Dodaj do ulubionych

Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankara

07.05.09, 07:08
Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • sonqo Coż prawda w oczy kole. 07.05.09, 07:16
      j.w.
      • lmblmb Re: Coż prawda w oczy kole. 07.05.09, 07:24
        sonqo napisał:

        > j.w.

        Daleko poza DDR w te Niemcy chyba nie wyjechałeś.
        • darekvtb Re: Coż prawda w oczy kole. 07.05.09, 08:04
          Jesli w ewentualnym konflikcie Rosja - NATO, Turcy mieliby walczyc
          ramie w ramie z Niemcami to, Q-wa, stawialbym na Rosjan.. :-)))
          Jednosc NATO to mit. Banka mydlana!
          • islaminfo Re: Coż prawda w oczy kole. 07.05.09, 08:30
            Turcy coraz bardziej otwarcie prowadzą politykę, w której nie ma już miejsca dla Unii.
          • brockes Re: Coż prawda w oczy kole. 07.05.09, 11:11
            A co z jednością Rosji?
            W 1914 cała armia była ślepo posłuszna carowi. W 1918 wojsko cara rozstrzelało.
            W 1939 Stalin kontrolował całą armię. Po 1941 przeciwko CCCP walczyło u boku
            Niemiec więcej Rosjan, Ukraińców, Łotyszy, Tatarów itd. niż Włochów, Finów czy
            Rumunów.
            • brockes Re: Coż prawda w oczy kole. 07.05.09, 11:15
              Poza tym, jest nieprawdopodobne, aby Niemcy i Turcy walczyli na tym samym
              teatrze działań. Oba kraje mają różne armie, przeznaczone do działań w zupełnie
              innych warunkach.
          • sinhuesinhue Re: Coż prawda w oczy kole. 07.05.09, 11:27
            zwariowałeś? ruskich jest 141 mln, wrogów na około pełno. Turków 71 mln, Niemców
            80 mln, Ukraińców 55 mln, Polaków 38 mln, kraje bałtyckie z 12 mln, inne
            Gruzje, Czeczenie z 20 mln , Chiny też zechcą urwać coś z Syberii. Ruscy mogą
            sobie powspominać dawną wielkość. Kryzys na rynku surowców pokazał im gdzie mają
            swoje miejsce.
            • pole_norddeutschlands Re: Coż prawda w oczy kole. 07.05.09, 12:38
              sinhuesinhue napisał:

              > zwariowałeś? ruskich jest 141 mln, wrogów na około pełno. Turków 71 mln, Niemcó
              > w
              > 80 mln, Ukraińców 55 mln, Polaków 38 mln, kraje bałtyckie z 12 mln, inne
              > Gruzje, Czeczenie z 20 mln , Chiny też zechcą urwać coś z Syberii. Ruscy mogą
              > sobie powspominać dawną wielkość. Kryzys na rynku surowców pokazał im gdzie maj
              > ą
              > swoje miejsce.

              Niemców jest 67 mln. Niemieckich obywateli 75 mln. Jedynie ludność Niemiec jest
              81 mln.
    • 1zorro-bis Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 07:19
      Naprawde? A jakby tak obejrzec krew "wszechpolakow" ? Bylaby pewnie jeszce
      bardziej brunatna....
    • terminatorbzdur prawda niemca w oczy kole... 07.05.09, 07:25
    • sop3 Byłem niedawno w Wiesbaden... 07.05.09, 07:31
      ...miasto ca 200tys ludzi. 1/2 to Turcy.
      • feurig59 Re: Byłem niedawno w Wiesbaden... 07.05.09, 08:36
        sop3 napisał:

        > ...miasto ca 200tys ludzi. 1/2 to Turcy.

        I co z tego? Ciekawe, że Turcy w Niemczech najbardziej przeszkadzają
        zamieszkałym tam - Polakom...
        Tja, jak się samemu jest underdogiem to się gryzie wszystkich innych
        underdogów, żeby pokazać jakim to się jest lepszym (underdogiem
        oczywiście).:-)
        Bezrefleksyjność niektórych rodaków jest czasami rozbrajająca...
        • pamejudd Bzdury wygadujesz. 07.05.09, 09:21
          Turcy w Niemczech (szczególnie tej porządniejszej części), przeszkadzają wszystkim Europejczykom równo. Kłopot w tym, że za powiedzenie tego głośno można od razu trafić na ideologiczny szafot lewaków.
          • feurig59 Re: Bzdury wygadujesz. 07.05.09, 10:08
            a propos bzdur, to: przyganiał kocioł garncowi!
            "Wszyscy" - znasz wszystkich? Zuch z Ciebie!
            No i oczywiście wróg numer jeden: lewacy. Gdyby ich nie było, trzeba
            by ich wymyślić.;-) Za głoszenie takich "prawd" publicznie i wberw
            pc, nikt nie idzie na szafot, co najwyżej jest poddany ostracyzmowi
            środowisk, do których i tak nie chce przynależeć, tak zwanych "elyt"
            (hi, hi),więc nie rób z siebie biednej ofiary rzekomej "dyktatury"
            lewaków.;-)
            • brockes Re: Bzdury wygadujesz. 07.05.09, 11:13
              W każdym razie, uzyskanie praw politycznych przez mniejszość turecką w Niemczech
              jest potrzebne i nieuniknione.
              • feurig59 Re: Bzdury wygadujesz. 07.05.09, 11:21
                brockes napisał:

                > W każdym razie, uzyskanie praw politycznych przez mniejszość
                turecką w Niemczec
                > h
                > jest potrzebne i nieuniknione.

                najwyższy czas
              • pole_norddeutschlands Re: Bzdury wygadujesz. 07.05.09, 12:42
                brockes napisał:

                > W każdym razie, uzyskanie praw politycznych przez mniejszość turecką w Niemczec
                > h
                > jest potrzebne i nieuniknione.

                Niby jak? Dać im wszystkim obywatelstwa niemieckie? Teraz już dostają jeśli się
                w Niemczech urodzą i ich rodzice żyją od co najmniej 8 lat w Niemczech. Lecz
                dostają równocześnie tureckie obywatelstwo i muszą się zdecydować na jedno z
                dwóch w wieku 18 lat. Więc o co Ci chodzi?
                • feurig59 Re: Bzdury wygadujesz. 07.05.09, 21:00
                  chyba chodziło o to, że żaden Auslaender nie ma praw wyborczych
                  choćby na szczeblu samorządowym, mimo, że płaci podatki, itd.itd.
                  Tak w Niemczech przez ubiegłe 50 lat wręcz "hodowano" nie czujących
                  się odpowiedzialnymi za wspólnotę mieszkańców drugiej klasy, którzy
                  tworzyli "społeczności równoległe".
              • peternadolski Re: Bzdury wygadujesz. 07.05.09, 14:24
                brockes napisał:
                jest duzo obywateli roznych narodowosci w partiach politycznych w
                Niemczech takze w roznych zwiazkach takze maja swoje prawa
                obywatelskie,Panstwo Niemieckie szanuje, chroni wszystkich obywateli
                co zyja w granicach Republiki Federalnej Niemiec zgodnie z prawem
                jakie tu obowiazuje.Kazdy musi i powinien przestrzegac prawa wtedy
                nie ma zadnych klopotow i problemow.

                > W każdym razie, uzyskanie praw politycznych przez mniejszość
                turecką w Niemczec
                > h
                > jest potrzebne i nieuniknione.
              • pamejudd "Potrzebne"? Możesz wyjaśnić? 07.05.09, 19:00
                .
        • dobiasz Re: Byłem niedawno w Wiesbaden... 07.05.09, 11:05
          > I co z tego? Ciekawe, że Turcy w Niemczech najbardziej przeszkadzają
          > zamieszkałym tam - Polakom...

          Po prostu Niemcy mają z wiadomych powodów wkodowane, że takich rzeczy się głośno
          nie mówi. Czy nie myśli - to inna inszość.
        • peternadolski Re: Byłem niedawno w Wiesbaden... 07.05.09, 14:17
          mieszkam w Sindelfingen juz ponad 30 lat pracuje u mercedesa jest u
          nas caly swiat i nie mam z tym zadnego problemu wiara,kolor skory;
          wazny jest czlowiek charakter dobry zly to sa kategorie; i jaki ty
          jestes dla innych.reszta sie nie liczy przyklad mam kolege jeden
          jest Siux urodzony w Montana(USA)drugi Josef urodzony w Kenii skora
          czarna jak heban a serce ze zlota jest Pastorem komunikuje sie z
          kolegami roznych jezykach miedzy innymi takze po rosyjsku.Dla
          takich"wszechpolakow"to u nas nie ma miejsca
        • rikol Re: Byłem niedawno w Wiesbaden... 07.05.09, 16:11
          Oczywiscie, np. Polacy w Holandii zostali niedawno zaatakowani publicznie przez
          Turka. Najwidoczniej Polacy to konkurencja do opieki spolecznej i najgorzej
          oplacanych prac, dlatego Turcy ich nie lubia. Imigrantow nie lubia generalnie
          najbiedniejsi, bo to im imigrant moze odebrac prace albo zasilek. Bogatym
          wszystko jedno, bo i tak sobie kupia dom w bogatej i czystej dzielnicy.
    • bergman1 wszystkich takich powinni wywalić na zbity pysk 07.05.09, 07:34
      to trzeba widzieć na miejscu.
    • robin_otzi Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankara 07.05.09, 07:39
      sami sobie tych arabów na łeb ściągnęli!!
      • exuk Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 07:42
        jakich arabow ignorancie

        robin_otzi napisał:

        > sami sobie tych arabów na łeb ściągnęli!!
        • feurig59 Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 08:39
          exuk napisał:

          > jakich arabow ignorancie
          >
          > robin_otzi napisał:
          >
          > > sami sobie tych arabów na łeb ściągnęli!!

          Ano takich samych jak MY(Turcy Europy Wschodniej), których też tam
          jest ze dwa miliony... :-)
          • pole_norddeutschlands Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 08:50
            Tylko że nas nie widać, nie wpadamy w oko. Tzw. Unsichtbare Ausländer. Więc
            vergleich nicht Birnen mit Äpfeln.
            • feurig59 Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 09:09
              pole_norddeutschlands napisał:

              > Tylko że nas nie widać, nie wpadamy w oko. Tzw. Unsichtbare
              Ausländer. Więc
              > vergleich nicht Birnen mit Äpfeln.

              Ha, ha. Dobre. "Unsichtbare Ausländer"... Mieszkałem w Niemczech
              ponad trzydzieści lat i najczęściej "naszych" było widać (a
              szczególnie słychać) z drugiego końca ulicy. Wszędzie są tacy i
              tacy. Nie wiem czemu ma służyć taka dyskusja. Tak samo znam Turków
              idiotów, dealerów obwieszonych złotem z pitbulami na łańcuchu
              krzyczących za każdą blondynką, że jest "Fickfleisch", jak
              zapijaczonych Polaczków siedzących na socjalach,
              uprawiających "handelek" (pewnie także żywym towarem) i
              kombinujących ciągle jak okraść innych, ale z piosenką na
              ustach: "Do boju Polsko!", bo "Niemiaszki to idioci, Arabowie
              śmierdzą, Murzynom się nie chce robić, a Turasy to wogóle"...itd.
              Znam też innych ludzi, tak różnych, że nigdy nie odważyłbym się na
              jakąkolwiek pauszalizację tego typu jaki proponujesz. :-)
              • pole_norddeutschlands Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 09:22
                Ja pierniczę... no jasne że są gnojki w każdym narodzie, ale czemu musisz to
                wspominać? I że paru widzisz to i tak nie widzisz tylu jak Turków, mimo że
                licznie jest nas mniej więcej tyle samo.
                • feurig59 Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 10:25
                  pole_norddeutschlands napisał:

                  > Ja pierniczę... no jasne że są gnojki w każdym narodzie, ale czemu
                  musisz to
                  > wspominać? I że paru widzisz to i tak nie widzisz tylu jak Turków,
                  mimo że
                  > licznie jest nas mniej więcej tyle samo.

                  Skoro już odkryłeś Amerykę, że gnojki są w każdym nardodzie, to miej
                  odwagę zająć się swoimi gnojkami, a nie wypominaniem wciąż innym i
                  błędów i niedociągnięć. Jasne, że Turków na ogół bardziej widać, bo
                  to ciut inna kultura, kuchnia, zwyczaje... i co z tego? Wszyscy w
                  równej mierze są podporządkowani prawu. Ot.
                  Faktem jest, że niemieckie państwo, a także francuskie etc.
                  popełniło dużo błędów nie dając przez całe dziesięciolecia
                  możliwości zintegrowania się szczególnie tym obcokrajowcom z większą
                  odrębnością kulturową (to zawsze byli tylko "gastarbeiterzy",
                  właściwie baz praw obywatelskich) i teraz są tego wyniki -
                  gettoizacja, "Paralellgesellschaften" etc. Problematyczne wydają się
                  też pewne społeczne aspekty samego orientu: stosunek do
                  kobiet, "honoru" etc. Ale dyskusja trwa (przynajmniej w Niemczech),
                  bo tych problemów nie rozwiązuje się w państwie prawa na zasadzie: w
                  wagony ich i won, jak proponują tu co niektórzy domorośli
                  radykałowie.
                  Przenikanie się społeczności to proces. Są rzeczy, którym trzeba
                  powiedzieć w europie NIE (np. szariatowi), ale są inne, które
                  ogromnie wzbogacają "naszą" kulturę, uczą tolerancji i chęci
                  poznania "innego". To wielka wartość Europy, której nie powinno się
                  zaprzepaszczać w imię jakiś tworów "czystych etnicznie",
                  czy "kulturowo".
                  • pole_norddeutschlands Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 10:37
                    O czym Ty gadasz? I do kogo? Chłopie, ja sam mieszkam i wychowałem się w innym
                    kraju. Trochę za dużo starej niemieckiej propagandy się nasłuchałeś chyba.
                    'Multikulti jest świetnie, po co mają się zintygrować, inne kultury naszą
                    wzbogacą' - Jasne -.-
                    Dobrze że to się powoli zmienia... i w społeczeństwie i - co ważniejsze - też w
                    mediach.
                    Europejska kultura się różni wystarczająco, nie potrzebne jest zmieszanie kultur
                    które do siebie nie pasują. Chce się zobaczyć rozmaite kultury? Ma się urlop,
                    można zwiedzać i poznawać.
                    • feurig59 Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 10:50
                      pole_norddeutschlands napisał:

                      > O czym Ty gadasz? I do kogo? Chłopie, ja sam mieszkam i wychowałem
                      się w innym
                      > kraju. Trochę za dużo starej niemieckiej propagandy się
                      nasłuchałeś chyba.
                      > 'Multikulti jest świetnie, po co mają się zintygrować, inne
                      kultury naszą
                      > wzbogacą' - Jasne -.-
                      > Dobrze że to się powoli zmienia... i w społeczeństwie i - co
                      ważniejsze - też w
                      > mediach.
                      > Europejska kultura się różni wystarczająco, nie potrzebne jest
                      zmieszanie kultu
                      > r
                      > które do siebie nie pasują. Chce się zobaczyć rozmaite kultury? Ma
                      się urlop,
                      > można zwiedzać i poznawać.

                      Czegoś takiego jak "multi-kulti" nie ma i nie było. Chodzi o to by
                      móc żyć ze sobą i obok siebie - społeczeństwo rozwija się od
                      narodowego, etnicznego - do obywatelskiego, gdzie nie liczą się
                      różnice kultury, kolor skóry itd, tylko podporządkowaniu prawu i
                      konstytucji. Nie zauważyłeś?
                      Na tym polega integracja i tylko na tym. To co proponujesz to
                      asymilacja i jej imię powinieneś przestać jeść barszcz w wigilię
                      tylko jeść würstchen mit kartoffelsalat, nie przeczytać już ani
                      jednej polskiej książki i stracić sią z tego forum. ;-)
                      • brockes Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 11:14
                        Bardzo wyważona wypowiedź.
                        • gaalar Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 08.05.09, 00:37
                          rzeczywiscie jest co podziwiac. ZENADA
                  • peternadolski Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 14:38
                    feurig59 napisał:

                    > pole_norddeutschlands napisał:
                    >
                    > > Ja pierniczę... no jasne że są gnojki w każdym narodzie, ale
                    czemu
                    > musisz to
                    > > wspominać? I że paru widzisz to i tak nie widzisz tylu jak
                    Turków,
                    > mimo że
                    > > licznie jest nas mniej więcej tyle samo.
                    >
                    > Skoro już odkryłeś Amerykę, że gnojki są w każdym nardodzie, to
                    miej
                    > odwagę zająć się swoimi gnojkami, a nie wypominaniem wciąż innym i
                    > błędów i niedociągnięć. Jasne, że Turków na ogół bardziej widać,
                    bo
                    > to ciut inna kultura, kuchnia, zwyczaje... i co z tego? Wszyscy w
                    > równej mierze są podporządkowani prawu. Ot.
                    > Faktem jest, że niemieckie państwo, a także francuskie etc.
                    > popełniło dużo błędów nie dając przez całe dziesięciolecia
                    > możliwości zintegrowania się szczególnie tym obcokrajowcom z
                    większą
                    > odrębnością kulturową (to zawsze byli tylko "gastarbeiterzy",
                    > właściwie baz praw obywatelskich) i teraz są tego wyniki -
                    > gettoizacja, "Paralellgesellschaften" etc. Problematyczne wydają
                    się
                    > też pewne społeczne aspekty samego orientu: stosunek do
                    > kobiet, "honoru" etc. Ale dyskusja trwa (przynajmniej w
                    Niemczech),
                    > bo tych problemów nie rozwiązuje się w państwie prawa na zasadzie:
                    w
                    > wagony ich i won, jak proponują tu co niektórzy domorośli
                    > radykałowie.
                    > Przenikanie się społeczności to proces. Są rzeczy, którym trzeba
                    > powiedzieć w europie NIE (np. szariatowi), ale są inne, które
                    > ogromnie wzbogacają "naszą" kulturę, uczą tolerancji i chęci
                    > poznania "innego". To wielka wartość Europy, której nie powinno
                    się
                    > zaprzepaszczać w imię jakiś tworów "czystych etnicznie",
                    > czy "kulturowo".
                    zgadzam sie z toba z jednym wyjatkiem,ze kazdy powinien zyc zgodnie
                    z prawem jakie tu obowiazuje to jest bezdyskusyjne prawo swieta
                    rzecz. nie na sile robic z tych ludzi roznych narodowosci Niemcow
                    tak nie idzie ludzie ktozy przez setki lat zyli i zyja z innymi
                    obyczajami tak nie idzie raczej sposob kanadyjski,ze tam sa same
                    mniejszosci narodowe i nie ma konfliktow druga wzna rzecz to
                    dobrobyt gwarantowany.
                  • gaalar Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 08.05.09, 00:29
                    feurig 59 chyba masz daleko do psychiatry, sproboj z lekarzem pierwszego
                    kontaktu moze pomoze.A najlepiej jedz do Turcji znajdziesz tam to czego brakuje
                    Ci w Niemczech. I kwita.A niemcy niech ukladaja swe panstwo jak chca ,nie pod
                    sznurek paru idiotow .
                    • feurig59 Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 08.05.09, 10:01
                      gaalar napisała:

                      > feurig 59 chyba masz daleko do psychiatry, sproboj z lekarzem
                      pierwszego
                      > kontaktu moze pomoze.A najlepiej jedz do Turcji znajdziesz tam to
                      czego brakuje
                      > Ci w Niemczech. I kwita.A niemcy niech ukladaja swe panstwo jak
                      chca ,nie pod
                      > sznurek paru idiotow .

                      Oto argumenty prawdziwie oświeconego Europejczyka! Yes we can! Hi,
                      hi. Niczego mi chłopczyku w Niemczech nie brakowało, poza tak
                      mądrymi i wyważonymi opiniami jak Twoja. Pokazałeś prawdziwą klasę!:-
                      )
                      A Turcję znam dosyć dobrze
              • eye-witness Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 09:42
                dokladnie tak. tu gdzie mieszkam jest akurat gromada Pakistanczykow, Turkow i
                Rosjan. jedni pracuja, inni tylko buzie dra, najczesciej o to, ze Niemcy sa tacy
                'be', bo co? za malo socjala dostaja? z drugiej strony leniwych Niemcow, ktorzy
                cholera wie z czego zyja tez nie brakuje i tez krzycza, ze im obckrajowcy robote
                zabrali, ale zaden tylka nie ruszy. wszedzie znajdzie sie jakis debil, len,
                zlodziej i pijak, ale raczej nie generalizowalabym, ze akurat Turek jest taki, a
                Polak zupelnie inny.
              • zojek2 Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 12:02
                @feurig:
                że nigdy nie odważyłbym się na
                jakąkolwiek pauszalizację tego typu jaki proponujesz. :-)

                ladny germanizm Ci wyskoczyl:-) zycze milego dnia.
                • feurig59 Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 17:34
                  o kurde - co prowda to prowda.:-) Tobie również miłego...
      • brainbox Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 09:23

        robin_otzi napisał:

        > sami sobie tych arabów na łeb ściągnęli!!

        Turcy to nie arabi....
        br.
    • rooboy chyba sie dyplomacji od sick-orskiego uczyl... 07.05.09, 07:39
      • 1zorro-bis Re: chyba sie dyplomacji od sick-orskiego uczyl.. 07.05.09, 08:02
        noooo, a jak tam panie w Kangurowie? Sloneczko przygrzewa?
        • rooboy Re: chyba sie dyplomacji od sick-orskiego uczyl.. 07.05.09, 08:19
          wszystko dobrze... sloneczko tez very pleasant... a wracajac do
          tematu???
          • 1zorro-bis Re: chyba sie dyplomacji od sick-orskiego uczyl.. 07.05.09, 16:48
            tyle tej brunatnej krwi i w Niemczech i w Polsce....
    • 0.tech Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankara 07.05.09, 07:45
      Troche znam Turkow, to wiem, ze jakby im podciac tetnice to by pociekla sama
      esencja rasizmu i nacjonalizmu.
      • feurig59 Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 08:40
        0.tech napisał:

        > Troche znam Turkow, to wiem, ze jakby im podciac tetnice to by
        pociekla sama
        > esencja rasizmu i nacjonalizmu.

        W rzeczy samej, tylko "trochę" znasz Turków.:-)
        • pole_norddeutschlands Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 08:53
          A ja znam pełno i muszę przyznać że 0.tech ma racje. Oni są o wiele gorszymi
          rasistami niż Polacy.
          • feurig59 Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 09:00
            pole_norddeutschlands napisał:

            > A ja znam pełno i muszę przyznać że 0.tech ma racje. Oni są o
            wiele gorszymi
            > rasistami niż Polacy.

            Nie ma czegoś takiego jak "oni" i takie uogólnienia są bezsensowne.
            to że ktoś się urodził tu czy tam nie robi z niego rasisty. Nie
            znasz wszystkich Turków, ani nie znasz wszystkich Polaków. To
            infantylne.
            • pole_norddeutschlands Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 09:09
              Teraz weź przestań udawać takiego, bo sam też tak piszesz... przypomnieć Ci? Prosze:

              > "I co z tego? Ciekawe, że Turcy w Niemczech najbardziej przeszkadzają
              zamieszkałym tam - Polakom..."

              Sam uogólniasz a teraz zgrywasz innego bo akurat do postu pasuję. Chłopie, bądź
              sobą a nie udawaj przy każdej odpowiedzi innego tylko żeby móc coś napisać!
              • feurig59 Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 09:11
                pole_norddeutschlands napisał:

                > Teraz weź przestań udawać takiego, bo sam też tak piszesz...
                przypomnieć Ci? Pr
                > osze:
                >
                > > "I co z tego? Ciekawe, że Turcy w Niemczech najbardziej
                przeszkadzają
                > zamieszkałym tam - Polakom..."
                >
                > Sam uogólniasz a teraz zgrywasz innego bo akurat do postu pasuję.
                Chłopie, bądź
                > sobą a nie udawaj przy każdej odpowiedzi innego tylko żeby móc coś
                napisać!

                Dobrze, więc: "wielu mieszkającym tam Polakom".:-)
                • pole_norddeutschlands Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 09:18
                  proszę, proszę.. no to też zmienię po prostu w "wielu Turków". Jasna rzecz że
                  jeśli się tak mówi (lub pisze) to ma się na myśli "wielu" a nie wszystkich. No
                  chyba że się doda słówko "wszyscy". Znam też paru Turków którzy są świetnie
                  dopasowani do Europy. Ale ich jest mało i oni sami narzekają na swoich tutaj
                  żyjących rodaków.
      • bf109 Monolog k*rwy o cnocie. 07.05.09, 09:36
        Masz pełną rację, Turcy to nacjonaliści i ksenofoby, do tego
        religijni szowiniści, z resztą tak jak wszystkie muslimy.
        Niech lepiej zaczną przepraszać za ludobujstwo na Ormianach i za
        pacyfikacje w Kurdystanie.
        Amen
      • eye-witness Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 09:44
        wszystkich Turkow znasz?
        • 0.tech Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 10:51
          Zamiast zadawac durne pytania bys pomyslal. Mowie oczywiscie o wiekszosci.
    • kjhubner Wygralismy pod Wiedniem z turkami ! 07.05.09, 07:48
      obroniliśmy Europę przed nimi,
      a Niemcy wpuścili ich sami kuchennymi drzwiami !

      I teraz mają problem !
      • podkanclerzy God mit uns mówi stare tureckie przysłowie.. 07.05.09, 08:15
        a co mają powiedzieć Francuzi ?
    • baby1 a co niektórzy popierają przyjęcie toto do UE 07.05.09, 08:06
    • fruchtzwerg Polska powoli powinna zaczac 07.05.09, 08:07
      fortyfikowanie granicy zachodniej.

      globalny jihad rowniez i Polske wezmie na celownik. Po
      przeksztalceniu Republiki Federalnej Niemiec w Republike Islamska
      Turcja Zachodnia (Islamische Republik Westürkei). granica ta bedzie
      wygladac taj jak ta Izraela ze Strefa Gazy.

      Pytanko, jesli polowa moich przodkow miala obywatelstwo polskie i
      nawe jak widac znam jezyk, mam szanse w przyszlosci wyemigrowac do
      Polski ?
      • feurig59 Re: Polska powoli powinna zaczac 07.05.09, 08:43
        fruchtzwerg napisał:

        > fortyfikowanie granicy zachodniej.
        >
        > globalny jihad rowniez i Polske wezmie na celownik. Po
        > przeksztalceniu Republiki Federalnej Niemiec w Republike Islamska
        > Turcja Zachodnia (Islamische Republik Westürkei). granica ta
        bedzie
        > wygladac taj jak ta Izraela ze Strefa Gazy.
        >
        > Pytanko, jesli polowa moich przodkow miala obywatelstwo polskie i
        > nawe jak widac znam jezyk, mam szanse w przyszlosci wyemigrowac do
        > Polski ?
        >
        Ja, ja krasnalku. Wymyślić sobie wroga/kozła ofiarnego i na niego
        zładować wszystko co się nie podoba jest o wiele łatwiej niż zacząć
        samodzielnie myśleć, nieprawdaż? Technika znana i stosowana od ho,
        hoo! :-)
        • pamejudd Kolejne brednie... 07.05.09, 09:29
          Zdajesz sobie sprawę, Od Trzydziestu Lat Rodowity Niemcu, że o zagrożeniu islamizacją coraz otwarciej mówią nawet osoby z kręgów administracji centralnej???
          • feurig59 Re: Kolejne brednie... 07.05.09, 10:32
            pamejudd napisał:

            > Zdajesz sobie sprawę, Od Trzydziestu Lat Rodowity Niemcu, że o
            zagrożeniu islam
            > izacją coraz otwarciej mówią nawet osoby z kręgów administracji
            centralnej???

            i czego to niby ma dowodzić? wielu(!) polityków podejmie każdy
            temat, żeby sią profilować przed (potencjalnymi)wyborcami.
            Najbardziej podobają mi się ci, którzy widząc symptomy choroby z
            miejsca chcą je leczyć najlepiej najradykalniej jak się da -
            zupełnie pomijając ich przyczyny.
            "Islamizacja"? Takie modne słówko się zrobiło, co nie? A co to
            właściwie konkretnie znaczy? Ktoś Cię misjonował? Namawiał czy
            groził, żebyś przeszedł na Islam?
            • pole_norddeutschlands Re: Kolejne brednie... 07.05.09, 10:44
              feurig59 napisał:

              > pamejudd napisał:
              >
              > > Zdajesz sobie sprawę, Od Trzydziestu Lat Rodowity Niemcu, że o
              > zagrożeniu islam
              > > izacją coraz otwarciej mówią nawet osoby z kręgów administracji
              > centralnej???
              >
              > i czego to niby ma dowodzić? wielu(!) polityków podejmie każdy
              > temat, żeby sią profilować przed (potencjalnymi)wyborcami.
              > Najbardziej podobają mi się ci, którzy widząc symptomy choroby z
              > miejsca chcą je leczyć najlepiej najradykalniej jak się da -
              > zupełnie pomijając ich przyczyny.
              > "Islamizacja"? Takie modne słówko się zrobiło, co nie? A co to
              > właściwie konkretnie znaczy? Ktoś Cię misjonował? Namawiał czy
              > groził, żebyś przeszedł na Islam?

              Źle zrozumiałeś to słowo. Die bisherigen Mehrheitsbevölkerungen in (West-)Europa
              wird durch eine muslimische Mehrheiten ausgewechselt. Grund: die bekommen mehr
              Kinder, wandern weiter ein, bleiben unter sich. Das ist die Islamisierung
              Europas! Nicht die Konversion zum Islam, sonder die Vermehrung der Moslems.
              • feurig59 Re: Kolejne brednie... 07.05.09, 11:04
                pole_norddeutschlands napisał:

                > feurig59 napisał:
                >
                > > pamejudd napisał:
                > >
                > > > Zdajesz sobie sprawę, Od Trzydziestu Lat Rodowity Niemcu, że o
                > > zagrożeniu islam
                > > > izacją coraz otwarciej mówią nawet osoby z kręgów
                administracji
                > > centralnej???
                > >
                > > i czego to niby ma dowodzić? wielu(!) polityków podejmie każdy
                > > temat, żeby sią profilować przed (potencjalnymi)wyborcami.
                > > Najbardziej podobają mi się ci, którzy widząc symptomy choroby z
                > > miejsca chcą je leczyć najlepiej najradykalniej jak się da -
                > > zupełnie pomijając ich przyczyny.
                > > "Islamizacja"? Takie modne słówko się zrobiło, co nie? A co to
                > > właściwie konkretnie znaczy? Ktoś Cię misjonował? Namawiał czy
                > > groził, żebyś przeszedł na Islam?
                >
                > Źle zrozumiałeś to słowo. Die bisherigen Mehrheitsbevölkerungen in
                (West-)Europ
                > a
                > wird durch eine muslimische Mehrheiten ausgewechselt. Grund: die
                bekommen mehr
                > Kinder, wandern weiter ein, bleiben unter sich. Das ist die
                Islamisierung
                > Europas! Nicht die Konversion zum Islam, sonder die Vermehrung der
                Moslems.

                No i co? Jak temu zaradzić? Kastrować? Wypędzać? Rodzić więcej
                dzieci (na siłę)? A może integrować właśnie, żeby te dzieci, które
                się urodzą myślały i czuły coraz bardziej jak "my", żeby nie były
                żenione w Turcji w wieku 7lat, itd.itd ? Tego zaniechano przez
                dziesięciolecia. Nie stwarzano żadnych możliwości brania udziału w
                życiu społecznym jako "Ausländer" "Gastarbeiter" etc., a teraz
                wrzask i rany boskie "ISLAMIZACJA"!!!. Kupa śmiechu, a mamy im tyle
                do zaoferowania przecieü jeszcze poza socjalem.
                Dopiero teraz wymyślono(sic!), że wraz z wymaganą obecnie nauką
                języka 8piszę o Niemczech) przychodzi zrozumienie, może
                ciekawość "naszej" kultury - chwała bogu po 50 latach takie
                wnioski...:-)
            • pamejudd Żartujesz sobie, prawda? 07.05.09, 19:07
              Ale jeśli tak na poważnie...


              ..."islamzacja" oznacza rosnący wpływ kultury związanej z islamem na życie społeczne w danym rejonie. Najczęściej przybiera ona formy godzące w tradycje danego społeczeństwa. W Niemczech czy Holandii może to oznaczać mniejsze wyroki wydawane przez sądy dla sprawców przestępstw mających usprawiedliwienie w "wierze" muzułmańskiej (np. kary za "zabójstwa honorowe" są karane znacznie łagodniej, niż podobne, dokonywane przez nie-kozojebców). W takiej Wielkiej Brytanii przykładem (mniej drastycznym, choć równie mózgojebnym) może być NAKAZ szanowania Ramadanu wydany pracownikom publicznej służby zdrowia.


              Jeszcze jakieś pytania?
              • feurig59 Re: Żartujesz sobie, prawda? 07.05.09, 21:08
                pamejudd napisał:

                > Ale jeśli tak na poważnie...
                >
                >
                > ..."islamzacja" oznacza rosnący wpływ kultury związanej z islamem
                na życie społ
                > eczne w danym rejonie. Najczęściej przybiera ona formy godzące w
                tradycje daneg
                > o społeczeństwa. W Niemczech czy Holandii może to oznaczać
                mniejsze wyroki wyda
                > wane przez sądy dla sprawców przestępstw mających
                usprawiedliwienie w "wierze"
                > muzułmańskiej (np. kary za "zabójstwa honorowe" są karane znacznie
                łagodniej, n
                > iż podobne, dokonywane przez nie-kozojebców). W takiej Wielkiej
                Brytanii przykł
                > adem (mniej drastycznym, choć równie mózgojebnym) może być NAKAZ
                szanowania Ram
                > adanu wydany pracownikom publicznej służby zdrowia.
                >
                >
                > Jeszcze jakieś pytania?
                >
                To co nazywasz "islamizacją" wychodzi więc wedle Twoich argumentów z
                aparatu i sądownictwa państw "islamizowanych", więc nie społeczności
                Islamskie są tu winne, tylko idioci (w rzeczy samej) z "naszej"
                strony. Nie wiem właściwie o co Ci chodzi, bo przypadki, które
                opisujesz zastały bardzo wręcz nagłośnione przez media i napotkały
                na (zrozumiałe) oburzenie ze strony społeczeństwa i jego
                przedstawicieli. I żadnej "islamizacji" nie może być mowy.
      • pole_norddeutschlands Re: Polska powoli powinna zaczac 07.05.09, 08:46
        Am einfachsten wäre es, wenn deine Eltern (oder ein Elternteil) zur Zeit deiner
        Geburt die polnische Staatsangehörigkeit hatten. Wenn dem so ist, dann hast du
        binnen 6 Wochen einen polnischen Pass, denn die Staatsangehörigkeit ist
        automatisch vorhanden. Unter umständen könnte es sich um einige Wochen verzögern
        wenn du bisher noch kein PESEL hast. Sollten deine Eltern keine polnische
        Staatsangehörigkeit gehabt haben, dann guck weiter, ob z.B. die Großeltern die
        polnische hatten zur Zeit der Geburt deines Elternteils. Denn dann ist dieses
        Elternteil schon immer polnischer Staatsbürger gewesen und somit auch zur Zeit
        deiner Geburt ;)

        Mam nadzieję że mogłem troszkę pomóc :D
        • rychu007 Re: Polska powoli powinna zaczac 07.05.09, 11:07
          Ungefähr so aber nicht so kompliziert. Entweder Mutter oder Vater waren (sind)
          Polen (und Staatsangehörigkeit hat mit dem nicht viel zu tun)und du kannst es
          beweisen, dann bist Du automatisch Pole (so steht im polnischen Grundgesetz).
          Der Rest ist nur "Amtsweg" also "Ausstellen eines Papierchän". Wenn Du wirklich
          mindestens einen polnischen Elternteil hattest, niemand aber wirklich niemand
          (nicht mal die polnische Regierung) darf dir die Staatsangehörigkeit verweigern.
          Die Grosseltern sind eigentlich ohne Bedeutung. In diesem Fall musst Du dich um
          polnische Staatsangehörigkeit wie jede andere Ausländer bemühen.

          • pole_norddeutschlands Re: Polska powoli powinna zaczac 07.05.09, 12:49
            Das erlangen der Staatsbürgerschaft ist (fast) problemlos möglich wenn die
            Eltern Polen sind (auch ohne Staatsbürgerschaft), das ist richtig. Wovon ich
            aber rede, ist, dass er die Staatsbürgerschaft möglicherweise hat (und immer
            schon hatte). Und zwar ist dies der Fall, wenn die Eltern zur Zeit seiner Geburt
            (was jetzt ist, ist egal) die polnische Staatsangehörigkeit hatten. Wenn die
            Großeltern sie hatten, dann geht es halt weiter: Denn dann hatte automatisch der
            Elternteil schon immer die polnische Staatsangehörigkeit und somit auch zur Zeit
            seiner Geburt.
    • rojberek Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 08:16
      A tobie, to chyba zamiast krwi to polałaby się wóda, bo na trzeźwo
      takich bzdur nie da się wymyślić.
    • rooboy to niemiecka krew nie plynie (cieknie),tylko lata? 07.05.09, 08:18
      "gdyby przeciąć Niemcowi tętnicę, poleciałaby brunatna krew"
      • ilirian Re: to niemiecka krew nie plynie (cieknie),tylko 07.05.09, 09:18
        rooboy napisał:
        > to niemiecka krew nie plynie (cieknie),tylko lata
        Jeszcze słabo znasz język polski, że Cię to dziwi.
    • ksks3 Sami Niemcy ne zdają sobie z tego sprawy , 07.05.09, 08:23
      ale to prawda !!!
      Deutschland, Deutschland uber alles !
      Oni poprostu mają to w genach.
      • feurig59 Re: Sami Niemcy ne zdają sobie z tego sprawy , 07.05.09, 08:49
        ksks3 napisał:

        > ale to prawda !!!
        > Deutschland, Deutschland uber alles !
        > Oni poprostu mają to w genach.

        no akurat Deutschlandlied, który cytujesz słabo nadaje się do tego
        typu argumentacji, bo tekst pana Hoffmanna von Fallersleben (Niemcy,
        Niemcy ponad wszystko) odnosił się nie do "nad wszystkie inne
        narody"(taką, nie trzymającą się kupy, interpretację postawił A.H.),
        tylko do tego że Niemcy winne wynieść się PONAD rozdrobienie
        państwowe, połączyć w jedno państwo. :-)
        • brockes Re: Sami Niemcy ne zdają sobie z tego sprawy , 07.05.09, 11:20
          Powiem więcej: ta pieśń została CELOWO napisana do melodii hymnu Austrii ("Gott
          erhalte" - szczegóły patrz film "c.k. dezerterzy), aby przeciwstawić więź
          narodową więzi dynastycznej.
          W c.k. monarchii śpiewanie "Deutschlandslied" było zakazane jako profanacja
          hymnu państwowego.
        • ksks3 Re: Sami Niemcy ne zdają sobie z tego sprawy , 07.05.09, 12:03
          feurig59 napisał:

          > ksks3 napisał:
          >
          > > ale to prawda !!!
          > > Deutschland, Deutschland uber alles !
          > > Oni poprostu mają to w genach.
          >
          > no akurat Deutschlandlied, który cytujesz słabo nadaje się do tego
          > typu argumentacji, bo tekst pana Hoffmanna von Fallersleben
          (Niemcy,
          > Niemcy ponad wszystko) odnosił się nie do "nad wszystkie inne
          > narody"(taką, nie trzymającą się kupy, interpretację postawił
          A.H.),
          > tylko do tego że Niemcy winne wynieść się PONAD rozdrobienie
          > państwowe, połączyć w jedno państwo. :-)

          >>>> Argumentacja, jak do pozdrowienia faszystowskiego.
          Bardziej oczytani wiedzą że podniesiona otwarta prawa dłoń to gest
          pozdrowienia i starożytnych Rzymian i średniowiecznych wikingów a i
          pewnie drużynnicy Bolka Chrobrego też łapy wyciągali. Ale świat
          kojarzy ten gest tylko faszyzmem i tak już zostanie. Z hoffmannowym
          tekstem jest identycznie i nic na to nie poradzisz.

      • mekmis Re: Sami Niemcy ne zdają sobie z tego sprawy , 07.05.09, 10:34
        Niedługo szanowny ksks3 będziesz musiał się kłaniać wyznawcom Mahometa - pojedź
        kiedyś do krajów arabskich to zobaczysz jak cię potraktują.Ja tam pracowałem
        kilka lat.Zanim coś głupiego napiszesz to się zastanów.
        Takiego nacjonalizmu jak w Polsce i w krajach arabskich nie znajdziesz nigdzie
        na Świecie.
        Ucz się arabskiego i zacznij czytać koran.
        • ksks3 Re: Sami Niemcy ne zdają sobie z tego sprawy , 07.05.09, 12:20
          mekmis napisał:

          > Niedługo szanowny ksks3 będziesz musiał się kłaniać wyznawcom
          Mahometa - pojedź
          > kiedyś do krajów arabskich to zobaczysz jak cię potraktują.Ja tam
          pracowałem
          > kilka lat.Zanim coś głupiego napiszesz to się zastanów.
          > Takiego nacjonalizmu jak w Polsce i w krajach arabskich nie
          znajdziesz nigdzie
          > na Świecie.
          > Ucz się arabskiego i zacznij czytać koran.
          >

          Po pierwsze - jak u tych Arabów tak kiepsko, to po h... tam tyle
          siedziałeś do reichu bliżej i tam też można zarobić.
          Po drugie - mnie nie chodzi o islam czy chrześcijaństwo i
          wynikające z tego różnice kulturowe.
          Po trzecie - Turek czy Arab to znacznie większa różnica niż Polak i
          Niemiec
          Po czwarte - mam na co dzień kontakty zawodowe z helmutami. Są to
          ludzie w różnym wieku i różnego wykształcenia. Po kilkunastu latach
          wniosek mam precyzyjny. Ich optyka jest taka. Oni to kultura my to
          ci co mają się od nich uczyć bo inaczej zabraknie dla nas miejsca w
          nowej Europie, tylko że nauka idzie nam wolno bo z natury jesteśmy
          tępi i leniwi

    • monster1972 wpuszczenie islamskiej chołoty do UE to błąd! 07.05.09, 08:24
      i to wielki błąd... może nie my za niego zapłacimy, ale nasi
      potomkowie na 100% będą nas za to przeklinali...


      nie można pogodzić 2 tak różnych światów - nie da się i koniec

      w UE dąży się do laickiego modelu panstwa - sprobujcie wytłumaczyć
      takie podejscie muzułmanom

      dla nich Koran to prawo... są na etapie chrześcijaństwa sprzed 500-
      600 lat. czy ktokolwiek wtedy w Europie wyobrażał sobie laickie
      panstwo?

      :)


      Polak-ateista

      ps. jesli chcą się tu osiedlać to powinni akceptować nasze zwyczaje
      i prawo... a nie, to WYPAD!
      • feurig59 Re: wpuszczenie islamskiej chołoty do UE to błąd! 07.05.09, 08:58
        monster1972 napisał:

        > i to wielki błąd... może nie my za niego zapłacimy, ale nasi
        > potomkowie na 100% będą nas za to przeklinali...
        >
        >
        > nie można pogodzić 2 tak różnych światów - nie da się i koniec
        >
        > w UE dąży się do laickiego modelu panstwa - sprobujcie wytłumaczyć
        > takie podejscie muzułmanom
        >
        > dla nich Koran to prawo... są na etapie chrześcijaństwa sprzed 500-
        > 600 lat. czy ktokolwiek wtedy w Europie wyobrażał sobie laickie
        > panstwo?
        >
        > :)
        >
        >
        > Polak-ateista
        >
        > ps. jesli chcą się tu osiedlać to powinni akceptować nasze
        zwyczaje
        > i prawo... a nie, to WYPAD!


        Co do akceptacji prawa - zgoda. Zwyczaje? No nie wiem... Mają się
        łamać opłatkiem przy choince? ;-)
        Co do reszty: nowoczesna Turcja nie jest państwem islamskim. Jest
        państwem zdecydowanie laickim. Postarał się o to Kemal Ataturk i
        kemaliści bronią tej spuścizny nawet zbrojnie...
        Prawo koraniczne i szariat nie funkcjonują tam, albo funkcjonują w
        sferze obyczajowej właśnie, może gdzieś po wsiach głębokiej Anatolii.
        Nie ma się co rzucać, bo akurat Polska i Turcja w swojej roli są
        dosyć podobne. Jedna i druga tworzy kulturę pogranicza.
        • pamejudd Mam niejasne wrażenie, że po raz kolejny... 07.05.09, 09:26
          ...się mylisz.

          Po pierwsze, nawet jeśli Turcja nie jest państwem islamskim, to większość turasów jest muzułmanami, czego dowód dają natychmiast po przeprowadzce do Europy (słyszałeś o życiu muzułmańskich społeczności np. w Berlinie?).

          Po drugie: nie rozbawiaj mnie, porównując "pograniczność kulturową" Polski i Turcji. Rozdźwięk pomiędzy Turcją a państwami europejskimi (nawet tymi bardziej dzikimi, jak Włochy), jest tak wielki, że nawet jakiekolwiek wyliczanie różnic byłoby stratą czasu.
          • stielhandgranate Re: Mam niejasne wrażenie, że po raz kolejny... 07.05.09, 10:12
            a co z ortodoksyjnym zydostwem czy on nie zyja zabobonami sprzed 3tys lat ?
          • feurig59 Re: Mam niejasne wrażenie, że po raz kolejny... 07.05.09, 10:43
            pamejudd napisał:

            > ...się mylisz.
            >
            > Po pierwsze, nawet jeśli Turcja nie jest państwem islamskim, to
            większość turas
            > ów jest muzułmanami, czego dowód dają natychmiast po przeprowadzce
            do Europy (s
            > łyszałeś o życiu muzułmańskich społeczności np. w Berlinie?).
            >
            > Po drugie: nie rozbawiaj mnie, porównując "pograniczność
            kulturową" Polski i Tu
            > rcji. Rozdźwięk pomiędzy Turcją a państwami europejskimi (nawet
            tymi bardziej d
            > zikimi, jak Włochy), jest tak wielki, że nawet jakiekolwiek
            wyliczanie różnic b
            > yłoby stratą czasu.

            W niemczech niekiedy mogą żyć "bardziej" swoją religią, niż
            pozwalano im na to w Turcji. Tak, znam życie niektórych
            muzułmańskich społeczności. Nigdy mi (ateiście) nie przeszkadzała,
            chyba, że miała jakiś związek z bezprawiem. So what?

            W porównaniu które zastosowałem nie chodzi o "1:1" (bo takie wogóle
            są bzdurne) tylko raczej o pojęcie tego co Niemcy
            nazywają "Brückenkultur"(kultura pomostowa), a to odnosi się tak do
            Polski jak do Turcji. Oczywiście, że inny wymiar mają różnice między
            wschodem Europy(Rosją, Ukrainą etc.)a zachodem, a inny różnice
            między Europą a Orientem, a jednak i Polska i Turcja niosą, czy
            łączą w sobie elementy "trans-graniczne". O to mi chodziło.
        • ochra Re: wpuszczenie islamskiej chołoty do UE to błąd! 07.05.09, 09:27
          A na pewno bardziej laickim niż Polska.
        • pole_norddeutschlands Re: wpuszczenie islamskiej chołoty do UE to błąd! 07.05.09, 09:30
          feurig59 napisał:

          > monster1972 napisał:
          >
          > >
          > > ps. jesli chcą się tu osiedlać to powinni akceptować nasze
          > zwyczaje
          > > i prawo... a nie, to WYPAD!
          >
          >
          > Co do akceptacji prawa - zgoda. Zwyczaje? No nie wiem... Mają się
          > łamać opłatkiem przy choince? ;-)

          Mają akceptować a nie przyjąć. To różnica! Więc żaden Ehrenmord, koniec z
          propagandą przeciw chrześcijanom czy "śmierdzącym Niemcom". Chcą się modlić,
          mają swoje pomieszczenia na to, ale nie ma budowania wielkich meczet w środku
          miasta.
        • monster1972 nie chcę wyjść na rasistę czy coś.. ale:)... 07.05.09, 09:30
          > Co do akceptacji prawa - zgoda. Zwyczaje? No nie wiem... Mają się
          > łamać opłatkiem przy choince? ;-)

          Oczywiscie, ze nie chodzi o głupi opłatek... ale np. o
          nieobnoszenie się z symbolami religijnymi np. chusty, burki itp...

          O akceptację tego, ze nie zabija się kobiety za chodzenie na plaży
          w bikini itp... generalnie kobieta to nie zwierzę gospodarskie - to
          powinni mieć wpisane jako warunek do akceptacji na granicy UE.

          Nie akceptują - WYPAD!

          > Co do reszty: nowoczesna Turcja nie jest państwem islamskim. Jest
          > państwem zdecydowanie laickim. Postarał się o to Kemal Ataturk i
          > kemaliści bronią tej spuścizny nawet zbrojnie...

          Ja to wiem... tam wszystko się nazywa im. Ataturka:) lotniska,
          szkoły, ulice itp. Facet wyciągnał ich z mroku średniowiecza.

          Niemniej Turcja to tylko przysłowiowy palec, a pozniej pojdzie ręka
          i wiecej... jesli UE nie wypracuje sposobu postępowania z
          muzułmańskimi imigrantami, to będzie dokladnie tak, jak pisała
          Oriana Falacci - EuroAzja islamska.

          Francuzi i np. Szwedzi nawpuszczali islamistów do siebie i mają
          zwykłe islamskie getta z kolesiami, ktorzy sie nie asymilują choćby
          w minimalnym stopniu. Mieszkają w blokach i srają po korytarzach,
          bo nie chcą uzywać kibli. To niestety jest dzicz, ktora na domiar
          złego mnoży się jak kroliki i ani mysli przyjąć zachodni styl zycia.

          Dlatego uwazam to za problem, a ich za zagrożenie. Oni u nas
          stawiają meczet za meczetem a sprobuj postawić katolicki kosciół w
          ich kraju... spalą a robotników wybiją... zresztą nikt takiej zgody
          nie dostanie:)

          > Prawo koraniczne i szariat nie funkcjonują tam, albo funkcjonują
          w sferze obyczajowej właśnie, może gdzieś po wsiach głębokiej
          Anatolii.
          > Nie ma się co rzucać, bo akurat Polska i Turcja w swojej roli są
          > dosyć podobne. Jedna i druga tworzy kulturę pogranicza.


          Jak mowie tu nie chodzi tylko o Turcję.. problem jest głebszy...
          wpuszczenie Turcji do UE otworzy drzwi wszelkiemu muzułmańskiemu
          oszołomstwu... a finał tego jest prosty do przewidzenia...



          Polak-ateista
          • feurig59 Re: nie chcę wyjść na rasistę czy coś.. ale:)... 07.05.09, 11:20
            monster1972 napisał:

            > > Co do akceptacji prawa - zgoda. Zwyczaje? No nie wiem... Mają
            się
            > > łamać opłatkiem przy choince? ;-)
            >
            > Oczywiscie, ze nie chodzi o głupi opłatek... ale np. o
            > nieobnoszenie się z symbolami religijnymi np. chusty, burki itp...
            >
            > O akceptację tego, ze nie zabija się kobiety za chodzenie na plaży
            > w bikini itp... generalnie kobieta to nie zwierzę gospodarskie -
            to
            > powinni mieć wpisane jako warunek do akceptacji na granicy UE.
            >
            > Nie akceptują - WYPAD!
            >
            > > Co do reszty: nowoczesna Turcja nie jest państwem islamskim.
            Jest
            > > państwem zdecydowanie laickim. Postarał się o to Kemal Ataturk i
            > > kemaliści bronią tej spuścizny nawet zbrojnie...
            >
            > Ja to wiem... tam wszystko się nazywa im. Ataturka:) lotniska,
            > szkoły, ulice itp. Facet wyciągnał ich z mroku średniowiecza.
            >
            > Niemniej Turcja to tylko przysłowiowy palec, a pozniej pojdzie
            ręka
            > i wiecej... jesli UE nie wypracuje sposobu postępowania z
            > muzułmańskimi imigrantami, to będzie dokladnie tak, jak pisała
            > Oriana Falacci - EuroAzja islamska.
            >
            > Francuzi i np. Szwedzi nawpuszczali islamistów do siebie i mają
            > zwykłe islamskie getta z kolesiami, ktorzy sie nie asymilują
            choćby
            > w minimalnym stopniu. Mieszkają w blokach i srają po korytarzach,
            > bo nie chcą uzywać kibli. To niestety jest dzicz, ktora na domiar
            > złego mnoży się jak kroliki i ani mysli przyjąć zachodni styl
            zycia.
            >
            > Dlatego uwazam to za problem, a ich za zagrożenie. Oni u nas
            > stawiają meczet za meczetem a sprobuj postawić katolicki kosciół w
            > ich kraju... spalą a robotników wybiją... zresztą nikt takiej
            zgody
            > nie dostanie:)
            >
            > > Prawo koraniczne i szariat nie funkcjonują tam, albo funkcjonują
            > w sferze obyczajowej właśnie, może gdzieś po wsiach głębokiej
            > Anatolii.
            > > Nie ma się co rzucać, bo akurat Polska i Turcja w swojej roli są
            > > dosyć podobne. Jedna i druga tworzy kulturę pogranicza.
            >
            >
            > Jak mowie tu nie chodzi tylko o Turcję.. problem jest głebszy...
            > wpuszczenie Turcji do UE otworzy drzwi wszelkiemu muzułmańskiemu
            > oszołomstwu... a finał tego jest prosty do przewidzenia...
            >

            co do traktowania kobiet - zgadzam się, ale chusty, burki? jeżeli
            chcą - czemu nie? Mam punkom też zakazaś noczenia irokeza, a
            rockabillom flat-topa? Takie uniformizacje już były. Niech każdy
            chodzi w czym mu się podoba...
            Reszta: sianie niepotrzebnej paniki i malowanie diabła na ścianie.
            Europa niesie w sobie i swoich wartościach więcej sił integracyjnych
            niż niektórym z nas się zdaje. Trochę więcej odwagi Panowie i Panie!
            Na 500 milionów ludzi jest 15-20 milionów pochodzących z Orientu.
            czy wiesz ile dzieci musieliby rodzić, żeby dociągnąć chociaż do
            25%?
            Biedna Oriana Fallaci! Na starość babci odbiło...:-)

            • justyna373 Re: nie chcę wyjść na rasistę czy coś.. ale:)... 07.05.09, 12:18
              > Na 500 milionów ludzi jest 15-20 milionów pochodzących z Orientu.
              > czy wiesz ile dzieci musieliby rodzić, żeby dociągnąć chociaż do
              > 25%?


              to proste. zalozmy, ze na kazdego musulmanina prypada dwojka dzeci,
              czyli model rodziny: matka+ojcec+4 dzeci - co jest PRECETNYM
              standardem u muslmanow w europei.

              policmy:

              1. pokolenie: 20 MLN
              2. pokolenie: 40 MLN
              3. pokolenie: 80 MLN
              4. pokolenie: 160 MLN
              5. pokolenie: 320 MLN
              6. pokolenie: 640 MLN
              • pole_norddeutschlands Re: nie chcę wyjść na rasistę czy coś.. ale:)... 07.05.09, 13:00
                justyna373 napisała:

                > > Na 500 milionów ludzi jest 15-20 milionów pochodzących z Orientu.
                > > czy wiesz ile dzieci musieliby rodzić, żeby dociągnąć chociaż do
                > > 25%?
                >
                >
                > to proste. zalozmy, ze na kazdego musulmanina prypada dwojka dzeci,
                > czyli model rodziny: matka+ojcec+4 dzeci - co jest PRECETNYM
                > standardem u muslmanow w europei.
                >
                > policmy:
                >
                > 1. pokolenie: 20 MLN
                > 2. pokolenie: 40 MLN
                > 3. pokolenie: 80 MLN
                > 4. pokolenie: 160 MLN
                > 5. pokolenie: 320 MLN
                > 6. pokolenie: 640 MLN

                A europejczycy rodzą 1,8 dzieci na parę. Policzmy:
                1. pokolenie: 500 mln
                2. pokolenie: 450 mln
                3. pokolenie: 405 mln
                4. pokolenie: 364,5 mln
                5. pokolenie: 328 mln
                6. pokolenie: 295 mln

                fajna przyszłość :D
              • feurig59 Re: nie chcę wyjść na rasistę czy coś.. ale:)... 07.05.09, 17:43
                justyna373 napisała:

                > > Na 500 milionów ludzi jest 15-20 milionów pochodzących z
                Orientu.
                > > czy wiesz ile dzieci musieliby rodzić, żeby dociągnąć chociaż do
                > > 25%?
                >

                > to proste. zalozmy, ze na kazdego musulmanina prypada dwojka
                dzeci,
                > czyli model rodziny: matka+ojcec+4 dzeci - co jest PRECETNYM
                > standardem u muslmanow w europei.
                >
                > policmy:
                >
                > 1. pokolenie: 20 MLN
                > 2. pokolenie: 40 MLN
                > 3. pokolenie: 80 MLN
                > 4. pokolenie: 160 MLN
                > 5. pokolenie: 320 MLN
                > 6. pokolenie: 640 MLN

                No tak, czyli w 125 lat teoretycznie osiągną przewagę... Ludzie, my
                nie wiemy nawet co będzie za dziesięć lat, a chcemy mieć wpływ na to
                co będzie za sto? Takie straszenie rzekomym niebezpieczeństwem to
                czcze gadanie. Przy obecnym rozwoju Chin i Indii to raczej stamtąd
                będzie większy napływ ludzi niż z tych 20 milionów muzułmanów
                Europy.:-)I co z tego? Był okres dominacji Europy i Ameryki, teraz
                to się zmienia...
            • rikol Re: nie chcę wyjść na rasistę czy coś.. ale:)... 07.05.09, 16:30
              Niestety nie masz racji. Chusty i burki pokazuja 'my jestesmy dobrzy i moralni,
              a te europejskie baby sa zepsute'. Chusta muzulmanska to nie jest zwykle
              ubranie, takie jakie nosily nasze babki i prababki. Burka to nie jest rodzaj
              plaszcza, ale manifestacja pogladu, ze kobieta jest zwierzeciem domowym,
              wlasnoscia ojca czy meza. Zauwaz, ze w krajach islamskich nikt nie modli sie 5
              razy dziennie, ale wtedy, kiedy ma na to czas - tymczasem w Europie wymuszaja
              'salki modlitewne' albo wychodza na chodnik sie modlic.

              Nikt nie ma nic przeciwko folklorowi, o ile nie prowadzi on do zabijania czy
              obrzezania kobiet. Muzulmanie moga sobie jesc co chca, ale nie maja prawa
              wymuszac na innych swojej diety. To samo dotyczy zwyczajow, tym bardziej, ze to
              oni sa goscmi, uciekinierami. Jesli islam jest taki swietny, to czemu muzulmanie
              emigruja do Europy, a nie do Iranu? Hm, niech pomysle: zasilki, wolnosc slowa -
              tego w Iranie nie uswiadczysz. Moga ci za to obciac rece, wydlubac oczy itp.
              Super, co nie?

              Polska powinna promowac Tatarow jako przyklad wzorowej integracji!!!
    • 231955ali Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankara 07.05.09, 08:28
      Jestem Polakiem mieszkam w Niemczech w Kaiserslauteren,takich leni
      nierobow, brudasow ,dzieciorobow dla zasilku trudno
      znalezc ,lacznie z konsulem powinni pogonic 95% Turkow.
      • feurig59 Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 09:16
        231955ali napisał:

        > Jestem Polakiem mieszkam w Niemczech w Kaiserslauteren,takich leni
        > nierobow, brudasow ,dzieciorobow dla zasilku trudno
        > znalezc ,lacznie z konsulem powinni pogonic 95% Turkow.

        Mieszkałem długo w Berlinie, gdzie żyje około 100 000 Polaków (nie
        liczę tych z podwójnym obywatelstwem, bo nie są ujęci w niemieckich
        statystykach) i nie raz słyszałem (Stammtisch) takie same zdania jak
        to, tylko ża dotyczące "naszych" rodaków.:-)
        • 231955ali Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 09:34
          Masz wyjatkowego pecha widocznie mieszkales w czesci Berlina po
          bylej DDR o polakach zla opinie najczesciej wyrabiaja byli polacy
          co na sile udaja teraz niemcow.Wiekszosc przegrala swoje
          kapitalistyczne zycie. Rodzina w Polsce niekiedy ma lepiej jak ci
          nowi Niemcy, po rozwodach,z problemami .Ja nie spotkalem sie z
          okreleniem brudasa, itd.Pewno mam szczescie ze mieszkam w innym
          rejone Niemiec.
        • pole_norddeutschlands Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 09:38
          feurig59 napisał:

          > Mieszkałem długo w Berlinie, gdzie żyje około 100 000 Polaków (nie
          > liczę tych z podwójnym obywatelstwem, bo nie są ujęci w niemieckich
          > statystykach) i nie raz słyszałem (Stammtisch) takie same zdania jak
          > to, tylko ża dotyczące "naszych" rodaków.:-)

          No to wiadomo z jakimi ludźmi się zadajesz :P
          • feurig59 Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 11:10
            pole_norddeutschlands napisał:

            > feurig59 napisał:
            >
            > > Mieszkałem długo w Berlinie, gdzie żyje około 100 000 Polaków
            (nie
            > > liczę tych z podwójnym obywatelstwem, bo nie są ujęci w
            niemieckich
            > > statystykach) i nie raz słyszałem (Stammtisch) takie same zdania
            jak
            > > to, tylko ża dotyczące "naszych" rodaków.:-)
            >
            > No to wiadomo z jakimi ludźmi się zadajesz :P

            Tak, dziubasku. Byłem przez pięć bitych lat street-workerem w
            berlinskiej dzielnicy Neukölln - jeżeli Ci to coś mówi.
            Nasłuchałem się niejednego. :-(
            • pole_norddeutschlands Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 13:05
              Jasne że mi to coś mówi. To już nie Europa :(
    • awprawo Niemcy to starzy złodzieje 07.05.09, 08:51
      Niemcy to starzy złodzieje - pomyślcie tylko ile ukradli w Polsce w
      czasie wojny....

      • feurig59 Re: Niemcy to starzy złodzieje 07.05.09, 09:21
        awprawo napisał:

        > Niemcy to starzy złodzieje - pomyślcie tylko ile ukradli w Polsce
        w
        > czasie wojny....
        >
        Idąc dalej taką argumentacją dojdziemy do BdV który twierdzi, że to
        wszystko nic: Polacy ukradli resztę Sląska(bo wschodnią cząśś
        ukradli już w 22roku), Pomorze, Prusy Wschodnie,a może nawet
        Wielkopolskę.:-)
        No cóż obarczających winą zawsze innych nie brakuje ani w Niemczech,
        ani w Polsce...:-)
        • brockes Re: Niemcy to starzy złodzieje 07.05.09, 11:22
          Faktem jednak jest, że w czasie II wojny światowej bardzo wielu Polaków zostało
          obrabowanych jako OSOBY PRYWATNE i nie miało środków prawnych, by się bronić.
          Nie mówię o obszarach, do których Niemcy wysuwały pretensje.
    • alpepe Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankara 07.05.09, 08:59
      Ale o co chodzi, czy ktoś tu Turków w obozach koncentracyjnych siłą trzyma? O
      ile wiem, to nie. Niech wyjeżdżają do ojczyzny i żyją prymitywnie za własne
      pieniądze, a nie na socjale w Niemczech.
      Miesiąc temu byłam w Parku Wiktorii i widziałam dziewczynki tureckie na okoo
      12-13 lat. Mówiły po niemiecku... z akcentem tureckim. Mieszkam tu nieco ponad
      pół roku, moja córka chodzi tu do szkoły i jakoś nie spotkałam dzieci
      nietureckich, które mówiłyby po niemiecku z obcym akcentem. To chyba też o
      czymś świadczy.
      • pole_norddeutschlands Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 09:12
        Ich problem jest że mówią po niemiecku z tureckim akcentem (nawet jeśli
        dziadkowie przyjechali do Niemiec a rodzice się już tutaj urodzili) a po turecku
        z niemieckim akcentem. Tzw "Doppelte Halbsprachigkeit"
        • alpepe Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 09:17
          dobra, dobra, ten obcy akcent świadczy o jednym, że oni się nie integrują.
          Dzieci w diasporze tureckiej, tylko w szkole do nauczycielki muszą gadać po
          niemiecku, poza tym, to żyją w gettcie.
          • eye-witness Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 09:55
            przepraszam, a Ty akcentu wschodniego nie masz? wiesz, ile czasu musi minac,
            zeby akcentu sie pozbyc? i wlasciwie dlaczego sie go pozbywac? wstydzisz sie
            swego pochodzenia? bo ja nie. rozmawiasz w domu z dzieckiem po niemiecku? jesli
            tak, to szkoda, bo to oznacza, ze Twoje dziecko nie bedzie mowic w swoim
            ojczystym jezyku.
            owszem, prawda jest, ze oni nie chce sie integrowac, nie chca sie uczyc jezyka,
            czesto jest tak, ze rodzice, starsi ludzie, przyjechali do Niemiec dawno temu,
            nie mowia po niemiecku i nie sa w stanie pomoc swoim dzieciom (inna sprawa, ze
            wielu pomoc nie chce).
            ale pisanie, ze akcent maja dlatego, ze nie chca sie integrowac, to jakas
            kompletna bzdura!;)))
            • pole_norddeutschlands Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 10:22
              eye-witness napisała:

              > przepraszam, a Ty akcentu wschodniego nie masz? wiesz, ile czasu musi minac,
              > zeby akcentu sie pozbyc? i wlasciwie dlaczego sie go pozbywac? wstydzisz sie
              > swego pochodzenia? bo ja nie. rozmawiasz w domu z dzieckiem po niemiecku? jesli
              > tak, to szkoda, bo to oznacza, ze Twoje dziecko nie bedzie mowic w swoim
              > ojczystym jezyku.
              > owszem, prawda jest, ze oni nie chce sie integrowac, nie chca sie uczyc jezyka,
              > czesto jest tak, ze rodzice, starsi ludzie, przyjechali do Niemiec dawno temu,
              > nie mowia po niemiecku i nie sa w stanie pomoc swoim dzieciom (inna sprawa, ze
              > wielu pomoc nie chce).
              > ale pisanie, ze akcent maja dlatego, ze nie chca sie integrowac, to jakas
              > kompletna bzdura!;)))


              Żadna bzdura! Ja akcentu nie mam ani w języku polskim ani w niemieckim. A moi
              rodzice się nie urodzili w Niemczech. Ale nie chodzi tylko o akcent, tylko o
              kaleczenie języka. Myślę że jeśli się urodzili w Niemczech, tutaj się wychowują
              (a nawet ich rodzice się tutaj urodzili) to powinni język znać. Jeśli kaleczą
              język turecki to zrozumiałe bo żyją daleko od ojczyzny, ale żeby nie umieć język
              kraju w jakim się urodzili i mają zamiar żyć?

              P.S. moi rodzice nie mówili ze mną po niemiecku, wręcz przeciwnie, mówili że
              język niemiecki się nauczę wszędzie ale język polski tylko w domu. I słusznie
              zrobili.
              • bodzanta_pan Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 11:57
                Uczyli i nie nauczyli "jezyka niemieckiego ......", a całując
                niemców w swym utajonym zachwycie, nie czyń tego przez otwór
                odbytowy, to bardzo brudzi, wide nasz premier Herr Tuske.
              • eye-witness Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 12:49
                wow, ostatni akapit swiadczy naprawde o tym, ze jezyka nie kaleczysz;)))
                chcialabym delikatnie zauwazyc, ze sami Niemcy kalecza swoj jezyk, tego nie
                zauwazylas? mlodziez niemiecka, tak samo jak polska, ulatwia sobie nieco sprawe,
                jesli o jezyk chodzi. zeby nie miec akcentu, potrzeba czasu, wprawy w mowieniu, itd.
              • mozart Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 12:53
                > P.S. moi rodzice nie mówili ze mną po niemiecku, wręcz przeciwnie, mówili że
                > język niemiecki się nauczę wszędzie ale język polski tylko w domu. I słusznie
                > zrobili.
                I slusznie zrobili. Sam znalem taki przypadek, ale serbski. Na pierwszy "rzut"
                ucha bardzo trudno bylo wyczuc obcy akcent.
                PS. Es gibt zwei Polen: Nordpol und Südpol...
          • eye-witness Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 10:22
            i jeszcze cos. znam rodzine polska, mlodych ludzi, mieszkaja w Niemczech od
            prawie 4 lat. znaja kilka slow niemieckich, facet pracuje w polskiej firmie
            budowlanej, kobieta siedzi w domu z dzieckiem, ktore w ogole nie ma konktaktu z
            innymi dziecmi, nawet po polsku mowi kiepsko. na pytanie dlaczego nie ucza sie
            niemieckiego odpowiadaja A PO CO? taaaa, to sie wlasnie nazywa integracja, nie?
            uwazalabym wiec troche w ocenie innych i wyrazaniu swoich pogladow.
            • pole_norddeutschlands Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 10:24
              Super, znasz jedną(!) rodzinkę. :D To to wiele możesz na temat powiedzieć
              • eye-witness Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 12:42
                och, prosze czytac ze zrozumieniem;) chodzilo mi tylko o to, ze problem
                integracji nie dotyczy tylko Turkow i nie wiazalabym tej sprawy w ogole z
                narodowoscia. zawsze znajdzie sie ktos, komu nie bedzie sie chcialo i bedzie
                uwazal, ze dostosowac sie trzeba do niego. natomiast akcentu nie wiazalabym z
                brakiem checi do intergowania sie. teraz jasne?;))
            • alpepe Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 10:35
              eye-witness napisała:

              > i jeszcze cos. znam rodzine polska, mlodych ludzi, mieszkaja w Niemczech od
              > prawie 4 lat. znaja kilka slow niemieckich, facet pracuje w polskiej firmie
              > budowlanej, kobieta siedzi w domu z dzieckiem, ktore w ogole nie ma konktaktu z
              > innymi dziecmi, nawet po polsku mowi kiepsko. na pytanie dlaczego nie ucza sie
              > niemieckiego odpowiadaja A PO CO? taaaa, to sie wlasnie nazywa integracja, nie?
              Podaj procent takich rodzin i porównaj z ilością tureckich rodzin, to raz. W
              klasie mojej córki nie ma innych polskich dzieci, ale ze słyszenia wiem, że w
              dwóch klasach równoległych jest dwóch chłopców, ich matki się znają. One
              zwracały się do dzieci po polsku, chłopcy im odpowiadają po niemiecku.


              > uwazalabym wiec troche w ocenie innych i wyrazaniu swoich pogladow.

              Czyżby nazi wiecznie żywe? Zakneblujesz mi usta? Naślesz terrorystów namnie?
              • eye-witness Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 12:58
                moja droga, do niedawna mieszkalam w miescie, gdzie bylo bardzo duzo Polakow, byly polsko-niemieckie przedszkola i szkoly, i slyszalam jak ci ludzie, zwlaszcza niepracujace matki, zyjace z zasilkow, mowia po niemiecku. ty ni cholery nie rozumiesz, co chce ci przekazac bardzo duzymi literami. nie chodzi o to, ilu jest Polakow i ilu Turkow, chodzi o to, ze wielu obcokrajowcow macha reka na uczenie sie jezyka, zwlaszcza jesli zyje wsrod rodakow.

                i puknij sie delikatnie w glowe, moze pomoze. wyrazajac swoje poglady glosno, wystawiasz swiadectwo sobie, o tym powinnas pamietac. i podejrzewam, ze do terrorystow, czy nazi szybko dotarlabys sama, bez niczyjej pomocy, blisko juz masz;)

                szczerze? chcialabym uslyszec, jak to bez akcentu mowisz i jak swemu dziecku przy odrabianiu lekcji pomagasz. mieszkam w Niemczech 3 lata, moj maz troche wiecej i oboje mamy akcent, jak wielu Polakow, Turkow, Anglikow, Wlochow, Czechow, itd.
                • pole_norddeutschlands Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 13:27
                  Tak, bo się nie wychowałaś w Niemczech. Ja się wychowałem, tak jak wielu moich
                  znajomych. Jak gadamy po niemiecki, żaden Niemiec by nie wpadł na ten pomysł że
                  my jesteśmy Polakami. Co innego wyemigrować i się potem uczyć języka a co innego
                  się wychować w kraju.
                  • eye-witness Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 14:40
                    przede wszystkim 'jak gadamy po niemieckU':)
                    alez oczywiscie, masz racje. dlatego wlasnie napisalam, ze trzeba wielu lat, by
                    nie miec akcentu, ze trzeba miec codzienny kontakt z jezykiem, ale nie potepiam
                    nikogo dlatego, ze ma akcent. jak mam do czynienia z dialektem, tez nie krzycze,
                    tylko staram sie powoli rozumiec. proste.
                    • pole_norddeutschlands Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 16:45
                      Nawet po laatach jest normalne mieć akcent jeśli się uczy języka późno. O co
                      tutaj chodzi jest o ludzie którzy od np 2 albo 3 generecji tutaj żyją, tutaj się
                      urodzili i wychowali a język znają na niskim poziomie.
            • 0.tech Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 10:50
              Wiesz co, sam mieszkalem kilka lat w Niemczech. Prawie wszyscy Polacy tam sa tak
              znaturalizowani, ze nie da sie praktycznie ich odroznic od Niemcow. Sam sie w
              rok po przeprowadzce do Niemiec nauczylem mowi po niemiecku lepiej niz Turcy
              zyjacy tam od 2 pokolen.
              • eye-witness Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 13:13
                wiesz co, ostatnio ogladalam swietny program o Turkach, z udzialem Turkow, ktorzy sami opowiadali o swoich problemach z nauka jezyka, z brakiem akceptacji ze strony reszty spoleczenstwa. absolutnie nie chce nikogo przekonywac o tym, ze Turek jest cacy, mam swoje prywatne zdanie na ten temat, kilka nieprzyjemnych sytuacji z nimi oraz kilku tureckich znajomych. przede wszystkim Niemcy sami wpakowali sie w to wszystko, ale teraz jest troche za pozno, poniewaz organizacje tureckie sa tak silne, ze strach ruszyc. ok, to jest zupelnie inna kultura, ale znam tez kilka przykladow, kiedy to ludzie mlodzi, ambicjami, byli skreslani z powodu swego pochodzenia. czy ty jako Polak nigdy nie odczules niecheci do nas ze strony Niemcow? bo ja wiele razy. krotko mowiac - kij ma dwa konce. tyle.
      • zojek2 Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 12:17
        Miesiąc temu byłam w Parku Wiktorii i widziałam dziewczynki tureckie
        na okoo
        12-13 lat. Mówiły po niemiecku... z akcentem tureckim.

        a ja mieszkam we Frankfurcie nad Menem i nieraz slyszalem mlodych
        Turków mowiacych po-niemiecku z akcentem heskim lub wcale. Czy tez
        pamietam jak na poczatku lat 90 po zamachu w Solingen w telewizji
        byli polscy nastolatki s akcentem - renanskim. Wiec nie generalizuj,
        prosze, akcent swego jezyka ojczystego przy uzyciu jezyka obcego nie
        jest niczym nagannym.
    • andrzej.karolak Zobaczcie ten filmik++++++ 07.05.09, 09:04
      www.wykop.pl/link/175264/muzulmanski-potop
      daje do myßlenia
    • takajednaania Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankara 07.05.09, 09:23
      Na miejscu Turków byłbym ostrożny z takimi uogólniającymi stwierdzeniami.
      Rzeż Ormian, odział po wiadomej stronie podczas I wojny światowej, kolaboracja z
      Niemcami podczas II wojny światowej, pacyfikacje Kurdów...
      Może się w efekcie okazać, że wart Pac pałaca, a pałac Paca.
      • monster1972 zgnojenie Cypru jeszcze... zapomnialas... 07.05.09, 09:35
        • takajednaania Re: zgnojenie Cypru jeszcze... zapomnialas... 07.05.09, 09:57
          Fakt.
    • trueapasz Wolna Europa Bez Meczetów 07.05.09, 09:24
      Multikulti się nie sprawdza, niedługo bedziemy mieli niemiecki kalifat za
      zachodnią granica, meczetów w europie przybywa jak grzybów po deszczu a
      jednego koscioła chrześcijańskiego w turcji reperować nie można ot wychodzi
      nam bokiem poprawność polityczna.
    • pandora-online Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankara 07.05.09, 09:38
      bylyby cuda nad Wisla a wnuk dziadka z wermachtu oddychalby swieza ziemia.
      • sanmartino Idiota konsul i tyle 07.05.09, 10:00
        Turcy mają po prostu idiotę konsula. Jeśli faktycznie powiedział to co
        powiedział powinni go sami wy....ć, a nie eskalować sytuację.
        Niczego dobrego to im nie przyniesie.
        A prześciganie się kto ma w Europie bardziej brunatną krew jest po prostu
        śmieszne. Każdy ma coś na sumieniu, a Turcy w szczególności. Tym bardziej, że
        tak samo jak Rosjanie nie chcą przyznać się do ludobójstwa i karzą myślących
        inaczej.
        • islaminfo Re: Idiota konsul i tyle 07.05.09, 10:07
          Może idiota a może element zmiany w prounijnej polityce tureckiej.
    • jwojcie 4krzych1 10/10 :-) 07.05.09, 09:48
      To czerwone krwinki muszą w tym układzie chodzić jak w szwajcarskim zegarku ;-)
    • antrax Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankara 07.05.09, 10:12
      ja sadze ze nic by nie poleciało bo to nie ludzie .. to podgatunek
      ktory budował obozy a to raczej nie jest wyznacznikiem
      człowieczeństwa !!! Brawo Turcy jestem z wami !!
      • pole_norddeutschlands Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 10:27
        antrax napisał:

        > ja sadze ze nic by nie poleciało bo to nie ludzie .. to podgatunek
        > ktory budował obozy a to raczej nie jest wyznacznikiem
        > człowieczeństwa !!! Brawo Turcy jestem z wami !!

        Żal mi Ciebie.
        • gaalar Re: Skandal dyplomatyczny na linii Berlin - Ankar 07.05.09, 23:43
          a mnie zal Tych setek tysiecy spalonych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka