lisa78
10.05.08, 21:54
Prosze, poradzcie, co mam zrobic. Jestesmy razem juz dobrych kilka lat, ale on od poczatku nie palil sie do tego, zeby zamieszkac razem, nadal oboje mieszkamy osobno, z rodzicami. Teraz w koncu niedlugo odbierzemy wlasne mieszkanie. Ja od poczatku nie ukrywalam, ze chcialabym miec rodzine, czyli, ze chcialabym miec dzieci w przyszlosci. On zawsze twierdzil, ze tez kiedys bedzie chcial miec dzieci, tylko jeszcze nie teraz. Teraz, kiedy juz naprawde mozemy zaczac sie starac o dziecko, on ciagle twierdzi, ze jeszcze nie chce miec dzieci, ze nie czuje sie gotowy, a kiedy ja nalegam, on zarzuca mi, ze go traktuje przedmiotowo, mysle tylko o sobie, ze nie mysle racjonalnie, ze na pewno, gdy juz bedziemy miec to dziecko, to on przestanie sie dla mnie liczyc itp. Czy mam prawo się czuc oszukana? Mam juz 30 lat, on 31. Co mam zrobic?