znajdzie się słowo „dziecko” mój narzeczony reaguje alergicznie. Mówi, że nienawidzi dzieci, że nie chce mieć, że one niszczą tylko życie, i marzenia, że trzeba ciągle tylko pracować i pracować. Jego postawia jak myślę, wynika z jego doświadczeń w domu rodzinnym. Jego ojciec nie bardzo się nim
umknęło mi jedno zdanie które jest dość ważne. Musiał opiekować się swoją siostrą zaraz po porodzie przez 2 miesiące, bo jego mama z rozwaloną macicą leżała w szpitalu, a jego ojciec nie poczuwał się specjalnie do opieki nad córką.
ze swoim mężczyzną (nie mamy ślubu) od trzech i pół roku, mieszkamy razem od trzech lat. Od mniej więcej półtora roku bardzo pragnę mieć z nim dziecko, ale zdecydowałam się na poważne rozmowy z nim o tym, dopiero w tym roku. Jednak po ostatniej rozmowie, zrozumiałam, że on nie chyba nie chce
nie wiem co Ci poradzić... mój partner bardzo chciał dziecka, natomiast ja na początku byłam troszkę oporna ( mam już córeczkę z pierwszego małżeństwa ). Więc u nas była sytuacja odwrotna. Jednak zaszłam w ciąże ( wpadka ;)) i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa. Ja bym na Twoim miejscu
Jesteśmy małżeństwem już prawie 2 lata. Czekaliśmy z dzieckiem aż dostane umowę na stałe. A jak to się właśnie stało, to dowiedziałam się, że mój mąż odkłada posiadanie dziecka na czas nieokreślony. Jak twierdzi chce ustabilizować swoją sytuację zawodową, co może potrwać jeszcze jakieś 2-3 lata. Ma
Kobiecym sprytem :). -- Prawda ma wartość tylko dla tych, którzy są w stanie ją pojąć.
, ze chcialabym miec dzieci w przyszlosci. On zawsze twierdzil, ze tez kiedys bedzie chcial miec dzieci, tylko jeszcze nie teraz. Teraz, kiedy juz naprawde mozemy zaczac sie starac o dziecko, on ciagle twierdzi, ze jeszcze nie chce miec dzieci, ze nie czuje sie gotowy, a kiedy ja nalegam, on zarzuca mi
Nie masz prawa czuć się oszukana. On Ci nie obiecywał, że będzie chciał dziecka akuat jat skończy tyle i tyle lat. Nie narzucaj mu swojej wizji życia, tylko znajdź kogoś o podobnych poglądach jak Ty. -- _____________________________________ Nic
bo zarobic musi.... mam 34 lata i on doskonale wie ze ja chce dziecko, rozmawiamy o tym bardzo spokojnie i powaznie....prosil o czas.....ile? 3 miesiace? pol roku? ma 40 lat....jemu sie nie spieszy? ja mam stala dobrze platna prace, powiedzialam ze damy rady!!! w nie takich czasach dzieci sie
to jakies wariactwo.... chcesz z niego na sile zrobic ojca?
Witaj!!! Myślę że jest to powazna sprawa i nie powinnaś podejmować decyzji pod wpływem impulsu. Może najlepiej byście porozmawiali. Znam Panów którzy zarzekali sie ze nie lubią dzieci, jednak jak sie pojawiły to nie umieli wytrzymać z radości.Są wspaniałymi i troskliwymi tatusiami i poza
Jak w temacie - on nie chce dziecka, nigdy. A ja bardzo bardzo :( On nie widzi potrzeby, to nie to, że się czegoś boi czy coś (przynajmniej tak twierdzi), po prostu go to nie kręci. Mamy już po 32 lata i czuję, że czas mi ucieka... Wszyscy wokół rodzą dzieci, a ja nawet nie mam na to perspektyw
Może dobrze by było gdybyś zaopiekowała sie dzieckiem "znajomej", lub w jakiś inny sposób skonfrontowała męża z tym i małymi istotkami... Czy on wogóle kiedyś rozmawiał z jakimś dzieckiem? Jak sie czegoś nie doświadczy to jest to obce i niepotrzebne...Pomyśl o tym.
rozmawialismy z nim o własnym dziecku, ale on nie che o tym słyszeć, mówi, że jest za stary. Nie uważam tak i wiem, że możemy być jeszcze bardziej szczęśliwi we trójkę (lub czwórkę), ale nie wiem jak go do tego przekonać. Nie chcę też go oszukać (np. przestać brać tabletki antykoncepcyjne, którę biórę
wychowywania, można to rozciagnąć w czasie, ale jakieś granice są. Przeciez dziecko chce mieć oboje rodziców, długo, jak najdłuzej. No i zdolność poświęcania czasu w wieku 30 jest inna niż w wieku 50 lat. Spróbuj zrozumieć męża. Myślę, że swoim stanowiskiem w tej sprawie Cię nie zaskoczył. A z drugiej strony
Mam 34 lata.Mój facet nie chce miec ze mną dzieci.Ma syna z innego związku.Co mam robic? Wrobić w macierzyństwo ...nie wchodzi w grę, nie potrafiłabym. Kocham go, ciężko mi by było go zostawić. Jestem między młotem a kowadłem. Od dawna chciałabym mieć dzidziusia. Jest mi przykro kiedy
Przekonywać? Może. Tylko to jak gra w totka. Byćź może zakocha sie w tym dziecku. Oby.A jak nie? Wiesz ule znam par gdzie one chciała, on nie, więc ona go przekonała? I co? I wielkie g... Jeśli dziecko to z gościem który też tego chce.I JEST PEWIEN że chce, a nie tak na odczepnego, dla
mowil ze chce normalna rodzine ( jestesmy pare miesiecy po slubier) teraz widze ze nie chce rozmawiac na temat ewentualnego potomka alboi mowi ze ma inne sprawy na glowie i to ostatnia rzecz o jakiej mialby myslec....
kazdy związek ma jakis początek i ciąg dalszy zatem tak krótki czas to czas abycie wy nacieszyli sie soba, kochali, poznawali, uczyli. dziecko jako owoc miłości, a nie przymusu lub łapanki będzie potem a ideą związku jets własnie miłość bezinteresowna czyli facet po to by był, by moc go