czuk1
16.06.06, 11:14
Tylko kopia artykułu (nie wszyscy czytają Tygodnik Zamojski).
-----------------------------------------------------------------------
Kiedy marszałkowie kilku województw wypatrywali na ekranie premiera, przed
kamerą stanęła nikomu nieznana urzędniczka. – Pozdrawiam województwo lubuskie
na ścianie wschodniej – przywitała... Lubelszczyznę.
Dzięki telemostowi samorządowcy z kilku województw zgromadzeni w lubelskim
Urzędzie Marszałkowskim mieli konferować wczoraj z premierem Kazimierzem
Marcinkiewiczem. Do Lublina przyjechali szefowie województwa świętokrzyskiego
i podkarpackiego. Marszałkowie Podlaskiego oraz Warmii i Mazur czekali w
Białymstoku. Premier Marcinkiewicz i członkowie rządu mieli uczestniczyć w
konferencji z Warszawy. Wtedy okazało się, że zamiast premiera będzie Jarosław
Zieliński, sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Samorządowcy kręcili nosami, ale spokojnie czekali na wystąpienie
Zielińskiego. Jakież było ich zdziwienie, gdy zamiast ministra pojawiła się...
jego urzędniczka. – Pozdrawiam organizatorów, województwo lubuskie na ścianie
wschodniej – wypaliła. Jej powitanie wywołało salwy śmiechu i szum na sali. A
niezrażona dezaprobatą słuchaczy pani z ministerstwa zaczęła wykład o ścianie
wschodniej i funduszach unijnych dla pięciu najbiedniejszych województw.
Czytała tak, jakby po raz pierwszy widziała tekst.
Potem było już tylko gorzej. Zamiast Władysława Ortyla, wiceministra rozwoju
regionalnego, wystąpiła kolejna urzędniczka. Niczym nie ustępująca swojej
poprzedniczce.
– Powinniśmy od razu przerwać tę konferencję – mówił oburzony Sławomir
Sosnowski, członek Zarządu Województwa Lubelskiego.
– Arogancja ze strony rządu jest nie do przyjęcia – dodał Edward Wojtas,
marszałek województwa.
Dlaczego premier nie znalazł kilkudziesięciu minut dla pięciu marszałków
najbiedniejszych regionów w Europie? – Miał posiedzenie Rady Ministrów – mówi
Jarosław Krajewski, asystent rzecznika rządu. Tyle że posiedzenia rady są co
tydzień o tej samej porze. A nikt wcześniej nie uprzedził organizatorów
konferencji, że zamiast premiera zobaczą i usłyszą co najwyżej urzędników z
ministerstw.
Pod nieobecność premiera i ministrów marszałkowie podpisali list intencyjny o
współpracy przy wykorzystaniu unijnych pieniędzy. – Mamy wspólne inwestycje i
będziemy je konsekwentnie prowadzić. Czy to się rządowi podoba, czy nie –
stwierdził Franciszek Wołodźko, marszałek województwa świętokrzyskiego.
m