Dodaj do ulubionych

Szczepionka odra+różyczka+ świnka - warto?

05.01.04, 20:52
W 14 m-cu życia dzieci mają obowiązkowe szczepienia przeciwko odrze. Zalecane
jest natomiast podanie szczepionkki skojarzonej - przeciko odrze i dodatkowo -
śwince i różyczce.
Podobno jednak grozi ona powikłaniami. Czy korzyści są większe niż ewentualne
ryzyko powikłań?
Co o tym sądzicie. czy szczepiliście swoje pociechy tą skojarzona szczepionką?
Obserwuj wątek
    • mama_do_kwadratu Re: Szczepionka odra+różyczka+ świnka - warto? 05.01.04, 21:29
      Ja zasczepiłam. Polecam wpisać "MMR" w wyszukiwarkę, znajdziesz setki postów
      na temat tej szczepionki.
    • patyk.od.zosi Re: Szczepionka odra+różyczka+ świnka - warto? 05.01.04, 21:32

      Albo wrzuc w wyszukiwarke "Priorix". Ja zaszczepilam.
      ________________________
      pozdrawiam,
      Patyk, mama Zosi 2001 smile
    • agesa Re: Szczepionka odra+różyczka+ świnka - warto? 05.01.04, 22:15
      A ja nie szczepiłam. Co prawda mój syn ma już 6 lat i być może opinie na ten
      temat się zmieniły, ale jednak pamiętam dobrze ten okres, kiedy stałam przed
      podobnym problemem: potrójna czy nie? Pewna lekarka powiedziała mi, że jeżeli
      synek zachoruje na świnkę przed 5 rokiem życia, to nawet lepiej, a jeżeli tak
      się nie stanie, zawsze można zaszczepić jeszcze samą świnką. Pięć świeczek na
      torcie pomagała mu zdmuchnąć świnka. smile Jednak wybór należy do Ciebie. Poradź
      się lekarza, dziewczyn, które mają dzieci w podobnym wieku jak Ty, poczytaj na
      ten temat i zdecyduj. Pozdrawiam Cię serdecznie.
    • mikulka Re: Szczepionka odra+różyczka+ świnka - warto? 05.01.04, 22:21
      Ja właśnie kończę miesięczne leczenie świnki, zaszczepiłam mojego synka
      Priorexem, choroba była łagodniejsza bez gorączki ale obrzęk ślinianki tak
      długi. Pediatra mój mówi, że jest to choroba wieku przedszkolnego a nie
      niespełna dwulatka. Drugi raz bym chyba nie zaszczepiła. W moim mieście kończy
      się epidemia świnki.
      • mikulka Re: Szczepionka odra+różyczka+ świnka - warto? 05.01.04, 22:23
        Przepraszam ale za szybko poszło, tydzień po szczepieniu mój mały miał przez
        dwa dni prawie 40 stopni gorączki. Życzę trafnej decyzji.
        • ekachna Re: Szczepionka odra+różyczka+ świnka - warto? 05.01.04, 22:37
          Ja szczepiłam ale dziś chybabym tego nie zrobiła. A na pewno poważnie bym się
          zastanowiła. Dlaczego?
          Różyczka jest groźna przede wszystkim dla kobiet w ciąży i lepiej, by
          dziewczynka ją przeszła jako dziecko, a szczepionka odporność daje na kilka lat
          więc moja córka będzie kiedyś narażona na zarażenie się tą chorobą i będę
          musiała tych szczepionek później dobrze pilnować. A jeśliby przeszła ją w
          młodszym wieku nie byloby problemu, powikłania naprawdę są bardzo rzadkie. To
          takie rozważania mojej koleżanki- pediatry.
    • orlaa Re: Szczepionka odra+różyczka+ świnka - warto? 05.01.04, 22:51
      Wyloze wlasne zdanie. Kazda szczepionka niesie ze soba minimium zagrozenia,
      kazda choroba niesie ze soba ten sam bagaz choroby, czy ew powiklan po niej.
      Szczepienia nie tylko maja chronic przed choroba, ale rowniez chronic przed
      epidemia danego wirusa i powodowac lzejsze przechodzenie choroby /jesli jednak
      sie pojawi/, a tym samym ew powiklan /i wiele chorob nie jest groznych, a
      wlasnie ew powiklania sa grozne/. Na tym tle rodzice musza podjac decyzje. I
      jak to jest? A tak, ze tu sie przeczyta, a tu zaslyszy i czlowiek popada w
      nerwice, tak moze byc zle i tak rowniez. Firmy tocza ze soba wojny o rynek i
      bazuja na niewiedzy rodzicow i haslach, ktore przyciagna ich uwage - inni tez
      na tym bazuja i tak sie kreci i kreci /np. warto dodawac Ca, wit C do soczkow,
      aby rodzice wlasnie taki produkt wybrali, a wcale nie jest to zbawienne dla
      dzieci, a dla niektorych szkodliwe i jedynie mam nadzieje, ze to jedynie chwyt
      reklamowy, a zawartosc dodatkow jest znikoma/. Napewno sa dzieci, ktore zle
      reaguja na szczepionki, bo tak slaby maja organizm, ale rowniez trudno
      powiedziec, co byloby, gdyby nie zostaly zaszczepione. To gdybanie w kazda
      strone, a kazdy rodzic chce , jak najlepiej. Jestem osoba, ktora musi znac i
      ROZUMIEC dzialania wokol wlasnego dziecka, to tak, jakbym za kazdym razem sama
      podejmowala decyzje odnosnie tych dzialan, a lekarz jedynie podsuwal mi
      argumentacje za i przeciw. Nie jest to latwe. Aby miec wieksze przekonanie do
      slusznosci dzialania, trzeba byc lekarzem, ktory nie tylko zgromadzil juz
      wielkie doswiadczenie, ale ma wiedze wychodzaca na wszelkie dziedziny, a
      ponadto stale sie ksztalci /konferencje lekarzy odbywaja sie kazdego roku/ i
      jednoczesnie rodzicem danego dziecka, aby znac na wskros ten organizm. Nie
      jestem lekarzem i jedynie ciesze sie, ze znalazlam lekarza, ktory posiada
      powyzsze cechy /oczywiscie, procz bycia rodzicem mojej pociechy/. Kazdy temat
      omawiam z nim /czesto wielokrotnie/ i dzialam wg argumentow, bo jedynie one do
      mnie przemawiaja. Nie bede powtarzac argumentacji naszego lekarza /kazdy i tak
      ma zaufanie do wlasnego/, ale mnie przekonala do zaszczepienia p/odrze, swince,
      rozyczce. Wybralam Priorix /nawet sprawdzilam sklad - taka jestem dokladna/, a
      i tak przed, podczas i po szczepieniu trzeslam sie, bo w pamieci mialam
      artykuly z prasy, czy internetu /rozumiemy co i jak, ale jesli chodzi o
      dziecko, to boimy sie nad zycie/, choc nie byly one oparte na konkretnych
      badaniach - synek wydal kilka jekow podczas szczepienia i nic sie wiecej nie
      dzialo. Teraz juz zapomnialam o tym strachu i jedynie takie posty mi o nim
      przypominaja. Pojawil sie raz watek, w ktorym mama kierowala pytanie, do tych
      rodzicow, ktorych dzieci bardzo powaznie rozchorowaly sie po takim szczepieniu.
      Nie znalazly sie odpowiedzi na to wskazujace /choc mozna koloryzowac, bo tak
      tez dziala internet/. Wiem, ze nie pomagam nikomu tym postem, jak pisalam
      podejmowalam taka decyzje sama.
      To moje zdanie i nie oczekuje poparcia. Mysle, ze warto czytac, sluchac, ale
      miec mozliwosc wyjasnienia medycznego tych wiesci, a i samemu poszerzac wiedze,
      aby same hasla nas nie przyciagaly, czy tez nie szerzyly nerwicy /nie tylko w
      temacie szczepien/. A juz napewno warto miec lekarza z rozlegla, aktualna
      wiedza i tego zycze!

      Serdecznie pozdrawiam
      Ania
    • linaart Re: Szczepionka odra+różyczka+ świnka - warto? 06.01.04, 11:57
      SZczepionka potrójna, o której piszesz od stycznia wchodzi jako obowiązkowa
      zamiast samej odry, więc chyba nie masz wyboru.
      • aniaop Re: Szczepionka odra+różyczka+ świnka - warto? 07.01.04, 09:06
        Skad masz takie informacje? U mnie w przychodni mowili, ze jednak nie wchodzi.
        Ja zaszczepilam tylko na odre. Na rozyczke i tak zaszczepia corke obowiazkowo,
        w wieku 13 lat (mnie szczepili, choc chorowalam)
        Chcialam doszczepic na swinke, ale szczepionki nie udalo mi sie kupic, nawet za
        granica. Jesli wiec na swinke mala nie zachoruje, zaszczepi sie ja w wieku 6
        lat, bo wtedy tez podaje sie dawke przypominajaca
        • mibiana Re: Szczepionka odra+różyczka+ świnka - nie warto! 08.01.04, 15:12
          Oczywiście jest to moje prywatne zdanie, ale uważam, że nie warto. Szczególnie
          jeżeli Twoje dziecko jest alergikiem. Powtórzę, to co już pisałam w swoim
          poście z 11 grudnia.
          Nasz homeopata twierdzi, że jedną z przycyn powstawania alergii u dzieci jest
          zbyt przeładowany kalendarz szczepień. Organizm nie ma szans na odreagowanie a
          tu następna dawka szczepień. Lekarze twierdzą, że szczepionka skojarzona
          odra,świnka i różyczka jest bezpieczna i te trzy choroby nie wpływają żle na
          siebie (zapomniałam jak to się fachowo określa) ale w naturze zachorowanie
          jednocześnie na te trzy choroby jest prawie zerowe i ten biedy układ
          immunologiczny "głupieje" jak dostanie taką szcepionkę.
          Ja swoją Pysię zaszczepiłam tylko na odrę. Szczepionka przeciw różyczke nie
          wystarcza na całe życie i tak powinna zostać powtórzona jak Pysia dorośnie i
          będzie w wieku, kiedy różyczka ze względu na ewentualną ciąże może byc
          niebezpieczna. Różyczka dla małej dziewczynki nie jest niebezpieczna (co
          zresztą pisały dziewczyny w poprzednich postach). A na świnkę zaszczepię jak
          już wyrośnie z wieku przedszkolnego.
          Oczywiście każdy musi sam podjąć decyzję, ale to co napisałam powyżej to efekt
          moich przemyśleń. Ja nie neguję zalet szczepionek, ale do mnie przemawia
          zalecenie aby zachować większy odstęp czasu między szczepionkami na różne
          choroby.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka