Drogie emamy,
To jest mój pierwszy post. Długo nie mogłam się zdecydować na jego
napisanie. Dotychczas (od ok. pół roku) ograniczałam się do czytania Waszych
wypowiedzi.
Nieststy nie jestem jeszcze mamą i, co najgorsze, nie bardzo wiem kiedy nią
zostanę.
Może opowiem sytuację:
Jestem ze swoim mężczyzną (nie mamy ślubu) od trzech i pół roku, mieszkamy
razem od trzech lat. Od mniej więcej półtora roku bardzo pragnę mieć z nim
dziecko, ale zdecydowałam się na poważne rozmowy z nim o tym, dopiero w tym
roku. Jednak po ostatniej rozmowie, zrozumiałam, że on nie chyba nie chce
mieć dziecka

- (muszę zaznaczyć, że jest po rozwodzie i ma dwójkę dzieci z
poprzedniego małżeństwa).
Zbył mnie swoim: "nie zastanawiałem się nad tym"
Już sama nie wiem. Przecież stać nas na dziecko, no może nie mamy dla
maleństwa osobnego pokoju, ale przecież to nie jest najważniejsze, zawsze
można sobie jakoś poradzić.
Co myślicie? Drążyć temat do znudzenia, czy odczekać parę tygodni ? Żeby
się zastanowił ??
Iwonka