Dodaj do ulubionych

Bezdomni śędziwie z Sandomierza

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 14:15
Dziesięciu sędziów chce przejąć na własność służbowe mieszkania w samym
centrum sandomierskiej starówki. Pięknie położone drogie lokale, które sami
sobie przed laty przyznali, zamierzają wykupić za kilka procent wartości
rynkowej.

Kamienica przy ulicy Mariackiej 3 znajduje się w samym centrum sandomierskiej
starówki, jednego z najpiękniejszych zespołów urbanistycznych w kraju,
zabytku klasy światowej. Przez lata mieściły się tu wydziały sandomierskiego
sądu. Na przełomie lat 80. i 90. sąd się jednak przeprowadził. Wtedy
kierownictwo Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu, który kamienicą zarządzał,
postanowiło, że powstaną tam rotacyjne mieszkania dla młodych sędziów.

Kiedy jednak lokale wyremontowano, sandomierscy sędziowie rozdzielili je
między siebie. Jednym z pierwszych lokatorów został prezes Sądu Rejonowego
Ryszard Bryk. Przydział podpisał mu jego zastępca, sędzia Krzysztof Deryło.
Zaraz potem Deryło został sąsiadem Bryka.

Później mieszkania przy Mariackiej zajęli też kolejna prezes sandomierskiego
sądu Danuta Kuchta i jej następca Janusz Wasieczko. Listę lokatorów
uzupełniają sędziowie: Alicja Podczaska, Dorota Szarek, Wiesław Kulpa,
Grażyna Żyła, Urszula Błasiak i Gabriela Miczulis. Niektórzy z nich zdążyli
już pobudować domy lub wyprowadzić się z Sandomierza, ale żaden nie chce
zwolnić służbowego lokalu.

Trzy lata temu wszyscy złożyli w starostwie sandomierskim wnioski o
wykupienie mieszkań. Powołują się na ustawę o zbywaniu mieszkań będących
własnością przedsiębiorstw państwowych oraz innych mieszkań będących
własnością skarbu państwa. Sejm chwalił ją w grudniu 2000 r. głównie z myślą
o kolejarzach i pracownikach upadłych pegeerów, by mogli za niewielkie
pieniądze wykupić służbowe mieszkania.

Większość sędziowskich mieszkań ma 70 - 80 mkw. Jak mówią agenci
pośredniczący w sprzedaży nieruchomości w Sandomierzu, ceny takich lokali to
250 - 320 tys. zł. Sędziowie zapłacą za nie, jeśli dojdzie do wykupu, po
kilkanaście tysięcy złotych.

Sędziowie nie widzą w tym nic nagannego. Wręcz przeciwnie, zarzucają jeszcze
sandomierskiemu staroście, że to on łamie prawo, bo zwleka ze zbyciem
lokali. - Jesteśmy obywatelami, jak wszyscy inni i tylko korzystamy z prawa.
Jeżeli ktoś uważa, że jest to niemoralne, to trzeba uznać, że niemoralne jest
prawo - obrusza się sędzia Bryk, dziś sędzia Wojewódzkiego Sądu
Administracyjnego w Rzeszowie.

Burmistrz Sandomierza Jerzy Borowski rok temu wystąpił do starosty, by ten
kamienicę przekazał gminie. Według niego niektórzy sędziowie wyprowadzili się
z Sandomierza i mieszkania stoją puste. Tymczasem wydłuża się kolejka
oczekujących na mieszkania komunalne. - Mamy trzysta podań o przyznanie
lokali, w tym piętnaście wyroków eksmisyjnych orzeczonych przez sędziów. Za
każdym z tych podań kryją się ludzkie dramaty - mówi wiceburmistrz Krzysztof
Krystanek. Władze samorządowe uważają postępowanie sędziów za niemoralne,
nieprzystające do ich etyki jako osób publicznego zaufania.

- Ja wiem, że to budzi społeczny sprzeciw, ale muszę działać zgodnie z
prawem, a to nie zawsze jest tożsame z poczuciem sprawiedliwości - odpowiada
Mieczysław Sawa, starosta sandomierski. Starosta chciał, by decyzję podjęło
Ministerstwo Sprawiedliwości. Według ksiąg wieczystych kamienica jest bowiem
w jego zarządzie. Sędziowie zareagowali skargą do wojewody świętokrzyskiego.
Zrugali starostę za opieszałość, zarzucili mu łamanie prawa. Wojewoda uznał,
że to do starosty należy decyzja o zbyciu mieszkań. Starosta wystąpił już o
podział działki.

- Pierwszy raz słyszę o sprawie z Sandomierza - mówi sędzia Krzysztof
Strzelczyk, przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa. - Sprawdzę i
najprawdopodobniej KRS zajmie stanowisko. Sędziowie mają wystarczające
możliwości zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych, zagwarantowane ustawą o
sądach powszechnych [która gwarantuje im niskooprocentowaną pożyczkę do 100
tys. zł - red.] i nie muszą się uciekać do takich sposobów.

Kilka dni temu Krajowa Rada Sądownictwa uznała za niewłaściwą praktykę
angażowanie się organów wymiaru sprawiedliwości w proces zaspokajania
prywatnych potrzeb mieszkaniowych sędziów i występowania do organów gminy o
przydzielenie sędziemu lokalu mieszkalnego z zasobów komunalnych. Powodem był
przypadek prezesa jednego z sądów w małej miejscowości, który zażądał od
wójta mieszkania dla sędziego. - Organ trzeciej władzy nie może występować w
roli petenta do władz samorządowych, bo to zawsze rodzi niezdrową atmosferę -
uważa sędzia Strzelczyk.

Józef Matusz
Rzeczpospolita 13 X 2004
Obserwuj wątek
    • Gość: Jakub Re: Bezdomni sędziowie z Sandomierza IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 13.10.04, 22:11
      Ciekawe kto udostępnia gazetom informacje z utajnionych rozpraw sądowych,
      prowadzonych przez sędzinę Błasiak.
      • Gość: behemot niepiśmienni z Sandomierza IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.04, 22:17
        Sędzina to żona sędziego.
        Pisze się: przez sędzię, pani sędzio, itp.
        • Gość: Jakub Re: niepiśmienni z Sandomierza IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 14.10.04, 06:44
          Jak zwykle, głupiś. Debil i tyle.
          • ck_behemot Re: niepiśmienni z Sandomierza 14.10.04, 18:01
            Zdziadziałeś gościu. Takie fajne wypracowania pisałeś o zbrodniczych komuchach,
            o żydowskim spisku, a teraz tylko o idiotach. Nie chce Ci się, czy co?

            Nawiasem mówiąc, starsznie jesteś niedouczony. Nie wiesz co to są przysłowia,
            nie rozróżniasz sędzi od sędziny, ani zbrodni od wykroczenia. Zaskakująco niski
            poziom, jak na dorosłego człowieka.
            W dodatku nie potrafisz się przyznać do błędu, ani przeprosić - trochę jak
            dwunastolatek, a trochę jak stary proboszcz odwykły od tego, że ktoś mu się
            sprzeciwia.
            Asortyment replik równie sztampowy jak u dijey: wyzwiska, negacje i
            przemilczanie. Prostackie chwyty.
            Myślałem, że Cię trochę powkurzam, a tu ...prostactwo i dno. Weź no się trochę
            do roboty, jak już tu jesteś. Może byś chociaż szopenhałera przekartkował?
            • dijey Re: niepiśmienni z Sandomierza 14.10.04, 18:26
              Nie zasługujesz na rozmowe boś zakłamana szuja i pajac WEL-a.
              Z takimi sie nie dyskutuje, tak jak nie robi się interesów z oszustami.
              cwiczyć manipulacje to mozesz sobie w pracy ze swoimi głupkami albo w domu.
              • Gość: behemot Re: niepiśmienni z Sandomierza IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.04, 22:09
                > Nie zasługujesz na rozmowe boś zakłamana szuja
                oj, co prawda, to prawda ...samego mnie z sobą ciężko wytrzymać

                > i pajac WEL-a.
                niestety nie znam kolesia z bliska

                > Z takimi sie nie dyskutuje
                Nie dyskutuje się, jak się nie znajduje argumentów. Jak byś miała argumenty, to
                już ty byś mnie zrobiła na szaro. Szybko i z ochotą. Mokra plama by ze mnie nie
                została. Niestety, chwilowo z amunicją u ciebie cienko.
                Ale ja rozumem, że to jest wkurzajace, więc możesz mnie zwymyślać, kiedy tylko
                przyjdzie Ci ochota. Jak za dwa lata Sławek, Jasiek czy Henio zostanie
                prezydentem to pójdziemy sobie na herbatkę do Wiedeńskiej. Ty zamówisz czerwoną
                na znak triumfu, a ja czarną na znak żałoby. Wypiemy sobie nieśpiesznie,
                opowiadając neutralne dowcipy o blondynkach, pomachamy rączkami do Lubawskiego
                przy sąsiednim stoliku i rozejdziemy się w zgodzie. Może wtedy uwierzysz, że
                nie mam nic wspólnego z obecną ekipą?

            • Gość: Jakub [...] IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 14.10.04, 19:18
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: behemot jam ci jest IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.04, 21:54
                - Jesteś głupi.
                - Nie, to ty jesteś głupi.
                - A wcale, że nie, bo ty.
                - awcalenie
                - tak
                - nie
                ...
                Ostatni raz prowadziłem takie uczone dysputy w przedszkolu.

                Czasami widać z Twoich postów pewne doświadczenie życiowe, a czasami
                przeraźliwe nieuctwo. Na przykład powiedzenie "inteligent kielecki" można by
                uznać przy odrobinie dobrej woli za związek frazeologiczny, a ty piszesz
                o "przysłowiowym inteligencie kieleckim". Ewidentna pomyłka. Masz na tyle
                rozsądku, żeby się nie upierać, że to jest przysłowie, ale nie masz na tyle
                godności, żeby przyznać się do pomyłki. Bo takie betony jak ty nigdy się nie
                mylą. Przyciśnięty, reagujesz przemilczeniem albo agresją. Betonowa głowa -
                zero miejsca na myślenie. Tylko nieomylność jest w tobie. Toż to nawet ten
                nieszczęśnik, co to go prezydent wiecznie wzywa, ma więcej dystansu do siebie i
                czasem przeprosi za pomyłkę. Ty - nigdy. Beton nie do skruszenia.
                ...ah, no to i ja też się przyznam do pomyłki. Myślałem, że jesteś
                inteligentniejszy.
                • Gość: Jakub Co za debil IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 14.10.04, 22:06
                  co za debil
                  • Gość: behemot zapętlił się czy co? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.04, 22:12
                    ...hm ...facet najwyraźniej goni w piętkę
                    zatkało go?
                    zapętlił się ?
                    rowek mu na płycie przeskakuje?
                    może waleriany, szefie?
                    • Gość: Helmut Re: zapętlił się czy co? IP: *.marketscore.com / 170.224.224.* 15.10.04, 22:17
                      "zapętlił się czy co?"
                      No pewnie i to już dawno. Tak się ścisnął, że odciął sobie dopływ krwi do mózgu
                      i znacza część mu niestety obumarła.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka