Dodaj do ulubionych

On nie chce dzieci

30.07.05, 20:01
Obserwuj wątek
    • aga.joanna Re: On nie chce dzieci 30.07.05, 20:09
      Kliknelam za duzo razy i wyszlo, ze wyslalam pusty mail. Dziewczynay poradzcie
      mi prosze. Ja i moj M mamy po 30 lat. Ja marze o dzieciach tak od trzech lat, a
      on niedosc ze nie lubi dzieci to i ich nie chce miec. Jest troskliwym i
      kochajacym czlowiekiem, ale nie ojcem z powolania. Nie staralismy sie jeszcze o
      dzidzie poniewaz on zawsze tlumaczy, ze to sytuacja fin nie pozwala a to w
      planach zmiana mieszkania, a to cos jeszcze. Nie wiem jak dlugo jeszcze
      wytrzymam. Boje sie ze go opuszcze, nie pomagaja rozmowy dla niego jest jeszcze
      czas (ale nie dla mnie). A co najgorsze jakis wrozbita mu powiedzial, ze nie
      bedziemy miec dzieci- to juz mnie dobilo dokladnie. Co ja mam robic? Odejsc czy
      jeszcze probowac pertraktacji?
      • borowinka Re: On nie chce dzieci 30.07.05, 20:51
        Witaj!!!
        Myślę że jest to powazna sprawa i nie powinnaś podejmować decyzji pod wpływem
        impulsu.
        Może najlepiej byście porozmawiali.
        Znam Panów którzy zarzekali sie ze nie lubią dzieci, jednak jak sie pojawiły to
        nie umieli wytrzymać z radości.Są wspaniałymi i troskliwymi tatusiami i poza
        swoimi pociechami świata nie widzą.

        Zatem przemyśl decyzję kilkakrotnie zanim podejmiesz odpowiednia decyzję.
        Pozdrawiam
        • aga.joanna Re: On nie chce dzieci 30.07.05, 22:04
          Dzieki Borowinko za rade. Czasem mysle, ze rozmowy juz nie maja sensu, bo tak
          jakbym go prosila o uczynienie mnie matka. Zenujace! Wydaje mi sie ze podstawa
          zdrowego rodzicielstwa jest chec posiadania dzieci przez oboje partnerow. Mam
          czasem wrazenie, ze moj M jest poprostu niedojrzaly emocjonalnie, a takiego
          ojca nie chcialabym sama miec ani tez zyczyc swoim dzieciom.
      • cetka Re: On nie chce dzieci 30.07.05, 23:18
        moja kolezanka "zadreczala" prosbami meza o dziecko, ktorego on nigdy nie
        chcial, nawet przed slubem i uczciwie o tym mowil. ale wyprosila i sie zgodzil.
        teraz juz dziecko jest i on nie pobawi sie, nie przewinie. mi juz teraz jest
        przykro, jak na to patrze, a jak dziecko bedzie starsze i odczuje te niechec,
        to juz wogolesad inni faceci ponoc sie zakochuja, jak tylko zobacza dziecko, ale
        ten nie. co dziwne - jego zona ma teraz o to do niego pretensje, mimo, ze od
        poczatku wiedziala, ze on nie chce, mimo, ze zgodzil sie dla niej na dziecko, a
        bardzo nie chcial.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka