Gość: Mieszkaniec
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
05.01.05, 13:33
Na Skraju Miasta to nazwa kilku firm, ktore prowadzone sa przez tych samych
wlascicieli. Wszystkie ich inwestycje realizowane do tej pory, konczyly sie
kleska i duzymi problemami mieszkancow. Byly takie przypadki jak odebranie
pozwolenie na uzytkowanie w momencie gdy ludzie juz tam mieszkali, nie
dokonczone inwestycje czekaly na ruchy ze strony Na Skraju Miasta, ale po
odbiorze kluczy przez mieszkancow, spoldzielnia wycofywala sie krokiem raka,
rekojmia i budynek oraz tereny wokol niego pozostawaly niedokonczone.
Mieszkancy, zmeczeni prosbami i pisaniem kolejnych pism, ktore pozostawaly
bez odzewu, zakladali swoje Wspolnoty mieszkaniowe, wycofujac spoldzielnie
(spoldzielnia nie reagowala nawet na zaproszenia, na spotkania podczas
ktorych mielismy ich odwolac, wiec odwolani byli zaocznie). Za kazdym razem
jak tylko powolywane byly zarzady wspolnoty mieszkancow, okazywalo sie, ze
wyciagniecie dokumentow finansowych i dokumentacji technicznej dotyczacej
budynku jest niemozliwe. Prezesi uciekali, nie podnosili telefonow lub
udawali, ze nie moga teraz rozmawiac itp. Budowy prowadzone byly z
naruszeniem prawa. Pisze to na przykladzie 2 znanych mi inwestycji.
Lepiej nie opisywac jak nierzetelnie i niezgodnie z prawem postepuja prezesi
tej firmy lub raczej jej roznych odlamow (Na Skraju Miasta, Na skraju miasta
flat, KMC Na skraju miasta sp. z o.o. itp)
Zastanawiamy sie obserwujac poczynania i ucieczki, chowanie sie przed nami
prezesow firmy, jak dlugo to jeszcze przetrwa. No chyba, ze dzialanie firmy
opiera sie na jakichs niewiadomych nam ukladach. Szkoda nam ludzi, ktorzy
nieswiadomi niczego wchodza w nowe inwestycje tej spoldzielni, jestesmy
pewni, ze nasze doswiadczenia moglyby im pomoc w wycofaniu sie z inwestycji w
pore.