Dodaj do ulubionych

Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej :)

    • nancy_callahan Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 20.07.05, 14:00
      Klaudi, wybacz, że podkradam Twoje historyjki, ale pewnie tu nie bywasz.
      Jadą dwie dziiiiwne dziewczyny. jedna z nich rzuca w przestrzeń całego autobusu
      następujące rymowanki:
      "Masz coś na brodzie.
      To pewnie po lodzie."
      "Chce ci się pić?
      bo mi lać.
      Możemy się zgrać."
      Co najciekawsze w ogóle nie reagowała na ciszę i szok, który zapanował w całym
      autobusie.
      • Gość: taja Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: 83.16.102.* 21.07.05, 19:25
        1.
        ostatnio już na końcowych przystankach autokarowego 69 wsiał jakiś pijany
        mężczyzna z psem i słuchawkami na uszach. Śpiewał przez całą drogę:"Jezus,
        naszym wybawieniem, on kiedyś nadjedzie i będzie sądził..." Cały autobus w śmiechu.

        2.
        Także w 69, ten sam czlowiek, nazywany przez okolicznych "Jacusiem" wsiadł z
        reklamówką, w której były butelki. Siadł sobie na schodkach od środkowych drzwi
        i rozpoczął monolog:" I co nam dała komuna ? nIC, K***a, nie dała, ino komuna
        komuna i komuna a robić nie ma komu. A za komuny było lepiej... A wszyscy pracę
        mieli... Cóż to k***a za komuna była..."
    • Gość: Eredin Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 20:35
      Sytuacja zdarzyła się na przystanku, podczas wsiadania do prywatnego przewozu.
      Przed koleżanką na stopniach autobusu stanęła kobieta trzymająca złożony, duży
      parasol zakończony metalowym szpicem.
      Szpic zaczął niebezpiecznie przesuwać się przed twarzą koleżanki.
      Koleżanka nie zdążyła jeszcze nic powiedzieć, a jedynie zaczęła robić uniki,
      gdy zainterweniował kierowca zwracając się do pani z parasolem tymi słowy:
      uwaga na ten parasol bo jej pani oczy wyjebie!
      • Gość: Agatta Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 21:13
        Raz jechałam trolejbusem w Lublinie. W ostatnim wagonie zmęczona pani z dzieckiem-podrostkiem wiozła dwa fotele :-D
        • Gość: Agatta Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 21:17
          I jeszcze zasłyszane, podobno autentyczne.
          W autobusie w Warszawie młoda mama siedzi z synkiem. Jakieś może 4 lata. Chłopczyk kopie pana siedzącego na przeciw. Po którymś razie pan zwraca uwagę synkowi, na co młoda mama oświadcza, że nie pozwoli, by ktoś frustrował jej dziecko, bo ona je wychowuje bezstresowo.
          -Mnie też mama wychowywała bezstresowo- powiedział młodzieniec przypatrujący się tej scence, po czym wyjął z ust gumę do żucia i przylepił mamie do włosów.
          • Gość: heh Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 22:40
            Gość portalu: Agatta napisał(a):

            > I jeszcze zasłyszane, podobno autentyczne.
            > W autobusie w Warszawie młoda mama siedzi z synkiem. Jakieś może 4 lata.
            Chłopc
            > zyk kopie pana siedzącego na przeciw. Po którymś razie pan zwraca uwagę
            synkowi
            > , na co młoda mama oświadcza, że nie pozwoli, by ktoś frustrował jej dziecko,
            b
            > o ona je wychowuje bezstresowo.
            > -Mnie też mama wychowywała bezstresowo- powiedział młodzieniec przypatrujący
            si
            > ę tej scence, po czym wyjął z ust gumę do żucia i przylepił mamie do włosów.

            Taa a panu w Tesco cieknie kurczak z ptaka
            • Gość: bin Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.05, 14:46
              siedze w tramwaju, tlok jak cholera.Wsiada dwuch kanarow i tekst"Bileciki do
              kontroli".Sprawdzają bilety, ku ich zdziwieniu wszyscy mają.Podchodzą do mnie
              kanar" Pani bilet"
              ja:"nie mam"
              k-W takim razie wysiadamy
              j-ja nigdzie nie wysiadam ja do pracy jade
              k-dokumenty
              j-co dokumenty????
              k-dokumenty poproszę wypiszemy mandat
              j-ale dlaczego??
              k-za jazde bez biletu
              j-ale dlaczego
              k- a ma pani bilet
              j-nie
              k-no wlasnie dlatego
              j-nie dam panu dokumentow
              k(czerwony ze zlosci bo mu koledzy wysiedli na poprzednim przystanku) NIE
              UISCILA PANI OPLATY ZA PRZEJAZD TO MUSZE WYSTAWIC MANDAT
              j- ale ja uscilam oplate
              k-to prosze pokazac bilet
              j-ale ja nie mam biletu
              po 20 minutach takiej gadki
              k-bo wezwe milicje
              j-dlaczego??
              k-bo nie uiscila pani oplaty za przejaz i nie chce pani pokazac biletu
              j-bo ja nie mam biletu ale oplate uiscilam
              k-jak?
              j-KARTE MIEJSKA MAM

              myslalam ze mnie rozszarpie;))))))))))))
              • justinehh Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 01.09.06, 15:42
                spadłam z krzesła :)))
        • Gość: Mika Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 18:25
          trolejbusy nie mają wagonów...
          • Gość: Agatta Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 11:34
            Hahahahhh, całkiem możliwe, nie pamiętam, bo w Lublinie mieszkałam chwilę. Widocznie było to po prostu NA KOŃCU WAGONU :-D
        • Gość: kacha Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.uje.nat.hnet.pl 27.08.05, 20:44
          trolejbusy nie mają wagonów, przynajmniej w Lublinie...
        • Gość: Pestka Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.n.net.pl 28.08.05, 19:49
          W Lublinie trolejbusy składają się z jednego,pojedyńczegon "wagonu".Więc chyba
          pomyliłaś miasta
        • Gość: algidzia Wagony w trolejbusie ---> LOL!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 17:56
          Jestem z Lublina. Wyobraź sobie ze trolejbusy... nie mają wagonów! Ale psikus,
          nie?! Gdzie ty tam wagony widziałaś, przecież trolejbus to taki autobus, tylko
          że na szlekach...
          • Gość: prawie lublinianka Re: Wagony w trolejbusie ---> LOL!!! IP: *.orange.pl 02.01.07, 01:15
            Nie mają wagonów, ale przynajmniej te starego typu - były, albo i może jeszcze są - przegubowe. Więc można mieć złudzenie, że składaja się z dwóch części :)
            A poza tym, to po co się czepiać szczegółów nieistotnych dla opowieści...
            • Gość: kolteta Re: Wagony w trolejbusie ---> LOL!!! IP: 217.153.144.* 20.07.17, 14:22
              Nie bylo w Lublinie przegubowych trolejbusow.
        • wiedzm_a Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 22.08.06, 21:21
          Jeszcze nigdy nie widziałam żeby w Lublinie trolejbusy miały wagony :))))
        • Gość: lublinianka Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.it-net.pl 04.01.07, 21:09
          Agatto, w Lublinie rzeczywiście jeżdżą trolejbusy, ale są to
          pojazdy "jednowagonowe". :)
          • yabol428 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 01.03.07, 13:50
            Trolejbusy w Lublinie i innych polskich miastach nie mają wagonów. Ale są kraje na świecie, gdzie trolejbusy łączy się w zestawy po kilka wagonów. Np. Rosja, Krasnodar:
            www.phototrans.eu/2-124695.html
            • yabol428 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 05.03.07, 13:48
              W Polsce też kiedyś jeździły trolejbusy z drugim wagonem. Np. w Warszawie:
              www.phototrans.eu/2-75447.html
        • Gość: kolteta Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: 217.153.144.* 20.07.17, 14:20
          Trolejbusy w Lublinie nie maja wagonow! To sa zwykle autobusy "na szelkach".
    • Gość: p@sztet Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.05, 01:55
      Usłyszane od taty. Tato stoi sobie na przystanku z kolegą (obaj jeszcze
      studenci, kolega z brodą co istotne). Nagle kumpel spluwa na ziemię. Jeden z
      siedzących obok dziadków oburzony:
      -co za chamstwo itd.
      drugi na to:
      - nie widzisz pan? jak z brodą i pluje to na pewno student
      • vannortessa Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 26.08.05, 00:03
        siostra jechała kilkanaście przystanków autobusem (112 we Wrocławiu) i miała
        szczęście usiąść naprzeciwko ciekawego człowieka. Facet całą drogę coś
        mamrotał, siostra początkowo myślała, że może mówi coś do kogoś siedzącego
        obok. ale kiedy się przysłuchała, usłyszała coś takiego :"raz, dwa, trzy,
        cztery, pięć, sześć, siedem, osiem, dziewięć, dziesięć, raz, dwa, ... itd. w
        kółko, takim niesamowitym szeptem.
        potem koleś przeszedł na dni tygodnia - czyli kilka minut było: "poniedziałek,
        wtorek, środa..." itd.
        potem zaczął wymieniać miesiące,
        ale najlepsze było zakończenie - znowu zaczął liczyć, ale tym razem wymieniał
        same większe liczby, niekoniecznie po kolei ;) czyli 21, 22 ,25, 65, 76, 32,
        itd nagle wstał (bo to był już jego przystanek) - ciągle licząc coraz
        głośniej - otworzyły się drzwi - a facet wrzasnął: "STO!!!" wyrzucając ręce w
        górę i ...wysiadł

        • koza16 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 26.08.05, 00:26
          Przez 6 lat jezdzilem 112 na uczelnie. Od pazdziernika juz nie bede! Tak, tam
          sie dzialy ciekawe rzeczy!
          • Gość: gosc Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 18:11
            Wracam z kuzynem w tym roku z wianków w Warszawie komunikacją miejską i wiadomo
            że wracają też tysiące innych osób które nie mogą się zapakować do autobusów.
            My się jakoś zmieściliśmy ale tłum napiera w końcu facet obok nas około 40-stki
            nie wytrzmuje i krzyczy na całą gębę:
            - Ludzie nie pchajcie się ku...a, autobus to nie "kondon" nie rozciągnie się.

            Wszyscy w śmiech a później sadził takie teksty aż w drodze na Pragę.

            ps. pisownia oryginalna ;)
            • aureliana Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 04.09.05, 18:31
              w wawie : czekam b dlugo na swoj autbus, zima, wieje, pada snieg, ciemno juz
              itp.
              nagle podjezdza bus, ktory
              zazwyczaj nie staje na tym przystanku, no ale ze podjezdza pod moj dom to
              wskoczylam( tutaj co chwile zmieniaja trase busow). usiadlam radosna... nagle
              zauwazylam, ze jestem sama w autobuscie. podchodze do kierowcy i sie pytam o co
              chodzi, a on do mnie :
              ku.. je..a mac, wy to baby takie ku.. glupie jestescie, ty myslisz ze ku..
              co, trzeba bylo patrzec, czy ja sie ku.. tu kiedys zatrzymywalam, przeciez to
              ku.. nie moj przystanek, jedziemy do zajezdni... i wy ku.. macie prawo
              glosowac, ku.., jeszcze do politki sie takie ku.. mieszaja...

              szczeka mi opadla. jestem drobna, mala, mloda normalnie umieralam ze strachu,
              slowem sie nie odezwalam i marzylam tylko, zeby szybciej do tej zaezdni
              dotrzec. teraz zaluje, ze nie spisalam jego numerow...
              • Gość: bRUNO W Otwocku w MiniBusie IP: *.starnettelecom.pl 05.09.05, 15:31
                Kiedyś jechałem takim sprzętem, który kursuje z Otwocka do Warszawy, Mini
                Busem, który słynie z wygadanych kierowców. Jako wyjaśnienie dodam, że w tych
                czasach wszystkie autobusy jeżdżące z Otw do Wawy często się psuły. Wsiadła do
                autobusu w Otwocku Pani - niemiejscowa, ze skwaszoną miną, widać że jej się w
                Otwocku nie podobało. Pani pyta kierowcę "Do Warszawy dojadę ?" Na co on "Tego,
                to ja nie mogę Pani zagwarantować". Ona trochę zbita z tropu, "Nie, bo ja, nie
                jestem z Otwocka", on: "I jak ? Podobało się Pani".
                • Gość: aga Re: W Otwocku w MiniBusie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 01:46
                  to na pewno był mój ulubiony kierowca:)))
        • Gość: mała_mi Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.smstv.pl 21.01.06, 00:31
          ja bym dospiewała "sto lat"
    • Gość: Speedy Dziś rano w 512 IP: *.stat.gov.pl 07.09.05, 08:44
      Dziśiaj rano, na wysokości tumelu WZ mniej wiecej. Jadę sobie autobusem, nad
      szum przebija się dosyć głośno jakieś małe dziecko dyskutujące z innym
      dzieckiem czy też może z rodzicem/opiekunem. No i z tego szumu głośno wyłaniają
      się słowa dziecka "-Ja chcę tylko zaśpiewać! Chyba mam prawo zaśpiewać?" :)
      • violcia83 Re: Dziś rano w 512 07.09.05, 09:38
        Jade autobusem, obok siedza cztery panie w srednim wieku i cala droge gadaja. W
        pewnm momencie jedna mowi, ze odjakiegos czasu je te nowe jogurty co to pomagaja
        gdy sie czlowiek czuje "jakby polknal balon". Druga na to ze to Aktivit czy
        jakos tak sie nazywa, a pierwsza na to ze teraz codziennie chodzi do lazienki i
        nie ma problemu. Dolaczyla trzecia:"a ja zawsze chodzilam codziennie i bez jogurtu"
        • Gość: aka_snake LUDZIE POMOCYYY :P:) IP: *.icpnet.pl 07.09.05, 23:23
          celem wprowadzenia. często gdy jeżdżę autobusami/tramwajami, słucham muzyki czy
          to w discmanie czy walkmanie. co istotne ostatnio poszła mi jedna ze słuchawek
          więc gdy jadę to jednym uchem słucham muzy a drugim mam okazję przysłuchiwać się
          rozmowom współpasażerów :P
          A więc jadę sobie dziś poznańskim 71 i słucham radia (nie kojarzę które to bo w
          międzyczasie zmieniałem programy). W każdym razie leciał akurat utwór "Dziwny
          jest ten świat".
          Z powodu zepsutej słuchawki radio grało tak głośno że bez problemu pani siedząca
          obok mnie mogła rozpoznać utwór a to rozmowa rzeczonej pani z drugą:
          P1(patrząc znacząco na mnie i co chwila wskazując mnie głową):
          -Słyszy Pani jakich to dzisiejsza młodzież wyjców słucha...
          P2(druga zerkając na mnie z dezaprobatą):
          -Ma pani rację... Kiedyś to my słuchaliśmy Cżerwonych Gitar, Trubadurów...
          P1(wtrącając): Marka Grechuty, albo... CZESŁAWA NIEMENA...


          No to pomóżcie proszę... kto niby śpiewa "Dziwny jest ten świat"?? :P
          • kochanica-francuza Re: LUDZIE POMOCYYY :P:) 08.09.05, 00:36

            > -Ma pani rację... Kiedyś to my słuchaliśmy Cżerwonych Gitar, Trubadurów...
            > P1(wtrącając): Marka Grechuty, albo... CZESŁAWA NIEMENA...
            >
            >
            > No to pomóżcie proszę... kto niby śpiewa "Dziwny jest ten świat"?? :P

            Ale to na pewno było jego wykonanie? Może czyjaś interpretacja?
            • Gość: aka_snake Re: LUDZIE POMOCYYY :P:) IP: *.icpnet.pl 08.09.05, 11:04
              kochanica-francuza napisała:

              >
              > > -Ma pani rację... Kiedyś to my słuchaliśmy Cżerwonych Gitar, Trubadurów..
              > .
              > > P1(wtrącając): Marka Grechuty, albo... CZESŁAWA NIEMENA...
              > >
              > >
              > > No to pomóżcie proszę... kto niby śpiewa "Dziwny jest ten świat"?? :P
              >
              > Ale to na pewno było jego wykonanie? Może czyjaś interpretacja?

              to na pewno był Niemen :)
              • kochanica-francuza Re: LUDZIE POMOCYYY :P:) 08.09.05, 12:58
                jaś interpretacja?
                >
                > to na pewno był Niemen :)

                O żesz!
                • Gość: zoska re: ludzie pomocyy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 11:04
                  trzeba było dać pani słuchawkę, żeby się przekonała, jakich wrzasków młodzież
                  TERAZ słucha :)
                  swoją drogą - Niemen w czasach jej młodości był uznawany za krzykacza właśnie,
                  więc się może chciała odegrać :)

                  pozdrowienia z 16 :D
        • madohora Re: Dziś rano w 512 06.05.18, 22:15
          No cóż, można usłyszeć bardzo różne rzeczy na przykład coś takiego:

          (1)"I weź dwa jajka"...
          (2)Wsiądź do autobusu 840
          (1)"Zamieszaj"...
          (2)I tak dojedziesz do Świętochłowic
    • Gość: bobik Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.cdmpekao.com.pl / *.cdmpekao.com.pl 09.09.05, 12:44
      W czasie pierwszych wyborów prezydenckich wracałem kolejką WKD z kumplem z
      zajęć i tak sobie rozmawialiśmy o polityce. Mówiliśmy o tym, że Wałęsa
      przesadził z antysemityzmem sugerując, że Mazowiecki to Żyd. Byłem tak
      naładowany, że dość głośno powiedziałem:
      - Tak, tak, Mazowiecki Żyd, Kuroń Żyd, Papież Żyd!!!
      Po kilku sekundach, słysze jak jedna babka do drugiej na ucho szeptem:
      - Słyszała Pani, Kuroń też Żyd!
    • Gość: ypestis Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 19:49
    • Gość: ypestis Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 20:00
      Stałam na przystanku tramwajowym (Wawa)w dniu rocznicy slubu babci i dziadka.
      Zadzwonił do mnie brat, aby ustalić, która to rocznica. Kalkulacja opierała się
      na wierszyku, który napisałam na 40 rocznicę, wtedy tez było wielkie rodzinne
      spotkanie. Do telefonu mówiłam mniej więcej tak:
      -nie, no to na pewno nie jest 50.rocznica, tylko 49.To spotkanie było w '96
      Kiedy skończyłam, usłyszałam rozmowę pań na przystanku:
      -co za rocznica?
      -nie wiem, jakby cos ważnego było, to by w telewizji powiedzieli
      • Gość: aka_snake Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.icpnet.pl 10.09.05, 23:31
        jadę dziś z przyjaciółką tramwajem patrzę jej głęboko w oczy... i nagle słyszę:
        -Q*wa będziecie się wreszcie miziać czy tylko się maślicie??
        chciałbym zaznaczyć że była to 50letnia (na oko)kobieta...
        niestety (dla mnie ;) skończyło się na "maśleniu":P
        • Gość: varsói Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 11:08
          Warszawa, ul. Rakowiecka, koło więzienia, linia 382 ( niestety już nie
          istnieje ). dwie kobiety, na oko 40-50 lat spostrzegają, że przed bramą
          więzienia stoi grupka murzynów. No faktycznie stał. Pani 1: ( chwila namysłu )
          murzyni... ( tonem, jak "drób, kura" w Rejsie ), przed więzieniem... dziwne...
          P2: ( tonem tłumaczącym załą sytuację )Pewnie czekają na któregoś ze swoich.
    • Gość: ewkaaa Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 15:39
      pks poznań
      ide sobie w kierunku wejścia
      na krzesełkach siedzi kilku młodych kolesi
      jeden do drugiego patrząc się na mnie TY! TAKI TOWAR IDZIE A TY SIE NIE
      GAPISZ???
    • francka Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 16.09.05, 16:05
      Dziś jadąc ze szkoły w autobusie z kumpelami byłysmy świadkami ciekawego
      monologu hehehe :p między pewnym elementem (E)i nie jaką Mirką (M):
      /ów element środkowa część busa koło drzwi, owa mirka równiez srodkowa czesc
      busa ale koło okna... tłum ludzi/
      E: /ryczy!!!/ Cześć Mirka!!!
      M: /cisza/ ...
      E: /ryczy!!!/ Pamiętosz mnie???
      M: /cisza/ ...
      E: /ryczy!!!/ Jo cie dalej kochom!!!
      E: /ryczy!!!/ jak co to wiesz sprawa dalej aktualna...
      M: /cisza/ ...
      E: /ryczy!!!/ Mirka czemu się na mnie tak patrzysz jakbys mnie miała zabic ???
      /chwila ciszy/
      E: /ryczy na tył busa/ Cześć Kamil!!!

      hehehe :p resztu juz nie słyszałysmy bo musiałysmy wysiadać...
      hmm... ciekawe czemu ta Mirka tak sie na nie go patrzyła hehehe :p
      • strawberryfields Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 17.09.05, 23:55
        W autobusie:
        dziad: Halinka, bo ja bym juz zjadł ten obiad!
        baba: A co, mam ci tego kotleta Z DUPY WYCISNĄĆ?

        kurtyna.
    • francesca12 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 18.09.05, 00:39
      w pociągu (chyba z dęblina) do warszawy, chłopak ok. 25 lat do swojego - jak
      usłyszałam - wujka na pożegnanie, gdy ten wysiadał: "Jeźdzta, łatwta" -
      turlałam się ze śmiechu za ten ich gwarowy język :P
    • yabol428 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 22.09.05, 10:50
      Kraków, peryferie miasta (właściwie - wiocha, tylko że leżąca w granicach miasta). Na przystanku stoi młode małżeństwo z dwoma ładnymi, zadbanymi rasowymi psami (chyba seterami, choć pewny nie jestem, aż tak dobrze sie na tym nie znam). W pobliżu przystanku kręcą się dwa okoliczne kundle. Nadjeżdża autobus, para z seterami wsiada, a kundle za nimi! Rozłożyły się koło tej barierki oddzielającej kierowcę od pasażerów i ani myślą się ruszyć! Kierowca przez kilka minut podejmował bezskuteczne próby ich wygonienia z autobusu, po czym zrezygnowany zamknął drzwi i ruszył. Na następnym przystanku kundle wysiadły same.
      • rosenrot Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 22.09.05, 13:40
        O rany, pieski chciały tylko podjechac jeden przystanek :-))))))
    • giim Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 22.09.05, 12:32
      dwie laski jada autobusem i jedna drugiej opowiada o przygodach w sobotni
      wieczór na dyskotece na przedmieściach małego miasta. Po zakończeniu opowieści
      nastąpiła chwila refleksji, koleżanka pozazdrościła przyjaciólce weekendowych
      wojaży i klepnęła komplement:
      - Ale ty to jsteś crazy!
    • Gość: Mroberto Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 17:57
      W Polskim Radiu Wrocław jakiś kierowca MPK powiedział że jak czasami gwałtownie
      hamuje w korkach to mu pasażerowie po autobusie latają.
    • francesca12 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 27.09.05, 22:45
      Dziś do 175 w wawie wsiadł podpisy chłoptaś i wrzasnął na cały
      autobus: "szerokiej drogi już czas!!" po czym uderzył w konkury do jakiejś
      panny:D
    • grenzik Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 28.09.05, 14:38
      Ja z kolei uwielbiam małe prowokacje wobec dresiarskich pasażerów. Wygląda to
      mniej więcej tak. Siadam z kumplem obok dwóch takich łysych, najlepiej jak
      rozmawiają o siłowni, a już cudo, jeśli o jakiejś zadymie. A my zaczynamy
      głośno rozmawiać o jakichś nieokreślonych "bezmózgich dresiarzach". Zwykle robi
      się cichutko. No i adrenalinka : nigdy nie wiesz kiedy takiemu nagle coś
      zaskoczy i przyjdzie mu ochota dać w łeb.
      • sierratequila Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 28.09.05, 16:16
        Jade na 'Grochow, do kumpla na imreze, lato, wieczor, czekam na przystanku przy Teatrze
        Powszechnym na tramwaj. Obok mnie koles, tak z 25 lat. Pytam o godzine, b. grzecznie odpowiada. Za
        chwile podchodzi menel- zapijaczona morda, smrod. Od razu podbija do chlopaczka
        - Ty, daj 2 zlote, z pierdla 3 dni temu wyszedlem
        a koles
        - Tak? A ja dzisiaj wyszedlem
        pijaczek ucieszony
        - O k...wa, a gdzie siedziales?
        - Na Bialolece, a ty?
        - W Koronowie
        - Ktory paragraf?
        - Taki i taki (niestety nie zapamietalam)
        - Pier.....sz, bo ja za ten i za ten
        - No to zaje...scie
        i tak sie konwersacja toczyla a ja wskoczylam do pierwszego tramwaju ktory podjechal..
      • madohora Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 06.05.18, 22:16
        Kiedyś jakieś cztery kobiety, każda gadała o czym innym jak to baby:
        - No i co robimy ciasto ze śliwkami?
        - Tak!
        - Właśnie kupiłam dwa kilo jabłek
    • lady.25 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 28.09.05, 16:52
      A ja słyszałam ciekawą historyjkę od znajomego z Krakowa, który miał okazję usłyszeć w autobusie miejskim pewną rozmówką. Wsiadła strasza kobieta i jako, że nie było miejsca wolnego staneła sobie skromnie i stoi. Obok niej siedział młody chłopak - Murzyn. Zza jego pleców odzywa się wkrótce siedząca inna starsza pani, która ostentacyjnie stwierdza, że: "u nas w Polsce to sie ustępuje miejsca starszym". Na to ten chłopak tak samo ostentacyjnie odpowiada: "a u nas w Afryce to się takie stare baby zjada". Cóż, riposta wyśmienita!
      • Gość: grrrrrr URBAN LEGENDS NA SWOJE MIEJSCE! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 20:29
        Odpowiadasz na :
        lady.25 napisała:

        > A ja słyszałam ciekawą historyjkę od znajomego z Krakowa, który miał okazję
        usł
        > yszeć w autobusie miejskim pewną rozmówką. Wsiadła strasza kobieta i jako, że
        n
        > ie było miejsca wolnego staneła sobie skromnie i stoi. Obok niej siedział
        młody
        > chłopak - Murzyn. Zza jego pleców odzywa się wkrótce siedząca inna starsza pan
        > i, która ostentacyjnie stwierdza, że: "u nas w Polsce to sie ustępuje miejsca
        s
        > tarszym". Na to ten chłopak tak samo ostentacyjnie odpowiada: "a u nas w
        Afryce
        > to się takie stare baby zjada". Cóż, riposta wyśmienita!

        Czy wy to ludzie specjalnie robicie czy naprawde tacy tępi jesteście?
        • Gość: Karol i ja nie w autobusie, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 00:09
          Pierwsze zajęcia z fotografii, ćwiczenia. Młody wykładowca (ksywa: Panie
          Rezyseze), jakoś nie udało mu się nas spacyfikować, więc miał trochę ciężko.

          Koleżanka: Panie Rezyseze, lubi pan spaghetti?
          Panie Rezyseze: ....
          Koleżanka: Panie Rezyseze, no lubi pan spaghetti?
          Panie Rezyseze:...
          Koleżanka: No lubi pan?!!!
          Panbie Rezyseze: Nie!
          Ja: A paprykarz szczeciński?

          Panie Rezyseze: Proszę wyjść!
          ---------------

          Panie Rezyseze zdążył nas polubić, nastał kolejny semestr, nie mieliśmy już z
          nim zajęć. Wpadamy do szkoły na delikatnej bani i prosto do kantorka Rezysera.

          Koleżanka: Siema! Chodź pan na piwo!
          Panie Rezyseze: Ku.., nie mogę, film robię.
          Koleżanka: Weźźź, panie, chodź!
          Panie Rezyseze: No, ku.., naprawde nie mogę!
          Ja: Skoro już tak szczerze rozmawiamy, to może przejdziemy na "ty"?
          • skakanka-1980 nie w autobusie, ale... 24.10.05, 19:45
            w warszawskim Zoo przy wybiegu dla sloni babcia+ wnuczek w niedzilnę, piekne
            popołudnie:
            wnuczek: Babciu ce ten słoń robi?
            Babcia: Kopie dołek noga kochanie?
            W: o popatrz Babciu robi kupe do dołka....
            B: oj tak wnusiu robi....
            w: Babciu zobacz a teraz grzebie trąba w tym dołku, dlaczego przeciez sie
            ubrudzi?
            B: Oj wnusiu moze on zwyczajnie chce zjesc tą kupę...
            Na tym etapie rece mi opadły...nie jestem biegłym zooologiem ale z tego co wiem
            to ssaki nie zywia sie odchodami;-)

            w innym miejscy w tym samym Zoo:
            dziewczynka ok. 6-7 lat tłumaczy drugiej: o popatrz foka...
            Druga: a co to foka?
            Pierwsza: To cos takie prawie samo jak wydra?!
            .......IDENTYCZNE;-)
            • yabol428 Re: nie w autobusie, ale... 26.10.05, 00:22
              > Na tym etapie rece mi opadły...nie jestem biegłym zooologiem ale z tego co
              wiem
              >
              > to ssaki nie zywia sie odchodami;-)
              >
              Psy na przykład się żywią, widziałem nie raz na własne oczy :-P
    • yabol428 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 09.10.05, 01:47
      Dużo tu osób z Krakowa, ale nikt jeszcze nie wspomniał o słynnym Zbigniewie.
      Jest to osobnik, którego można spotkać najczęściej w linii 124. Jeżdżąc
      autobusami, nieustannie podniesionym głosem zwraca uwagę innym pasażerom,
      wygłaszając przy tym swoje teorie. Gdy ktoś kupuje bilet u kierowcy, wyzywa
      taką osobę od śmierdzących leniów, którym nie chce się kupować biletu w kiosku.
      Głośno protestuje przeciwko otwieraniu okien podczas jazdy, ponieważ od
      przeciągów można dostać zapalenia ucha. A gdy nie udaje mu się zapobiec
      otwarciu okna, jedzie ostentacyjnie zatykając uszy palcami. Gdy autobus stoi na
      czerwonym świetle, głośno woła "a dlaczego ten autobus nie jedzie?" i wygłasza
      swoje teorie na temat tego, że autobusy, jak karetki, powinny mieć prawo
      przejeżdżania na czerwonym świetle. Jest również wrogiem matek z dziećmi w
      wózkach (bo wózki zajmują za dużo miejsca w autobusie), rowerzystów (bo
      zajeżdżają drogę autobusom), tramwajów, a przede wszystkim - studentów. Student
      to dla niego uosobienie wszelkiego zła. Kto choć raz jechał autobusem w
      towarzystwie Zbigniewa, ten na pewno zawsze będzie rozpoznawał tego
      charakterystycznego pasażera krakowskiej komunikacji.
      Żeby było ciekawiej, koleś nie tylko głosi swoje teorie w autobusach, ale
      również udziela się na forach internetowych. Jego posty można znaleźć tutaj:
      www.komunikacja.krakow.pl/forum (jako Zbigniew) lub
      infobus.com.pl/forum (jako Zbyrus). Przykład jego twórczości można
      przeczytać np. w tym wątku: infobus.com.pl/forum/viewtopic.php?t=335 -
      można powiedzieć, że jest tam sama esencja poglądów Zbigniewa.
      • klymenystra Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 09.10.05, 16:50
        a jak ow Zbigniew wyglada ? czy nie jest to niski pan o charakterystycznym
        glosie dreczonego zwierzaka?
        • yabol428 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 09.10.05, 17:19
          Dokładnie taki ma głos, a jego fotka jest tutaj (czwarty od lewej):
          infobus.com.pl/artykuly/255/l_1.jpg
          • miriam11 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 09.10.05, 17:52
            A ja słyszałam takie coś (nie ręczę za autentyczność): na Mazurach jest podobno
            wieś Zimna Woda. Do autobusu PKS w innej wsi regularnie wsiadała staruszka,
            która - chcąc się upewnić - zawsze zadawała kierowcy to samo pytanie: "A w
            Zimnej Wodzie staje"? Podobno biedak kiedyś nie zdzierżył i odparł: "Chyba
            kaczorowi!" (Wszelka zbieżność do powszechnie znanych pseudonimów politycznych
            przypadkowa)
            • yabol428 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 09.10.05, 19:09
              Zimna Woda to też urban legend (czy raczej village legend).
          • klymenystra AAAAAAAAAA 11.10.05, 21:16
            :D
            bo ten facet przychodzi jesc do nas do paderevianum :))) jak wchodzi, to sala
            milknie i go slucha- "studenci to bydlo~! autobusami ich porozjezdzac!" a
            kiedys zadal mi zagadke (dawno sie tak nie balam) "czemu sie nie oplaca
            studiowac w Polsce?" "...nnnie wiem..." "bo potem sie idzie na bezrobocie!
            hahaha"...
            biedny troche ten pan, sfrustrowany, bo w wodociagach pracuje, pewnie chcial
            miec w zyciu inaczej.
            ale z drugiej strony bywa wulgarny, mowi brzydkie slowa, wpycha sie do kolejki
            i mowi do nas, ze jestesmy swinie :(
            • yabol428 Zbyrus rulez! 11.10.05, 21:51
              O! To już znalazł pracę? Bo na forach, na których się udziela, żalił się nie raz, że jest bezrobotny.
              A z tą wulgarnością to mnie zaskoczyłaś, bo na forach (stąd go głównie znam, w życiu realnym widziałem go tylko jeden raz, zresztą na zlocie forumowiczów, z którego pochodzi przytoczona powyżej fotka - ja jestem następny na prawo od niego, ten z brodą) bardzo oburza się, gdy padają wulgaryzmy (a uważa za nie nawet tak niewinne słowa jak "kibel").
              Pozdrawiam
              • klymenystra Re: Zbyrus rulez! 12.10.05, 06:39
                z tego, co piszczal kiedys, wynika, ze prace ma. ja juz slyszalam rozne plotki-
                jedna z nich to taka, ze ma ojca na uczelni, dlatego sie u nas stoluje. i ze
                tez wykladal swego czasu, ale go zwolnili z powodow oczywistych. pewnie dlatego
                tak nie cierpi studentow :)
                widzialam go wczoraj :) nawet sie nie darl, tylko zagadywal do wykladowcow. to
                bylo pocieszne- patrzec, jak sie przenosza do stolikow dla studentow... balam
                sie, ze w tym roku juz go nie bede widywac, ale udalo sie :)
                ale np panie z baru sa bardzo mile i daly mu kwiatki na imieniny i sie bardzo
                ucieszyl :))))
                • yabol428 Re: Zbyrus rulez! 12.10.05, 11:05
                  Z tym ojcem to prawda, a pracownikiem naukowym kiedyś rzeczywiście był, tylko że w PAN, więc zajęć ze studentami raczej nie prowadził. Ale ma tytuł doktora i bardzo to podkreśla. Wiem o tym z forów komunikacyjnych - facet opowiedział tam niemal cały swój życiorys.
                  Pozdrawiam wszystkich fanów Zbigniewa! :)
              • Gość: alicja Re: Zbyrus rulez! IP: 83.238.122.* 21.07.06, 03:55
                ten pan Zbyrus ma doktorat:))) i jest synem znanego profesora, dlatego
                przychodzi na obiady do Paderevianum
          • Gość: wadera Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.crowley.pl 12.10.05, 10:51
            AAAA, no niemożliwe! Jak zobaczyłam zdjęcie to padłam - ja tego pana "znam"! 2
            lata temu (może teraz też, ale nie wiem, bo ja już po studiach....) jadał obiady
            w barku "Słowianki" w Collegium Paderewianum na Al.Mickiewicza - i dokładnie
            odstawiał te same scenki co tu opisano! Wszyscy studenci go z tego znali, to już
            postać niemal legendarna. Można się było posikać ze śmiechu jak wstawiał swoje
            na okrągło powtarzane teksty, że "studenci to studiują a potem idą na
            bezrobocie", że "powinni iśc kopać rowy" i generalnie że to właśnie studenci są
            winni degrengoladzie w tym kraju.

            W efekcie jak się wchodziło do "Słowianek" to pierwsze co człowiek robił to
            sprawdzał czy owego pana nie ma w pobliży, bo jak nie daj Boże wpadło mu się w
            oko to koniec - już się nie odczepił...

            :))))

            Pozdrawiam wszystkich filologów zlewających z Pana Zbigniewa :)
            • klymenystra Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 12.10.05, 21:52
              o tym pisalam w moich wyzszych postach :)
              pana Z. widzialam tez dzis :)
              pozdrawiam
              • just1life Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 19.12.05, 15:33
                Szok! Tez go pamiętam z filologii - skończylam 3 lata temu. Praktycznie o nim
                zapomnialam a tu na FH o nim piszą:) Stare czasy sie przypominają. Raz mialam
                okazję jechac z nim autobusem. Niezapomniane przezycie:) Na kazdym czerwonym
                swietle komentarz, tego nie da się opisać. Gościu jest rzeczywiście nieziemski.
    • bagheera Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 12.10.05, 20:16
      Parę dni temu jechałam do pracy i słyszę rozmowę starszej pani z około 10 -
      letnim chłopcem. Pani jechała z pieskiem, chłopak go głaszcze i mówi
      - ja też mam pieska
      - a jak się nazywa?
      - Tajger
      - tygrys? - pyta pani
      - nie, bokser
      Płakałam ze śmiechu.
      • decitos Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 26.10.05, 12:51
        Dobre, podoba mi się to z bokserem :)
        Ostatnio jechałem do Gdańska autobusem. Za mną siedzi chłopaczek, na oko
        20-letni. Bodaj w Koszalinie wchodzi dziewczyna i pyta go czy może się
        przysiąść, a chłopak na to "Eee... Nie... Wolę sam siedzieć". Więc dziewczyna
        znalazła sobie miejsce gdzie indziej. Podczas wysiadania chłopak podchodzi do
        owej pannicy i mówi "Przepraszam, ale... Nieśmiały jestem, no..." po czym
        szybkim krokiem się oddala :)
    • Gość: _ To nic więcej ludziska nie słyszeliście busach? IP: *.prz-rzeszow.pl 24.10.05, 14:54
      Taaki fajny wątek i nikt go nie kontynuuje :)
      • bylystudent no, hop do góry z tym wątkiem 24.10.05, 20:26
      • Gość: Tarnik Re: To nic więcej ludziska nie słyszeliście busac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 13:06
        w Warszawie są karty miejskie,które w metrze przesuwa się nad czytnikami w
        bramkach, żeby się otworzyły.ponieważ działają na odległośc - większość ludzi
        ma je w portwelach albo torebkach i tylko przesuwa je nad ww. czytnikami.
        kiedyś widziałem jak jakaś pani przez chwilę obserwowała ludzi śmigających
        portfelami nad bramką, a następnie z niedowierzaniem spojrzała na swój portfel,
        podeszła do bramki i kilkakrotnie przesunęła nad czytnikiem - niestety nie
        zadziałało.
        • Gość: nobody straszne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 22:36
          niedawno jadę autobusem - rozmawiają jakieś 2 starszawe kobiety. jedna
          opowiadała drugiej że przyjechał do niej w odwiedziny syn, ona wchodzi do
          pokoju a on sobie paznokcie u stóp obcinał - no i wszędzie pełno odciętych
          paznokci i pełno krwi i on z wyrzutem jej mówi że to jej wina że on nie umie
          obcinać bo ona go nie uczyła czy coś takiego, więc od tego czasu ona mu obcina
          i on będzie do niej przyjeżdżał by mu obcinała, tak jak drugiemu synowi.
          słuchałam tego z wytrzeszczoinymi oczami i myślałam że się pohaftuję
        • justinehh Re: To nic więcej ludziska nie słyszeliście busac 01.09.06, 15:55
          Kiedyś pani w tramwaju przesuwała kartę nad wyświetlaczem, a nie nad tym
          wypukłym i bardzo się dziwiła, dlaczego nic się nie dzieje ( a te karty w
          torebkach robią straszne korki:))
    • Gość: Wilda Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 14:43
      Jadę tramwajem do przedszkola z 4-letnią córeczką. Mała pyta o znaczenie znaków
      naklejonych na szybie (miejsce dla chorego i dla rodzica z
      dzieckiem).Wytłumaczyłam. Traf chciał, że na miejscu dla chorych siedział tak na
      oko 16-letni dresiarz. Mała skomentowała z dziecięcą szczerością:
      "Nie widać, żeby miał coś chorego, pewnie idiota,bo to też kalectwo!!!" Gostek
      spalił cegłę, pól ludzi w śmiech - LOL na maksa, reszta zgorszona. Dobrze , że
      już wysiadałyśmy...
      • Gość: pav Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.icpnet.pl 27.10.05, 14:52
        wczoraj.tramwaj w poznaniu.linia 12.rondo rataje. siedzi sobie mlody tatus,w
        wozku obok maly chlapczyk - na oko taki co to sie mowic dobrze
        nauczyl.przejezdza ciezarowka.maly siedzi w wozku i na pol tramwaju
        -"haldkol,haldkol,haldkol" na to tatus:"taaa...duze auto, nie?"
        • ender5000 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 27.10.05, 19:52
          Historia prawdziwa - legenda w mojej rodzinie. Dluga podroz moja ciotka - wtedy
          kilkuletnia nie moze wytrzymac - wkoncu wstaje i na caly glos: "Ja piemdole, ja
          wysiadam"
      • Gość: Richelieu* Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 15.11.05, 19:15
        że nie widać nie znaczy, że nie jest chory. Trzeba było inaczej to 4-latce
        wytłumaczyć
        • misiania Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 16.11.05, 17:19
          ale to właśnie ta 4-latka tłumaczyła. chyba, że to urban legend.
          • Gość: Wilda Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 23:30
            To nie urban legend - moja mała jest znana rodzinie ze swoich powiedzonek
            • kalinowski11 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 06.01.06, 11:53
              A właściwie po wyjściu z autobusu :)

              - Rudyyyy !!!
              - Cooooo ?
              - "Kaczyzm" zrobił coś dobrego ...
              - Co takiego ?
              - Skrócił nam rok szkolny o tydzień .

              Pozdrawiam :)))
    • Gość: Sunais Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 14:49
      podrzucam wątek ,bo wybitnie dobry : ))))))))))
      • Gość: axen Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.10.05, 17:59
        Podbijam
    • Gość: xyz Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.chello.pl 15.11.05, 01:37
      Ten wątek nie może umrzeć...
      Pozdr.
      • kalinowski11 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 15.11.05, 08:47
        Już myślałem , że "umarł" ... Jestem naprawdę wzruszony ;) Pozdrawiam .
    • monia1996 Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 16.11.05, 15:30
      Kilkuletnie rodzeństwo (chłopiec i dziewczynka) jadą z babcią. Dziewczynka
      uważnie ogląda swoje ręce i przerażona do babci: Babciu, źle mi ręce zrobili.
      wszyscy oczywiście rozbawieni jak blisko prawdy była :)
      • zella_ziege Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 17.11.05, 00:35
        Kontynuując podtemat "dzieci w środkach komunikacji miejskiej"...
        Któregoś czerwcowego czy też lipcowego dnia założyłam taką sukienkę... no,
        wiązaną na szyi, w której duża część pleców pozostawała odsłonięta, ale poza
        tym całkiem przyzwoitą ;) Siedzę sobie w trawmaju, za mną sadowi się mamusia z
        kilkuletnią córeczką. Dziecko podekscytowane wykrzykuje na cały wagon:
        Mamusiu, mamusiu, dlaczego ta pani jest goła???
        Wszyscy pasażerowie poczuli się w obowiązku zweryfikować stwierdzenie dziecka,
        więc oblukali mnie od góry do dołu...heh :D
        • Gość: QBICA [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 17:50
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Konfuzja Raczej filozofia niż komedia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 20:29
          Do tramwaju wsiada facet około trzydziestki - żebrak. Przy pierwszych drzwiach
          rozpoczyna głośną opowieść (o wadzie wzroku, rzeczywiście ma b. grube szkła, o
          braku pieniędzy i mieszkania itp. w czym jest bardzo wiarygodny). Przemieszcza
          się do tyłu i zbiera datki. Kilka osób wrzuca mu jakieś pieniądze do kubka. Gdy
          jest w połowie wagonu, jakiś podpity gość zaczyna na niego wrzeszczeć: "Ty
          oszuście, złodzieju, nie wyłudzaj pieniędzy od ludzi, nie okłamuj ich" - coś w
          tym sensie. Przechodzi do autoprezentacji: "Też nie mam gdzie mieszkać i z czego
          żyć, ale nie pieprzę, żeby mi ludzie dawali tylko idę do opieki społecznej." Na
          koniec zwraca się do współpasażerów z dramatycznym apelem: "Ludzie !!! Mam
          dziesięć złotych przy sobie ! Zabierzcie mi, bo i tak przepiję !!!"

          Nie wiem, czy udało mi się odtworzyć klimat.
          Przede wszystkim chcę podbić wątek ze złotej ery Forum Humorum.
    • taormina Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : 19.12.05, 15:14
      Jadę kiedyś autobusem, wsiada wąsata babcia z krzykliwie wymalowanymi na
      czerwono ustami i siada tyłem do kierunku jazdy. Przodem do niej siedzi dwóch
      dresiarzy.
      Jeden z nich na cały głos (pełen powagi, zero uśmiechu):
      "Ale babcia ma zajebiste wąsy".
      Drugi na to (tak samo poważny):
      "No... Ale po ch.. sobie te usta maluje"

      Nie muszę mówić, że cały autobus omal nie umarł ze śmiechu ;)))
      • Gość: gogo Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: 212.182.0.* 19.12.05, 15:36
        Dziś w autobusie w drodze do pracy. Dzwoni komórka wąsaczowi przede mną:
        - tak tak Panie dyrektorze, już właśnie odpalam samochód!
        8I
        • Gość: Puchatek Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.05, 12:01
          Komunikacja prawie miejska - pociąg podmiejski pod Warszawą, jadący do Grodziska. Tłok umiarkowany, miejsca siedzące zajęte, stoję sobie w "międzyprzedzialu", czyli tam, gdzie są drzwi. Obok mnie stoją dwie panie w średnim wieku, elegancki pan koło pięćdzisiętki (płaszcz, aktówka, na szyi elegencki, jedwabny szalik, okulary w dyskretnej oprawce - typ drogiego prawnika albo wziętego lekarza - profesora). Trzeba dodać, że pan jest wysoki (na oko 190 cm) i ogólnie "duży".

          We Włochach wsiada dres-ABS. Trzy paski, błyszczące adidaski i te klimaty. Staje obok nas, wyciaga papierosa i zapala. Ja zwykle reaguję - ale tu myślę raczej o wejściu do przedziału (ja NIE MAM dwóch metrów, nie jestem silny, boję sie dreas-ABSa, bo mogę dostać po buzi, a wiadomo, że ludzie nie pomogą...).

          I tu - ku memu zdziwieniu - odzywa się Elegencki Pan. Mówi grzecznie, ale bardzo stanowczo, chłodnym głosem: "Przepraszam, tu się nie pali!"

          Dres-ABS nie reaguje. Pan powtarza tę samą kwestię o ton głośniej i bardziej stanowczo, ale wciąż kulturalnie. Dres-ABS rzuca spod nosa "Sp...laj" i pali dalej.

          Elegancki Pan patrzy na niego chłodno i mówi (cytuję):

          "Widzę, młody człowieku, że nie rozumiesz, kiedy ktoś mówi do ciebie jak do człowieka. No cóż, do każdego trzeba mówić językiem dla niego zrozumiałym. Więc dobrze, powiem tak, żebyś zrozumiał" - Tu Elegancki Pan zwraca się do stojących obok pań): "Bardzo panie przepraszam, zwykle nie wyrażam się w ten sposób przy kobietach" - Po czym zwracając się z powrotem do dresa-ABSa wygłasza tym samym chłodnym, spokojnym tonem:

          "ZGAŚ, GŁUPI GNOJU, TEGO PIE...LONEGO PAPIEROSA, BO JAK CI PRZY...DOLĘ TO SIĘ WYJ...BIESZ Z TEGO POCIAGU W BIEGU I BĘDZIESZ SOBIE RYJ LECZYŁ PRZEZ PÓŁ ROKU".

          Cisza. Dres-ABS krztusi się z wrażenia, wyraźnie chce coś powiedzieć, ale jest "zapowietrzony" na amen. Na szczęsicie pociąg wjeżdża właśnie na stację Ursus - dres wyrzuca z siebie tylko "No, kur..." tonem zrezygnowanym, oznaczającym wyraźnie kapitulację i... wysiada.

          Dwie panie i niżej podpisany patrzą na Elegenckiego Pana z uznaniem, ale pan juz wrócił do czytania gazety.

          :)
          • Gość: observatorre Drogi Puchatku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.05, 22:43
            Zdziwisz się, ale w "międzyprzedziale" jak najbardziej można palić...
            • Gość: jood Re: Drogi Puchatku IP: *.p.lodz.pl 06.01.06, 21:34
              Nie można, jeżeli cały fragment zestawu jest dla niepalących.
    • Gość: Szaszka Re: Zasłyszane w środkach komunikacji miejskiej : IP: *.isw.intel.com / *.isw.intel.com 20.12.05, 11:41
      Dawno temu, kiedy moj brat byl bardzo maly, i jechal z mamą zatloczonym
      autobusem do szpitala na zdjęcie szwów z glowy (rozwalil sobie leb zjezdzajac
      na sankach), zaczal drapac sie intensywnie w okolicy opatrunku i poskarzyl
      rodzicielce: "Mamo, ale mnie te w s z y gryzą!". Mata strzelila buraka, a
      wokol nich zrobilo sie lużniej...

      ****

      Calkiem niedawno moj narzeczony jechal rano na uczelnie autobusem z Jasienia do
      Gdanska, siedzi, czyta ksiązkę. Za nim usiadlo dwoch pijaczków, zionąc
      procentami. Nagle slyszy za plecami jak jeden mowi do drugiego z
      niedowierzaniem: "Ty patrz, jak tak można, tak czytać od rana?!".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka