szklanka_wody
26.05.06, 18:38
Boje się kary Boskiej za to co zrobiłam. Czuje się jak najgorszy morderca dla
którego nie ma przebaczenia, a jedyne co mnie po smierci czeka- to piekło.
Chciałabym porozmawiać z księdzem, zwyczajnie sie wyspowiadać- ale nie mogę,
wstydze się i boję. Pewnie i tak nie dostanę rozgrzeszenia. Napewno są na tym
forum katoliczki, napiszcie prosze jak wyglądała spowiedź w waszym wypadku i
najważniejsze: co z rozgrzeszeniem?