Dodaj do ulubionych

Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej :)

10.10.04, 10:42
Witam .

Trzy dni temu jadę sobie autobusem i słyszę taką oto rozmowę mamy z na oko 8 -
mio letnią córeczką :

- Mamo , a co to tak leży za siedzeniem takie w kształcie trójkątów ?
- Córeczko to są takie trójkąty ostrzegawcze które pan kierowca wystawia jak
autobus się zepsuje .

A to były klocki pod koła w kształcie trójkątów .

- Mamo , tam u pana kierowcy wisi taka karteczka ze zdjęciem co oznacza ZKM ?
- To córeczko oznacza Związek Kierowców Miejskich .

Ten skrót znają chyba wszyscy : Zakład Komunikacji Miejskiej .

Pozdrawiam .
Obserwuj wątek
    • saavage Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 10.10.04, 11:04
      I tu Cię zaskoczę: w Gdyni skrót ZKM oznacza ZARZĄD Komunikacji Miejskiej :)

      A z trójkątem - niezłe
      • kalinowski11 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 10.10.04, 11:09
        Zarząd , zakład ... bez różnicy :) Ale Związek Kierowców Miejskich ? :)
        • rezurekcja Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 01.06.05, 14:26
          co chcesz, matka wykazala sie refleksem.
          • grenzik Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 28.09.05, 14:33
            Taki "refleks" to chyba raczej brak wiedzy :D
            • Gość: mamut Widzę, ze wszyscy z Was aż tryskają mądrością. IP: *.insurance.waw.pl 31.08.07, 10:01
              To dobrze, dzięki takim ludziom jak Wy Polska będzie potęgą. Ja nie wiedziałem
              co oznacza ZKM. Ale może ja nie jestem wszyscy. A jeśli chodzi o trójkąt, to
              zapewne mama nie dostrzegła po prostu tych klocków, a jeśli dziecko pyta o
              trójkąt, to najbardziej naturalne jest skojarzenie właśnie z trójkątem
              ostrzegawczym. Ja gdy czytałem ten post, w pierwszej chwili byłem przekonany, że
              chodzi właśnie o trójąt ostrzegawczy. Jeśli chodzi o skrót, no cóż... kto zna
              wszystkie 3-literowe skróty w języku polskim? Jest ich masa, większość z nich
              nie używana praktycznie nigdy w potocznym języku, mama wykazała się refleksem.
        • bbski1 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 16.09.05, 18:39
          W BIAŁEJ PODLASKIEJ JEST MZK - MIEJSKI ZAKLAD KOMUNIKACJI
        • Gość: ??? a kalinowski bucu - tu cię wcięło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 19:15
          juz nacenzurowałeś się na forum Trójmiasto - wycinasz wszystko jak leci - a tu
          takie bzdury wipisujesz bezkarnie....
          • kalinowski11 Re: a kalinowski bucu - tu cię wcięło 06.01.06, 20:31
            Ale fajnie ... teraz już zawsze będziesz podbijać mój wątek ?

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=57&w=34421265

            Pozdrowienia ...
        • Gość: julita8888 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.ip.netia.com.pl 23.09.08, 19:38
          zarząd to zarząd np. zakładu, a zakład to zakład, więc to nie to samo :P
      • Gość: Staruszek Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.qc.sympatico.ca 26.08.06, 18:32
        i tu Cie zaskocze.....ZKM--Zurzyty Karabin Maszynowy.....jednostka wojskowa pod
        Toruniem ......:o) , juz jej chyba tez nie ma....zuzyla sie ......:o)
        • smurfi Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 05.10.08, 14:32
          noo litosci, watek zalaozony aby sie posmiac, a wy sie czepiacie zarzadow i
          zakladow, skrótów itp.
          jeszcze ta wielka obrona kobiety z autobusu.. przeciez nikt nie mowi ze jest
          glupia ani jej nie obraża, po prostu zabawnie wyszlo wiec ktos przycztoczyl i
          chwala mu za to!
    • Gość: gosik Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.legionowo.eu.org 10.10.04, 11:20
      Autobus zatrzymuje się na przeciwko misiów na warszawskiej Pradze. Misie
      właśnie zajęte sa kopulacją. Babcia do wnusi - "zobacz, jakie śliczne misiaczki
      tu są". Wnusia "Babciu, a co one robią?" "E, ten... one się tak bawią, wiesz".
      Pół autobusu w ryk ;) A potem się dziwią, że młodzież nieuświadomiona.

      Autobus 195 przejeżdża obok pomnika Zesłanych na Wschód. Dwie laski - "Ty, a co
      to takie, te krzyże?" "Ej, nie wiem, ale tu kiedyś jeździły tramwaje, to może
      dla tych poległych tramwajarzy jest?"

      Jak kiedyś remontowali Intraco kumple z Chomiczówki robili sobie jaja i głośno
      rozprawiali, co to teraz z tym budynkiem będzie. Rzucali różne wkręty, ale
      najlepszy ubaw mieli, jak kiedyś jakiś pan autorytarnym tonem jeden z nich
      komuś powtarzał.
      Najbardziej lubię jednak rozmowy dresiarskie - laski o solarce, dysce i
      tipsach :D
      • Gość: Gixera Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.04, 11:47
        Kiedys slyszalam, jak jeden koles w tramwaju na glos opowiadal jak to sie
        rozebral w centrum wawy w jakims ogrodku piwnym o 9 rano i cos tam zaspiewal,
        wcale sie nie przejmowal, ze ludzie sluchaja:-)
        • tekisk Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 10.10.04, 19:40
          Autobus , pełen był młodzieży wracającej ze szkoły .
          I słyszę głos chłopaka , który mówi , że robi szalik na drutach .
          Zdziwiłam się .
          • massom Nie zdziwiłbym się gdyby o mojego qmpla chodziło.. 12.10.04, 12:35
            jeśli to było w autobusie 522, 180 lub 167, 301, to na 100% on. Bo jak mowi ze
            na trening jedzie, to kazdy go pyta, co trenuje. A on na to ze błyskawiczne
            szydełkowanie. I ze udalo mu sie od grudnia szalik wydziergac...
          • 2paco Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 22.11.04, 00:51
            kto wie - robienie na drutach zaleca się nieraz, jak dziecko ma problemy z pisaniem - świetnie można wyćwiczyć ręce i obie półkule zresztą też.
            ja jechałem raz (w wawie) autobusem koło stacji metra Dworzec Gdański. było to wtedy, gdy otwarto ją dla pociągów, ale jeszcze nie dla ludzi (pociągi na niej zawracały). no więc jadę sobie i słyszę, jak jedna kobieta mówi do drugiej: "a ta stacja to już działa?" i w odpowiedzi usłyszała: "tak, ale ludzie nie wiedzą i z niej nie korzystają". wszyscy wokól mieli niezły ubaw :)
            4 lata temu wracałem z Inwazji Mocy z Modlina pod Wawą autobusem z masą ludzi po koncercie Texas. w pewnym momencie kolesiowi zadzwoniła komórka i odebrał z tymi słowami: "no cześc mamo", na co ktoś z tyłu na cały autobus: "Skąd wiedziałaś, że jestem w PKSie?!". kierowca nawet rył za kierownicą :)))
            • Gość: Fikander Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 22:19
              > 4 lata temu wracałem z Inwazji Mocy z Modlina pod Wawą autobusem z masą ludzi p
              > o koncercie Texas. w pewnym momencie kolesiowi zadzwoniła komórka i odebrał z t
              > ymi słowami: "no cześc mamo", na co ktoś z tyłu na cały autobus: "Skąd wiedział
              > aś, że jestem w PKSie?!". kierowca nawet rył za kierownicą :)))

              '- Cześć mamo. Tak, jestem w autobusie. Gdzie konkretnie? A koło środkowych drzwi'
            • Gość: nikodem202 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: 195.150.233.* 25.04.05, 18:52
              A czy przcę magisterską, też można dzięki temu szybciej i łatwiej napisać?? 8-))
              • Gość: yoma Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.crowley.pl 26.04.05, 15:01
                Z socjologii komunikacji?

                PS do Nikodema: dopisałam się do wiersza ;)
        • Gość: bęc Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: 195.205.3.* 07.05.05, 19:38
          w metrze Nowojorskim Na stacji Greenpoint Av wchodzi babka (około 40stki)
          Pociąg rusza gwałtownie i babka ląduje na kolanach faceta. Skonfundowana
          mówi "przepraszam myślałam że dłuzej będzie stał" buahahaha reakcja całego
          przeziału.
          • Gość: marzena Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 02:04
            Znam ten tekst jeszcze z lat 80-tych, jako "autentyk" z wrocławskiego tramwaju :)
            • Gość: magdaaaa Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.chello.pl 06.04.08, 23:38
              Ja też jako "autentyk" słyszałam historię mamuśki,która w
              zatłoczonym autobusie wpakowuje na jedyne wolne miejsce swoje dziecko
              (a dookoła staruszki,kobiety w ciąży etc.) i na ich uwagi
              odszczekuje się,że ona swoje dziecko wychowuje bezstresowo.Na to
              jeden chołopak,student chyba,wyjmuje z buzi przezutą gumę,przykleja
              babce na czoło i radośnie oświadcza,że on też był wychowywany w ten
              sposób:-D
              • Gość: mt69 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.08, 09:58
                miejsce akcji: autobus komunikacji miejskiej.
                osoby: dwóch studentów, kobieta z dzieckiem.
                student 1: dlaczego policjanci nie jedzą ogórków.
                student 2: nie wiem
                student 1: bo nie mogą włożyć głowy do słoika.
                dziecko do mamy: a nasz tata je ogórki.
                student 1: chyba z beczki.
              • Gość: mt69 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.08, 10:02
                W autobusie ciemnoskóry studen zajął miejsce siedzące. Jakaś starsza
                pani zwraca się do niego, że w naszym kraju jest taki zwyczaj, że
                sie ustępuje miejsca starszym osobom.
                Odpowiedz studenta - a w naszym kraju jest taki zwyczaj,że się takie
                stare baby zjada.
                • uccello Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 21.04.08, 13:25
                  > W autobusie ciemnoskóry studen zajął miejsce siedzące. Jakaś
                  starsza
                  > pani zwraca się do niego, że w naszym kraju jest taki zwyczaj, że
                  > sie ustępuje miejsca starszym osobom.
                  > Odpowiedz studenta - a w naszym kraju jest taki zwyczaj,że się
                  takie
                  > stare baby zjada.

                  pomyliło ci się, wątek o urban legends tuż obok, ale jednak nie tu.
          • tomek_rajecki Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 06.12.08, 00:33
            Gość portalu: bęc napisał(a):

            > w metrze Nowojorskim Na stacji Greenpoint Av wchodzi babka (około 40stki)
            > Pociąg rusza gwałtownie i babka ląduje na kolanach faceta. Skonfundowana
            > mówi "przepraszam myślałam że dłuzej będzie stał" buahahaha reakcja całego
            > przeziału.

            :)) Długo nie mogłem opanować się, ze śmiechu;)))
            • pavvka Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 13.02.09, 15:46
              tomek_rajecki napisał:

              > Gość portalu: bęc napisał(a):
              >
              > > w metrze Nowojorskim Na stacji Greenpoint Av wchodzi babka
              (około 40stki)
              >
              > > Pociąg rusza gwałtownie i babka ląduje na kolanach faceta.
              Skonfundowana
              > > mówi "przepraszam myślałam że dłuzej będzie stał" buahahaha
              reakcja całeg
              > o
              > > przeziału.
              >
              > :)) Długo nie mogłem opanować się, ze śmiechu;)))

              Ale ona to po polsku powiedziała? Bo po angielsku takiej
              dwuznaczności językowej by nie było...
              • Gość: Ola Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.09, 21:46
                W autobusie, rozmowa dwóch koleżanek (17-18 lat)

                - Co tam u Ciebie?
                - A nic, stara bida...
                - No, stara bida nie rdzewieje....

                :)
              • yabol428 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 02.03.09, 21:58
                > Ale ona to po polsku powiedziała? Bo po angielsku takiej
                > dwuznaczności językowej by nie było...

                To nie wiesz, że na Greenpoincie to sami rodowici Polacy? :D
                Podobno nawet mieszkańcy innych dzielnic NY mówią na nich: "Polish Piyacks" :D
              • Gość: Iwona Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: 62.172.214.* 17.06.09, 13:36
                Po angielsku nie ma tej dwuznacznosci akurat.
        • ruda.farbowana Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 21.08.06, 21:12
          Znajoma opowiadała mi, że kilkanaście lat temu jechała autobusem, a w pobliżu
          siedziało dwóch chłopaków, około 16 letnich. Rozmawiali dosyć głośno, zwłaszcza
          o muzyce. Jeden mówi do drugiego, że ma kasetę niezłego zespołu. Drugi
          zaciekawiony pyta, jaki to zespół jest taki fajny. Znajoma miała wtedy około 20
          lat i dobrze znała się na muzycznych klimatach i mało nie spadła z siedzenia,
          gdy okazało się, że ta fajowa grupa to: cyt. "ACE PIORUN DECE!!!"
          • ma_dre Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 13.03.08, 23:23
            eeeee, jak bylam w podstawowce to wlasnie tak sie na ten zespol dla smichu
            mowilo, ale kazdy wiedzial ze to [ejsidisi] ;-)))
            • Gość: posith Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.09, 20:18
              a u nas się mówiło EjSedesy :)

              a co do zasłyszanych, to jechały kiedyś dwie takie dziunie 16 letnie tramwajem w
              toruniu. Tramwaj zatłoczony itp.. one sobie siedzą i gdy się zrobiło niezręcznie
              (starsza pani itp) .to jedna wypaliła.
              "Płacę to wymagam i chcę siedzieć", a druga jej wtóruje "właśnie!". I babcia
              stała biedna...
        • Gość: Mrozik Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.xdsl.centertel.pl 23.01.10, 19:33
          żaden wstyd.. Dla mnie dramatem jest jak wchodzą do autobusu młode
          dziewczyny a la emo i gadają o pierdołach po śląsku!!! :/ a wiadomo
          ślązacy krzyczą a nie mówią. Dobrze, że żyjemy w czasach mp3.
          • Gość: cb Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.10, 22:06
            Gość portalu: Mrozik napisał(a):

            Dla mnie dramatem jest jak wchodzą do autobusu młode
            > dziewczyny a la emo i gadają o pierdołach po śląsku!!! :/ a
            wiadomo
            > ślązacy krzyczą a nie mówią


            Jasne, a warszawiacy ruszają uszami jak mówią. A Kaszubi nie wejdą
            do autobusu inaczej niż tylnymi drzwiami.

            A nastolatki płci męskiej a la emo jak wchodzą do autobusu to
            oglądają się tylko za laskami a la emo, które na nich w ogóle nie
            zwracają uwagi.

            Do szkoły, dziecino. "Ślązak" piszemy wielką literą. Jeśli już mamy
            coś SENSOWNEGO do napisania o Ślązakach. Zakonotuj sobie.
            • thorgal_aegirsson Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej-OT 24.01.10, 11:15
              Wiesz, ja bym jeszcze zafundował cb klapsa. Za powielanie piramidalnych bzdur.
              • Gość: cb Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej-O IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.10, 01:12
                thorgal_aegirsson napisał:

                > Wiesz, ja bym jeszcze zafundował cb klapsa. Za powielanie piramidalnych
                bzdur.

                thorgal, a ty do kogo to? o.O
                • thorgal_aegirsson Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejsk - @cb 26.01.10, 13:34

                  Gość portalu: cb napisał(a):

                  > thorgal_aegirsson napisał:
                  >
                  > > Wiesz, ja bym jeszcze zafundował cb klapsa. Za powielanie
                  piramidalnych
                  > bzdur.
                  >
                  > thorgal, a ty do kogo to? o.O

                  O w mordę, alem się zagapił wszetecznie. Pardon cb, oczywiście o
                  Mrozika mi chodziło.
      • pobik Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 22.11.04, 16:18
        no cóż. a nie bawiły się ?
      • Gość: bruseczek Zasłyszane - autentyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 10:05
        SCENA: tramwaj relacji 26, okolice mostu slasko dabrowskiego.

        OSOBY DRAMATU: dziewcze ok. 16 roku zycia i jej luby w podobnym wieku, oboje
        bambini di Praga, enturaz nieco dresiarski. Ona-chuda, zolty blond, latarniany
        makijaz. On - lysy.
        W ROGU EKRANU, CZERWONY KWADRACIK.

        ONA(gwaltownie): nie pojde już , ku**a, wiecej na ta religie. Nienawidze tego
        je**ego ksiedza i on tez mnie nienawidzi.
        ON (lekko zdziwiony): eeeeeeee, ale co się stalo?
        ONA(coraz gwaltowniej): no bo on nam dzisaj ku**a kazal robic jakies
        beznadziejne cwiczenie. Podzielil nas na pary i każdy miał wypisac wady i
        zalety tej drugiej osoby. No i ja siedzialam z Aska. Zalety to nam szybko
        poszly, gorzej z wadami.
        ON (wykazujac nadprogramowe poczucie humoru i ku mojemu zdziwieniu lekko
        ironizujac, ale może się przeslyszalam): no, che che, przeciez wy w koncu
        jestescie bez wad, nie?......
        ONA(nie lapiac ironii):WLASNIE. Ale jak mi ta Aska dopier***a z tymi wadami to
        myslalam ze ja je**e. Bo ona to mysli ze jest ku**a niewiadomo co!
        ON(już nieco poirytowany):no a jakie wady wypisala?
        ONA: no..... ze na przykład jestem wulgarna, wiesz co, bez przesady!

        KURTYNA.
        • Gość: Bruseczek Kolejna porcja inwektyw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 10:30
          Tym razem na przystanku kijowska (praga północ). Typowa żulerska rodzinka.
          Tatuś, co to go własnie z Białołeki wypuścili, lekko przepita mausia i dwoje
          niemiłośiernie umorusanych dzieciaków. Starszy dzieciak - chłopiec (na oko 4
          lata) biega dookoła rodziców i woła: kulwa, kulwa, kulwa. Ojciec gromi go
          wzrokiem i ryczy "chodź no tu, gó..arzu! " Chłopiec podbiega, ojciec nachyla
          sie do niego i rzecze: "jak się mówi? KU..! Powtórz K U R - W A!
          (sylabizuje)"Dzieciak grzecznie powtórzył.
          Wymiękłam.
          • Gość: kana Re: Kolejna porcja inwektyw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.05, 21:32
            Nie z przystanku tylko z osiedla...
            Mama woła przez okno: Malwinka do domu.
            Malwinka nie reagiuje.
            Mama: Malwinka chodź do domu.
            Malwinka lat na oko pięć: Po co?
            Mama: Malwinka chodź na torcik.
            Malwinka znudzona: Nie chcę...
            Mama: Malwinka chodź na torcik!!!
            Malwinka: Ja pie.. Twój torcik!
            Mama: Malwinka, ku.. chdź na torcik!!!!!!!!!!
        • Gość: anuszka Re: Zasłyszane - autentyk IP: *.ha3.agh.edu.pl 17.12.04, 10:36
          bomba! :-))))
          • stary.prochazka Strażnik Teksasu w spódnicy 27.12.04, 20:00
            Listopad,niedziela wieczorem autobus 162, jeden z moich ulubionych pod względem
            klimatów. Na końcu dwóch podpitych gości w wieku 40-50 głośno kłóci się o coś,
            co drugie słowo to k..., ch... albo pier...., ale jest w miarę spokojnie, ja
            siedzę w połowie autobusu i słyszę ich dokładnie.
            Na Powiślu wsiada kobieta koło 50 ubrana, dość lekko (jest -10 mrozu), widać że
            mocno sterana życiem ale ostry makijaż. Też wstawiona. Staje przede mną w
            przegubie i skubie sobie jakiś plaster na ręce.
            Przy Myśliwieckiej odwraca się, patrzy na tych dwóch gości, za chwile stawia
            kroki w ich kierunku, wreszcie podchodzi i na całe gardło:
            -Ty,k...,ch... je...by, stul k..a mordę, nie? K..., zamknij to ryło j...ne bo ci
            k... je..ne, że się ch... nie podniesiesz! Tutaj k...wa autobus jest, ch...u!
            Tutaj ludzie jadą!I stul, ci k... mówię, tą mordę pier...ną.
            podchodzi do drzwi
            -Ja teraz k..wa wychodzę, ale tu k...a spokój ma być nie? Tutaj ludzie jadą,
            spokój ma k... być w autobusie, bo ci k...ch.. j..nę!

            cytaty z pamięci ale w 90% dosłowne.
            • tygrysssska Re: Strażnik Teksasu w spódnicy 08.07.08, 21:12
              W szkolnej toalecie. Wychodzi jedna dziewczyna, dwie zostają przy umywalkach.
              1:No, co to ma k... być? K... drzwi się zamyka! Czy oni w p... domu drzwi nie mają? Żadnej kultury, k...!
              2:A może mają w domu takie firanki zamiast drzwi?
              Chwila zastanowienia.
              1:Nie, bo by im wszystko w ch... obs...
        • Gość: Marian Re: Zasłyszane - autentyk IP: 62.233.140.* 25.01.05, 23:41
          Niezłe

          Ja słyszłem taką rozmowę:

          Jadąc autobusem usiadłem w Ikarusie na siedzeniach koło przegubu, skierowanych
          przeciwnie do kierunku jazdy i słyszę jak za moimi plecami rozmawiają dwie
          dziewczyny.
          Pierwsza z nich do koleżanki: Słuchaj wczoraj byłam na filmie w kinie.
          Druga: Tak na jakim ?
          Pierwsza: Edi.
          Druga: Słyszałam że dobry ?
          (Tu trochę streszczenia idzie o tym jak było głównemu bohaterowi ciężko, że
          tyle złego go spotkało i na koniec pada podsumowanie)
          Pierwsza: No mówię ci wogóle świetny, taki przejmujący ku*wa !

          Po czymś takim nie wyrobiłem i musiałem się odwrócić by je zobaczyć i okazało
          się że to dwie małolaty w wieku 15 - 17 lat, ręce mi opadły.
          • sabinka023 Relacja studniówkowa 24.10.05, 15:36
            Miejsce akcji- autobus ,styczeń 2005
            osoby:
            B-Blondi ok 18 lat ,czestniczka Studniówki
            C:Czarna ok 18 lat , napotkana w autobusie kolezanka B
            Dialog
            B:Cze , no co ty k... ziomków nie poznajesz ?
            C:O k.. nie poznalam Cię, ale se k... blon dojeba..ś ja pier..lę
            B: No co słaby?Wyjeb..ny w kosmos jest co nie?
            C: Nie no świruję , zje..sty jest.Pasi ci ,wyglądasz jak tralala.i jeszcze
            soluxa doje... ja pier...niezła suczka teraz z ciebie
            Jak tam po Studniówce teraz miałaś w tą sobotę?
            B: Taaa... zajebiście, k... mówię ci zajebista impra , ziomki wywijały, muza
            jak naweselu- wiesz obciachowa taka ale każdy napierd..lał bo się naje...ł to
            nawet w porzo było.Moja kumpelka to aż się pod stół zrzygała tak się
            naper...liła.Mieliśmy po litra na łebka ale niektórzy walili w ch... i omijali
            kolejkę to ja to ponad litra wyjeba..m.
            C: o tipsy se jebne..ś?Ale ch.. kolor...
            B:No słaby jak ch... ale właśnie jade jakiś róż se walnąć 20 zyla zdobienie
            kosztuje to co się będę bo ten francz (french) to taki cioterski ze ja
            pier..ę.....

            wysiadłyśmy z Koleżanką na szczęscie i nie wiemy co było dalej a ten "dialog"
            to specjalnie na świeżo spisałyśmy żeby nie zapomnieć, ale miałyśmy ubaw ;-)
            • Gość: aga Re: Relacja studniówkowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 19:38
              Też byłam świadkiem rozmowy dwóch tlenionych panienek z tipsami. W pewnym
              momencie zaczęły się kłócić. Leciały chyba wszystkie możliwe wulgaryzmy. W
              pewnym momencie jedna: "Ty k...wo!". Na to druga: "Ty fryzjerko!" Pierwsza
              zamiemówiła z wrażenia i wysiadła :)
              • Gość: ccc Re: Relacja studniówkowa IP: 64.208.49.* 26.12.07, 08:46
                ale odpal:)!
          • Gość: harakiri Re: Zasłyszane - autentyk IP: *.telprojekt.pl 02.01.07, 11:40
            nie wiem - smieszne, straszne? chyba dobrze ze dziewcze obejrzalo dobry fim zamiast "Nowozencow" "real world" czy jakiegos innego g...a na mtv. A "k...a" czesto jest uzywane jako emfaza. Nie rozumiem oburzenia..?
        • elfhelm niusy z gdyni :) 04.02.05, 23:58
          stoję na przystanku, jakieś 2 minuty do autobusu, wieczór tak koło 18, chyba
          zima bo już było ciemno.
          najpierw w stronę przystanku podchodzi jakiś facet (taki żulowaty), gdzie
          spotyka jakąś kobietę, jakieś 15 metrów za nim zbliża się babcia i krzyczy
          mniej więcej - "ty zboczeńcu, świntuchu co ty robisz, wystawiasz swojego
          fallusa na zewnątrz (wynikało, że facet po prostu na dworze sikał - e.), a
          jakby jakaś matka z dzieckiem szła i musiała to widzieć...".
          facet nie reagował, natomiast jego żona czy znajoma co chwilę do babci z
          tekstem "zamknij się starucho". nadjechał autobus, do którego wsiadł i facet i
          babcia, która z drugiego końca autobusu kontynuowała monolog - a towarzyszka
          żula dzielnie jej odpowiadała. na szczęście babcia po 5 minutach wysiadła :)
          • elfhelm krzyżówki 05.02.05, 00:12
            lubię też jak ludzie rozwiązują krzyżówki:
            hasło "wszystko płynie"
            odpowiedź "panta REA" :)
            • emi_pierwsza Re: krzyżówki 22.04.05, 15:35
              a mój brat kiedys na hasło w krzyżówce-koń ze skrzydłami wpisał-pony (choc
              kratka wolna została-ale uznał ze to błąd w druku)
              • Gość: WaterProof Re: krzyżówki IP: *.icpnet.pl 09.04.10, 16:23
                Moja koleżanka z dzieciństwa na hasło "przodek słonia" wpisała "trąba". Cała
                rodzina miała niezły ubaw!
            • ren.ka Re: krzyżówki 22.12.06, 13:01
              Heeheeheh!!!! Kzyrzufki to miszczostfwo jest! Razu pewnego, grzecznie sidzę w
              poczekalni( stomatolog brrr)a razem ze mną młoda para ( wiekiem, nie statusem);
              rozmowa na krzyzówką:
              -ty, a takie hasło "na patelni" na 6 liter ?
              -k..a ,no może "tłuszcz"
              -ale na 6 liter ci mówie k..a
              -no to wpisz przecie tak...
              No i cos tam młodzi naskrobali, ja potem z ciekawości zagladam cóż to oni
              wymyslili z ta patelnia ( domyslając sie , ze o teflon chodziło) a tam "
              Tuszcz"..na 6 liter ma byc to jest a 6 liter!
              • Gość: Daga w autobusie IP: *.r.kbt.pl 25.12.06, 18:39
                To było dawno jeszcze w czasach kiedy bilety kasowane były poprzez kasowniki
                dziurkujące. Jechałam do domu ze szkoły i pijany mężczyzna próbował skasowac
                bilet poprzez włożenie go do kasownika. W zwiazku z tym, że bujało autobusem i
                nim przy okazji proces ten trwał ze trzy przystanki. Bardzo uważnie przygladała
                mu się kobieta siedząca tuż przy kasowniku. Autobus sktecił i zatrzymał sie na
                przystanku, mężczyzna nadal celował a przygldająca mu się kobieta nie
                wytrzymała i wykrzyknęła " no niech pan wsadza póki stoi". Ludzie w autobusie
                rykneli smiechem a ona na nastepnym przystanku wysiadła
                • Gość: gad Re: w autobusie IP: 212.160.172.* 28.12.06, 11:49
                  no niezłe ...
                • Gość: michał Re: w autobusie IP: 195.42.249.* 17.03.09, 10:35
                  do autobusu polecam krzyżówki na telefon
                • Gość: Ulm Re: w autobusie IP: 195.205.195.* 26.03.10, 14:00
                  to nie było w autobusie, ale.. kiedyś pracowałam w GUS i w ankiecie
                  ze spisu rolnego, było pytanie na temat zapładniania macior. Pytanie
                  dotyczyło tego, czy przyprowadzaja knura czy maciory sa zapładniane
                  sztucznie. Ja, świeżo upieczona synowa rolnika i hodowcy mówię: mój
                  teść sam zapładnia swoje maciory
            • Gość: Castorp Re: krzyżówki IP: 192.193.245.* 20.02.08, 16:42
              Ja kiedyś widziałem jak dziewczyna zgadła hasło: Odgłos węża (3
              litery, pierwsza "S").
              Wpisała: SSS
          • Gość: ania Re: niusy z gdyni :)-elfhelm IP: 80.50.40.* 04.03.05, 18:41
            Jechałam dokładnie tym samym autobusem co ty ;-)) Niezłe przedstawienie.
            • Gość: asia Re: niusy z gdyni :)-elfhelm IP: *.rzepicha.ds.polsl.pl 27.04.07, 20:14
              Moja siostra jechała kiedyś po jakichś feriach PKSem do Lublina, dużo ludzi (bo
              autobus miał kurs z Zakopanego bodajże), wszytskie miejsca siedzące zajęte.
              Autobus zatrzymuje się w jednym mieście na dworcu, wchodzi kobitka w średnim
              wieku, widzi, że nie ma wolnych siedzeń i pyta kierowcę:
              "dzień dobry, czy weźmie mnie pan na stojąco?"

              reakcji kierowcy i podróżnych nie muszę chyba opisywac:]
        • Gość: asd Re: Zasłyszane - autentyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 17:21
          naprawde piekna, mocna rzecz :D
      • Gość: siedemgrzechow Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.net-serwis.pl 19.03.05, 11:21
        wyglada, ze warszawskie misie sa homo, bo wziazku z tym ze zbyt intensywnie sie
        rozmnazaly od kilku lat nie wypuszcza sie samic i samcow razem...:)
        • Gość: :D Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 11:37
          :DDDDDDDDDDD
    • Gość: Michał M. Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 12.10.04, 11:09
      Łódź, autobus linii 96. Rozmowa dwóch licealistów, średnio chyba rozgarniętych:
      - Wiesz, kiedyś w tym autobusie odwróciłem tablicę z numerem do góry nogami.
      Ludzie myśleli, że to autobus 69 i głupieli na przystankach.
      - Hahaha! Ale musiałeś mieć ubaw!
      • zwierz.alpuhary Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 12.10.04, 12:04
        Warszawa, autobus 116, przy placu na Rozdrożu. Grudzień albo luty. Jadę z
        kumplem, ścisk taki ze nie ma gdzie szpilki wsadzić, nawet niczego się nie
        trzymamy, taki tłok. Nagle kumpel pokazuje na przycisk do otwierania drzwi i
        mówi głośno:
        -A ostatnio to miałem taki pomysł żeby nacisnąć ten przycisk i żeby drzwi się
        otworzyły i żeby trochę ludzi wyleciało z autobusu, żeby luźniej było.
        Myślałem że mnie krew zaleje albo że nas zaraz zlinczują:)
        • 2paco Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 22.11.04, 00:54
          to wprawdzie nie tekst, ale zachowania ludzi z autobusu - od czasu gdy w zimę trzeba sobie nacisnąć przycisk, żeby drzwi się otworzyły, to ludzie nieraz głupieją. owszem, sam czasem zapomnę, ale po chwili sie orientuję jak większość ludzi i szukam przycisku. niektórzy za to zaczynają biegać po całym wagonie w kierunku otwartych drzwi, i jeszcze do tego psioczą na kierowcę albo motorniczego, że cham jakiś ;)
      • Gość: zzyxxyzzy Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 03.12.04, 11:53
        Rzeczywiście musiał być mało rozgarnięty, bo odwróceniu 96 do góry nogami
        mamy... 96! Chyba że odwrócił tabliczkę drugą stroną i pokazał "Zjazd do Bazy"
        A w Kielcach na autobusach z elektronicznym wyświetlaczem, gdy ten zjeżdża już
        do bazy pokazuje się napis "DOBRANOC" ;-)
        • Gość: lea Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.ds.ae.katowice.pl 27.05.05, 19:59
          w Katowicach jeszcze lepiej, bo GAME OVER :)
          • Gość: frizzz Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.07, 09:51
            a w Toruniu byl chyba jakis konkurs i wyswietlali w autobusach nalepsze hasla
            reklamowe..np. "wsiadam tu wsiadam tam bo sieciowy bilet mam" albo "bilet
            miesieczny niezwykle poreczny" albo "kupujac sieciowke oszczedzasz czas i
            gotowke" :D ja plakalam ze smiechu. normalnie jak z "Misia" :)
          • lancer7 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 04.04.08, 20:07
            W Katowicach bywało też że na wyświetlaczach wypisywali SEKS LINIA albo JADA DO
            DOM :))
        • Gość: Gienka Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.master.pl / *.master.pl 20.07.05, 17:42
          a w głogowie jakiś dowcipny kierowca zamist dobranoc napisał "czas na
          sex" :D:D:D
      • Gość: bystry Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 17:22
        Ale przecież 96 odwrócone do góry nogami to też 96...
        • Gość: Micha M. Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 18.02.05, 23:11
          To się nazywa być niezmienniczym na symetrię środkową.

          A dachująca karetka pogotowia to 666. Teraz wiadomo czemu wozili pavulon,
          dzieci szatana :)
        • Gość: gohanka Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 27.05.05, 22:47
          faktycznie bystry :]
        • Gość: diana mehehe Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.e / *.e-cho.com.pl 04.09.05, 22:04
          teraz i wy popisaliscie sie inteligenja kawalow sie nie tlumaczy choc moze to
          nie jest kawal ale hmm cos w tym stylu pozdrawiam pamietajcie kazdy ma swoj
          rozum i jak zartu nie zrozumie to jego strata pozdrawiam
      • laurra Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 22.01.05, 14:08
        <hahaahamoge to jest dobre:P
    • Gość: Pedagong Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 12:20
      kalinowski11 napisał:

      > Witam .
      >
      > Trzy dni temu jadę sobie autobusem i słyszę taką oto rozmowę mamy z na oko 8 -
      > mio letnią córeczką :
      [...]
      Taaa... "Dobry" zwyczaj odpowiadania dzieciom byle czego na ich pytania jest
      niestety bardzo rozpowszechniony. Na dzielenie się z dzieckiem własną głupotą
      przez rodzica rady nie ma.
      Ja osobiście przepadam za sytuacjami (na szczęście ostatnio mi się nie zdarza,
      może ten zwyczaj wygasł), kiedy jadę np. autobusem a obok mnie jedzie matka z
      dzieckiem. I żeby uspokoić to dziecko mówi mu, pokazując na mnie "- Jak nie
      będziesz grzeczny, to cię ten pan zabierze."
      • massom Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 12.10.04, 12:38
        przypomniało mi sie, jak jakis czsa po wejsciu do kin Quo Vadis jada mlodzi
        gniewni tramwajem - jeden uchyla lufcik dachowy, drugi na to - mój Ursusie, a
        otwierający na to - czemu nazywasz mnie traktorem?
      • Gość: Michał M. Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 12.10.04, 13:04
        Krótka piłka, odpowiada się wtedy:

        "A na co mi takie niegrzeczne dziecko?!"

        (btw: czy tak strasznie wyglądasz, że Tobą dzieci straszą ? ;-)
        • pobik Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 22.11.04, 16:26
          a ja bym krzyknął AAAAA, wyciągając łapczywie ręce i robiąc grymas na twarzy :))
          • Gość: Xtrania Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.chello.pl 06.01.06, 20:50
            HAHAHAHAHA :D Chciałabym to zobaczyć
      • Gość: Pasażer Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.despolnet.pl 12.10.04, 13:27
        Miałem kiedyś taką sytuację... a najlepsze było to że dzieciak się mnie
        rozpaczliwie uczepił i jak mamusia zarządziła wysiadanie to zaciekle
        protestował :-/
        • 2paco Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 22.11.04, 00:57
          do mnie już dwa razy w autobusie (w kilku innych miejscach też zresztą) małe dzieci mówiły tato i z łapkami do mnie, żeby na ręce wziąć :D
          siostra miała fajną sytuację - siedziała w tramwaju i przed nią na rekach mamy był 3letni chłopczyk (siostra jest po liceum opiekunek dziecięcych, więc umie określić wiek, a tu jest to akurat istotne). no więc jedzie tak sobie i chłopczyk cały czas na nią łypie oczkami. po kilku minutach przechyla się do tyłu, w stronę mojej siostry, i mówi zawstydzony: "Podobasz mi się!!!" i myk! w objęcia mamy:D cały wagon podobno prawie sikał z wrażenia :)
      • Gość: packa Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.06, 21:44
        mój Tata znalazł sie kiedyś w podobnej sytuacji.
        Usmiechnął się złowieszczo i powiedział: "oo ja bardzo lubię dzieci! Takie
        przysmażone, z cebulką"
        podobno efekt był piorunujący, dziecko zamilkło i stało bez ruchu przez
        najbliższe kilkanaście minut.
      • Gość: frizzz Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.07, 09:57
        no..kiedys jakas babka powiedziala tak o mojej Mamie..wlasnie "badz grzeczna bo
        Ci ta pani zabierze" a moja Mama na to ze stoickim spokojem: "a ja jej wcale
        nie chce".. :)
      • Gość: magda Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.08, 15:21
        najlepiej na tekst o panu zabierającym dziecko odpowiedział jeden
        mało ineteresujaco wyglądający gość -" dziecko to może nie , ale
        panią to bym zabrał " . Kobita mało nóg nie pogubiła :)
    • Gość: wcaleniepink Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.10.04, 13:05
      W tramwaju nr 4 we Wrocławiu pełnym kibiców (nie wiem co to był za mecz wtedy),
      rzucających wulgaryzmy w ich stylu, jedna kobieta niezrażona tłumaczyła drugiej
      na cały głos przez komórkę jak się przyrządza opieńki. Aż miło było tej
      kakafonii posłuchać...
      • 2paco Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 22.11.04, 00:59
        przejeżdżałem raz koło stadionu polonii warszawa wieczorem, gdy był mecz przy jupiterach. mocne dziadostwo i jeden koles do swojego kumpla za mną - jakbyś sobie taki w pokoju postawił, to bys miał kurdę rentgena! :)))
        • Gość: LS Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: 195.85.249.* 01.03.05, 12:43
          He, no to ja widziałem innego neandertala. Los dresos klasikos naturalnie. Tramwaj 18 staje przy stadionie, i z taśmy leci "przystanek KKS Polonia". Na to los dresos w ryk: Leeeeegiaaaaaaaa, Legia Waaaaarszaaaawaaaaa.

          Najgorsze jest to że był trzeźwy i do tego sam...
          • Gość: yoma Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.crowley.pl 01.03.05, 16:08
            dwóch dresów w autobusie, a kierowca jakoś nerwowo jechał i szarpał co chwila.
            Dres do dresa:

            CO ON, OCH...JAŁ??? MNIE STRESUJE, DEBIL JEDEN???

            Powiedzenie zrobiło potem furorę u mnie w pracy w odniesieniu do szefa.
          • frred Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 02.03.05, 09:59
            W zasadzie nie znam hiszpańskiego, ale "los" to chyba liczba mnoga, skoro był
            jeden, to chyba powinno być "el dreso" (ale bym się śmiał, gdyby po hiszpańsku
            znaczyło to coś normalnego:)

            Iberyści proszeni o konsultacje.
            • Gość: nighthrill Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.elsat.net.pl 16.11.05, 12:38
              Tak, powinno być "el dreso" ."los" stawia się przed rzeczownikami rodzaju
              męskiego w liczbie mnogiej.
              Słowo "dreso" zresztą w języku hiszpańskim nie istnieje:)
              Ale są inne ciekawe, np. "droga" to narkotyk...

              Podrawiam:)
          • supermirafiori Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 20.07.06, 23:18
            heheh dobre...
    • papryczka_ag Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 12.10.04, 13:31
      Ostatnio jechałam autobusem i siedziało w pobliżu dwóch młodzieńców w jaskrawym
      ortalionie. Na przystanku wsiadła starsza pani. Jeden tak patrzy na nią,
      patrzy... W końcu wstał żeby ustąpić jej miejsca. Babcia odmówiła, mówiąc, że
      wysiada na następnym przystanku.
      Chłopak usiadł z powrotem, a drugi pyta go co mu odbiło. A tamten na cały
      głos " A bo potem k*** pie**** że ja taki ch*** niekulturalny jestem!"
      Odpadłam. Reszta ludzi też.
      • 2paco Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 22.11.04, 01:00
        ja teraz też odpadłem :)))))))
      • ramm.stein Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 22.11.04, 09:55
        Papryczka, oddaj mi sygnaturkę! :))))))))))
      • Gość: bonzo Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.tcz.pl / *.tcz.pl 30.11.04, 21:17
        Ja akurat rozumiem tego gościa. Parę dni temu jechałem zatłoczonym
        autobusem, w którym drzwi otwierające się na przystanku (niestety większość
        drzwi w autobusach wsuwa się do środka) przytrzasnęła młodemu chłopakowi (około
        18-20 lat) plecak. Oczywiście babunie musiały skomentować: "nie ma gdzie ta
        młodzież stawać". Wywodzik oczywiście trzeba było skończyć stwierdzeniem "że
        młodzież dziś niekulturalna i nie ustępuje miejsca starszym" Cholera,
        rozejrzałem się po autobusie i nie zauważyłem nikogo siedzącego poniżej 30-tki.
        Stać nie możemy, siedzieć też nie, to co? Latać? Ciekawe czy te baby kiedyś
        komukolwiek ustąpiły miejsca?
        Także może ogólnie sytuacja Twojego "kolesia" była śmieszna, a zachowanie jego
        nie do końca pełne kultury, ale przynajmniej się starał.
        • zen-on Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 18.03.05, 00:22
          W temacie babciów:
          Zawsze mnie zadziwiała jedna rzecz:
          Idzie tak babcia, o kuli, z siateczką pełną zakupów, z torebką.
          Jakoś dotreptuje do autobusu/tramwaju. Wspina się po schodach.
          Zauważa wolne miejsce. Zaczyna więc w jego kierunku człapać,
          z tą laseczką w jednej dłoni, siatą z zakupami w drugiej dłoni,
          z torebkę na ramieniu. Wtem babcia zauważa kogos w pobliżu wolnego
          miejsca. Kula po łapę, start do biegu godny olimpijskiego sprintera,
          rozpycha się z siłą amerykańskiego futbolisty i biegnie do fotela,
          rzucając jednocześnie torebką na miejsce. Poczym siada, rozgląda
          się i wstaje, bo to już jej przystanek wysiadkowy...
          • quentinity Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 27.04.05, 12:58
            to proste i bylo poruszane w innym watku - jest o oczywisty błąd Matrixa -
            algorytm zwany potocznie babcią źle reaguje na widok wolnego miejsca...
          • Gość: młoda Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.05, 18:26
            takie babcie i dziadki zawsze jak trzeba do autobusu czy pociągu wejsc to
            pchają się strasznie popychając przy tym innych ludzi. Kiedys już przez takich
            starszych szajbniętych dziewczyna pod pociągiem sie prawe znalazła. Ja nie
            ustępuję miejsca od tej pory:P
            • Gość: d Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.08.05, 22:09
              i czym sie szczycisz, prostaczko?
              Kiedys Twoja babcia alo matka bedą stac o bolacych nogach z torba zakupow,
              ledwo beda utrzymywac rownowage w tramwaju, a jakas smarkula bedzie sobie
              siedziec, a potem przyjdzie na forum i sie pochwali, ze nie ustapila nikomu
              miejsca.
              Ales ty pusta.
              • Gość: :| Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: 193.0.122.* 08.09.05, 12:14
                musisz jeszcze wziąc poprawkę na to, że młoda osoba może się czasem gorzej czuć
                od starej. Ja zwykle ustępuję, ale zdarzyła się sytuacja gdy miałam okres, było
                mi słabo, chciało mi się rzygać, a starsza babka stała nade mną i mnie
                szturchała. Buty miała na wysokim obcasie. Skoro ma siłę na nich chodzic, to ma
                tez siłę stac, takie jest moje zdanie. Oczywiscie pol autobusu by mnie wtedy
                zlinczowalo.
                • Gość: 700MB Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 13:16
                  a mnie nic nie obchodzi i nikomu nie ustępuję, o!
                  • Gość: mumu Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 13:26
                    A propo ustępowania miejsca:

                    Miejsce: Autobus nieznanej linii
                    Osoby: dwóch łysoli i babcia z laseczką :P

                    Akcja : Wieczorny kurs autobusu nieznanej linii, babcia z laseczką zajmuje jedno siedzenie. (Wszystkie inne są zajęte). W pewnym momencie do busiku wtacza się dwóch łysoli, zmęczonych życiem i mających ochotę sobie usiąść. A jak już napisałam, wszystko zajęte i to przez starszych ludzi...

                    Łysol1 : (Stojąc nad głową starszej pani z laseczką) Kur**, że to jeszcze nikt nie wynalazł takiego proszku, że jak sie posypie to wszystkie staruchy od razu znikają

                    Babcia z laseczką : Nie martw się, jak już będziesz w moim wieku, to ktoś na pewno taki wymyśli :P

                    Podobne historie na: pasazer.blog.pl/
                    • Gość: mumu Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 14:00
                      A teraz moje historia, dośc egzotyczna w porównaniu do powyższych:

                      Kwiecień 2003. 2:00 w nocy. Jadę ze swoją Małą na Ursynów nocym 607. Przy metrze Wilanowska wsiada 2 typów ok. 25 lat (T1) i (T2) z dużą torbą na ramię. Za nimi szybko wskakuje trochę młodszy, jak się za chwilę okaże przez nich Okradziony (O) z pieniędzy i telefonu. O próbował prosić T1 i T2 o zwrot jego mienia, ale nieugięci T1 i T2 skierowali swe kroki na koniec Ikarusa, a O w stronę kierowcy, którego zaraz poinformował, żeby wezwał policję, co słyszał cały autobus. Kierowca zwolnił i nie zatrzymywał się na żadnym przystanku, dodatkowo samowolnie zmienił trasę, jadąc Wałbrzyską skręcił w Dominikańską, w lewo w Wilanowską i znowu w lewo w Puławską. T1 i T2 nie lada zaczęli się zastanawiać co tu począć. Autobus zbliżał się do skrzyżowania Puławskiej z Wałbrzyską i Al. Lotników, gdy nagle wszyscy usłyszeli syrenę. T1 i T2 w popłochu otworzyli małe ikarusowskie okno na poziomie swoich głów, a następnie wyrzucili przez nie torbę, a potem sami opuścili pojazd z wysokości 2m. Kierowca widząc ich w lufciku zatrzymał autobus na środku skrzyżowania, ale oni byli szybsi i juz zdązyli wyskoczyć, przeturlać się po asfalcie (jakimś cudem nic ich nie przejechało) i uciec między bloki . Kierowca więc wyjął wielką pałę z pod siedzenia, otworzył drzwi i ruszył w pogoń rzucając w eter mięso różnych gatunków, zostawiając jednocześnie autobus stojący w poprzek Puławskiej. Po 3 minutach wrócił, zziajany i bez efektu.
                      Co najsmutniejsze dzwięk syreny nie pochodził z wozu policyjnego, a z wozu straży pożarnej, która przecięła Puławską na tym skrzyżowaniu. Policja zjawiła się dopiero 2 minuty po bohaterskiej pogoni Kierowcy i zaprosiła O na przejażdżkę między pobliskimi blokami.

                      Kierowca nie wahał się ani chwili by ich złapać. To się nazywa obywatelska postawa!!! :)
                    • makosia_69 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 21.12.05, 16:32
                      ALLELUJA, BRAWO DLA TEJ PANI:-)))))))))))
                    • Gość: mimka Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.range86-135.btcentralplus.com 27.03.07, 16:19
                      A u mnie bylo tak:
                      Wieczór.
                      W tramwaju ja i dwóch dresów. Poza tym pusto,
                      Wsiada babcia. Rozglada sie. Staje nad dresem i czeka.
                      Po chwili "A móglby mi pan ustapic miejsca?"
                      Gosc lekko zdziwiony rozglada sie dookola.
                      "Ale dlaczego pani sobie nie usiadzie obok?"
                      "Bo ja mam chore nerki a pan tu juz wygrzal."
                      :D
              • Gość: nanking Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.elblag.dialog.net.pl 16.02.06, 22:28
                Ja ma na to sposób. Nigdy nie siadam. Chyba, że jest pusciutko.
                • kaya7 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 18.02.06, 23:17
                  odświeżam wątek :-)
              • ufo54 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 16.04.06, 16:50
                Trzeba przyznać, że te babcie są straszne. Dopada taka biegiem do wolnego
                miejsca siada a potem podaje bilet do skasowania. Już kiedyś odmówiłem.
                Ale nie tylko babcie. O ile zdarza się, że mężczyzna przytrzyma kobiecie z
                jedną torbą drzwi lub je otworzy o tyle kobieta nie zrobi tego wobec faceta,
                który ma zajęte obie ręce. Kilka dni temu chciała mnie przejechać wózkiem z
                dzieckiem małolata w miejscu gdzie było wąskie przejście. Ona musi jechać
                środkiem a jam spadać pod ścianę bo księżniczka uprzywilejowana jest. Z wózkiem
                to jak na sygnale. Kiedy idziej nie ustąpiła mi na milimetr bo oczekiwała, że
                idzie środkiem a ja muszę ustąpić. Dostała łokciem w bok. Usłyszalem: cham!
                • Gość: mamuśka Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.blue-net.com.pl 06.02.07, 20:34
                  poczekaj aż ty będzie musiał się przedzierać ze swoim dzieckiem w wózku po
                  wąskich przejściach itp albo ktoś tak potraktuje twoja żonę, matkę twojego dziecka

                  za łokieć w boku dostałbyś ode mnie porządną wiąchę :/
                • Gość: fgg Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.07, 00:38
                  troche z innej bajki ale na temat. Na gwiazdy z wozkiem czy bez jest rada. Ida
                  sobie ostatnio takie dwie po sciezce rowerowej.Jade mysle ustapia. i slysze:
                  jeszcze moze k. srodkiem przejedziesz? No to przejechalem:-) siniaki na rekach
                  gwarantowane !
                • Gość: iza Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: 62.172.214.* 17.06.09, 16:26
                  Mila dziewczyna, cham to delikatnie powiedziane, mam nadzieje, ze
                  ktos tak przywali tobie kiedys.I
              • Gość: lula Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.02.08, 15:29
                Wiesz, zawsze można POPROSIĆ o ustąpienie miejsca. Ale poprosić nie oznacza stać
                nad kimś posapując i stękając. Ludzie cywilizowani komunikuja sie za pomocą
                słów, a nie porykiwań.
                Ja zawsze ustępuję jak mnie ktoś poprosi. Jak nie prosi to nie ustępuję, bo nie
                jestem telepatką i nie wiem czy potrzebuje usiąść czy nie.
            • arti260 :) 19.02.06, 13:11
              "* Babcie akrobatki - widząc wolne krzesło po drugiej stronie autobusu w cudowny
              sposób odzyskują mobilność, wrzucają laskę pod pachę i biegną do krzesła, co sił
              w nogach.

              * Borostwory - ogromne babcie w futrzanych płaszczach zajmujące z reguły 1,5 - 2
              miejsc siedzących.

              * Babcie wilki - atakują wataha, ich szczekanie rozlega się na cały autobus i
              wygryzają każdego z ich siedzeń.

              * Babcie lokomotywy - jak siedzisz w autobusie, staja nad Tobą i zaczynają
              sapać. Niektóre sapią tak intensywnie, ze czujesz, co jadła kilka godzin temu...

              * Babcie ankieterki - na kilka przystanków przed ich docelowym przepytują ludzi,
              kto kiedy wysiada i starają się odpowiednio ustawić wszystkich przejściu.

              * Babcia "Last Minute": nie wstanie przed swoim przystankiem, ale siedzi twardo
              do samego końca i podrywa dupsko i przebija się do wyjścia jak kula armatnia
              dopiero wtedy, gdy ludzie zaczynają (na jej przystanku) wsiadać do transportera.

              * Babcia "Predator": najbardziej obrzydliwy, wredny typ. Pokonuje nieraz spore
              dystanse do przystanku, ale już w busie czy tramwaju nie jest w stanie przejść
              tych 6 metrów do wolnego miejsca, tylko staje nad kimś młodszym i terroryzuje go.

              * Babcie - siatomioty: Wsiada sobie taka jedna do autobusu (ew.
              tramwaju), czujnym zwinnym okiem namierzając pozycję wolnego krzesła oraz
              najbliższego kasownika. Po przekalkulowaniu i zrobieniu symulacji (chodzi o
              trójwymiarową symulację ruchu współpasażerów w najbliższych 10 sekundach
              nałożoną na plan przestrzenny krzesło-kasownik-własna pozycja) rzuca siatą w
              stronę wolnego krzesła a sama kasuje bilet. Po czym z godnością zdejmuje siaty z
              siedzenia, żeby rozgościć się na wcześniej zarezerwowanym miejscu."

              To jest cytat z pewnego forum lokalnego,ale pasuje tez tutaj.
              • xxx131 Re: :) 19.02.06, 14:15

                "* Babcie łowcy krzeseł - gdy autobus się zatrzyma i otworzy drzwi, ty nawet nie zdążysz sobie tego uświadomić, a ona już siedzi."

                site: mentalna.mblog.pl/156241,komentarze.html
              • ghemar Re: :) 26.02.06, 14:53
                "* Babcie - siatomioty: Wsiada sobie taka jedna do autobusu (ew.
                tramwaju), czujnym zwinnym okiem namierzając pozycję wolnego krzesła oraz
                najbliższego kasownika. Po przekalkulowaniu i zrobieniu symulacji (chodzi o
                trójwymiarową symulację ruchu współpasażerów w najbliższych 10 sekundach
                nałożoną na plan przestrzenny krzesło-kasownik-własna pozycja) rzuca siatą w
                stronę wolnego krzesła a sama kasuje bilet. Po czym z godnością zdejmuje siaty z
                siedzenia, żeby rozgościć się na wcześniej zarezerwowanym miejscu."

                TEKST DZIESIECIOLECIA! Wymieklem!! :D
              • Gość: malysz Re: :) IP: *.acn.waw.pl 18.03.07, 23:10
                jest jeszcze gatunek niecierpliwych (najczęściej połączony z borostworem) -
                autobus zatrzymuje sie na przystanku, ledwo drzwi sie otwierają, a na stopie
                osoby znajdującej się najbliżej ląduje z całkiem niezłym impetem laska, zaraz
                potem reszta borostwora. w tym momencie o wysiadaniu mowy nie ma, bo sie przez
                drzwi nie przeciśniesz. a spróbuj się tylko nie przemieścić i nie ułatwić
                przejścia.... jakikolwiek komentarz od osoby nadepniętej kończy się prawie
                zawsze śmiercią poprzez zaględzenie....
          • Gość: Xtrania Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.chello.pl 06.01.06, 20:57
            Dokładnie tak jest, babcie pchają sie do tych siedzeń jakby od tego zależało ich
            życie...A najbardziej mnie wkurza jak ustępuje takiej miejsca a ona siada z
            władczą miną, nie oglądając się na mnie (jedna babcia tak sie spieszyła, żeby
            usia ść, że przysiadła mi na torebce). No i oczywiście z reguły nie raczą nawet
            podziękować.
            • ufo54 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 16.04.06, 17:40
              > No i oczywiście z reguły nie raczą nawet podziękować.
              -------------------
              I słusznie. Za co ma dziękować? A co łaskę robisz, to tylko twój zas....y
              obowiązek.
              Podejrzewam, że te babcie za młodu były tymi chamrami, które nigdy starszym nie
              ustępowały. Za młodu cham to i na starość cham.
              To trochę tak jak z rozumem. Myślimy, że ktoś stary musi być mądry
              doświadczeniem lat. A to nieprawda. Za młodu był głupi to i na starość nie
              zmądrzeje. Wiem coś o tym bo kiedyś teściową miałem.
          • Gość: markizka Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.range217-43.btcentralplus.com 29.09.06, 23:02
            Jeszcze o babciach i dziadkach,
            moj b. facet dojezdzal do innej miejscowosci na uniwerek. a ze mial dosc
            daleko, musial brac autobus ok 6 rano. opowiadal mi kiedys rozbawiony, jak
            wlasnie owe babcie i dziadkowie zawsze rano (ba, tozto srodek nocy!) nagle
            czuja - w ramach zabicia bezsennosci - zew podrozy do innych miast. a ze maja
            darmowa komunkacje (dzialo sie to zagranica), to wygladalo tak jakby nagle
            wszyscy staruszkowie sie przemieszczali. no i oczywiscie pakowali sie do
            autobusu i nigdy nie bylo gdzie siedziec. o 6 rano!!
            a najlepszy final tej historii - opowiedzial kiedys ta notorycznie powtarzajaca
            sie sytuacje swojej babci. na co ona z pelna powaga odparla : 'alez wnuczku, ja
            sama robie tak samo. moje kolezanki tez'. Dobrze, ze facet ma poczucie
            humoru :))
            a rozmowy owych emerytow to juz osobna historia..niemniej smieszna. ale ja juz
            tego nie umiem tak fajnie powtorzyc, wiec nie bede, zeby nie spalic. wiadomo -
            chodzilo o choroby wieku podeszlego, ogrodki, wnuczkow i 'ta dzisiesza
            mlodziez' oczywiscie :)) No, mialam niesamowity ubaw.
            • kalinowski11 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 26.10.06, 17:24
              Halo, halo... nic nie słychać w środkach komunikacji miejskiej :)
              Pozdrawiam.
            • Gość: Pojer&Sandri Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.03.07, 03:15
              Brac autobus... Wyjedzie taka z kraju na troche, a juz zagraniczne zwroty jej
              sie przyplątuja na kazdym kroku... Zenada. Tez mieszkalam dlugi czas za
              granica, mowie perfekt w obcym jezyku, a jakos polskiej skladni nie zapominam i
              nie mam zamiaru: brac autobusu, robic kogos zadowolonym itp. Plakac sie chce.
              • wr00blo Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 28.04.07, 15:02
                wyluzuj bo ci żyłka w du...pie pęknie i tapicerkę pokrwawisz
    • papryczka_ag Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 12.10.04, 13:33
      Z relacji koleżanki, która właśnie przeczytała wątek:
      Sześcioletnia dziewczynka: "mamusiu co to znaczy k***???"
      Mama :" A gdzie ty to usłyszałaś?!!!"
      Dziecko: "Ty tak powiedziałaś..."
    • Gość: bio Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.cebit.com.pl / 217.17.38.* 21.11.04, 22:47
      I jeszcze mój ulubiony ...
      @ babcie o swoich wnukach
      - I ten mój wnuk to taki inteligentny jest i pani sobie wyobraża on studiuje na
      czterech !?! kierunkach - doktorat robi pani wie i pracuje w takiej wielkiej
      korporacji ... (niezłe prawda?)
      - a ta moja wnuczka pani wie to ona musiała biedna na prywatne studia iść bo na
      tym uniwersytecie to nie było takej psychologii jak ona chciała , ale taka
      była , że od razu ją z czesnego zwolnili - bo ona to za mądra była , pani wie,
      i jak już nic jej nie potrafili nauczyć po tym pierwszym roku - to ją wysłali
      do brukseli , do tej unii europejskiej i ona tam w rok magistrem została i
      teraz pracuje dla tej unii i mieszkanie jej kupili w tej uniii .
      (dodam , że oba monologi trwały równocześnie )
      i jeszcze jeden
      (przed unijnym referendum)
      - pani zobaczy jak teraz ciepło jest ( z oburzeniem)
      - i te topole tak pylą . Przed wojna tak nie pyliły (!?!)
      -no , i jeszcze gorzej będzie jak do tej unii wejdziemy ( tzn.topole będą
      bardzej pylić , czy będzie bardziej gorąco ?)
      Pozdrawiam
      • pauli7 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 21.11.04, 23:56
        hahahaha...
        takie babcie to maja niezla fantazje, na te topole(wzglednie temperatury) to
        bym w zyciu nie wpadla:)))[no, chyba, ze jak juz sama taka babcia bede:))]

        Pauli
        • Gość: go Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.aster.pl 22.11.04, 00:37
          dawno usłyszane ale zostało w pamieci
          rozmowa kilku panienek
          -ja to wole z jakims obcym,bo wiesz kolega to zaraz rozgada i beda wszyscy wiedzieli
          -ja tez
          -i ja
          pozniej bylo cos o robieniu laski ale musialem wysiadac NIESTETY
        • Gość: emkaska Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.debewielkie.pl 28.12.11, 09:29
          z tymi topolami to może być prawda. gdzieś czytałam, że topole były masowo sadzone po wojnie, bo szybko rosły i można było w łatwy sposób odbudować zniszczony w czasie wojny drzewostan. przed wojną było ich mniej, to i mniej pylenia było :)
      • login_niedostepny Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 22.11.04, 15:03
        to o topolach tez slyszlam:-)moze to te same babcie byly:-)
        a sytuacja z dzisiaj /dowcip raczej sytuacyjny tzn trzeba bylo widziec
        glownego "bohatera" ale ci z wyobraznia sobie poradza/
        Wchodzi do zatloczonego tramwaju pani z synkiem ok 2.5 roku. Dziecko powazne i
        zamyslone na buzi:
        - Mamo czy moge ci cos powiedziec?
        - Slucham.
        - Ja nie chce stac, chce usiasc...
        Nikt sie nie ruszyl, wiec staneli kolo mnie.
        Po chwili:
        - Mamo czy mozesz cos dla mnie zrobic? (przypominam, dziecko nie wyglada nawet
        na 3 lata...)
        - Co kochanie?
        - Czy moglabys mnie podrapac po glowie.....?
        Mamusia drapie.
        - Juz wystarczy mamo.
        Po kilku minutach (jestesmy kolo Smyka w Warszawie):
        Dziecko tonem lekko niecierpliwym:
        - Mamo powiedz mi cos.
        - Co kochanie?
        - Czy ten tramwaj skreci w koncu, czy wciaz bedzie tak prosto jechac? Juz mi
        sie to zaczyna nudzic...???
        - Bedziemy jeszcze prosto jechac jakis czas.
        - Ehhhhhhhhh...

        Ludzie w najblizszej okolicy z trudem powstrzymywali smiech, zeby nie
        deprymowac dzieciaka:-)))))
      • pan_pndzelek >>>W obronie topolowych babci... 22.11.04, 16:07
        W obronie topolowych babci... Przed wojną te topole rzeczywiście tak nie
        pyliły, bo... po prostu tych śmieciuchów nie sadzono. Zaczęto je sadzić po
        wojnie, bo miały jedną zaletę - szybko rosły i uzupełniały zniszczony wojną
        drzewostan warszawski. Teraz po 50 latach z okładem dożywają śmierci
        technicznej i na szczęście są wycinane i zastępowane szlachetnymi gatunkami...
        tak więc: babiny miały rację...
      • Gość: Sunny Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 16:04
        a propo babć i komunikacji miejskiej...

        wracam kiedyś ze szkoły autobusem (jakieś 4 lata temu, kiedy starą dobra
        kochłowicką w katowicach przerabiali i korki były niesamowte). No i jakiś
        student wsiadł na przystanku i dopiero jak autobus skrecił to zorientowął sie
        że to nei ten numer. idzie wiec do kierowcy i prosi zeby go wysadził ( a stoimy
        w korku zaraz przy chodniku wiec nei ma problemu a do przystanku też nie
        daleko to by soebi chłopak wrócił) ale kierowca w zaparte ze nie moze bo to
        wbrew regulaminowi... chłopak biedny mówi ze sie spóźni i go lądnie prosi i
        cały autobus za nim ze niech facet mu otworzy te drzwi to soebie na piechote
        szybciej dojdzie niz w tym korku... no ale ten uparty nie wypusił biedaka
        dopiero na nastepnym przystanku... a za tym chłopkaiem wysiadała babcia (jakieś
        60-70 lat) specjalnie do przodu autobusu przeszła i do kierowcy - ty chu**
        jeb***... ja z wrazenia usiadłam a w autobusie zaczeli klaskać.... :)
        • ufo54 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 16.04.06, 17:46
          Jak stał w korku to mógł sobie chłopaczyna awaryjnie drzwi otworzyć i spokojnie
          wysiąść. Przecież by go nie gonił.
          Ale babcia lux. Wyjątki potwierdzają regułę.
          • bloodysunday99 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 09.01.07, 01:51
            A ja wiem ze kierowca moze stracic prawo jazdy za "lewe wysadzanie". Ciekawe czy
            studencik i babunia by wtedy jemu placili za mieszkanie i kaszke dla dzieci?
        • wr00blo Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 28.04.07, 15:07
          wysadzenie poza przystankiem to średnio 500 zł mniej w portfelu kierowcy i
          szczegółowa kontrola pojazdu, więc miejcie wyrozumiałość.
          • yabol428 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 26.05.07, 13:47
            wr00blo napisał:

            > wysadzenie poza przystankiem to średnio 500 zł mniej w portfelu kierowcy i
            > szczegółowa kontrola pojazdu, więc miejcie wyrozumiałość.

            Ciekawe, że prywatni busiarze się tym nie przejmują i wysadzają, gdzie popadnie.
            Inne prawo ich obowiązuje?
        • Gość: glup glup Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.chello.pl 07.04.08, 00:14
          ja kiedyś jechałam w podobnych warunkach(tłok niemiłosierny i wielki
          korek) i jakiś facio spieszył się na pociąg(od dworca dzielił go
          jeszcze jeden przystanek).I też prosi kierowcę,wyjaśnia,tłumacz...a
          w końcu wrzeszy:"A co,mam k**** petycję pisać?":-)Hihihihi
      • Gość: asia Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: 62.87.236.* 05.08.07, 08:23
        Dobre to ha ha dobre a babcia i te topole ...
    • Gość: Pablo Kimono Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 01:39
      Ja widziałem jak facet wskakiwał w ostatniej chwili do metra. Taki młody,
      długie włosy, długi płaszcz. Wskoczył juz prawie przez zamknięte drzwi. Jakaś
      dziewczyna: Ale matrix. Cały wagon w śmiech.
      • Gość: Speedy Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: 217.17.35.* 22.11.04, 09:10
        Ja raz byłem swiadkiem typowej autobusowej pyskówki, w 517 w okolicach
        warszawskiego stadionu X-lecia "co sie pan tak pcha, oczu pan nie ma? "a pani
        stoi jak królowa w samym przejsciu z tymi torbami" itp. A zabawne bylo to ze
        kłócącymi sie osobami byli Murzyn i jakaś Azjatka :) to chyba ta praska
        atmosfera tak musi działać :)
        • lustroo Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 22.11.04, 11:45
          Wie pani mój wnuczek, to bedzie musiał mieć nowe okulary, on ma już takie duże
          DIODY. :D
        • Gość: Pyza Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.05, 12:23
          Babcie c.d.
          babcia idzie do kierowcy i mówi:
          -jak wchodziłam do autobusu to mnie pan "SKROBNĄŁ" w nogę (cytuję dokładnie).
          Specjalnie do pana tutaj przyszłam do przodu, żeby panu powiedzieć. Jest pan
          nie wychowany.
          I zaczęła na niego narzekać.
          Kierowca zatrzymał się na następnym przystanku, a babka dalej na niego psioczy.
          Zamknął drzwi i jedzie dalej. A babcia:
          - ale zaraz to jest mój przystanek, niech mnie pan wypuści.
          A kierowca nic i jedzie dalej. Więc babica:
          -Niech mnie pan natychmiast wypuści. Proszę się zatrzymać. Nie dość, że pan
          mi "SKROBNĄŁ" nogę to jeszcze nie chce pan mnie wypuścić. Ja na pana skargę
          złożę. Proszę podać swoje nazwisko.
          Kierowca nic, tylko jedzie. W końcu na następnym przystanku wysiadła oczywiście
          żegnając kierowcę swoimi pretensjami.
      • pobik Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 22.11.04, 16:28
        :D
      • Gość: kana Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.05, 21:53
        mój kuzyn w drodze szkoły. Widzi, ze autobus już stoi na przystanku.
        Przestraszony, że nie zdąży biegnie. Wskakuje do autobusu. Zahacza nogą o
        schodek. Strzela orła. Wszyscy patrzą na niego z uśmieszkami... Nic to gdyby
        autobus właśnie ruszał. Niestety kierowca postał jeszcze z minutę na
        przystanku....
      • ufo54 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 16.04.06, 17:52
        Kiedyś w metrze widziałem małżeństwo z ok. rocznymi bliźniakami. Ale w osobnych
        wózkach. On z jednym ona z drugim wózkiem. Bilet miałem. Zauważyłem, że
        małżonkowie zachowują się nerwowo trochę. Więc zacząłem się jeszcze bardziej
        nerwowo przedzierać do wyjścia tak żeby zauważyli. We dwóch rzucili się na mnie
        i mnie przytrzymali. Szukałem biletu aż się metro zatrzymało. Jak bliźniaki
        wyjechały na peron to bilet znalazłem. Kanary były zawiedzione.
      • Gość: Marcjanna Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.chello.pl 10.07.06, 22:39
        Apropo metra. Czasem zdaża mi się z niego skorzystać. Wsiadam wtedy na stacji
        centrum. Jak wiadomo sa tam bardzo wysokie ruchome schody, czasem ludzie
        zbiegaja na nich do juz stojacego metra. Nigdy tego nie probowalam niestety
        ktoregos razu sytuacja mnie do tego zmusila. Zbiegam po tych schodach i kątem
        oka widze ze biegnie za mna koles. Drzwi sie juz zamykaly a ja chcialam je
        lokciami otworzyc niestety jedna reka mi sie osunela i trafilam lokciem kolesia
        prosto miedzy żebra. Mi sie udalo wejsc niestety koles sie zwinąl z bolu na
        peronie. Bylo mi przykro ale nic sie juz nie dalo z tym zrobic. jezeli ten ktos
        to przeczyta to naprawde jest mi przykro. Pozdrawiam
    • Gość: madi Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.11.04, 14:28
      Do autobusu wsiadł zadyszany starszy Pan. Byl bardzo nerwowy. Swoja laska
      rozpychal innych pasazerow, bijac ich po kostkach by sie odsuneli.
      Za nim zaraz wsiadla rownie starsza Pani. Dosc ewidentnie okazywala swoja
      dezaprobate wobec starszego Pana. Wiekszosc pasazerow, jak ja, pewnie uznala
      iz jest to zona Pana Agresywnego.

      W pewnym momencie, Pani ta juz naprawde sie wkurzyla na fanaberie Pana i
      zwrocila mu uwage 'prosze Pana niech Pan tu takich teatrow nam nie odstawiac'
      na co ten odwrocil sie, zamachal jej laska przed oczami, zapowietrzyl sie dosc
      mocno - po czym wykrztusil z siebie 'ty, ty ty mi tu nie bedziesz dygyrowac ty
      PODPASKO ALWAYS!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!'


      no comment:)
      • Gość: Xtrania Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.chello.pl 06.01.06, 21:03
        HAHAHAHA :D
      • mrowka69 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 03.08.06, 14:01
        to ja wiem co to za Pan ;) mi tez sie dostalo od niego laska, i zawsze jak
        kobieta do niego cos powie to stały tekst o podpaskach always ;)
    • Gość: speedy Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 14:53
      no dobra,opowiem...
      Jechalismy z moim facetem autobusem.Wlasnie mijalismy pkp wlochy,jechal pociag.
      moj jak to on - zaczal sie ze mna polglosem draznic:
      -ej,rybcia,zobacz,pociag...no, pociag...

      na to ja niewiele myslac:
      -mam pociagnac?

      dodam ze bylam doskonale slyszana przez wiekszosc pasazerow
    • Gość: bet jak to sie robi w pyrlandii IP: *.icpnet.pl 22.11.04, 17:59
      widze ze brakuje tutaj specyfiki tego pieknego miasta..otoz kazda nawet
      spokojna uwaga czy prosba o ustapienie miejsca powoduje podzial calego wagonu
      na frakcje, ktore zaczynaja sie zawziecie klocic wszyscy ze wszystkimi i
      wygladaja jakby swiettnie sie bawili

      ostatnio pieknie zakrzyknal pan majacy problemy z wydostaniem sie(z powodu
      nadmiernych procentow) z tramwaju,ktory zirytowal sie dzwonkiem odjazdu :EEE
      TAM qwa NIE DRYNDEJ DZIADU!!!!
    • cazioo Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 22.11.04, 20:39
      Ostatnio byłem świadkiem rozmowy trzech panienek typu 'różowy sweterek, tipsy,
      tapeta' w autobusie linii 76(Poznań):
      - Widziałaś nową dziewczynę Łysego?- pyta pierwsza
      - Nieeee, a Ty?- pyta druga trzecią
      - Też nie, czy on jest ładna?-pyta trzecia
      - Wiesz, ma 27 lat- mówi pierwsza
      - Nooo, to faktycnie jest brzydka- mówi trzecia

      No comments.
      • gocha221 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 02.12.04, 16:02
        76:-))0 tam sporo blondyn mozna spotkac, bo to przeciez Debiec I debina nim
        jezdzą:))
    • peter.steele Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 22.11.04, 21:13
      W tramwajach komunakcj poznanskiej sa takie tramwaje ze jak sie schodzi to
      ostatni schpod ma czujnik aby sie drzwi nie zamykaly. A chlopaczki tak
      wychodzili, zeby nie stanac na tym schodzie. Iwychodzila babcia i akurat sie
      drzwi zamyikaly i babcie przytrzasly. A babcia na to, gdzie sie te warioty
      spiesza.
    • Gość: j-cobb Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.ostnet.pl 22.11.04, 21:34
      Tą historyjke kumpel mi opowiedział. Jest maniakiem gier internetowych, jakieś
      tam RPG, setki graczy w necie, dokładnie to sie na tym nie znam. Ale to nie
      ważne. Chłopaki zrobili sobie kiedyś nasiadówe u jednego z nich i tłuką w to
      interaktywne "zabijanie smoków i zdobywanie bogactw i królestw". Byli akurat w
      jakims ważnym momencie, walczyli z jakimś smokiem czy coś, gdy nagle sie
      okazało że nie ma już żarcia i nic do picia. Jako że rozgrywka miała potrwać
      jeszcze jakiś czas jeden z nich postanowił bohatersko wsiąść w autobus i
      pojechać do sklepu. Chłopakowi w tym autobusie zadzwonił telefon. To kumple
      chcą powiadomić go o udanym zgładzeniu tegoż smoka. Jednak niewiadomi niczego
      pasażerowie tego autobusu słyszeli jedynie takie słowa:
      -Słucham?
      -Już go zabiliście?
      -Jak?
      -A mówiłem żeby użyć Topora?
      -A mocno sie stawiał?
      -Dobra, dobra, a dużo miał kasy?
      -a jakieś klejnoty albo artefakty?
      -uuuu, to niedobrze, trzeba będzie jeszcze jednego zarąbać.
      -To ok, narazie przechowajcie gdzieś łupy, jak wróce to sie jakoś
      podzielimy.narazie.

      Momentalnie wokół gościa zrobiło sie pusto w promieniu 2 metrów. Ludzie
      patrzyli na niego jak na rasowego morderce:) Dobrze że chłopak szybko wysiadł,
      bo jesczcze by po policje zadzwonili:)
      • Gość: obi Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 17.12.04, 00:10
        historia number one z tym smokiem
        • madohora Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 06.05.18, 22:15
          Albo coś takiego:

          (1) I księżniczka obudziła się po stu latach
          (2) I wiesz jak lała...
        • madohora Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 06.05.18, 22:17
          (1)Kupiłam ostatnio taki mały chleb
          (2) I co?
          (3)No i był taki szary w czarne kropki (ostatnie dotyczyło parasola)
      • Gość: OLO Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.05, 14:25
        Dawno temu w PKS-ie.
        Dwie Panie w wieku balzakowskim.
        - Proszę Pani, a Pani słuszała jak wielka korupcja ropy była w Karlinie ?
        - Nie wiem, ja to w tych sprawach jestem lajkonik !
        • maria333 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 18.08.06, 01:26
          Gość portalu: OLO napisał(a):

          > Dawno temu w PKS-ie.
          > Dwie Panie w wieku balzakowskim.
          > - Proszę Pani, a Pani słuszała jak wielka korupcja ropy była w Karlinie ?
          > - Nie wiem, ja to w tych sprawach jestem lajkonik !

          Ani chyba rodzina tego od filipinek ;))
    • Gość: idzia Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 22:24
      Jechałam niedawno w autobusie na siedzeniach ktore sa naprzeciwko siebie-po
      cztery.Na przeciwko mnie siedział tatus z coreczka,trzymal ja na kolanach i
      rozmawiali o domu,mamie,no i o babci...Corcia zaczela-tatusiu wiesz ja ostnio
      nie lubie babci bo ona nic nie robi tylko lezy ciagle w łozku z Panem Ryskiem.
      Myslalam,ze umrę ze smiechu widzac na twarzy tatusia buraka.Powstrzymywalam sie
      by nie parsknac mu w twarz,uff bylo ciezko,za to przez caly dziec humor mialam
      przedni

      Kolejna sytuacja,zaczepia mnie pijak w autobusie:
      eee Pani piękna niech mi Pani powie,
      podnioslam brew popatrzylam na pijaczka a on ciagnie dalej
      Pani piekna no niech mi Pani powie
      ja na to-ale co do cholery a on z niewinna mina:niech mi pani powie gdzie tu
      jest najblizszy sklep z rozumem:)))))
    • polusiewka Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 23.11.04, 10:50
      W tramwaju babcia pyta wnuczkę (dziewczynka ok.10 lat), dlaczego dostała
      uwagę , na co dziewczynka : "Nie napisałam nic o Matejce" ,
      Babcia :"Dlaczego?"
      Dziewczynka: "Bo nie wiedziałam kto to jest"
      Babcia:"Trzeba było zapytać mamę"
      Dziewczynka:"Pytałam, ale mama też nie wiedziała"
      • Gość: KACZAN Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.icpnet.pl 30.01.05, 00:09
        Matejka to chyba mlodszy brat Matei (Roberta) :))))
    • yahannah chłopcy 23.11.04, 15:49
      (już to umiesciłam w wątku: młodzieżowe powiedzonka, ale tu pasuje bardziej:)

      rozmowa w autobusie: [osoby: dwaj (na oko) gimnazjaliści]:
      -Wiesz, która to Ewka?
      -NIe, jak wygląda?
      -Jest zajebista! Nie wiesz, która?
      -Nie..
      -Zajebista świnia z niej (przyp. tłum. ładna dziewczyna....)

      I co?
      • gixera Re: chłopcy 23.11.04, 16:39
        W Warszawie jest taka max budowa, Złote Tarasy, kiedys jakis chlopiec opowiada
        swojej towarzyszce:
        Wiesz to tam, gdzie buduja te Złote Parasole:-P
        • magdele Re: chłopcy 23.11.04, 18:16
          Jade sobie tramwajem i słysze urywek rozmowy prowadzonej przez dwie panny:
          - "Po czym się zorientowałaś?"
          - "Po fakcie"
          • Gość: Agu$ Re: chłopcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 18:42
            jadę sobie z koleżanką autobusem 515. Wsiada dwóch chłopaków po kilku piwach.
            Jeden z nich do nas:
            - dziewczzyny, a jakbym zemdlał, to byście mnie reanimowały? Zrobiłybyście mi
            usta-usta?
            My nic. On zamyka oczy i osuwa się na siedzeniu. Siedzi tak jakiś czas i po
            chwili mówi: "no, zemdlałem już":D
            • Gość: Hiara Re: Postawa obywatelska :))))))) IP: 217.153.194.* 07.01.06, 18:35
              Pewnego wieczoru autobus 201 (Kraków-Skawina), w połowie drogi do pełnego
              pojazdu wbiega typ ok.20 lat a za nim inny los dresos :) ok.18. TYp 2 krzyczy
              -Dawaj koma i kase--w autobusie wszyscy wystraszeni typ 2 w postawie agresywnej
              zaczyna bić typa 1,ludzie krzyczą, ktoś próbuje rozdzielić, ktoś woła kierowce
              itd. Typ 2 wyciaga nóż,wszyscy sie odsuwają. Nagle kierowca zatrzymuje
              autobus,wchodzi do środka z bejsbolem!Podchodzi do Typa2 i uderza go kijem w
              goleń (ogłos łamanej nogi),typ 2 leży na ziemi zwija sie z bólu,kilka minut
              później wkracza policja,Typ 2 krzyczy:
              -To ten jeb..ny kierowca,złamał mi noge kur..a!-i klnie w niebogłosy, w pewnym
              momencie starsza babcie pyta:
              -Prosze niekłamać nikt tu Pana nie bił,Pan w takim stanie tu wszedł!-odpowiada
              z usmiechem i mówi do policjanta:
              -Niech pan władza spyta czy ktoś to widział- po czym spytał, a cały autobus
              znaczaco pokiwał głowami że "nie" :)Zabrali go na komende:)
              Niektóre babcie z autobusów są cool :)
              • Gość: bazz Re: Postawa obywatelska :))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 20:30
                > -To ten jeb..ny kierowca,złamał mi noge kur..a!-i klnie w niebogłosy, w
                pewnym
                > momencie starsza babcie pyta:
                > -Prosze niekłamać nikt tu Pana nie bił,Pan w takim stanie tu wszedł!-
                odpowiada
                > z usmiechem i mówi do policjanta:

                ten pomysł wykorzystali w "Rodzinie Zastępczej" ostatnio...
          • angels_dont_kill Re: chłopcy 15.02.06, 23:23
            jak mój kolega zapraszając wychowawce na studniówke:
            -z czym do mnie przychodzicie?
            -z opóźnieniem

            chłopak akurat jest inteligentny w odróżónieniu od wielu wyżej przytoczonych
      • Gość: ktoś Re: chłopcy IP: *.acn.waw.pl 02.03.05, 14:35
        zaslyszane przez kumpla w warszawskim autobusie nocnym:
        wsiada dres ze swoja plastikowa towarzyszka zycia. zebralo go na czulosci i
        wyznania. w pewnym momencie mowi do niej - "zaje***em sie w tobie jak ch***!!".
        to sie nazywa romantyzm:D pelna geba:D
        • Gość: H Re: chłopcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 18:26
          Słyszałem to samo od koleżanki, która studuije w Toruniu.
        • Gość: Patrysha1 Re: chłopcy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.05, 13:09
          Bo to jest cytac z filmu "Worzonko" zrobionego pzrez pewien studencki rzec mozna
          kabaret z trojmiasta. Film jest o dresach, płatnych mordercach i takie tak

          Jest scena w ktorej chlopak siedzi z dziewczyną na ławce i własnie ten tekst
          leci na co ona cos w stylu " no co ty misiu, nie pie...

          Jeśli ktoś filmu nie oglądał to polecam
        • Gość: Xtrania Re: chłopcy IP: *.chello.pl 06.01.06, 21:12
          Albo stwierdzenie o niezwykłej urodzie swej lubej:
          Z mordy to ty zaje..sta kur.a jesteś! (a kur.a to miał być po prostu taki wtrąt
          typu: Ale sie kur.a nastukałem :)
    • Gość: gabi777 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: 81.219.162.* 23.11.04, 21:02
      raz jechałam autobusem, godziny szczytu, pełno ludzi, ja ze znajomymi z
      uczelni. wsiadł jakiś śmierdzący żul, któremu od razu najwyraźniej wpadłam w
      oko bo cały czas mnie zaczepiał, pytał czy się z nim umówię, śpiewał jakies
      disko polo na moją cześć. Znajomi ryczeli ze śmiechu a ja kombinowałam jak
      odwrócić jego uwagę i zainteresować go kim innym z mojej ekipy. W końcu się
      uspokoił i przysnął ale gdy tylko lekko zatrzęsło ocknął się spojrzał na mnie i
      znów zaczął się zaczął się zachowywać jakby mnie właśnie pierwszy raz na oczy
      ujrzał przedstawił się po czym wykrzyknął: wiem! wiem! do kogo jest pani
      podobna!-do titanica!!! po czym zaczął śpiewać i kaleczyć my heart will go on.
      Wszyscy buchnęli śmiechem a ja spaliłam cegłę na twarzy bo nie bardzo
      uśmiechało mi sie być podobną "do titanica"

      ps. że przypominam kate winslet czy jak tam ona sie nazywa to może sie zgodze
    • Gość: mrumru Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.lipska.net / *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.04, 15:07
      Co prawda nie w SKM ale hipermarkecie, ale takie ładne:

      Osoby:
      Energiczny Chlopczyk - dziecina dynamiczna, nadmiernie przedsiebiorcza.
      Zrezygnowana Mamusia - posiadaczka synka i obfitych zakupów.
      Nobliwa Staruszka - przedstojaca mamusi w kolejce do kasy.
      Wymalowana Blondyna - przedstojaca Nobliwej Staruszki, model "tipsy,
      tapeta i woda utleniona".

      Miejsce i czas akcji: Znany Supermarket, godziny wieczorne.

      Energiczny Chlopczyk biega

      Zrezygnowana Mamusia: Nie biegaj.

      Energiczny Chlopczyk biega dalej

      Zrezygnowana Mamusia: Nie biegaj. Prosze.

      Energiczny Chlopczyk biega dalej

      Zrezygnowana Mamusia: Natychmiast przestan biegac.

      Energiczny Chlopczyk biega dalej

      Nobliwa Staruszka zyczliwie, z promiennym usmiechem: Ach, zupelnie
      jak mój prawnuczek. Niech sie pani nie denerwuje. Dziecko ma dosyc
      zakupów. Ja zreszta tez.

      Zrezygnowana Mamusia z nieskrywana ulga: Tak, ja tez.

      Wymalowana Blondyna: O tej godzinie bachory to juz powinny byc w lózkach!

      Nobliwa Staruszka: A ku.. w pracy! -


      • ramm.stein Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 02.12.04, 13:59
        Eeeee, kolejna urban legend. Słyszałam to dwa dni temu, w trochę przekręconej
        wersji.
        • login_niedostepny Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 02.12.04, 14:59
          ja to dostalm mailem juz ze 2 tygodnie temu:/
          ludzie dawajcie tu autentyki, inaczej nie jest to smieszne://
          • pojata Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 02.12.04, 15:14
            Stuprocentowy autentyk z warszawskiego tramwaju.
            Siedzę sobie, czytam gazetke. Na siedzeniu przede mną siada młody tata z 4-5-
            letnim synkiem. Mały ciągle o coś pyta, aktywny jest, jak to w tym wieku. Po
            chwili do tramwaju wsiada pan z akordeonem. Mały już podekscytowany na maksa
            krzyczy: Tatusiu, tatusiu, pan gra!! A po chwili z wyraźną pretensją: Ale
            dlaczego nie śpiewa?!
            • Gość: CASA Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.class146.petrotel.pl 02.12.04, 20:44
              Sceneria - letnie południe, ścisk w autobusie, że dosłownie nie można się
              ruszyć. Jeszcze nigdy nie jechałam w tak zatłoczonym. Autobus dojeżdza do
              przystanku no i problem, bo niektórzy ze środka chcą też wysiąść a tu nie ma
              się nawet jak okręcić. Wreszcie jakiś dziadek z przedmieścia krzyknął "dawajta,
              górą będziem przerzucać"
            • pszepjurka Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 24.01.06, 13:41
              Jedzie sobie tatuś z synkiem tramwajem. W pewnym momencie synek mówi:
              - Jak powiesz o tym mamie to ja powiem że sikasz do zlewu!

              Myślałam że też sikne :)
              • the_dzidka Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 21.02.06, 09:01
                > Jedzie sobie tatuś z synkiem tramwajem. W pewnym momencie synek mówi:
                > - Jak powiesz o tym mamie to ja powiem że sikasz do zlewu!

                A z ptaka nikomu nie pociekło?
                A może dziecko było wychowywane bezstresowo?
                A może dość już tych 'autentyków"?
          • alfred6 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 20.01.05, 16:40
            Idzie ulica bardzo ladna dziewczynka a za nia
            dwoch chlopcow w podobnym wieku.
            Dyskutuja miedzy soba /tak, zeby ona slyszala/
            -Popatrz jaka ladna dziewczynka!
            -Drugi zwraca sie do dziewczynki:
            -Niech pani mu nie wierzy. Jemu byle gowno
            sie podoba!
          • wr00blo Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 28.04.07, 15:20
            a jak myślisz - skąd się biorą urban legeds??????? toż to autentyki
            opiowoadane wielokrotnie. A nawet jeśli to pierwotnie w dużej części bajka to i
            tak znajdzie się kilku dowcipnych ludzi, którzy wprowadzą to w życie...
    • Gość: oleczka Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 12:54
      ja i mój chłopak czekaliśmy kiedyś na autobus w Warszawie ;) czekamy,
      czekamy... no w końcu przyjechał. Otworzyły się drzwi a pan w dość
      zaawansowanym stanie upojenia alkoholowego mówi: " Dzieńdobry, proszę bardzo -
      są wolne miejsca" ;-)
      • Gość: Kasia Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.ceramika.agh.edu.pl 03.12.04, 13:24
        Kraków. Autobus lini 103, godzina ok.16. Autobus srednio zapchany ale wolnych
        miejsc nie ma. Wsiada tatus z dzieckiem (ok.4-5 lat). Juz wsiadajac mowi do
        chlopca ze zaraz bedzia mail miejsce. Troche sie przesunlam, szli w moim
        kierunku, zeby zrobic dzieciakowi miejsce przy oknie. Ale tatus poszedl dalej i
        porosil satrszego pana, ktory siedzial na miescu dla osoby chorej, o ustapienie
        mijsca. Wziol go z zaskoczenia wiec starszy pan ustapil. Tatus posadzil synka,
        ale sam nie usiadl bo stwierdzil ze on jest w tym wieku ze moze jeszcze stac:))
        • Gość: lula Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.02.08, 18:00
          No, i tatuś kiedyś będzie staruszkiem i okrutnie się będzie dziwił dlaczego ta
          młodzież taka niewychowana i nie ustępuje miejsca starszym ludziom......
    • Gość: yjb Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: 81.144.240.* 03.12.04, 13:48
      Troche nie na temat bo wydarzylo sie to w w zatloczonej windzie jednego z
      wydzialow Uniwersytetu Warszawskiego..

      Do windy mieszczacej 10 osob wbilo sie chyba okolo 15 z czego same
      przedstawicielki plci pieknej i ja z moim kolega..
      W pewnym momencie ,jak to czesto w windach bywa,nastalo krepujace milczenie
      ktore moj mate przerwal slowami :
      <<Ale scisk, dobrze ze sa jakies panny bo nie byloby nawet gdzie palca wsadzic>>
      O dziwo smiechem wybuchnalem nie tylko ja ale wszystkie laski bedace w windzie
      ale najgosniej smiala sie schowana gdzies w kacie filigranowa pani profesor..

      • laurra Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 22.01.05, 14:37
        <hahaaha> dobre:P
      • stopp5 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 03.02.05, 23:28
        Stary kawał. Inna wersja mówi o tłoku przed gabinetem egzaminującego na AGH.
        Profesor z trudem otwiera drzwi, patrzy na tłumek....
        Róznica tylko taka,że proporcje damsko-męskie były odwrotne jak w tej windzie ;)
      • ufo54 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 16.04.06, 18:10
        > <<Ale scisk, dobrze ze sa jakies panny bo nie byloby nawet gdzie palca
        wsadzic>>

        To jest świetny dowcip młodzieżowo-studencki ale znam go od lat 70-tych.
    • Gość: Sineira Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 15:15
      Opowiastka j-cobb'a przypomniała mi podobną scenkę. Tu mała uwaga - gry rpg
      nie są tożsame z grami internetowymi i komputer nie jest do nich wcale
      potrzebny - to gra w wyobraźnię.

      Otóż wracalismy kiedyś baaardzo wczesnym rankiem po całonocnej sesji Warhammera
      (taki system rpg). Podczas rozgrywki doszło do paru bardzo emocjonujących
      sytuacji, więc myślami byliśmy jeszcze "w innym świecie" i nasza rozmowa była
      mocno "nietutejsza":
      kumpel (z wyrzutem) - No i musiałaś go od razu zabijać?
      ja: O raany, chciałam go tylko ogłuszyć i tak jakoś wyszło.
      kumpel(z niesmakiem): Wyszło? Jezu, co za baba, żeby tak od razu facetowi łeb
      rozbijać... Przecież mieliśmy z niego wyciągnąć informacje!

      Ludziska zaczęli na nas dziwnie patrzeć. Niektórzy nawet się odsuwali.
      Ściszylismy więc głosy. Nastąpiła dłuższa, tym razem szeptana, wymiana zdań.
      Chodziło o pewnego wampira, którego moja bohaterka powinna była zabić, ale nie
      zabiła z powodów czysto prywatnych.
      No i wyobraźcie sobie miny ludzi w tramwaju, kiedy na pożegnanie kumpel
      wrzasnął na cały głos:
      - No ale za tydzień to masz go zabić i już!!!

      Poczciwi zjadacze chleba patrzyli potem na mnie baaardzo dziwnie...
      • Gość: niezapowiedziany Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 02:00
        a propos reakcji ludzi:

        rok temu jade autobusem. dzwoni kolezanka z pytaniami jak zrobic narzedzie do
        analizy finansowej firmy (na zajecia na uczelni). trzeba bylo wypelnic tez
        danymi. wygladam jak to student: zamszowe buty, dzinsy, zchodzona bluza, plecak.

        - no a jaki zysk mialas w zeszlym miesiacu?
        - no to wpisz ten milion.
        - ja zarobilem ponad 3.
        - normalnie, sprzedalem po konkurencyjnej cenie.
        - po 20.
        - wszystko, magazyn czysciutki. ale za nowa dostawe to zaplace z 500 tys. no bo
        ekspresowa.
        - wynagrodzenia to nic w porownianiu z towarem...
        - a ilu masz ludzi? ja 50.
        - wystarcza. nawet za duzo. troche sie nudza.

        itd w tym stylu.
        • Gość: kk Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.orfe.pl / 62.233.175.* 11.02.05, 12:07
          Ładnych parę lat temu. Jechałem kiedyś autokarem relacji... (Wcześniej w pracy
          robiłem Ważne Zestawienie dla szefowej). Obok mnie siedział gość, komóra,
          laptop, garniturek od... Ja przy nim wyglądałem... ubogo. Dwoni moja
          komórka /wtedy jeszcze nie było ich tak wiele/. Szefowa coś na mnie że nie
          zgadza się raport. Słabo słychać więc podnoszę głos. "Spokojnie, wszystko się
          zgadza, tam jest 28 milionów marek nie złotych! M-A-R-E-K! ok? Ja wiem co
          robię..." Rozłączam się. W autobusie cisza. Facet obok patrzył na mnie jakoś
          krzywo do końca drogi. Zepsułem mu image?
          • r.bla Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 11.02.05, 14:06
            Rzecz nie dzieje się w tramwaju ale w banku...Znudzony 7-8 letni chłopczyk do
            mamusi....
            Mamoooo nudzi mi się ...chodzmy już.!!!
            ..Ależ Synku musimy tu trochę postać..bo Mamusia musi wpłacić pieniązki....
            ..Maaaamo chodzmy już- to strasznie długoooooo ( W banku pełno ludzi...)
            Nie Syneczku!...zostaniemy..bo ja muszę koniecznie to zapłacić!
            ..Na to Synek po paru próbach nie wytrzymał ujał ręce na biodrach i mściwie się
            odzywa na cały głos...
            Maamaaa jak nie pójdziemy....to powiem Babci że całowałas Tatę w
            siusiaka....!!!!......Mama natychmiast wyleciała z Banku....Ludzie się
            popłakali.....
            • marguerite2003 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 19.02.05, 19:46
              To niekoniecznie ze środków komunikacji, ale można od biedy podciągnąć pod tą
              kategorię, jako, że to wszystko się działo w miejscach publicznych.
              1) Moja kuzynka, Agata, jako 3 letnie dziecko wybrała się z rodzicami do ZOO.
              Trzeba powiedzieć, że w domu u niej od "wychowywania" była mama, a tata od
              rozpieszczania dziecka (fakt, wujek do dzieci ma rewelacyjne podejście...)
              Stoją sobie przy wybiegu fok i widzą foczą rodzinkę, samca, samicę i małe
              foczątko. I Agatka (mówiąca o sobie "Gusia") zaczyna komentować:
              - Ooooo ta duza foka to tata-foka, ta mała foka to mama-foka, a ta malutka to
              Gusia-foka.- W tym momencie "tata-foka" się o coś wkurzył na dziecko i ryknął
              groźnie...a Agatka:
              - ooooo, Gusia się pomyliła, ta duza foka to nie tata-foka tylko mama-foka, bo
              tak głosno krzyczy!!!!

              2) Miejsce akcji - Pewex (lata 70), koło miejsca pracy mojej cioci. Ciocia
              wybrała się z 4-letnią Agatką do sklepu i ogląda bluzki. W tym momencie Agatka
              bierze się pod boki i na caly głos ( a miała donośny...)
              - A uprałabyś sobie te co masz! Potem jak będę chciała lalkę to mi powiesz, że
              nie masz pieniędzy!!!!

              3) Kawiarnia, koło miejsca pracy ciotki ( powiedzmy, że jest raczej dość znaną
              osobą w okolicy swojej pracy...:D) Ciocia z wujkiem i z małą Agatką (coś koło 4
              lat)zamawiają kawę i jakieś ciastka. Agatka, naburmuszona, bo wcale jej się nie
              podoba perspektywa siedzenia w lokalu, na pytanie czy chce jakieś ciastko
              odpowiada, że nie. Jak rodzicom przynieśli słodkości, dziecku się odmieniło
              (:D) i mówi, że chce ciastko. Na co ciocia:
              - Wcześniej nie chciałaś, to teraz jak chcesz to idź sobie kup!
              Dała pieniądze i Agata poszła do baru. Wraca z talerzykiem z ciastkiem, stawia
              z hukiem przed sobą na stoliku i na całą kawiarnię:
              - a teraz niech mi je ktoś wp******* !!!! :D:D:D:
            • the_dzidka Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 27.06.05, 14:44
              Op! Przepraszam, potknęłam sie o brodę tego kawału.
        • Gość: anette Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.chello.pl 27.08.05, 23:10
          autentyk z tramwaju. warszawa , okol. dworca wilenskiego. jakos po wielkanocy.
          słysze za soba ciche biadolenie dwu babek (ok 40 - 50 lat) cos o tym ze jedna
          miała bliskie spotkanie z wytrzezwialka na kolskiej. i nagle glosniej:
          - wiesz, jak mnie zatrzymali to mialam ponad cztery promile...
          - no tak... ale w koncu to juz tydzien od swiat - napewno sie skumulowalo...

          praga power :)))))
      • Gość: kk Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.orfe.pl / 62.233.175.* 11.02.05, 12:02
        Jechałem z synem (~9lat) autobusem. Byliśmy w trakcie cięcia w "Diablo",
        "Jedynkę" jeszcze. Może ktoś pamięta... No i rozmawiamy: "Tato, a co później?",
        "No" - mówię - "trzeba rozwalić te od wrócone krzyże...". (Podziemia Leoryka) W
        tym momencie przechwyciłem spojrzenie kobiety która stała obok nas... =8-0
        (Sataniści!!!) ;-)
      • kaska.derka Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 04.09.05, 17:27
        Rzecz działa się w ZKM Gdynia na trasie 141. Wsiadam, siadam i słyszę zza
        pleców:
        - Ty, mowię Ci, kur*a zajebi*cie było, tyle amfy i wogóle, super zajawka
        - No, no, no...
        - Ale Wiesiek ma zajebi*tą chatę, no ja pier*ole
        - No, no, no...
        - Kur*wa gdyby chciał to bym mu dała
        - Tak?
        - No...
    • Gość: kloo Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: 217.153.29.* 03.12.04, 17:27
      Stacja wilanowska metra wa-wa. rano , scisk jak zwykle
      Jak sie caly wagonik upchal po brzegi to drzwiach stal na skraju dresik.
      W ostatniej chwili dobiegaja dwie laski do drzwi z okrzykiem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka