Dodaj do ulubionych

czy można odzwyczaić się od seksu?

IP: *.intranet.opi / *.opi.org.pl 22.07.04, 11:34
to znaczy jak sie go bardzo, naprawde bardzo długo nie ma to czy można w
końcu przestać o nim myśleć?
Obserwuj wątek
    • Gość: Szo Re: czy można odzwyczaić się od seksu? IP: *.intranet.opi / *.opi.org.pl 22.07.04, 11:35
      ile najdłużej zdarzyło się Wam żyć bez seksu (powód nieważny)?
      • Gość: nutak Re: czy można odzwyczaić się od seksu? IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 22.07.04, 11:44
        juz 2 miesiace...
        a moj facet wroci na swieta albo w maju...
        szkoda gadac :/
        • Gość: Szo Re: czy można odzwyczaić się od seksu? IP: *.intranet.opi / *.opi.org.pl 22.07.04, 11:49
          no to ja dluzej, znacznie i wlasnie zaczynam miec objawy zaniku zainteresowania
          seksem i wlasnym wygladem. przestalam nawet oceniac pupy mijajacych mnie na
          rowerze kolesiow. jakis czas temu dostawalam goraczki, ze nie moge (przepraszam
          za doslowne sformulowanie) sobie "ulzyc" tak jakbym chciala i z osoba, z ktora
          bym chciala - a teraz mam jakies oziebienie emocji chyba - taki etap, ze seks
          nie istnieje. mam nadzieje, ze mi to minie???
      • Gość: Ania Re: czy można odzwyczaić się od seksu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 13:20
        Jasne ze mozna dla mnie sex moglby nie istniec nie czuje jeszcze potrzeby
        wspolzycia wciaz jestem dziewcia ale mialam juz wiele zblizej takich blizszych
        i jakos mi tego nie brakuje sex to dla mnie zbyt odpowiedzialna sprawa hormonow
        brac nie moge a dziecka absolutnie jeszcze nie teraz takze poczekam z pojsciem
        na calosc jeszcze dlugo a i pieszczot jakos teraz nie potrzebuje
        • colleen_1 Re: czy można odzwyczaić się od seksu? 22.07.04, 15:15
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Jasne ze mozna dla mnie sex moglby nie istniec nie czuje jeszcze potrzeby
          > wspolzycia wciaz jestem dziewcia

          No ale wiesz, pytanie brzmialo czy mozna ODZWYCZAIC sie od seksu. Nie brzmialo
          czy mozna wytrzymac bez seksu. Jest raczej kierowane do osob, ktore inicjacje
          seksualna maja juz za soba. Peeting, smiale pieszczoty to nie to samo co seks,
          takze seks oralny bym rozgraniczyla.

          A co do pytania w temacie - chodzi o brak checi do wspolzycia czy o
          odzwyczajenie w wyniku braku okazji? Jesli chodzi o brak okazji to nie wiem czy
          da sie tak po prostu o tym nie myslec, W moim przypadku chyba nie.
          Jesli chodzi o brak checi - coz, chyba jest to kwestia ogolnie nastroju w jakim
          aktualnie znajduje sie czlowiek. Ja np jesli przezywam stres to o seksie nie
          mysle. A tak raz na zawsze sie odzwyczaic to chyba raczej sie nie da.
    • Gość: m Re: czy można odzwyczaić się od seksu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 12:56
      można
      właśnie przechodzę taki etap, juz prawie rok, prawie wogole juz o tym nie mysle
      a nawet zaczynam zauwazac wstręt na myśl o tym ze ktoś miałby mnie dotykać....
      • Gość: Szo Re: czy można odzwyczaić się od seksu? IP: *.intranet.opi / *.opi.org.pl 22.07.04, 13:36
        No ja wstretu nie mam ale juz tez nie chce mi sie myslec jakby to bylo fajnie
        gdyby. Tak jakby ten watek chwilowo wylecial z mojego zycia. Nie zapomne slow
        babeczki, ktora poznalam w maju nad morzem bedac na urlopie.
        Babeczka ma ok. 50 lat i jest bardzo atrakcyjna wizualnie i towarzystko (jest
        to zreszta osoba publiczna, ktora mozna zobaczyc na scenie kabaretowej ;-).
        Powiedziala mi tak: "jak mialam 17 lat to wszyscy chcieli mnie dymac (cytuje za
        nia), a ja chcialam prawdziwej milosci. A teraz, jak mam 50 lat to ja chce sie
        dymac! a faceci chca budowac ze mna rozmawiac i budowac relacje!". Zapamietalam
        te slowa i teraz sobie rozmyslam. Zawsze sie szanowalam i nie szalalam na boki
        ani nie miewalam tzw. przygod. Mam sytuacje, ze nie moge byc z tym z kim chce
        byc. Czy mam wiec sprobowac z kims innym, kto nie bedzie mnie odrzucal, choc
        wiec ze nie bedzie miedzy nami wiezi? Moze sie okaze ze to nie jest problem
        kochac sie z kims to sie tylko podoba a nie wielka milosc od razu i nie bede
        miala tego uczucia, ze najlepsze latka leca a ja....bezproduktywanie....:-(
    • Gość: ania Re: czy można odzwyczaić się od seksu? IP: *.echostar.pl 22.07.04, 14:03
      Ja rok. Pozniej z kims bylam. Pizniej znowu z moim obecnym partnerem. Przez
      pierwszy rok kochalsmt sie jak kroliki :-) nawet 3-4 razy dziennie. minely nam
      3 lata i mi sie nie cgce. Jakos nie lubie sexu-chyba jest ze mna cos nie tak.
      • Gość: alamakota Re: czy można odzwyczaić się od seksu? IP: *.server.ntli.net 30.07.04, 20:00
        mi tez minely 3 lata z jednym facetem, na pocztaku mielismy tak jak ty, a potem
        wszystko wystyglko juz mnie nie pociaga i tez zyje bez seksu, ale odzywaczic
        sie nie mozna...po co:)
    • ankasza Re: czy można odzwyczaić się od seksu? 22.07.04, 15:07
      Jezu,jak dobrze,że innym też się nie chce.Czyli ze mną wszystko w porządku,bo
      ostatnio jakaś aseksualna jestem.Najgorzej tylko,że moj facet nie może tego
      zrozumieć.I to już jest problem-bo w tym cały jest ambaras,żeby dwoje chciało
      naraz.Ale w moim przypadku to może monotonia i nuda?Po 10 latach.Chociaż miewam
      czasem przebłyski.Kiedyś może ta ochota wróci.Albo całkiem odwyknę.
      • Gość: ania Re: czy można odzwyczaić się od seksu? IP: *.echostar.pl 22.07.04, 15:50
        Ankasza moj facet tez cierpi. inne sposoby mu nie wystarczaja ale jakos sie
        tzryma i wytzrymuje. Juz nawet nie marudzi i nie narzeka :-) Tez czasem mysle
        ze to nuda ale ja wiem wszsytko co on zrobi i jak. kiedys probowalismy
        urozmaicic ale efektow rewelacyjnych nie bylo. Poza tym brzuch mu urósl i jakos
        tak mie nie podnieca. Juz tez sie chyba odzwyczailam. Wole inne rzeczy. Sex
        moze nie istniec dla mnie.
        • ankasza Re: czy można odzwyczaić się od seksu? 22.07.04, 18:35
          dziewczyno czytasz mi wmyślach.Mojemu też brzuch urósł.Ale jak to jest,że my o
          siebie dbamy,odchudzamy się itp a oni mają to w nosie?Tzn.własne brzuchy.
          • Gość: ania Re: czy można odzwyczaić się od seksu? IP: *.echostar.pl 22.07.04, 18:45
            Ankasza ja tego tez nie rozumiem. Pzrez te kilka lat wyladnialam a on jakos nie
            barzdo. CZasem jestem zla ze tak mu sie podobam bo za mna lata i chce sie
            kocahc. Mam tego dosc i mysle sobie ze powinnam przytyc ;) A jego brzych jest
            fatalny. Nie mowiac o tym zaroscie bo nie chce mu sie golic cozdiennie a mnie
            to boli
            • ankasza Re: czy można odzwyczaić się od seksu? 22.07.04, 19:24
              Jeśli chodzi o zarost to znam to bardzo dobrze.A jeśli przytyjesz to nie wiem
              czy ci to coś da.Ja po ciąży miałam ok.15 kg za dużo i wcale go to nie
              zrażało.Naszczęscie już schudłam.A pytanie"mam się myć?" znasz?To mnie zwala z
              nóg.I jak tu mówić o ochocie na sex.Trochę go obsmarowuję aż mam wyrzuty
              sumienia,bo nie jest jakimś strasznym brudasem,ale czasem tak pyta.
          • Gość: nolli Re: czy można odzwyczaić się od seksu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 20:13
            Jak się cieszę bo już myślałam, że jestem jakaś upośledzona!Codziennie
            słyszę ,że powinnam być mniszką. A co ja zrobię jak mi się nie chce!!! Ja dbam
            o siebie a on dba tylko o przyrost tkanki tłuszczowej niestety . Mogłabym nie
            uprawiać z nim sexu latami. I wcale by mi go nie brakowało. Związałam się z
            przystojnym , szczupłym facetem a teraz mam całować żabę :-( Zastanawiam się
            od dłuższego czasu, czy inne kobiety , których mężowie delikatnie mówiąc
            zbrzydli mają ochotę na sex? A może to nie kwestia wyglądu tylko uczucia już
            nie ma? Jak myślicie?
            • Gość: ania Re: czy można odzwyczaić się od seksu? IP: *.echostar.pl 22.07.04, 20:45
              Ankasza fajnie ze twoj pyta sie czy ma sie myc bo moj nie wpadnie na ten pomysl
              i u sugeruje zeby sie umyl bo zawsze tak laddnie pachnie po tym mydelku ;)
              (ale sciema dyplomatyczna). Mi sie wydaje ze milosc nie wygasa tylko wkracza
              rutyna. Mi sie np. juz nie chce starc a ni nic zmieniac - ciekawe jak to bedzie
              za kilka lat. Moje starania nie odnosza skutku. Zreszta po co skoro zaczyna
              byct fajnie a za tydzien wraca wszsytko do normy. Wyglad chyba ma znaczenie bo
              kazda kobieta lubi atrakcyjnych mezczyzn. Fakt ze juz sie tez przyzwyczajamy i
              jego cialo nie dziala na nas jak dawniej..... Ach ... pamietam nasze pierwsze
              pocalunki, jego cialo, i wszsytko takie tajemniecze, inne..... Ale bylo
              cudownie ..... Tylko ze nie da sie tego pzrezyc ponownie z tym samym
              czlowiekiem - nigdy chocby nie wieadomo jakbysmy sie starali, bo juz go znamy.
              • ankasza Re: czy można odzwyczaić się od seksu? 22.07.04, 22:09
                Aż się boję myśleć jak to będzie za kilka lat.Ja jeszcze pamiętam jak to było
                kilka lat wstecz.Ale to był zywioł,różowe okulary,chemia?Szkoda że tak nie może
                być cały czas.Podobno mówi się,że kobiety na początku się starają,dbaja
                osiebie,żeby złapac faceta,a pózniej już nie.A ja widzę,że to właśniejest na
                odwrót.A może po prostu tak się do nich przyzwyczaiłyśmy,że nie zwracamy uwagi
                na ich lepsze strony tylko na to co złe.Ale jak tu nie zwracać uwagi na 3dniowy
                zarost,obwisły brzuch i brudne skarpety na podłodze?I najlepiej to wszystko
                posprzątać i mieć jeszcze ochotę na sex.To chyba nie jest brak uczucia tylko
                proza codziennosci.Bo ja swojego to w zasadzie kocham,pasuje mi jako
                człowiek,mamy takie same poczucie humoru,lubię z nim rozmawiać.Tylko ten sex.Ja
                nawet mogę starać się coś zmieniać,ale coś za cos.Co z tego że ja będę
                zmieniac,urozmaicać,a on nic.To lepiej niech jest jak jest(a mogłoby być lepiej)
    • Gość: Grubas Barbarzyńca Re: czy można odzwyczaić się od seksu? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.07.04, 16:56
      Ja mam ciężko, ostatnio okazało się że mam nadciśnienie (pewnie też mam
      miażdżycę, wieńcówę i początki cukrzycy ale bałem się sprawdzić) i moja
      dziewczyna powiedziała, że dopóki mi się nie polepszy nie będzie żadnego sexu.
      Jak sądzicie, czy ona myśli już o szukaniu innego, zdrowszego osobnika??
    • Gość: Ania Do colleen_1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 21:55
      To ze nie mialam pelnego stosunku nie znaczy ze nie uprawialam sexu
      a pieszczoty sex oralny to nie sex ? Robilam to ciagle przez dlugi czas
      a teraz o nim nie mysle i nawet jakbym miala za soba pelny stosunek to
      bylabym w takiej samej sytuacji nie czuje potrzeby sexu i nie jest mi z tym zle
      i to jest normalne bo jestem mloda a jelsi bedzie trwalo bardzo dlugo to poojde
      do sexuologa chociaz dla mnie jak juz wyzej napisalam sex moglby nie istniec
      mam w zastepstwie calkiem cos inneg co sprawia mi duzo wiecej szczescia :)
      • Gość: Ania Re: Do colleen_1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 21:57
        odzwyczailam sie narazie jednak wydaje mi sie ze to przejsciowe zoabczymy za
        kilka ms
      • calineczka1 Re: Do Ani 22.07.04, 23:50
        colleen_1 ma racje. Jak ktos nie sprobowal, to nie bardzo wie, o czym mowi,
        seks oralny etc. to jednak nie to samo. Dlatego w Twoim wypadku nie mozna mowic
        o odzwyczajeniu sie. Nie rozumiem, dlaczego sie tak oburzasz.
    • martahelena Re: czy można odzwyczaić się od seksu? 22.07.04, 22:05
      można....tylko sny zostają (ale tez przyjemne)
      • ankasza Re: czy można odzwyczaić się od seksu? 22.07.04, 22:12
        dzięki Bogu za sny.
        • Gość: nolli Re: czy można odzwyczaić się od seksu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 00:18
          Ale jak cholera mogę spokojnie zasnąć jak:
          1. mam poczucie winy,że dzisiaj znowu nie mam ochoty
          po czym
          2.on mnie straszy ,że znajdzie sobie "normalną" kobietę
          3.czuję się zmuszana, pod presją i już w ogóle nie mogę na niego patrzeć

          • Gość: len Re: czy można odzwyczaić się od seksu? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.07.04, 01:58
            jesteś normalną kobietą
    • Gość: Ania Re: czy można odzwyczaić się od seksu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 00:30
      Jejku to jest odzwyczajenie sie to co ja robilam bylo sexem ale nie pelnym
      nie wierze ze najwiecej przyjemnosci macie kiedy facet jest w was z tego co
      slyszalam czytalam to kobiety przede wszytkim cenia sobie dluga gre wstepna itp
      a jakbym uprawiala sex analny to co tez nie sex ? :))
      • colleen_1 Re: czy można odzwyczaić się od seksu? 28.07.04, 22:44
        Na poczatku przeprasza, ze tak pozno odpisuje. Przeoczylam Twoj post.

        Gość portalu: Ania napisał(a):

        > Jejku to jest odzwyczajenie sie to co ja robilam bylo sexem ale nie pelnym
        > nie wierze ze najwiecej przyjemnosci macie kiedy facet jest w was z tego co
        > slyszalam czytalam to kobiety przede wszytkim cenia sobie dluga gre wstepna itp

        Nie tylko. Rzeczywiscie poczatkowo pieszczoty sprawiaja duzo przyjemnosci i
        wywoluja spore emocje, a seks moze budzic jakis lek czy cos w tym stylu. Kiedys
        slyszalam, ze kobieta musi nauczyc sie czerpac przyjemnosc z seksu i uwazalam
        to za bzdure, teraz wiem ze sporo prawdy w tym jest. Duzo zalezy od partnera a
        takze od tego czy kobieta pozbedzie sie zachamowan. I odpowiadam: tak, wieksza
        przyjemnosc sprawia mi pelny stosunek.
        Nie mam zamiaru czy niczego wmawiac. Byc moze kiedys sama zrozumiesz. Napisze
        tylko, ze z moim pierwszym chlopakiem uprawialam seks kilka (mniej niz 10) razy
        w roku. Dopiero pozniej stwierdzilam, ze to cos fantastycznego.

        > a jakbym uprawiala sex analny to co tez nie sex ? :))

        Tutaj nie wiem co napisac. Po pierwsze zupelnie co innego niz normalny seks.
        Zupelnie inne odczucia itp. Aczkolwiek dla mnie seks analny nie jest czyms na
        co mam bardzo czesto ochote i spokojnie moglabym sie bez niego obejsc.
    • Gość: Asia Re: czy można odzwyczaić się od seksu? IP: 80.51.234.* 23.07.04, 08:51
      nie wiem czy mozna sie odzwyczaić, ale 17 października minie 3 lata od
      ostatniego razu z moim mężem, a co najdziwniejsze nadal jesteśmy małzeństwem
      mieszkającym ze sobą i śpiącym na jednym łózku. Sny miewam baardzo realistyczne
      ( tylko to chyba mi pozostało)
      • Gość: Szo Re: czy można odzwyczaić się od seksu? IP: *.intranet.opi / *.opi.org.pl 23.07.04, 12:21
        A czy macie partnerow poza malzenstwem? Nie rozmawiacie o tym? Przepraszam za
        tak osobiste pytania ale znam mezczyzne, ktora dokladnie tak samo relacjonuje
        stosunku seksualne w swoim malzenstwie i ja nie chce mu dac wiary. A on
        twierdzi, ze ani z zona nie sypia (nie umie wybaczyc jej zdrady sprzed lat) ani
        nie ma kochanki (bo kocha zone!). Rowiez od kilku lat nie sypiaja. Po Twoim
        liscie mysle, ze to jednak chyba mozliwe.
        • Gość: LaPrince Re: czy można odzwyczaić się od seksu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.04, 22:02
          Wiecie co wam powiem :)...szkoda mi was strasznie.
          Czy nie uwazacie ,ze taki spadek zainteresowania sexem to cos co powinniscie
          leczyc? :)
          Dobrze ze to co sie z wami dzieje nie jest powszechne bo w kontekscie
          przetrwania gatunku to ja naprawde zle widzialbym przyszlosc ludzkosci.
          Od sexu nie mozna, nie powinno sie odzwyczajac bo to zaprzecza podstawowemu
          prawu natury..prawu przetrwania gatunku..przykro mi to mowic ale naprawde mi
          was szkoda...dobrze ze istnieja jeszcze gorace kobiety..takie o ktorych marza
          wasi faceci...ciesze sie ze na taka trafilem...wspolczuje waszym partnerom.
          • colleen_1 Re: czy można odzwyczaić się od seksu? 28.07.04, 23:03
            Gość portalu: LaPrince napisał(a):

            > Dobrze ze to co sie z wami dzieje nie jest powszechne bo w kontekscie
            > przetrwania gatunku to ja naprawde zle widzialbym przyszlosc ludzkosci.
            > Od sexu nie mozna, nie powinno sie odzwyczajac bo to zaprzecza podstawowemu
            > prawu natury..prawu przetrwania gatunku..przykro mi to mowic ale naprawde mi
            > was szkoda...

            Wiesz, nie musisz sie przejmowac wszystkimi problemami tego swiata. Jeszcze w
            jakas depresje wpadniesz i tez Ci sie seksu odechce.

            > dobrze ze istnieja jeszcze gorace kobiety..takie o ktorych marza
            > wasi faceci...ciesze sie ze na taka trafilem...

            Ok, to teraz juz mozesz isc na kleczkach do Czestochowy podziekowac.

            > wspolczuje waszym partnerom.

            Moze przeczytaj jeszcze raz caly watek. Sami sa sobie winni skoro nie dbaja o
            swoje ciala. Gdyby Twoja dziewczyna przestala sie depilowac czy bylaby dla
            Ciebie rownie atrakcyjna? Czy mialbys wciaz ochote na seks? Pomysl te wlochate
            nozki, ta czuprynka pod pachami... Na niektorych tak dziala zbyt wielki miesien
            piwny.
    • Gość: agni Re: czy można odzwyczaić się od seksu? IP: *.tele2.pl 29.07.04, 12:05
      w szoku jestem, dziewczyny, naprawdę. cholera, to ja chyba mam szczęście.
      owszem, jak mi się nie chce, to mi się nie chce i mój to rozumie, czasem mi się
      nie chce, bo ostatnio przepracowana jestem i w stresie ciągłym i żadnych
      komentarzy nie słyszę, no może czasem żartobliwe. jak trzy lata po ślubie
      jestem a mój jeszcze brzucha nie ma - to może już nie będzie miał? a co do
      dbania o siebie, to po slubie zaczął, bo wcześniej był typem "romantycznego
      górskiego łazika z romantycznie zaniedbaną brodą i czupryną" a teraz styl
      zmienił, odkąd od mojego ojca brzytwę zabytkową dostał, to polubił golenie, bo
      się takim mężczyzną prawdziwym czuje :-)
      a co do obywania się bez - wiadomo, że można, przestawia się wtedy człowiek na
      inne tory, zwłaszcza jak się z kimś rozstało a jeszcze o nim myśli. Nic na siłę
      wtedy. Jak sie ktoś tak po prostu spodoba, to owszem, można, ale to czasem
      niewiele daje, jak sie jeszcze o poprzednim mysli, porównujesz tylko i krzywdę
      możesz zrobić, bo jak się taki zaangażuje? wszystko to chyba kwestia wyczucia.
      ja miewałam przerwy około roczne, czasem dłuższe i musiałam wtedy zwykle dojśc
      do siebie po zerwanym związku, bo jak próbowałam ot tak sobie, miec
      kogoś "dochodzącego" to to takie jakieś mało radosne było...
      • serek.topiony Re: czy można odzwyczaić się od seksu? 29.07.04, 14:09
        Piszecie o dwóch róznych sprawach. Co innego "obywanie się", kiedy nie ma z kim
        tego seksu uprawiać, bo na przykład brak partnera. Wtedy oczywiście, można
        przestać o tym myśleć. Początkowo jest to trudne, teskni się albo za partneram
        albo za seksem jako takim. Z czasem ta sfera życia staje się mniej ważna,
        człowiek skupia się na innych sprawach, jak praca, przyjaźń czy rozrywka:) Czym
        innym jest natomiast brak zaintersowania seksem wtedy, kiedy jesteśmy w stałym
        związku. Jeśli to sytuacja permanentna (bo chwilowo to chyba każdsemu się to
        przytrafia:), to jest to na pewno sygnał ostrzegawczy. Warto się zastanowić,
        dlaczego tak się dzieje:)
        • Gość: agni Re: czy można odzwyczaić się od seksu? IP: *.tele2.pl 30.07.04, 11:51
          To samo z siebie chyba tak wyszło, pytanie było takie, że mozna było i tak i
          tak to zrozumieć... w sumie temat ważny i dla osób, które mają jeden problem i
          drugi, a porozmawiać zawsze warto... czasem jak wiesz, że ktoś ma podobnie to
          juz pomaga, nie?
    • Gość: iza30 Re: czy można odzwyczaić się od seksu? IP: 195.85.227.* 30.07.04, 15:00
      3 lata w związku, ponad dwa bez sexu. ale to chyba dotyczy tylko mojego
      partnera, bo mialam skok w bok na tym urlopie... :) i było ok, a z moim
      parnerem nie chce mi się już tak długo...i :) też mu urósł brzuch...kocham go
      ale może to przyswyczajenie. pewnie to się skończy, choć mnie to przeraża...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka