emrg
09.10.06, 23:43
miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,3674905.html
"To miał być skuteczny system przydzielania nowych mieszkań. Nie udało się. Na 270 nowych lokali z zasobów gminy wybranymi lokatorami uda się zasiedlić niewiele ponad setkę. Do reszty mieszkań trafią osoby z tzw. list.
Do tej pory było tak, że bez względu na to, czy lokal był nowy czy stary, trafiały do niego osoby oczekujące na listach mieszkaniowych. Według kolejności. Efekty bywały opłakane. Zdarzało się, że po kilku miesiącach nowe mieszkanie zamieniało się w zwykłą melinę: brud, odrapane ściany, zdewastowana klatka schodowa, ciągłe skargi sąsiadów. Na dodatek za jego użytkowanie miasto nie dostawało ani złotówki. Aby uniknąć podobnych sytuacji, magistrat opracował program zamiany mieszkań. W jego myśl zamiast lokatorów z tzw. list do nowych lokali miały trafić wyłącznie te rodziny, które do tej pory regularnie płaciły za czynsz w gminnym M, dbały o mieszkanie i stosunki dobrosąsiedzkie (mają na to dowody w postaci pism m.in. od policji i administracji poprzednich budynków) i są w stanie zapłacić za nowe lokum stawkę wyższą niż 4 złote 42 grosze za metr kwadratowy (tyle wynosi maksymalna stawka w przeciętnym mieszkaniu komunalnym). Do "rozdania" było 270 mieszkań m.in. przy ul. Cieślewskiego i Borkowskiej. Miasto zapłaciło za nie w sumie 36,5 miliona złotych.
Wczoraj urzędnicy otworzyli koperty z ofertami. Złożyło je zaledwie 57 osób (w czasie I etapu, który odbył się w czerwcu, było ich 126, z czego pozytywnie zweryfikowano 80). Część odrzucono już na starcie.
- Jedna z osób zaproponowała czynsz w wysokości 4 złotych 42 groszy, mimo że regulamin mówił wyraźnie, iż stawka ma być wyższa od tej kwoty - wyjaśnia Natasza Kucharska, zastępca dyrektora wydziału mieszkalnictwa UM Krakowa. - W innym przypadku wniosek o zamianę złożył lokator z prywatnej kamienicy. I tu odpowiedź nie może być pozytywna, bo program dotyczy wyłącznie najemców gminnych lokali. Kilka innych osób złożyło wnioski z prośbą o przyznanie dwóch różnych mieszkań. W ich przypadku wybierzemy ofertę, w której zaproponowali wyższą stawkę czynszową.
Spośród złożonych ofert najwyższa opiewała na 8 złotych za metr kwadratowy. Najniższa na 4 złote 45 groszy. Część chętnych do udziału w programie wycofała się, gdy dowiedzieli się, że nowych mieszkań nie będą mogli wykupić. Ostatecznie magistrat szacuje, że program uda się zamknąć liczbą około 120 umów. Co się stanie z resztą mieszkań?
- Trafią w ręce osób z list - mówi Natasza Kucharska. - Ale takich, które zostaną przez nas wcześniej sprawdzone na policji i w administracji obecnego budynku. Jeśli się okaże, że np. nie płacą za czynsz albo są uciążliwi dla sąsiadów, to na przeprowadzkę pod nowy adres nie będą mieli szans.
Ostateczna lista lokatorów z programu zamiany zostanie wywieszona pod koniec przyszłego tygodnia. Będzie ją można znaleźć w wydziale mieszkalnictwa przy ul. Wielopole 17a, budynku urzędu miasta przy placu Wszystkich Świętych 3/4 i stronie internetowej BIP: www.bip.krakow.pl"