Dodaj do ulubionych

Marek Kondrat

11.10.13, 15:56
Zarzekał się, że do grania w filmach już nie wróci. Zamiast tego poświęcił się całkowicie nowemu biznesowi i otworzył sieć sklepów z winami, dostępnymi również w sprzedaży przez internet.
- Już nie czuję powołania do aktorstwa. Nie wrócę do kina na pewno. Rozstałem się z nim bezpowrotnie - opowiadał w Fakcie Kondrat jeszcze trzy lata temu.
Niestety, wszystko wskazuje na to, że jego interes okazał się totalną klapą. Jak donosi gazeta, z siedemnastu sklepów w ośmiu miastach został mu już tylko jeden.
Teraz okazuje się, że oprócz klapy finansowej grozi mu również... więzienie!
Obserwuj wątek
    • jutta_t Re: Marek Kondrat 11.10.13, 15:57
      Ale to nie koniec problemów byłego aktora. Kondratowi, który sprzedaje alkohol przez internet, grozi teraz nawet więzienie.
      - Należy podkreślić, iż sprzedaż napojów alkoholowych za pośrednictwem internetu jest niedopuszczalna na gruncie obecnie obowiązujących przepisów prawa. Osoba prowadząca sprzedaż internetową alkoholu popełnia przestępstwo z art. 43 ust. 1 ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, narażając się tym samym na odpowiedzialność karną – mówił Krzysztof Bąk, rzecznik prasowy Ministra Zdrowia w Super Expressie.
      • jutta_t Re: Marek Kondrat 11.10.13, 15:58
        Wszystko dlatego, że sprzedając alkohol przez internet, trudno jest zweryfikować, czy kupujący jest na pewno pełnoletni i trzeźwy.
        Jak podaje gazeta, aktorowi grozi nawet do 2 lat pozbawienia wolności, w najlepszym wypadku zaś ograniczenie wolności lub grzywna.
        Aktor na razie nie zabrał głosu w tej sprawie, choć chyba od jakiegoś już czasu podejrzewał, że jego nowy biznes okaże się niewypałem. W końcu kilka miesięcy temu wyznawał na łamach Faktu, że wcale nie przekreślił swojej kariery aktorskiej.
        - Ciągnie człowieka, nawet takiego, który się zdeklarował odskoczyć od tego zagadnienia – mówił. (se/fakt/sm/gk)
    • samanta_ewa Re: Marek Kondrat 11.10.13, 16:39
      I po co to ci Konradzie było? Po co?
      • seremine Re: Marek Kondrat 12.10.13, 22:57
        samanta_ewa napisała:

        > I po co to ci Konradzie było? Po co?

        Wróci do aktorstwa,..
    • mala200333 Re: Marek Kondrat 19.10.13, 22:02
      Nie porzucaj Marku aktorstwa.
    • mala200333 Re: Marek Kondrat 09.05.16, 19:21
      Strasznie się dziś posprzeczałem w pracy z Waldkiem. Waldek jest obrzydliwym pisiorem i w dodatku twierdzi, że jego rodzina mieszka w Warszawie od pokoleń, a dziadek walczył w powstaniu. (Zawsze tak mówi: ?w powstaniu?, jakby każdy musiał wiedzieć, w którym, a przecież tych powstań było trochę: styczniowe, lutowe, październikowe chyba.) Wielka mi rzecz. Tak naprawdę to żadne osiągnięcie. Osiągnięciem to jest awans - już nawet nie mój, bo w końcu Grójec to nie taka mała miejscowość, ale taki jak Kolegi Kewina Forysia, też zresztą Obrońcy Demokracji, który wyrwał się ze swojej zapyziałej wioski na Podlasiu i nawet przestał tam bywać, bo straszny tam ciemnogród i mówi, że nie może słuchać już tych pisowskich oszołomów.

      Ponieważ Waldek wie, że u nas w korpo prawie wszyscy są przeciwko PiS-owi, więc zwykle się nie wychyla, bo mówi, że sobie nie chce strzępić nerwów, ale dziś go coś napadło i zaczął się naśmiewać z Pana Ryszarda Petru, że niby wiedzy nie ma. Powiedziałem mu, że po prostu zazdrości Panu Ryszardowi wspaniałej kariery w finansach, a teraz w polityce i z pisowskiej zawiści się naśmiewa. Coś tam mi jeszcze próbował mówić, że z tą Świętą Konstytucją naszą Pan Ryszard namieszał, że jakiś tam sejm źle nazwał - głuchy nazwał ślepym czy jakoś tak - ale ja go już nie słuchałem, tylko na złość puściłem w telefonie na jutubie filmik z naszej demonstracji, jak akurat robiłem konferansjerkę i krzyczałem: "Kto nie skacze, ten za PiS-em", a potem "Kto z Kaczorem trzyma sztamę, temu w dupę wsadzim ramę". No wiem, może trochę odlotowe hasło, ale sam je wymyśliłem na poczekaniu, rymowało się i bardzo się na naszej demonstracji spodobało.

      Moja Mariolka jest wspaniała. Po powrocie z pracy dała mi dwie laleczki, takie z gałganków. Jedna jest obrazem Kurdupla, a druga Dudusia. Po obejrzeniu "Wiadomości" w PiS-TV wzięliśmy te laleczki i najpierw ja wbijałem szpilki w Kurdupla, a Mariolka w Dudusia, a potem się zamieniliśmy. Od razu się oboje lepiej poczuliśmy i mieliśmy w nocy wspaniały seks.

      A jutro pisowski system zachwieje się w posadach!

      Sobota

      Dziś był wspaniały dzień. Naszykowaliśmy się z Mariolką jak należy. Każde z nas miało przy sobie wszystko, co potrzeba w razie zatrzymania. Rano nie miałem wątpliwości, że zatrzymania będą, a pisowska policja będzie brutalna.

      Demonstracja, co tu dużo mówić, była mega! Radosne tłumy, młodsi, starsi - spotkałem nawet Pana Wiesława, który służył z dziaduniem w milicji jeszcze w latach pięćdziesiątych, a dzisiaj, mając na karku dziewięćdziesiątkę, przychodzi wspierać Świętą Demokrację razem z nami. Czy to nie cudowne!?

      Tłumy były nieprzebrane, urzędnicy z ratusza naszej Kochanej Pani Hani ocenili, że było 240 tysięcy, ale myślę, że to mocno zaniżone. Oni muszą tak oszczędnie oceniać, w końcu są urzędnikami, ale jak się tak rozejrzałem dookoła, to moim zdaniem milion był jak nic. Albo i dwa. Pisiory oczywiście nigdy tego nie przyznają.

      Cały czas mieliśmy się na baczności, czy nie zacznie się polewanie albo nawet strzelanie. Ta władza jest straszna, nie miałaby oporów. Irenka mówiła, że ma pewne informacje, że Maciorka już szykuje czołgi na dziś - wiecie, ta Irenka od kosmitów. No, ale z Maciorką to mogła mieć rację, to straszny człowiek, fanatyk, wariat i w ogóle. W końcu jednak nic się nie wydarzyło. Nawet trochę byłem zawiedziony, ale Mariolka stwierdziła, że pisiory się nas po prostu wystraszyły. No, ja się nie dziwię, trzy miliony na demonstracji to nie w kij dmuchał.

      Przemówień było tyle, że nawet nie zapamiętałem dokładnie, co kto mówił, ale z każdym słowem się zgadzałem. Najbardziej mnie cieszy, że za granicą zobaczą, że nie wszyscy Polacy to pisiory. Tak prywatnie to mam nadzieję, że może nam dzięki temu tego rejtingu nie obniżą, bo trochę się boję, czy nam raty kredytu za bardzo nie urosną. No, ale głównie chodzi o Demokrację i Świętą Konstytucję.

      Jedno wystąpienie mnie naprawdę poruszyło: Naszego Ukochanego Pana Prezydenta Bronisława Komorowskiego. Powtórzyć to bym go tak do końca nie umiał, ale jak go zobaczyłem, że przyszedł, a przecież takiej krzywdy doznał, że go ten uzurpator Duduś wyrzucił z pałacu, tak był szargany, tak wyzywany - a jednak przyszedł, powiedział, że chce z nami być - to mnie za gardło ścisnęło. Aż łzę uroniłem. I tak sobie myślę, że z takimi ludźmi, jak Pan Ryszard Petru nasz ulubiony, jak bardzo inteligentny Pan Przewodniczący Grzegorz Schetyna, jak nasz Wspaniały Kolega Mateusz Kijowski i przede wszystkim nasz Ukochany Przywódca Bronisław Komorowski - to my wciągniemy Kurdupla nosem. Jeszcze jedna, dwie demonstracje takie jak ta, czteromilionowe, i tak się wystraszy, że sam ucieknie.

      Łukasz Warzecha dla Wirtualnej Polski
    • black_jotka Re: Marek Kondrat 20.04.17, 20:40
      Nie on jeden...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka