Dodaj do ulubionych

Zwierzęta na plaży

23.08.10, 21:25
Kilka dni temu na plaży w Sopocie spacerowała "kocica" w bikini w
panterkę, ciągnąc za sobą pięknego kota , chyba brytyjczyka, w
czerwonych szeleczkach. Nie wiem z której strony głowy mam się
pukać, bo:
Po pierwsze plaża i ludzie. Może i kot nie załatwia się tak jak pies
znacząc teren, ale co jeśli po prostu mu się zachce i potraktuje
plażę jak wielką kuwetę?
Po drugie - kot: temperatura powietrza sięgała 28 stopni, przy
brudnym sopockim piasku na pewno była wyższa - trudno było chodzić
na bosaka, bo piasek parzył stopy. Kod dyszał ciężko z wywalonym
językiem i poruszał się na ugiętych nogach - zrezygnowany i
przestraszony tłumami ludzi, hałasem. Tablice zakazujące
wprowadzania zwierzaków jak widać to za mało. Na głupotę nie ma
rady, na brak wyobraźni też.
Obserwuj wątek
    • luksusfashion Re: Zwierzęta na plaży 23.08.10, 21:49
      z jednyn się zgodze zwierzeta meczaa sie w upale,
      ale maja takie samo prawo korzystac z plazy co ludzie, wieczorne czy
      poranne spacery.
      Ludzie sraja na wydmach i Kazdy SZCZA DO WODY, DLATEGO PLAZE
      ZAMKNELI W ŚWINOUJSCIU!
      CZLOWIEK MA WIEEKSZE BAKTERIE I ZARAZY GROZNE DLA DRUGIEGO CZLOWIEKA
      NIZ ZWIERZE,
      TYLE.
      • taclem Re: Zwierzęta na plaży 24.08.10, 12:14
        Proponuję NAJPIERW coś przeczytać, a PÓŹNIEJ napisać. Ludzkie odchody nie są
        nawet w połowie tak niebezpieczne jak zwierzęce. Nie mówiąc już o tym, że nie
        stwierdzono, żeby ludzie byli uczuleni na innych ludzi (chyba że na ich głupotę,
        ale to inna kwestia), a na zwierzęta (zwłaszcza sierść) są bardzo często.
        Słowem: zwierzątka spacerować tam gdzie to dozwolone. Z dala od plaży.
        • ryszard_mis_ochodzki miejsce zwierząt na plaży jest TU! 24.08.10, 12:34
          www.youtube.com/watch?v=7g_zntMAtGE&feature=player_embedded
        • fatima5 taclem, 24.08.10, 15:04
          Zastanów sie co piszesz!
          Zwierzece choroby a ludzkie to inna pilka,
          nawet swierzb psi nie przejdzie na czlowieka.
          Zagrozeniem dla czlowieka jest drugi czlowiek, najgorsze sa dzieci,
          inaczej przechodza choroby niz ludzie np ospe, jak!!!!!
          wiec nie pisz bzdetow.
          Zwierze to sterylka w porównaniu z drugim czlowiekiem.
          • marina.sy Re: taclem, 24.08.10, 15:26
            Tak, jasne, a wszystkie toksoplazmozy, toksokarozy i inne pasożyty to pryszcz
            przy ospie, prawda? Rzeczywiście, sterylka.
            • mamabasia Re: taclem, 24.08.10, 16:35
              Większość ludzi ma pasozyty niekoniecznie odzwierzęce ale woli
              myslec że jest sterylna.
              • marina.sy Re: taclem, 24.08.10, 16:48
                A ci, co nie mają, to niech sobie złapią na plaży.
                A w ogóle skąd te statystyki? Jakiś link?
              • liliac Re: taclem, 24.08.10, 20:32
                Ciekawość skąd ta rewelacja :)) Jakieś statystyki?
          • decylia Re: taclem, 24.08.10, 21:35
            Ok, wpuszczajmy koty na plażę. Ale wiesz, że to ograniczy możliwość
            przebywania na plaży kobiet ciężarnych? Toksoplazmoza, którą można
            złapać między innymi od kotów, w większości przypadków powoduje
            obumarcie płodu. To na prawdę nie jest fajna sprawa...
            • mamabasia Re: taclem, 24.08.10, 21:39
              Kot chory na toxo raczej nie bedzie się po plaży włóczył z powodu
              objawów chorobowych. A ciężarne powinny myć ręce, zresztą nie tylko
              one i żadna toxo nie będzie im straszna.
              • marina.sy Re: taclem, 24.08.10, 22:36
                Kot może być tylko nosicielem i nie mieć żadnych objawów.
                Nadal czekam na linka do statystyk nt pasożytów.
                • mamabasia Re: taclem, 25.08.10, 06:45
                  Google nie gryzie a sanepidy mają swoje strony.
                  • marina.sy Re: taclem, 25.08.10, 09:53
                    Przecież to ty wypisujesz bzdury na forum, więc jak nie potrafisz ich udowodnić,
                    to się nie kompromituj.
                • do_kompletu Re: taclem, 25.08.10, 14:04
                  marina
                  kto przy zdrowych zmysłach szuka informacji nt. pasozytów w
                  statystykach. Niestety dla Ciebie mozna być nosicielem i nie miec
                  objawów. Słyszałas kiedys o nosicielu np. kleszcz sam nie ma objawów
                  a jesli jest zakażony np, borelioza moze ja na Ciebie przenieść.
                  Podobnie u zwierząt

                  ranyyyyyyyyyyyyy czego teraz uczą w szkołach nie słyszałaś o
                  tasiemcach...owsikach, wścieklixnie,
                  • mamabasia Re: taclem, 25.08.10, 14:07
                    Jeszcze o świerzbie, wszach, gliście, lambliach i paru innych
                    pasożytach jeszcze.
                    • marina.sy Re: taclem, 25.08.10, 14:41
                      Ja wiem co to są pasożyty. Nie emocjonuj się tak i nie kompromituj kolejny raz.
                  • marina.sy Re: taclem, 25.08.10, 14:40
                    > Niestety dla Ciebie mozna być nosicielem i nie miec
                    > objawów.

                    A Ciebie w szkole chociaż czytać nauczyli? Przecież napisałam, że można być
                    nosicielem i nie mieć objawów choroby, co nie znaczy, że od nosiciela nie można
                    się zarazić i samemu zachorować.

                    Proszę o statystyki lub dane naukowe nt pasożytów, ponieważ mamabasia napisała:
                    "Większość ludzi ma pasozyty niekoniecznie odzwierzęce ale woli
                    myslec że jest sterylna."
                    Gdzieś taką wiedzę musiała zdobyć, więc pytam gdzie, ale odpowiedzi nie dostaję.
                    Mamabasia natomiast twierdzi, że sanepidy posiadają informację o ilości ludzi,
                    będących nosicielami pasożytów. Co jest dziwne, bo ponoć sami nosiciele tego nie
                    wiedzą, więc w sanepidzie pracuje pewnie Duch Święty, a jeżeli tak, to mógłby
                    się ze społeczeństwem podzielić taką wiedzą, żeby się ludzie leczyli.
                    W ogóle śmieszna jest ta mamabasia, uważa, że skoro człowiek ma tasiemca, to co
                    mu zależy, może jeszcze sobie złapać toksoplazmozę.
      • czwarty.wymiar Re: Zwierzęta na plaży 24.08.10, 12:34
        Plaża jest dla ludzi, a nie dla latających i srających między leżakami czy parawanami, psów, kotów i innych fretek.
        • zachodniopomorskie te czarny wymiar 24.08.10, 13:27
          Ludzi? a co to ludzie w czym lepsi od zwierząt?
          chba gorsi o stokroc!
          wole psa po którym sprzatnie wlasciciel niz obrzydliwego bachora z
          gola dupa szczajacego na oczach wszystkich do piachu na srodku plazy!
          tak, tak, te bachory sa najgorsze i ich nawiedzone mamusie, rzygac
          sie chce powinno odgrodzic sie plaze dla bachorów i otylych mamus
          i plaze dla panów i mlodych kobiet;-)
          • czwarty.wymiar Re: te czarny wymiar 24.08.10, 13:37
            Zawsze tak dziecinnie zaczynasz, od przekręcenie nicka osoby, której odpsiujesz?
            A co do reszty, przeczytaj sobie tutaj, bo nie chce mi się powtarzać. Podpowiem - zwróć szczególną uwagę na ostatni akapit.
      • ch-wilenska Re: Zwierzęta na plaży 25.08.10, 09:34
        Kot bez żadnych problemów znosi temeraturę w okolicach 40-50 stopni
    • tou TAK dla psów na plaży :) 23.08.10, 22:47
      Kompletnie nie rozumiem zakazu wprowadzania psów na plażę.
      Przecież główny cel takiego psiaka, to spacer i zabawa (tak jak u
      człowieka), a nie oddawanie moczu i kału.
      Jak dorośli ludzie i dzieci szczają i sr*ją do wody to jest dobrze i w porządku
      tak? Mało tego - ludzie jeszcze śmiecą, zakopują pety w piasku,
      puszki, butelki i reklamówki. A psiaki? One na 200% nie załatwią swoich potrzeb
      w wodzie, w przeciwieństwie do ludzi. Uważam, że mocz psa wsiąknięty w
      plażowy piasek jest mniej szkodliwy od pozostawionych rozbitych butelek
      czy puszek. Pety zakopane w piasek są po prostu wszędzie. Gdzie by się człowiek
      nie rozłożył to "przeora" trochę piasku i bez problemu znajdzie co najmniej
      jednego peta.

      Będąc na plaży widziałam bardzo dużo ludzi spacerujących z psami. Nikomu nie
      przeszkadzało, że piesek biega za piłką po plaży czy wskakuje do wody i trochę
      sobie popływa (na plaży niestrzeżonej). Byłam też świadkiem jak pewna Pani
      sprzątała kupy po swoim psie. Psy same w sobie nie są uciążliwe, ale
      czasami uciążliwy mogą być ich właściciele. Bo jeżeli pies jest duży i bardzo
      ruchliwy, to właściciel powinien zadbać, by jego pupil nie zaczepiał ludzi,
      którzy sobie tego nie życzą i,żeby pies nie biegał po cudzych kocach itd. Spacer
      z kotem po plaży to moim zdaniem przesada. Bo kot się nie ochłodzi w wodzie, a
      psy bardzo chętnie. Z tego co widziałam, to wszystkie psy spacerujące po plaży
      wręcz uwielbiały pływać i wszelkie zabawy w wodzie, a tym samym ochładzały się :)

      Dlatego absolutnie nie mam nic przeciwko psiakom na plaży.
      Paradoksalnie to czasami psy są bardziej czystsze od niektórych ludzi
      i mniej uciążliwe np. w stosunku do palaczy. Bo nie dość, że taki smrodzi
      wszystkim wokół, to jeszcze śmieci, zakopując pety w piasek.
      • czwarty.wymiar NIE dla psów na plaży :) 24.08.10, 12:40
        A ja nie mam ochoty żeby psy mi przebiegały po kocu, wytrzepywały na mnie swoją mokrą sierść czy srały w piasek, na którym leżakuję. Albo zstanawiać się czy biegnący na mnie pies chce mnie uwalić w nogę, czy tylko się "przywitać".
        "Argument", że przecież ludzie też brudzą jest idiotyczny. Usprawiedliwianie czegokolwiek faktem istnienia większych skrzywień i patologii jest niepoważne - wręcz głupie.
        • fatima5 czwarty wymiar 24.08.10, 15:07
          A ja mysle, ze powinineś wybrac sie na wyspę,
          bezludną.
          Ja nie mam ochoty lezec obok prychajacych twoich bachorów,
          i obok ciebie , bo na bank jestes roznosicielem zarazków
          groznych dla ludzi!
          Ba, duzo bardziej groznych niz pies czy kot!
          • marina.sy Re: czwarty wymiar 24.08.10, 15:28
            Skoro nie masz ochoty leżeć koło ludzi, to może Ty się wybierz na samotną wyspę,
            bo to raczej Ty masz problem.
          • model.testowy fatima5 26.08.10, 20:45
            Jak na moje oko, to ty masz niemały problem.
      • marina.sy Nie dla psów na plaży :) 24.08.10, 12:51
        Nie mam zamiaru wdepnąć gołą stopą w psie gó,wno! To jak ludzie sprzątają po
        swoich psach widać co kilka metrów na pierwszym lepszym chodniku. A na plaży to
        wg nich już w ogóle nie trzeba sprzątać, a jak jeszcze można zakopać zamiast
        posprzątać, to kto się będzie tym przejmował. A ja nie mam zamiaru chodzić boso
        nawet po miejscu, w którym przed chwilą sr.ał pies.
        To, że duża część ludzi zachowuje się gorzej niż zwierzęta i brudzi, nie
        znaczy, że trzeba do tego dołożyć psie kupy i nieodpowiedzialnych właścicieli psów.
    • mamabasia Re: Zwierzęta na plaży 23.08.10, 23:37
      Kot to pikus przy wielbłądach na tunezyjskich plażach. Po
      wielbładzie więcej zostanie a nikt nie sprzata bo to natura.
    • dziub_dziubasek Re: Zwierzęta na plaży 24.08.10, 12:29
      Mnie tam psy i koty na plaży nie przeszkadzają dopóki ich własciciele ich
      pilnują i po nich sprzatają. Gorszym problemem są dla mnie palacze na plaży... Blee
    • czwarty.wymiar Zwróciłaś uwagę? 24.08.10, 12:35
      Zwróciłaś uwagę owej paniusi?
    • vww Re: Zwierzęta na plaży 24.08.10, 12:48
      "...Kod dyszał ciężko z wywalonym
      językiem ..." rotfl!!!:)))


      Moje Wielkopsy:
      fotoforum.gazeta.pl/5,2,vww.html
    • mm-18 Wyżucić wszystko!!! 24.08.10, 12:56
      Tak jest! Wyrzucić też z kąpieliska ryby, bo to też zwierzęta. Wyrzucić z wody
      małże itp. stworzenia, bo to zwierzęta. Wyrzucić z plaż ludzi, to też forma
      zwierząt. Wprowadzić zakaz przebywania dzikich ptaków, bo srają gdzie popadnie.
      Zostawić tylko (warunkowo, bo to też zwierzęta) ratowników! Wprowadzić zakaz
      produkcji napojów alkoholowych w promieniu 50 km od plaży! To samo odnośnie
      upraw tytoniu. Wprowadzić zakaz spożywania cukru i soli na plaży, bo to szkodzi
      zdrowiu. Zakaz przebywania na słońcu na plaży też by się przydał, bo to
      niebezpieczne. I zapanuje modne ostatnio, pedalskie bezpieczeństwo.
      • czwarty.wymiar Re: Wyżucić wszystko!!! 24.08.10, 13:01
        Ochłoń i postaraj się trochę pomyśleć zamiast wypisywać bzdury nakręcone dziecinnymi emocjami.
        • mm-18 Re: Wyżucić wszystko!!! 24.08.10, 15:56
          czwarty.wymiar, lepiej ty ochłoń w tych swoich idiotycznych i rzeczywistych
          zakazach. Masz mentalność właśnie takiego szczającego na środku plaży bachora,
          który jeszcze do tego się drze, że pies idzie.
    • wanilijka Re: Zwierzęta na plaży 24.08.10, 15:35
      póki właściciele pilnują, sprzątają po nich - nie mam żadnego ALE. dużo bardziej
      wkur*ają mnie niewychowani rodzice z ich dzieciakami - gołe tyłki, sikanie gdzie
      popadnie oraz ludzie, którzy z publicznej [więc w ich mniemaniu niczyjej] robią
      śmietnik - pety, kolby kukurydzy, kapsle, łupiny słonecznika, patyczki od
      lodów... do wyboru do koloru.
      • madame_l Re: Zwierzęta na plaży 24.08.10, 16:37
        Byłam wielokrotnie ze swoimi psami nad morzem (obecnym i poprzednim-
        nigdy nie zdarzyło się, żeby załawiły się na plaży nawet wtedy, gdy
        spędzały tam kilka godzin; nie widziałam też innych psów, które by
        to robiły; nigdy nie wdepnęłam na plaży w psią kupę. Myślę, że po
        prostu psy nie traktują plaży jako jednej wielkiej toalety.
        Natomiast rzeczywiście dzieci (a raczej ich rodzice) nie mają takich
        zahamowań. Trzeba tylko przyznać, że dzieci rzadko sikają za swoim
        rodzinnym parawanem albo obok kocyka mamusi. Rodzice prowadzą ich w
        bardziej dyskretne miejsca np, za plecami plażowiczów, którzy swoje
        kocyki i parawany rozłożyli blisko wydmy i być może wybrali to
        miejsce w nadziei, że uda im sie uniknąć nieustannego sypania piachu
        przez szalejące na plazy dzieciaki (psy zwykle leżą uwiązane na
        smyczy przy swoich właścicielach).
        • setpoint13 Re: Zwierzęta na plaży 24.08.10, 17:14
          nie mam nic do przebywania zwierząt na plaży. Sama z moim psem często spaceruje
          nad morzem i nie zdarzyło się jeszcze nigdy aby załatwił się akurat tam.
          Do wiadomości Pana Krzykacza, psy to nie są stworzenia które srają co 10 minut!
          zanim taki delikwent z psem dojdzie do plaży jego pies zdąży się już załatwić
          wcześniej gdzie indziej.
          natomiast wiele uwag mam właśnie do wrzeszczących bachorów, które
          niejednokrotnie zasypały mój koc piachem, leja wiaderkami wode koło głowy, drą
          japy, co chwila ruszają gębami i żrą jakieś popcorny, kukurydze, plują
          słonecznikiem a potem dra te japy wniebogłosy, piszczą, skaczą...szału mozna
          dostać
          Psom mówimy tak, wściekłym bachorom mówimy nie
          ave
    • mrarm Re: Szczające bachory. 24.08.10, 19:25
      Nie, wirus hiv nie przenosi się przez wodę. Za to brzydzimy i
      obawiamy się takich kretynów jak Ty - głupota jest nieuleczalna, a
      wirus HIV niekoniecznie - są odnotowane przypadki wyleczenia..
    • koszerniak Problelem sa glupie przepisy i zle oznakownie 24.08.10, 19:46
      O co chodzi? W 3M ( gdansk) na plaze nie wolno wchodzic z psami
      pomiedzy 31 maja a 30 wresnia. Slusznie czy nie, przepis jest i
      koniec.
      ALE:
      Zakaz wejscia oznakowano tylko wyrywkowo i nie na wszystkich
      wejsciach. Tak wiec jesli ktos ( jak ja) mieszka w kraju, gdzie
      napjierw sie przepisy okresla a potem egzekwuje to ma powazny
      problem.
      Ze mna bylo tak ze wszedlem na plaze w Brzeznie ( koniec maja, zero
      ludzi) i ide w strone SOpotu. W jelitkowie na murku siedzial
      wstretny, stary pacan, ktory ze swojej wielkiej pokracznej komorki
      zadzwonil po Straz Miejska. O dziwo, przylecieli po minucie i
      zaczela sie awantura. Poprosilem o jasne pokazanie regulacji-
      odeslali mnie do Urzedu Miejskiego (!!)) a "na szybko" kazali
      podejsc do wejscia i zobaczyc ze jast znak. Byl. Ale przy wejsiu,
      ktorego ja uzylem nie BYLO.
      Wiec- albo dawajcie znaki na plazy i widoczne z kazdego miejsca,
      albo przy KADYM wejsciu, bo inaczej to nie jest zadne prawo, tylko
      bezprawie i zwykle zlodziejstwo.
    • xxxxxx666 Re: Zwierzęta na plaży 24.08.10, 21:45
      A Ty byłeś tak zszokowany kotem lub właścicielką, że Ci mowę odjęło? A teraz
      strugasz stróża praworządności na forum?

      Ja bym kobicie powiedział, że nie wolno z kotem. A jakby miała z tym jakiś
      problem, to bym poszukał najbliższy patrol SM.
    • listekklonu Re: Zwierzęta na plaży 25.08.10, 06:14
      Byłam w zeszłym roku nad morzem. Żadnych zwierząt na plaży nie widziałam.
      Natomiast zupełnie mnie obrzydzili ludzie rzucający pod siebie pety, butelki,
      resztki jedzenia - jednym słowem ohyda. Z dwojga złego wolałabym wdepnąć w psią
      kupę niż w rozbitą butelkę po piwie.
      Dodatkowo, lasek za wydmą był tak obsrany przez plażowiczów, że trudno było się
      dostać na plażę bez zatykania nosa.
    • princessofbabylon Re: Zwierzęta na plaży 25.08.10, 11:50
      > Po pierwsze plaża i ludzie. Może i kot nie załatwia się tak jak pies
      > znacząc teren, ale co jeśli po prostu mu się zachce i potraktuje
      > plażę jak wielką kuwetę?

      Ludzie szczają do wody, głupie mamuśki pozwalają robić kupki swoim dzieciom na
      plaży (bo to tylko małe dziecko), Ty się w tej wodzie kąpiesz i Ci nie
      przeszkadza, a czysty kot Ci nie pasuje?

      Zgodzę się tylko z tym, że zwierzak biedny męczył się gorączce.
      • wanilijka Re: Zwierzęta na plaży 25.08.10, 12:12
        przenieście wątek na emamę czy edziecko :D. tam Wam/nam powiedzą, gdzie możemy
        nasze smutne obserwacje sobie wsadzic...
        • do_kompletu Re: Zwierzęta na plaży 25.08.10, 13:57
          co za dyskusja co za ludzie, brrr
          Dla każdego średnio weedukowanego człowieka jest oczywiste, że
          zwierzęta są nosicielami groźnych dla człowieka chorób, że nie
          należy zaczepiać, głaskać nieznanych sobie zwierząt takze tzw.
          domowych kotów, psów. A tu proszę bardzo co jeden to mądrzejszy, wie
          wszystko ze statystyk, woli wdepnac w psią kupe niż lezec obok
          człowieka, ciężarnej poradzą, zeby myła ręce (na plaży??? ciekawe
          gdzie moze ma nosic ze sobą mydło jeszcze). Ludzie opamietajcie się
          plaża to miejsce publiczne jedna raczej dla ludzi a nie dla
          zwierzat.

          Nie wiadomo jak zwierze zareaguje na upał, moze być rozdraznione
          zachować się w sposób zupełnie inny niż zwykle, moze np. pogryźć
          dziecko. Więc proszę Was myślcie, bo w końcu kto jest wazniejszy
          człowiek czy zwierzę.

          Tylko bezmyslny debil przyprowadza na plaże zwierzaka. Debil
          zakochany w swoim pupilu jednoczesnie gardzacy drugim człowiekiem.
        • listekklonu Re: Zwierzęta na plaży 25.08.10, 14:10
          wanilijka napisała:

          > przenieście wątek na emamę czy edziecko :D. tam Wam/nam powiedzą, gdzie możemy
          > nasze smutne obserwacje sobie wsadzic...

          E tam, ja bywam na emamie, a też nie mogę znieść bachorów siurających do morza i
          robiących kupy na wydmach. Tylko że problem nie dotyczy tylko dzieci. Dorosłych
          którzy robią to samo jest niestety mnóstwo :(
    • zlomy Re: Zwierzęta na plaży 25.08.10, 14:34
      Ktoś napisał, że nie ma ochoty wdepnąć nogą w psie gó*no...
      Owszem, zgodzę się. Ale ja się pytam: CZEGO JEST WIĘCEJ NA PLAŻY? PSICH GÓ*IEN CZY KIEPÓW PAPIEROSOWYCH? I KTO TE KIEPY ZOSTAWIŁ? Bo psy na pewno nie !!!
      • marina.sy Re: Zwierzęta na plaży 25.08.10, 14:51
        Matkoboskoprzenajświętszo!!! Ludzie, czy chamstwo i świnienie jednych
        usprawiedliwia chamstwo i świnienie drugich?
        Czy pies może s.rać na plaży, bo przed chwilą jakiś burak wyrzucił tam peta? Tak
        właśnie chamy usprawiedliwiają swoje chamstwo.
        To samo jest wszędzie: ja nie będę sprzątać po swoim psie, bo ktoś przed chwilą
        rzucił na chodnik papierek. Zamiast zwrócić uwagę brudasowi, to woli dorzucić to
        tego gó.wno. I w ten sposób mieszkamy w brudnych i zasr.anych miastach.
        A poza tym wolę wdepnąć w sto kiepów niż w jedno gó.wno, bez znaczenia czy psie
        czy ludzkie.
        • listekklonu Re: Zwierzęta na plaży 25.08.10, 16:52
          Marina, problem w tym, że o jednego kota na plaży (o którym nawet nie wiemy, czy
          rzeczywiście zrobił kupę w piasek) robi się aferę. Tymczasem to jest jedynie
          problem zastępczy, bo prawdziwym problemem polskich plaż są ludzkie brudasy
          zostawiające kupy, pety i butelki gdzie popadnie.
          • marina.sy Re: Zwierzęta na plaży 25.08.10, 18:03
            Gdyby chodziło o jednego kota, to nie byłoby problemu. Chodzi o to, że ludzie
            nie przyjmują do wiadomości, że coś może być nie tak, jak oni sobie życzą. Jest
            zakaz wprowadzania psów na plażę (o kocim zakazie nie słyszałam, ale może
            dlatego, że mało kto chodzi na spacery z kotem), zresztą logiczny, więc
            awantura, że jak można tego zakazywać, że dzieci też szczają i srają i z gołymi
            tyłkami biegają. Tu po prostu wychodzi buractwo ludzi i usprawiedliwianie
            swojego chamstwa chamstwem innych.
            90% ludzi nie sprząta po swoich psach w mieście, już widzę jak sprzątają na
            plaży, gdzie policji i straży miejskiej nie uświadczysz. Poza tym po plaży latem
            chodzi się boso, nie jest przyjemne chodzenie gołą stopą nawet w posprzątanej
            psiej kuwecie.
            • marina.sy Re: Zwierzęta na plaży 25.08.10, 18:09
              A że jako społeczeństwo jesteśmy brudasami, nie tylko na plaży, i że należy coś
              z tym zrobić, to się zgadzam.
    • zlomy Re: Zwierzęta na plaży 25.08.10, 22:30
      jezdze nad polskie morze co roku i jakos nigdy, ale to nigdy nie zdarzylo mi sie
      wdepnac w psia kupe na plazy. ale skaleczyc noge na potluczonej butelce owszem
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka