tow.stalin
10.08.05, 12:18
Krowy z powiatu pszczyńskiego na walnym zebraniu w ubiegły piątek podjęły
uchwałę o zainicjowaniu budowy Centrum przeciw Wypędzeniom.
– Sytuacja już od dawna była kuriozalna – opowiada dwuletnia mleczna jałówka
rasy rutheford (paszport UE nr A23345). – Właściciel gospodarstwa Marian
Maciołajtyszewicz wypędzał mnie i moje koleżanki na pastwisko już około
godziny 6. Ograniczając tym samym prawa każdej z nas do snu, relaksu, a także
elementarnego choćby rozwoju intelektualnego – przekonuje jałówka. Wieść
błyskawicznie rozniosła się po łąkach i wkrótce do akcji włączyły się również
krowy z innych gospodarstw. Centrum znajdzie prawdopodobnie swoje miejsce w
jednej ze stodół w gospodarstwie Maciołajtyszewicza. Swój wkład w jego budowę
zapowiedziały także kury, wypędzane zwykle około godz. 5, oraz owce,
wypędzane zaraz po krowach. Marian Maciołajtyszewicz w rozmowie
z „Siarkazmem” przyznał, że słyszał o inicjatywie krów i uważa, że może ona
popsuć i tak już zadrażnione stosunki na linii właściciel gospodarstwa –
inwentarz. – Jak coś, to im pastucha podkręcę na 50 woltów – kwituje
Maciołajtyszewicz.
www.ozon.pl/a_tygodnikozon_2_11_364_2005_14_1.html