeriazdjecie.html Odpowiedz Link
jane_doe_hej Resweratrol - organiczny związek chemiczny obecny 24.02.13, 03:38 Resweratrol - organiczny związek chemiczny obecny w skórkach czerwonych winogron, którego duże ilości znajdują się w winie - chroni nie tylko przed chorobami serca, nowotworami i demencją, ale również pomaga... zachować dobry słuch - pisze "Daily Telegraph". Odpowiedz Link
mala200333 Depresja 25.02.13, 00:38 Co robić, gdy na depresję choruje najbliższy? - Możemy komuś pomóc tylko pod warunkiem, że sami nie wpadniemy w chorobę - mówi w rozmowie z TOK FM psycholog Aneta Bartnicka-Michalska. Jak dodaje, chorują także dzieci. - Jeśli dorastają w atmosferze rozpaczy, cały czas patrzą na płaczącą mamę, są bezradne, czują się winne - tłumaczy. 23 lutego to światowy dzień walki z depresją. Jak podaje Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), na świecie na depresję cierpi ok. 350 mln osób. Zajmuje ona czwarte miejsce na liście najpoważniejszych problemów zdrowotnych na świecie. Szacuje się, że w Polsce zaburzenia depresyjne występują u 1,2-1,5 mln dorosłych osób. Wiele z nich nie zgłasza się po pomoc medyczną. Jak sobie radzić z tą trudną chorobą? Jak żyć z osobą, która cierpi na depresję? M.in. na te pytania odpowiada psycholog i psychoterapeuta Aneta Bartnicka-Michalska. www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,13449240,Ponad_milion_Polakow_ma_zaburzenia_depresyjne__choruja.html#Cuk Odpowiedz Link
kristopherh Naturalne antybiotyki.. 25.02.13, 23:48 Międzynarodowy zespół naukowców odkrył sekrety działania naturalnego antybiotyku, który jest produkowany w skórze człowieka podczas pocenia się - informuje czasopismo "Proceedings of the National Academy of Sciences". Badacze z uniwersytetów w Edynburgu (Wielka Brytania), Goettingen (Niemcy), Tybindze (Niemcy) i Strasburgu (Francja) już wiedzą, że wytwarzana w ludzkiej skórze dermicydyna zwalcza zarazki, niszcząc ich ściany komórkowe. Substancja staje się aktywna w słonym, lekko kwaśnym środowisku, jakim jest pot i dzięki tej wydzielinie zostaje szybko rozprowadzona na powierzchni skóry. W przypadku pojawienia się zarazków, dermicydyna natychmiast bierze udział w procesie unieszkodliwiania intruzów, który zachodzi dzięki tworzeniu specjalnych kanałów molekularnych, przez które przepływają naładowane cząstki cynku. Sposób działania naturalnego antybiotyku jest bardzo skuteczny, gdyż opiera się na ataku przypuszczanym na ścianę komórkową, która nie podlega szybkiej modyfikacji. W związku z tym dermicydyna uniemożliwia zarazkom szybkie uodpornienie się na nią. Ponadto substancja potrafi dostosować się do różnorodnych typów błon komórkowych. Dermicydyna to jeden ze znanych naukowcom 1700 naturalnych antybiotyków, nazywanych także antybakteryjnymi peptydami. Związki te uważane są za znacznie efektywniejsze w działaniu niż tradycyjnie stosowane antybiotyki, a usystematyzowana wiedza na ich temat może pomóc w przyszłości naukowcom w stworzeniu zupełnie nowej generacji leków. Antybakteryjne peptydy potrafią pokonać wiele rodzajów bakterii, grzybów i wirusów. Są skuteczne w walce przeciwko prątkom gruźlicy i gronkowcowi złocistemu, który z powodu swojej niewrażliwości na działanie konwencjonalnych antybiotyków może wywołać sepsę lub zapalenie płuc i stanowi duże zagrożenie dla szpitalnych pacjentów. - Nasze własne ciała produkują substancje zdolne zwalczać bakterie, grzyby i wirusy. Teraz, gdy szczegółowo znamy działanie naturalnych antybiotyków, możemy wykorzystać tę wiedzę do stworzenia leków przeciwzapalnych, które będą skuteczniejsze niż zwykłe antybiotyki - komentuje dr Ulrich Zachariae z Uniwersytetu w Edynburgu. (PAP) ooo/ mrt/ Odpowiedz Link
kristopherh Nowy lek na raka piersi.. 25.02.13, 23:50 Amerykański Urząd ds. Żywności i Leków (FDA) dopuścił do użycia w leczeniu raka piersi nowy preparat będący połączeniem przeciwciała z chemioterapeutykiem – informuje AP. Jest on bardziej skuteczny, a jednocześnie powoduje mniej działań niepożądanych. Lek, który okrzyknięto inteligentną bombą farmakologiczną, opracowała firma Genentech, od lat specjalizująca się w nowej generacji lekach biotechnologicznych. Preparat działa w ten sposób, że dostarcza chemioterapeutyk bezpośrednio do komórek rakowych. Obecnie stosowana chemioterapia polega na tym, że wprowadza się ją do całego organizmu chorego. Wywołuje to liczne skutki uboczne, np. nudności, wymioty i wypadanie włosów, bo oprócz komórek rakowych niszczone są również te, które są zdrowe. Stąd liczne dolegliwości, na które cierpi wielu chorych podczas chemioterapii. Selektywne działanie nowego leku udało się uzyskać dzięki połączeniu chemioterapeutyka z przeciwciałem monoklonalnym blokującym nadekspersję onkogenu HER-2. Mutacja ta jest odpowiedzialna za wyjątkowo agresywną postać raka piersi występującą u 20 proc. kobiet. Kobiety te od wielu lat leczone są lekiem o nazwie trastuzumab firmy Roche, zwierającym swego rodzaju przeciwciało. Nowy preparat to połączenie obu tych farmaceutyków. Chemioterapeutyk dostarczany jest wraz z przeciwciałem monoklonalnym do komórek rakowych piersi, co zwiększa skuteczność jego działania. -To rewolucyjna metoda terapii – twierdzi dr Melody Cobleigh z Centrum Medycznego Uniwersytetu Rush, które prowadziła badania kliniczne nad nowym lekiem. Z jej obserwacji wynika, że chorzy, u których jest stosowany, czują się znacznie lepiej, nie wypadają im włosy, nie mają nudności ani wymiotów. Lek jest jednak bardzo drogi. W USA za miesięczną kurację trzeba zapłacić prawie 10 tys. dol. (leczenie jedynie trastuzumabem kosztuje 4,5 tys. dol). Producent leku firma Roche sugeruje, by jeden cykl leczenia z użyciem nowego preparatu trwał 9 miesięcy, ale to zwiększa koszty leczenia do 94 tys. dol. (PAP) zbw/ ula/ Odpowiedz Link
seremine Słone posiłki stymulują produkcję związków wywołuj 06.03.13, 20:13 Słone posiłki stymulują produkcję związków wywołujących choroby autoimmunologiczne, takie jak stwardnienie rozsiane - wynika z badań opublikowanych na łamach najnowszego numeru Nature, przeprowadzone przez amerykańskich i niemieckich naukowców. Odpowiedz Link
mala200333 Ważne objawy chorobowe 07.03.13, 22:26 fitness.wp.pl/multimedia/galerie/go:1/art1011.html Odpowiedz Link
mala200333 Ten wspaniały cynk 09.03.13, 00:16 fitness.wp.pl/zdrowie/aktualnosci/art942,cynk-gdzie-go-znajdziesz.html Odpowiedz Link
dunant Młodzież w całej Azji Wschodniej ma nowe hobby - 09.03.13, 00:34 Młodzież w całej Azji Wschodniej ma nowe hobby - w restauracjach typu McDonald's urządzają "frytkowe party", na których spożywają całe kopce tych tłustych, smażonych ziemniaków. Koncepcja jest banalnie prosta - nieduża grupa nastolatków zamawia około 30 dużych paczek frytek i odchodzi od stołu dopiero wtedy, gdy całość zostanie zjedzona. Wszystko oczywiście uwiecznione iPhone'em i wrzucone na Twittera czy Facebooka - zgodnie z najnowszymi "trendami"... "Daily Mail" informuje, że pewna grupa z japońskiego miasta Okayama spożyła w ten sposób aż 60 dużych porcji frytek! Z kolei inny periodyk, "Guardian", donosi, że w Korei Południowej 12 młodych ludzi zostało wyrzuconych z McDonald's przy próbie zamówienia kolosalnej ilości frytek za 250 dolarów - właściciel widocznie nie uwierzył, że są w stanie tyle zjeść, bo na odchodnym nazwał jeszcze nastolatków "bachorami". Co ciekawe, korespondenta "GlobalPost", Geoffreya Kaina, nowy trend żywieniowy wcale nie dziwi: Tak zwane błyskawiczne przekąski Japończycy i Koreańczycy kochają już od dawna. W wielu restauracjach w Seulu jeśli możesz połknąć swoją miskę potrawy w ramach określonej liczby minut (lub nawet sekund), następną miskę możesz otrzymać za darmo. Cała akcja ma więc także podłoże ekonomiczne - im więcej zjesz, tym mniej zapłacisz, a nastolatki na całym świecie na nadmiar pieniędzy raczej nie narzekają. Z tym że takie obżarstwo potencjalnie grozi atakiem serca... Źródło: globalpost.com; Odpowiedz Link
jutta_t Re: ##########NASZE CHOROBY####Jaskra 09.03.13, 17:40 wiadomosci.onet.pl/nauka/800-tys-polakow-choruje-na-jaskre-ale-wie-o-tym-za,1,5440400,wiadomosc.html Odpowiedz Link
mala200333 Gorzka prawda o cukrze. Jest toksyczny i tak samo 11.03.13, 14:44 Gorzka prawda o cukrze. Jest toksyczny i tak samo niebezpieczny jak papierosy i alkohol - stwierdzili po latach badań amerykańscy naukowcy, którzy uznali, że poza powodowaniem coraz poważniejszych chorób, równocześnie silnie uzależnia. Miażdżyca, zawał serca i cukrzyca - od dawna obecne w rejestrze chorób cywilizacyjnych - nie są już same na liście, którą tworzą schorzenia i choroby powodowane przez cukier. Jak kokaina Udowodniono bowiem, że większość nowotworów, z nowotworem piersi na czele jest wyposażonych w tzw. receptory insuliny, które w uproszczeniu pomagają we wchłanianiu glukozy i tym samym przyczyniają się do rozrostu raka. Dlatego część środowiska lekarskiego za oceanem chce głębokich zmian w tworzeniu rekomendacji żywieniowych, by w codziennych posiłkach np. w amerykańskich szkołach było mniej cukru. Walka z wielbicielami słodyczy i ich producentami nie będzie jednak łatwa, bo cukier uaktywnia te fragmenty mózgu, które są odpowiedzialne za doznanie przyjemności. Działa więc w ten sam sposób, co kokaina i silnie uzależnia. A z nałogiem łatwo się nie walczy. Agnieszka Jarosz z Instytutu Żywienia zwraca jednak uwagę na to, że "cukier cukrowi nierówny" i powinniśmy zjadać te węglowodany, które są złożone, bo muszą one stanowić połowę naszej diety, jeżeli chcemy się prawidłowo rozwijać i odżywiać. adso//kdj/k Źródło: tvn24 Odpowiedz Link
mala200333 Re: ##########NASZE CHOROBY############ 11.03.13, 14:46 Daktyle, choć bardzo słodkie, nie powodują wzrostu poziomu cukru we krwi. Co więcej chronią przed odkładaniem się złogów cholesterolu na ściankach naczyń krwionośnych - takie wyniki badań prezentuje anglojęzyczny dziennik "Jerusalem Post". Badania przeprowadzone w ośrodku medycznym im. Majmonidesa (hebr. Rambam) i Instytucie Technologii Technion w Hajfie, najbardziej znanej wyższej uczelni technicznej Izraela, wskazują na zdrowotne korzyści ze spożywania daktyli: poprawę profilu lipidowego (cholesterolu), zapobieganie odkładania się blaszki miażdżycowej, która zwęża średnicę naczyń krwionośnych serca i tych prowadzących do mózgu. Według kierującego badaniami profesora biochemii Michaela Avirama z Technionu, wkrótce ukaże się publikacja na ten temat w naukowym piśmie "Journal of Agricultural and Food Chemistry". Zajmował się wcześniej winem i granatami Aviram od dawna zajmuje się badaniem korzyści, jakie przynosi spożywanie niektórych owoców i warzyw. Był pierwszym naukowcem, który zwrócił uwagę na dobroczynne działanie granatów, czerwonego wina (i ciemnych winogron) oraz oliwy z oliwek w zapobieganiu chorobom serca i zawałom. - Podejrzewano, że daktyle to cukrowa bomba - powiedział Aviram. - Ale badania na ludziach zdrowych wykazały, że 100 gramów daktyli dziennie przez miesiąc nie powoduje wzrostu poziomu cukru we krwi, a za to znacznie obniża poziom trójglicerydów. Minimalizują one również utlenienie się cholesterolu, które zapoczątkowuje proces osadzania się blaszki miażdżycowej – stwierdził naukowiec. aga/iga/k Źródło: PAP Odpowiedz Link
dunant Bakterie uodpornione na leki 12.03.13, 01:44 Davies nazwała nabytą odporność na antybiotyki "bombą z opóźnionym zapłonem". W ciągu dwudziestu lat nawet banalne zabiegi operacyjne mogą stać się śmiertelnie groźne, jeśli pacjenci nie będą w stanie zwalczać infekcji - uważa ekspertka. By zapobiec temu zagrożeniu, należy podjąć na całym świecie badania naukowe w poszukiwaniu nowych leków, które będą w stanie zwalczać zmutowane, odporne na antybiotyki infekcje. "Superbakterie" nie reagują na standardowe leki W ostatnich dekadach przybyło bardzo niewiele antybiotyków i w tej chwili prowadzimy już "wyścig z czasem", aby wypracować metody zwalczania "superbakterii", które nie reagują na standardowe leki - ostrzega Davies. Jedna z najlepiej znanych obecnie "superbakterii", czyli MRSA, zabija co roku w USA około 19 tys. osób, znacznie więcej niż HIV i AIDS. W ostatnich latach pojawiły się też przypadki całkowicie odpornej na antybiotyki gruźlicy, a także zakażeń "super-superbakterią", które odnotowano początkowo w Indiach, a następnie na całym świecie, od Wielkiej Brytanii do Nowej Zelandii. Środki zaradcze, które należy podjąć natychmiast - jak sugeruje Davies - to uświadomienie opinii publicznej ryzyka związanego z "superbakteriami", przepisywanie pacjentom mniejszej ilości antybiotyków i tylko wtedy, gdy jest to konieczne, oraz promowanie higieny, która pozwoli ograniczyć rozprzestrzenianie się infekcji. - Odporność mikrobów stanowi katastrofalne zagrożenie - powiedziała dziennikarzom doradczyni brytyjskiego rządu. Zwykła infekcja może wkrótce nas zabić Problem ten powinien być traktowany przez władze równie poważnie, jak zagrożenia dla bezpieczeństwa kraju, np. terroryzm czy ocieplenie klimatu - powiedziała Davies, rekomendując zarazem, by brytyjski rząd zwrócił uwagę międzynarodowej opinii publicznej na ten problem, omawiając go podczas najbliższego spotkania G8, które odbędzie się w Wielkiej Brytanii w kwietniu. - Jeśli nie zaczniemy działać już teraz, za 20 lat (...) każdy z nas będzie zagrożony śmiercią z powodu zwykłej infekcji, która okaże się odporna na antybiotyki - ostrzegła profesor Davies. Zapowiedziała też, że brytyjskie ministerstwo zdrowia opublikuje wkrótce swój plan "strategii walki z bakteriami" na najbliższe pięć lat. Zdaniem Davies powinien on posłużyć za przykład "rządom i wielkim organizacjom, jak Światowa Organizacja Zdrowia i G8, które powinny potraktować ten problem bardzo poważnie". Profesor mikrobiologii z Uniwersytetu Birmingham i dyrektor programu Antibiotic Action, Laura Paddock, pochwaliła kroki rekomendowane przez Davies. - Rośnie liczba infekcji, których właściwie nie potrafimy leczyć, i potrzebujemy teraz rozpaczliwie nowych odkryć, badań i rozwoju (nowych leków) - dodała Paddock. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: ##########NASZE CHOROBY############ 12.03.13, 22:03 Nadmierne spożycie alkoholu jest trzecią przyczyną uszczerbku na zdrowiu i życiu ludzi, mimo że blisko połowę światowej populacji dorosłych stanowią osoby, które nigdy go nie piły – informuje międzynarodowy zespół naukowców na świecie.. Jak podkreśla główny autor pracy dr Kevin Shield z Centre for Addiction and Mental Health (CAMH) w Toronto, nadużywanie alkoholu zostało powiązane dotychczas z ryzykiem ponad 200 różnych schorzeń i urazów ciała. - Zalicza się tu nie tylko tak znane konsekwencje, jak marskość wątroby czy wypadki drogowe, ale też kilka podtypów raka, w tym raka sutka - przypomina badacz. Najnowsze badane stanowi część międzynarodowego studium pt. Global Burden of Disease 2010, którego celem jest ocena występowania różnych schorzeń, urazów i czynników stanowiących zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi na świecie. Objęto nim łącznie 241 krajów i obszarów administracyjnych. Odpowiedz Link
jerzy_55 Re: ##########NASZE CHOROBY############ 12.03.13, 22:03 Autorzy badania zebrali dane na temat ilości alkoholu spożywanego w 2005 r. w poszczególnych krajach na osobę, liczbę całkowitych abstynentów oraz osób pijących aktualnie i w przeszłości, a także różnych wzorców picia. Na tej podstawie stworzyli też szacunki na rok 2010. Okazało się, że alkohol pije nieco ponad 40 proc. dorosłej populacji, a przeciętna ilość spożywana przez jednego konsumenta wynosi 17,1 litra rocznie. Blisko 46 proc. dorosłych na świecie nigdy nie piło alkoholu, a 13,6 proc. stanowią osoby, które piły go w przeszłości. Najwięcej alkoholu konsumują Europejczycy i mieszkańcy niektórych obszarów Afryki Subsaharyjskiej (tj. na południe od Sahary). Najmniejsze spożycie stwierdzono wśród populacji Afryki Północnej, Bliskiego Wschodu i Azji Południowej – obszary te zamieszkuje najwięcej osób, które nie sięgnęły po alkohol nigdy w swoim życiu. Najbardziej szkodliwy dla zdrowia sposób picia alkoholu stwierdzono u mieszkańców Europy Wschodniej oraz południowej części Afryki Subsaharyjskiej. Chodzi o tzw. picie na akord, tj. spożywanie dużych ilości alkoholu naraz, picie do wystąpienia objawów zatrucia alkoholowego, wydłużone okresy picia na akord oraz picie alkoholu głównie poza posiłkami. Mieszkańcy USA i Kanady częściej niż obywatele większości krajów Unii Europejskiej wykazują niezdrowy sposób picia. Według autorów pracy choroby i wypadki związane z nadużywaniem alkoholu stanowią duży i ciągle rosnący problem. Naukowcy wyliczyli, że w 2010 r. alkohol był odpowiedzialny za 5,5 proc. ogólnego uszczerbku na zdrowiu ludzi i pod tym względem uplasował się na trzecim miejscu - zaraz po nadciśnieniu tętniczym oraz paleniu papierosów - spośród wszystkich 67 ocenianych czynników. Badacze stwierdzili ponadto, że niemal 30 proc. alkoholu spożytego w 2005 r. pochodziło z nieoficjalnych źródeł. Był to bądź alkohol nieprzeznaczony do konsumpcji, bądź wytworzony w domu, bądź też wyprodukowany nielegalnie. W niektórych regionach tego typu alkohol stanowił ponad połowę skonsumowanej ilości. Jak ocenia współautor pracy dr Juergen Rehm z CAMH, alkohol z nieoficjalnych źródeł stanowi szczególny problem, ponieważ nie podlega on regulacjom agencji państwowych, w tym nie jest opodatkowany, co może sprzyjać zwiększonej konsumpcji. (MWL) Odpowiedz Link
jane_doe_hej Z dietami nie przesadzajmy 14.03.13, 01:12 kobieta.interia.pl/gwiazdy/news-gwiazda-glodzi-dzieci-dla-ich-dobra,nId,942422#ipad Odpowiedz Link
jane_doe_hej Praca na drugą zmianę jest zwykle lepiej płatna,.. 16.03.13, 01:55 Praca na drugą zmianę jest zwykle lepiej płatna, ale nie służy zdrowiu, zwłaszcza kobiet. Już parę lat temu naukowcy ostrzegali, że pielęgniarki, kelnerki, policjantki i inne kobiety, które systematycznie biorą nocne dyżury częściej zapadają na raka piersi. Teraz okazuje się, że także na raka jajnika. Odpowiedz Link
jane_doe_hej Re: Praca na drugą zmianę jest zwykle lepiej płat 16.03.13, 01:56 Ryzyko tego groźnego nowotworu może rosnąć nawet o 24-49 proc., przy czym najwyższe jest u kobiet po pięćdziesiątym roku życia. Tak przynajmniej wynika z raportu, jaki ukazał się w piśmie Occupational and Enviromental Medicine. Praca na nocną zmianę może się zemścić na zdrowiu już po dwóch-trzech latach, twierdzą naukowcy po przebadaniu trzech tysięcy kobiet. Przyczyną rozwoju raka jest prawdopodobnie zahamowanie produkcji melatoniny, wyjaśnia dr Parveen Bhatti z University of Washington, szef badań. To hormon, który zaczyna wytwarzać się w organizmie, kiedy zapada zmrok, przygotowując nas do snu. Poranne słońce radykalnie hamuje jego wydzielanie. Praca w nocy przy ostrym, sztucznym świetle zaburza ten naturalny proces i rozregulowuje zegar biologiczny. Następuje efekt domina – zaburzenia w wytwarzaniu melatoniny zakłócają produkcję estrogenów. To właśnie one wydają się bezpośrednim impulsem do rozwoju raka jajnika. Odpowiedz Link
seremine Re: ##########NASZE CHOROBY############ 19.03.13, 17:05 Doktor Joanna Didkowska z warszawskiego Centrum Onkologii powiedziała, że chociaż coraz więcej kobiet zapada na raka piersi, to jednak najczęstszą przyczyną zgonów pań jest rak płuca. Co roku 2 tysiące Polek umiera z powodu raka szyjki macicy, mimo że badanie cytologiczne pozwala wcześnie wykryć i wyleczyć ten nowotwór. Jedna czwarta kobiet w naszym kraju nigdy nie wykonała takiego badania. Doktor Urszula Wojciechowska dodała, że nowotwory stały się chorobą przewlekłą. Dzięki nowoczesnym metodom terapii chorzy na raka żyją coraz dłużej. Z raportu wynika, że coraz dłużej żyją osoby z rakiem gruczołu krokowego, nerki, białaczką i chłoniakami. W Polsce 360 tysięcy osób choruje na nowotwory rozpoznane w ciągu ostatnich 5 lat. Co roku około 155 tysięcy zapada na raka, a 70 tysięcy umiera z tego powodu. Odpowiedz Link
seremine Gorzki melon 19.03.13, 18:23 Sok z rosnącego w tropikach gorzkiego melona ogranicza zdolność komórek raka trzustki do pozyskiwania energii z glukozy, co prowadzi do ich śmierci - wynika z badań prowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu Colorado (USA) na myszach. Informację podaje pismo "Carcinogenesis". Trzy lata temu wykazano, że ekstrakt z przepękli ogórkowatej (Momordica charantia), zwanej gorzkim melonem, hamuje namnażanie komórek raka piersi. Wiadomo także, że zmniejsza on ryzyko cukrzycy typu 2, która często poprzedza raka trzustki. Warzywo to jest popularne w kuchni Dalekiego Wschodu. Od wieków stosuje się je w Chinach i Indiach jako środek leczniczy. Prowadzący badania dr Rajesh Agarwal postanowił sprawdzić bezpośredni wpływ soku z przepękli na komórki raka trzustki. Okazało się, że u myszy, którym go podawano, ryzyko tego nowotworu było o 60 proc. niższe. - To bardzo interesujące odkrycie. Wielu naukowców opracowuje nowe leki, które pozbawiałyby komórki nowotworowe energii, podczas gdy mamy do dyspozycji naturalnie występujący związek, który może to spowodować - podsumowuje dr Agarwal. (PAP) Odpowiedz Link
black_jotka Re: ##########NASZE CHOROBY############ 20.03.13, 20:36 Profesor Tadeusz Orłowski z Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc podkreślił, że rak płuca jest najczęstszą przyczyną zgonów nie tylko wśród mężczyzn, ale również wśród kobiet, które palą papierosy. Wbrew obiegowym opiniom także papierosy w wersji slim, są tak samo szkodliwe jak normalne. Odpowiedz Link