klamczucha3
29.09.05, 09:46
Tak mi przyszedl pomysl na ten watek po wczorajszej imprezie urodzinowej u
znajomej.
Jednym slowem bylo duzo gosci i kilku panow bedacych w parach z panami.
I....szczeka mi opadla.Jak oni cudnie wygladali.
Tak pieknie zadbani.Cudne koszule,idealnie dobrane jeansy,dodatki w postaci
jakiegos rzemyka i srebrna obraczka na palcu.Cera idealna,wlosy zrobione ale
nie "stojace" na zel i do tego ten zapach....
Zwierzylam sie swojemu niemezowi,ze dlaczego do cholery tak jest,ze
homoseksualisci potrafia i LUBIA dbac o siebie a hetero to generalnie
zwisa.Nie powiem dbaja ale zeby zaraz kremy,balsamy,ulozenie wlosow?
Tak sobie zweryfikowalam swoich bylych i obecnego i zaden nie byl jak to sie
mowi,metroseksualny.Czysty,schludny ale....brakuje tego czegos,tej nutki
wyrafinowania...
Jak kupie krem nawilzajacy to bleeee bo tlusto,nie lubi i krzywi nos...
Tylko golenie,dezodorant i perfymy.Na tym koniec
A jak jest z waszymi mezczyznami?
Lubia ten rytual dbania o swoj wyglad?
A moze sie czepiamy?