Dodaj do ulubionych

koniec życia

09.07.06, 19:31
czy 55 tabletek Fevarinu (po 50 mg) wystarczy aby sie juz nie obudzic? facet,
30 lat, 180cm wzrostu, 86kg wagi
Obserwuj wątek
    • zyrafa46 Re: koniec życia 09.07.06, 19:38
      facet, 30 lat, 180cm wzrostu, 86kg wagi
      Mam 2 razy tyle lat co Ty. I pewnie wiele razy więcej od Ciebie NIE CHCIAŁO MI
      SIĘ żyć. Teraz wiem, że nie warto być leniwym. Zobaczysz to za trzy lata.
      Jak nie mam racji - zgłoś reklamacje do Żyrafy46.
      Żyrafa
      • suchyxxx Re: koniec życia 09.07.06, 19:48
        hmm fevarin cię nie uśpi tylko popękają ci żyły w całym ciele nie mówiąc już o
        krotokach i silnym zwijaniu się z bólu przed śmiercią.Z oczu poleci ci krew i
        całe ciało będzie ostro bolało i będzie się lała krew ze wszystkiego.Nie
        radzę.Aha dostaniesz jeszcze silnych wstrząsów i piana z pyska razem z krwią
        poleci i się będziesz dusił i zwijał z bólu.
    • mateusz-1976 Re: koniec życia 09.07.06, 19:46
      ja z trudem jestem w stanie przetrwac 3 godziny. 3 lata to dla mnie abstrakcja:(
      • marcja2 Re: koniec życia 09.07.06, 19:49
        Napisze do Ciebie zaraz.Wejdż w poczte.
      • suchyxxx Re: koniec życia 09.07.06, 19:49
        a jak cię uratują to będziesz kaleką do końca swych dni bez możliwości samobójstwa
        • mateusz-1976 Re: koniec życia 09.07.06, 19:53
          suchyxxx, dziekuje ze mnie zniechecasz ale czy wiesz co sie ze mna dzieje?
    • bialeoko Re: koniec życia 09.07.06, 19:50
      to nie jest dobry sposób; porzygasz się, przez jakiś czas źle poczujesz
      tu masz telefony zaufania (nie wiem, skąd jesteś) - może warto najpierw
      zadzwonić, skoro i tak Ci wszystko jedno
      www.psychologia.apl.pl/index.php?option=com_content&task=category§ionid=9&id=79&Itemid=54

      , albo prześpij się, poczekaj do jutra. pomyśl, jak i tak masz umrzeć w
      dowolnym momencie, jeszcze może zdążysz poczuć się lepiej. może ten fevarin nie
      jest dobrze dobrany?
    • mateusz-1976 Re: koniec życia 09.07.06, 19:52
      ja juz nie moge tego wytrzymac :(
      • suchyxxx Re: koniec życia 09.07.06, 19:56
        domyślam się co się dzieje bo sam miałem ostatnio miesiąc horroru ale lek w
        końcu zadziałał a biorę cital.Ten fevarin może nie jest dobry-idź do lekarza a
        ze śmiercią poczekaj bo może za jakiś czas będzie świetnie.Lekarz mi mówił żeby
        w takim wypadku nerwów i chęci samobójstwa brać 1 tabletkę hydroxyzyny albo
        wypić melise i z kimś pogadać jak najprędzej.
        www.przyjaciele.org tam znajdziesz pomoc na czacie
      • zyrafa46 Re: koniec życia 09.07.06, 20:58
        A co Cię gnębi Mateusz? Napisz, proszę.
      • sijobd Re: koniec życia 11.10.06, 17:49
        Ja też mam dosyć tego życja.
    • marenta Re: koniec życia 09.07.06, 19:57
      coś się stało?
      • suchyxxx Re: koniec życia 09.07.06, 19:58
        albo jedź na dyur psychiatryczny tylko się spakuj i jedź.Tam naprawdę mogą pomóc
        • suchyxxx Re: koniec życia 09.07.06, 19:59
          albo dzwoń do przyjaciela i poproś aby wpadł bo coś się fatalnie czujesz i nie
          wiesz co Ci jest.Jeżeli nikt z przyjaciół nie wie o Twojej chorobie to może
          warto chociaż jednemu powiedzie i niech przyjdzie,pogada.Ja mam kolegę co wie o
          moich problemach i koleżankę.
          • suchyxxx Re: koniec życia 09.07.06, 20:00
            albo wypłacz się w poduszkę i idź spać-jutro zawsze może być lepiej
            • suchyxxx Re: koniec życia 09.07.06, 20:03
              620-02-51 w. 309 - Telefon Zaufania dla Osób Niepełnosprawnych
              988 - Młodzieżowy Telefon Zaufania
              842-26-00 - Telefon Zaufania dla Osób z Problemem Alkoholowym
              628-52-22 - Telefon Zaufania dla Osób o Innej Orientacji Seksualnej
              652-21-44 - Żydowski Telefon Zaufania


              Ciekawe-dotyczy to Warszawy
              • suchyxxx Re: koniec życia 09.07.06, 20:04
                proszę nie zabijaj się.Jak się nie odezwiesz to zadzwonię na policję
                • mateusz-1976 Re: koniec życia 09.07.06, 20:07
                  jestem sam. nie mam przyjaciol ani rodziny. jestem z Wwy
                  • suchyxxx Re: koniec życia 09.07.06, 20:08
                    jakto rodziny nie masz? Tata,mama? a w pracy przyjaciół nie masz? Pracujesz? Coś
                    robisz? aha ja też jestem z Wawy
                    • suchyxxx Re: koniec życia 09.07.06, 20:09
                      nie masz dziewczyny? Może jesteś innej orientacji? Nie masz sąsiadów? Naprawdę
                      warto poszukać
                      • suchyxxx Re: koniec życia 09.07.06, 20:10
                        możesz do mnie napisać wiadomość prywatną klikając na mój nick jeżeli nie chcesz
                        wyjawiać co Cię gryzie na forum publicznym
                        • mateusz-1976 Re: koniec życia 09.07.06, 20:11
                          dobrze
                          • suchyxxx Re: koniec życia 09.07.06, 20:12
                            jakby co to cały czas czekam na wiadomość od Ciebie.Może mamy podobne problemy i
                            będę Ci w stanie jakoś pomóc?
                      • czteryzeiro Re: koniec życia 09.07.06, 23:19
                        suchyxxx napisał:

                        > nie masz dziewczyny? Może jesteś innej orientacji?


                        eeee...no tak,brak dziewczyny to na pewno gej

                        ja np nie mam bo nie wiem o czym rozmawiać z kobietami a sam sex jest dla tych
                        którzy mogą za niego zapłacić albo mają boskie ciała i twarze

                        inteligencja nie przyciąga,bajeczki piętro wyżej :D
                  • zyrafa46 Re: koniec życia 09.07.06, 21:01
                    To nie jesteś sam. My też jesteśmy z Warszawy.
      • sneeper Re: koniec życia 10.07.06, 01:02
        marenta napisała:

        > coś się stało?
        -Może Anioł.. a, ani ...i odfrunęła
    • f_16 Re: koniec życia 09.07.06, 20:17
      Tymoleptyki w tym fewarin to najgorszy sposób żeby się zabić jak połkniesz ze
      100 tabletek to śmierć w strasznych męczarniach a jak 50 to zniszczysz sobie
      tylko wszystkie organy.
      • suchyxxx Re: koniec życia 09.07.06, 20:20
        a co to znaczy "tymoleptyk"?
        • suchyxxx Re: koniec życia 09.07.06, 20:21
          szkoda że na tym forum nie można znaleźć miłości....
          • mars43 Re: koniec życia 09.07.06, 20:24
            Suchy,gdyby Mateusz mieszkał w Zielonej Gorze, ja już bym u niego był.
        • f_16 Re: koniec życia 09.07.06, 20:21
          Suchy ty taki znawca medycyny a nie wiesz że leki antydepresyjne nie wiem czy
          wszystkie ale te od 80 lat tzw II generacji to tymoleptyki.
          • suchyxxx Re: koniec życia 09.07.06, 20:23
            może nad morzem się wyrwie porządny kawał mężczyzny-Bambo nie obraź się:)
            • f_16 Re: koniec życia 09.07.06, 20:24
              ty gustujesz w chlopcach ?
              • suchyxxx Re: koniec życia 09.07.06, 20:24
                a Ty?:)
                • f_16 Re: koniec życia 09.07.06, 20:25
                  Ja tylko lubie szeroko rozwarte muszelki i pierożki :))))).
                  • suchyxxx Re: koniec życia 09.07.06, 20:26
                    ooo fu:)
                    • suchyxxx Re: koniec życia 09.07.06, 20:27
                      a ja lubię batmana
                      • suchyxxx Re: koniec życia 09.07.06, 20:28
                        tak wiem moje perwersje to pewnie kolejny objaw nerwicy
                        • suchyxxx Re: koniec życia 09.07.06, 20:30
                          aha-powszechnie wiadomo że ja z ambo jesteśmy parą homo dlatego pisze o tych
                          chłopcach na plaży aby bambo się nie wsciekł-zresztą jemu też daję wolną rękę;pppp
                        • f_16 Re: koniec życia 09.07.06, 20:30
                          to nie perwersje tylko zdrowe podejscie do życia w przeciwieństiw do ciebie jak
                          nigdy nie miałeś kontaku z muszelką to współczucia
                          • suchyxxx Re: koniec życia 09.07.06, 20:32
                            tak muszelki zbieram jak jestem nad morzem-miałem kontakt z taką jedną ale się
                            złamała a chciałem ją przywieźć do warszawy-no nic 13 lipca jadę nad morze
                            • suchyxxx Re: koniec życia 09.07.06, 20:34
                              nie każdemu jest pisane być pięknym i pewnym siebie,chociaż parę dziewczyn już
                              się na mnie gapiło ale nie miałem odwagi podejść.Wczoraj taka jedna patrzyła się
                              na mnie i jechała na rowerze-tak się gapiła że omal nie spadła-ciekawe
                              • suchyxxx Re: koniec życia 09.07.06, 20:35
                                ha i co ciekawe dziewczyna mojego kolegi z klatki podrywała mnie wzrokiem-ale
                                nie będę zabierał miłości komóś mi dobrze znanemu
                                • suchyxxx Re: koniec życia 09.07.06, 20:37
                                  czas jest mi łaskawy bo z każdym miesiącem ładnieję:) ojejku jaki ja przystojny;p
                              • zyrafa46 Re: koniec życia 09.07.06, 21:04
                                A ta z mięsnego?
    • abasia471 Re: koniec życia 09.07.06, 21:21
      Mateusz szukaj pomocy. Samobójstwo to nie rozwiązanie. Jesteś pewny, ze to
      przed czym uciekasz tutaj nie dopadnie Cię tam. Interesuję się trochę
      parapsychologią i ezoteryką i nie mam takiej pewności, że tam jest na pewno
      lepiej.
      • f_16 Re: koniec życia 09.07.06, 22:23
        Koniec życia to błogosławieństwo ktore może nas spotać od narodzin wiem bo sam
        próbowałrem :))).
    • chce_sie_zabic Też chciałbym się zabić 09.07.06, 23:04
      • zyrafa46 Re: Też chciałbym się zabić 09.07.06, 23:15
        Ludzie, co wy??????
        Sama właśnie jestem w dołku. No jestem i jeszcze nie widzę wyjścia. Ale w końcu
        dołki są po to by "ćwiczyć oczy". Wiem, że znajdę wyjście. MUSI być dobrze.
        Młodzi jesteście to jeszcze tego nie wiecie.
        .
        .
        .
        .
        MATEUSZ, odezwij się!
        Zdruzgotana ale ciągle Żyrafa Cię wzywa!!!!!
        • lucyna_n Re: Też chciałbym się zabić 09.07.06, 23:24
          Żyrafo, jesteś na forum Depresja, szacuje się że około 15-20 procent pacjentów z depresją endogenną
          kończy życie śmiercią samobójczą, a około 50 % podejmuje przynajmniej jedną próbę. Naprawdę nie
          rozumiem Twojego zdziwienia.
          • chce_sie_zabic Re: Też chciałbym się zabić 10.07.06, 06:39
            Coś w tym jest. Ja już raz próbowałem.
            • zyrafa46 Re: Też chciałbym się zabić 10.07.06, 16:33
              Wolę sobie łapy pocharatać wyłażąc z dołka niż się jeszcze bardziej zagrzebać w
              nim.
          • zyrafa46 Do Lucyny 10.07.06, 16:31
            Naprawdę nie rozumiem Twojego zdziwienia.
            ==============================
            Przerażenia nie zdziwienia.Mateusz powinien żyć, tylko to do niego nie dotarło
            JESZCZE
      • zyrafa46 ŻYJMY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!! 09.07.06, 23:16
        Miałam wykasować poprzedni temat. Mój lepszy jest!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • bambomurzynzafryko Re: koniec życia 09.07.06, 23:30
      Mysle, ze opis dzialania fevarinu podany przez sucheggo, pchnie niejedna osobe
      do samobojstwa, nie wszelako z depresji, ale z estetycznej ekscytacji. Az dziw,
      ze dotad nie nakrecili o tym filmu!
      • sneeper Re: koniec życia_____z pamięci, pięękne 10.07.06, 00:10
        -co ty zrobiłeś, jesteś potworem,
        -czekałam na Ciebie, a ty nigdy...
        -idą po ciebie, nie uciekniesz, Rzym płonie, oni Cię zabiją,
        zawsze Cię kochałam...i potępiałam. Byłeś potworem.
        -Pomóż mi.
        -Nie uciekniesz ,tu jest noż, nie masz wyjścia, oni i tak Cię zabiją
        -na prawdę...?
        -No zrób to, musisz!!
        -[ bierze sztylet..] -Nie mogę,
        -zrób to za mnie, proszę

        [Kochała i zabiła, piękne...] piekne, piekne, wszystko
        wszyyysko piekne, ale ...sama słodycz, tylko oglądać, macie husteczki ,...ee
        chłopaki nie płaczą
        --
        o fewarinie, jak łykałeś przez 6 lat Stelazin, Clopixol ,Zyprexe, Fluanxol,
        może być że właśnie taką dawkę fewarinu, LUB innego tymoleptyku trzeba wziąć na
        odtrutke,żeby odwrócić neurolepyzację,stygmatyzację, katalepsję i przewlekłego
        parkinsona...TYLKO JAK TYLKO JAK TYLKO TAK, na raty na raty na ..i tak będą
        straty straty [cyp2d6 ,p450 ,aż gęba się agentowi nr 1 krzywi

        • sneeper Re: ____ Niepewność ,nie... 10.07.06, 00:49
          po 2000 lat ateiści i filozofowie pisarze,

          TEZ Z PAMIĘCI swobodna ,interpretacja,improwizacja

          -"coś zmieniło się dzisiejszego poranka, zamiast chleba- plastikowa imitacja,
          szynka z gumy, na korytarzu tekturowy kot...
          W tramwaju pare plastikowych manekinow ,a na siedzeniach przyklejone na stałe
          tekturowe atrapy ludzi...może sen?
          -Czy nie ma pan dość tych dekoracji,zagadnąłem przypadkowego "prawdziwego"
          przechodnia
          -no co pan,tak na ulicy na filozofowanie zebrało ?
          -Wsiadł szybko do taksowki kierowanej przez plastikowego robota.
          [.....]

          Kumpel nie chciał o tym ze mną rozmawiać
          -zbzikowałeś po wczorajszej imprezie ??

          [....]
          Z ciekawości wskoczyłem do takiej samej taksówki,
          "prawdziwy" kierowca nie chciał mnie zabrać,ale po chwili sie zgodził
          W samoczodzie jechał bowiem plastikowy urzędnik ,razem z jakąś kobietą
          Wyjąłem skalpel, prezent od znajomego, i naciąłem ukradkiem ręke sąsiada
          aż do kości...niczego nie poczuł.
          Pomyślisz absurd ,że plastikowi poruszaja się,albo mówią...
          Ale czy ktos z was jest taki mądry i sam wie w jaki sposób sam się porusza ,albo
          mówi ??

          [...]
          Ukazała się przedemną niczym ...mara,
          uśmiechnięta, piękna, aż onieśmielająca -cześć ,aleśmy wczoraj poszaleli .
          -O co chodzi z tym TEATREM ,jesteś prawdziwa, prawdziwa, jestes prawdziwa ??
          Była prawdziwa.
          A ja,..ja na zdjęciu z imprezy, BYŁEM CAŁY Z PLASTIKU !!
          Mara, mara, to niemozliwe ! Jesteś prawdziwa...[ ?]
          [......]
          -Niemozliwe, to jakis absurdalny sen, skąd to się wzięło ??
          -A pamietasz tamtą imprezę? Byłes juz bardzo pijany ,i zacząłeś krzyczeć do tego
          Jacka -No to pokaż mi ten Wielki Plan ,Widza, i Reżysera świata !!
          [...]
          Wszystko się rozpada ,jestem ścigany , Płowy Jack aresztowany i skazany,
          moje zdjęcie na pierwszej stronie, "Furiat w Temalu"i wzbudzający grozę list
          gończy z
          moja dawną PLASTIKOWA GĘBA z dowodu tozsamości.
          -Słuchaj wyjedziemy, uciekniemy, ....zaczniemy od nowa, szeptała,
          I w tym momencie nadjechał policyjny radiowóz z dwoma plastikowymi i czterema
          prawdziwymi policjantami.

          [...]

          -wisiałem, a Płowy Jack spojrzał na mnie i pomimo mych blużnierstw powiedział
          teraz już nie będziesz odczuwał bólu.I rzeczywiście wszystko ustało,chociaż
          dalej wisialem, ale bałem się,że to nigdy się nie skończy
          --------------

          teraz mogłoby być pozdro dla wszystkich wisielców :,
          ale...jest taki smutek ,smutek ,że wieszają się na prawdę ,nasi bardzo kochani i
          potrzebni ....bardzo :((



          • suchyxxx Re: ____ Niepewność ,nie... 10.07.06, 10:35
            ale ja nie chcę nikogo zabijać:)
            • zyrafa46 Re: ____ Niepewność ,nie... 10.07.06, 10:46
              Mateusz, odezwij się
              • sneeper Re: w taką nudę, to słodka śmierć 10.07.06, 18:46
                ani się upijać...o mój Boże co za szkoda, Baśka młoda jak jagoda
                poprzysiegam nie przezyję, jutro padnę
                • sneeper Re: w taką nudę, to słodka śmierć 10.07.06, 18:54
                  nie wiecie jak pozyczyc maski od maska bo moja maskoa sie na sloncu,
                  albo na jakiejs chemii wygijełła, a co gorsza zdjac nie moge, kto inny i tak by
                  nie pozyczyl,
                  • sneeper Re: w taką nudę, to słodka śmierć 10.07.06, 19:00
                    ale naladowalem swoje zamulatory

                    a nad kólkiem teatralnym to musze popracowac,raz zapomnialem wylaczyc
                    nagrywanie ...obozeeee jakby to ktos słyszł ;((((, to jakies uszkodzenie
                    osrodkow kontroli uwagi,
                    • zyrafa46 Re: w taką nudę, to słodka śmierć 10.07.06, 22:19
                      A ja do Was mrygam okiem z czułością.
                      Pod Was KAŻDY z Was sie zmieści. :-)
                      • zyrafa46 wolę miłe tematy, np taki: :-)))) 10.07.06, 22:23
                        Zapomniałam podmienić i poszło. (mój poprzedni post)
                        .
                        .
                        .
                        A w dołku i tak tkwię. I ziemia mi sie obsuwa spod łap gdy wyleźć usiłuję.
                        AŻ WYJDĘ!!!
    • mateusz-1976 Re: koniec życia 11.07.06, 03:01
      jeszcze zyje ale jest naprawde zle ze mna. tak zle jak nigdy dotad. nie jestem
      w stanie nawet pisac jakby to bylo ponadludzkim wysilkiem dla mnie :( kiedy sie
      to skonczy? zrobie wszystko jesli bede wiedzial ze mam szanse. a jesli nie mam
      to chce to skonczyc sam...
      • abasia471 Re: koniec życia 11.07.06, 11:31
        Mateusz piszesz,że zrobisz wszystko jesli będziesz wiedział, że masz szansę,
        nie odbieraj więc sobie sam tej szansy i idź do lekarza. Jeżeli czujesz się tak
        koszmarnie szukaj pomocy. Nie rozważaj jak się uśmiercić tylko jak sobie pomóc.
        Życzę Ci powodzenia i trzymam kciuki, zeby Ci się udało.
      • marcja2 Re: koniec życia 11.07.06, 13:27
        Dla Ciebie i wszystkich smutnych

        Niestety nic innego nie da sie zrobic przez ekran komputera:(


        www.superlaugh.com/1/behappy.swf
      • rybkamonika Re: koniec życia 30.07.06, 01:09
        Mateusz-1976 jest lepiej?? Minęło sporop czasu od ostatniego postu.
      • maijkell Re: koniec życia 30.07.06, 21:37
        Skąd jesteś, bo CHCIAŁBYM CI POMÓC ?!
    • milix2 Re: koniec życia 11.07.06, 11:35
      Czułem się tak samo, widziałem się pod kołami samochodu, chodziłem brzegiem
      ulicy... ALe postanowiłem się ratować, wiedząc że jestem sam, musiałem to
      zrobić dla siebie. Poszedłem do lekaża, teraz jest lepiej, ale daleko do
      wspaniałości, daleko do ideału, czeka mnie długa droga. Ty tez na nią wejdź.
      • zyrafa46 Początek życia 11.07.06, 12:18
        Mateusz, mam prośbę:
        Zmuś swoje palce do wykonania następujacego tekstu:
        "Nie chcę być sam. A to dla mnie samego: :-)"
        To nie jest zbyt wygórowana prośba.
        Czekam, dziękuję.
        Ż.
        To dla Ciebie od Żyrafy :-).


        Acha, znalazłam trawkę (korzonek) na których sie wciągam. Idzie. Zobaczymy czy
        cóś mocniejszego nie wypatrzę.
        • suchyxxx Re: Początek życia 11.07.06, 14:21
          znaczy znalazłaś trawkę i wciągasz ją i szukasz mocniejszej bo ta słaba już
          kiepsko działa?;p
          • suchyxxx Re: Początek życia 11.07.06, 14:35
            aha Mateusz jak już nie możesz wytrzymać to zapal sobie trawkę-na bank nastrój
            poprawi-jakby co to ja do niczego nie namawiam:)
            • abasia471 Re: suchy 11.07.06, 15:10
              Chłopie temperatura Ci zaszkodziła czy co. Mateusz jedzie po bandzie a Ty
              podśmiehujki urządzasz.
              • suchyxxx Re: suchy 11.07.06, 15:18
                wcale nie bo to sprawdzona metoda.Jak ja zapaliłem to przez tydzień bez żadnych
                leków miałem taki humor i energię że szok i to trwało do tygodnia od zapalenia
                więc może i jemu pomoże bo leki działają woolno
                • abasia471 Re: suchy 11.07.06, 16:52
                  A jak mu się spodoba i zacznie się intensywnie tak leczyć. Ja tam boję się
                  takich lekarstw jak ognia.
                  • sneeper Re : fragment encykopedycznego sl psych. 30.07.06, 00:46
                    cybernryka - kybernezis (gr ) ,tworca pojecia c. jest Norbert Wiener.
                    C. powstala w 1948 r. jako teoria opracowujaca zasady konstrukcji maszyn
                    matemaycznych ,(komputerow). Jest naka interdyscyplinarna, oparta glownie na
                    matematyce ,a zajmujaca sie analiza ukladow samosterujacych. C. jest podstawa
                    automatyki, a jednym z najwiekszych jej osiagniec jest teoria informacji.
                    Teoria ta m.inn. opisuje pojeciami zrozumialymi dla fizyka i wspolczesnego
                    neurofizjologa ,najistotniejsze wlasciwosci ukladu nerwowego, w lacznosci z
                    narzadami zmyslowymi (receptorami) i narzadami wykonawczymi (efektorami) oraz
                    wszystkie spotykane w przyrodzie uklady homeostatyczne. Utworzone przez nia
                    pojecia -dodatnie i ujemne sprzezenie zwrotne (feedback) -przeniknely juz do
                    nauk przyrodniczych i medycznych C. stworzyla jednak gloownie podstawy teorii
                    i projektowania maszyn matematycznych . [...] Cybernetyka wyjakowo trafnie
                    opisuje uklad nerwowy , a czyni to we wlasnym jezyku ,pochodnym pojec fizyki i
                    matematyki i tworzy najlepsze ze znanych modele jego ukladu.
                    -1986 r.
                    • sneeper to jest to co psychiatrzy lubia, najbardziej 30.07.06, 01:13
                      -urodziles sie, w tym sektorze ?
                      (z ksia,zki A.S.Wisniewskiego "Nagi Cel"
                      • sneeper Re: to jest to co psychiatrzy lubia, najbardziej 30.07.06, 01:23
                        u nas za to susza , mozna pochodzic po ziemii,
                        a z daleka wygla,da jakbys chodzil po wodzie :)
                        • sneeper Re: to jest to co psychiatrzy lubia, najbardziej 08.08.06, 16:25
                          takie teksty moga narobic troche zamentu
                          nieprzyjemne byc

                          uwazam ze mozna to pokazac
                          nauczyciel celowo uszkadzal lekko urzadzenie
                          a kandydat na serwisanta szukal bledu ,
                          jak naprawil dostawal dobra ocene


                          niepokoi ze takie osoby pozniej byly zaszczuwane do tego stopnia ze popelnialy samoboojstwam, dlaczego?
                          Pewnie dlatego ze pokazywaly mechanizmy wcale nie az tak nadprzyrodzone
                          ale mechanizmy osiagania korzysci
                          dlatego byli tolerowani albo ochraniani
                          ale pozniej ktos juz nie mogl ich obronic

                          dokoncze...
                          --
                          the flat earth society
                          stowarzyszenie plaskiej ziemii




                          • luki_s4 Re: to jest to co psychiatrzy lubia, najbardziej 11.10.06, 07:58
                            snerg.vi.pl/index.html
                            samobójstwo moglo byc przypadkowe
                            mogło byc zaniedbaniem leczenia

                            albo zemstą masonow
                            napewno nalezy uważać na powielanie schematów
                            i tak jesteśmy juz prawie fabularni bez poczucia rzeczywistości
                            -"najwaleczniejsi stali się łupem, sen ich ogarnął"

                            na pewno chciano cos pokazać
                            w ten sposób o tyle bylo pozyteczneł

                            strach zaszkodzić
                            strach dobry
                            • luki_s4 Re: to jest to co psychiatrzy lubia, najbardziej 11.10.06, 17:11
                              technopsychika i świat jako symulator zlozony z erlektyronicznych części
                              to święta prawda -jedyne ,że człowiek sam siebie nie stworzył

                              troche mnie irytuje ze osoby które mnie zmuszaja do wypisywania tego bede musial
                              ubić żeby same tro zaczęły gryzmolic może
                              • jola80 Re: to jest to co psychiatrzy lubia, najbardziej 11.10.06, 18:13
                                ostatnio miałam dwie takie koszmarne noce i dni,ale najgorzej kiedy zrobiło się
                                głucho i czarno i słyszałam tylko własne wycie i potwornie głośne myśli,żeby w
                                koncu skończyć te męczarnie.Kiedyś waliłam głową w ściany,żeby to zagłuszyć
                                fizycznym bólem.teraz nie umiem.A najstraszniejsza jest histeryczna
                                swiadomość,że chcę się uratować,żyć,ale nie poradzę sobie sama.Ale nie ma do
                                kogo zadzwonić.Nikogo kto by złapał mocno za rękę i pozwolił to
                                przetrwać.Strasznie się boję,że jak znowu przyjdzie taka noc nikt nie przyjdzie
                                ściągnąć mnie z barierki,nie zabierze noży,nie powie,ze warto,żebym była.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka