Gość: Paweł IP: 89.171.100.* 15.04.08, 14:07 Poza tym największa chlubą dla prawdziwego wojownika jest zginąć w bitwie :D Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Markus Re: Umieranie sprawia graczom frajdę IP: *.chello.pl 20.04.08, 17:16 To jakaś kretyńska lipa. Chyba sam wiem, co sprawia mi przyjemność a co nie gdy na przykład gram w Counter-Strike. Zabijanie bawi, śmierć oznacza znudzone gapienie się na końcówkę rozgrywki w oczekiwaniu na nową rundę kiedy znowu wszyscy wracają do walki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: V Re: Umieranie sprawia graczom frajdę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 17:27 Gość portalu: Markus napisał(a): > (...) gram w Counter-Strike (...) śmierć oznacza znudzone gapienie się na końcówkę rozgrywki w oczekiwaniu na nową rundę Zmień grę na taką, w której nie będziesz się w ten sposób nudził. :) Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Co za bzdurny artykuł 20.04.08, 20:01 Większych bzdur dawno nie czytałem. Z tego tylko wynika, że przyrządy pomiarowe były jakieś lipne. Mnie denerwuje, gdy umieram w grze. Owszem, gdy ta śmierć jest ciekawie pokazana, to sprawia to jakąś przyjemność. Ale gdy dziesiąty raz giniesz w tym samym miejscu, to wówczas odczucia gracza nie mają nic wspólnego z przyjemnością. Natomiast zabijanie przeciwników przynosi odczucie ulgi, ponieważ wiesz, że już Ci nie będą zagrażali. No chyba, że jest to taka durna gra, w której przeciwnicy co jakiś czas się odradzają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jada Re: Co za bzdurny artykuł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 21:32 więkrzych idiotyzmów nie słyszałam,z nudów-przyjemność?jaka? zabijanie kogoś-sprawia przjemność/W KÓŁKO TA SAMA GRA! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łowca debili Coś wam powiem IP: 79.139.3.* 21.04.08, 08:13 Często biorę udział w zawodach strzeleckich z prawdziwej broni. Strzelamy do tarcz, do rzutków, do przesuwających się celów. I rzeczywiscie odczuwam wielką satysfakcję, gdy uda mi się zdobyć więcej punktów, niż moim kolegom. Ale żeby siedzieć przed konsolą czy komputerem jak debil i podniecać się "strzelaniem" do wirtualnych ludzików, pławiąc się w ich krwi...hmmmm, jakoś mnie to nigdy nie rajcowało... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wendigo Re: Coś wam powiem IP: *.chello.pl 21.04.08, 08:31 Taa... bo strzelanie do "tarcz i rzutków" jest o niebo bardziej podniecające od strzelania do "wirtualnych ludzików". Gratuluję dystansu do samego siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szmatan Re: Coś wam powiem IP: 91.198.246.* 21.04.08, 08:39 hahaha, weź przeczytaj to co napisałeś, i spróbuj nie umrzeć ze śmiechu :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam81w Bzdura. Ja odczuwam przyjamnosć gdy strzelam do ko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 17:24 gos w grze i gdy ten ktos ginie a nie gdy sam gine. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z boku Re: Bzdura. Ja odczuwam przyjamnosć gdy strzelam IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.04.08, 19:57 No to czas na wizytę u specjalisty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysio Jarzyna Totalny BS! Umieranie sprawia graczom frajdę IP: *.cust.tele2.pt 20.04.08, 17:32 Ciekaw jestem kto finansowal te "badania", totalny bez sens;)przez ludzi ktorzy, g wiedza o grach i g maja w glowach, reasumjac wyniki badania + same badanie i artykul = smiech na sali. Odpowiedz Link Zgłoś
albrecht_kalb Umieranie sprawia graczom frajdę 20.04.08, 17:43 Jestem graczem i fakt że ginę nie sprawia mi przyjemności. Przyjemna jest eliminacja oponentów. Powie to każdy gracz. Kto lubi przegrywać? Mocno naciągana teoryjka amerykańskich naukowców. Za trzy miesiące pojawią się wyniki badań które zaprzeczą tym opublikowanym teraz. Nie bierzmy wszystkiego zbyt serio ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziad5 Co za ściema! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.08, 18:07 Frajdę? Oszaleli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iposek Re: Co za ściema! IP: *.lodz.msk.pl 20.04.08, 18:17 Coś w tym jest, rzecz jasna ani badający ani tym bardziej pismak nie mają bladego pojęcia o czym mówią, ale cień sensu w tym jest, często, jeśli ginę w grze, oznacza to że gra jest dobrą zabawą :) Zamiast mechanicznego, męczącego fragowania kolejnych ludków trzeba pomyśleć, pokombinować etc.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ruad Umieranie sprawia graczom frajdę IP: *.t15.ds.pwr.wroc.pl 20.04.08, 18:13 Koleś jest niemądry. Sam gram w strzelanki (CS) i wiem że po zabiciu kogoś jest uczucie zadowolenia i napięcia zarazem bo fajnie byłoby kontynuować dobrą passę i zdobywać kolejne punkty. Po własnej śmierci kończymy misję i można się zrelaksować ciesząc z wyniku :) Proste, prawda? Nie wiem czemu dorabia się tu niepotrzebną filozofię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lococh Umieranie sprawia graczom frajdę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 18:14 a ja sie zgadzam. gram duzo w FPSy i zawsze kiedy gine nastepuje moment na zlapanie oddechu i wyjscie ze stresujacego amoku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vicker Re: Umieranie sprawia graczom frajdę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 20:35 Nie jestem zapalonym graczem, ale czasem, przeważnie robiąc sobie przerwę w trakcie żmudnej pracy, odpalam dajmy na to na pół godziny gierkę FPS, żeby się odstresować, podnieść sobie ciśnienie. Zaręczam, że potem praca idzie o wiele lepiej. Jeśli wirtualna zabawa w wojnę pomaga, to czemu by nie... W realu jestem pacyfistą i przeciwnikem przemocy... Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Umieranie sprawia graczom frajdę 20.04.08, 18:16 Jedna wielka bzdura. Koleś zle zinterpretował wyniki własnych badań i próbuje robić sensację. Koncentrację przy usuwaniu przeciwników uważa za 'cierpienie' (no faktycznie, wielokrotne klikanie myszą w potwora sprawia straszliwy ból moralny)... a irytację po własnym zejściu uznał za przyjemność. Masochista jakiś :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koti Umieranie sprawia graczom frajdę IP: *.wroclaw.mm.pl 20.04.08, 19:12 Coś w tym jest... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Niektórzy nie wykazują elementarnego zrozumienia IP: *.chello.pl 20.04.08, 19:14 Wszak jest opisane to dosyć dokładnie: Grając i zabijając jesteśmy w ciągłym napięciu. Gdy my zabijamy przeciwnika, w tym samym momencie napięcie sięga szczytu, gdyż to my możemy być zabici, musimy uważać, chwila nie uwagi i pudło, ten się odwraca i po nas. Zabijanie nie sprawia przyjemności, my sukces uważamy za fajny, nie samo zdarzenie. Natomiast, gdy giniemy - prawda nie jest najlepiej. Jednak o ile nie dzieje sie to 10 raz z kolei, a sytuacja była napięta, z naszych barków zchodzi odpowiedzialność za losy misji etc. Już nie możemy nawalić, nie trzeba uważać, jest już po fakcie. Następuje odprężenie, czyli przyjemność. Po chwili czekania co prawda, jak i w momencie śmierci odczuwamy irytację. Jednak procesy, które się pojawiają są dosyć oczywiste :) Możliwe, że przekłada się to na prawdziwe zmagania militarne, acz raczej odpoczynek po śmierci jest bardziej wiążący... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał AmericasArmy.pl nic dodać nic ująć zgniesz tyle IP: *.toya.net.pl 20.04.08, 20:23 ile zechcesz ;-)))) prawdziwi przeciwnicy ludzie z całego świata ponad 30 lokacji Americas Army Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: noise213 Re: Umieranie sprawia graczom frajdę IP: *.cable.ubr01.haye.blueyonder.co.uk 20.04.08, 20:45 boszsz.. oni odkryli Amerykę cała muzyka metalowa się opiera na chęci umarcia. Wszystkie teksty są o śmierci to już wymyślili muzycy Black Sabbath 40 lat temu :)) stay dead, hehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: error Nie tyle przyjemność, co satysfakcja... IP: *.chello.pl 20.04.08, 20:57 Z tą przyjemnością to może przesadzili, raczej nazwałbym to czymś w rodzaju satysfakcji... Dobra gra musi wciągać, dawać jakieś jakieś poczucie "realizmu", spójności, powiązania działań gracza z konsekwencjami... Kiedy postać ginie, jest to dowód na poziom rozgrywki, świadczy o tym, że gra jest wymagająca. Dlatego po śmierci może pojawić się uczucie satysfakcji z poziomu zabawy podnoszące wartość czasu spędzanego na grze. Do tego jeszcze często uznanie dla przeciwnika, który nas załatwił i coś w rodzaju "dobra, to tera ich pojadę;]". Przynajmniej ja tak mam. Ilość czasu który mogę poświęcić na grę jest odwrotnie proporcjonalna do wieku, dlatego od jakiegoś czasu gram tylko w gry dające maksymalną satysfakcję z czasu na nie poświęconego. Może nie do końca precyzyjnie to ująłem, ale uważam, że coś w tym jest, i osobiście bardziej do mnie przejawia taka interpretacja wyników badań opisanych w artykule... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HieronimBosh wariaci-mordercy ...śmeirć uzależnia nie zabijanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 21:28 Ciekawi mnie jak z innymi typami gry np RPG albo strategii ...jak w tym przypadku wygląda przyjemność z naukowego punktu widzenia ....hmm z artykułem zgadzam sie w 100% szukanie przeciwnika i ustrzelenie go daje satysfakcję ale śmierć to relaks i rozluźnienie co ciekawe wszyscy wariaci których posądza się o to że po graniu zdecydowali się na zabijanie ludzi (np sprawy z uczelniami w USA) liczą na śmierć lub sami próbują się zabić co w jakimś stopniu potwierdza teorię Naukowca opisanego w artykule. Być może w kolejnych badaniach wyjdzie ta zależność że nie zabijanie wywołuje skrzywienie psychiczne i uzależnienie graczy, ale właśnie ten moment śmierci samego gracza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HieronimBosh Re: wariaci-mordercy ...śmeirć uzależnia nie zabi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 21:40 Przyszłą mi myśl że jeżeli gracz który nałogowo ogra w gry -strzelanki gdize wciela sie w żołnierza ,najemnika ,terrorystę spotyka problem w życiu codziennym to mozę nauczyc sie reagowac jak w grze. Problem stara się szybko załatwić adekwatnie jak w strzelance gdy problemem jest przeciwnik i zagrożenie które stanowi. Po zabiciu przeciwnika pozostaje satysfakcja jak w przypadku z życia kiedy uda się jaka sprawę szybko i skutecznei załatwić. W przypadku jednak gdy sprawa przerasta człwieka to karą za takie coś w grze jest właśnie śmierć ..w życiu jednak na szczęście jest inaczej za błąd trzeba płacić. Sądzę żę desperacja nałogowych graczy którzy wychodzą by zabijac i sami zginąć powstaje właśnie w takim kontekście gdy nikt nie chce nas uwolnić od stresu zabijając nas.... mówiąc inaczej gracz liczy że zostanie usunięty czyli uwolniony od problemu który go przerasta. Pragnie szybkiego rozwiązania przez śmierć, po którym następuje relaks związany z zrzuceniem balastu psychicznego i stąd moim zdaniem takie a nie inne rozwiązywanie problemu przez przeniesienie zasad z gry do życia. Odpowiedz Link Zgłoś
prober To proste jak budowa cepa 20.04.08, 21:37 Gracze czują podświadomą satysfakcję, że zastrzelenie jest tylko wirtualne. Doznajemy komfortu psychicznego, że to nie koniec i możemy dostać kolejną szansę. I kolejną. Aż do upływu limitu czasu. To jak radość w realnym życiu np. ze szczęśliwego uniknięcia jakiegoś wypadku, itp. Z dedykacją dla wszystkich graczy: media.threadless.com/product/921/zoom.gif :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BK Umieranie sprawia graczom frajdę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 21:41 ciekawe skąd wzieli tych "graczy" bo mi umieranie nie sprawia żadneej satysfakcji czuje frustracje gdy musze przechodzić te samą misje od początku chyba że gram setny raz i gra staje się nudna dlatego z drugiej strony nie dziwie sie tym graczom Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rex Tekst dla debili. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 21:52 Jaka gazeta, takie teksty. Signum Temporis. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ArreatPL Umieranie sprawia graczom frajdę IP: *.xdsl.centertel.pl 20.04.08, 22:02 Mój boże ale bzdura. Kiedy media i politycy przestaną traktować gry jak chłopca do bicia i zauważą że ponad 50% polaków ma internet, a 23% z nich to gracze?! A tu ciągle w kółko - same skrajności - i sprzeczności - na początku słowa gracza które były masochistyczne, i nierealne ponieważ naukowiec stwierdził: "To była", powiedział mi, gdy zadzwoniłem, "spora niespodzianka." opublikowanej w tym miesiącu w czasopiśmie Emotion, Ravaja dochodzi do wniosku zaskakująco sprzecznego z intuicją: gracze nie lubią strzelać do swoich przeciwników-są natomiast przepełnieni przyjemnością, kiedy sami giną od strzału. SPRZECZNE Z INTUICJĄ - czyli nikt normalny nie jest tego świadom i nie powiedziałby tak masochistycznie. Dalej, na początku jest wyrwany cytat z kontekstu, później przejaskrawione odczucia redagującego - tworzą one fałszywy kontekst i klimat wypowiedzi oczerniający gry. PANIE REDAKTORZE APELUJE DO TWOJEJ ETYKI ZAWODOWEJ - ZACZNIJ PISAĆ OBIEKTYWNIE I NIE BÓJ SIĘ GIER JAKO PRZECIWNIKA W MEDIUM! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vectroos Umieranie Wkurza;( IP: *.tsi.tychy.pl 20.04.08, 23:46 ;> ten co to prowadzil byl jakims totalnym idiota :O bo zazwyczaj ludzi wkurza jak sie umiera , dajmy przyklad z Lineage II , tam jak sie np zginie przez PK(playerKiller) to az buzuje negatywnymi emocja mi i niema w tym zadnej frajdy , tak samo w Call Of Duty , jak sie zginie to tez niema frajdy;/ bo sie staty psuja ;d a jeszcze jak sie zginie pare raze z nade'a to totalna wscieklizna lapie... :) wiec te "uczony" ma niezle nasssrane ;) w swojej wykrztalconej glowce :) sry za bledy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ph.Ranger Re: Umieranie Wkurza;( IP: 85.232.232.* 29.04.08, 13:58 Masz rację. Mnie wkurza także jak expię sobie z Zariche w kata, a tu podlatuje kolo (np. na 70 lvlu, ja na 40) i mnie zaczyna lac :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kashim Umieranie sprawia graczom frajdę IP: *.lanet.net.pl 21.04.08, 00:18 Heh kolejne debilne badania, ludzie umieraja z glodu an swiecie a tu traca miliony na takie duperele. Osobiscie gram w roznego rodzaju gry od okolo 12 lat, i stwierdzam ze powyzszy tekst to sranie w banie, nikt nie lubie przegrywac, niektorym jest to obojetne, ale ludzi ktorzy to lubia albo jest niewielu albo w ogole ich nie ma. Ciekawe jest tez to ze przeprowadzali badanie na takim szajsie jak 007NF... Zamiast na liderach gatunku fpp czy CounterStrike, vQ3, CoD, czy konsolowe Halo... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
albrecht_kalb Re: Umieranie sprawia graczom frajdę 21.04.08, 13:13 Myślisz że wydali miliony na te badania ?:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UT Warior Umieranie sprawia graczom frajdę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 08:28 Fakt, coś w tym jest, sam gapie sie często jak moje poturbowane zwłoki gdzieś padają, ale mam wrażenie, że autor artykułu nie odrobił pracy domowej. Sceny śmierci w Halo 3 zjechane są żywcem z UT 2003/2004. Brawa za pomysł należą się Epic Games a nie Bunge. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wielbiciel Cały dzionek na fotelu siedzi Donek! IP: *.dip.t-dialin.net 21.04.08, 14:31 "Na fotelu siedzi Donek Nic nie robi cały dzionek O wypraszam to sobie! Jak to , ja nic nie robię? A kto się w lustrze przegląda I twierdzi, że pięknie wygląda? A kto dziś zgubił długopis I zwalił wszystko na PiS? A kto sprawdził, czy Stefan nie warczy? Czy to nie wystarczy? Na fotelu siedzi Donek Nic nie robi cały dzionek. Przepraszam, a nie uścisnąłem Bronka? A nie usłyszałem dzwonka? A nie powiedziałem <dzień dobry>? A nie skrytykowałem Ziobry? A TVN-u nie oglądałem? A znów nie obiecałem? A nie zadbałem o ciało? To dla Was ciągle jest mało? Na fotelu siedzi Donek Nic nie robi cały dzionek Nie poleciał do Davos, bo mu się nie chciało Nie spotkał się z Prezydentem, bo czasu miał za mało Nie obniżył podatków, bo nie miał ochoty Nie pomógł emerytom, bo z tym za dużo roboty Z przepracowania przyszła mu ochota na spanie A śniło mu się …..tanie latanie" Odpowiedz Link Zgłoś