Dodaj do ulubionych

Na nowo rozgorzał spór o obraz z polskiego kośc...

28.09.05, 20:16
Obraz został barbarzyńsko zabrany: na rozkaz administratora kościoła
zaryglowano wszystkie dzwi w kościele, kilkanastu "goryli" brutalnie
odepchnęli kilku starszych pań od obrazu i zdjęli obraz.
Teraz oprucz sygnalizacii na warcie stoi jeszcze i policja!!!
Obserwuj wątek
    • neo.anderson spór o POLSKI obraz z POLSKIEGO kosciola 28.09.05, 21:51
      !!! przeciez czyn ten jest haniebnym zlodziejstwem w litewskiej sutannie -
      opluciem slow tytularnych tego obrazu. Jakim prawem kuria rzadzi sie majatkiem
      ktory byl tu z przerwa (wywozka w celu ukrycia przed sowietami) od 37r? Po coz
      polski ksiadz spowrotem (z terytorium dzisiejszej Bialorusi) w 86r wiozl ten
      obraz na ta Litwe, lepiej gdyby przywiozl go na terytorium ojczyzny jego tworcy
      - nie byloby teraz takich problemow z naszymi - pozal sie Boze - przyjacolmi (?)
      • marian.kaluski Czy litewscy duchowni są chrześcijanami? 29.09.05, 06:10
        Katolicki "Nasz Dziennik" (29.9.2005) pisze także, że "Kiedy kobiety próbowały
        temu (złodziejstwu!) przeszkodzić, doszło do szarpaniny. Jedna z nich upadła na
        ziemię, doznając obrażeń głowy".
        Działo się to w kościele - czyli domu Boga!
        Nie jest to jedyny rozbój "katolików" litewskich wobec polskich katolików w
        Wilnie i na Wileńszczyźnie. Np. w 1940 roku policja litewska biła w KOSCIOLACH
        w okupowanym przez nich Wilnie Polaków śpiewających polskie pieśni religijne.
        To duchowni litewscy pod koniec XIX w. zaczęli siać w Litwinach zwierzęcą
        wprost nienawiść do Polski i Polaków.
        Byłem w tym roku w Wilnie i na własne oczy widziałem jak duchowni litewscy
        depolonizują wileńskie kościoły. Z katedry wileńskiej, tak bardzo związanej z
        narodem polskim I W OGOLE NIEZWIAZANEJ Z NARODEM LITEWSKIM, uczyniono litewską
        świątynię narodową.
        W archidiecezji wileńskiej, pomimo wyjazdu po 1945 roku ponad 300 000 Polaków,
        Polacy stanowią ciągle ok. 50% wiernych. Arcybiskup (Backis) jest Litwinem (nie
        zna nawet polskiego!!!) i biskupem sufraganem jest Litwin. Dlaczego chociaż
        drugim biskupem sufragenem nie zostanie Polak?! Dlaczego w każdej parafii w
        Wilnie, w której jest mrowie parafian-Polaków nie ma polskich księży -
        chociażby wikariuszy (dlaczego mogą być oni w Australii gdzie mieszkam?)?
        Dlaczego podczczas wizyta papieża Jana Pawła II w Wilnie i na Litwie biskupi
        litewscy nie chcieli, aby miał on specjalne spotkanie z Polakami, co BYŁO
        REGUŁA W KAZDYM INNYM KRAJU?! Dlaczego teraz zabiera się z jedynego kościoła
        polskiego w Wilnie obraz, który namalował Polak, według wskazówek polskiej
        świętej.
        Wszystko to robi się tylko w jednym jedynym celu: aby zniszczyć Polaków i
        polski katolicyzm w Wilnie i na Litwie.
        Litewscy duchowni nie są chrześcijanami - sługami Boga! To prawdziwi słudzy
        szatana!!! Szczególnie arycbiskup wileński, kard. Backis.
        Na pohybel temu szatanowi!!!
        Dziwię się, że Watykan jak Piłat obmywa ręce w sprawie prześladowania polskich
        katolików przez "katolików" litewskich!!!

        Marian Kałuski, Australia
        • szymon.konarski Re: Czy litewscy duchowni są chrześcijanami? 29.09.05, 09:08
          Byłem ostatnio w Wilnie i słyszałem że miejscowi Polacy są poddawani
          pernamentnym szykanom. Ten obraz był dla nich święty a kult jakim Go się
          obdarza jest zupełnie nieobecny wśród Litwinów.
          Problem w tym, że wielkie konflikty miały zazwyczaj genezę w pozornie
          niewielkich wydarzeniach. Może dojść do momentu gdy wileńscy Polacy pójdą do
          katedry i pozbędą się nacjonalistycznego biskupa, który służy tylko części
          wiernych oraz spróbują odzyskać katedrę (w której Litwini porozbijali polskie
          tablice i epitafia).
          Dojdzie do eskalacji i tragedii.
          • marian.kaluski Wyrzucić biskupa-szowinistę? 29.09.05, 11:56
            W Melbourne (Australia) kilka lat temu był duchowny prawosławny grecki, który
            się nie podobał parafianom. Pewnego dnia wzięli go za brodę i ciągnąc go
            wyrzucili z cerkwi.
            To na pewno było nie po chrześcijańsku.
            Jednak polscy katolicy w Wilnie, tak jak kiedyś Polacy w Stanach Zjednoczonych,
            powinni twardo domagać się w Watykanie polskiego biskupa, który będzie
            opiekował się polskimi katolikami w archidiecezji wileńskiej. Watykan na pocz.
            XX w. nie chciał się narażać biskupom irlandzkim i niemieckim, którzy uważali,
            że tylko oni (szczególnie ci pierwsi) mogą być biskupami w USA. Ten idiotyzm i
            szowinizm doprowadził do powstania Polskiego Kościoła Narodowego w USA.
            Jeśli Watykan i Litwini nie mianują biskupa polskiego w Wilnie, tamtejsi Polacy
            powinni się oderwać od Rzymu i utworzyć Polski Kościół Narodowy. Ostatecznie
            WSZYSTKIE drogi prowadzą do Boga. Nie tylko przez Rzym i za pośrednictwem
            szowinistycznych kapłanów litewskich.
            Polacy w Wilnie przebudźcie się!
            Marian Kałuski
        • banan_7 Re: Czy litewscy duchowni są chrześcijanami? 29.09.05, 12:32
          Arcybiskup (Backis) jest Litwinem (nie
          zna nawet polskiego!!!) i biskupem sufraganem jest Litwin. Dlaczego chociaż
          drugim biskupem sufragenem nie zostanie Polak?! Dlaczego w każdej parafii w
          Wilnie, w której jest mrowie parafian-Polaków nie ma polskich księży -
          chociażby wikariuszy (dlaczego mogą być oni w Australii gdzie mieszkam?)?

          --------------
          I co punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia:-)

          Jakies dwa dni temu Polacy z forum mieli pretensje do Meksykanow z
          Kalifornii ,ze ci nie ucza sie angielskiego,a teraz co widze ,Litwini z Litwy
          maja sie zaczac u czyc polskiego ,bo Polacy to narod wybrany i nie beda sie
          uczyc jezykow obcych:-)
          • balandis Re: Czy litewscy duchowni są chrześcijanami? 29.09.05, 14:25
            > Litwini z Litwy maja sie zaczac u czyc polskiego ,bo Polacy to narod wybrany
            > i nie beda sie uczyc jezykow obcych:-)
            Polacy w Wilnie mówią po litewsku! Jeśliś nie był, to nie mów.
            Nie chodzi o wszystkich Litwinów, a o biskupa, który (jakby nie było) jest
            PASTERZEM także Polaków. A raczej powinien być, bo kim jak kim, ale pasterzem
            SWOICH polskich wiernych to one nie jest.

            BTW wiesz jak jest na pobliskiej Łotwie?
            Tam wszyscy (napiszę jeszcze raz byś zrozumiał: WSZYSCY) klerycy czyli przyszli
            księża, uczą się języka polskiego. Nie dlatego bo jest to język obcy, ale
            dlatego, że duża część wiernych (ale mniej niż połowa) posługuje się językiem
            polskim, i ten język (polski) uważa za właściwy język liturgii. I jakoś nie ma
            z tym problemu. I jakoś tak w parafiach (w Łatgalii i Rydze) są msze po polsku
            (i po rosyjsku, i po litewsku...) Dziwiony?

            Podejrzewam, że niektórzy Litwini mają nadal kompleks Polski. Tak jak mieli ten
            kompleks lat temu 100 z okładem gdy zmienili swoją historyczną (sic!) flagę
            biało-czerwono-białą pod którą jeszcze W.Książe Witold bił Krzyżaków na nową:
            żółto-zielono-czerwoną.
            • kurdt102 Polacy chca polonizawac Lotyszy:-) 29.09.05, 14:43
              Ludnosc Lotwy -2,3 mln
              Polacy -2,3% czyli jakies 50 tysiecy
              katolicy -0,4-0,6mln

              Polacy to wsrod lotewskich katolikow niewielka okolo 10% mniejszosc,a wszyscy
              ksieza musza znac jezyk polski!!
              Nie od dzis wiadomo ,ze Polakom sie wydaje ,ze kazdy katolik to Polak,takie
              bzdury miedzy innym glosicie na Bialorusi ,ale nie tylko ,bo w Polsce czesto
              slyszlalem ,ze wszyscy Niemcy to protestanci ,a kazdy niemiecki katolik jest
              polskiego pochodzenia:-)
              • balandis Chyba się nie dogadamy. 29.09.05, 15:23
          • marian.kaluski Backis niech wraca do Kowna! 29.09.05, 14:37
            Backis nie musi uczyć się języka polskiego. Ale dlatego, że ok. 50% wiernych w
            jego archidiecezji to Polacy to powinien ten język znać - aby być dobrym
            pasterzem. Dobrze by to o nim świadczyło. A tak to tylko udowadnia jakim jest
            szowinistą - wrogiem Polski i Polaków ten rasista w purpurze.
            A taki "człowiek" na pewno nie jest sługą Bożym, a tylko sługą szatana!
            W seminarium duchownym w niemieckim Wrocławiu przed 1920 rokiem wszyscy
            seminarzyści, a więc także i Niemcy, uczyli się języka polskiego, tak aby w
            razie skierowania na Górny Sląsk mogli porozumiewać się z parafianami. I to się
            działo w pruskich Niemczech sto i ponad sto lat temu. Dzisiaj niby jest
            wszędzie większa tolerancja. Tylko nie w faszystowski-rasistowskiej Litwie!!!
            Backis to PRZYBŁEDA z Kowna (tam się urodził) i tam powinien pracować jak
            nienawidzi Polaków!

            Marian Kałuski
            • kurdt102 Re: Backis niech wraca do Kowna! 29.09.05, 14:48
              marian.kaluski napisał:

              > Backis nie musi uczyć się języka polskiego. Ale dlatego, że ok. 50% wiernych
              w
              > jego archidiecezji to Polacy to powinien ten język znać - aby być dobrym
              > pasterzem. Dobrze by to o nim świadczyło. A tak to tylko udowadnia jakim jest
              > szowinistą - wrogiem Polski i Polaków ten rasista w purpurze.
              > A taki "człowiek" na pewno nie jest sługą Bożym, a tylko sługą szatana!
              > W seminarium duchownym w niemieckim Wrocławiu przed 1920 rokiem wszyscy
              > seminarzyści, a więc także i Niemcy, uczyli się języka polskiego, tak aby w
              > razie skierowania na Górny Sląsk mogli porozumiewać się z parafianami. I to
              się
              >
              > działo w pruskich Niemczech sto i ponad sto lat temu. Dzisiaj niby jest
              > wszędzie większa tolerancja. Tylko nie w faszystowski-rasistowskiej Litwie!!!
              > Backis to PRZYBŁEDA z Kowna (tam się urodził) i tam powinien pracować jak
              > nienawidzi Polaków!
              >
              > Marian Kałuski

              Ilu mieszkancow ma jego archidiecezja? Ilu tam mieszka Polakow?Bo z tego co
              wiem to w Wilnie Polakow jest tylko 19%
              • balandis Re: Backis niech wraca do Kowna! 29.09.05, 15:20
                A w okolicach Wilna jest w porywach do 90% Polaków. I o czym świadczą te liczby?

                BTW: wiesz, że wszyscy Finowie uczą się szwedzkiego? Dlaczego?
                Bo mają dwie wysepki, gdzie ludzie mówią po szwedzku (to chyba mniej niż 7%
                ludności).
                • 1ja Re: Backis niech wraca do Kowna!+ 29.09.05, 15:52
                  Nieprawda!
                  Nie wszyscy.
                • kurdt102 Rzadzic to sie mozecie ,ale w Warszawie:-) 29.09.05, 16:19
                  Caly ten powiat wilenski to ma okolo 87 tysiecy mieszkancow ,z tego okolo 64%
                  Polakow.W Wilnie i okolicach jest was tylko okolo 25%.W samym Wilnie 100
                  tysiecy i okolo 60 tysiecy w okolicznych wsiach.
                  Daleko wam do 50%.
                  • birute_lit Re: Rzadzic to sie mozecie ,ale w Warszawie:-) 29.09.05, 22:51
                    Hmmm,tak dla twojej wiadomości:w prawie międzynarodowym jest zapis,który
                    precyzuje zasady postępowania państwa w przypadku istnienia na jego terytorium
                    mniejszości narodowych(Polacy na Litwie).I tak,jesli w danym rejonie(w tym
                    przypadku powiat wileński)mniejszość stanowi ponad 50% z całkowitej liczby
                    mieszkańców,wtedy ta społeczność powinna mieć zagwarantowane pewne podstawowe
                    wolności(np.posługiwanie się językiem polskim w sprawach urzędowych,edukacja w
                    ojczystym języku).Edukacja teoretycznie jest.Praktycznie pewnie wiesz jakie są
                    szanse dziecka po polskiej szkole.Więc nie pisz,proszę,że do 50%jest Polakom
                    daleko.Daleko jest im chyba do prawnie gwarantowanych swobód.Pozdrawiam:)
        • amiko15 Re: Czy litewscy duchowni są chrześcijanami? 29.09.05, 17:58
          nie zna Pan tutejszych realiow, a operuje wylacznie nie istniejacymi
          stereotypami
          Litewscy katolicy o gore przewyzszaja katolikow polskich..swoja postawa oraz
          duchowoscia...widzial Pan to miejsce gdzie zostal przeniesiony obraz...piekny
          kosciolek w ktorym wreszcie obraz zostanie wyeksponowany w oltarzu
          centralnym...nie sluszne doszukiwanie sie konfliktow narodowosciowych na
          podlozu religijnym....obraz nie jest wlasnoscia Polakow, to oni sobie taka
          wlasnosc przypisali..a ich postawa jest kolejny raz walka z wiatrakami...walcza
          jak
    • heraldek Oj, polskie durnie, taka jest wasza zasrana wiara 29.09.05, 14:32
      ....wierzyc w obrazki czyniace cuda....
      ...a na codzien chlac wode, krasc, przeklinac,
      i lajdaczyc sie....
      • neo.anderson Re: Oj, polskie durnie, taka jest wasza zasrana w 29.09.05, 20:35
        Koles nie obrazaj Nas Polakow oraz tych Litwinow, ktorzy sa w glebi duszy
        rowniez czhrzescijaninami pozbawionymi checi eliminacji wkladu innych kultur
        istniejacych na ich ziemi przez wieki. My nie wierzymy w "obrazki" lecz dla
        wielu prostych ludzi latwiej jest zrozumiec prawawdy wiary. Zereszta co ja bede
        tobie tlumaczyl - plytkosc twego rozumowania sama tlumaczy twoja wypowiedz ... :(
    • amiko15 Re: Na nowo rozgorzał spór o obraz z polskiego ko 29.09.05, 17:51
      Bardzo sluszna decyzja Biskupa Backysa..wreszcie obraz sie znajdzie w
      centralnym oltarzu przepieknej swiatyni, a tym samym bardziej zostanie
      wyeksponowany. Oczywiscie ow zazarty protest Polakow wilenskich byl kolejnym
      przejawem prymitywnego patriotyzmu, ktory nie wiedziec czemu sluzy(znowu
      starsze odchodzace pokolenie miejscowych Polakow poczulo sie zagrozone ze
      strony Litwinow).Kosciol sw. Ducha nie mial prawa do tego obrazu, okolicznosci
      historyczne tak sprawily, ze sie znalazl akurat tutaj.Nie jest on wlasnoscia
      Polakow lecz chrzescijan roznych narodowosci, dlatego slusznie znalazl wreszcie
      swoja wlasna swiatynie.Nie byl to barbarzynski gest kosciola litewskiego, ale
      metoda, ktora nie dalo sie ominac wobec glupio upartych niektorych wilenskich
      Polakow.
      • neo.anderson Re: Na nowo rozgorzał spór o obraz z polskiego ko 29.09.05, 20:29
        Zebys ty mial jeszcze rozum :)))
        Nie zapominaj ze wiara to nie polityka zas pragnienia wiernych winne byc
        szanowane - jezeli nawet intencje kardynala byly wlasciwe to realizacja dalece
        rozna od zachowan chrzescijanskich. Jesli chodzi o wybor kaplana to rzeczywiscie
        jego przelozony ma pelnie wladzy natomiast w przypadku dobr parafialnych
        nieodlacznie zwiazanych z danym kosciolem sprawa nie jest wylacznie w gestii
        metropolity - to nie jest jego Swiatynia lecz wiernych! Pokora!!! ... to wartosc
        o ktorej kard. Bačkis raczyl zapomniec - miejmy nadzieje, ze jedynie zapomniec i
        to chwilowo ...
      • nowopolski1 Obraz przeniesiany do pieknej swiatyni, ale 30.09.05, 09:35
        ta swiatynia, ktora w leprzym wypadku zmiesci 20 osob, znajduje sie w jednym
        pomieszczeniu z nocnym barem. Za sciana czesto jest uprawiany stryptys, nie
        mysle, ze nocne czuwania beda mile, gdy za sciana bedzie slychac erotyczna
        muzyka:-)
    • marian.kaluski Niech Litwini modlą się do Stalina! 30.09.05, 02:19
      Nie trzeba głupio „filozofować”, a tylko sięgnąć po oficjalne dane Watykanu i
      zobaczyć jaki procent wiernych stanowią Polacy w archidiecezji wileńskiej.
      I tak oficjalna statystyka watykańska w Internecie dotycząca archidiecezji
      wileńskiej mówi, że:
      W 2002 roku na jej terenie mieszkało 808 700 ludzi, z których 470 000 (tj.
      58,1%) podało się za katolików (poza tym było tam wówczas 115 księży
      diecezjalnych i 38 zakonnych, 1 diakon, 43 zakonników i 222 zakonnic oraz 93
      parafie). Reszta to ateiści lub liczni prawosławni Rosjanie, Ukraińcy i
      Białorusini. Litwini stanowią w dzisiejszym Wilnie – po 60 latach kolonizacji
      litewskiej! – ciągle tylko nieco ponad 50% ludności.
      A że Polaków w Wilnie i na Wileńszczyźnie mieszka ok. 230 000, z których
      zdecydowana większość to katolicy, tym samym stanowią oni prawie 50% wiernych w
      archidiecezji wieleńskiej.
      Warto przypomnieć w tym miejscu również niedawne zniszczenie polskiego pomnika
      przed kościołem w Oranach przez proboszcza Litwina, co podały media.
      Czy był to równie akt głębokiej wiary (miłuj bliźniego czy nawet „miłujcie
      nieprzyjaciół waszych”) tego litewskiego klechy?!
      W 1939 roku poza 1 kościołem, który był litewski, wszystkie inne były polskie
      dlatego, że ich parafianie byli Polakami od setek lat (kazania w języku
      litewskim w Wilnie przestano głosić w ostatnim kościele w 1737 roku, bo nie
      było w mieście ludzi mówiących po litewsku!). Stalin – ten największy sukinsyn
      XX wieku – sprezentował Litwinom POLSKA Wileńszczyznę i Kościół litewski, tak
      jak Backis przybłędy z Kowna, po 1945 roku uzurpuje sobie prawo do dysponowania
      POLSKIM majątkiem kościelnym (nieruchomym i ruchomym) w Wilnie i na
      Wileńszczyźnie, tak jakby to było ich lub jakby to im się należało!
      Sugeruję aby biskupi litewscy wydali zarządzenie umieszczenia we wszystkich
      kościołach na Litwie portretu Stalina obok portretu papieża. Mają za co być
      wdzięczni Stalinowi.
      A dla mnie to dowód, że żadnej sprawiedliwości nie ma na tym świecie. Że ten
      świat to jedno wielkie piekło! A tym samym nie ma żadnej sprawiedliwości i
      żadnej nadziei (nadzieja matką głupich!). Ostatecznie wygrało zło. Litwini
      dostali skradzioną rzecz od Stalina i ta kradzież i prezent nabrały mocy
      prawnej!
      Backis potraktował swoich polskich wiernych jak jakiś śmieć! Tylko dlatego, że
      jest szowinistą litewskim i chce zniszczyć polskość Wilna i Wileńszczyzny. Kto
      z nas trafi do nieba ten sam się przekona, że tego klechy-szowinisty tam na
      pewno nie będzie!
      Właśnie m.in. tacy „kapłani” jak on niszczą wiarę w ludziach – niszczą Kościół.
      Kościół to wierni, a nie Watykan, Backis czy jakiś klecha. Kościół-wiara może
      bez nich istnieć! Najlepszy na to przykład mamy z Rosji – byłego Związku
      Sowieckiego. Nie było tam biskupów, na olbrzymich obszarach nawet księży i
      kościołów, a wiara wśród tysięcy ludzi przetrwała!
      Polacy w Wilnie powinni się OSTRO domagać własnego biskupa, który będzie dbał o
      interesy tamtejszych polskich katolików. OSTRO – aż do punktu zerwania z
      Kościołem litewskim i Watykanem i ustanowienia Polskiego Kościoła Narodowego!
      Chyba, że Polacy na Litwie dobrowolnie chcą być obywatelami trzeciej klasy –
      pomiatani przez władze litewskie i Kościół litewski - i godzą się na
      wynarodowienie.
      Mieszkam na emigracji od 40 lat i intensywnie zajmuję się sprawami emigracji
      polskiej. Stwierdziłem ponad wszelką wątpliwość, że największym winowajcą w
      odniesieniu do wynaradawiania się Polaków na obczyźnie jest ich wiara
      rzymskokatolicka!

      Marian Kałuski, Australia
      • reigninblood Nie wszyscy Polacy mieszkaja w Wilnie i okolicach 30.09.05, 10:53
        A ateistami sa rownie czesto jak Litwini.Co do tych danych to one w zaleznosci
        od roku roznia sie dosc znacznie.

        rok 1980 ludnosc 427 tys ,katolicy 332 tys , 77,6%
        1999 846 tys 600 tys 71,0%
        2003 814 tys 573 tys 70,4%

        www.catholic-hierarchy.org/diocese/dviln.html
        Na Litwie 79,5% calej ludnosci stanowia katolicy.
        www.catholic-hierarchy.org/country/sc1.html
    • marian.kaluski Nowy konflikt w polskim kościele pw. Ducha Święteg 30.09.05, 04:24
      KURIER WILENSKI 30.9.2005

      Nowy konflikt w polskim kościele pw. Ducha Świętego
      „Na razie obraz zostanie”
      Od kilku tygodni funkcję proboszcza w wileńskim kościele pw. Ducha Świętego
      pełni nowo mianowany administrator ksiądz Wiktor Bogdziewicz. W związku z
      przeniesieniem z tej parafii księdza proboszcza Mirosława Grabowskiego i
      niektórymi zmianami, jakie zaszły przy ks. Wiktorze, redakcja otrzymała szereg
      listów oraz liczne telefony.
      Od piętnastu miesięcy, czyli od momentu, gdy Jego Eminencja kardynał Audrys
      Juozas Bačkis wydał dekret o przekazaniu obrazu Miłosierdzia Bożego do innego
      kościoła i ówczesny proboszcz Mirosław Grabowski podpisał zgodę na przekazanie
      obrazu, wierni pełnią w kościele całodobowe dyżury.
      Do redakcji w tym okresie napłynęło wiele skarg na kardynała, że z zemsty chce
      zabrać z kościoła obraz i że zmienił proboszcza.
      Ludzie znów skarżą się redakcji
      Tym razem ludzie skarżą się na nowego administratora, księdza Wiktora, że na
      noc gasi im światło w kościele (nawet wieczne lampki przy tabernakulum),
      uniemożliwia dostęp do wody i toalety, chce rozpędzić stary chór, nie przyjmuje
      intencji mszalnych na niedzielną sumę, nastawia młodzież przeciwko starszym, a
      wokół siebie skupił grupę ochroniarską itp. Z kolei kardynałowi, jako jeden z
      największych zarzutów, została przedstawiona przez wiernych ignorancja kanonu
      1190, który ponoć głosi, że obraz czczony i mający wielki kult, jakim jest
      obraz „Jezu, ufam Tobie”, nie może być przeniesiony bez zgody Stolicy
      Apostolskiej.
      Z kolei pod prośbą (która była pokazana redakcji) w sprawie pozostawienia w
      kościele obrazu i przywrócenia ks. Mirosława złożyło swoje podpisy około 500
      osób.
      Ksiądz się tłumaczy
      — Ubikację rzeczywiście zamknąłem. Chodzi o to, że znajduje się ona w
      zakrystii, gdzie są cenne rzeczy i dlatego nie mogę pozostawić jej otwartej.
      Zresztą całkiem niedawno zginął z zakrystii portret kardynała — mówi ksiądz
      Wiktor. A jeśli chodzi o światło, to przecież takie całodobowe palenie — to
      dodatkowy wydatek — dodaje. Jak powiedział „Kurierowi” ksiądz, całkiem nie ma
      zamiaru rozwiązywać chóru, tylko prosił, by zgłaszali się nowi członkowie, bo
      jego zdaniem, chór jest za słaby. A tak zwana grupa „ochroniarska” to po prostu
      młodzi chłopcy, którzy czasem coś pomogą księdzu, czasem pograją z nim w ping-
      ponga itp. Co do niedzielnej sumy, też prawda. Ksiądz Wiktor chce zmienić
      niektóre zwyczaje i planuje, by suma w każdą niedzielę była odprawiana nie w
      intencji poszczególnych zmarłych lub żyjących, a po prostu bez żadnej ofiary
      pieniężnej tylko i wyłącznie za wszystkich parafian. Dlatego też powyższe
      zarzuty wobec księdza są chyba nie całkiem słuszne.
      Dyżurują ludzie z różnych parafii
      „Ksiądz nas nie krzywdzi” — powiedziały cztery kobiety, które tej nocy
      dyżurowały w kościele. — Najgorzej jest z ubikacją — opowiada pani Teresa,
      która od piętnastu miesięcy każdą noc tu czuwa i jak twierdzi, do końca będzie
      bronić i strzec obrazu, nawet żeby miała tu umrzeć. Przy obrazie dyżurują
      ludzie z różnych parafii: Dobrej Rady, Ostrej Bramy, Kalwarii, bowiem wielu
      wileńskich Polaków uważa ten kościół za swój i do niego uczęszcza.
      Kobiety mówiły, że są bardzo przywiązane do tego obrazu i że bardzo żałują
      księdza Mirosława. Jednak pomimo wszystko żadna z nich nie miała większych
      pretensji do księdza Wiktora i wszystkie potwierdziły, że rzeczywiście z
      zakrystii skradziono portret kardynała, ale nie zrobiła tego żadna z tu
      obecnych. Ksiądz wprawdzie niejednokrotnie apelował, by portret zwrócono, ale
      nikt się nie zgłosił.
      — Obrazu Jezusa Miłosiernego za skarby nie oddamy, bo sam Jezus nam się, jak
      kiedyś siostrze Faustynie, objawił i powiedział, że On z tego kościoła nie
      odejdzie — powiedziała jedna z pań. Inna mówiła, że jej pięcioletniemu
      wnuczkowi Pan Jezus też się objawia.
      „Czy to po katolicku?”
      Jak mówiły niektóre kobiety, siłą rzeczy zmuszone zostały tu się zadomowić.
      Trochę się pomodlą, trochę poplotkują, ponarzekają na kardynała, że nie po
      katolicku postępuje. Czasem kanapkę zjedzą, trochę sobie pośpią.
      Ponoć raz się zdarzyło, że gdy ks. Wiktor przyszedł na poranną Mszę św., to
      jedna z pań nie zdążyła się przebrać w dzienne ubranie.
      Twierdzą, że teraz, kiedy ksiądz zamyka zakrystię, warunki do dyżurów są
      znacznie gorsze.
      — Myślę, że można zrozumieć przywiązanie ludzi do tego obrazu, wszyscy
      jesteśmy do niego bardzo przywiązani, ale nie mogę zrozumieć tego, że niektórzy
      złorzeczą i klną na kardynała. To już zupełnie nie po katolicku. Nie wytykajmy
      cudzych grzechów, pilnujmy raczej swoich, bo wszak każdy tylko za siebie będzie
      odpowiadał — głośno rozmyślał parafianin pod kościołem.
      Bliżej się zapoznać
      — W najbliższym czasie nie planujemy przeniesienia obrazu —
      powiedział „Kurierowi” biskup Juozas Tunaitis.
      Ksiądz Wiktor również nie ma zamiaru podejmować jakichkolwiek kroków względem
      obrazu, nie ma też zamiaru robić, jak mówi, żadnej rewolucji. Najpierw chce
      bliżej zapoznać się z parafią, szerzej rozwinąć działalność grup młodzieżowych,
      neokatechetycznych itp. Księdzu zależy na tym, by zażegnać wszystkie konflikty
      i bardziej zespolić parafię.
      Julitta Tryk
    • balandis Czy kardynał, ksiądz może kłamać? 30.09.05, 09:03
      RZECZPOSPOLITA: "Stało się to wbrew zobowiązaniu się kardynała Bačkisa, że
      obraz nie zostanie przeniesiony przy użyciu przemocy."

      Powstaje pytanie: czy człowiek wiodący ludzi do Boga (wszystkich powierzonych
      mu ludzi, nie tylko Litwinów) może kłamać? Czy tak się godzi? Czy jest to
      pasterz owiec, czy tylko najemnik, któremu zwisa powierzona mu owczarnia.
      Czy tak się zachowuje kapłan?
      • szymon.konarski Re: Czy kardynał, ksiądz może kłamać? 18.10.05, 15:23
        Oczywiście Litwini znowu nie grzeszą wysublimowaniem. Kiedyś Ponary, teraz
        obraz a w przyszłości?
        Mają szczęście że Wilnianie są tak pokojowo nastawieni do litewskich okupantów.
    • polak-katolik Re: Na nowo rozgorzał spór o obraz z polskiego ko 22.10.05, 12:02
      Polacy zawsze byli prześladowani,najgorsza wsza,najgorsza menda...nawe taka jak
      Litwini nas prześladują.Nikt nas nie uważa za ludzi,za równych sobie.Polacy
      zawsze byli traktowani jako coś gorszego a nasze pie..ne tolerancyjne rządy
      nie uczyniły nic w tej sprawie ( zwłaszcza ten ch..-komuch Kwaśniewski )
      Dlaczego u nas w polsce każda obca wsza może się zagnieździć stłoczyć nas
      Polaków na niewielkiej przestrzeni,zapuścić w świętą krwawą Polską ziemię swe
      szczurze korzenie i truć domieszką swych wyziewów czystosć polskiej rasy.Boże
      Wszechmogoący Daj nam wielkiego wodza/prezydenta,który weźnie wszelkie robactwo
      (litewskie,niemieckie,białoruskie i ukraińskie ) i wyżuci z naszej Ojczyzny.
      Wilno,grodno,Lwów to nasze ziemie,nasze miasta.Przez 600lat władali nimi
      Polacy,kultura i cywilizacja polska była jak latarnia morska w mrokach
      wschodniego barbarzyństwa...a teraz teki 0,takie nic jak Litwa...prześlaudjuje
      Polaków z całą zaciętością...nasz rząd nie robi nic.Litwa jest członiekm Unii
      Europejskiej, a unia też nas olewa bo nas nienawidzą,zawsze nas
      nienawidzili...dla nich jesteśmy psami których trzeba tępić bardziej jak
      talibów.Jak długo naród Polski,który przez 1000lat zaznał tylke okrucieństwa
      bedzie sie na to godził,kiedy rozprawimy się z naszymi wrogami...zwł tymi
      parszywymi litewskim kundlami,pseudokatolikami,tylko Polacy są narodem który
      powinien istnieć...bo my zostaliśmy najbardziej doświadcznei przez los.Należy
      siłą zmusić litewską kurię i litewski rząd do oddania nam polskiego
      obrazu,namalowaneg przez polskiego malarza z prośby polskiej świętej w polskim
      mieście.
      WILNO,GRODNO I LWÓW MUSZĄ BYĆ NASZE.MUSIMY ROZPRAWIĆ SIĘ Z MNIEJSZOŚCIAMI
      NARODOWYMI W POLSCE...A PÓŹNIEJ ROZPRAWIĆ SIĘ Z KAŻDYM NA WSCHODZIE EUROPY OD
      LITWIŃSKICH INSEKTÓW POCZYNAJĄC
      • szymon.konarski Re: Na nowo rozgorzał spór o obraz z polskiego ko 19.04.06, 12:50
        Piszesz bzdury.
        Chodzi tylko o niesprawiedliwość wobec wiernych, którzy są w wiekszośc
        starszymi ludźmi. Przez takie ich poniżanie, wzajemne relacje można tylko
        popsuć a Litwini co najwyżej mogą odczuć tylko chwilową satysfakcję, że im się
        udało pognębić kilka babć. Tylko że wrogość miejscowych Polaków do nich przez
        to wzrasta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka