Dodaj do ulubionych

mit zimówek obalony - nareszcie!

13.11.06, 14:59
po prostu nie wierzyłem własnym oczom, kiedy przeczytałem dodatek do
dzisiejszego Auto Świata. Oto po raz pierwszy od 10 lat jakieś pismo moto
odważyło się wyłamać z chóru piewców zimówek i napisać niewiarygodną wręcz
prawdę:

że zimówki są gorsze od opon letnich tylko na śniegu, natomiat w pozostałych
warunkach są porównywalne lub gorsze od opon letnich.

Co to oznacza w praktyce polskiej zimy? Że w 90% sytuacji na zimę lepsze są
opony letnie! Zimówki są lepsze tylko na białej jezdni lub na jezdni pokrytej
breją - czyli w sytuacjach, jakich przeciętny polski kierowca doświadcza w
zimie raczej rzadko, podczas jazdy jakąś bardzo peryferyjną drogą powiatową,
na feriach w górach lub natychmiast po gęstym opadzie. W większości
przypadków jeździmy jednak jezdnią czarną - nawet w zimie. A na takiej
zimówki są niebezpieczniejsze od opon letnich.

Brawo Auto Świat.

Obserwuj wątek
    • pindoll Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 13.11.06, 15:04
      a4774 napisała:

      > że zimówki są gorsze od opon letnich tylko na śniegu, natomiat w pozostałych
      > warunkach są porównywalne lub gorsze od opon letnich.

      jak porywasz się na cytaty, to chociaż sie przyłóż - niezrozumiały bełkot ci z
      tego wyszedł
    • koljax Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 13.11.06, 15:17
      Auto Swiat to faktycznie rzetelna gazeta i wyrocznia dla kazdego kierowcy...
    • iberia30 Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 13.11.06, 15:18
      a4774 napisała:


      > Co to oznacza w praktyce polskiej zimy? Że w 90% sytuacji na zimę lepsze są
      > opony letnie! Zimówki są lepsze tylko na białej jezdni lub na jezdni pokrytej
      > breją - czyli w sytuacjach, jakich przeciętny polski kierowca doświadcza w
      > zimie raczej rzadko, podczas jazdy jakąś bardzo peryferyjną drogą powiatową,
      > na feriach w górach lub natychmiast po gęstym opadzie.


      taaa a ubieglej zimy snieg lezal od konca grudnia do marca w takiej wsi jak
      Katowice...

      Dziekuje ale nie skorzystam z twoich pseudorad i mam nadzieje, ze Cie nie
      spotkam na swojej drodze .
      • bbso Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 13.11.06, 15:49
        no cóż z zimówkami jest chyba podobnie ja z v-power na shellu. Nic tylko
        pogarsza się stan kasy w portfelu !!!
        • rasiauskas Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 13.11.06, 15:50
          Gowno prawda.
        • rasiauskas Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 13.11.06, 15:50
          G.P. sam sprobuj zahamowac na letnich przy -15. Guma za twarda i nic nie trzyma
          • simon_r Przestańcie karmić torlla.. 13.11.06, 15:52
            idoci istnieją i niech sobie jeżdżą na letnich... szybciej się ich pozbędziemy z
            dróg
            • iberia30 Re: Przestańcie karmić torlla.. 13.11.06, 18:15
              simon_r napisał:

              > idoci istnieją i niech sobie jeżdżą na letnich... szybciej się ich
              pozbędziemy z dróg

              problem z tym, ze nim sie taki pajac sam rozbije to najpierw pouszkadza
              innych...
          • hiphopowiec.man Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 15.11.06, 18:02
            Ale dałeś. Już chyba dwa lata temu ADAC robił testy i twardnienie opon letnich
            to MIT !
            Coś tam usłyszałeś w reklamie i pie..sz trzy po trzy.
            • k_r_m Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 17.12.06, 19:43
              chłopie, jeszcze dwa lata temu jeździłem na letnich w zimę, nie byłem wstanie na
              lekkiej pochyłości wyjechać z podwórka bez rozpędu, na ruchliwą ulicę. Na
              zimowych nie jest problemem zatrzymanie się na podjeździe i ponowne ruszenie. O
              ruszaniu w głębokim sniegu nie wspomnę, na letnich nieraz prawie niemozliwe.
    • mejson.e Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 13.11.06, 16:07
      a4774 napisała:

      "Co to oznacza w praktyce polskiej zimy? Że w 90% sytuacji na zimę lepsze są
      opony letnie! Zimówki są lepsze tylko na białej jezdni lub na jezdni pokrytej
      breją - czyli w sytuacjach, jakich przeciętny polski kierowca doświadcza w
      zimie raczej rzadko, podczas jazdy jakąś bardzo peryferyjną drogą powiatową,
      na feriach w górach lub natychmiast po gęstym opadzie. W większości
      przypadków jeździmy jednak jezdnią czarną - nawet w zimie. A na takiej
      zimówki są niebezpieczniejsze od opon letnich."

      Nie wiem, jak często i jakimi drogami jeździsz, ale co roku, a szczególnie
      ostatnio, zima daje kolejne dowody na to, że warto mieć dwa komplety opon i dwa
      razy w roku wydawać po 40 zł na przekładkę i wyważanie.

      Nie mówiąc już nawet o objeżdżaniu bocznymi drogami głównych dróg zakorkowanych
      przez ślizgających się na letnich a nawet niedoświadczonych na zimowych, ale
      samą jazdę głównymi drogami nawet po stołecznych ulicach.

      Bardziej "czepliwe" i miękkie zimówki nie mogą być gorsze od twardych letnich.
      Owszem - mogą - przy ostrym braniu zakrętów na suchej drodze, gdy
      niedoświadczonemu kierowcy uderzy do głowy słoneczko w ogrzanym samochodzie...

      Przeciętny użytkownik robiący w roku ok. 15 tys km po 3-4 latach i tak musiałby
      wymienić opony na nowe, a tak zrobi to po 6-7 latach mając dodatkowo wyważone
      koła dwa razy w roku.

      A nieprzeciętny spacerujący 5-7 tys. rocznie może poprzestać na komplecie opon
      całorocznych.
      Jak będzie już bardzo źle, to po prostu nie wyjedzie z domu.
      Gorzej jak wyjedzie i będzie bał się wrócić...
      Pozdrawiam,
      Mejson

      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • simr1979 Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 13.11.06, 16:13
        mejson.e napisał:


        > Nie wiem, jak często i jakimi drogami jeździsz, ale co roku, a szczególnie
        > ostatnio, zima daje kolejne dowody na to, że warto mieć dwa komplety opon i dwa
        > razy w roku wydawać po 40 zł na przekładkę i wyważanie.

        Jak najbardziej - ale tylko u nas.
        W Europie zachodniej zimówki to faktycznie mit marketingowy.....
        • carssc Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 13.11.06, 16:35
          > Jak najbardziej - ale tylko u nas.
          > W Europie zachodniej zimówki to faktycznie mit marketingowy.....

          Hehehe, a nie dalej jak w lutym, wróciłem ja sobie samolotem z Madrytu.
          Samochodzik leżakował przy Schonefeld. Jak ruszałem to śnieżek padał i ulice
          Berlina były białe. Myślę sobie, niemieckie autostrady czyściutkie będą, w
          końcu to niemce. Ale jak dojechałem do Szczecina, to tylko moje zimówki i
          umiejętności wiedzą. Pewnie gdybym chiał jechać 10 na godzinę nie byłoby
          sprawy, ale raczej nie lubię w nocy podróżować zbyt długo. Myślałem, że na
          Polskich drogach w związku z tym bedzie katastrofa, ale od granicy na Kołobrzeg
          była bardzo piekna, czysciutka, czarna droga. Życzę takich dróg w każdym
          Europejskim kraju. A z tych gminnych to Warszawa w tym roku coś cięzkawo miała,
          chciałbym widzieć szpeców na oponie 205/50/15 jeżdzących nawet po małym
          snieżku. Jak ktoś matchboxem jeździ to mu zimówki niepotrzebne.


        • devote wielosezonowe 13.11.06, 23:28
          Nie wiem, jak często i jakimi drogami jeździsz, ale co roku, a szczególnie
          > ostatnio, zima daje kolejne dowody na to, że warto mieć dwa komplety opon i
          dwa
          > razy w roku wydawać po 40 zł na przekładkę i wyważanie



          a nie lepiej wydac jeszcze troche i kupic drugi komplet felg?
          takie przekladanie opon nie wplywa dobrze na ich jakosc



          ja jezdze na wielosezonowych i nie mam problemow
          cala polnocne USA i Kanada jezdzi na wielosezonowych.
          • mejson.e Re: wielosezonowe 14.11.06, 09:59
            devote napisał:

            "a nie lepiej wydac jeszcze troche i kupic drugi komplet felg?"

            Miałem kiedyś dwa komplety felg ale okazało się, że w polskich warunkach między
            felgę a oponę wbija się czasami tyle brudu i drobnych kamieni, że wyważanie
            przydawało się i tak raz w roku.
            Poza tym gimnastyka z lewarkiem na parkingu i upychanie ciężkich kół w małej
            piwnicy nie wzbudzało mojej radości...

            "takie przekladanie opon nie wplywa dobrze na ich jakosc"
            To prawda, ale dobry warsztat nie powinien ich zniszczyć przez te kilka lat -
            moje zimówki od czterech lat jakoś funkcjonują bez większych obrażeń ;-)

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • fransise sraty taty 13.11.06, 16:37
      OPONY ZIMOWE są najlepsze gdy na jezdni - czyli drodze utwardzonej -asfalt-
      beton leży kilku centymetrowa warstwa śniegu.

      w przypadku gdy jezdnia jest "widoczna" czysta -brak śniegu opony zimowe nie
      mają już takich właściwości do jakich je zaprojketowano.

      dochodzi niska temperatura ale to nie znaczy że przy minus -25*C hamowanie
      letnimi czy uniwersalnymi rosło tak drastycznie by nie można było na nich
      jeździć - w takim przypadku OPONY ZIMOWE BYŁY BY OBOWIĄZKOWE.

      jedno jest pewne - jak ktoś mieszka w domu z podziemnym garażu , jeździ drogami
      mało uczęszczanymi i pagórkowatymi powinien zaopatrzyć się w zimówki.

      ale do jazdy wyłącznie po mieście wystarczą opony dobrej marki z dosyć
      niewytartym bieżnikiem.

      np.zimówka po 3 sezonach jest gorsza niż nowa uniwersalna lub niektóre modele
      letnich.

      tak naprawdę liczy się biżnik i jego kształt-są opony letnie z takim boeznikiem
      ze na sam widok wiadomo że niedadzą sobie rady ze sniegiem i błotem kilku
      centymetrowym.

      nikt nikomu nie broni i nie nakazuje kupowania/zakładania zimówek i to jest
      każdego prywatna sprawa i tak samo jak ktoś ma uniwersalne czy letnie.

      DOBRE ZIMÓWKI kosztują sporo pieniędzy więc jak się jeździ po mieście to lepiej
      kupić uniwersalne lub tanie zimówki.

      i jeszcze jedna z moich obserwacji . jak się wpadnie w poślizg to nawet zimówki
      nie pomogą.

      bo ONE są do tego by płynnie ruszać <jak ktoś nie ma ASR itp > i polepszyć
      hamowanie NA WARSTWIE SNIEGU ale na czystej nawierzchni nie ma żadnej różnicy.

      i nie ma co sie upierać, kiedyś kiedyś jeżdziłem w zimę na uniwersalnych ,raz
      na letnich ale o gęstym bieżniku i jakos żyję i żadnej stłuczki niemiałem.

      nawet jak polecisz 100km/h to zimówka nie wyhamuje i nawet jak masz ABS i ESR.

      niedowiarkom proponuję pojeździć na zaśnieżonych palcykach i zobaczyć - ruszyć
      jest dużo łatwiej niz na uni czy letniej ale tak samo wpadają poślizg.

      jeśli ktoś uważaj inaczej to znaczy że jeździ tylko po prostej.

      prawda taka jest. a reklama PRODUCENTÓW ZIMÓWEK przysłania co nie co.



      to jest fakt że zimówki na wodzie i na suchej jezdni są gorsze od uniwersalnych
      i letnich.
      • pawebdgo Re: sraty taty 13.11.06, 16:45
        to jest fakt że zimówki na wodzie i na suchej jezdni są gorsze od uniwersalnych
        >
        > i letnich.

        Tak , ale przy ponad 7 st. C , zima masz duzo nizsze temperatury, opona letnia
        staje sie twardsza przez co traci przyczepnosc. Natomiast zimowka bedzie
        bardziej miekka, poniewaz to troche inna guma i twardnieje tak szybko.

        A poza tym jak cie niestac to nie kupuj.
        • fransise Re: sraty taty 13.11.06, 16:59
          dobrze ale śnieg w postaci mokrej jest gdzieś do -7*C potem jest już
          zlodowacony i tworzy bardzo śliską gęstawą mazię - drogi mało uczęszczane.

          zresztą sprawa dotyczy DRÓG W MIASTACH GDZIE SĄ ONE POSYPYWANE SOLĄ Z
          DODATKAMI... rejony prowincji i górzyste/pagórkowate zostawmy .wiadomo.

          wiadomo że zimówka nie twardnieje jak letnia ale bez przesady , nawet ręką nie
          odróżnisz opony letniej i zimowej .

          chodzi o to że wiele kierowców jeździ po mieście na zimówkach i robi z tego
          wielkie halo i inforuję takich że okej ale tak samo wpadna w poślizg jak na
          uniwersalnych czy letnich.

          nie upieram się nad skutecznością opon zimowych ale BEZ PRZESADY , ja jeźdżę
          nadal na b.dobrych letnich a zmienię jak będzie pewność śniegu.

          bo przy takiej pogodzie jaka panuje u mnie ,opony zimowe są gorsze i szybciej
          sie wycierają niz letnie
          co lepsze?-słabe zimówki czy b.dobre uniwersalne? oczywiście jazda po mieście

          ja bym wziął uniwersalne i tak robiłem kiedyś.

          • pawebdgo Re: sraty taty 13.11.06, 17:07
            wiadomo że zimówka nie twardnieje jak letnia ale bez przesady , nawet ręką nie
            > odróżnisz opony letniej i zimowej .

            Gdyby tak mozna bylo wszystko reka odróżnić...

            > chodzi o to że wiele kierowców jeździ po mieście na zimówkach i robi z tego
            > wielkie halo i inforuję takich że okej ale tak samo wpadna w poślizg jak na
            > uniwersalnych czy letnich.

            Kto tu robi halo. Co jest skuteczniejsze przy -10 st. C na suchym asfalcie? Mi
            sie wydaje ze opona zimowa, bo ma lepsze wlasciwosci przy tej temp.

            > co lepsze?-słabe zimówki czy b.dobre uniwersalne? oczywiście jazda po mieście

            Zapomniales o bardzo dobrych zimowkach. One sa rozsadne.

            Jak cie nie stac wez uniwerslane, chociaz mysle ze to jest wlasnie chwyt
            marketingowy dla ubogich te uniwersalki.

      • gniewko_syn_ryba Re: sraty taty 13.11.06, 20:32
        fransise napisała:

        > ale do jazdy wyłącznie po mieście wystarczą opony dobrej marki z dosyć
        > niewytartym bieżnikiem.

        Czego najlepszym dowodem jest to, co działo się na ulicach Krakowa (MIASTO na
        południu Polski) 19 stycznia 2005 roku, kiedy to niewielki opad śniegu przy
        temp. ok. 0 stopni kompletnie sparalizował CAłE miasto, a ulice zamieniły się
        MOMENTALNIE w jedną wielką ślizgawkę. Wiekszość kierowców wyznawała tę samą
        zasadę co ty i jechała na letnich mając poważne problemy z zapanowaniem nad
        kierunkiem swej jazdy...

        Rzecz w tym, że nie wiesz kiedy spadnie śnieg i po jakim czasie od tego opadu
        wyjadą na ulice piaskarki. W opisanym przypadku zwłoka wyniosła 3 godziny...
        Więc tak jak masz w aucie poduszki, których przy dobrych układach nigdy nie
        użyjesz, lepiej mieć zimówki aby nie być zaskoczonym podobną sytuacją...
        • fransise sraty taty 13.11.06, 20:50
          widzisz , uogulniasz.

          na sliskim to nawet starta zimówka będzie się ślizgać.

          cały czas chodzi o to by kierowcy jeździli na nowych oponach - czyli z głębokim
          bieżnikiem.

          to że w Krakowie spadł śnieg i zanim piaskarki ruszyły samochody się ślizgały
          czyli co wynika z tego , że śnieg jest śliski i wiele kierowców miało zjechane
          opony.

          wcale nie jest powiedziane ze wszyscy mieli letnie czy uniwersalki a ci co
          mieli zimowe to jechali normalnie!

          cały czas walczę z utartą opinnią że na zimówkach się nie pośligniesz - MNIEJ
          no chyba ze masz samochód z 40kM

          wiele kierowców zakłada już 3/4 sezon te same zimówki i myśli że jest
          bezpieczny.

          a na lód to nawet zimówka Pirelli nie pomoże tylko kolce i tródno by było żeby
          było nie slisko jak lezy śnieg na ulicy...

          nie neguję wartości zimówek i chroń mnie Boże ale są pzrypadki osób które nie
          muszą ich kupować by pokonać drogę w centrum warszawy na odcinku 30km.

          i ostatnia sprawa , zeby w parze z zimówkami szła kultura jazdy i opanowanie to
          było by git.



    • przemekthor Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 13.11.06, 17:05
      a4774 napisała:

      > że zimówki są gorsze od opon letnich tylko na śniegu, natomiat w pozostałych
      > warunkach są porównywalne lub gorsze od opon letnich

      To zdanie jest bez sensu. A nawet, gdyby bylo zacytowane poprawnie (zgaduje, ze
      zimowki sa lepsze od opon letnich tylko na sniegu), to i tak sie z tym nie
      zgadzam. Bo te "pozostale warunki" to m.in. temp. ponizej 0 stopni; nikt mi nie
      wmowi, ze opona letnia bedzie lepsza na mrozie od zimowej! Kompletny nonsens!

      Auto Swiat to pseudomotoryzacyjna obszczajgazetka (wiem, bo kupowalem
      regularnie przez 8 lat).
    • drinexile Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 13.11.06, 17:39
      Jak Cię nie stać na zimówki to się przyznaj, a nie dorabiaj do tego ideologii.
      Kiedyś też mnie nie było stać na zimówki i jeździłem cały rok na całorocznych
      albo letnich i jakoś sobie radziłem i wypadku nie miałem. Tylko proszę Cie, nie
      opowiadaj głupot! Opony zimowe w zimie mają lepszą przyczepność.(Ale jak masz
      sieczke w głowie i za nic prawa fizyki, to i one do spółki z ABS, ESR etc. nie
      pomogą) Kiedyś może dorośniesz, wzbogacisz się i się przekonasz.
    • aron2004 Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 13.11.06, 22:29
      pewnie mieszkasz we Wrocławiu jak u ciebie nie ma białych dróg i brei. Polska
      to duży kraj i różne regiony mają różny klimat
      • gregor_o7 Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 13.11.06, 23:24
        Też swego czasu czytałem kilka opinii niezależnych specjalistów że z oponami
        zimowymi to jest troszkę wymuszona przez producentów "konieczność".
        Oczywiście w skrajnych warunkach zimówki wykazują nieznacznie lepszą
        przyczepność ale opony całoroczne też są coraz lepsze. A zimą należy jeździć
        ostrożnie biorąc pod uwagę warunki drogowe.
        Jak widze osobnika który gna "ile fabryka dała "' bo mam zimówki ABS EPs itp to
        dureń
    • lilia0025 Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 13.11.06, 23:12
      Nie wiem dlaczego wszyscy się wściekają. Na ten temat od dawna na początku zimy odzywały się głosy niektórych naukowców. Zimówki to skandynawskie rozwiązanie na niezwiązany śnieg. Właśnie na tym polega cały pic, w Polsce takiego śniegu prawie nie ma. Na ubity śnieg, na lód itd, lepsze są opony letnie niż zimówki.

      Nie potrafię zrozumieć dlaczego to budzi taką agresją i skąd w Was wszystkich przekonanie, iż zimówki są super? Bo tak mówią ich producenici? producenci papierosów twierdzą, iż papierosy nie szkodzą, a kto w to wierzy? Wiem, że zaraz odezwie się chór, tych, którzy czują, że lepiej im się hamuje itd, ale trudno mi w to uwierzyć.

      A tak na koniec proponuję się zastanowić jak to jest, że jak USA długie i szerokie nikt nie używa tam zimówek. A przecież tam też bywa zimno.

      • lilia0025 Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 13.11.06, 23:15
        Zapomniałabym, zanim zostanę zaatakowana, że nie stać mnie na zimówki, sama poddałam się presji i kupiłam michelin alpine. Jak tylko zjeżdżę je i komplet opon letnich, od razu kupię jednak całoroczne i niegdy więcej zimówek nie założę.
      • klemens1 Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 14.11.06, 07:36
        > Nie potrafię zrozumieć dlaczego to budzi taką agresją i skąd w Was
        > wszystkich przekonanie, iż zimówki są super? Bo tak mówią ich producenici?

        Nie - bo wielu sprawdziło to osobiście. Np. na śniegu na dwupasmowej trasie, gdzie większość bała się jechać więcej niż 70, jechałem 110 i przy w miarę mocnym hamowaniu ABS się nie włączał.
        Na osiedlu pomogłem jakiemuś "obalaczowi mitów zimówek" przepchnąć samochód (na płaskim), bo nie był w stanie ruszyć z miejsca. Później dla próby sam stanąłem w tym miejscu - ruszyłem bez żadnego problemu. Itd., itp. - po zmianie opon widzę różnicę, a skoro widać różnicę - warto zapłacić.
        • lilia0025 Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 14.11.06, 08:59
          Czy naprawdę myślisz, że ci, którzy bali się jechać więcej niż 70 na śniegu po prostu nie mieli zimówek? Myślę, że mieli wystarczająco dużo rozwagi by nie jechać 110 i tyle.
          A jeśli chodzi o wyciąganie sąsiada, to mogło się tak zdarzyć. Rozumiem, że macie dokładnie takie same samochody, były tak samo obciążone i jedyne, co was różniło to opony. Nie kwestionuję, że udało ci się wyciągnąć sąsiada, ale ja nie opieram się w swym poglądzie na indywidualnym doświadczeniu, ale na badaniach naukowych i tyle.
          pozdrawiam
          • klemens1 Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 14.11.06, 10:28
            > Czy naprawdę myślisz, że ci, którzy bali się jechać więcej niż 70 na
            > śniegu po prostu nie mieli zimówek? Myślę, że mieli wystarczająco dużo
            > rozwagi by nie jechać 110 i tyle.

            Byli i tacy co jechali szybciej ode mnie. A na zimówkach bać się nie było czego, bo - jak już pisałem - w miarę ostre hamowanie nie powodowało włączania się ABSu.

            > ja nie opieram się w swym poglądzie na indywidualnym doświadczeniu, ale na
            > badaniach naukowych i tyle.

            Moje indywidualne doświadczenie jest takie, że po założeniu zimówek jeździ mi się po śniegu dużo lepiej. Jeżeli badania naukowe twierdzą co innego to nic na to nie poradzę.
            • fransise sraty taty panie kolego 14.11.06, 11:26
              110km to i na uniwersalkach poelcisz WCALE NIE TRZEBA MIEC ZIMÓWEK.
              i jak cię zarzuci to nawet opona z kolcami cię nie uratuje.

              tak się zastanawiam - czy ty masz samochód ? chłopie przy 110 to nawet na
              zimówkach się prędko nie zatrzymasz a jak mocno wdepniesz w pedłą h. to cię
              jeszcze zarzuci chyba ze masz kontrolę trakcji....

              chyba ze te 110 leciałeś na czarnej jezdni.
              a co do sąsiada to twoja historia jest mało przekonywująca.

              • mejson.e Niewiarygodne? 14.11.06, 11:54
                fransise napisała:

                "czy ty masz samochód ? chłopie przy 110 to nawet na zimówkach się prędko nie
                zatrzymasz a jak mocno wdepniesz w pedłą h. to cię jeszcze zarzuci chyba ze masz
                kontrolę trakcji.... "

                Bez przesady - na równej ośnieżonej drodze 110 to nie jest jakaś kosmiczna
                prędkość - byle bez gwałtownych manewrów. Różnica to oczywiście droga hamowania,
                co przy dobrej widoczności i klarownej sytuacji drogowej często nie robi problemu.

                Inna sprawa, gdy pojawia się nierówna nawierzchnia, wyślizgana porcelana,
                kilkucentymetrowe koleiny śnieżne, koleiny asfaltowe wypełnione lodem itp.

                "a co do sąsiada to twoja historia jest mało przekonywująca."

                Niby dlaczego?
                Nieraz wyjeżdżałem i wjeżdżałem w miejsca dla innych nieosiągalne...

                Pozdrawiam,
                Mejson
                --
                Automobil
                Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
                • simr1979 Re: Niewiarygodne? 14.11.06, 12:06
                  mejson.e napisał:


                  > Bez przesady - na równej ośnieżonej drodze 110 to nie jest jakaś kosmiczna
                  > prędkość - byle bez gwałtownych manewrów.

                  Wiele lat temu czytałem wyniki badań, wg których intuicyjna dla kierowcy
                  prędkość bezpieczna na suchej nawierzchni asfaltowej leży ok 30% PONIŻEJ
                  rzeczywistej granicy bezpieczeństwa, na nawierzchni mokrej z grubsza się z tą
                  granicą pokrywa, natomiast w warunkach zimowych (śnieg, gołoledź)znajduje się
                  30% POWYZEJ rzeczywistej prędkości bezpiecznej.
                  Może by zatem, mejsonie, 110 x 0.7 ? ;)
                • fransise Re: Niewiarygodne? 14.11.06, 20:29
                  110 nie ma co komentować - lipa i tyle.

                  a historia- chodziło mi o to ze sam wjechał w miejsce tamtego by sprawdzić ....

                  no ludzie.... takie historie to sie nadają dla osób co jeźdzą autobusami.


                  nawet nie chce mi sie wyobrażać jego historii by zrozumieć sens jego
                  doświadczenia....

                  ja kiedys jeżdziłem na uniwersalkach i jakos nie miałem problemów...

                  kwestia umijętności prowadzenia samochodu a nie opon.
                  • swoboda_t Re: Niewiarygodne? 14.11.06, 21:51
                    110 to wcale nie musi być lipa. Raz leciałem 90 podrzędną zaśnierzoną dróżką
                    Sejasem na Frigo - aż tyle, bo na licznik spojrzałem dopiero jak zaczął
                    myszkować. Przy 80 szedł jak po szynach. Kumpel ma Clio Extreme zawsze na
                    dobrych zimówkach i na autostradzie potrafi lecieć 140 w śniegu - nie twierdzę,
                    że to mądre, ale jak najbardziej wykonalne i auto dobrze się prowadzi. Wg. mnie
                    faktycznie - w typowo zimowych warunkach zimówki mają sens i robią różnicę.
                    Każdy powinien sam ocenić, czy jest na te warunki na tyle wyeksponowany, żeby
                    kupować takie gumy. Jak ktoś się kula po mieście albo głównymi drogami -
                    niekoniecznie. Ja jeździłem Polonezem na Vivo w największe mrozy i zamiecie i
                    spokojnie dawałem radę, ale nie każdy musi to potrafić i nie każdy musi
                    akceptować związany z tym dyskomfort(gł.przy ruszaniu i hamowaniu). Zimówki
                    dobra rzecz - byle uzupełniały umiejętności i zdrowy rozsądek, a nie je
                    zastępowały ;)
                    • fransise Re: Niewiarygodne? 15.11.06, 10:08
                      dobrze to ja swoim pojadę 160 i nawet na letnich tylko chodzi mi o to że wielu
                      osobom zimówki podnoszą umiejętności i czasami nawet prestige.

                      co komu z opon jak słabo jeździ i nawet jak sie rozpędzi 120km/h to śmierć się
                      pyta o kolor trumny.

                      wiele osób uważa że zimówki daja takie poczucie jak letnie w słoneczne lato.

                      zimówki dają tylko lepszą przyczepność ale przy prekosciach do 80kmH i od
                      jakośći tej drogi.

                      ehh co tam pisać....

                      ktoś moze mieć zimówki a ja będe miał uniwersalki i go objadę bo liczy sie
                      doswiadczenie i umijętności a nie prózne zakłądanie zimówek i rozpędzanie sie
                      do 110 i wielki kolo z niego.

                      takie historie to ..juz pisałem...
                      • cuba79 Re: Niewiarygodne? 08.12.06, 00:10
                        A ja cie objade na sankach i to z zawiazanymi oczami i co se podyskutowalismy?
              • klemens1 Re: sraty taty panie kolego 14.11.06, 12:02
                > chłopie przy 110 to nawet na zimówkach się prędko nie zatrzymasz

                Ale prędzej niż na uniwersalnych.

                > a co do sąsiada to twoja historia jest mało przekonywująca.

                A jaka byłaby przekonywująca?
        • habudzik Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 14.11.06, 09:18
          klemens1 napisał:


          > Nie - bo wielu sprawdziło to osobiście. Np. na śniegu na dwupasmowej trasie, gd
          > zie większość bała się jechać więcej niż 70, jechałem 110 i przy w miarę mocnym
          > hamowaniu ABS się nie włączał.
          > Na osiedlu pomogłem jakiemuś "obalaczowi mitów zimówek" przepchnąć samochód (na
          > płaskim), bo nie był w stanie ruszyć z miejsca. Później dla próby sam stanąłem
          > w tym miejscu - ruszyłem bez żadnego problemu. Itd., itp. - po zmianie opon wi
          > dzę różnicę, a skoro widać różnicę - warto zapłacić.

          Wszystko sie zgadza tylko do tego potrzebna jest zima . Zapewne masz juz zimówki
          załozone a tu we czwartek ma być ponad 16 st. C więc jesli mieszkasz w centrum
          lub na ślasku to raczej powinieneś znowu zmienić opony na letnie bo droga
          hamowania lepkiej juz w takiej temperaturze opony zimowej jest znacznie dłuższa
          niż letniej siostry .
          • habudzik Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 14.11.06, 09:21
            Ups !!! Zapomniałem ze o bezpieczeństwie decyduje masa pojazdu - błednie dobrane
            opony nie maja na to wpływu .
            • ja19812 Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 14.11.06, 10:02
              Do bezpieczeństwa może i nie ma, ale do tego by ruszyć z miejsca, albo tym bardziej kogoś wyciągnąć, bo ruszyć nie mógł ja najbardziej ma. Mi też się zdaje, że skoro kolega chciał sprawdzić, czy ruszy z tego miejsca co sąsiad i chciał by wnioski były uprawnione to powinien mieć taki sam samochód (i to dokładnie taki sam, a nie ten sam model, ale w jednym 5 osób, a drugi pusty), a jedyną różnicą powinny być opony.
            • klemens1 Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 14.11.06, 10:30
              habudzik napisał:

              > Ups !!! Zapomniałem ze o bezpieczeństwie decyduje masa pojazdu - błednie
              > dobrane opony nie maja na to wpływu .

              Kiedyś apelowałem żebyś dał znać, gdy rozróżnisz zdania "pojazd cięższy jest bezpieczniejszy" i "im pojazd cięższy tym jest bezpieczniejszy". Dopóki nie rozróżniasz, nie odzywaj się na ten temat.
              • habudzik Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 14.11.06, 10:41
                klemens1 napisał:


                > Kiedyś apelowałem żebyś dał znać, gdy rozróżnisz zdania "pojazd cięższy jest be
                > zpieczniejszy" i "im pojazd cięższy tym jest bezpieczniejszy". Dopóki nie rozró
                > żniasz, nie odzywaj się na ten temat.

                Jak kiedys zrozumiesz że bezpieczeństwo samochodu to również wszystko to co
                przed zdarzeniem pozwala go uniknąć lub zmniejszyć jego następstawa , jak kiedyś
                zrozumiesz że bezpieczeństwo samochodu to nie tylko ochrona pasazerów przed
                skutkami zderzeń czołowych ale także koziołki-fikołki i karambole to wtedy daj
                znać .
                • klemens1 Offtop habudzikowy 14.11.06, 11:01
                  Jeżeli nie twierdzę że "pojazd cięższy jest bezpieczniejszy", tylko że "im pojazd cięższy tym jest bezpieczniejszy", to oznacza to, że zdaję sobie sprawę że masa to nie wszystko.
                  Twój apel spowodowany jest tym że nie odróżniasz tych dwóch zdań i - wzorem wszelkich forumowych mądrali - tłumaczysz coś innym sam nie mając pojęcia że wiesz najmniej.
                  • habudzik Re: Offtop habudzikowy 14.11.06, 14:11
                    klemens1 napisał:

                    > Jeżeli nie twierdzę że "pojazd cięższy jest bezpieczniejszy", tylko że "im poja
                    > zd cięższy tym jest bezpieczniejszy", to oznacza to, że zdaję sobie sprawę że m
                    > asa to nie wszystko.

                    Dopiero teraz oznajmiłes że zdajesz sobie sprawe z tego o czym ja pisałem
                    wcześniej .
                    Masa jest ważnym ale nie jedynym czynnikiem wpływajacym na bezpieczeństwo
                    samochodu .
                    • klemens1 Re: Offtop habudzikowy 14.11.06, 14:27
                      Od samego początku (kilka miesięcy temu) oznajmiałem to co niby dopiero teraz oznajmiłem.
                      Cała sztuka polega na zrozumieniu różnicy pomiędzy dwoma zdaniami:
                      1. Pojazd cięższy jest bezpieczniejszy.
                      2. Im pojazd cięższy tym jest bezpieczniejszy.

                      • habudzik Re: Offtop habudzikowy 14.11.06, 15:38
                        klemens1 napisał:

                        > Od samego początku (kilka miesięcy temu) oznajmiałem to co niby dopiero teraz o
                        > znajmiłem.
                        > Cała sztuka polega na zrozumieniu różnicy pomiędzy dwoma zdaniami:
                        > 1. Pojazd cięższy jest bezpieczniejszy.
                        > 2. Im pojazd cięższy tym jest bezpieczniejszy.
                        >

                        To też już sobie wyjaśniliśmy na podstawie przykładu z Clio i 500kg odważnikiem
                        w jego bagażniku .
                        • klemens1 Re: Offtop habudzikowy 14.11.06, 20:25
                          Jak również na wielu innych przykładach, których roztropnie nie pamiętasz.
                          • fransise pozwolę cos dodać. 14.11.06, 20:34
                            to o co sie spieracie to teoria kosmosu.

                            konstrukcja samochodu - wewnętrzna - strefy zgniotu itp... mają 90% znaczenia

                            smart-kontra mercedes s klasa w 140 znacie ten sławny test oraz
                            smart i betonowa ściana


                            to naładujcie do malucha 400kG i zróbcie test zderzeniowy.
                            • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 14.11.06, 20:37
                              Nic z tego nie zrozumiałeś, to po co się chwalisz ignorancją?
                              • fransise Re: pozwolę cos dodać. 14.11.06, 20:42
                                znikaj wymoczku.

                                nie twoja dyskusja,jezeli ja czegos nie zroumiałem to chę to usłyszeć od
                                zainteresowanych a nie od jakiegoś szczeniaczka.

                                sama masa pojazdu nie gwarantuje bezpieczeńśtwa.

                                jak kiedys zrozumiesz pismo i myśl piszącego to zacznij korzystać z forum.

                                a nie, właczasz się jako 3 i będziesz pouczał.

                                burki siedzą w budach.

                                • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 14.11.06, 20:51
                                  fransise napisała:

                                  > znikaj wymoczku.
                                  >
                                  > nie twoja dyskusja,jezeli ja czegos nie zroumiałem to chę to usłyszeć od
                                  > zainteresowanych a nie od jakiegoś szczeniaczka.
                                  >
                                  > sama masa pojazdu nie gwarantuje bezpieczeńśtwa.
                                  >
                                  > jak kiedys zrozumiesz pismo i myśl piszącego to zacznij korzystać z forum.
                                  >
                                  > a nie, właczasz się jako 3 i będziesz pouczał.
                                  >
                                  > burki siedzą w budach.
                                  >
                                  Miałeś już dawno stąd spadać tępy krawężniku.
                                  • fransise buda! 15.11.06, 10:10
                                    juz poszedł.
                            • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 14.11.06, 21:06
                              fransise napisała:

                              > to o co sie spieracie to teoria kosmosu.
                              >
                              > konstrukcja samochodu - wewnętrzna - strefy zgniotu itp... mają 90% znaczenia
                              >
                              > smart-kontra mercedes s klasa w 140 znacie ten sławny test oraz
                              > smart i betonowa ściana

                              Od pół roku próbuje Klemensowi wyjaśnić że najwazniejsze są materiały i
                              konstrukcja a w szczegolności wynalazek inz Beli Barenyi .
                              Nie przekonuje go nawet crash test Smarta i E klasy w którym mimo iż Smart jest
                              lżejszy prawie 3x od E przeciążenia sa na tyle małe że oznaczono je na kolor
                              zielony jako rewelacyjnie niskie . Dodatkowo ten E jest to poprzedni model w
                              nowym modelu jescze zapewne lepiej rozwiązano problem sparowania .


                              • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 14.11.06, 21:29
                                habudzik napisał:> Od pół roku próbuje Klemensowi wyjaśnić że najwazniejsze są
                                materiały i
                                > konstrukcja
                                > Nie przekonuje go nawet crash test Smarta i E klasy w którym mimo iż Smart jest
                                > lżejszy prawie 3x od E przeciążenia sa na tyle małe że oznaczono je na kolor
                                > zielony jako rewelacyjnie niskie . Dodatkowo ten E jest to poprzedni model w
                                > nowym modelu jescze zapewne lepiej rozwiązano problem sparowania .
                                A Klemens cierpliwie tłumaczy że strefy zgniotu się sumują. Może zapisz się do
                                policji.
                                • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 14.11.06, 21:33
                                  mobile5 napisał:


                                  > A Klemens cierpliwie tłumaczy że strefy zgniotu się sumują. Może zapisz się do
                                  > policji.

                                  ...co oznacza żeeeee ....?????
                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 14.11.06, 21:39
                                    W tym wypadku neverending story. Nie na moje lata.
                                    • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 14.11.06, 21:40
                                      mobile5 napisał:

                                      > W tym wypadku neverending story. Nie na moje lata.

                                      To po cholere głos zabierasz i "adwokacisz" Klemensowi .
                                      • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 14.11.06, 22:01
                                        Żeby wiedział, że nie jest sam przeciwko niebieskim.
                                        • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 14.11.06, 23:23
                                          Pisałeś wcześniej że nie znasz normy unijnej mówiącej o tym iż o wiele cieższy
                                          pojazd musi przejmować znacznączęść energii zderzenia . Taka norma która
                                          obowiązuje od 2003 roku ECE - R 93 dotyczy zdarzeń typu ciągnik siodłowy i
                                          samochód osobowy klasy kompakt . Norma zakłada że kabina ciągnika siodłowego
                                          jest w stanie pochłonąc min. 30% energii zderzenia . Procent pokrycia jest za to
                                          o wiele wiekszy niż w przypadku osobowy-osobowy (40%) i wynosi w kompakcie 70%
                                          • fransise ci dwaj panowie to jeden stwór 15.11.06, 12:56
                                            pan klemens i mobile nadają sie do poprawki z fizyki...

                                            zebyś panie kolego habudzik ich oświecił to i tak dla nich to czarna magia.

                                            a co ciekawe klemens upiera sie jak krowa przy jakiś dwóch stweirdzeniach.

                                            toż to komedia... widac e motoryzacja dla nich to tylko sfera marzeń.

                                            np.cięzki tir wbija się w drzewo jak kula snieżna....

                                            głupcy i tyle.
                              • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 15.11.06, 09:52
                                > Od pół roku próbuje Klemensowi wyjaśnić że najwazniejsze są materiały i
                                > konstrukcja

                                Od pół roku próbuję ci wytłumaczyć, że nie dyskutuję na temat co jest ważniejsze, tylko jak zmiana jednego parametru (przy pozostałych niezmienionych) wpływa na bezpieczeństwo.
                                Twój fanatyczny zapał w dyskusji świadczy o tym że do tej pory nie zrozumiałeś prostej różnicy pomiędzy dwoma zdaniami, które już znudziło mi się powtarzać, dlatego wkleiłem je do sygnaturki.
                                • fransise lipa 15.11.06, 10:11
                                  pierwsze stwierdzenie a drugie załozenie

                                  sens ten sam.

                                  • klemens1 Re: lipa 15.11.06, 14:43
                                    > pierwsze stwierdzenie a drugie załozenie
                                    > sens ten sam.

                                    Drugie stwierdzenie nie jest założeniem, lecz normalnym zdaniem logicznym. Założeniem jest poprzednik implikacji, którą to stwierdzenie jest.

                                    No, odpowiedz coś mądrego. Teksty na poziomie obszczymurków, jakimi raczysz to forum, to każdy głupi potrafi napisać.
                                • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 15.11.06, 11:10
                                  klemens1 napisał:

                                  > Od pół roku próbuję ci wytłumaczyć, że nie dyskutuję na temat co jest ważniejsz
                                  > e, tylko jak zmiana jednego parametru (przy pozostałych niezmienionych) wpływa
                                  > na bezpieczeństwo.

                                  Po pierwsze i wtóre poł roku temu twierdziłeś zupełnie co innego i berdiłeś coś
                                  o gabarytach auta i wpływie tego parametru na bezpieczeństwo . Mozemy to już
                                  olać krzywym strumieniem . Teraz natomiast twierdzisz że dociązenie samochodu
                                  przy niezmiennych innych jego parametrach uczyni go bezpieczniejszym . To też
                                  jest nieprawdą .
                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 15.11.06, 14:46
                                    > Po pierwsze i wtóre poł roku temu twierdziłeś zupełnie co innego i
                                    > berdiłeś coś o gabarytach auta i wpływie tego parametru na bezpieczeństwo .

                                    Coś - dobrze to określiłeś, bo do tej pory nie zaczaiłeś o co chodzi.

                                    > Teraz natomiast twierdzisz że dociązenie samochodu
                                    > przy niezmiennych innych jego parametrach uczyni go bezpieczniejszym . To też
                                    > jest nieprawdą .

                                    Czyli nadal nie widzisz różnicy. Niech tak już pozostanie.
                                    • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 15.11.06, 17:48
                                      klemens1 napisał:

                                      > Coś - dobrze to określiłeś, bo do tej pory nie zaczaiłeś o co chodzi.

                                      Ależ zaczaiłem ; "większy = cięższy = bezpieczniejszy"



                                      > > Teraz natomiast twierdzisz że dociązenie samochodu
                                      > > przy niezmiennych innych jego parametrach uczyni go bezpieczniejszym . To
                                      > też
                                      > > jest nieprawdą .
                                      >
                                      > Czyli nadal nie widzisz różnicy. Niech tak już pozostanie.

                                      Widze różnice ale i w jednym i drugim przypadku nie masz racji . Bez względu
                                      na to jak wielka jest różnica , nie masz racji .
                                      • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 16.11.06, 08:34
                                        > > Coś - dobrze to określiłeś, bo do tej pory nie zaczaiłeś o co chodzi.
                                        > Ależ zaczaiłem ; "większy = cięższy = bezpieczniejszy"

                                        Zaczaiłeś - tylko nie to co trzeba.
                                        > Widze różnice ale i w jednym i drugim przypadku nie masz racji . Bez względu
                                        > na to jak wielka jest różnica , nie masz racji .

                                        Mam rację. Uzasadniałem to używając zasady zachowania pędu, więc jeżeli chcesz wykazać że nie mam racji - wykaż że zasada ta jest błędna. Oprócz satysfakcji na forum osiągniesz dodatkowe korzyści związane z uznaniem w świecie naukowym.
                                        • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 16.11.06, 09:26
                                          klemens1 napisał:


                                          > Zaczaiłeś - tylko nie to co trzeba.


                                          Zaczaiłem to że poł roku tem popełniłeś błąd tweirdząc że wiekszy jest
                                          bezpieczniejszy i nie umiesz z tego wybrnąć .

                                          > Mam rację. Uzasadniałem to używając zasady zachowania pędu, więc jeżeli chcesz
                                          > wykazać że nie mam racji - wykaż że zasada ta jest błędna.

                                          Zasada nie jest błędna . Nie mówi ona że "większy jest bezpieczniejszy" .
                                          • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 16.11.06, 10:28
                                            > Zaczaiłem to że poł roku tem popełniłeś błąd tweirdząc że wiekszy jest
                                            > bezpieczniejszy i nie umiesz z tego wybrnąć .

                                            Nie muszę umieć z tego wybrnąć, to już wyjaśniłem że większy nie musi być ani cięższy ani bezpieczniejszy. To ty pierniczysz w kółko to samo, pomimo że tłumaczyłem to już wiele razy.

                                            > Zasada nie jest błędna . Nie mówi ona że "większy jest bezpieczniejszy" .

                                            Zasada dotyczy tego w czym rzekomo nie mam racji, czyli 2 zdań z sygnaturki (a ściślej - drugiego zdania). W zdaniach tych nie ma nic o "wielkości".
                                            To że nie pamiętasz co ja piszę, i później imaginujesz sobie potrzeby różnorakich wybrnięć, które mnie niby dotyczą - to już stały element dyskusji z tobą. Pamiętaj przynajmniej co sam dopiero co pisałeś i w jakim kontekście.
                                            • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 16.11.06, 18:13
                                              klemens1 napisał:

                                              > > Zaczaiłem to że poł roku tem popełniłeś błąd tweirdząc że wiekszy jest
                                              > > bezpieczniejszy i nie umiesz z tego wybrnąć .
                                              >
                                              > Nie muszę umieć z tego wybrnąć, to już wyjaśniłem że większy nie musi być ani c
                                              > ięższy ani bezpieczniejszy.

                                              To akurat ja Ci wyjaśniłem i wcale nie powiem że nie bez problemu ale się udało.


                                              >
                                              > > Zasada nie jest błędna . Nie mówi ona że "większy jest bezpieczniejszy" .
                                              >
                                              > Zasada dotyczy tego w czym rzekomo nie mam racji, czyli 2 zdań z sygnaturki (a
                                              > ściślej - drugiego zdania). W zdaniach tych nie ma nic o "wielkości".

                                              W tych zdaniach nie ma nic o "wielkości" ale te zdania są niestety poprzedzone
                                              taką oto brednią :
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=41884730&a=42122689

                                              > To że nie pamiętasz co ja piszę, i później imaginujesz sobie potrzeby różnoraki
                                              > ch wybrnięć, które mnie niby dotyczą - to już stały element dyskusji z tobą.

                                              Stałym elementem dyskusji z Toba zaś jest to ze wypierasz się tego co napisałeś
                                              jakiś czas temu :

                                              " Tak się zaskakująco składa, że większy ma większą masę.
                                              W prostszej wersji:
                                              WIĘKSZY MA WIĘKSZĄ MASĘ.
                                              Ustawa nie przewiduje jeszcze prostszych wersji odpowiedzi. "

                                              • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 17.11.06, 08:38
                                                Co do korelacji masy i wielkości, napisałem na samym początku i niczego mi nie musiałeś wyjaśniać:

                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=41884730&a=41925645
                                                Zwróć uwagę na słówko "zazwyczaj". Przyjąłem, że w dalszej części dyskusji pamiętasz o tym i nie muszę za każdym razem tego przypominać. To że masz sklerozę to nie moja wina, więc zajmij się lepiej leczeniem tej przypadłości, a nie wciskaniem mi zdań wyrwanych z kontekstu.
                                                • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 17.11.06, 09:46
                                                  klemens1 napisał:





                                                  > Zwróć uwagę na słówko "zazwyczaj". Przyjąłem, że w dalszej części dyskusji pami
                                                  > ętasz o tym i nie muszę za każdym razem tego przypominać. To że masz sklerozę t
                                                  > o nie moja wina, więc zajmij się lepiej leczeniem tej przypadłości, a nie wcisk
                                                  > aniem mi zdań wyrwanych z kontekstu.

                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=41884730&a=42122689
                                                  Może i mam skleroze ale dzieki wyszukiwarce moge sobie przypoomniec co pisałeś i
                                                  nie jest to wyrwane z konteXtu . Dodatkowo każdy widzi że napisałes to wielkimi
                                                  literami co w necie oznacza że praktycznie to wykrzyczałeś .
                                                  W swoich wypowiedziach nie byłeś w stanie wyjasnić takze skad w mniejszym i
                                                  lżejszym pojeździe dwukrotnie mniejsze przeciązenia działajace na głowe kierowcy
                                                  vide Smart - Seicento
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 17.11.06, 12:33
                                                    > Może i mam skleroze ale dzieki wyszukiwarce moge sobie przypoomniec co
                                                    > pisałeś i nie jest to wyrwane z konteXtu .

                                                    No to sobie przypomnij co napisałem NA POCZĄTKU. To co się pisze na początku jest wiążące w dalszej części dyskusji - chyba że się temu jawnie zaprzeczy w dalszej części. Zobacz sobie kiedyś jak wygląda np. umowa z bankiem - na początku jest napisane co jest rozumiane pod terminem "Bank", żeby później tego w kółko nie powtarzać.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 17.11.06, 18:42
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Może i mam skleroze ale dzieki wyszukiwarce moge sobie przypoomniec co
                                                    > > pisałeś i nie jest to wyrwane z konteXtu .
                                                    >
                                                    > No to sobie przypomnij co napisałem NA POCZĄTKU. To co się pisze na początku
                                                    je
                                                    > st wiążące w dalszej części dyskusji - chyba że się temu jawnie zaprzeczy w
                                                    dal
                                                    > szej części.

                                                    No ale Ty właśnie zaprzeczyłeś pisząc wielkimi literami , dodatkowo z sarkazmem
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 17.11.06, 19:04
                                                    habudzik napisał:

                                                    > > No to sobie przypomnij co napisałem NA POCZĄTKU. To co się pisze na
                                                    > > początku jest wiążące w dalszej części dyskusji - chyba że się temu
                                                    > > jawnie zaprzeczy w dalszej części.
                                                    >
                                                    > No ale Ty właśnie zaprzeczyłeś pisząc wielkimi literami , dodatkowo
                                                    > z sarkazmem

                                                    Czyli napisałem, że "większy nie jest zazwyczaj cięższy, tylko zawsze cięższy"?
                                                    Jest wg ciebie miałbym pisać nie zaprzeczając że większy jest zazwyczaj cięższy
                                                    i jednocześnie nie powtarzając "zazwyczaj/zwykle/przeważnie" za każdym razem?
                                                    Wygląda na to że nie rozumiesz co to znaczy "jawne zaprzeczenie".
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 18.11.06, 00:10
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Jest wg ciebie miałbym pisać nie zaprzeczając że większy jest zazwyczaj cięższy
                                                    > i jednocześnie nie powtarzając "zazwyczaj/zwykle/przeważnie" za każdym razem?

                                                    Tak jak to robią ci którzy wiedzą co piszą - pisać "zwykle zazwyczaj"
                                                    Do tego przydałaby się umiejętnośc wyjaśnienia dlaczego w lżejszym i mniejszym
                                                    przeciązenia działające na kierowcy głowe są mniejsze .

                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 18.11.06, 00:56
                                                    habudzik napisał:
                                                    > Do tego przydałaby się umiejętnośc wyjaśnienia dlaczego w lżejszym i mniejszym
                                                    > przeciązenia działające na kierowcy głowe są mniejsze .
                                                    >
                                                    Mniejsze przeciążenia są tam gdzie droga hamowania (np. głowy), jest dłuższa i
                                                    wartość opóźnienia w czasie zderzenia oscyluje wokół stałej wartości. Sytuacja
                                                    taka w mniejszym pojeździe jest raczej wyjątkiem, a nie regułą.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 18.11.06, 10:21
                                                    mobile5 napisał:

                                                    > habudzik napisał:
                                                    > > Do tego przydałaby się umiejętnośc wyjaśnienia dlaczego w lżejszym i mnie
                                                    > jszym
                                                    > > przeciązenia działające na kierowcy głowe są mniejsze .
                                                    > >
                                                    > Mniejsze przeciążenia są tam gdzie droga hamowania (np. głowy), jest dłuższa i
                                                    > wartość opóźnienia w czasie zderzenia oscyluje wokół stałej wartości.

                                                    Pytałem o przyczyne a nie skutek.


                                                    Sytuacja
                                                    > taka w mniejszym pojeździe jest raczej wyjątkiem, a nie regułą.

                                                    Bedzie się zdarzało coraz cześciej wraz z rozwojem konstrukcji wraz ze wzrostem
                                                    stosowania wymyslniejszych materiałów .


                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 18.11.06, 10:35
                                                    Przyczyną jest wykonanie równomiernie deformującej się konstrukcji. Nie wyspałeś
                                                    się?
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 18.11.06, 10:37
                                                    mobile5 napisał:

                                                    > Przyczyną jest wykonanie równomiernie deformującej się konstrukcji. Nie wyspałe
                                                    > ś
                                                    > się?

                                                    Ach tak ? A ja myślałem że zasada zachowania pedu . No popatrz , kto by pomyslał .
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 18.11.06, 10:44
                                                    habudzik napisał:
                                                    > Ach tak ? A ja myślałem że zasada zachowania pedu . No popatrz , kto by pomysla
                                                    > ł .
                                                    I dobrze myślałeś. Nie zapominaj też o zasadzie zachowania energii.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 18.11.06, 10:57
                                                    Każdy z nas chyba wolałby siedzieć w Smarcie niż Seicento podczas ich konfrontacji
                                                    A więc co zdecydowało że lżejszy i mniejszy samochód okazał się być
                                                    bezpieczniejszym i to 2 krotnie ?
                                                    Tylko nas nie zanudzaj .
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 18.11.06, 11:06
                                                    habudzik napisał:

                                                    > Każdy z nas chyba wolałby siedzieć w Smarcie niż Seicento podczas ich konfronta
                                                    > cji
                                                    > A więc co zdecydowało że lżejszy i mniejszy samochód okazał się być
                                                    > bezpieczniejszym i to 2 krotnie ?
                                                    > Tylko nas nie zanudzaj .
                                                    Mendzisz. Ten przypadek już był omawiany.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 18.11.06, 11:16
                                                    mobile5 napisał:


                                                    > Mendzisz. Ten przypadek już był omawiany.

                                                    Niestety nie był omawiany a w każdym razie nikt tego nie wyjaśnił łopatologicznie.
                                                    Ja bowiem miałem do szkoły pod górke i nie rozumiem .
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 18.11.06, 11:20
                                                    habudzik napisał:
                                                    > Tylko nas nie zanudzaj .

                                                    Dobre. Wyrazy uznania.
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 18.11.06, 19:05
                                                    > Tak jak to robią ci którzy wiedzą co piszą - pisać "zwykle zazwyczaj"

                                                    Napisałem to na początku - nie jesteś w stanie tego zapamiętać przez kilka dni?

                                                    > Do tego przydałaby się umiejętnośc wyjaśnienia dlaczego w lżejszym i mniejszym
                                                    > przeciązenia działające na kierowcy głowe są mniejsze .

                                                    Odróżnij 2 zdania z sygnaturki to nie będziesz miał takich dylematów.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 18.11.06, 21:58
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Tak jak to robią ci którzy wiedzą co piszą - pisać "zwykle zazwyczaj"
                                                    >
                                                    > Napisałem to na początku - nie jesteś w stanie tego zapamiętać przez kilka dni?


                                                    Nie nie jestem w stanie , zwłaszcza że tego samego dnia piszesz zupełnie co
                                                    innegio czyli :
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=41884730&a=42122689
                                                    z sarkazmem w roli głównej .

                                                    > > Do tego przydałaby się umiejętnośc wyjaśnienia dlaczego w lżejszym i mnie
                                                    > jszym
                                                    > > przeciązenia działające na kierowcy głowe są mniejsze .
                                                    >
                                                    > Odróżnij 2 zdania z sygnaturki to nie będziesz miał takich dylematów.

                                                    Mimo odróżnienia łobu zdań nie można wywnioskować dlaczego w lżejszym i
                                                    mniejszym samochodzie przeciążenia działające na głowe kierowcy są mniejsze .
                                                    Jest to zapewne wielka zagadka dla wielu forumowiczów . Może ktoś podpowie .
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 18.11.06, 22:17
                                                    habudzik napisał:
                                                    > Mimo odróżnienia łobu zdań nie można wywnioskować dlaczego w lżejszym i
                                                    > mniejszym samochodzie przeciążenia działające na głowe kierowcy są mniejsze .
                                                    Opisz ten przypadek mniejszego i lżejszego samochodu.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 18.11.06, 22:24
                                                    mobile5 napisał:


                                                    > Opisz ten przypadek mniejszego i lżejszego samochodu.


                                                    Gubisz się we własnych zeznaniach . Jeszcze kilka godzin ( dokładnie 11: 06 )
                                                    temu pisałeś co nastepuje :
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=52089473&a=52409153
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 18.11.06, 22:29
                                                    To ten większy i cięższy to Seicento?
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 18.11.06, 22:33
                                                    mobile5 napisał:

                                                    > To ten większy i cięższy to Seicento?

                                                    Wróć i przeczytaj jescze raz .
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 18.11.06, 22:36
                                                    habudzik napisał:

                                                    > mobile5 napisał:
                                                    >
                                                    > > To ten większy i cięższy to Seicento?
                                                    >
                                                    > Wróć i przeczytaj jescze raz .
                                                    Na proste pytanie nie potrafisz odpowiedzieć?
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 18.11.06, 22:48
                                                    Już odpowiedziałem : w mniejszym i lżejszym na głowe kierowcy są mniejsze
                                                    przeiążenia .
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 19.11.06, 00:49
                                                    habudzik napisał:

                                                    > Już odpowiedziałem : w mniejszym i lżejszym na głowe kierowcy są mniejsze
                                                    > przeiążenia .
                                                    To jest jakaś ogólniejsza reguła, czy są jakieś specjalne uwarunkowania?
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 19.11.06, 01:30
                                                    mobile5 napisał:

                                                    > habudzik napisał:
                                                    >
                                                    > > Już odpowiedziałem : w mniejszym i lżejszym na głowe kierowcy są mniejsz
                                                    > e
                                                    > > przeiążenia .
                                                    > To jest jakaś ogólniejsza reguła, czy są jakieś specjalne uwarunkowania?

                                                    Nie no oczywista że chodzi o ten akurat przypadek Smart - Seicento . Dokładnie
                                                    tak to było - Smart mimo iż lżejszy i mniejszy wykazał się lepi .
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 19.11.06, 02:09
                                                    habudzik napisał:
                                                    > Nie no oczywista że chodzi o ten akurat przypadek Smart - Seicento . Dokładnie
                                                    > tak to było - Smart mimo iż lżejszy i mniejszy wykazał się lepi .
                                                    To było zderzenie czołowe obu, czy dwie niezależne próby?
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 19.11.06, 10:04
                                                    mobile5 napisał:


                                                    > To było zderzenie czołowe obu, czy dwie niezależne próby?

                                                    Czołowe z ofsetem ( stopień pokrycia std - 40% )
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 19.11.06, 11:18
                                                    habudzik napisał:

                                                    > mobile5 napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > To było zderzenie czołowe obu, czy dwie niezależne próby?
                                                    >
                                                    > Czołowe z ofsetem ( stopień pokrycia std - 40% )
                                                    Tutaj też poproszę o link.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 19.11.06, 16:02
                                                    mobile5 napisał:

                                                    > Tutaj też poproszę o link.


                                                    www.sicurauto.it/crashtest/speciali/citycar/smart_seicento.php
                                                    Niestety po własku . Tłumaczenie takie ( przybliżone oczywiście)
                                                    Przedział pasazerski Smart prawie nienaruszony .
                                                    Kabina Siecento ulega całkowitej niemal deformacji .
                                                    Mimo słabego mojego tłumasczenia wyraźnie widać jednak różnice na fotkach
                                                    Przeciążenia działające na głowe kierowcy Smarta są niemal 2x mniejsze od tych
                                                    działających na głowe kierowcy Fiata. Nie to jest jednak zabójcze dla kierowcy
                                                    Fiata . Kabina Seicento nie pozostawia prawie wcale miejsca na przeżycie
                                                    swojemu kierowcy .
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 19.11.06, 19:22
                                                    Najlepiej widać na 3 klipie (z góry), jak nienaruszna kabina Smarta jedzie
                                                    jeszcze do przodu i w bok, a kierowca Seicento zaczyna już się cofać razem ze
                                                    swoją kabiną. Krócej hamował, stąd większe przeciążenia. Fiat zaprojektował
                                                    "pojazd" bezpieczny dla nadjeżdżającech z przeciwka, ze strefą zgniotu na
                                                    wysokości tylnej osi.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 19.11.06, 19:53
                                                    mobile5 napisał:

                                                    Fiat zaprojektował
                                                    > "pojazd" bezpieczny dla nadjeżdżającech z przeciwka, ze strefą zgniotu na
                                                    > wysokości tylnej osi.

                                                    Hehehehe , to Ci nawet nieźle wyszło .
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 19.11.06, 03:25
                                                    habudzik napisał:
                                                    > Nie no oczywista że chodzi o ten akurat przypadek Smart - Seicento . Dokładnie
                                                    > tak to było - Smart mimo iż lżejszy i mniejszy wykazał się lepi .

                                                    Smart Forfour 1,3 Pulse test NCAP 2005r
                                                    długość/szerokość/wysokość 3752/1684/1450 mm
                                                    masa własna 970 kg

                                                    Fiat Seicento
                                                    długość / szerokość/Wysokość 3337/1508/1420(mm)
                                                    masa własna 735 kg









                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 19.11.06, 10:12
                                                    mobile5 napisał:

                                                    > habudzik napisał:
                                                    > > Nie no oczywista że chodzi o ten akurat przypadek Smart - Seicento . Dokł
                                                    > adnie
                                                    > > tak to było - Smart mimo iż lżejszy i mniejszy wykazał się lepi .
                                                    >
                                                    > Smart Forfour 1,3 Pulse test NCAP 2005r
                                                    > długość/szerokość/wysokość 3752/1684/1450 mm
                                                    > masa własna 970 kg
                                                    >
                                                    > Fiat Seicento
                                                    > długość / szerokość/Wysokość 3337/1508/1420(mm)
                                                    > masa własna 735 kg


                                                    Fiat Seicento 1.1 LHD
                                                    3-door hatchback
                                                    model year 2000
                                                    754kg
                                                    .
                                                    .
                                                    .

                                                    MCC Smart ( to ten fortwo ) 2 door
                                                    model year 2000
                                                    740kg

                                                    Smatr forfour to raczej juz inna klasa , klasa B chyba .
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 19.11.06, 11:10
                                                    habudzik napisał:
                                                    > Fiat Seicento 1.1 LHD
                                                    > 3-door hatchback
                                                    > model year 2000
                                                    > 754kg

                                                    > MCC Smart ( to ten fortwo ) 2 door
                                                    > model year 2000
                                                    > 740kg
                                                    >
                                                    > Smatr forfour to raczej juz inna klasa , klasa B chyba .

                                                    Daj link do tego testu NCAP ze Smartem z 2000r.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 18.11.06, 22:58
                                                    Przepraszam że pytam , bo nie moja to sprawa , ale czy Klemens1 to Twoj brat
                                                    bliźniak czy może to Twoje drugie "ja" ?
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 19.11.06, 00:51
                                                    habudzik napisał:

                                                    > Przepraszam że pytam , bo nie moja to sprawa , ale czy Klemens1 to Twoj brat
                                                    > bliźniak czy może to Twoje drugie "ja" ?
                                                    Podejrzewam że wyznajemy tą samą wiarę.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 19.11.06, 01:27
                                                    mobile5 napisał:

                                                    >
                                                    > Podejrzewam że wyznajemy tą samą wiarę.

                                                    A ja natomiast podejrzewam że jedyna różnica miedzy wami to nick . Nawet ip jest
                                                    to samo .
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 19.11.06, 02:11
                                                    habudzik napisał:

                                                    > mobile5 napisał:

                                                    > > Podejrzewam że wyznajemy tą samą wiarę.

                                                    > A ja natomiast podejrzewam że jedyna różnica miedzy wami to nick . Nawet ip jes
                                                    > t
                                                    > to samo .
                                                    Zapytaj admina, nie mam nic przeciwko temu żeby odpowiedział.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 19.11.06, 10:13
                                                    mobile5 napisał:


                                                    > > A ja natomiast podejrzewam że jedyna różnica miedzy wami to nick . Nawet
                                                    > ip jes
                                                    > > t
                                                    > > to samo .
                                                    > Zapytaj admina, nie mam nic przeciwko temu żeby odpowiedział.

                                                    Ale Ty smutas i dosłowny jesteś . To był zarcik .
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 19.11.06, 11:05
                                                    habudzik napisał:
                                                    > Nawet
                                                    > > ip jes
                                                    > > > t
                                                    > > > to samo
                                                    > Ale Ty smutas i dosłowny jesteś . To był zarcik .
                                                    Faktycznie świetny żarcik, dopiero teraz załapałem.
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 20.11.06, 08:45
                                                    > > Napisałem to na początku - nie jesteś w stanie tego zapamiętać przez
                                                    > > kilka dni?

                                                    > Nie nie jestem w stanie , zwłaszcza że tego samego dnia piszesz zupełnie co
                                                    > innegio

                                                    Więc się wyjaśniło - niepotrzebnie założyłem że twoje możliwości pamięciowe niewiele odbiegają od przeciętnej.

                                                    > Mimo odróżnienia łobu zdań nie można wywnioskować dlaczego w lżejszym i
                                                    > mniejszym samochodzie przeciążenia działające na głowe kierowcy są mniejsze .

                                                    Dzięki odróżnieniu obu zdań można wywnioskować dlaczego w lżejszym i mniejszym samochodzie przeciążenia działające na głowe kierowcy są mniejsze.
                                                    Napisz "nie jestem w stanie wywnioskować" - wtedy będzie OK.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 20.11.06, 10:47
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Więc się wyjaśniło - niepotrzebnie założyłem że twoje możliwości pamięciowe nie
                                                    > wiele odbiegają od przeciętnej.

                                                    Właśnie po to wymyślono copy-paste żebym mógł sobie i Tobie przypomniec co
                                                    napisałeś .


                                                    > Dzięki odróżnieniu obu zdań można wywnioskować dlaczego w lżejszym i mniejszym
                                                    > samochodzie przeciążenia działające na głowe kierowcy są mniejsze.
                                                    > Napisz "nie jestem w stanie wywnioskować" - wtedy będzie OK.

                                                    Ależ prosze bardzo , moze byc i tak że to ja nie jestem w stanie tego
                                                    wywnioskować . Mi chodzi o to byś Ty podał dlaczego tak się stało i to bez pytań
                                                    retorycznych , filozofowania oraz stekania itp .

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=41884730&a=42186258
                                                    ale juz w przypadku Smarta i seicento nie jest to prawdą ??? Czy może jest to
                                                    cos innego ??? Może jest to to samo tylko nieco inaczej ???

                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 20.11.06, 14:09
                                                    > Właśnie po to wymyślono copy-paste żebym mógł sobie i Tobie przypomniec co
                                                    > napisałeś .

                                                    Więc sobie skopiuj i spejstuj i naklej na monitorze, że na samym początku napisałem że zazwyczaj większy jest cięższy i że im samochód jest cięższy tym jest bezpieczniejszy. Zrób to zanim zaczniesz kopiować i pejstować inne moje wypowiedzi - w przeciwnym razie zgubisz kontekst i znowu będziesz marudził.

                                                    > ale juz w przypadku Smarta i seicento nie jest to prawdą ???

                                                    Pozostałe parametry (oprócz masy) są takie same?
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 20.11.06, 15:30
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > ale juz w przypadku Smarta i seicento nie jest to prawdą ???
                                                    >
                                                    > Pozostałe parametry (oprócz masy) są takie same?

                                                    Nie sa takie same bo nie ma takich samochodów . Właśnie te parametry a nie masa
                                                    , zdecydowały o tym że mniejszy i lżejszy Smart okazał się być lepszym , że w
                                                    nim kierowca przezył a w Seicento raczej nie . Te parametry to konstrukcja ( w
                                                    tym przypadku cos na kształt monoqok ) oraz materjały . Załoze się że gdyby
                                                    władować w Smarta tyle kasy co w bolid F1 to po pierwsze wazyłby nie 740 a 440kg
                                                    a po wtóre kierowca wyszedłby z takiego wypadku z Seicento nawet bez zadrapania

                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 20.11.06, 15:40
                                                    habudzik napisał:
                                                    Załoze się że gdyby
                                                    > władować w Smarta tyle kasy co w bolid F1 to po pierwsze wazyłby nie 740 a 440k
                                                    > g
                                                    I wtedy w Smarcie byłyby większe przeciążenia.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 20.11.06, 15:46
                                                    mobile5 napisał:


                                                    > I wtedy w Smarcie byłyby większe przeciążenia.

                                                    Wtedy kierowca nie mógłby przeżyć .
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 20.11.06, 16:04
                                                    habudzik napisał:

                                                    > mobile5 napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > I wtedy w Smarcie byłyby większe przeciążenia.
                                                    >
                                                    > Wtedy kierowca nie mógłby przeżyć .
                                                    Wtedy może obaj by przeżyli. Wszystko jest zmienne.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 20.11.06, 16:08
                                                    mobile5 napisał:

                                                    > habudzik napisał:
                                                    >
                                                    > > mobile5 napisał:
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > > I wtedy w Smarcie byłyby większe przeciążenia.
                                                    > >
                                                    > > Wtedy kierowca nie mógłby przeżyć .
                                                    > Wtedy może obaj by przeżyli. Wszystko jest zmienne.

                                                    No raczej nie skoro przeciazenia miały wzrosnąć to napewno nie przezyje kierowca
                                                    ze Smarta "F1"
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 21.11.06, 08:27
                                                    > > Pozostałe parametry (oprócz masy) są takie same?
                                                    >
                                                    > Nie sa takie same bo nie ma takich samochodów . Właśnie te parametry a
                                                    > nie masa , zdecydowały o tym że mniejszy i lżejszy Smart okazał się być
                                                    > lepszym

                                                    Gdyby Smart przy takich samych parametrach był cieższy to by wypadł jeszcze lepiej.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 21.11.06, 10:11
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Gdyby Smart przy takich samych parametrach był cieższy to by wypadł jeszcze lep
                                                    > iej.


                                                    Niestety jest to niemozliwe by był cięższy a jednocześnie zachował te same
                                                    parametry . Jesli bedzie cięższy , siłą rzeczy bedzie miał inne parametry .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 21.11.06, 11:25
                                                    > Niestety jest to niemozliwe by był cięższy a jednocześnie zachował te same
                                                    > parametry .

                                                    Możliwe - trzeba tak zmodyfikować inne parametry, żeby były takie same jak przed zmianą masy. Jest to problem technologiczny - z fizycznego punktu widzenia z dwóch samochodów o takich samych parametrach z wyjątkiem masy bezpieczniejszy będzie ten cięższy.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 21.11.06, 12:32
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Niestety jest to niemozliwe by był cięższy a jednocześnie zachował te sam
                                                    > e
                                                    > > parametry .
                                                    >
                                                    > Możliwe - trzeba tak zmodyfikować inne parametry, żeby były takie same jak prze
                                                    > d zmianą masy. Jest to problem technologiczny -

                                                    Nie jest to możliwe . Zansz taki przypadek ? Nie mozna tego przysłowiowego juz
                                                    Smarta "F1" dociążyć jednocześnie zachowując parametry wcześniejsze. Jeśli go
                                                    dociążych bedziesz musiał zmienić prawie całą jego konstrukcje której zadanim
                                                    było poradzić sobie z pojazdem o masie np : 440kg a nie 740kg .. Beda to dwa
                                                    różne samochody .


                                                    z fizycznego punktu widzenia z
                                                    > dwóch samochodów o takich samych parametrach z wyjątkiem masy bezpieczniejszy b
                                                    > ędzie ten cięższy.

                                                    Nie istnieja takie pojazdy które beda miały takie same parametry za wyjątkiem
                                                    masy . Znasz taki przypadek ale w realu a nie wirtalnej rzeczywistości ?

                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 21.11.06, 13:13
                                                    > Nie jest to możliwe . Zansz taki przypadek ?

                                                    Taki przypadek znają konstruktorzy - chcąc zaprojektować większy model niż obecnie projektowany, a który jest cięższy, muszą uwzględnić zmianę parametrów bezpieczeństwa tak, żeby uwzględnić większą masę.
                                                    Typowe przypadki można wyszukać wśród istniejących modeli - wystarczy znaleźć 2 takie, które mają bardzo podobne wyniki w testach "spadanie z wiaduktu", "wjazd w ścianę", "dachowanie". Przy czołowym zderzeniu bezpieczniejszy będzie ten który jest cięższy.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 21.11.06, 13:39
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Nie jest to możliwe . Zansz taki przypadek ?
                                                    >
                                                    > Taki przypadek znają konstruktorzy - chcąc zaprojektować większy model niż obec
                                                    > nie projektowany, a który jest cięższy, muszą uwzględnić zmianę parametrów bezp
                                                    > ieczeństwa tak, żeby uwzględnić większą masę.

                                                    I takie właśnie pojazdy nie są identyczne , nie różnią sie tylko masą . To dwa
                                                    rózne samochody . Niekiedy nastepca danego modelu jest lżejszy od swojego
                                                    poprzednika a mimo to jest od niego bezpieczniejszy dzieki własnie konstrukcji i
                                                    materiałom .


                                                    > Typowe przypadki można wyszukać wśród istniejących modeli - wystarczy znaleźć 2
                                                    > takie, które mają bardzo podobne wyniki w testach

                                                    Podobne to nie to samo co takie same.
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 21.11.06, 15:20
                                                    > I takie właśnie pojazdy nie są identyczne , nie różnią sie tylko masą . To dwa
                                                    > rózne samochody .

                                                    Bo one nie mają być identyczne, tylko mają być identyczne pod względem parametrów bezpieczeństwa - oprócz masy. Dlatego jeżeli całkowicie różne pojazdy mają takie same wyniki w testach spadania z wiaduktu, dachowania, uderzania w mur pod różnymi kątami, i innych gdzie oddziaływują z przeszkodą stałą, to oznacza że mają takie same parametry bezpieczeństwa biernego (ale niekoniecznie masy).
                                                    W takim przypadku cięższy będzie bezpieczniejszy, bo będzie miał lepsze wyniki w zderzeniu z tym drugim - lżejszym.

                                                    > Podobne to nie to samo co takie same.

                                                    Nie ma dwóch takich samych pojazdów. Są pewne kryteria które z określoną dokładnością klasyfikują bezpieczeństwo bierne - a tu nietrudno byłoby znaleźć 2 pojazdy o takich samych wynikach.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 21.11.06, 17:37
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > I takie właśnie pojazdy nie są identyczne , nie różnią sie tylko masą . T
                                                    > o dwa
                                                    > > rózne samochody .
                                                    >
                                                    > Bo one nie mają być identyczne, tylko mają być identyczne pod względem
                                                    parametr
                                                    > ów bezpieczeństwa - oprócz masy.

                                                    Nie ma takich samochodów . Jeśli 2 Smarty różnią się masą to wtedy nie są takie
                                                    same pod wzgledem parametrów bezpieczeństwa . Jeśli mają być tak samo
                                                    bezpieczne wtedy jeden z nich musi mieć nieco inne rozwiązania i tak w kółko .
                                                    Podaj przykład 2 pojazdów rożniących się od siebie jedynie masą .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 22.11.06, 08:05
                                                    Doczytaj co napisałem dalej.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 22.11.06, 10:42
                                                    Doczytałem do końca i jedyne co moge stwierdzić to to że mięknie Ci rurka bo
                                                    zaczynałeś od stwierdzenia :
                                                    """"
                                                    Jeżeli pojazd A różni się od pojazdu B TYLKO masą, to bezpieczniejszy jest ten,
                                                    który jest cięższy. """
                                                    .
                                                    a kończysz :
                                                    """Nie ma dwóch takich samych pojazdów. Są pewne kryteria które z określoną
                                                    dokładnością klasyfikują bezpieczeństwo bierne - a tu
                                                    nietrudno byłoby znaleźć 2 pojazdy o takich samych wynikach."""

                                                    Podaj przykłady na poparcie pierwszego cytatu .
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 22.11.06, 13:46
                                                    habudzik napisał:
                                                    > Jeżeli pojazd A różni się od pojazdu B TYLKO masą, to bezpieczniejszy jest ten,
                                                    > który jest cięższy. """
                                                    > Podaj przykłady na poparcie pierwszego cytatu .
                                                    Renault Clio I z kierowcą vs Renault Clio I z kierowcą i teściową
                                                    Renault Clio II z kierowcą vs Renault Clio II z kierowcą i teściową...
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 22.11.06, 14:57
                                                    mobile5 napisał:


                                                    > Renault Clio I z kierowcą vs Renault Clio I z kierowcą i teściową

                                                    W tym przypadku zalezy gdzie teściowa siedzi i czy ma zapiete pasy siedząc
                                                    bezposrednio za kierowcą .

                                                    > Renault Clio II z kierowcą vs Renault Clio II z kierowcą i teściową...

                                                    W tym też wiele zalezy od teściowej . Masa mojej tesciowej raczej jest pomijalna


                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 22.11.06, 15:14
                                                    Pisząc "nie ma dwóch takich samych pojazdów" miałem na myśli że nawet 2 teoretycznie identyczne egzemplarze (ten sam model, silnik, wyposażenie) są różne.
                                                    Przeczytaj i zrozum (nie liczę na to) to co napisałem o kryteriach klasyfikacji bezpieczeństwa biernego. Jak zrozumiesz, to wtedy wypowiadaj się, co komu mięknie.

                                                    Jeżeli chodzi o pierwszy cytat, to jest to po prostu zdanie logiczne prawdziwe.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 22.11.06, 15:52
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Pisząc "nie ma dwóch takich samych pojazdów" miałem na myśli że nawet 2 teorety
                                                    > cznie identyczne egzemplarze (ten sam model, silnik, wyposażenie) są różne.
                                                    > Przeczytaj i zrozum (nie liczę na to) to co napisałem o kryteriach klasyfikacji
                                                    > bezpieczeństwa biernego. Jak zrozumiesz, to wtedy wypowiadaj się, co komu mięk
                                                    > nie.

                                                    Wiem co napisałeś i rozumiem , choć ciągle uzywasz pojec , takich sobie
                                                    nieprecyzyjnych , coś niby wiesz i chcesz napisać ale do końca nie mozesz bo nie
                                                    wiesz choć wiesz albo Ci sie zdaje że wiesz ale tego nie wiesz .
                                                    Oto przykład :
                                                    " identyczność nie jest konieczna do porównywania - wystarczy że niektóre
                                                    parametry są zbliżone na tyle że w praktyce można
                                                    je uznać za identyczne "
                                                    .

                                                    albo to :
                                                    " Przecież tłumaczę, że przy pewnej skali pomiarów w ogóle nie ma dwóch identycznych
                                                    pojazdów. "


                                                    W bezpieczeństwie nie ma czegoś takiego jak "zblizone parametry które mozna
                                                    uznać za identyczne " bo na ile sa one zblizone ? Na 200 300 czy może 1,5 a moze
                                                    sa wieksze lub mniejsze ale o ile 12x czy 7 i 3/4.
                                                    W kwaestii bezpieczeństwa jest wszystko dokładnie wyliczone , milion razy
                                                    zasymulowane i nie ma tam miejsca na Twoje dyrdymały typu : "zblizone , podobne
                                                    , w pewnym stopniu , pewne , duzo mniej/więcej , wiele " itp
                                                    W bezpieczeństwie jeden żle przeliczony spaw i już po ptokach a Ty bredzisz cos
                                                    o podobnych ale nieco innych parametrach a Twój Anioł Stróż o teściowej w
                                                    samochodzie .

                                                    Podaj przykłady o które Cię prosiłem a które spełniaja warunek pierwszego cytatu.

                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 23.11.06, 08:39
                                                    > W kwaestii bezpieczeństwa jest wszystko dokładnie wyliczone , milion razy
                                                    > zasymulowane i nie ma tam miejsca na Twoje dyrdymały typu :
                                                    > "zblizone , podobne, w pewnym stopniu , pewne , duzo mniej/więcej , wiele "
                                                    > itp

                                                    Gdyby tak było, to nie było by skali 5-gwiazdkowej, tylko 100-gwiazdkowe. Dwa pojazdy z oceną np. 3 gwiazdki przy zderzeniu bocznym nie są identyczne pod względem bezpieczeństwa. Poza tym wystarczy że kierowca spojrzy w bok i będzie miał głowę pod nieco innym kątem i może dzięki temu nie przeżyć.
                                                    Dlatego to wszystko jest oszacowane w pewnym zakresie tolerancji. Postaraj się cokolwiek pojąć zanim odpiszesz. I nie staraj się być elokwentnym i dowcipnym - efekt jest żałosny.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 23.11.06, 10:41
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Gdyby tak było, to nie było by skali 5-gwiazdkowej, tylko 100-gwiazdkowe.

                                                    I tak własnie powinno byc a moze nawet i wiecej gwiazdek . Skala 5* jest tylko
                                                    dla nas klientów ważna , równie dobrze mozna zrobic skale 3 stopniową "zły ,
                                                    dobry , nalepszy " . Już teraz zreszta widać ze skala 5* niewiele nam mówi bo za
                                                    dwa trzy lata wwzystkie nowe samochody beda miały 5* co jednak nie bedzie
                                                    oznaczało że są tak samo bezpieczne , zabraknie poprostu skali .

                                                    Mimo wszystko nie staraj sie odbiegać od tematu bo nie gwiaztki nim są .
                                                    Podaj przykłady o które Cię prosiłem a które spełniaja warunek pierwszego
                                                    cytatu. Wyjaśnij też co zdecydowało o tym że w mniejszym i lżejszym samochodzie
                                                    wystepuja mniejsze przciążenia na głowe kierowcy i co spowodowało że przeżył on
                                                    wypadek w przeciwieństwie do kierowcy większego i cięższego pojazdu .



                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 23.11.06, 11:35
                                                    > I tak własnie powinno byc a moze nawet i wiecej gwiazdek .

                                                    To są fantazje - ten sam model w tym samym teście nie wypadnie nigdy tak samo z dokładnością do 1%. Dlatego skala jest nieprecyzyjna - i musi taka być.
                                                    Przykładem takich samych pojazdów (różniących się masą) są dowolne 2 pojazdy o tej samej liczbie gwiazdek i innej masie. I nijak ma się to do faktu że im pojazd cięższy, tym jest bezpieczniejszy.

                                                    > Wyjaśnij też co zdecydowało o tym że w mniejszym i lżejszym samochodzie
                                                    > wystepuja mniejsze przciążenia na głowe kierowcy

                                                    Pewnie jakieś parametry bezpieczeństwa biernego - ale nie wiem jakie - nie jestem specjalistą od takich konstrukcji.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 23.11.06, 12:04
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > I tak własnie powinno byc a moze nawet i wiecej gwiazdek .
                                                    >
                                                    > To są fantazje - ten sam model w tym samym teście nie wypadnie nigdy tak samo z
                                                    > dokładnością do 1%.

                                                    Bo nigdy nie uda się stworzyć idealnie takich samych warunków . Kostrukcja zaś
                                                    obliczona jest niewyobrazalnie precyzyjnie . Z dokładnościa do 1% to se mozesz
                                                    na palcach policzyć a jedną symulacje oblicza 1400 procesorów a wyniki sa po 10
                                                    godzinach .


                                                    Dlatego skala jest nieprecyzyjna - i musi taka być.
                                                    > Przykładem takich samych pojazdów (różniących się masą) są dowolne 2 pojazdy o
                                                    > tej samej liczbie gwiazdek i innej masie.

                                                    Jedną * wiecej moze samochód otrzymać za przypominajke o nie zapietych pasach .


                                                    I nijak ma się to do faktu że im poja
                                                    > zd cięższy, tym jest bezpieczniejszy.

                                                    A nio ma się i to sporo . Konstruktor ma mniej pracy a i zwykle wiecej miejsca .
                                                    Efekt zawsze taki sam . Konstrukcja scisle dopoasowane do zakresu dopuszczalnych
                                                    mas .


                                                    > > Wyjaśnij też co zdecydowało o tym że w mniejszym i lżejszym samochodzie
                                                    > > wystepuja mniejsze przciążenia na głowe kierowcy
                                                    >
                                                    > Pewnie jakieś parametry bezpieczeństwa biernego - ale nie wiem jakie - nie jest
                                                    > em specjalistą od takich konstrukcji.

                                                    Tak za Twoje bezpieczeństwo w nim odpowiada "technika" .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 23.11.06, 13:07
                                                    > jedną symulacje oblicza 1400 procesorów a wyniki sa po 10 godzinach .

                                                    I co z tego, jeżeli sytuacje się różnią? Co mi po tym że 1400 procesorów obliczyło że będę bezpieczny pod warunkiem że uderzę w drzewo pod określonym kątem?

                                                    > Jedną * wiecej moze samochód otrzymać za przypominajke o nie zapietych pasach

                                                    Więc należy brać pod uwagę inne * i będziesz miał 2 pojazdy o takich samych parametrach bezpieczeństwa biernego oprócz masy.

                                                    > > I nijak ma się to do faktu że im pojazd cięższy, tym jest bezpieczniejszy.
                                                    >
                                                    > A nio ma się i to sporo . Konstruktor ma mniej pracy a i zwykle wiecej
                                                    > miejsca

                                                    Jeżeli się ma, to znaczy że im pojazd cięższy, tym wcale nie jest bezpieczniejszy?
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 23.11.06, 18:37
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > jedną symulacje oblicza 1400 procesorów a wyniki sa po 10 godzinach .
                                                    >
                                                    > I co z tego, jeżeli sytuacje się różnią? Co mi po tym że 1400 procesorów
                                                    oblicz
                                                    > yło że będę bezpieczny pod warunkiem że uderzę w drzewo pod określonym kątem?

                                                    Po to włąśnie te symulacje są by jak najwięcej przypadków zostało przebadane.
                                                    Testy są przeprowadzane z niesamowitą wręcz precyzją a Ty swoje dyrdymały
                                                    typu : "zblizone , podobne
                                                    , w pewnym stopniu , pewne , duzo mniej/więcej , wiele " itp

                                                    Tu liczy sie nawet temperatura otoczenia w jakiej test jest przeprowadzany a Ty
                                                    dalej swoje dyrdymały .



                                                    >
                                                    > > Jedną * wiecej moze samochód otrzymać za przypominajke o nie zapietych pa
                                                    > sach
                                                    >
                                                    > Więc należy brać pod uwagę inne * i będziesz miał 2 pojazdy o takich samych
                                                    par
                                                    > ametrach bezpieczeństwa biernego oprócz masy.

                                                    Nie rozumiem , jakto inne gwiazdki ?



                                                    >
                                                    > > > I nijak ma się to do faktu że im pojazd cięższy, tym jest bezpieczn
                                                    > iejszy.
                                                    > >
                                                    > > A nio ma się i to sporo . Konstruktor ma mniej pracy a i zwykle wiecej
                                                    > > miejsca
                                                    >
                                                    > Jeżeli się ma, to znaczy że im pojazd cięższy, tym wcale nie jest
                                                    bezpieczniejs
                                                    > zy?
                                                    >


                                                    Samochód jest tym bezpieczniejszy im lepiej jego konstrukcja rozprowadza fale
                                                    energii którą wyzwala siła uderzenia tak by omineła kabine .
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 23.11.06, 19:54
                                                    habudzik napisał:
                                                    > Po to włąśnie te symulacje są by jak najwięcej przypadków zostało przebadane.
                                                    > Testy są przeprowadzane z niesamowitą wręcz precyzją a Ty swoje dyrdymały
                                                    > typu : "zblizone , podobne
                                                    > , w pewnym stopniu , pewne , duzo mniej/więcej , wiele " itp
                                                    >
                                                    > Tu liczy sie nawet temperatura otoczenia w jakiej test jest przeprowadzany a Ty
                                                    >
                                                    > dalej swoje dyrdymały .
                                                    Testy może i tak, ale co z tego, jak przedmiot badany nie będzie wykazywał się
                                                    podobną precyzją w powtarzalności wyników. Więc opracowane wyniki i tak będą
                                                    podawane przy założeniu jakichś odchyleń standardowych, a wyniki dla jednego
                                                    pojazdu nie będą precyzjnie taki same dla pojazdu bliźniaczego, a będą "zblizone
                                                    , podobne
                                                    > , w pewnym stopniu , pewne , duzo mniej/więcej , wiele "

                                                    > Samochód jest tym bezpieczniejszy im lepiej jego konstrukcja rozprowadza fale
                                                    > energii którą wyzwala siła uderzenia tak by omineła kabine .
                                                    Jakieś pole siłowe?
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 23.11.06, 22:50
                                                    mobile5 napisał:

                                                    > habudzik napisał:
                                                    > > Po to włąśnie te symulacje są by jak najwięcej przypadków zostało przebad
                                                    > ane.
                                                    > > Testy są przeprowadzane z niesamowitą wręcz precyzją a Ty swoje dyrdymały
                                                    > > typu : "zblizone , podobne
                                                    > > , w pewnym stopniu , pewne , duzo mniej/więcej , wiele " itp
                                                    > >
                                                    > > Tu liczy sie nawet temperatura otoczenia w jakiej test jest przeprowadzan
                                                    > y a Ty
                                                    > >
                                                    > > dalej swoje dyrdymały .
                                                    > Testy może i tak, ale co z tego, jak przedmiot badany nie będzie wykazywał się
                                                    > podobną precyzją w powtarzalności wyników. Więc opracowane wyniki i tak będą
                                                    > podawane przy założeniu jakichś odchyleń standardowych, a wyniki dla jednego
                                                    > pojazdu nie będą precyzjnie taki same dla pojazdu bliźniaczego .

                                                    Zanim rozbije się pierwszy model samochodu przeprowadza się kilka tysięcy
                                                    symulacji komputerowych i każdą symulacje gdyby kazać przeliczyc zdolnemu
                                                    jezynierowi z prostym kalkulatorem przeliczał by 7 milionów lat . Myśle że
                                                    powtarzalność jest dość precyzyjna i nie można mówić tu o "podobieństwie ,
                                                    prawie takim samym czy mniej/więcej"
                                                    Zawsze bawi mnie jak KLemens1 czy inny Mobil 1 próbują podważać wypowiedzi
                                                    ludzi o wielkim autorytecie , to naprawde niezła zabawa .
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 23.11.06, 22:58
                                                    habudzik napisał:
                                                    > Zanim rozbije się pierwszy model samochodu przeprowadza się kilka tysięcy
                                                    > symulacji komputerowych i każdą symulacje gdyby kazać przeliczyc zdolnemu
                                                    > jezynierowi z prostym kalkulatorem przeliczał by 7 milionów lat . Myśle że
                                                    > powtarzalność jest dość precyzyjna i nie można mówić tu o "podobieństwie ,
                                                    > prawie takim samym czy mniej/więcej"
                                                    > Zawsze bawi mnie jak KLemens1 czy inny Mobil 1 próbują podważać wypowiedzi
                                                    > ludzi o wielkim autorytecie , to naprawde niezła zabawa .
                                                    Pisałem o precyzji powtarzalności wyników już realnych pojazdów, a nie
                                                    symulacji. Daj sobie siana, bo chcesz się popisać powołując sie na jakieś
                                                    autoryty motoryzacyjne, a nie potrafisz zrozumieć prostego tekstu.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 24.11.06, 00:05
                                                    mobile5 napisał:


                                                    > Pisałem o precyzji powtarzalności wyników już realnych pojazdów, a nie
                                                    > symulacji.

                                                    Wtrącasz swoje 3 grosze ale nie w temacie a potem się burzysz . Z Klemensem 1
                                                    pisaliśmy o podobieństwie parametrów bezpieczeństwa biernego a nie o realnym
                                                    wypadku . Pisaliśmy o gwiazdkach w testach a nie o ty,m co się na ulicy wydarzyło .


                                                    Daj sobie siana, bo chcesz się popisać powołując sie na jakieś
                                                    > autoryty motoryzacyjne, a nie potrafisz zrozumieć prostego tekstu.

                                                    Popisać bym się mógł gdybym to ja wygłaszał takie kazania a ponieważ się nie
                                                    znam tak samo jak Ty i Klemens1 się nie znacie , to przytaczam wypowiedzi
                                                    uznawanych autorytetów w tej dziedzinie . Co w tym złego że ich cytuje ???
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 24.11.06, 01:37
                                                    habudzik napisał:
                                                    to przytaczam wypowiedzi
                                                    > uznawanych autorytetów w tej dziedzinie .

                                                    W którym miejscu wystąpiło to wiekopomne wydarzenie?
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 24.11.06, 08:01
                                                    > Po to włąśnie te symulacje są by jak najwięcej przypadków zostało przebadane.
                                                    > Testy są przeprowadzane z niesamowitą wręcz precyzją a Ty swoje dyrdymały
                                                    > typu : "zblizone , podobne
                                                    > , w pewnym stopniu , pewne , duzo mniej/więcej , wiele " itp

                                                    Czy ty naprawdę jesteś ograniczony? Kombinacji przypadków są miliony - można jedynie ogólnie określić, że dany pojazd przy danym typie zderzenia i danej prędkości zapewni bezpieczeństwo na poziomie np. 60-75%.

                                                    > Nie rozumiem , jakto inne gwiazdki ?

                                                    Sam zacząłeś rozróżniać gwiazdki w zależności od tego za co są przyznawane, a teraz nie rozumiesz. Jeżeli nie rozumiesz mnie, to jeszcze jest normalne, ale jeżeli nie rozumiesz sam siebie, to ja ci tego co sam napisałeś wyjaśniał nie będę.

                                                    > > Jeżeli się ma, to znaczy że im pojazd cięższy, tym wcale nie jest
                                                    > > bezpieczniejszy?
                                                    > Samochód jest tym bezpieczniejszy im lepiej jego konstrukcja rozprowadza fale
                                                    > energii którą wyzwala siła uderzenia tak by omineła kabine .
                                                    Odpowiedz na pytanie.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 24.11.06, 09:37
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Czy ty naprawdę jesteś ograniczony? Kombinacji przypadków są miliony - można je
                                                    > dynie ogólnie określić, że dany pojazd przy danym typie zderzenia i danej prędk
                                                    > ości zapewni bezpieczeństwo na poziomie np. 60-75%.

                                                    Przecież dokładnie to napisałem , kombinacji wypadków jest miliony i i symulacje
                                                    to właśnie przewidują . Samo obliczenie mozliwych wyników z jednej tylko
                                                    symulacji zajełby 7 milionów lat jednemu człowiekowi .



                                                    >
                                                    > > Nie rozumiem , jakto inne gwiazdki ?
                                                    >
                                                    > Sam zacząłeś rozróżniać gwiazdki w zależności od tego za co są przyznawane, a t
                                                    > eraz nie rozumiesz.

                                                    Tak własnie postopiono w przypadku C-klasy . Przed dodaniem kontrolki
                                                    niezapietych pasów miała ona 4* a po dodaniu stałą się o niebo boezpieczniejsza
                                                    i dostała 5* . To nie ja rozróżniam gwiazdki tylko NCAP .



                                                    > > > Jeżeli się ma, to znaczy że im pojazd cięższy, tym wcale nie jest
                                                    > > > bezpieczniejszy?
                                                    > > Samochód jest tym bezpieczniejszy im lepiej jego konstrukcja rozprowadza
                                                    > fale
                                                    > > energii którą wyzwala siła uderzenia tak by omineła kabine .
                                                    > Odpowiedz na pytanie.
                                                    >

                                                    Już odpowiedziałem kiedy jest bezpieczniejszy . Zreszta to cytat.
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 24.11.06, 10:54
                                                    > Przecież dokładnie to napisałem , kombinacji wypadków jest miliony i i
                                                    > symulacje to właśnie przewidują .

                                                    Więc powinny przewidzieć, że w zależności od rodzaju wypaku, kąta głowy kierowcy, jego wzrostu, masy i kąta zgięcia łokcia skutki takiego samego wypadku mogą być różne. Dlatego nie da się podać z dokładnością do 1% stopnia ochrony przy założeniu takiego a nie innego wypadku.

                                                    > Tak własnie postopiono w przypadku C-klasy . Przed dodaniem kontrolki
                                                    > niezapietych pasów miała ona 4* a po dodaniu stałą się o niebo
                                                    > boezpieczniejsza i dostała 5* . To nie ja rozróżniam gwiazdki tylko NCAP .

                                                    To po co pytasz "jakto inne gwiazdki"? Niby rozumiesz.

                                                    > Już odpowiedziałem kiedy jest bezpieczniejszy .

                                                    Nie pytałem KIEDY jest bezpieczniejszy. Odpowiedz na pytanie które zadałem, a nie na jakieś swoje wydumane.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 24.11.06, 13:45
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Przecież dokładnie to napisałem , kombinacji wypadków jest miliony i i
                                                    > > symulacje to właśnie przewidują .
                                                    >
                                                    > Więc powinny przewidzieć, że w zależności od rodzaju wypaku, kąta głowy kierowc
                                                    > y, jego wzrostu, masy i kąta zgięcia łokcia skutki takiego samego wypadku mogą
                                                    > być różne.

                                                    I dokładnie to robia czyli przewidują . Nie wiem czy wiesz ale znaczenia ma
                                                    też... ( bedziesz sie śmiał ale coż ...) rodzaj obuwia kierowcy .



                                                    Dlatego nie da się podać z dokładnością do 1% stopnia ochrony przy z
                                                    > ałożeniu takiego a nie innego wypadku.
                                                    >
                                                    > > Tak własnie postopiono w przypadku C-klasy . Przed dodaniem kontrolki
                                                    > > niezapietych pasów miała ona 4* a po dodaniu stałą się o niebo
                                                    > > boezpieczniejsza i dostała 5* . To nie ja rozróżniam gwiazdki tylko NCAP
                                                    > .
                                                    >
                                                    > To po co pytasz "jakto inne gwiazdki"? Niby rozumiesz.

                                                    To Tobie się to nie spodobało .
                                                    >
                                                    > > Już odpowiedziałem kiedy jest bezpieczniejszy .
                                                    >
                                                    > Nie pytałem KIEDY jest bezpieczniejszy. Odpowiedz na pytanie które zadałem, a n
                                                    > ie na jakieś swoje wydumane.


                                                    Już odpowiedziałem kiedy jest bezpieczniejszy
                                                    Inne sprawy mnie nie intersują .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 24.11.06, 14:34
                                                    > > Więc powinny przewidzieć, że w zależności od rodzaju wypaku, kąta głowy
                                                    > > kierowcy, jego wzrostu, masy i kąta zgięcia łokcia skutki takiego
                                                    > > samego wypadku mogą być różne.

                                                    > I dokładnie to robia czyli przewidują . Nie wiem czy wiesz ale znaczenia ma
                                                    > też... ( bedziesz sie śmiał ale coż ...) rodzaj obuwia kierowcy .

                                                    Więc jeżeli przewidują, to oznacza to że nie da się określić bezpieczeństwa z dokładnością do 1% - za dużo jest losowych, nieprzewidywalnych (co nie oznacza że niesymulowalnych) czynników żeby tak dokładnie bezpieczeństwo określić. Przecież dopiero o tym pisałem - dociera do ciebie jakaś treść, czy tylko pojedyncze wyrazy?

                                                    > > To po co pytasz "jakto inne gwiazdki"? Niby rozumiesz.
                                                    > To Tobie się to nie spodobało .

                                                    Co niby? Akurat w temacie bezsensownych gwiazdek mam takie samo zdanie.

                                                    > > Nie pytałem KIEDY jest bezpieczniejszy.
                                                    > Już odpowiedziałem kiedy jest bezpieczniejszy

                                                    Nie pytałem KIEDY jest bezpieczniejszy.
                                                    Jeżeli nie chcesz odpowiadać, to napisz wprost zamiast odpowiadać tak jakbyś nie zrozumiał pytania.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 25.11.06, 00:46
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Więc jeżeli przewidują, to oznacza to że nie da się określić bezpieczeństwa z d
                                                    > okładnością do 1% - za dużo jest losowych, nieprzewidywalnych (co nie oznacza ż
                                                    > e niesymulowalnych) czynników żeby tak dokładnie bezpieczeństwo określić.

                                                    Odbiegasz od tematu . Podwazasz wypowiedzi tycjh którzy takie badania , testy
                                                    przeprowadzają . Wróćmy do tematu na jaki zaczeliśmy dyskusje .



                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 27.11.06, 09:59
                                                    Temat jest taki jak drugie moje zdanie w sygnaturce. Starasz się je podważyć
                                                    sugerując że nie ma dwóch takich samych samochodów. Jest to zupełnie
                                                    niezwiązanie z tym zdaniem i nie powoduje ani że jest ono bardziej prawdziwe
                                                    ani że jest bardziej fałszywe. Mimo to podjąłem temat i uzasadniam że z
                                                    dokładnością do 1% nie jest możliwe zapewnienie bezpieczeństwa. Obliczenie -
                                                    tak, ale nie zapewnienie.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 27.11.06, 10:50
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Temat jest taki jak drugie moje zdanie w sygnaturce.

                                                    Nie . Temat jest taki że pół roku temu wmawiałeś pewnemu forumowiczowi że
                                                    powinien kupic wieksze auto bo jest wygodniejsze , lepiej sie nim jeździ i takie
                                                    tam , a na koniec dodałeś ze wieksze bo jest wtedy bezpieczniejsze . W tak
                                                    zwanym miedzyczasie pare razy zdazyłeś odbiec od tematu co jest zreszta
                                                    zroumiałe bo nikt nie umiałby wyjaśnić takiej bredni .


                                                    Starasz się je podważyć
                                                    > sugerując że nie ma dwóch takich samych samochodów.

                                                    Starasz to się Ty przedstawić dwa takie same pojazdy a różniące się tylko masą .
                                                    I nie mówie tu o tym samym samochodzie przed i po tankowaniu . Niestety nie
                                                    wychodzi top Ci najlepiej a prawde mówiąc wcale .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 28.11.06, 08:01
                                                    > Temat jest taki że pół roku temu (...) a na koniec dodałeś ze wieksze bo
                                                    > jest wtedy bezpieczniejsze .

                                                    Już nawet małpa by zrozumiała (i to niekoniecznie w miarę inteligentny szympans), że na samym początku tamtej dyskusji napisałem coś dokładniejszego nt. relacji wielkość-masa. Jeżeli nie jesteś w stanie zrozumieć tak prostych zdań, to przyjmij że jest to jakaś Wielka Tajemnica, której i tak nie zgłębisz.

                                                    > Starasz to się Ty przedstawić dwa takie same pojazdy a różniące się tylko masą

                                                    Naprawdę jesteś wtórnym analfabetą. Doczytaj do końca co napisałem w poprzednim poście.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 28.11.06, 10:29
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Już nawet małpa by zrozumiała (i to niekoniecznie w miarę inteligentny szympans
                                                    > ), że na samym początku tamtej dyskusji napisałem coś dokładniejszego nt. relac
                                                    > ji wielkość-masa.

                                                    Wiem ja i wiedzą wszyscy którzy tamte wypociny czytali że radziłeś klientowi
                                                    kupić większy bo bedzie bezpieczniejszy . Dopiero gdy Cię obśmiałem zaczałeś się
                                                    z tego wycofywać przez drzwi kuchenne , po angielsku aż dotarłeś tutaj to
                                                    jakiegoś śmiesznego 1% zaprzeczając po drodze temu co cytowałem ( ponieważ się
                                                    nie znam ) czy linkowałem .


                                                    >
                                                    > > Starasz to się Ty przedstawić dwa takie same pojazdy a różniące się tylko
                                                    > masą
                                                    >
                                                    > Naprawdę jesteś wtórnym analfabetą. Doczytaj do końca co napisałem w poprzednim
                                                    > poście.
                                                    >

                                                    Przeczytałem i nie zgadzam się z tym :

                                                    " Gdyby Smart przy takich samych parametrach był cieższy to by wypadł jeszcze
                                                    lepiej. "
                                                    .
                                                    A Ty ciągle swoje gdyby był , gdyby był . Ale nie jest i nigdy nie bedzie bo nie
                                                    bedzie nigdy miał tych samych parametrów .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 28.11.06, 13:30
                                                    > Wiem ja i wiedzą wszyscy którzy tamte wypociny czytali że radziłeś klientowi
                                                    > kupić większy bo bedzie bezpieczniejszy . Dopiero gdy Cię obśmiałem
                                                    > zaczałeś się z tego wycofywać przez drzwi kuchenne

                                                    Na samym początku zaznaczyłem o co mi chodziło. Jeżeli nie potrafisz zapamiętać czegoś dłużej niż kilka godzin to nic dziwnego że mnie obśmiałeś. Jak ja bym miał taką sklerozę to też bym każdego obśmiewał bo bym nie pamiętał o czym pisał/mówił wcześniej.

                                                    > > Doczytaj do końca co napisałem w poprzednim poście.
                                                    > Przeczytałem (...) "Gdyby Smart (...)"

                                                    Doczytaj WSZYSTKO do końca, bo nadal błądzisz gdzieś w swoich urojeniach.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 28.11.06, 13:37
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Na samym początku zaznaczyłem o co mi chodziło.


                                                    Dokładnie tak , napisałeś : wybieraj wiekszego bo jest bezpieczniejszy .


                                                    > > > Doczytaj do końca co napisałem w poprzednim poście.
                                                    > > Przeczytałem (...) "Gdyby Smart (...)"
                                                    >
                                                    > Doczytaj WSZYSTKO do końca, bo nadal błądzisz gdzieś w swoich urojeniach.

                                                    Doczytałem i jak wół stoi :
                                                    " Gdyby Smart przy takich samych parametrach był cieższy to by wypadł jeszcze
                                                    lepiej. "
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 29.11.06, 07:53
                                                    > > Na samym początku zaznaczyłem o co mi chodziło.
                                                    > Dokładnie tak , napisałeś : wybieraj wiekszego bo jest bezpieczniejszy .

                                                    To nie to - szukaj dalej. Linka kiedyś podawałem.
                                                    > > Doczytaj WSZYSTKO do końca, bo nadal błądzisz gdzieś w swoich urojeniach.
                                                    > Doczytałem i jak wół stoi :
                                                    > " Gdyby Smart przy takich samych parametrach był cieższy to by wypadł jeszcze
                                                    > lepiej. "

                                                    To ty pieprzysz? Napisałem tu:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=52089473&a=53002536
                                                    "Doczytaj do końca co napisałem w poprzednim poście. "

                                                    A poprzedni post jest tu:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=52089473&a=52941707
                                                    Czyli to ten miałeś doczytać do końca, co było łatwe do domyślenia się, wziąwszy pod uwagę zdanie "Doczytaj do końca co napisałem w poprzednim poście. "
                                                    Najwidoczniej jednak są to za duże wymagania.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 29.11.06, 10:46
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > To nie to - szukaj dalej. Linka kiedyś podawałem.

                                                    Na pytanie "po co komu taki duzy samochód " ? Dałeś odpowiedź : "...a kupić mógł
                                                    go dlatego bo się nim wygodniej jeździ i jest bezpieczniejszy..."



                                                    "Doczytaj do końca co napisałem w poprzednim poście. "
                                                    > Najwidoczniej jednak są to za duże wymagania.

                                                    Doczytać doczytałem i co ? Nie ma tam nic od czego zaczelismy dyskujsje .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 29.11.06, 11:16
                                                    > > To nie to - szukaj dalej. Linka kiedyś podawałem.
                                                    > Na pytanie "po co komu taki duzy samochód " ? Dałeś odpowiedź : "...a
                                                    > kupić mógł go dlatego bo się nim wygodniej jeździ i jest bezpieczniejszy..."

                                                    Szukaj dalej.

                                                    > "Doczytaj do końca co napisałem w poprzednim poście. "
                                                    > > Najwidoczniej jednak są to za duże wymagania.
                                                    > Doczytać doczytałem i co ? Nie ma tam nic od czego zaczelismy dyskujsje .

                                                    Specjalnie dla ciebie:
                                                    "Temat jest taki jak drugie moje zdanie w sygnaturce. Starasz się je podważyć
                                                    sugerując że nie ma dwóch takich samych samochodów. Jest to zupełnie
                                                    niezwiązanie z tym zdaniem i nie powoduje ani że jest ono bardziej prawdziwe
                                                    ani że jest bardziej fałszywe. Mimo to podjąłem temat i uzasadniam że z
                                                    dokładnością do 1% nie jest możliwe zapewnienie bezpieczeństwa. Obliczenie -
                                                    tak, ale nie zapewnienie."
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 29.11.06, 11:19
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > > To nie to - szukaj dalej. Linka kiedyś podawałem.
                                                    > > Na pytanie "po co komu taki duzy samochód " ? Dałeś odpowiedź : "...a
                                                    > > kupić mógł go dlatego bo się nim wygodniej jeździ i jest bezpieczniejszy.
                                                    > .."
                                                    >
                                                    > Szukaj dalej.

                                                    Znalazłem i wkleiłem wyżej .

                                                    > > "Doczytaj do końca co napisałem w poprzednim poście. "
                                                    > > > Najwidoczniej jednak są to za duże wymagania.
                                                    > > Doczytać doczytałem i co ? Nie ma tam nic od czego zaczelismy dyskujsje
                                                    > .
                                                    >
                                                    > Specjalnie dla ciebie:
                                                    > "Temat jest taki jak drugie moje zdanie w sygnaturce. Starasz się je podważyć
                                                    > sugerując że nie ma dwóch takich samych samochodów. Jest to zupełnie
                                                    > niezwiązanie z tym zdaniem i nie powoduje ani że jest ono bardziej prawdziwe
                                                    > ani że jest bardziej fałszywe. Mimo to podjąłem temat i uzasadniam że z
                                                    > dokładnością do 1% nie jest możliwe zapewnienie bezpieczeństwa. Obliczenie -
                                                    > tak, ale nie zapewnienie."

                                                    Ach jak miło z Twojej strony ale już to cztałem .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 29.11.06, 14:33
                                                    > > Szukaj dalej.
                                                    > Znalazłem i wkleiłem wyżej .
                                                    Znalazłeś nie to co trzeba. Szukaj dalej.

                                                    > Ach jak miło z Twojej strony ale już to cztałem .

                                                    To po co pierniczysz mi coś o Smarcie?
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 29.11.06, 16:48
                                                    Bo nie ma znaczenia który Twój post przeczytałem - łoba odbiegają od tematu .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 30.11.06, 07:56
                                                    I są odpowiedzią na to co sam napisałeś. Trzeba było nie odbiegać od tematu.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 30.11.06, 10:10
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > I są odpowiedzią na to co sam napisałeś. Trzeba było nie odbiegać od tematu.
                                                    >

                                                    Tematem jest to że wiekszy = bezpieczniejszy .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 30.11.06, 11:44
                                                    I w tym temacie odpowiedziałem, co wszyscy oprócz ciebie już zrozumieli.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 30.11.06, 11:54
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > I w tym temacie odpowiedziałem, co wszyscy oprócz ciebie już zrozumieli.

                                                    To nie była odpowiedz tylko dyskusja . Śmieszna zreszta bo wciąż trzymasz sie
                                                    kurczowo tego że należy wybierać samochody większe bo są bezpieczniejsze .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 30.11.06, 14:39
                                                    Łżesz. Nawet nie rozumiesz czegoś co ci się napisze wprost - jak dla totalnego półgłówka.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 30.11.06, 14:57
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Łżesz. Nawet nie rozumiesz czegoś co ci się napisze wprost - jak dla totalnego
                                                    > półgłówka.
                                                    >

                                                    Kto tu jest półgłówkiem skoro to Ty cały czas nie sprostowałeś głupoty ostatniej
                                                    dekady wypisanej przez Ciebie ? To ty twiedzisz że większy jest bezpieczniejszy .
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 30.11.06, 15:02
                                                    habudzik napisał:
                                                    to Ty cały czas nie sprostowałeś głupoty ostatnie
                                                    > j
                                                    > dekady wypisanej przez Ciebie ? To ty twiedzisz że większy jest bezpieczniejsz
                                                    > y .
                                                    A Ty, w tej samej kowencji zadawania pytań, że mniejszy jest bezpieczniejszy?
                                                    Ile wpisów sprokurował źeńciu? 2000?
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 30.11.06, 15:09
                                                    mobile5 napisał:

                                                    > habudzik napisał:
                                                    To ty twiedzisz że większy jest bezpieczn
                                                    > iejsz
                                                    > > y .
                                                    > A Ty, w tej samej kowencji zadawania pytań, że mniejszy jest bezpieczniejszy?

                                                    Po kiego kłamiesz ? Nigdzie nie pisałem ze mniejszy jest bezpieczniejszy .
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 30.11.06, 15:18
                                                    habudzik napisał:

                                                    > mobile5 napisał:
                                                    >
                                                    > > habudzik napisał:
                                                    > To ty twiedzisz że większy jest bezpieczniejszy .
                                                    > > A Ty, w tej samej kowencji zadawania pytań, że mniejszy jest bezpieczniej
                                                    > szy?
                                                    >
                                                    > Po kiego kłamiesz ? Nigdzie nie pisałem ze mniejszy jest bezpieczniejszy .

                                                    Wysoki Sądzie, czy Wysoki Sąd przestał już kraść?
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 30.11.06, 15:42
                                                    mobile5 napisał:


                                                    > > Po kiego kłamiesz ? Nigdzie nie pisałem ze mniejszy jest bezpieczniejszy
                                                    > .
                                                    >
                                                    > Wysoki Sądzie, czy Wysoki Sąd przestał już kraść?

                                                    Ty się marnujesz tutaj . Mimo nadludzkich wysiłków nie zmieni to faktu że
                                                    bezpieczeństwo nie zlezy od wysokości , szerokości i długości pojazdu .
                                                    Pisze to z pełną premedytacja by ukrócić Twoje wyrafinowane filozofowanie .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 30.11.06, 21:48
                                                    > Kto tu jest półgłówkiem skoro to Ty cały czas nie sprostowałeś głupoty
                                                    > ostatniej dekady wypisanej przez Ciebie ?

                                                    Trzeba być totalnym debilem żeby po tygodniach tłumaczeń jeszcze nie widzieć
                                                    całości kontekstu mojej wypowiedzi. Jak się problem przedstawi w kilku zdaniach,
                                                    to się gubisz, cytujesz zdania wyrwane z kontekstu i otrzymujesz głupoty. To
                                                    wina twojej sklerozy, a nie tego co napisałem.

                                                    > To ty twiedzisz że większy jest bezpieczniejszy .

                                                    Łżesz.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 01.12.06, 10:34
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Kto tu jest półgłówkiem skoro to Ty cały czas nie sprostowałeś głupoty
                                                    > > ostatniej dekady wypisanej przez Ciebie ?
                                                    >
                                                    > Trzeba być totalnym debilem żeby po tygodniach tłumaczeń jeszcze nie widzieć
                                                    > całości kontekstu mojej wypowiedzi.

                                                    Cały konteXt Twojej wypowiedzi jest tu :
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=41884730&a=41904669
                                                    a także tu ( wielkimi literami ) :
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=41884730&a=42122689.
                                                    I jeszcze nie przeczytałem nigdzie żebyś napisał że się pomyliłeś tak twierdząc.

                                                    Jak się problem przedstawi w kilku zdaniach
                                                    > ,
                                                    > to się gubisz, cytujesz zdania wyrwane z kontekstu i otrzymujesz głupoty. To
                                                    > wina twojej sklerozy, a nie tego co napisałem.

                                                    Dlatego zeby nie było wątpliwości cytuje całe Twoje wypociny i wskazuje na pomyłki .


                                                    >
                                                    > > To ty twiedzisz że większy jest bezpieczniejszy .
                                                    >
                                                    > Łżesz.

                                                    No niestety dla Ciebie nie "zdementowałeś" jeszcze pogłoski o tym ze jakoby
                                                    większy jest bezpieczniejszy oraz tego że w zderzeniu lzejszego z cięzszym
                                                    zawsze przeciazenia działajace na kierowce są większe w lzejszym pojeździe i to
                                                    mimo iż podałem link do przypadku gdy jest właśnie na odwrót .
                                                    Ba , mam jeszcze dla Cibie kilka niespodzianek ( chyba że nie uda mi się Cibie
                                                    podprowadzieć ) ale wszystko w swoim czasie , a tego mamy aż nadto .
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 01.12.06, 11:30
                                                    Oczywiście dopiero teraz dopatrzyłem ze link z dużymi literami się nie powiódł a
                                                    właściwy , mam nadzieje , jest ten :
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=41884730&a=42122689
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 05.12.06, 09:26
                                                    > Cały konteXt Twojej wypowiedzi jest tu :
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=41884730&a=41904669
                                                    > a także tu ( wielkimi literami ) :
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=41884730&a=42122689.

                                                    Nie cały.

                                                    > No niestety dla Ciebie nie "zdementowałeś" jeszcze pogłoski o tym ze jakoby
                                                    > większy jest bezpieczniejszy oraz tego że w zderzeniu lzejszego z cięzszym
                                                    > zawsze przeciazenia działajace na kierowce są większe w lzejszym pojeździe
                                                    > i to mimo iż podałem link do przypadku gdy jest właśnie na odwrót .

                                                    Zdementowałem to już w drugiej wypowiedzi z archiwum, do którego tak skwapliwie podajesz linki.
                                                    Co do zderzenia lżejszego i cięższego, to najpierw rozróżnij zdania z mojej sygnaturki.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 05.12.06, 09:56
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Cały konteXt Twojej wypowiedzi jest tu :
                                                    > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=41884730&a=41904669
                                                    > > a także tu ( wielkimi literami ) :
                                                    > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=41884730&a=42122689.
                                                    >
                                                    > Nie cały.
                                                    >
                                                    Cały , cały . Więcej tam nić nie ma .


                                                    > > No niestety dla Ciebie nie "zdementowałeś" jeszcze pogłoski o tym ze jako
                                                    > by
                                                    > > większy jest bezpieczniejszy oraz tego że w zderzeniu lzejszego z cięzszy
                                                    > m
                                                    > > zawsze przeciazenia działajace na kierowce są większe w lzejszym pojeździ
                                                    > e
                                                    > > i to mimo iż podałem link do przypadku gdy jest właśnie na odwrót .
                                                    >
                                                    > Zdementowałem to już w drugiej wypowiedzi z archiwum, do którego tak skwapliwie
                                                    > podajesz linki.

                                                    Skoro zdementowałeś to napisze jeszcze raz że myliłeś się pisząc iz większy jest
                                                    zarazem bezpieczniejszy . Chyba że uważasz ze się nie myliłeś .



                                                    > Co do zderzenia lżejszego i cięższego, to najpierw rozróżnij zdania z mojej syg
                                                    > naturki.

                                                    Zapodany przeze mnie crash test sam rozróżnia wiele Twoich "zdań" .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 05.12.06, 14:46
                                                    > > Nie cały.
                                                    > Cały , cały . Więcej tam nić nie ma .

                                                    Dwie wypowiedzi, do których linki podałeś, nie są moimi jedynymi w tamtym wątku. Dlatego coś tam więcej jest. Ale mogłeś nie zauważyć.

                                                    > Skoro zdementowałeś to napisze jeszcze raz że myliłeś się pisząc iz
                                                    > większy jest zarazem bezpieczniejszy . Chyba że uważasz ze się nie myliłeś .

                                                    Nie trzymasz kontekstu - wyrażasz strzępy swoich sklerotycznych wyobrażeń na temat tego co napisałem.

                                                    > Zapodany przeze mnie crash test sam rozróżnia wiele Twoich "zdań" .

                                                    Pójdź jego śladem.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 05.12.06, 20:56
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > . Dlatego coś tam więcej jest. Ale mogłeś nie zauważyć.

                                                    W zapodanych niczego nie ma .

                                                    >
                                                    > > Skoro zdementowałeś to napisze jeszcze raz że myliłeś się pisząc iz
                                                    > > większy jest zarazem bezpieczniejszy . Chyba że uważasz ze się nie myliłe
                                                    > ś .
                                                    >
                                                    > Nie trzymasz kontekstu - wyrażasz strzępy swoich sklerotycznych wyobrażeń na
                                                    te
                                                    > mat tego co napisałem.

                                                    Skoro zdementowałęś to napisz jeszcze raz dla tych co wolniej czytają czy
                                                    myliłeś się pisząc iz
                                                    większy jest zarazem bezpieczniejszy ???????



                                                    >
                                                    > > Zapodany przeze mnie crash test sam rozróżnia wiele Twoich "zdań" .
                                                    >
                                                    > Pójdź jego śladem.
                                                    >
                                                    Nerwy juz pusciły a teraz zawory Ci nie wytrzymują ????
                                                  • auris1 Re: pozwolę cos dodać. 05.12.06, 21:39
                                                    Skoncz czlowieku, oszczedz sobie wstydu a agorze miejsca na serwerze....
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 06.12.06, 08:54
                                                    > > . Dlatego coś tam więcej jest. Ale mogłeś nie zauważyć.

                                                    > W zapodanych niczego nie ma .

                                                    Zapodane nie są jedynymi.

                                                    > Skoro zdementowałęś to napisz jeszcze raz dla tych co wolniej czytają czy
                                                    > myliłeś się pisząc iz
                                                    > większy jest zarazem bezpieczniejszy ???????

                                                    Nie - bo pisałem to w kontekście wcześniejszych wypowiedzi, z których wcale nie wynikało pierwsze zdanie mojej sygnaturki. Ty to tak odebrałeś, bo masz słabą pamięć i problemy z rozumieniem całościowego sensu dłuższych wypowiedzi.

                                                    > > Pójdź jego śladem.
                                                    > Nerwy juz pusciły a teraz zawory Ci nie wytrzymują ????

                                                    Czyżbyś sądził, że jak nerwy puszczają i zawory mi nie wytrzymują to zaczynam pisać "pójdź jego śladem"? Czy to wg ciebie jakieś zdanie-klucz?
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 06.12.06, 10:54
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > > W zapodanych niczego nie ma .
                                                    >
                                                    > Zapodane nie są jedynymi.

                                                    ale posiadaja zdecydowane błędy których można było uniknąć . Inne służą do tego
                                                    by wyjść z twarzą .


                                                    >
                                                    > > Skoro zdementowałęś to napisz jeszcze raz dla tych co wolniej czytają czy
                                                    >
                                                    > > myliłeś się pisząc iz
                                                    > > większy jest zarazem bezpieczniejszy ???????
                                                    >
                                                    > Nie - bo pisałem to w kontekście wcześniejszych wypowiedzi, z których wcale nie
                                                    > wynikało pierwsze zdanie mojej sygnaturki.

                                                    Nikogo to nie obchodzi , ważne jest że napisałes głupote a nastepnie ( zamiast
                                                    zakończyć tym że się przejezyczyłeś ) "kontekstujesz" , "zakładasz że" "myslałeś
                                                    o" do tego wszystkiego niesprowokowany moim textem atakujesz zamiast moje
                                                    wypowiedzi mnie osobiscie .


                                                    >
                                                    > > > Pójdź jego śladem.
                                                    > > Nerwy juz pusciły a teraz zawory Ci nie wytrzymują ????
                                                    >
                                                    > Czyżbyś sądził, że jak nerwy puszczają i zawory mi nie wytrzymują to zaczynam p
                                                    > isać "pójdź jego śladem"? Czy to wg ciebie jakieś zdanie-klucz?

                                                    Tak.
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 06.12.06, 12:54
                                                    > > Zapodane nie są jedynymi.
                                                    >
                                                    > ale posiadaja zdecydowane błędy których można było uniknąć . Inne
                                                    > służą do tego by wyjść z twarzą .

                                                    Wiele zdań wyrwanych z kontekstu posiada zdecydowane błędy, których ludzie o normalnym IQ nie zauważają, ponieważ pamiętają kontekst.

                                                    > > pisałem to w kontekście wcześniejszych wypowiedzi
                                                    > Nikogo to nie obchodzi

                                                    Jakoś wszyscy inni zrozumieli.

                                                    > > Czyżbyś sądził, że jak nerwy puszczają i zawory mi nie wytrzymują to
                                                    > > zaczynam pisać "pójdź jego śladem"? Czy to wg ciebie jakieś zdanie-klucz?
                                                    > Tak.

                                                    Mylisz się - gdy nerwy i zawory nie wytrzymują, wtedy piszę "nie powinno się spacerować jesienią po Dolinie Muminków".
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 06.12.06, 15:13
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Wiele zdań wyrwanych z kontekstu posiada zdecydowane błędy, których ludzie o no
                                                    > rmalnym IQ nie zauważają, ponieważ pamiętają kontekst.

                                                    Zacytowane zdanie ( a później cała wypowiedź ) pochodziło z pierwszego Twojego
                                                    postu i jeśli nie brać pod uwage późniejszych niudolnych tłumaczeń stanowiło
                                                    kontekst samo w sobie . Gdybyś wtedy , pół rolu temu , że oczywiście napisałeś w
                                                    pośpiechu nie to co chciałeś to teraz byśmy się nudzili .



                                                    >
                                                    > > > pisałem to w kontekście wcześniejszych wypowiedzi
                                                    > > Nikogo to nie obchodzi
                                                    >
                                                    > Jakoś wszyscy inni zrozumieli.
                                                    >
                                                    > > > Czyżbyś sądził, że jak nerwy puszczają i zawory mi nie wytrzymują t
                                                    > o
                                                    > > > zaczynam pisać "pójdź jego śladem"? Czy to wg ciebie jakieś zdanie-
                                                    > klucz?
                                                    > > Tak.
                                                    >
                                                    > Mylisz się - gdy nerwy i zawory nie wytrzymują, wtedy piszę "nie powinno się sp
                                                    > acerować jesienią po Dolinie Muminków".
                                                    >

                                                    Ojojoj , to też Ci nie pomoże choć może wreszcie przestaniesz sie wypowiadać na
                                                    temat czyjegos IQ , szkoły , sklerozy i powrócisz do tematu . A może się myle
                                                    ??? Sam już nie wiem .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 07.12.06, 08:37
                                                    > Zacytowane zdanie ( a później cała wypowiedź ) pochodziło z pierwszego Twojego
                                                    > postu i jeśli nie brać pod uwage późniejszych niudolnych tłumaczeń stanowiło
                                                    > kontekst samo w sobie .

                                                    W drugim zdaniu kontekst ten został sprecyzowany, czego zrozumienie jest trywialne dla wszystkich oprócz ciebie. A ponieważ w związku z tym widoczne jest że intelektualnie odstajesz od średniej forumowej, więc czuję sie upoważniony do komentarzy na temat twojego IQ.

                                                    > Ojojoj , to też Ci nie pomoże choć może wreszcie przestaniesz sie
                                                    > wypowiadać na temat czyjegos IQ , szkoły , sklerozy i powrócisz do tematu .

                                                    Po raz kolejny odpowiadasz tak jakbyś nie przeczytał mojej odpowiedzi. "Jakoś wszyscy inni zrozumieli" i "Mylisz się - gdy nerwy i zawory nie wytrzymują, wtedy piszę "nie powinno się spacerować jesienią po Dolinie Muminków"" nie są zdaniami które miałyby mi w czymkolwiek pomóc, nie ma w nich nic nt. IQ szkoły czy sklerozy.
                                                    Podobnie w przypadku "zaworów" i "pójdź jego śladem". Masz jakieś nienormalne skojarzenia, które są obce ludziom o standardowej psychice. Ty naprawdę jesteś albo wyjątkowo ograniczony, albo jesteś z tych co widują często ufoludki.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 07.12.06, 10:35
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Zacytowane zdanie ( a później cała wypowiedź ) pochodziło z pierwszego Tw
                                                    > ojego
                                                    > > postu i jeśli nie brać pod uwage późniejszych niudolnych tłumaczeń stanow
                                                    > iło
                                                    > > kontekst samo w sobie .
                                                    >
                                                    > W drugim zdaniu kontekst ten został sprecyzowany, czego zrozumienie jest trywia
                                                    > lne dla wszystkich oprócz ciebie.

                                                    On nie został sprecyzowany tylko całkowicie zmieniony .
                                                    W pierwszym napisałeś że śnieg jet czarny a w drugim że jest zwykle biały , to
                                                    nie jest sprecyzowanie tylko zmiana , a błedy i tak pozostały .
                                                    Potem jescze " lepiej " doprecyzowałeś : Niezależnie od tego jakie dany samochód
                                                    ma rozwiązania bezpieczeństwa
                                                    bierniego, ZAWSZE jest bezpieczniejszy, jeżeli ma większą masę.
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 07.12.06, 14:44
                                                    > On nie został sprecyzowany tylko całkowicie zmieniony .
                                                    > W pierwszym napisałeś że śnieg jet czarny a w drugim że jest zwykle biały

                                                    Czyli w pierwszym napisałem że (X), a w drugim że (zazwyczaj ~X) ?
                                                    Coś ci się - delikatnie mówiąc - popie..ło. Albo zwidy albo permanentna głupota - nie wiem co w twoim przypadku jest prawdziwe. Pewnie po trochu i jedno i drugie.

                                                    > Potem jescze " lepiej " doprecyzowałeś

                                                    "Potem" było na tyle późno, że już kontekst zdążyłbyś kilka razy zgubić.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 07.12.06, 20:41
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > On nie został sprecyzowany tylko całkowicie zmieniony .
                                                    > > W pierwszym napisałeś że śnieg jet czarny a w drugim że jest zwykle biały
                                                    >
                                                    > Czyli w pierwszym napisałem że (X), a w drugim że (zazwyczaj ~X) ?

                                                    Nie , w pierwszym napisałes zupełnie coś innego niż w drugim . Na moje
                                                    zdziwienie że bezpieczeństwo zależy od wielkości pojazdu zaczałeś się dopiero
                                                    wycofywać po angielsku zamiast napisać że się przejezyczyłeś .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 11.12.06, 09:50
                                                    > Nie , w pierwszym napisałes zupełnie coś innego niż w drugim .

                                                    W pierwszym napisałem to samo co w drugim dodając "zazwyczaj".
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 11.12.06, 12:33
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Nie , w pierwszym napisałes zupełnie coś innego niż w drugim .
                                                    >
                                                    > W pierwszym napisałem to samo co w drugim dodając "zazwyczaj".

                                                    W pierwszym skłamałes , w drugim do kłamstwa dodałes "zazwyczaj" które tylko w
                                                    poweiedzmy połowie mówi prawde a ta połowa prawdziwa tez nie zawsze ma miejsce
                                                    .A wystarczyło splunac przez lewe ramie .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 12.12.06, 10:26
                                                    > W pierwszym skłamałes , w drugim do kłamstwa dodałes "zazwyczaj" które tylko w
                                                    > poweiedzmy połowie mówi prawde

                                                    W pierwszym napisałem prawdę w 99%, a w drugim prawdę w 100%.
                                                    Dałem ci kiedyś zadanie do rozwiązania: jakie jest prawdopodobieństwo że zderzą
                                                    się 2 pojazdy, z których jeden jest cięższy i mniejszy od drugiego. Jakbyś znał
                                                    podstawy matematyki, to byś to zadanie rozwiązał i byłby koniec dyskusji. Ale
                                                    jak jesteś tępy to jeszcze z dwa lata będziesz się motał a i tak nie pojmiesz o
                                                    co chodzi.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 12.12.06, 10:47
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > W pierwszym napisałem prawdę w 99%,

                                                    W pierwszym napisałeś fałsz w x% bo bezpieczeństwo nie zalezy od parametrów
                                                    długość/szerokość/wysokość . Przed napisaniem drugiego zrozumiałes jaki błąd
                                                    popełniłes i była szansa go naprawić - nie skorzystałeś



                                                    > Dałem ci kiedyś zadanie do rozwiązania: jakie jest prawdopodobieństwo że zderzą
                                                    > się 2 pojazdy, z których jeden jest cięższy i mniejszy od drugiego. Jakbyś znał
                                                    > podstawy matematyki,

                                                    Tak tak tak , pamietam . Jakie to ma znaczenie jakie jest prawdopodobieństo ?
                                                    Czy coś się zmieni w kwestii tego ze większy może byc lżejszym i na odwrót ?
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 13.12.06, 09:49
                                                    > W pierwszym napisałeś fałsz w x% bo bezpieczeństwo nie zalezy od parametrów
                                                    > długość/szerokość/wysokość .

                                                    Można to było interpretować albo jako pierwsze zdanie mojej sygnaturki albo jako drugie. Od razu sprecyzowałem że chodzi o drugie. Ale tobie stulecia nie wystarczą żeby pojąć to co rozumie 99% tego forum.

                                                    > Czy coś się zmieni w kwestii tego ze większy może byc lżejszym i na odwrót ?

                                                    Zmieni się w kwestii oceny ile % prawdy jest w twierdzeniu że większy jest cięższy.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 13.12.06, 10:40
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > W pierwszym napisałeś fałsz w x% bo bezpieczeństwo nie zalezy od parametr
                                                    > ów
                                                    > > długość/szerokość/wysokość .
                                                    >
                                                    > Można to było interpretować albo jako pierwsze zdanie mojej sygnaturki albo jak
                                                    > o drugie. Od razu sprecyzowałem że chodzi o drugie. Ale tobie stulecia nie wyst
                                                    > arczą żeby pojąć to co rozumie 99% tego forum.

                                                    Zdania z sygnaturki pojawiły się pół roku później a interpretacja tego co
                                                    napisałeś w maju była jednoznaczna . Wg Ciebie w wypocinach z maja
                                                    bezpieczniejszym jest samochód który jest większy i nic poza tym .

                                                    Było wczesniej napisac że wiesz że nie wszystkie większe są zarazem cięższe a
                                                    potem dodac że Tobie właściwie chodzi tylko o te które są jednocześnie większe i
                                                    jednocześnie cięższe a tych większych a lżejszyc nie bierzesz pod uwage bo ich
                                                    jest procentowo mniej . Zagmatwał byś to w swoim ulubionym sytlu tak by nikomu
                                                    nie chciało się zwracać na to uwagi



                                                    >
                                                    > > Czy coś się zmieni w kwestii tego ze większy może byc lżejszym i na odwró
                                                    > t ?
                                                    >
                                                    > Zmieni się w kwestii oceny ile % prawdy jest w twierdzeniu że większy jest cięż
                                                    > szy.

                                                    Nieważne bo nie jest to 100% a z Twojej wypowiedzi wynikało ze 100% i nie ma
                                                    zmiłuj .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 13.12.06, 11:51
                                                    > > Od razu sprecyzowałem że chodzi o drugie.

                                                    > Zdania z sygnaturki pojawiły się pół roku później a interpretacja tego co
                                                    > napisałeś w maju była jednoznaczna .

                                                    Sprecyzowanie było w maju - prawie od razu, w 3 lub 4 mojej odpowiedzi.
                                                    "Większy" może oznaczać że "większy niezależnie od innych parametrów" lub "większy przy niezmienionych innych parametrach" - więc jest to interpretacja niejednoznaczna.

                                                    > z Twojej wypowiedzi wynikało ze 100%

                                                    Gdzie napisałem że to 100%? Jak ktoś powie że Japończycy są niscy, to oczywiste jest że jakaś niewielka część ich populacji jest wysoka. Chyba że zastrzeże że ma na myśli 100%. Bez tego typu zastrzeżeń nie ma nic na 100%. A zastrzeżenia te są potrzebne, bo w przeciwnym przypadku nie dałoby się nic powiedzieć bez dodawania "ale nie w 100%". Chyba cię znowu przeceniam.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 13.12.06, 13:39
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > > Od razu sprecyzowałem że chodzi o drugie.
                                                    >
                                                    > > Zdania z sygnaturki pojawiły się pół roku później a interpretacja tego co
                                                    > > napisałeś w maju była jednoznaczna .
                                                    >
                                                    > Sprecyzowanie było w maju - prawie od razu, w 3 lub 4 mojej odpowiedzi.

                                                    To nie było sprecyzowanie tylko nieudolna próba wybrnięcia z sytuacji .


                                                    > > z Twojej wypowiedzi wynikało ze 100%
                                                    >
                                                    > Gdzie napisałem że to 100%?

                                                    Pisząc ze większy jest bezpieczniejszy tak napisałeś . Jasno z tego wynika że
                                                    większy jest bezpieczniejszy a mniejszy jest bardziej niebezpieczny i to jest
                                                    oczywiście bzdurą . Dalsze Twoje wywody a właściwie tłumaczenie się ( tłumacza
                                                    się winni ) jest mniej lub bardziej bzdura ale nie onm dyskutujemy .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 13.12.06, 14:31
                                                    > > Sprecyzowanie było w maju - prawie od razu, w 3 lub 4 mojej odpowiedzi.
                                                    >
                                                    > To nie było sprecyzowanie tylko nieudolna próba wybrnięcia z sytuacji .

                                                    Więc jak powinno wyglądać sprecyzowanie? Albo udolna próba wybrnięcia z sytuacji (zakładając że była jakaś sytuacja z której należało wybrnąć)?

                                                    > > Gdzie napisałem że to 100%?
                                                    >
                                                    > Pisząc ze większy jest bezpieczniejszy tak napisałeś .

                                                    Czy ciebie naprawdę bili po głowie jak byłeś mały? Doczytaj co napisałem dalej. Jednak cię przeceniłem.

                                                    > Dalsze Twoje wywody a właściwie tłumaczenie się

                                                    To nie jest tłumaczenie, bo sytuacja jest dla wszystkich oczywista, z wyjątkiem takiego tępaka jak ty. Dyskutując z tobą powinienem brać jak za korepetycje z upośledzonym dzieckiem.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 13.12.06, 17:22
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > > Sprecyzowanie było w maju - prawie od razu, w 3 lub 4 mojej odpowie
                                                    > dzi.
                                                    > >
                                                    > > To nie było sprecyzowanie tylko nieudolna próba wybrnięcia z sytuacji .
                                                    >
                                                    > Więc jak powinno wyglądać sprecyzowanie? Albo udolna próba wybrnięcia z
                                                    sytuacj
                                                    > i (zakładając że była jakaś sytuacja z której należało wybrnąć)?

                                                    Należało napisać : "cholera przejęzyczyłem się , chodziło mi o to ze
                                                    bezpieczeństwo wcale nie zależy od parametrów takich jak
                                                    długość/szerokość/wysokość."
                                                    Można też było wyłgaćź się z innych jeszcze połprawd i bzdur ale to juz temat
                                                    na inna księge .
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 13.12.06, 18:57
                                                    habudzik napisał:
                                                    > Należało napisać : "cholera przejęzyczyłem się , chodziło mi o to ze
                                                    > bezpieczeństwo wcale nie zależy od parametrów takich jak
                                                    > długość/szerokość/wysokość."
                                                    Nikt rozsądny tak nie napisze. A mówią że są granice śmieszności.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 13.12.06, 19:15
                                                    A to dlaczego???
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 14.12.06, 07:53
                                                    > Należało napisać : "cholera przejęzyczyłem się , chodziło mi o to ze
                                                    > bezpieczeństwo wcale nie zależy od parametrów takich jak
                                                    > długość/szerokość/wysokość."

                                                    Ale ja się wcale nie przejęzyczyłem - bezpieczeństwo zależy od masy (przy niezmienionych innych parametrach, co zaraz zaznaczyłem), która to masa zależy od rozmiarów (w przeważającej większości przypadków - co zaraz zaznaczyłem).

                                                    Problem polega na tym, że to wszystko jest w 3 postach zamiast w jednym i niektórzy się gubią. Jest to jednak tylko i wyłącznie twój problem. Jak nie rozumiesz prostych rzeczy, to znaczy że jesteś głupi, a nie że ktoś coś źle napisał.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 14.12.06, 11:42
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Ale ja się wcale nie przejęzyczyłem - bezpieczeństwo zależy od masy (przy niezm
                                                    > ienionych innych parametrach, co zaraz zaznaczyłem), która to masa zależy od ro
                                                    > zmiarów (w przeważającej większości przypadków - co zaraz zaznaczyłem).

                                                    Nieprawda , napisałes że zalezy od wielkości i dopiero gdy wysmiałem to , wtedy
                                                    napisałeś coś o masie ale też błędnie bo nie może istnieć auto cięższe a mieć
                                                    niezmienione inne parametry .


                                                    >
                                                    > Problem polega na tym, że to wszystko jest w 3 postach zamiast w jednym

                                                    To może być i w 412 postach byle miało rece i nogi a tu tego brak . Wciskasz
                                                    jakiś niemozliwe do zrealizowania założenia o dociążeniu pojazdu bez zmiany jego
                                                    parametrów .
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 14.12.06, 13:53
                                                    habudzik napisał:
                                                    > To może być i w 412 postach byle miało rece i nogi a tu tego brak . Wciskasz
                                                    > jakiś niemozliwe do zrealizowania założenia o dociążeniu pojazdu bez zmiany jego parametrów .

                                                    Żartujesz, prawda?
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 15.12.06, 10:05
                                                    > > Ale ja się wcale nie przejęzyczyłem - bezpieczeństwo zależy od masy (przy
                                                    > > niezmienionych innych parametrach, co zaraz zaznaczyłem), która to masa
                                                    > > zależyod rozmiarów (w przeważającej większości przypadków - co zaraz
                                                    > > zaznaczyłem).

                                                    > Nieprawda , napisałes że zalezy od wielkości i dopiero gdy wysmiałem to ,
                                                    > wtedy napisałeś coś o masie ale też błędnie bo nie może istnieć auto cięższe
                                                    > a mieć niezmienione inne parametry .

                                                    Napisałeś dokładnie to samo co ja - tylko że ze swojego punktu widzenia, który zakłada subiektywną i obowiązującą przez wieczność interpretację niejednoznacznych wypowiedzi (prawdziwych w przeważającej większości przypadków).
                                                    Powtarzam: jeżeli coś odbierasz nie tak jak 99% mądrzejszego od ciebie społeczeństwa, to nie jest to moja wina.

                                                    > > Problem polega na tym, że to wszystko jest w 3 postach zamiast w jednym
                                                    > To może być i w 412 postach byle miało rece i nogi a tu tego brak .

                                                    Jesteś zbyt tępy żeby to zauważyć, więc twoja opinia o braku czegoś nie jest powodem do zmartwień.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 15.12.06, 12:13
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Napisałeś dokładnie to samo co ja - tylko że ze swojego punktu widzenia,

                                                    Nie , ja napisałem dokładnie cos innego a mianowicie że bezpieczeństwo zależy
                                                    od konstrukcji i materiałów . Napewno nie zalezy jednak od wielkości auta .
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 15.12.06, 12:23
                                                    habudzik napisał:
                                                    bezpieczeństwo zależy
                                                    > od konstrukcji i materiałów . Napewno nie zalezy jednak od wielkości auta .
                                                    Przy czołówce po 100km/h, wolisz siedziec w S-klasie, czy w środku Autosana?
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 15.12.06, 13:26
                                                    mobile5 napisał:

                                                    > habudzik napisał:
                                                    > bezpieczeństwo zależy
                                                    > > od konstrukcji i materiałów . Napewno nie zalezy jednak od wielkości auta
                                                    > .
                                                    > Przy czołówce po 100km/h, wolisz siedziec w S-klasie, czy w środku Autosana?

                                                    Można posunąć się do jeszcze wiekszej paranoii i zapodać przykład zderzenia
                                                    kuli ziemskiej z Maybachem w przypadku gdy zerwie się banji ( nie wiem czy tak
                                                    się to pisze ) na której Maybach skakał . Wypadki to nie tylko zderzenia
                                                    czołowe , boczne z innymi pojazdami . Mimo wszystko wolał bym przeżyć
                                                    dachowanie w S-klasie niz w autosanie w kieleckiem . Wypadek filarm mostu w
                                                    roli głównej tez lepiej przezyje w S-klasie iż w autosanie . Wypadki to ogół
                                                    zdarzeń a nie tylko czołówki .
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 15.12.06, 13:30
                                                    habudzik napisał:
                                                    > Można posunąć się do jeszcze wiekszej paranoi
                                                    Tu nie będę dyskutował z fachowcem.:-)
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 15.12.06, 20:56
                                                    mobile5 napisał:

                                                    > Tu nie będę dyskutował z fachowcem.:-)

                                                    I bardzo dobrze robisz bo nie powinno się pdważać opinii ludzi którzy połowe
                                                    życia poświęcili na stworzenie pojazdu który zapwnia nam bespieczne
                                                    przemieszczanie zpunktu "A" do punktu "B"
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 15.12.06, 22:36
                                                    habudzik napisał:
                                                    > I bardzo dobrze robisz bo nie powinno się pdważać opinii ludzi którzy połowe
                                                    > życia poświęcili na stworzenie pojazdu który zapwnia nam bespieczne
                                                    > przemieszczanie
                                                    Gdzie jest ta opinia, ta o bezpieczeństwie, nie o paranoi.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 15.12.06, 23:12
                                                    mobile5 napisał:


                                                    > Gdzie jest ta opinia, ta o bezpieczeństwie, nie o paranoi.

                                                    A gdziekolwiekby nie była i tak ją zakwestionujesz , tak jak zakwestionowałeś
                                                    opinie o oponach zimowych . Jaki ma sens dyskusja z Tobą Klemensie-jeden skoro
                                                    podważasz opinie specjslistów w danej dziedzinie .
                                                    Ja ją tylko przytaczam .
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 15.12.06, 23:41
                                                    habudzik napisał:
                                                    > Ja ją tylko przytaczam .
                                                    Chyba w tym tkwi problem, że przytaczasz tak jak "zrozumiałeś".
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 15.12.06, 23:46
                                                    mobile5 napisał:

                                                    > habudzik napisał:
                                                    > > Ja ją tylko przytaczam .
                                                    > Chyba w tym tkwi problem, że przytaczasz tak jak "zrozumiałeś".

                                                    Nieeeeeeeee , przytaczam tak jak ona zoastała podana . Wiesz dobrze i jeszcze
                                                    szczek......... mówisz na odwrót ?
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 16.12.06, 00:29
                                                    Skosultuj się z Podwodniakiem, on jako "jużinżynier" powinien mieć wyrobione zdanie na temat wpływu wielkości, masy, sztywności, odkształcalności konstrukcji, na bezpieczeństwo pasażerów.
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 16.12.06, 11:49
                                                    > Nie , ja napisałem dokładnie cos innego a mianowicie że bezpieczeństwo zależy
                                                    > od konstrukcji i materiałów . Napewno nie zalezy jednak od wielkości auta .

                                                    Zależy RÓWNIEŻ od masy auta, która to masa jest w 99% przypadków skorelowana w
                                                    rozmiarami.
                                                    Nagle zmieniłeś front - z totalnego nierozumienia prostych wypowiedzi
                                                    przeszedłeś do kwestionowania praw fizyki. A już myślałem że chociaż zasadę
                                                    zachowania pędu rozumiesz i teraz tylko wmawiasz mi co miałem na myśli.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 16.12.06, 12:04
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Zależy RÓWNIEŻ od masy auta, która to masa jest w 99% przypadków skorelowana w
                                                    > rozmiarami.

                                                    Nigdzie nie pisałem że nie zalezy od masy ale nie zgadzam sie że wybór
                                                    najbezpieczniejszego rozwiązania polega na wyborze tego o wiekszej masie a już
                                                    napewno tego o "większego" . Bezpieczniejszy nie jest ten który ma większą mase
                                                    tylko ten który ma lepsze rozwiazania konstrukcyjne , materiałowe .

                                                    Błąd ! Masa w 101% jest skorelowna z rozmiarami .



                                                    > Nagle zmieniłeś front - z totalnego nierozumienia prostych wypowiedzi
                                                    > przeszedłeś do kwestionowania praw fizyki.

                                                    Gdzie je kwestionuje ???


                                                    A już myślałem że chociaż zasadę
                                                    > zachowania pędu rozumiesz i teraz tylko wmawiasz mi co miałem na myśli.

                                                    Rozumiem i niczego Ci nie wmawiam . Wyśmiewam tylko bzdure którą wciaskasz że
                                                    wiekszy jest bezpieczniejszy .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 17.12.06, 12:02
                                                    > Nigdzie nie pisałem że nie zalezy od masy(...) Bezpieczniejszy nie jest
                                                    > ten który ma większą mase
                                                    > tylko ten który ma lepsze rozwiazania konstrukcyjne , materiałowe .

                                                    Zaprzeczasz sam sobie.

                                                    > > Nagle zmieniłeś front - z totalnego nierozumienia prostych wypowiedzi
                                                    > > przeszedłeś do kwestionowania praw fizyki.
                                                    > Gdzie je kwestionuje ???

                                                    Powyżej, chociaż trudno stwierdzić, bo wyartykułowałeś zdanie sprzeczne.

                                                    > Rozumiem i niczego Ci nie wmawiam . Wyśmiewam tylko bzdure którą wciaskasz że
                                                    > wiekszy jest bezpieczniejszy .

                                                    Jeżeli uważasz że wciskam że większy jest bezpieczniejszy, to znaczy że nic nie
                                                    rozumiesz i mi wmawiasz.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 17.12.06, 13:36
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Nigdzie nie pisałem że nie zalezy od masy(...) Bezpieczniejszy nie jest
                                                    > > ten który ma większą mase
                                                    > > tylko ten który ma lepsze rozwiazania konstrukcyjne , materiałowe .
                                                    >
                                                    > Zaprzeczasz sam sobie.

                                                    Niczego nie zprzeczam . Mam tylko takie zdanie jak autor artykułu pt. "zabawa
                                                    dummami"


                                                    >
                                                    > > Rozumiem i niczego Ci nie wmawiam . Wyśmiewam tylko bzdure którą wciaskas
                                                    > z że
                                                    > > wiekszy jest bezpieczniejszy .
                                                    >
                                                    > Jeżeli uważasz że wciskam że większy jest bezpieczniejszy, to znaczy że nic nie
                                                    > rozumiesz i mi wmawiasz.

                                                    Tak uważam i wszystko zrozumiałem . Większy jest bezpieczniejszy bo większy
                                                    zwykle jest cięższy . Niestety dla Ciebie większy dość czesto może być lżejszy i
                                                    w dodatku stary pod wzgledem konstrukcyjnym , nie ma reguły .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 18.12.06, 09:43
                                                    > > > Nigdzie nie pisałem że nie zalezy od masy(...) Bezpieczniejszy nie
                                                    > > > jest ten który ma większą mase tylko ten który ma lepsze rozwiazania
                                                    > > > konstrukcyjne , materiałowe .
                                                    > > Zaprzeczasz sam sobie.
                                                    > Niczego nie zprzeczam .

                                                    Jeszcze raz, w wersji dla opornych:
                                                    "nie pisałem że nie zalezy od masy(...) Bezpieczniejszy nie jest ten który ma większą mase"
                                                    Zrozum przynajmniej to co sam piszesz.

                                                    > > Jeżeli uważasz że wciskam że większy jest bezpieczniejszy, to znaczy że
                                                    > > nic nie rozumiesz i mi wmawiasz.
                                                    >
                                                    > Tak uważam i wszystko zrozumiałem . Większy jest bezpieczniejszy bo większy
                                                    > zwykle jest cięższy . Niestety dla Ciebie większy dość czesto może być
                                                    > lżejszy i w dodatku stary pod wzgledem konstrukcyjnym , nie ma reguły .

                                                    Tak uważasz i nic nie zrozumiałeś, czego kolejny dowód właśnie podałeś.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 18.12.06, 10:28
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Jeszcze raz, w wersji dla opornych:
                                                    > "nie pisałem że nie zalezy od masy(...) Bezpieczniejszy nie jest ten który ma w
                                                    > iększą mase"

                                                    Nie widze tutaj nic niezrozumiałego . Pisałem juz poł roku temu o tym . Masa
                                                    jest jednym z najwazniejszych czynników ale dla konstruktora nie dla nas . W
                                                    zalezności od zakładanej masy musi on odpowiednio zaprojektować , ogólnie pisząc
                                                    , cały pojazd . Dla nas klientów wybór najbespieczniejszego to wybor najlepszej
                                                    konstrukcji bo o masie za nas pomysleli .

                                                    > Zrozum przynajmniej to co sam piszesz.
                                                    >
                                                    > > > Jeżeli uważasz że wciskam że większy jest bezpieczniejszy, to znacz
                                                    > y że
                                                    > > > nic nie rozumiesz i mi wmawiasz.
                                                    > >
                                                    > > Tak uważam i wszystko zrozumiałem . Większy jest bezpieczniejszy bo więks
                                                    > zy
                                                    > > zwykle jest cięższy . Niestety dla Ciebie większy dość czesto może być
                                                    > > lżejszy i w dodatku stary pod wzgledem konstrukcyjnym , nie ma reguły .
                                                    >
                                                    > Tak uważasz i nic nie zrozumiałeś, czego kolejny dowód właśnie podałeś.

                                                    Tak uwazam i zrozumiałem czego dowód dałem wyżej .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 18.12.06, 14:06
                                                    > Masa jest jednym z najwazniejszych czynników ale dla konstruktora nie dla
                                                    > nas .

                                                    Dla nas też. Odpowiedz na proste pytanie: czy zgadzasz się z drugim zdaniem mojej sygnaturki?

                                                    > > Tak uważasz i nic nie zrozumiałeś, czego kolejny dowód właśnie podałeś.
                                                    > Tak uwazam i zrozumiałem czego dowód dałem wyżej .

                                                    Wyżej podałeś swój punkt widzenia a nie właściwą interpretację tego co napisałem. "Dowód wyżej" nie jest nawet na temat, czego tradycyjnie nie pojmujesz - już straciłeś kontekst.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 18.12.06, 14:43
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Masa jest jednym z najwazniejszych czynników ale dla konstruktora nie dla
                                                    >
                                                    > > nas .
                                                    >
                                                    > Dla nas też.

                                                    Dla nas nie bo i tak nie mozemy z nią nic zrobić . Pojazd został tak
                                                    skonstruowany by zapewnić max mozliwe bezpieczeństo przy załozonej masie . Jej
                                                    nieautoryzowane zmniejszenie lub zwiekszenie spowoduje iż wszystko co odpowiada
                                                    za bezpieczeństwo bedzie miało parametry niewłasciwie dobrane do masy innej niz
                                                    ta którą załozył konstruktor bolidu . Coraz wiecej samochodów ma na wyposazeniu
                                                    wielostopniowe poduszki a układ który odpowiada za ich własciwe napełnienie i
                                                    własciwy czas odpalenia bierze pod uwage równiesz zakres dopuszczalnych mas.
                                                    Jesli masa pojazu w sposób nieautoryzowany zostanie zmieniona odczyt tego układu
                                                    bedzie zafałszowany . Nie możesz więc jak wcześniej pisałeś do bagażnika Clio
                                                    wsadzić 500kg betonowy odważnik i cieszyć się że masz bezpieczniejszy samochód .


                                                    >
                                                    > > > Tak uważasz i nic nie zrozumiałeś, czego kolejny dowód właśnie poda
                                                    > łeś.
                                                    > > Tak uwazam i zrozumiałem czego dowód dałem wyżej .
                                                    >
                                                    > Wyżej podałeś swój punkt widzenia a nie właściwą interpretację tego co napisałe
                                                    > m. "Dowód wyżej" nie jest nawet na temat, czego tradycyjnie nie pojmujesz - już
                                                    > straciłeś kontekst.

                                                    Cokolwie tutaj pisze pisze na podstawie artykułu "zabawa dumani" - to nie są
                                                    moje przemyślenia .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 19.12.06, 07:49
                                                    > > > Masa jest jednym z najwazniejszych czynników ale dla konstruktora
                                                    > > > nie dla nas .
                                                    > >
                                                    > > Dla nas też.
                                                    >
                                                    > Dla nas nie bo i tak nie mozemy z nią nic zrobić .

                                                    Możemy wybrać cięższy samochód z takimi samymi pozostałymi rozwiązaniami bezpieczeństwa biernego albo dociążyć bagażnik w AUTORYZOWANY sposób. Do niektórych wersji Doblo można zapakować tonę.

                                                    > > > Tak uwazam i zrozumiałem czego dowód dałem wyżej .
                                                    Cała ta dyskusja to jeden wielki dowód na to że rozumiesz co najwyżej pojedyncze słowa i krótsze zdania.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 19.12.06, 10:52
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > > Dla nas nie bo i tak nie mozemy z nią nic zrobić .
                                                    >
                                                    > Możemy wybrać cięższy samochód z takimi samymi pozostałymi rozwiązaniami bezpie
                                                    > czeństwa biernego

                                                    W omawianym wcześniej przypadku Smarta ważącego 740kg jak chcesz to zrobić ???
                                                    Tylko mi nie pisz ze "zatankować do pełna" .


                                                    albo dociążyć bagażnik w AUTORYZOWANY sposób. Do niektórych w
                                                    > ersji Doblo można zapakować tonę.

                                                    I wcale w ważącym wtedy pewnie ponad 2 tony Doblo nie jest się bardziej
                                                    bezpiecznym niż w ważącym 2 tony najnowszym BMW 7 czy S klasie . Nawet jeśl
                                                    ładunek jest umocowany niesamowicie precyzyjnie .
                                                    Piszemy o samochodach osobowych , wiadomo bowiem ze tira mozna jeszcze bardziej
                                                    zapakować a dwa załadowane , rozpedzone super tankowce na kursie koloizyjnym to
                                                    dopiero przykład . Chociaz akurat w ich przypadku bezpieczniejsze sa puste niz
                                                    załadowane .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 19.12.06, 14:59
                                                    > W omawianym wcześniej przypadku Smarta ważącego 740kg jak chcesz to zrobić ???

                                                    Mogę kupić coś cięższego z niegorszymi rozwiązaniami bezpieczeństwa biernego.

                                                    > I wcale w ważącym wtedy pewnie ponad 2 tony Doblo nie jest się bardziej
                                                    > bezpiecznym niż w ważącym 2 tony najnowszym BMW 7 czy S klasie .

                                                    Ale jest bezpieczniej (bezpieczeństwo bierne) niż w Doblo bez tego ładunku.
                                                    Nadal nie rozumiesz różnicy między dwoma zdaniami mojej sygnaturki.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 19.12.06, 18:24
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > W omawianym wcześniej przypadku Smarta ważącego 740kg jak chcesz to zrobi
                                                    > ć ???
                                                    >
                                                    > Mogę kupić coś cięższego z niegorszymi rozwiązaniami bezpieczeństwa biernego.

                                                    No ale bedzie to auto zupełnie inne a swego czasu mówiłes cos na temat 2
                                                    identycznych za wyjątkiem masy . Podałeś przykład Doblo z i bez załadunku.


                                                    > > I wcale w ważącym wtedy pewnie ponad 2 tony Doblo nie jest się bardziej
                                                    > > bezpiecznym niż w ważącym 2 tony najnowszym BMW 7 czy S klasie .
                                                    >
                                                    > Ale jest bezpieczniej (bezpieczeństwo bierne) niż w Doblo bez tego ładunku.

                                                    W S-klasie i BMW 7 jest bezpieczniej bez względu na to czy Doblo jest
                                                    załadowane 1 tona ( cięższe od nich ) czy rozładowane ( lżejsze od MB S i MBW
                                                    7 ). Jest w nich bezpieczniej bo maja lepszą konstrukcje i lepsze mat.
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 20.12.06, 13:43
                                                    > W S-klasie i BMW 7 jest bezpieczniej bez względu na to czy Doblo jest
                                                    > załadowane 1 tona ( cięższe od nich ) czy rozładowane

                                                    Ale ja nie porównuję 2 różnych aut, tylko 2 takie same różniące się TYLKO masą.
                                                    Kiedy to pojmiesz? Za 5 lat czy później?
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 20.12.06, 13:54
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > W S-klasie i BMW 7 jest bezpieczniej bez względu na to czy Doblo jest
                                                    > > załadowane 1 tona ( cięższe od nich ) czy rozładowane
                                                    >
                                                    > Ale ja nie porównuję 2 różnych aut, tylko 2 takie same różniące się TYLKO masą.
                                                    > Kiedy to pojmiesz? Za 5 lat czy później?

                                                    To akurat rozumiem . Nie rozumiem tylko dlaczego upierasz się przy tym . Od pół
                                                    roku dyskusja dotyczy 2 różnych aut Micra i Primera . Jeśli ktoś zadaje pytanie
                                                    "...po co mu wiekszy samochód ? " to jednoznaczne jest to , że w gre wchodzi
                                                    również mniejszy samochód a to oznacza że są 2 samochody rózniące się od siebie
                                                    a nie jeden z różna masą . Zresztą jak chcesz ten problem rozwiazać w Smarcie .
                                                    Wsadzisz tesciową i zatankujesz do pełna ?
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 20.12.06, 19:18
                                                    > w gre wchodzi
                                                    > również mniejszy samochód a to oznacza że są 2 samochody rózniące się od
                                                    > siebie a nie jeden z różna masą .

                                                    Ale pozostałe różnice łatwo sklasyfikować w kategoriach bezpieczeństwa biernego
                                                    - i mimo różnic (które zawsze będą, nawet przy tym samym modelu), można
                                                    stwierdzić czy inne elementy bezpieczeństwa biernego są takie same.
                                                    To i tak zresztą bez znaczenia, bo nie o tym dyskutuję.
                                                    Już o tym pisałem więc mógłbyś się przełamać i kiedyś zrozumieć, bo tłumaczenie
                                                    oczywistych rzeczy nie jest zajęciem zbyt fascynującym.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 20.12.06, 20:58
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Ale pozostałe różnice łatwo sklasyfikować w kategoriach bezpieczeństwa biernego
                                                    > - i mimo różnic (które zawsze będą, nawet przy tym samym modelu), można
                                                    > stwierdzić czy inne elementy bezpieczeństwa biernego są takie same.
                                                    > To i tak zresztą bez znaczenia, bo nie o tym dyskutuję.
                                                    > Już o tym pisałem więc mógłbyś się przełamać i kiedyś zrozumieć, bo tłumaczenie
                                                    > oczywistych rzeczy nie jest zajęciem zbyt fascynującym.

                                                    Niestety piszesz równiesz że wiekszy jest bezpieczniejszy co nie jest
                                                    oczywiście prawdą .
                                                    A teraz taki żarcik .
                                                    Gdyby ktoś wybrał z dwoch pojazdów ( Smart i Seicento ) ten który Ty mu zalecasz
                                                    popełniłby ostatni w zyciu bład .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 21.12.06, 08:29
                                                    > Niestety piszesz równiesz że wiekszy jest bezpieczniejszy co nie jest
                                                    > oczywiście prawdą .

                                                    Dla kogoś kto nie jest w stanie ogarnąć kontekstu.

                                                    > Gdyby ktoś wybrał z dwoch pojazdów ( Smart i Seicento ) ten który Ty mu
                                                    > zalecasz popełniłby ostatni w zyciu bład .

                                                    Pomijając fakt akurat z tych dwóch żadnego nie zalecam, to wiele tysięcy ludzi popełniło do tej pory ostatni w życiu błąd i jakoś jeszcze żyją i popełniają błędy. Jak to wyjaśnisz?
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 21.12.06, 10:36
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Niestety piszesz równiesz że wiekszy jest bezpieczniejszy co nie jest
                                                    > > oczywiście prawdą .
                                                    >
                                                    > Dla kogoś kto nie jest w stanie ogarnąć kontekstu.

                                                    Nie jest ważne dla kogo tylko że piszesz bzdury jak mało który .

                                                    > > Gdyby ktoś wybrał z dwoch pojazdów ( Smart i Seicento ) ten który Ty mu
                                                    > > zalecasz popełniłby ostatni w zyciu bład .
                                                    >
                                                    > Pomijając fakt akurat z tych dwóch żadnego nie zalecam,

                                                    Zalecasz . Zalecasz by ze względów bezpieczeństwa wybrać wiekszy . Soeicento
                                                    jest i wiekszy i cięższy ale ni cholery nie chce być bezpieczniejszy od Smarta ,
                                                    zwanego juz kosmicznym .

                                                    to wiele tysięcy ludzi
                                                    > popełniło do tej pory ostatni w życiu błąd i jakoś jeszcze żyją i popełniają bł
                                                    > ędy. Jak to wyjaśnisz?

                                                    Przy bezposredniej konfrontacji ci z wiekszego Seicento nie maja szans z tymi w
                                                    Smarcie .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 21.12.06, 11:15
                                                    > > Dla kogoś kto nie jest w stanie ogarnąć kontekstu.
                                                    > Nie jest ważne dla kogo tylko że piszesz bzdury jak mało który .

                                                    Jesteś zbyt głupi żeby zrozumieć to co piszę, dlatego odbierasz to jako bzdury.

                                                    > > Pomijając fakt akurat z tych dwóch żadnego nie zalecam,
                                                    > Zalecasz . Zalecasz by ze względów bezpieczeństwa wybrać wiekszy .

                                                    Jesteś zbyt głupi żeby zrozumieć to co piszę, dlatego myślisz że zalecam by ze względów bezpieczeństwa wybrać pojazd większy.

                                                    > > to wiele tysięcy ludzi popełniło do tej pory ostatni w życiu błąd i
                                                    > > jakoś jeszcze żyją i popełniają błędy. Jak to wyjaśnisz?
                                                    > Przy bezposredniej konfrontacji ci z wiekszego Seicento nie maja szans z
                                                    > tymi w Smarcie .

                                                    Jak wyjaśnisz fakt, że to jednak nie był ostatni błąd w ich życiu?

                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 21.12.06, 18:00
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > > Dla kogoś kto nie jest w stanie ogarnąć kontekstu.
                                                    > > Nie jest ważne dla kogo tylko że piszesz bzdury jak mało który .
                                                    >
                                                    > Jesteś zbyt głupi żeby zrozumieć to co piszę, dlatego odbierasz to jako bzdury.

                                                    Może i jestem głupi a moze tylko mnie obrazasz ale napewno większy nie jest
                                                    bezpieczniejszy co próbowałeś sprzedac tu na forum .



                                                    > > > Pomijając fakt akurat z tych dwóch żadnego nie zalecam,
                                                    > > Zalecasz . Zalecasz by ze względów bezpieczeństwa wybrać wiekszy .
                                                    >
                                                    > Jesteś zbyt głupi żeby zrozumieć to co piszę, dlatego myślisz że zalecam by ze
                                                    > względów bezpieczeństwa wybrać pojazd większy.

                                                    No dokładnie tak napisałeś : " wybrał wiekszy bo jest bezpieczniejszy "
                                                    Gdyby ktos kierował się Twoim "rozsądkiem" powinien z 2 pojazdów ( Smart vs
                                                    Seicento ) wybrać większe i cięższe Seiciento . Co stało się z Fiacikiem w
                                                    bezposrednim kontakcie ze kosmicznym Smartem już wiemy .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 21.12.06, 22:06
                                                    > Może i jestem głupi a moze tylko mnie obrazasz ale napewno większy nie jest
                                                    > bezpieczniejszy co próbowałeś sprzedac tu na forum .

                                                    Jesteś zbyt głupi żeby zrozumieć co chciałem sprzedać na tym forum.

                                                    > No dokładnie tak napisałeś : " wybrał wiekszy bo jest bezpieczniejszy "

                                                    To zdanie zrozumiałeś, ale jesteś zbyt głupi żeby zrozumieć następne i połączyć
                                                    je w logiczną całość.


                                                    > > to wiele tysięcy ludzi popełniło do tej pory ostatni w życiu błąd i
                                                    > > jakoś jeszcze żyją i popełniają błędy. Jak to wyjaśnisz?
                                                    > Przy bezposredniej konfrontacji ci z wiekszego Seicento nie maja szans z
                                                    > tymi w Smarcie .

                                                    Jak wyjaśnisz fakt, że to jednak nie był ostatni błąd w ich życiu?
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 21.12.06, 23:50
                                                    Moze i jestem zbyt głupi ale " wybrał większy bo jest bezpieczniejszy " było
                                                    jedynym zdaniem jakie tam wybredziłeś a zktórym się nie zgadzam .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 22.12.06, 22:36
                                                    > Moze i jestem zbyt głupi ale " wybrał większy bo jest bezpieczniejszy " było
                                                    > jedynym zdaniem jakie tam wybredziłeś a zktórym się nie zgadzam .

                                                    Jak ktoś jest głupi to nie pojmie kontekstu i będzie uważał za brednie coś co w
                                                    całości kontekstu brednią nie jest.
                                                    Tak więc się nie przejmuj - wszystko się zgadza.

                                                    > > to wiele tysięcy ludzi popełniło do tej pory ostatni w życiu błąd i
                                                    > > jakoś jeszcze żyją i popełniają błędy. Jak to wyjaśnisz?
                                                    > Przy bezposredniej konfrontacji ci z wiekszego Seicento nie maja szans z
                                                    > tymi w Smarcie .

                                                    Jak wyjaśnisz fakt, że to jednak nie był ostatni błąd w ich życiu?
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 22.12.06, 22:53
                                                    klemens1 napisał:

                                                    >
                                                    > Jak ktoś jest głupi to nie pojmie kontekstu i będzie uważał za brednie coś co w
                                                    > całości kontekstu brednią nie jest.

                                                    Stary coooo Tyyyyy bredzisz ???? Napisałeś że : "wybrał większy bo większy jest
                                                    bezpieczniejszy" . I tyle napisałes , nić więcej . Chodzi o to że większy nie
                                                    zawsze jest cięższy a cięższy nie zawsze wygrywa w bezpośrednim starciu z
                                                    lżejszym na co ja Ci dałem przykład Smatrt>Seicento .
                                                  • mobile5 Re: pozwolę cos dodać. 22.12.06, 23:23
                                                    habudzik napisał:
                                                    a cięższy nie zawsze wygrywa w bezpośrednim starciu z
                                                    > lżejszym na co ja Ci dałem przykład Smatrt>Seicento .

                                                    Już to wklejałem, ale chyba nie dotarło:
                                                    > Fiat Seicento
                                                    > masa własna 735 kg

                                                    MCC Smart 2 door
                                                    model year 2000
                                                    740kg
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 22.12.06, 23:47
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=52089473&a=52451675
                                                    No faktycznie dawałes ale coś Ci nie wyszło .
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 22.12.06, 23:49
                                                    I co , teraz bede musiła Ci x razy powtarzac że w NCAP Smart jest i mniejszy i
                                                    lżejszy od Seiciento ???????????????????????????
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 22.12.06, 23:57
                                                    A nawet gdyby był Smart cięższy od Seicento o te kilkanaście kg to i tak to nie
                                                    tłumaczy 2X wiekszego przeciązenia na głowe kierowcy w Seiciento
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 23.12.06, 21:56
                                                    > Napisałeś że : "wybrał większy bo większy jest
                                                    > bezpieczniejszy" . I tyle napisałes , nić więcej .

                                                    Tyle napisałem i coś więcej. Tego czegoś więcej nie zauważysz nawet gdy ci podam
                                                    linka, więc pozostaje ci uznać swoją tępotę i zakończyć ten temat.

                                                    > > to wiele tysięcy ludzi popełniło do tej pory ostatni w życiu błąd i
                                                    > > jakoś jeszcze żyją i popełniają błędy. Jak to wyjaśnisz?
                                                    > Przy bezposredniej konfrontacji ci z wiekszego Seicento nie maja szans z
                                                    > tymi w Smarcie .

                                                    Jak wyjaśnisz fakt, że to jednak nie był ostatni błąd w ich życiu?
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 24.12.06, 00:46
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Napisałeś że : "wybrał większy bo większy jest
                                                    > > bezpieczniejszy" . I tyle napisałes , nić więcej .
                                                    >
                                                    > Tyle napisałem i coś więcej. Tego czegoś więcej nie zauważysz nawet gdy ci poda
                                                    > m
                                                    > linka, więc pozostaje ci uznać swoją tępotę i zakończyć ten temat.

                                                    No i właśnie o to chodzi cały czas że nic więcej nie napisałeś . A mówiłem że
                                                    było to szybko sprostować .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 24.12.06, 11:20
                                                    > No i właśnie o to chodzi cały czas że nic więcej nie napisałeś .

                                                    Tyle napisałem i coś więcej. Tego czegoś więcej nie zauważysz nawet gdy ci podam
                                                    linka, więc pozostaje ci uznać swoją tępotę i zakończyć ten temat.

                                                    > > to wiele tysięcy ludzi popełniło do tej pory ostatni w życiu błąd i
                                                    > > jakoś jeszcze żyją i popełniają błędy. Jak to wyjaśnisz?
                                                    > Przy bezposredniej konfrontacji ci z wiekszego Seicento nie maja szans z
                                                    > tymi w Smarcie .

                                                    Jak wyjaśnisz fakt, że to jednak nie był ostatni błąd w ich życiu?
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 24.12.06, 14:58
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > No i właśnie o to chodzi cały czas że nic więcej nie napisałeś .
                                                    >
                                                    > Tyle napisałem i coś więcej. Tego czegoś więcej nie zauważysz nawet gdy ci poda
                                                    > m
                                                    > linka, więc pozostaje ci uznać swoją tępotę i zakończyć ten temat.


                                                    Niczego wiecej nie napisałeś . Jedyne co wyszło to to że wjekszy jest
                                                    bezpieczniejszy . Potem tylko wyjasnaięłś że wiekszy jest cięższy ( zazwyczaj
                                                    czy nie , wszystko jedno ) co tez nie ma wiekszego związku itd, itd.
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 27.12.06, 12:21

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=52089473&a=54427906
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 27.12.06, 13:28
                                                    Niczego wiecej nie napisałeś . Jedyne co wyszło to to że wjekszy jest
                                                    bezpieczniejszy . Potem tylko wyjasnaięłś że wiekszy jest cięższy ( zazwyczaj
                                                    czy nie , wszystko jedno ) co tez nie ma wiekszego związku itd, itd.
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 30.12.06, 13:24
                                                    > Niczego wiecej nie napisałeś .

                                                    Jesteś zbyt tępy żeby zauważyć czy napisałem coś więcej.
                                                    Nie zauważasz nawet pytania o ostatni błąd w życiu wybierających SC.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 30.12.06, 16:51
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Niczego wiecej nie napisałeś .
                                                    >
                                                    > Jesteś zbyt tępy żeby zauważyć czy napisałem coś więcej.

                                                    No to napisz co tam w tym poście jeszcze takiego jest co byłoby 100% prawdą .
                                                    Ja tam nijakiej prawdy nie widze .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 02.01.07, 16:47
                                                    > No to napisz co tam w tym poście jeszcze takiego jest co byłoby 100% prawdą .
                                                    > Ja tam nijakiej prawdy nie widze .

                                                    Kontekst - to jest to czego nie widzisz. I to już nie moja wina.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 02.01.07, 18:21
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > No to napisz co tam w tym poście jeszcze takiego jest co byłoby 100% praw
                                                    > dą .
                                                    > > Ja tam nijakiej prawdy nie widze .
                                                    >
                                                    > Kontekst - to jest to czego nie widzisz. I to już nie moja wina.

                                                    Większy=bezpieczniejszy . Gdzie tu konteXt
                                                    sjp.pwn.pl/lista.php?co=kontekst
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 03.01.07, 22:21
                                                    > Większy=bezpieczniejszy . Gdzie tu konteXt

                                                    Tam gdzie o tym pisałem.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 03.01.07, 22:50
                                                    Zgodnie z tym co podaje sjp nie ma kontextu .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 04.01.07, 14:13
                                                    > Zgodnie z tym co podaje sjp nie ma kontextu .

                                                    Kontekst to coś więcej niż jedno zdanie. A dla ciebie więcej niż jedno zdanie
                                                    oznacza że nic nie rozumiesz.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 04.01.07, 17:03
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Zgodnie z tym co podaje sjp nie ma kontextu .
                                                    >
                                                    > Kontekst to coś więcej niż jedno zdanie. A dla ciebie więcej niż jedno zdanie
                                                    > oznacza że nic nie rozumiesz.

                                                    Aby był kontekst musi zaistnieć....
                                                    sjp.pwn.pl/lista.php?co=kontekst
                                                    a u Ciebie w wypowiedzi tego brak .

                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 05.01.07, 16:40
                                                    > Aby był kontekst musi zaistnieć....

                                                    Zaistniał, ale w więcej niż jednym zdaniu. Dlatego jest on dla ciebie całkowicie
                                                    niewidoczny.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 05.01.07, 16:44
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Aby był kontekst musi zaistnieć....
                                                    >
                                                    > Zaistniał, ale w więcej niż jednym zdaniu. Dlatego jest on dla ciebie całkowici
                                                    > e
                                                    > niewidoczny.

                                                    Nie zaistniał bo tam było jedno zdanie i dopiero po mojej "interwencji" zaczałeś
                                                    coś próbować z naprawą. Nieudolnie zresztą .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 05.01.07, 19:11
                                                    > Nie zaistniał bo tam było jedno zdanie i dopiero po mojej "interwencji"
                                                    > zaczałeś coś próbować z naprawą. Nieudolnie zresztą .

                                                    Zaistniał bo jest tam więcej niż jedno zdanie, a twoja interwencja była zwykłym
                                                    przypieprzeniem się do czegoś co jest prawdziwe w 99%.
                                                    A nieudolnie to ty rozumiesz co się do ciebie pisze, więc jesteś ostatnią osobą
                                                    która powinna się na ten temat wypowiadać.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 05.01.07, 19:20
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Zaistniał bo jest tam więcej niż jedno zdanie,

                                                    No co , mam Ci znowu zapodać to co napisałeś ??? Już to robiłem - bez skutku .


                                                    a twoja interwencja była zwykłym
                                                    > przypieprzeniem się

                                                    To akurat prawda ale nie bez powodu to zrobiłem .


                                                    do czegoś co jest prawdziwe w 99%.

                                                    W pierwszym poscie tej prawdy było mniej niz półprawdy w Oredziu PRP.
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 06.01.07, 13:48
                                                    > No co , mam Ci znowu zapodać to co napisałeś ??? Już to robiłem - bez skutku .

                                                    Tak, zapodaj. Z całym kontekstem.

                                                    > > do czegoś co jest prawdziwe w 99%.
                                                    > W pierwszym poscie tej prawdy było mniej niz półprawdy w Oredziu PRP.

                                                    Było 99% prawdy, a w kontekście wcześniejszych postów - 100%.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 08.01.07, 19:31
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Tak, zapodaj. Z całym kontekstem.

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=41884730&a=41904669


                                                    > > > do czegoś co jest prawdziwe w 99%.
                                                    > > W pierwszym poscie tej prawdy było mniej niz półprawdy w Oredziu PRP.
                                                    >
                                                    > Było 99% prawdy, a w kontekście wcześniejszych postów - 100%.

                                                    Miałem to na myśli :
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=41884730&a=41904669
                                                    Tu naprawde prawdy jest niewiele , no moze że wygodniej się jeździ to jest
                                                    prawda .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 09.01.07, 09:03
                                                    > > Tak, zapodaj. Z całym kontekstem.
                                                    >
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=41884730&a=41904669

                                                    Zampomniałeś o kontekście.

                                                    > > Było 99% prawdy, a w kontekście wcześniejszych postów - 100%.
                                                    > Tu naprawde prawdy jest niewiele
                                                    Jest 99% prawdy. "Niewiele" to nieprecyzyjne określenie i być może uznajesz że 99% to niewiele.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 09.01.07, 14:55
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > > Tak, zapodaj. Z całym kontekstem.
                                                    > >
                                                    > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=41884730&a=41904669
                                                    >
                                                    > Zampomniałeś o kontekście.

                                                    Nieeeee , nie zapomniałem , to wszystko co tam jest.



                                                    > > Tu naprawde prawdy jest niewiele
                                                    > Jest 99% prawdy. "Niewiele" to nieprecyzyjne określenie i być może uznajesz że
                                                    > 99% to niewiele.

                                                    sjp.pwn.pl/lista.php?co=niewiele
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 10.01.07, 07:59
                                                    > Nieeeee , nie zapomniałem , to wszystko co tam jest.

                                                    Tak, zapomniałeś, nie ma tam wszystkiego.

                                                    > > > Tu naprawde prawdy jest niewiele
                                                    > > Jest 99% prawdy.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 10.01.07, 08:02
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Nieeeee , nie zapomniałem , to wszystko co tam jest.
                                                    >
                                                    > Tak, zapomniałeś, nie ma tam wszystkiego.

                                                    No to zapodaj link do tego samego postu w którym jest coś wiecej niż ja podałem.
                                                    Chetnie przeczytamy.
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 10.01.07, 11:45
                                                    > No to zapodaj link do tego samego postu w którym jest coś wiecej niż ja
                                                    > podałem
                                                    > Chetnie przeczytamy.

                                                    A kto powiedział że kontekst jest w jednym poście?
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 10.01.07, 11:49
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > No to zapodaj link do tego samego postu w którym jest coś wiecej niż ja
                                                    > > podałem
                                                    > > Chetnie przeczytamy.
                                                    >
                                                    > A kto powiedział że kontekst jest w jednym poście?

                                                    Dalej też go nie ma . Dalej jest tylko nieudolna próba wybrnięcia z sytuacji .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 10.01.07, 15:02
                                                    > > A kto powiedział że kontekst jest w jednym poście?
                                                    > Dalej też go nie ma . Dalej jest tylko nieudolna próba wybrnięcia z sytuacji .

                                                    Jest i dalej i bliżej, ślepoku. Nieudolnie to ty trollujesz.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 11.01.07, 01:05
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Jest i dalej i bliżej, ślepoku. Nieudolnie to ty trollujesz.

                                                    Coraz ciekawiej piszesz . Bliżej go być nie może bo mój link odnosi się do
                                                    pierwszego pościku jaki wybeblałeś . Jeśli wiec jest dalej i jest prawdą to go
                                                    wskaż - pośmiejemy się .
                                                    P.s. Nie trolluje a to co robie , a z tym Ci się kojarzy , robie doś umiejętnie .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 11.01.07, 08:31
                                                    > Bliżej go być nie może bo mój link odnosi się do
                                                    > pierwszego pościku jaki wybeblałeś .

                                                    A nie przyszło ci to tępego łba, że mogłem napisać post w kontekście czegoś co ktoś wcześniej napisał? Jest to generalnie dosyć popularne - dzięki temu w każdym poście nie powtarza się całej dyskusji.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 11.01.07, 09:36
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > A nie przyszło ci to tępego łba, że mogłem napisać post w kontekście czegoś co
                                                    > ktoś wcześniej napisał? Jest to generalnie dosyć popularne - dzięki temu w każd
                                                    > ym poście nie powtarza się całej dyskusji.

                                                    Mogłbyć i owszem , ostry umyśle , ale odpowiedziałeś tylko na pytanie . Wskaż
                                                    więc ten komtext - pośmiejemy się nadal .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 11.01.07, 12:19
                                                    Kontekstem jest pierwszy post w wątku. Możliwe że nie zajarzysz o co chodzi, ale "pośmiać się nadal" możesz - to typowa cecha półgłówków (czegoś nie rozumieją i się z tego śmieją).
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 11.01.07, 14:27
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Kontekstem jest pierwszy post w wątku. Możliwe że nie zajarzysz o co chodzi,

                                                    Może nie zajarze ale Ty napewno nie wskazesz kontekstu bo go tam nie ma .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 12.01.07, 08:15
                                                    > Może nie zajarze ale Ty napewno nie wskazesz kontekstu bo go tam nie ma .

                                                    Nie "może", lecz "na pewno". Kontekst jest - przeczytaj sobie. Nie widisz go? Nie przejmuj się, po prostu jesteś głupi.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 12.01.07, 11:50
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Może nie zajarze ale Ty napewno nie wskazesz kontekstu bo go tam nie ma .
                                                    >
                                                    >
                                                    > Nie "może", lecz "na pewno".

                                                    Niech bedzie że "na pewno" nie zajarze .

                                                    >Kontekst jest - przeczytaj sobie.

                                                    Chetnie to zrobie , już pisałem , ale wskaż go .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 12.01.07, 14:18
                                                    > Niech bedzie że "na pewno" nie zajarze .

                                                    Czego dowód jest niżej.

                                                    > > Kontekst jest - przeczytaj sobie.
                                                    > Chetnie to zrobie , już pisałem , ale wskaż go .
                                                    Już pisałem gdzie jest. Trochę za szybko zapominasz żeby można było prowadzić z tobą normalną dyskusję.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 12.01.07, 17:49
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > > Kontekst jest - przeczytaj sobie.
                                                    > > Chetnie to zrobie , już pisałem , ale wskaż go .
                                                    > Już pisałem gdzie jest. Trochę za szybko zapominasz żeby można było prowadzić
                                                    z
                                                    > tobą normalną dyskusję.

                                                    Chciałem żebyś mi wskazałe ten kontext skoro istnieje a nie żebyś mi wyjasniał
                                                    gdzie on niby jest.
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 15.01.07, 11:32
                                                    > Chciałem żebyś mi wskazałe ten kontext skoro istnieje a nie żebyś mi
                                                    > wyjasniał gdzie on niby jest.

                                                    Wyjaśnienie gdzie jest jest jego wskazaniem.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 15.01.07, 19:56
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Chciałem żebyś mi wskazałe ten kontext skoro istnieje a nie żebyś mi
                                                    > > wyjasniał gdzie on niby jest.
                                                    >
                                                    > Wyjaśnienie gdzie jest jest jego wskazaniem.

                                                    Ja twierdze że bredzisz , Ty zaś coś o kontekscie więc dopóki go nie wskażesz
                                                    nie bedziemy wiedzieli kto ma racje i tu .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 16.01.07, 08:29
                                                    > Ja twierdze że bredzisz , Ty zaś coś o kontekscie więc dopóki go nie wskażesz
                                                    > nie bedziemy wiedzieli kto ma racje i tu .

                                                    Przecież go wskazałem. Jeżeli jesteś tak tępy że go nie widzisz, to niestety musisz swoją ułomność zaakceptować. To samo dotyczy twojego niezauważania odpowiedzi dot. "znacznej" drogi hamowania.
                                                    Jeżeli napiszesz coś, co by świadczyło o tym że cokolwiek pojąłeś, to odpowiem. Czyli na 99.999999% nie odpowiem.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 16.01.07, 09:56
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Przecież go wskazałem.

                                                    To wskaż go ( nie opisuj ) jeszcze raz bo już zapomniałem gdzie on jest .

                                                    . To samo dotyczy twojego niezauważania odpowie
                                                    > dzi dot. "znacznej" drogi hamowania.
                                                    > Jeżeli napiszesz coś, co by świadczyło o tym że cokolwiek pojąłeś, to odpowiem.
                                                    > Czyli na 99.999999% nie odpowiem.

                                                    No tam to na 100% nie odpowiesz .
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 21.01.07, 23:11
                                                    Nowy model X5 jest bezpieczniejszy od starszego o ok. 15% przy zachowaniu niemal
                                                    tej samej masy a to dzieki zastosowaniu leżejszej acz wytrzymalszej struktury
                                                    jednocześnie lepiej pochłaniającej energie zderzenia .
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 21.01.07, 23:16
                                                    Ja rozumiem że chcesz by wątek "wygasł" i już wiecej nie robił Ci obciachu ale
                                                    brakiem odpowiedzi tego nie załatwisz , przynajmniej ze mną .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 22.01.07, 09:31
                                                    > Ja rozumiem że chcesz by wątek "wygasł" i już wiecej nie robił Ci obciachu ale
                                                    > brakiem odpowiedzi tego nie załatwisz , przynajmniej ze mną .

                                                    Rozrzewniający jest fakt, że robisz z siebie idiotę i nawet tego nie widzisz. Pocieszasz się nawet wmawianiem sobie że to mi robisz obciach.

                                                    Odpowiedziałem na wszystkie twoje pytania na poziomie na tyle łatwym, że 99.999% społeczeństwa by te odpowiedzi zrozumiało. Nic nowego nie piszesz, zachowujesz się tak jak miesiące temu kiedy nic nie rozumiałeś i nadal nic nie rozumiesz, klepiesz w kółko to samo. Więc sobie klep, ja już na to odpowiedziałem. Nie widzę sensu w powtarzaniu ci tych samych argumentów bo nie wierzę żebyś nagle zmądrzał. A nawet jeśli ten cud miałby miejsce, to odpowiedzi - jak już pisałem - zostały udzielone.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 22.01.07, 09:35
                                                    Nic nie zostało wyjaśnione i nie udzieliłes odpowiedzi na pytanie a przynajmniej
                                                    na moje pytanie . Odpowiedzi były ale na pytanie które z mojej strony nie padło
                                                    . Tak Ci jest bowiem wygodniej .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 22.01.07, 09:59
                                                    Wszystko zostało wyjaśnione, tylko jesteś zbyt głupi żeby te wyjaśnienia zrozumieć.
                                                    Wymyśl coś nowego, to odpowiem. W przeciwnym razie pozostanie ci podbijanie tematu swoim monologiem.
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 22.01.07, 10:09
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Wszystko zostało wyjaśnione, tylko jesteś zbyt głupi żeby te wyjaśnienia zrozum
                                                    > ieć.
                                                    > Wymyśl coś nowego, to odpowiem. W przeciwnym razie pozostanie ci podbijanie tem
                                                    > atu swoim monologiem.

                                                    To przeczy teorii że większy jest bezpieczniejszy.
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=52089473&a=55925120.
                                                    W przypadku zaś opon nie odpowiedziałeś na konkretne pytanie . Gadanie o tym
                                                    który kolor jest ładniejszy nie jest odpowiedzią na pytanie o dłuzszą o 8m
                                                    (ponad 20%) droge hamowania tylko zwykłą bleblacją .
                                                  • klemens1 Re: pozwolę cos dodać. 22.01.07, 11:46
                                                    > To przeczy teorii że większy jest bezpieczniejszy.

                                                    Cofasz się w rozwoju. Już jakiś czas temu (z wielkimi oporami) dostrzegłeś że nie o tym pisałem, ale skleroza zwyciężyła i cały wysiłek na nic.

                                                    > W przypadku zaś opon nie odpowiedziałeś na konkretne pytanie . Gadanie o tym
                                                    > który kolor jest ładniejszy nie jest odpowiedzią na pytanie o dłuzszą o 8m
                                                    > (ponad 20%) droge hamowania tylko zwykłą bleblacją .

                                                    Kolory były analogią (czyli czymś czego definicję jesteś w stanie podać a czego sensu nie rozumiesz). Odpowiedź była wcześniej (później też) i nie ma szans żebyś ją spostrzegł.

                                                    Wszystko zostało wyjaśnione, tylko jesteś zbyt głupi żeby te wyjaśnienia zrozumieć. Czekam z twojej strony na coś, na co jeszcze nie odpowiedziałem. Na zarzut że nie odpowiedziałem na coś, o czym wiem że odpowiedziałem, odpowiedź masz wyżej ("wszystko zostało wyjaśnione, tylko jesteś zbyt głupi żeby te wyjaśnienia zrozumieć").
                                                  • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 22.01.07, 13:26
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > To przeczy teorii że większy jest bezpieczniejszy.
                                                    >
                                                    > Cofasz się w rozwoju. Już jakiś czas temu (z wielkimi oporami) dostrzegłeś że n
                                                    > ie o tym pisałem, ale skleroza zwyciężyła i cały wysiłek na nic.

                                                    Dokładnie o tym pisałeś . Dokładnie tak napisałeś że większy jest bezpieczniejszy .



                                                    > Kolory były analogią (czyli czymś czego definicję jesteś w stanie podać a czego
                                                    > sensu nie rozumiesz). Odpowiedź była wcześniej (później też) i nie ma szans że
                                                    > byś ją spostrzegł.

                                                    Kolory były analogia ale tak jak już Ci pisałem nie wiesz jak ją i gdzie
                                                    stosować . Pytanie o kolory jest bezsensowne bo oba są zaróno tak samo ładne jak
                                                    i brzydkie i nie da się ocenić kto ma racje . Natomiast w pytaniu o opony można
                                                    oceny dokonać .
                                                  • ksfg Re: pozwolę cos dodać. 13.12.06, 14:33
                                                    schabudzik - brandzlowaniem sie na forum organizmu nie wzmocnisz...
                                            • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 16.11.06, 21:44
                                              klemens1 napisał:


                                              > Nie muszę umieć z tego wybrnąć, to już wyjaśniłem że większy nie musi być ani c
                                              > ięższy ani bezpieczniejszy.

                                              Jeszcze raz . Kto komu to wyjaśnił ??????????

                                              To ja cały czas pisze że większy nie musi być cieższy ani bezpiczniejszy .
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=51379852&a=51449554.
                                              .
                                              .

                                              To Ty upierasz się że : wiekszy = cięzszy
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=41884730&a=42122689
                                              • habudzik Re: pozwolę cos dodać. 16.11.06, 21:48
                                                Oczywiście pierwszy link mi nie wypalił . Oto właściwa "nowinka"
                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=51379852&a=51449554
                                            • swoboda_t Re: pozwolę cos dodać. 19.11.06, 13:20
                                              "To że nie pamiętasz co ja piszę, i później imaginujesz sobie potrzeby
                                              różnorakich wybrnięć, które mnie niby dotyczą - to już
                                              stały element dyskusji z tobą. Pamiętaj przynajmniej co sam dopiero co pisałeś
                                              i w jakim kontekście" - hehe, tak to już jest z habudzikiem. Nie wiem po co
                                              dalej brniesz w tą dyskusję, przecież On dobrze wie o co Ci chodzi, a nie
                                              przyznaje racji dla zasady. Taki już jest i tyle. Ciekawe tylko, że sam ncap
                                              podaje, że gwiazdki w różnych klasach są nieporównywalne z uwagi na rożnicę w
                                              parametrach testu - inna jest masa przeszkody, dobrana do masy pojazdu danej
                                              klasy. Odpuść, przecież to habudzik :)
        • mejson.e Po co ta wojna? 14.11.06, 10:27
          klemens1 napisał:

          "bo wielu sprawdziło to osobiście."

          I to jest właśnie główna przyczyna używania zimówek.

          A poza tym - jeśli nawet skuteczność opon sezonowych byłaby tylko odrobinę
          większa niż wielosezonowych, to czy nie warto sobie tej odrobiny lepszego zapewnić?
          Tym bardziej jeśli komplet opon zimowych i letnich razem kosztują tyle samo, co
          dwa komplety opon wielosezonowych?

          I po co ta cała wojna?

          Nie mam ciężkiej zimy, mało jeżdżę, często zmieniam samochody - to nie kupuję
          drugiego kompletu opon tylko jeżdżę na tym, co mam!

          W pozostałych przypadkach chyba jednak warto, no nie?

          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          Automobil
          Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
          • klemens1 Re: Po co ta wojna? 14.11.06, 10:32
            Proste - ktoś nie widzi różnicy, komuś to przeszkadza - niech nie zakłada zimówek. Ja się przekonałem że różnica jest duża, więc zakładam.
            Komuś nie jest potrzebna klimatyzacja - niech nie kupuje. Ktoś nie lubi słuchać radia w samochodzie - niech nie kupuje. Itd. itp.
          • habudzik Re: Po co ta wojna? 14.11.06, 10:33
            mejson.e napisał:


            > A poza tym - jeśli nawet skuteczność opon sezonowych byłaby tylko odrobinę
            > większa niż wielosezonowych, to czy nie warto sobie tej odrobiny lepszego zapew
            > nić?

            Pod warunkiem ze ten sezon trwać bedzie jakiś czas a nie w sytuacji gdy w
            poniedziałek mamy lekki śnieg a juz w piatek upał +17 st. C . Wtedy sezonowe
            sprawdzą się dobrze w poniedziałek ale juz w piatek dadzą d....y .
            • mejson.e Nie dajmy się zwariować! 14.11.06, 10:41
              habudzik napisał:

              "Pod warunkiem ze ten sezon trwać bedzie jakiś czas a nie w sytuacji gdy w
              poniedziałek mamy lekki śnieg a juz w piatek upał +17 st. C . Wtedy sezonowe
              sprawdzą się dobrze w poniedziałek ale juz w piatek dadzą d....y ."

              Zima to taka specyficzna pora roku, że powinno mieć się lżejszą nogę, mimo
              założenia na nią ... cięższego buta ;-).

              Różnice w "brejowej" przyczepności zimówek czy wielosezonowych nie powinny być
              odczuwalne przy normalnej jeździe.

              Co innego z przyczepnością na śniegu.

              Nie dajmy się zwariować!
              To publiczne drogi a to nie tor wyścigowy w czasie wyścigów F1!
              Nie możemy sobie zapewnić idealnie dobranych opon do KAżDYCH warunków!
              Tu nie chodzi o ułamki sekund tylko o ogólne bezpieczeństwo...

              Pozdrawiam,
              Mejson
              --
              Automobil
              Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
              • habudzik Re: Nie dajmy się zwariować! 14.11.06, 10:47
                Dlatego cały czas twierdze że w warunkach opisanych przez mnie wyżej lepij jeśli
                w poniedziałek i piatek bede miał uniwersalne opony bo przynajmniej w zaden z
                tych dni nie bede miał złej opony tylko przecietną . Do wolniejszej jzady
                wystarczy .
                • simr1979 Re: Nie dajmy się zwariować! 14.11.06, 11:15
                  habudzik napisał:

                  > Dlatego cały czas twierdze że w warunkach opisanych przez mnie wyżej lepij jeśl
                  > i
                  > w poniedziałek i piatek bede miał uniwersalne opony bo przynajmniej w zaden z
                  > tych dni nie bede miał złej opony tylko przecietną . Do wolniejszej jzady
                  > wystarczy .

                  Nie sprowadzaj sprawy do absurdu - znaczenie ubytku osiągów opony zimowej w
                  stosunku do wielosezonowej lub letniej przy temperaturze +15 na czarnym asfalcie
                  ma się tak do sytuacji odwrotnej, czyli ubytku osiągów opony letniej lub
                  wielosezonowej w stosunku do opony zimowej przy temperaturze -7 na zamarzającej
                  solance pośniegowej jak wspólczynnik przyczepnośći w tej drugiej sytuacji do
                  współczynnika przyczepności w tej pierwszej.....
            • klemens1 Re: Po co ta wojna? 14.11.06, 11:02
              > w piatek upał +17 st. C . Wtedy sezonowe
              > sprawdzą się dobrze w poniedziałek ale juz w piatek dadzą d....y .

              Na czym owo dawanie dupy w wykonaniu zimówek będzie polegało?
              • habudzik Re: Po co ta wojna? 14.11.06, 13:21
                klemens1 napisał:


                > Na czym owo dawanie dupy w wykonaniu zimówek będzie polegało?


                Na tym jak twierdzi AB Moteurs pod czujnym okiem ADAC że droga hamowania zimówek
                nieco się wydłuża .
                • klemens1 Re: Po co ta wojna? 14.11.06, 14:29
                  > droga hamowania zimówek nieco się wydłuża .

                  O tyle się wydłuża, że jazda na nich przy +18 jest bardziej niebezpieczna niż na uniwersalnych po śniegu?
                  Kiedyś w lipcu przejechałem na zimówkach do Karpacza i z powrotem (w jedną stronę ponad 500 km). Jakoś nie zauważyłem wydłużenia drogi hamowania. I nawet się te zimówki nie zdarły - a jechałem BMW o mocy 192KM i były one zamontowane na tylnej osi.
                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 14.11.06, 15:35
                    klemens1 napisał:



                    > O tyle się wydłuża, że jazda na nich przy +18 jest bardziej niebezpieczna niż n
                    > a uniwersalnych po śniegu?

                    Nie no nie przesadzajmy .
                    • klemens1 Re: Po co ta wojna? 14.11.06, 20:24
                      Więc zapewne zimówki przy +kilkunastu dupy nie dadzą. Chyba że ktoś jeździ
                      ekstremalnie.
                      • habudzik Re: Po co ta wojna? 14.11.06, 20:35
                        klemens1 napisał:

                        > Więc zapewne zimówki przy +kilkunastu dupy nie dadzą. Chyba że ktoś jeździ
                        > ekstremalnie.

                        Ekstremalnie czy nie hamowanie na zimowej oponie przy + kilkunastu stopniach
                        temperatury powietrza a opon jeszcze wiecej bedzie dłuższe . To wystaryczy by
                        przywalić w cokolwiek.
                        • mobile5 Re: Po co ta wojna? 14.11.06, 20:41
                          Wszystkie opony letnie w dodatnich temperaturach mają krótszą drogę hamowania od
                          zimowych. Podpiszesz się pod tym?
                          • 666art Re: Po co ta wojna? 14.11.06, 20:47
                            bez problemu
                          • habudzik Re: Po co ta wojna? 14.11.06, 21:10
                            mobile5 napisał:

                            > Wszystkie opony letnie w dodatnich temperaturach mają krótszą drogę hamowania o
                            > d
                            > zimowych. Podpiszesz się pod tym?

                            Nie wiem czy wszystkie ale te które widziałem w AB Moteurs takie były . Nie
                            wierze takim satacjom jak TVN czy AB M ale skoro pod nadzorem ADAC to raczej
                            jest to prawda i nie ma tam sciemy czy zmowy .
                        • klemens1 Re: Po co ta wojna? 15.11.06, 09:56
                          > Ekstremalnie czy nie hamowanie na zimowej oponie przy + kilkunastu stopniach
                          > temperatury powietrza a opon jeszcze wiecej bedzie dłuższe .

                          Czyli jeżeli na letnich przy +18 jestem w stanie zahamować z 50 km/h na odcinku np. 20m (czyli hamowanie raczej łagodne), to na zimówkach nie mam co marzyć o takim wyniku?
                          • habudzik Re: Po co ta wojna? 15.11.06, 11:05
                            Czyli jak na letnich przy + 18 bedziesz awaryjnie hamował ze 100km/h to zrobisz
                            to na drodze ~45 m a to samo na zimówkach zabierze ~50m . Tak wynikało z testu w
                            AB Moteures . Być może są inne zimówki i inne letnie ale te przedstawione w
                            programie takie rezultay osiagały .
                            • klemens1 Re: Po co ta wojna? 15.11.06, 14:40
                              > Czyli jak na letnich przy + 18 bedziesz awaryjnie hamował ze 100km/h to
                              > zrobisz to na drodze ~45 m a to samo na zimówkach zabierze ~50m

                              I na tym ma polegać "dawanie dupy" przez zimówki?
                              Wolę zaryzykować fakt, że AWARYJNE hamowanie przy +18 będzie minimalnie dłuższe, niż ryzykować że droga NORMALNEGO hamowania na śniegu będzie 2x dłuższa. Po pierwsze - różnica na niekorzyść zimówek przy +18 jest minimalna, po drugie - awaryjne hamowanie rzadko się zdarza.
                              • habudzik Re: Po co ta wojna? 16.11.06, 01:53
                                klemens1 napisał:

                                > > Czyli jak na letnich przy + 18 bedziesz awaryjnie hamował ze 100km/h to
                                > > zrobisz to na drodze ~45 m a to samo na zimówkach zabierze ~50m
                                >
                                > I na tym ma polegać "dawanie dupy" przez zimówki?
                                > Wolę zaryzykować fakt, że AWARYJNE hamowanie przy +18 będzie minimalnie dłuższe

                                Nie jest ona minimalne dłuższa tylko całkiem sporo dłuższa .


                                > , niż ryzykować że droga NORMALNEGO hamowania na śniegu będzie 2x dłuższa.

                                Przy uniwersalnych oponach nie bedzie 2x dłuższa . I dlatego napisałem to :
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=52089473&a=52138733

                                Po p
                                > ierwsze - różnica na niekorzyść zimówek przy +18 jest minimalna,

                                Nie jest minimalna to po pierwsze .

                                po drugie - aw
                                > aryjne hamowanie rzadko się zdarza.

                                ...a po drugie awaryjne hamowanie ma to do siebie że nie możesz go przewidzieć
                                wcześniej w przeciwieństwie do "zwykłego" hamowania . Hamujesz awaryjnie aby
                                ratować zdrowie i zycie a zwykłe hamowanie planujesz na tyle wcześniej żeby
                                spokojnie się zatrzymać z zapasem miejsca .
                                W naszych warunkach klimatycznych śnieg lezy na jezdni raptem kilka razy w roku
                                , reszta to typowa jazda w deszczu lub zaraz po deszczu a do tego nalepsze bedą
                                opony na deszcz .



                                • klemens1 Re: Po co ta wojna? 16.11.06, 08:13
                                  > Nie jest minimalna to po pierwsze .

                                  5m ze 100 km/h to nie jest dużo. Ponieważ nie chcę mi się przekomarzać z forumową przekupką ile to jest "minimalnie", więc przyjmijmy po prostu że jest to 10% różnicy. Ja śniegu będzie to praktycznie 2 razy dłuższa droga, czyli 50% różnicy (albo 100% - zależy od której strony spojrzeć):

                                  otomoto.pl/?sect=about&sub=articles&category=7&artId=4819
                                  O wiele więcej zyskuję więc mając opony zimowe na śniegu niż tracę mając je przy +18.

                                  > > awaryjne hamowanie rzadko się zdarza.
                                  > ...a po drugie awaryjne hamowanie ma to do siebie że nie możesz go przewidzieć
                                  > wcześniej w przeciwieństwie do "zwykłego" hamowania .

                                  Co nie zmienia faktu że rzadko się zdarza i że bardziej mi się przyda 2x krótsza droga hamowania na śniegu, które to hamowanie wykonuję co chwilę, niż 10% krótsza droga hamowania awaryjnego przy +18, które to hamowanie wykonuję raz na kilka miesięcy.
                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 16.11.06, 09:34
                                    klemens1 napisał:

                                    > > Nie jest minimalna to po pierwsze .
                                    >
                                    > 5m ze 100 km/h to nie jest dużo.

                                    To jest dużo , to jest 2x wiecej niż podczas hamowania ze sprawnymi i
                                    niesprawnymi amortyzorami . To jest taka różnica jak bys się zatrzymał albo
                                    przed przejściem dla pieszych albo za nim.


                                    Ja śniegu będzie to praktycznie 2 razy dłuższa droga,
                                    > O wiele więcej zyskuję więc mając opony zimowe na śniegu niż tracę mając je prz
                                    > y +18.

                                    Ale już przy uzyciu opon uniwersalnych nie bedzie takiej różnicy . I o tym pisałem .



                                    >
                                    > > > awaryjne hamowanie rzadko się zdarza.
                                    > > ...a po drugie awaryjne hamowanie ma to do siebie że nie możesz go przewi
                                    > dzieć
                                    > > wcześniej w przeciwieństwie do "zwykłego" hamowania .
                                    >
                                    > Co nie zmienia faktu że rzadko się zdarza i że bardziej mi się przyda 2x krótsz
                                    > a droga hamowania na śniegu, które to hamowanie wykonuję co chwilę, niż 10% kró
                                    > tsza droga hamowania awaryjnego przy +18, które to hamowanie wykonuję raz na ki
                                    > lka miesięcy.

                                    Na oponach uniwersalnych droga hmowania na sniegu nie jest 2x dłuższa .
                                    Dodatkowo zaśnieżonych dróg u nas jest niewiele . Pzrypuszczam że zimowa opona
                                    jeździ po sniegu raptem przez niewielki czas w jej zyciu , zdecydowana wiekszość
                                    to jazda po wodzie
                                    • klemens1 Re: Po co ta wojna? 16.11.06, 10:30
                                      > Ale już przy uzyciu opon uniwersalnych nie bedzie takiej różnicy .

                                      A jaka jest? Konkretnie.

                                      > Dodatkowo zaśnieżonych dróg u nas jest niewiele .

                                      Zeszłej zimy za każdym wyjazdem jeździłem po ośnieżonych drogach.
                                      • habudzik Re: Po co ta wojna? 16.11.06, 21:17
                                        klemens1 napisał:


                                        > > Dodatkowo zaśnieżonych dróg u nas jest niewiele .
                                        >
                                        > Zeszłej zimy za każdym wyjazdem jeździłem po ośnieżonych drogach.

                                        ale przez prawie dwadzieścia zim poprzednich nie bo taki juz u nas klimat że raz
                                        na 20 lat mamy zime i wtedy nazywamy ją "100-lecia" a to normalna zima tyle że
                                        dla nas jest czymś wyjątkowym .

                                        • klemens1 Re: Po co ta wojna? 17.11.06, 08:42
                                          > > Zeszłej zimy za każdym wyjazdem jeździłem po ośnieżonych drogach.
                                          >
                                          > ale przez prawie dwadzieścia zim poprzednich nie

                                          Może nie za każdym wyjazdem, ale bardzo często - nie każdy jeździ jedynie po posolonych ulicach miasta (i to zazwyczaj tych głównych).

                                          Poza tym nie odniosłeś się do porównania plusów używania opony zimowej (2x krótsza droga normalnego hamowania na śniegu po którym często jeżdżę) i minusów (10% dłuższa droga AWARYJNEGO hamowania przy +18 która to temperatura rzadko występuje gdy jeżdżę na zimówkach).
                                          • habudzik Re: Po co ta wojna? 17.11.06, 10:15
                                            klemens1 napisał:


                                            > Może nie za każdym wyjazdem, ale bardzo często - nie każdy jeździ jedynie po po
                                            > solonych ulicach miasta (i to zazwyczaj tych głównych).

                                            Zapomniałem ze sa ludzie dla których motoryzacja zaczyna się i kończy na drogach
                                            lokalnych i osiedlowych . Większość dróg w Polsce jest pozbawiona śniegu i to
                                            nie ze względu na sól tylko wzmożony ruch. Snieg spadnie jednego dnia , zaskoczy
                                            drogowców , sparalizuje ruch na dzień , dwa i po śniegu .


                                            >
                                            > Poza tym nie odniosłeś się do porównania plusów używania opony zimowej (2x krót
                                            > sza droga normalnego hamowania na śniegu po którym często jeżdżę)

                                            Zimowa opona nie ma dwa razy krótszej drogi hamowania nawet w stosunku do
                                            letniej a co dopiero do uniwersalnej . Ty może jeździsz po ubitej warstwie
                                            zmrozonego śniegu ale większośc z nas jeździ po czarnym suchym lub mokrym
                                            asfalcie a tu zimowe opony nie mają takiej przewagi nad letnimi a tym bardziej
                                            nad uniwersalnymi . Widzisz , wiekszość z nas jeździ już 3 tydzień na oponach
                                            zimowych a w dalszym ciagu warunki są idealne na opone uniwersalną a i letnia
                                            daje sobie rade . Zima przyjdzie w drugiej połowie stcznia na 2 tygodnie a potem
                                            znów bedzie jesienno-wiosenna pogoda . Tak powiem szczerze że mam zimowe opony i
                                            to wysokiej klasy ale nie miałem jeszcze okazji tego właściwie sprawdzić .



                                            i minusów (10
                                            > % dłuższa droga AWARYJNEGO hamowania przy +18 która to temperatura rzadko wystę
                                            > puje gdy jeżdżę na zimówkach).

                                            Ty może jeźzdisz gdzie indziej , tam gdzie ja jeżdże większość dróg jest mokra ,
                                            czarna .


                                            • klemens1 Re: Po co ta wojna? 17.11.06, 19:00
                                              > Zapomniałem ze sa ludzie dla których motoryzacja zaczyna się i kończy na
                                              > drogach lokalnych i osiedlowych .

                                              Niekoniecznie "kończy się", ale z pewnością zawiera. W mniejszych
                                              miejscowościach bez śniegu pozostaje jedynie droga przelotowa, o ile jeżdżą
                                              tamtędy ciężarówki - poza tym wszystkie pokrywa warstwa śniegu - i to tygodniami.

                                              Poza tym nie wiem po co ta dyskusja - mnie osobiście opony zimowe przydają się
                                              często, więc nie wiem co chcesz mi udowodnić. Że lepiej się ślizgać codziennie
                                              przez kilka tygodni, ale za to móc awaryjnie hamować (raz na kilka miesięcy) o
                                              10% lepiej?
                                              • habudzik Re: Po co ta wojna? 18.11.06, 00:03
                                                klemens1 napisał:

                                                > Poza tym nie wiem po co ta dyskusja - mnie osobiście opony zimowe przydają się
                                                > często, więc nie wiem co chcesz mi udowodnić.

                                                To że Polska lezy w takim klimacie gdzie śnieg który paraliżuje ruch rano , po
                                                południu jest już wodą i to ze wody właśnie najwięcej w naszych miastach i
                                                miasteczkach w zimie .
                                                • klemens1 Re: Po co ta wojna? 18.11.06, 19:10
                                                  habudzik napisał:

                                                  > klemens1 napisał:
                                                  >
                                                  > > Poza tym nie wiem po co ta dyskusja - mnie osobiście opony zimowe
                                                  > > przydają się często, więc nie wiem co chcesz mi udowodnić.
                                                  >
                                                  > To że Polska lezy w takim klimacie gdzie śnieg który paraliżuje ruch rano , po
                                                  > południu jest już wodą i to ze wody właśnie najwięcej w naszych miastach i
                                                  > miasteczkach w zimie .

                                                  Czekam na dowód, że nie jeżdżę każdej zimy co najmniej kilka tygodni po śniegu.
                                                  Najwidocznej wiesz lepiej po jakich drogach jeżdżę.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 18.11.06, 22:20
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Czekam na dowód, że nie jeżdżę każdej zimy co najmniej kilka tygodni po śniegu.
                                                    > Najwidocznej wiesz lepiej po jakich drogach jeżdżę.
                                                    >


                                                    Niczego nie zamierzam Tobie udowadniać . Może Ty jeździsz ciągle po zaśnieżonych
                                                    drogach ale większość kierowców w Polsce jeździ w warunkach innych . Ja nie wiem
                                                    skąd piszesz , możesz przecież mieszkać w Rovaniemi , Kuopio , Jyväskylä a tam
                                                    pewnie opony zimowe są niezbędne .
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 20.11.06, 08:49
                                                    > Może Ty jeździsz ciągle po zaśnieżonych
                                                    > drogach ale większość kierowców w Polsce jeździ w warunkach innych . Ja
                                                    > nie wiem skąd piszesz , możesz przecież mieszkać w Rovaniemi , Kuopio ,
                                                    > Jyväskylä a tam pewnie opony zimowe są niezbędne .

                                                    Nie prowadziłem statystyk, ale po ośnieżonych drogach (czyli wojewódzkich, powiatowych, gminnych) jeździ bardzo dużo ludzi.
                                                    Jestem z Warszawy, ale często wyjeżdżam w trasę kilkaset kilometrów. Poza tym na wielu osiedlowych uliczkach zalega śnieg, podobnie jak na drogach w dzielnicach gdzie nie ma blokowisk.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 20.11.06, 10:37
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Nie prowadziłem statystyk, ale po ośnieżonych drogach (czyli wojewódzkich, powi
                                                    > atowych, gminnych) jeździ bardzo dużo ludzi.

                                                    Ja jeżdże po wojewódzkich , powiatowych i gminnych i nie sa osieżone . Jesli
                                                    spadnie snieg , utrzymuje sie na nich krótko , niewspółmiernie krótko do wody
                                                    która je zalewa .




                                                    > Jestem z Warszawy, ale często wyjeżdżam w trasę kilkaset kilometrów. Poza tym n
                                                    > a wielu osiedlowych uliczkach zalega śnieg, podobnie jak na drogach w dzielnica
                                                    > ch gdzie nie ma blokowisk.

                                                    Pewnie i zalega ale drogi osiedlowe nie sa do jeżdżenia tylko do "dojeżdżania".
                                                    Na całej Wawie na ulicach sniegu nie ma a Ty mi mówisz że na Twojej osiedlówce
                                                    jest . Być może tak jest ale to nie jest wazne .
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 20.11.06, 10:39
                                                    Jeszcze za chwile napiszesz że jeździsz na zimówkach bo śnieg zalega wokół
                                                    trzepaka i miedzy rządkami garaży osiedlowych .
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 20.11.06, 14:13
                                                    > Ja jeżdże po wojewódzkich , powiatowych i gminnych i nie sa osieżone . Jesli
                                                    > spadnie snieg , utrzymuje sie na nich krótko , niewspółmiernie krótko do wody
                                                    > która je zalewa .

                                                    A ja jeżdżę po wojewódzkich, powiatowych i gminnych i bardzo często są ośnieżone. I to niewspółmiernie długo "do wody która je zalewa".
                                                    > Pewnie i zalega ale drogi osiedlowe nie sa do jeżdżenia tylko do
                                                    > "dojeżdżania".

                                                    No i co z tego? Jeżdżę po takich drogach.

                                                    > Na całej Wawie na ulicach sniegu nie ma a Ty mi mówisz że na Twojej osiedlówce
                                                    > jest . Być może tak jest ale to nie jest wazne .

                                                    Nie tylko na mojej osiedlówce - na innych też. I nie tylko w W-wie - w innych miejscowościach też. A w takich z kilkoma tysiącami mieszkańców śnieg się utrzymuje niekiedy 2 miesiące.

                                                    Wyjaśnij mi co chcesz udowodnić w tej dyskusji. Ja twierdzę że jeżdżę dużo po ośnieżonych drogach i zimówki są mi potrzebne. Chcesz udowodnić że nie mam racji?
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 20.11.06, 15:19
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Wyjaśnij mi co chcesz udowodnić w tej dyskusji. Ja twierdzę że jeżdżę dużo po o
                                                    > śnieżonych drogach i zimówki są mi potrzebne. Chcesz udowodnić że nie mam racji

                                                    Chce Ci udowodnic że w naszym klimacie , w miastach , miasteczkach i na wsiach
                                                    na północ od Zakopca drogi pokryte ubitym , zmarzniętym sniegiem to niezbyt
                                                    częsty przypadek . Najlepszy przykład na to że od miesiąca jeździsz po Warszawie
                                                    na zimówkach a sniegu brak i przydały by sie letnie opony a napewno najlepsze
                                                    byłby uniwersałki . Powiem więcej : jesli nie pojedziesz w góry to jescze przez
                                                    dłuższy czas bedziesz jeździł po Warszawie na zimówkach choć lepsze bedą
                                                    uniwersalne . Taka sytauacja ma miejsce od Gdańska po Kraków i od Berlina do
                                                    Terespola . Nie wiem jaki % populacji w naszym kraju mieszka w górach ale cała
                                                    reszta śniegu jeszcze prawie nie widziała i niepredko zobaczy a nawet jaśli
                                                    zabaczy to przez 1-2 dni . Nie uwazam że zimowe opony sa złe czy gorsze ale
                                                    musi być spełniony jeden podstawowy warunek a mianowicie musi być zima i to nie
                                                    w kalendarzu tylko na jezdni .


                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 21.11.06, 08:18
                                                    > Chce Ci udowodnic że w naszym klimacie , w miastach , miasteczkach i na wsiach
                                                    > na północ od Zakopca drogi pokryte ubitym , zmarzniętym sniegiem to niezbyt
                                                    > częsty przypadek .

                                                    Jest to dosyć ambitne zadanie, wziąwszy pod uwagę fakt, że wg moich doświadczeń jeżdżę po śniegu ok. 2 miesięcy w roku. Musisz jakoś udowodnić że nie jeżdżę, pomimo że jeżdżę (po śniegu, jak już wcześniej zaznaczyłem, ale na wszelki wypadek przypominam).

                                                    > Najlepszy przykład na to że od miesiąca jeździsz po Warszawie
                                                    > na zimówkach a sniegu brak

                                                    Widzę że nawet jesteś pewien na jakich oponach jeżdżę. Tradycyjnie nie trafiłeś - jeżdżę jeszcze na letnich (nawet nie na uniwersalnych). Poza tym przykład z brakiem śniegu jest nieco śmieszny, ponieważ - jak nietrudno zauważyć - mamy jeszcze listopad. Jak na Boże Narodzenie będzie śnieg to już będzie jakiś sukces.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 21.11.06, 10:30
                                                    klemens1 napisał:

                                                    >
                                                    > Jest to dosyć ambitne zadanie, wziąwszy pod uwagę fakt, że wg moich doświadczeń
                                                    > jeżdżę po śniegu ok. 2 miesięcy w roku. Musisz jakoś udowodnić że nie jeżdżę,
                                                    > pomimo że jeżdżę (po śniegu, jak już wcześniej zaznaczyłem, ale na wszelki wypa
                                                    > dek przypominam).

                                                    A ja nie zamierzam Tobie udowadniać że nie jeździsz tylko że 80-90% ludzi którzy
                                                    załozyli zimówki już w końcu października jeżdża na nich w warunkach jesiennych
                                                    i beda tak robić do połowy stycznia z niewielkimi przerwami na 2-3 dniowe zimowe
                                                    warunki . W związku z tym większość z nich uzywac bedzie niekoniecznie
                                                    najlepszych w danym momecie opon .
                                                    Co Ty robisz i gdzie jeździsz nie jest istotne wcale .


                                                    >
                                                    > > Najlepszy przykład na to że od miesiąca jeździsz po Warszawie
                                                    > > na zimówkach a sniegu brak
                                                    >
                                                    > Widzę że nawet jesteś pewien na jakich oponach jeżdżę. Tradycyjnie nie trafiłeś
                                                    > - jeżdżę jeszcze na letnich (nawet nie na uniwersalnych).

                                                    Nie wiem na jakich jeździsz no bo niby skad mam wiedziec . Nawet nie interesuje
                                                    mnie na jakich sie przemieszczesz . Istotne jest natomiast to ze zdecydowana
                                                    większość mieszkańców tego regionu , jesli nie wujeżdża w góry czy za granice ,
                                                    niewielkie ma szanse na skorzystanie z zalet opon zimowych


                                                    Poza tym przykład z
                                                    > brakiem śniegu jest nieco śmieszny, ponieważ - jak nietrudno zauważyć - mamy je
                                                    > szcze listopad. Jak na Boże Narodzenie będzie śnieg to już będzie jakiś sukces.

                                                    Pod warunkiem że ten śnieg się utrzyma ubity na jezdni a nie bedzie zalegał na
                                                    poboczach do maja . Do BN jednak jesli nie spadnie to ci wszyscy co właśnie
                                                    stoja w kolejkach do "wulkanizacji" i ci co juz w październiku zmienili bedą
                                                    dymać na niewłaściwych oponach
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 21.11.06, 11:30
                                                    > A ja nie zamierzam Tobie udowadniać że nie jeździsz tylko że 80-90%
                                                    > ludzi którzy załozyli zimówki już w końcu października jeżdża na nich w
                                                    > warunkach jesiennych i beda tak robić do połowy stycznia z niewielkimi
                                                    > przerwami na 2-3 dniowe zimowe warunki .

                                                    Z tych co znam, to 80-90% jeździ tak jak ja, czyli kilka tygodni po śniegu.

                                                    > W związku z tym większość z nich uzywac bedzie niekoniecznie
                                                    > najlepszych w danym momecie opon .

                                                    Gorszych o 10% i to pod warunkiem że będą awaryjnie hamować. A w te zimowe dni opony te będą dużo lepsze od uniwersalnych - i to przy zwykłym hamowaniu, czyli w ponad 99% przypadków.

                                                    > > > Najlepszy przykład na to że od miesiąca jeździsz po Warszawie
                                                    > > > na zimówkach a sniegu brak
                                                    > >
                                                    > > Widzę że nawet jesteś pewien na jakich oponach jeżdżę. Tradycyjnie nie
                                                    > > trafiłeś
                                                    > > - jeżdżę jeszcze na letnich (nawet nie na uniwersalnych).
                                                    >
                                                    > Nie wiem na jakich jeździsz no bo niby skad mam wiedziec .

                                                    Wyżej podałeś "najlepszy przykład".
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 21.11.06, 12:52
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Z tych co znam, to 80-90% jeździ tak jak ja, czyli kilka tygodni po śniegu.

                                                    Bardzo prawdopodobne bo np: na 10 Twoich znajomych 8-9 mogło wyjechać tam gdzie
                                                    lezy śnieg , jesli jednak zostali w Warszawie od lata napewno nie przejechali
                                                    nawet 2 dni po sniegu i nie zanosi się na to jeśli nie wyjada z niej do Sylwestra


                                                    > > W związku z tym większość z nich uzywac bedzie niekoniecznie
                                                    > > najlepszych w danym momecie opon .
                                                    >
                                                    > Gorszych o 10% i to pod warunkiem że będą awaryjnie hamować. A w te zimowe dni
                                                    > opony te będą dużo lepsze od uniwersalnych - i to przy zwykłym hamowaniu, czyli
                                                    > w ponad 99% przypadków.

                                                    Większość zatem bedzie używała gorszych o 10% opon przez wiekszość "zimy" a
                                                    zdecydowana mniejość uzywać bedzie gorszych niznacznie uniwersalnych w warunkach
                                                    których próżno szukać ze świecą .
                                                    Ci drudzy zatem moga poprostu wcześniej hamowac dojeżdżając do skrzyzowania ( i
                                                    grozi im najwyżej zadrapanie lakieru ) natomiast ci pierwsi nie moga przewidzieć
                                                    konieczności awaryjnego hamowania a jaki moze być wynik hamowania awaryjnego
                                                    dłuższego o 5 metrów wszyscy oprócz Ciebie wiemy.
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 21.11.06, 13:23
                                                    > Bardzo prawdopodobne bo np: na 10 Twoich znajomych 8-9 mogło wyjechać
                                                    > tam gdzie lezy śnieg , jesli jednak zostali w Warszawie od lata napewno
                                                    > nie przejechali nawet 2 dni po sniegu i nie zanosi się na to jeśli nie
                                                    > wyjada z niej do Sylwestra

                                                    Nie mówię o listopadzie, tylko o całej zimie. Teraz to może kilku jeździło po śniegu.

                                                    > Większość zatem bedzie używała gorszych o 10% opon przez wiekszość "zimy" a
                                                    > zdecydowana mniejość uzywać bedzie gorszych niznacznie uniwersalnych w
                                                    > warunkach których próżno szukać ze świecą .
                                                    > Ci drudzy zatem moga poprostu wcześniej hamowac dojeżdżając do
                                                    > skrzyzowania ( i grozi im najwyżej zadrapanie lakieru ) natomiast ci
                                                    > pierwsi nie moga przewidzieć
                                                    > konieczności awaryjnego hamowania a jaki moze być wynik hamowania awaryjnego
                                                    > dłuższego o 5 metrów wszyscy oprócz Ciebie wiemy.

                                                    1. Częściej na drogach można spotkać ubity śnieg niż sytuację gdzie potrzebne jest awaryjne hamowanie.
                                                    2. Różnica dróg hamowania awaryjnego przy +18 na uniwersalnych i zimówkach jest dużo większa niż róznica dróg NORMALNEGO hamowania przy -5 na śniegu na uniwersalnych i zimówkach.
                                                    3. Awaryjne hamowanie jest rzadkością - nieco mocniejsze hamowanie to codzienność. Przy nieco mocniejszym zimówka hamuje nie gorzej niż uniwersalna przy +18, przy takim hamowaniu na śniegu zimówka hamuje dużo lepiej niż uniwersalna.

                                                    Jak nie załapiesz to przygotuję tabelkę poglądową.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 21.11.06, 13:36
                                                    klemens1 napisał:

                                                    >
                                                    > Nie mówię o listopadzie, tylko o całej zimie. Teraz to może kilku jeździło po ś
                                                    > niegu.

                                                    A ja mówie że od października do połowy stycznia tej zimy nie bedzie .




                                                    > 1. Częściej na drogach można spotkać ubity śnieg niż sytuację gdzie potrzebne j
                                                    > est awaryjne hamowanie.

                                                    Może na drogach po których Ty jeździsz tak jest bo tam gdzie jeżdża mieszkańcy
                                                    Wawy zdecydowanie częsciej ktos nam wyjedzie czy zmieni zdanie co do pasa ruchu
                                                    niż mozna spotkać ubity śnieg .


                                                    > 3. Awaryjne hamowanie jest rzadkością - nieco mocniejsze hamowanie to codzienno
                                                    > ść.

                                                    Nie twierdze ze to nie jest rzadkośc w stosunku do normalnego hamowania tylko ze
                                                    jedno jedyne hamowanie awaryjne dłuzsze o 10% moze kosztować zdrowie lub zycie .
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 21.11.06, 15:15
                                                    > A ja mówie że od października do połowy stycznia tej zimy nie bedzie .

                                                    W takim razie mówisz nie na temat. Ja mówię że zimówki każdej zimy często mi się przydają.

                                                    > Może na drogach po których Ty jeździsz tak jest bo tam gdzie jeżdża mieszkańcy
                                                    > Wawy zdecydowanie częsciej ktos nam wyjedzie czy zmieni zdanie co do pasa
                                                    > ruchu niż mozna spotkać ubity śnieg .

                                                    Jeżdżę GŁÓWNIE po Warszawie, ale nie tylko. Od kilku miesięcy nie hamowałem awaryjnie i może raz widziałem takie hamowanie. Odróżnij hamowanie awaryjne (hamulec w podłogę) od hamowania mocnego. W tym drugim przypadku zimówki będą tak samo dobre jak uniwersalne.

                                                    > jedno jedyne hamowanie awaryjne dłuzsze o 10% moze kosztować zdrowie lub zycie

                                                    Jadąc na uniwersalnych po śniegu mocno hamuje się za każdym wyjazdem kilka razy. Droga hamowania jest dłuższa o kilkadziesiąt procent.
                                                    Jest chyba różnica : 10% raz na kilka miesięcy vs 50% 50 razy w miesiącu?
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 21.11.06, 17:26
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > A ja mówie że od października do połowy stycznia tej zimy nie bedzie .
                                                    >
                                                    > W takim razie mówisz nie na temat. Ja mówię że zimówki każdej zimy często mi
                                                    si
                                                    > ę przydają.


                                                    Problem w tym że nikogo to nie obchodzi w jakich warunkach Ty jeździsz .
                                                    Ważniejsze jest to że w naszym klimacie zima jest zjawiskiem na tyle ciekawym
                                                    ze ludzie robia jej zdjecia .



                                                    >

                                                    > Jeżdżę GŁÓWNIE po Warszawie, ale nie tylko. Od kilku miesięcy nie hamowałem
                                                    awa
                                                    > ryjnie i może raz widziałem takie hamowanie.

                                                    Tobie może to się nie trafia ale mi dość czesto , nawet dzisiaj "uzyłem" ABS-u
                                                    z własnej winy , to prawda.

                                                    Odróżnij hamowanie awaryjne (hamul
                                                    > ec w podłogę) od hamowania mocnego. W tym drugim przypadku zimówki będą tak
                                                    sam
                                                    > o dobre jak uniwersalne.

                                                    Odróżniam i wiem że hamowanie awaryjne jest ważniejsze .



                                                    >
                                                    > > jedno jedyne hamowanie awaryjne dłuzsze o 10% moze kosztować zdrowie lub
                                                    > zycie
                                                    >
                                                    > Jadąc na uniwersalnych po śniegu mocno hamuje się za każdym wyjazdem kilka
                                                    razy
                                                    > . Droga hamowania jest dłuższa o kilkadziesiąt procent.
                                                    > Jest chyba różnica : 10% raz na kilka miesięcy vs 50% 50 razy w miesiącu?

                                                    Jedno nawet za długie może Cię lub kogoś kosztować zbyt wiele a co dopiero 12
                                                    razy w roku .
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 22.11.06, 08:25
                                                    > Ważniejsze jest to że w naszym klimacie zima jest zjawiskiem na tyle ciekawym
                                                    > ze ludzie robia jej zdjecia .

                                                    Mam takie zdjęcia - ze stycznia, lutego i marca. Wszędzie pełno śniegu.

                                                    > >Odróżnij hamowanie awaryjne (hamulec w podłogę) od hamowania mocnego.
                                                    > > W tym drugim przypadku zimówki będą tak samo dobre jak uniwersalne.
                                                    >
                                                    > Odróżniam i wiem że hamowanie awaryjne jest ważniejsze .

                                                    I 50 razy rzadziej wykonywane. Dlatego ważniejsze jest jak samochód zachowa się przy zwykłym hamowaniu.

                                                    > > Jest chyba różnica : 10% raz na kilka miesięcy vs 50% 50 razy w miesiącu?
                                                    >
                                                    > Jedno nawet za długie może Cię lub kogoś kosztować zbyt wiele a co dopiero 12
                                                    > razy w roku .

                                                    A co dopiero kilka razy dziennie - mowa o mocniejszym hamowaniu na śniegu.
                                                    Poza tym awaryjne hamowanie na zimówkach przy +18 zdarza się raz na kilkanaście lat.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 22.11.06, 10:32
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Ważniejsze jest to że w naszym klimacie zima jest zjawiskiem na tyle ciek
                                                    > awym
                                                    > > ze ludzie robia jej zdjecia .
                                                    >
                                                    > Mam takie zdjęcia - ze stycznia, lutego i marca. Wszędzie pełno śniegu.

                                                    Tak bo zeszłoroczna zima była zimą stulecia . Poprzednia taka zima w Warszawie
                                                    trafiła się w 1986 roku . Poza tym na zime stulecia z "peło sniegu" zimówki też
                                                    już przestaja zdawać egzamin a do łask wracaja łańcuchy .


                                                    > > Odróżniam i wiem że hamowanie awaryjne jest ważniejsze .
                                                    >
                                                    > I 50 razy rzadziej wykonywane. Dlatego ważniejsze jest jak samochód zachowa się
                                                    > przy zwykłym hamowaniu.

                                                    Awaryjne hamowanie jest najwazniejsze . Przy zwykłym hamowaniu choćby
                                                    wykonywanym 20tys. razy dziennie jedyne co grozi to tyleż rys na zderzaku i le
                                                    hamowań , awaryjnemoze się skończyc za przejściem dla pieszych . Nie chcesz
                                                    chyba powiedziec ze wazniejsze jest zarysowanie lakieru ???




                                                    > A co dopiero kilka razy dziennie - mowa o mocniejszym hamowaniu na śniegu.
                                                    > Poza tym awaryjne hamowanie na zimówkach przy +18 zdarza się raz na kilkanaście
                                                    > lat.

                                                    Tobie moze raz na kilkaneście lat , bo to zależy gdzie i jak często jeździsz ,
                                                    mi sie trafia często , nawet wczoraj z mojej winy , ale jednak .
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 22.11.06, 15:21
                                                    > Tak bo zeszłoroczna zima była zimą stulecia .

                                                    2 lata temu na gminnej drodze jechałem przez korytarz ze śniegu - dookoła metrowe zaspy, szerokość korytarza ok. 2.5m, co kilkaset metrów pług zrobił mijanki. Droga była w takim stanie co najmniej miesiąc. Na innych drogach (w tym 7 W-wa - Płońsk) również nie raz w czasie zimy jechałem po śniegu - na drogach dalszej kolejności odśnieżania był ubity śnieg.
                                                    Na drogach osiedlowych co roku mogę przez wiele tygodni organizować kulig.

                                                    > Awaryjne hamowanie jest najwazniejsze . Przy zwykłym hamowaniu choćby
                                                    > wykonywanym 20tys. razy dziennie jedyne co grozi to tyleż rys na zderzaku i le
                                                    > hamowań ,

                                                    Jeżeli hamujesz mocniej na śniegu na zimówkach i na uniwersalnych, to droga hamowania może się różnić o kilkadziesiąt metrów. Robiłeś wiele szumu o 5m, ale 50 już cię nie wzrusza? Przy 5 - śmierć, przy 50 - ryski na lakierze?

                                                    > awaryjnemoze się skończyc za przejściem dla pieszych .

                                                    Mocniejsze na śniegu na uniwersalnych może się skończyć za następnym przejściem dla pieszych.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 22.11.06, 16:09
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Jeżeli hamujesz mocniej na śniegu na zimówkach i na uniwersalnych, to droga ham
                                                    > owania może się różnić o kilkadziesiąt metrów.

                                                    Moze sie różnić nawet o 1000 km ale pod warunkiem że jest to na sniegu .
                                                    Zrozumiałeś na SNIEGU a jak śniegu brak ( a przeważnie brak ) to juz tak nie
                                                    jest. Gdy tego śniegu nie ma wtedy jest albo sucho albo deszczowo a wtedy albo
                                                    letnie albo uniwersałki albo deszczowe - nie zimowe .
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 23.11.06, 08:45
                                                    > Moze sie różnić nawet o 1000 km ale pod warunkiem że jest to na sniegu .

                                                    Po kolei. Mamy 3 parametry i już się gubisz, uwzględniając jeden a olewając inne.
                                                    Po pierwsze - czy rozumiesz różnicę w wydłużeniu drogi hamowania:
                                                    5m i 50m
                                                    Odpowiedz tylko "tak" lub "nie" i na razie nie mieszaj w to innych parametrów. O tym czy śnieg jest czy go nie ma jeszcze pogadamy później.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 23.11.06, 11:00
                                                    Niczego nie olewam . Twierdze jedynie że zimowe , choc napewno wspaniałe , nie
                                                    maja racji bytu w naszym klimacie bo nie ma warunków do jakich zostały stworzone
                                                    lub tez warunki te pojawiaja zbyt rzadko . Wobec tego iz miedzy październikiem a
                                                    marcem zima pojawia sie w naszym klimacie na 2 tygodnie z przerwami pomiedzy a
                                                    do tego jest łagodna , bezcelowym wydaje się jeżdzenie na niewłaściwych oponach
                                                    przez prawie 5 miesięcy . Nie pomaga tu nawet fakt że czasami nawet podczas tak
                                                    łagodnych zim spadnie jednej nocy ogromna ilość śniegu bo w takiej sytucji
                                                    zimowe również nic nie dają . Przypomina to sytucje taką jakby kierowcy w
                                                    Egipcie zakładali super ultra giga opony na deszcz bo 5x w roku trafiaja się tam
                                                    ulewy .
                                                    Podobna sytucja dotyczy mgły . W naszym kraju swietnie sprzedaja się przeciw
                                                    mgłowe swiatła podczas gdy dni czy nocy spowitych nia jest raptem 5 w roku .
                                                    Nawet polskie lotniska takie jak Okecie nie sa wyposazone ( przynajmniej nie
                                                    były do nieda wna ) w system wspomagania ladowania we mgle a nasi kierowcy
                                                    czwórkami gremialnie montja przeciwmgłowe .
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 23.11.06, 11:38
                                                    Nie odpowiedziałeś na pytanie.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 23.11.06, 12:07
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Nie odpowiedziałeś na pytanie.
                                                    >

                                                    I nie zamierzam bo nie bede odbiegał od tematu .
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 23.11.06, 13:04
                                                    Tematem są + i - zimówek i uniwersalnych w różnych warunkach.
                                                    Pytam czy widzisz jakąś różnicę w drodze wydłużeniu drogi hamowania w nieprzyjających warunkach pomiędzy 5m (dla zimówki +18st) i 50m (uniwersalna na śniegu).
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 23.11.06, 18:41
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Tematem są + i - zimówek i uniwersalnych w różnych warunkach.
                                                    > Pytam czy widzisz jakąś różnicę w drodze wydłużeniu drogi hamowania w
                                                    nieprzyja
                                                    > jących warunkach pomiędzy 5m (dla zimówki +18st) i 50m (uniwersalna na
                                                    śniegu).
                                                    >


                                                    Nie moge widzieć takiej różnicy bo takiej nie ma . Zimówki nie mają krótszej
                                                    drogi hamowania od uniwersalnej aż o 50m na sniegu . Uniwesalne ustepuja
                                                    zimowym na sniegu ale nie aż o tyle , letnie moze i tak ale nie uniwersałki.
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 24.11.06, 08:42
                                                    > Nie moge widzieć takiej różnicy bo takiej nie ma . Zimówki nie mają krótszej
                                                    > drogi hamowania od uniwersalnej aż o 50m na sniegu . Uniwesalne ustepuja
                                                    > zimowym na sniegu ale nie aż o tyle , letnie moze i tak ale nie uniwersałki.

                                                    Letnie mają prawie 100m. Dla uniwersalnych przyjąłem 50. A może są gorsze tylko o 5m (ze 100km/h)?
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 24.11.06, 09:40
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Letnie mają prawie 100m. Dla uniwersalnych przyjąłem 50. A może są gorsze tylko
                                                    > o 5m (ze 100km/h)?

                                                    Jesli dobrze zrozumiałem przyjałeś że uniwersalne ze 100km/h zatrzymaja pojazd
                                                    na śniegu po 50m ?
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 24.11.06, 10:58
                                                    > > Dla uniwersalnych przyjąłem 50.

                                                    > Jesli dobrze zrozumiałem przyjałeś że uniwersalne ze 100km/h zatrzymaja pojazd
                                                    > na śniegu po 50m ?

                                                    Coś zaczynasz kojarzyć - tylko trzeba to kilka razy napisać prostymi słowami.
                                                    Napisałem też dalej, że być może jest to 5m (chociaż to już była ironia), ale istnieje spora szansa że będziesz próbował zbić do 1m.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 24.11.06, 13:47
                                                    Napisz prostymi słaowami specjalnie dla mnie o co Ci chodzi a nie filozuj .
                                                    Bedzie łatwiej .
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 24.11.06, 14:29
                                                    Cały czas używam prostych słów. Odpowiedz na pytanie które zadałem wcześniej. To tylko jeden parametr - większość społeczeństwa by sobie z tym poradziła.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 25.11.06, 00:41
                                                    Zadaj pytanie jeszcze raz . Bez nawiasów i przemyśleń . Odpowiem .
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 27.11.06, 10:01

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=52089473&a=52707280
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 27.11.06, 10:52
                                                    nie .
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 28.11.06, 08:02
                                                    I trzeba było tak od razu. Jeżeli nie potrafisz doliczyć do 50, to traciłem tylko czas.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 28.11.06, 10:11
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > I trzeba było tak od razu. Jeżeli nie potrafisz doliczyć do 50, to traciłem tyl
                                                    > ko czas.
                                                    >

                                                    "Nie" bo nie rozumiem jaki to ma związek z tym co pisałem na samym początku a
                                                    mianowicie że w temperaturze +18 zimówki dają dupy .
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 28.11.06, 13:32
                                                    habudzik napisał:

                                                    > "Nie" bo nie rozumiem jaki to ma związek z tym co pisałem na samym początku a
                                                    > mianowicie że w temperaturze +18 zimówki dają dupy .

                                                    Dlatego rozbiłem zagadnienie na mniejsze części - żebyś mógł się połapać, o czym wyraźnie napisałem.
                                                    Dlatego nie kombinuj z żadnymi związkami z tym co pisałeś wcześniej, bo będziesz się plątał jeszcze kilkanaście lat. Po prostu odpowiedz na pytanie - chyba że nawet tego nie potrafisz.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 28.11.06, 13:41
                                                    Nie rozbijaj niczego na nic .
                                                    Ja twierdze ( za Continentalem , Bridgestonem i innymi ) że opony zimowe a
                                                    zwłaszcza te typu HP , daja dupy w warunkach letnich (+18) na ciepłym asfalcie .
                                                    Ty zaś piszesz , że są tak samo dobre jak letnie . Kto ma racje ? Ty czy
                                                    Continental ???
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 29.11.06, 07:55
                                                    > Nie rozbijaj niczego na nic .

                                                    Muszę, bo jest za dużo parametrów i nie jesteś w stanie skoncentrować się na jednym. Dasz radę odpowiedzieć na pytanie?
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 29.11.06, 10:33
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Nie rozbijaj niczego na nic .
                                                    >
                                                    > Muszę, bo jest za dużo parametrów i nie jesteś w stanie skoncentrować się na je
                                                    > dnym. Dasz radę odpowiedzieć na pytanie?

                                                    Nie martw się o moja koncentracje nad jednym z kilku a raczej skoncentruj sie
                                                    nad jednym z jednego a mianowicie : kto ma racje Ty czy Continental ?
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 29.11.06, 10:42
                                                    > Nie martw się o moja koncentracje nad jednym z kilku

                                                    Nie martwię się, bo mam w dupie twoją koncentrację. Tylko że jak nie rozbiję prostego zadania na maksymalnie proste części, to będziesz przeskakiwał z tematu na temat nie trzymając spójności.
                                                    Jak chcesz porozmawiać o Continentalu to załóż osobny wątek.
                                                    Odpowiedz na pytanie które zadałem.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 29.11.06, 10:51
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Nie martwię się, bo mam w dupie twoją koncentrację. Tylko że jak nie rozbiję pr
                                                    > ostego zadania na maksymalnie proste części, to będziesz przeskakiwał z tematu
                                                    > na temat nie trzymając spójności.

                                                    Cały czas trzymam "spójność" bo dalej twierdze że zimowe dają doopy w letnich
                                                    (+18) warunkach a Ty twierdzisz że nie.


                                                    > Jak chcesz porozmawiać o Continentalu to załóż osobny wątek.
                                                    > Odpowiedz na pytanie które zadałem.

                                                    Nie zamierzam rozmawiać o Continetalu tylko sie pytam kto ma racje Ty cz
                                                    producent opon bo opinie Wasze są całkowicie rozbieżne . Jeśli Ci to przeszkadza
                                                    moge wiecej nie uzywać nazwy grupy tylko słowa producent opon.
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 29.11.06, 11:17
                                                    Czekam na odpowiedź na pytanie które zadałem.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 29.11.06, 11:21
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Czekam na odpowiedź na pytanie które zadałem.

                                                    Czekam aż wrócisz do tematu na który raczyłeś zabrać "głos"
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 29.11.06, 14:32
                                                    Tematem jest dawanie dupy przez zimówki przy +18 i stąd moje pytanie na które nie odpowiedziałeś. Nie wnikaj co ma ono wspólnego z tematem, tylko odpowiedz. Albo napisz wprost że nie odpowiesz i kończymy temat.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 29.11.06, 16:52
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Tematem jest dawanie dupy przez zimówki przy +18 i stąd moje pytanie na które
                                                    n
                                                    > ie odpowiedziałeś. Nie wnikaj co ma ono wspólnego z tematem,

                                                    Musi mieć coś wpólnego z tematem bo inaczej nie ma sensu rozmowa nasza nie na
                                                    temat .

                                                    tylko odpowiedz. A
                                                    > lbo napisz wprost że nie odpowiesz i kończymy temat.

                                                    Chetnie odpowiem "tak" lub "nie" w zależności od tego jaką Ty dasz odpowiedź na
                                                    pytanie : kto ma racje - Ty czy Continental ?
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 30.11.06, 07:57
                                                    > Musi mieć coś wpólnego z tematem bo inaczej nie ma sensu rozmowa nasza nie na
                                                    > temat .

                                                    I ma - nie przejmuj się tym że nie widzisz tej zależności.

                                                    > Chetnie odpowiem "tak" lub "nie" w zależności od tego jaką Ty dasz
                                                    > odpowiedź na pytanie : kto ma racje - Ty czy Continental ?

                                                    Pytałem pierwszy.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 30.11.06, 10:01
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Musi mieć coś wpólnego z tematem bo inaczej nie ma sensu rozmowa nasza ni
                                                    > e na
                                                    > > temat .
                                                    >
                                                    > I ma - nie przejmuj się tym że nie widzisz tej zależności.

                                                    Ja nie musze tej zalezności widzieć . Ważne jest że producent opon twierdzi że
                                                    opony zimowe w warunkach letnich nie sprawdzają sie .



                                                    > > Chetnie odpowiem "tak" lub "nie" w zależności od tego jaką Ty dasz
                                                    > > odpowiedź na pytanie : kto ma racje - Ty czy Continental ?
                                                    >
                                                    > Pytałem pierwszy.

                                                    No niestety moja odpowiedź bedzie uzależniona od tego czy wg Ciebie Continental
                                                    na racje i oczywiście bedzie inna w przypadku gdy odpowiesz że nie ma racji .
                                                    Moge sobie na takie fanaberie pozwolic bo wiem że nie odpowiesz i wszyscy wiemy
                                                    dlaczego nie odpowiesz .

                                                    --
                                                    Kto ma racje - Klemens1 czy Continental ??????


                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 30.11.06, 11:46
                                                    > Ja nie musze tej zalezności widzieć . Ważne jest że producent opon twierdzi że
                                                    > opony zimowe w warunkach letnich nie sprawdzają sie .

                                                    Pytam o to czy widzisz różnicę pomiędzy 5 i 50m. Potrafisz odpowiedzieć?

                                                    > > Pytałem pierwszy.
                                                    >
                                                    > No niestety moja odpowiedź bedzie uzależniona

                                                    Czyli nie odpowiadasz? OK, koniec tematu.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 30.11.06, 11:48
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Ja nie musze tej zalezności widzieć . Ważne jest że producent opon twierd
                                                    > zi że
                                                    > > opony zimowe w warunkach letnich nie sprawdzają sie .
                                                    >
                                                    > Pytam o to czy widzisz różnicę pomiędzy 5 i 50m. Potrafisz odpowiedzieć?

                                                    Widze .


                                                    >
                                                    > > > Pytałem pierwszy.
                                                    > >
                                                    > > No niestety moja odpowiedź bedzie uzależniona
                                                    >
                                                    > Czyli nie odpowiadasz? OK, koniec tematu.

                                                    Jaki koniec ?
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 30.11.06, 14:48
                                                    > > Pytam o to czy widzisz różnicę pomiędzy 5 i 50m. Potrafisz odpowiedzieć?
                                                    >
                                                    > Widze .

                                                    Udało ci się odpowiedzieć bez mojej odpowiedzi nt. Continentala. Sukces.
                                                    Moja odpowiedź nt. Continentala: w ogóle nie czytałem pytania. Ale jeżeli było tam coś nt. porównania właściwości trakcyjnych opony zimowej i letniej przy wyższych temperaturach ze wskazaniem na letnią jako lepszą, to się zgadzam, co łatwo wywnioskować na podstawie tego iż uznałem że zimówka przy +18 ma dłuższą drogę hamowania (to te 5m w pierwszym pytaniu).

                                                    Drugie pytanie (będą w sumie tylko 3):
                                                    Czy widzisz różnicę pomiędzy liczbą dni w okresie zimowym (grudzień, styczeń, luty), gdy jest +18 stopni i gdy jest śnieg na drogach?
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 30.11.06, 14:54
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Udało ci się odpowiedzieć bez mojej odpowiedzi nt. Continentala. Sukces.
                                                    > Moja odpowiedź nt. Continentala: w ogóle nie czytałem pytania. Ale jeżeli było
                                                    > tam coś nt. porównania właściwości trakcyjnych opony zimowej i letniej przy wyż
                                                    > szych temperaturach ze wskazaniem na letnią jako lepszą, to się zgadzam, co łat
                                                    > wo wywnioskować na podstawie tego iż uznałem że zimówka przy +18 ma dłuższą dro
                                                    > gę hamowania (to te 5m w pierwszym pytaniu).


                                                    Ja odpowiedziałem jednym słowem na Twoje pytanie . Dlaczego Ty nie chcesz
                                                    odpowiedzieć na moje jednym słowem? Kto ma racje Ty czy Continental ??????
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 30.11.06, 21:52
                                                    > Ja odpowiedziałem jednym słowem na Twoje pytanie . Dlaczego Ty nie chcesz
                                                    > odpowiedzieć na moje jednym słowem? Kto ma racje Ty czy Continental ??????

                                                    Przeczytaj dokładnie jeszcze raz co napisałem - jest tam odpowiedź. W razie
                                                    problemów (a przewiduję że będą) poproś kogoś o pomoc.
                                                    W dodatku w swoim pytaniu z Continentalem zawarłeś kolejne łgarstwo.

                                                    Nie spiesz się z odpowiedzią - odpowiem najwcześniej 04.12
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 01.12.06, 10:12
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Ja odpowiedziałem jednym słowem na Twoje pytanie . Dlaczego Ty nie chcesz
                                                    > > odpowiedzieć na moje jednym słowem? Kto ma racje Ty czy Continental ?????
                                                    > ?
                                                    >
                                                    > Przeczytaj dokładnie jeszcze raz co napisałem - jest tam odpowiedź.

                                                    Czy możesz , tak jak ja , odpowiedzieć jednym słowem na pytanie kto ma racje -
                                                    Ty cz Continental ?
                                                    Nikogo , oprocz Mobil 1 , nie interesują Twoje przemyślenia czy " zakładam że
                                                    pamiętasz " . Odpowiedz jednym słowem . Kto ma racje ?


                                                    > W dodatku w swoim pytaniu z Continentalem zawarłeś kolejne łgarstwo.

                                                    W pytaniu łgarstwo ???? Jakie ???


                                                    odpowiem najwcześniej 04.12

                                                    Nie odpowiesz - to wiemy i wiemy dlaczego .
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 05.12.06, 09:31
                                                    > > Przeczytaj dokładnie jeszcze raz co napisałem - jest tam odpowiedź.
                                                    >
                                                    > Czy możesz , tak jak ja , odpowiedzieć jednym słowem na pytanie kto ma racje -
                                                    > Ty cz Continental ?

                                                    Nie dość że odpowiedziałem, to jeszcze pozwoliłem sobie na ironię że moja odpowiedź była łatwa do przewidzenia zanim odpowiedziałem. Nie dość, że jej nie przewidziałeś, to jeszcze jej nie widzisz gdy została wprost podana. To taka tradycja z twojej strony - nie rozumiesz prostych zdań i żyjesz jedynie w świecie swoich bzdurnych wyobrażeń. Ma to nawet jakąś fachową nazwę.

                                                    > > W dodatku w swoim pytaniu z Continentalem zawarłeś kolejne łgarstwo.
                                                    >
                                                    > W pytaniu łgarstwo ???? Jakie ???

                                                    Czy naprawdę jesteś taki tępy że nie potrafisz jeszcze raz przeczytać mojej odpowiedzi i zauważyć że pytanie jest bezsensowne? Jak przez to przebrniesz, to zauważysz jakie to łgarstwo. Dziecko z przedszkola jest bardziej pojętne od ciebie.

                                                    > Nie odpowiesz - to wiemy i wiemy dlaczego .

                                                    Bardzo mnie ciekawi, dlaczego nie odpowiem.
                                                  • robcio.b Re: Po co ta wojna? 05.12.06, 09:37
                                                    Jak to po co ta dyskusja? nie wiem czy jesteś tego świadomy ale habudzik
                                                    zawzięcie sie onanizuje podczas tych długich i bezsensownych dyskusji...
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 05.12.06, 09:51
                                                    Miałeś odpowiedzieć jednym słowem kto ma racje . Nie interesują mnie Twoje
                                                    rozwlekłe wywody tylko odpowiedź na pytanie kto ma racje Ty czy Continental ?
                                                    Jeśli nie czytałes pytania to je przeczytaj i odpowiedz jednym słowem .
                                                    Potrafisz ???
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 05.12.06, 14:55
                                                    Wiem, Robcio, a przynajmniej się domyślam. Ktoś w tej dyskusji już wyszedł na głupka, ale jeszcze tego nie widzi. Pastwię się nad słabszym i będzie mi to policzone, ale czasami tak chyba lepiej dla dobra ogółu.

                                                    > Miałeś odpowiedzieć jednym słowem kto ma racje .

                                                    Odpowiedź jest tutaj (w dwóch słowach, nie w jednym, co może nieco utrudniać zadanie):

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=52089473&a=53162037
                                                    Jeżeli nie jesteś funkcjonalnym analfabetą, to powinieneś ją dostrzec.

                                                    Po krótkim namyśle zdecydowałem że odfiltruję zdania, które mogłyby spowodować że się znowu zaplączesz. Odpowiedź dla opornych:

                                                    " jeżeli było tam coś nt. porównania właściwości trakcyjnych
                                                    opony zimowej i letniej przy wyższych temperaturach ze wskazaniem na letnią jako lepszą, to się zgadzam, co łatwo wywnioskować na
                                                    podstawie tego iż uznałem że zimówka przy +18 ma dłuższą drogę hamowania (to te 5m w pierwszym pytaniu)."

                                                    "co łatwo wywnioskować" ... a ty nawet po podaniu odpowiedzi wprost jeszcze się motasz.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 05.12.06, 20:53
                                                    Nie zauważyłem w Twojej odpowiedzi słowa "ja" ani słowa "conti" . Poza tym
                                                    pytanie nie brzmiało czy się zgadzasz z czymkolwiek czy nie .
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 06.12.06, 09:04
                                                    > Nie zauważyłem w Twojej odpowiedzi słowa "ja" ani słowa "conti" .

                                                    I dlatego nie jesteś w stanie się połapać? Nacisnąłeś CTRL+F, wpisałeś "ja" i "conti" i nie znalazłeś niczego? Spróbuj zrozumieć znaczenie wypowiedzi, a nie pojedynczych słów. Jak nie podołasz, poproś kogoś o pomoc.
                                                    Poza tym popełniłeś błąd, zakładając że użyję zaimka "ja". W języku polskim czasowniki są odmieniane przez osoby i stosowanie tego zaimka nie jest konieczne.

                                                    > Poza tym pytanie nie brzmiało czy się zgadzasz z czymkolwiek czy nie .

                                                    I dlatego było (i nadal jest) bez sensu, ponieważ zakłada prawdziwość czegoś co prawdziwe nie jest, a co jest mu potrzebne żeby miało sens.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 06.12.06, 11:08
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Nie zauważyłem w Twojej odpowiedzi słowa "ja" ani słowa "conti" .
                                                    >
                                                    > I dlatego nie jesteś w stanie się połapać?

                                                    Odpowiedz na pytanie : kto ma racje Ty czy Continental ?


                                                    Nacisnąłeś CTRL+F, wpisałeś "ja" i "
                                                    > conti" i nie znalazłeś niczego? Spróbuj zrozumieć znaczenie wypowiedzi, a nie p
                                                    > ojedynczych słów.

                                                    Mi wystarczy jedno słowo .


                                                    Jak nie podołasz, poproś kogoś o pomoc.
                                                    > Poza tym popełniłeś błąd, zakładając że użyję zaimka "ja". W języku polskim cza
                                                    > sowniki są odmieniane przez osoby i stosowanie tego zaimka nie jest konieczne.

                                                    Robie sporo błędów ale nie one sa tu tematem . Wyszukiwanie ich jest sposobem
                                                    natomiast na odwrócenie uwagi . Proponuje poszukaj błędów ortograficznych .



                                                    >
                                                    > > Poza tym pytanie nie brzmiało czy się zgadzasz z czymkolwiek czy nie .
                                                    >
                                                    > I dlatego było (i nadal jest) bez sensu, ponieważ zakłada prawdziwość czegoś co
                                                    > prawdziwe nie jest, a co jest mu potrzebne żeby miało sens.

                                                    Odpowiedź na pytanie bedzie odpowiedzia na to czy Ty masz racje czy specjaliści
                                                    grupy Continentala . Wasze wypowiedzi różnia się diametralnie więc chciałbym
                                                    wiedziec komu ufać .
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 06.12.06, 12:56
                                                    > Odpowiedz na pytanie : kto ma racje Ty czy Continental ?

                                                    Pytanie jest bez sensu, ponieważ wyklucza zgodność opinii mojej i Continentala.

                                                    > Wasze wypowiedzi różnia się diametralnie

                                                    Podaj przykład tej "diametralnej różnicy". Znowu sobie coś wyobraziłeś?
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 06.12.06, 15:03
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Odpowiedz na pytanie : kto ma racje Ty czy Continental ?
                                                    >
                                                    > Pytanie jest bez sensu, ponieważ wyklucza zgodność opinii mojej i Continentala.

                                                    No niestety ( pewnie dla Ciebie ) wyklucza zgodność ale nie oznacza że jest bez
                                                    sensu . Macie panowie fachowcy rózne zdania na ten sam temat ale nie jest to bez
                                                    sensu .

                                                    Nie odpowiedziałes na pytanie .

                                                    >
                                                    > > Wasze wypowiedzi różnia się diametralnie
                                                    >
                                                    > Podaj przykład tej "diametralnej różnicy". Znowu sobie coś wyobraziłeś?

                                                    Przepraszam czy ktoś coś tu mówił o sklerozie ???
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 07.12.06, 08:39
                                                    > Macie panowie fachowcy rózne zdania na ten sam temat ale nie jest to bez
                                                    > sensu .

                                                    Łżesz albo znowu masz zwidy.

                                                    Może porozmawiamy o tym dlaczego lubisz nosić damską bieliznę? Zobaczysz jak to przyjemnie jak ktoś ci wmawia bzdury.

                                                    > > Podaj przykład tej "diametralnej różnicy". Znowu sobie coś wyobraziłeś?
                                                    > Przepraszam czy ktoś coś tu mówił o sklerozie ???

                                                    Tak. I o zwidach. Podaj przykład tej "diametralnej różnicy".
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 07.12.06, 10:21
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Macie panowie fachowcy rózne zdania na ten sam temat ale nie jest to bez
                                                    > > sensu .
                                                    >
                                                    > Łżesz albo znowu masz zwidy.

                                                    Dlaczego tak myślisz . Napisałem Ci przecież że mam takie samo zadanie jak
                                                    Continental że zimowe opony w letnich warunkach "daja dupy" . Skoro Ty nie
                                                    zgadzasz się ze mną to chyba i z Continentalem . Gdzie tu widzisz kłamnstwo ?


                                                    >
                                                    > Może porozmawiamy o tym dlaczego lubisz nosić damską bieliznę? Zobaczysz jak to
                                                    > przyjemnie jak ktoś ci wmawia bzdury.

                                                    Bardzo prosze .

                                                    >
                                                    > > > Podaj przykład tej "diametralnej różnicy". Znowu sobie coś wyobrazi
                                                    > łeś?
                                                    > > Przepraszam czy ktoś coś tu mówił o sklerozie ???
                                                    >
                                                    > Tak. I o zwidach. Podaj przykład tej "diametralnej różnicy".

                                                    Continental - opony zimowe a w zwłaszcza HP nie nadaja się do jazdy w letnich
                                                    warunkach .
                                                    Klemens1 - opony zimowe nadaja się do jazdy w letnich warunkach .
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 07.12.06, 14:47
                                                    > Napisałem Ci przecież że mam takie samo zadanie jak
                                                    > Continental że zimowe opony w letnich warunkach "daja dupy"

                                                    Gdzie Continental napisał że "dają dupy"? Nie że mają nieco gorsze właściwości trakcyjnie, tylko konkretnie - że dają dupy?

                                                    > > Może porozmawiamy o tym dlaczego lubisz nosić damską bieliznę? Zobaczysz
                                                    > > jak to przyjemnie jak ktoś ci wmawia bzdury.
                                                    > Bardzo prosze .
                                                    Dlaczego nosisz damską bieliznę?

                                                    > Continental - opony zimowe a w zwłaszcza HP nie nadaja się do jazdy w letnich
                                                    > warunkach .
                                                    > Klemens1 - opony zimowe nadaja się do jazdy w letnich warunkach .

                                                    Podaj link do mojej wypowiedzi.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 07.12.06, 20:38
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Napisałem Ci przecież że mam takie samo zadanie jak
                                                    > > Continental że zimowe opony w letnich warunkach "daja dupy"
                                                    >
                                                    > Gdzie Continental napisał że "dają dupy"? Nie że mają nieco gorsze
                                                    właściwości
                                                    > trakcyjnie, tylko konkretnie - że dają dupy?

                                                    Oczekujesz że znajdziesz oficjalnie taki opis . To tylko moje wolne tłumaczenie
                                                    stwierdzenia że mają zdecydowanie gorsze własciwości od letnich . Wszyscy
                                                    producenci zgodnie twierdzą że nie ma opony wspaniałej na śnieg i jednoicześnie
                                                    prawie tak samo dobrej jak letnia w lato . Opisana przez Cibie różnica w
                                                    warunkach (+18) letnich w drodze hamowania wynosząca tylko 10% jest wyssana z
                                                    palca ponieważ już podczas testów opon letnich różnice pomiędzy najgorszymi
                                                    letnimi a najlepszymi letnimi wynoszą od 12-20% w zależności od wartości mikro
                                                    powierzchni . Jeśli teraz przyjmiemy że wg Ciebie droga hamowania zimowej jest
                                                    dłuzsza od najsłabszej letniej o 10% to w stosunku do najlepszej letniej ta
                                                    różnica wyniesie ponad 22% a to już sporo .


                                                    >
                                                    > > > Może porozmawiamy o tym dlaczego lubisz nosić damską bieliznę? Zoba
                                                    > czysz
                                                    > > > jak to przyjemnie jak ktoś ci wmawia bzdury.
                                                    > > Bardzo prosze .
                                                    > Dlaczego nosisz damską bieliznę?

                                                    Bo jest wygodna . A Ty ?

                                                    >
                                                    > > Continental - opony zimowe a w zwłaszcza HP nie nadaja się do jazdy w let
                                                    > nich
                                                    > > warunkach .
                                                    > > Klemens1 - opony zimowe nadaja się do jazdy w letnich warunkach .
                                                    >
                                                    > Podaj link do mojej wypowiedzi.

                                                    Po co mam Ci dawać link do Twoich wypowiedzi skoro są one powyżej ????
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 11.12.06, 09:54
                                                    > > > Napisałem Ci przecież że mam takie samo zadanie jak
                                                    > > > Continental że zimowe opony w letnich warunkach "daja dupy"
                                                    > > Gdzie Continental napisał że "dają dupy"?
                                                    > (...)
                                                    Odpowiedz na pytanie.

                                                    > > Dlaczego nosisz damską bieliznę?

                                                    > Bo jest wygodna . A Ty ?

                                                    Szczególnie gdy stringi gniotą jaja - to tłumaczy dlaczego wypisujesz głupoty.
                                                    Ja nie noszę bo nie lubię jak mi się gniotą jaja.



                                                    > > Podaj link do mojej wypowiedzi.
                                                    > Po co mam Ci dawać link do Twoich wypowiedzi skoro są one powyżej ????
                                                    Bo je sobie ubzdurałeś. A jeżeli nie ubzdurałeś, to podaj link.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 11.12.06, 12:28
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > > > Napisałem Ci przecież że mam takie samo zadanie jak
                                                    > > > > Continental że zimowe opony w letnich warunkach "daja dupy"
                                                    > > > Gdzie Continental napisał że "dają dupy"?

                                                    Wypowiedz Klausa Glicka z centrali Continentala
                                                    „Z zasady ciepło przyspiesza zużycie, powoduje zmianę drogi hamowania i pogarsza
                                                    przyczepność. Ze względy na specjalny składnik bieżnika opony letnie nie są
                                                    podatne na tego rodzaju problemy, a przynajmniej są podatne znacznie mniej niż
                                                    opony całoroczne czy zimowe”,
                                                    .
                                                    Ty zas twierdzisz uparcie ze droga hamowania na zimówkach jest dłuzsz tylko
                                                    jakieś 10% ( czyli mniej niz różnica miedzy nagorsza letnią a najlepszą )
                                                    Kto ma racje , Ty czy Continental ???



                                                    >
                                                    > Szczególnie gdy stringi gniotą jaja - to tłumaczy dlaczego wypisujesz głupoty.
                                                    > Ja nie noszę bo nie lubię jak mi się gniotą jaja.

                                                    Dużo wiesz na temat gniecenia jaj prze stringi . naprawde mozna się od ciebie
                                                    wiele nauczyć w tym temacie .



                                                    > > > Podaj link do mojej wypowiedzi.
                                                    > > Po co mam Ci dawać link do Twoich wypowiedzi skoro są one powyżej ????
                                                    > Bo je sobie ubzdurałeś. A jeżeli nie ubzdurałeś, to podaj link.

                                                    Niczego sobie nie ubzdurałem . Twierdzisz tutaj
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=52089473&a=52179469
                                                    ze zimowe w +kilkunau stopniach są dobre . Twierdzisz nieco poniżej że droga
                                                    hamowania wydłuża się tylko o ok 10% . To wszystko jest nieprawdą .
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 12.12.06, 10:37
                                                    > Wypowiedz Klausa Glicka z centrali Continentala
                                                    > „Z zasady ciepło przyspiesza zużycie, powoduje zmianę drogi hamowania i p
                                                    > ogarsza
                                                    > przyczepność. Ze względy na specjalny składnik bieżnika opony letnie nie są
                                                    > podatne na tego rodzaju problemy, a przynajmniej są podatne znacznie mniej niż
                                                    > opony całoroczne czy zimowe”,

                                                    Gdzie jest tu napisane że "dają dupy"?

                                                    > Ty zas twierdzisz uparcie ze droga hamowania na zimówkach jest dłuzsz tylko
                                                    > jakieś 10% ( czyli mniej niz różnica miedzy nagorsza letnią a najlepszą )
                                                    > Kto ma racje , Ty czy Continental ???

                                                    10% wynika z różnicy pomiędzy 45 i 50m, o których PIERWSZY napisałeś.

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=52089473&a=52210898


                                                    > Dużo wiesz na temat gniecenia jaj prze stringi . naprawde mozna się od ciebie
                                                    > wiele nauczyć w tym temacie .
                                                    Ty wiesz z praktyki - ale jesteś na tyle tępy że ktoś ci musi to słownie
                                                    uświadomić.

                                                    > Niczego sobie nie ubzdurałem . Twierdzisz tutaj
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=52089473&a=52179469
                                                    > ze zimowe w +kilkunau stopniach są dobre .

                                                    Zimowe są dobre, ale nie aż tak jak letnie. Miałeś podać przykład DIAMETRALNEJ
                                                    różnicy zdań : Continentala i mojego.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 12.12.06, 11:01
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Wypowiedz Klausa Glicka z centrali Continentala
                                                    > > „Z zasady ciepło przyspiesza zużycie, powoduje zmianę drogi hamowan
                                                    > ia i p
                                                    > > ogarsza
                                                    > > przyczepność. Ze względy na specjalny składnik bieżnika opony letnie nie
                                                    > są
                                                    > > podatne na tego rodzaju problemy, a przynajmniej są podatne znacznie mnie
                                                    > j niż
                                                    > > opony całoroczne czy zimowe”,
                                                    >
                                                    > Gdzie jest tu napisane że "dają dupy"?

                                                    Wiedziałem ze czepisz się zwrotu w cudzysłowie . Oczywiście że nie uzyli takiego
                                                    zwrotu jednak jasno jest tu napisane że letnie są niewrażliwe na zmiany
                                                    temperatury a ten problem dotyczy zimowych .

                                                    > Zimowe są dobre, ale nie aż tak jak letnie. Miałeś podać przykład DIAMETRALNEJ
                                                    > różnicy zdań : Continentala i mojego.

                                                    Twoje zdanie jest takie że można swobodnie jeździć na zimowych oponach w letnich
                                                    warunkach a Continental twieedzi że w wyższych temperaturach pojawiaja sie
                                                    problemy z zimowymi i to nie tylko w drodze chamowania ale także precyzji
                                                    prowadzenia ( o czym zapomnielismy porozmawiać ) a ma to spore znaczenie .
                                                    Reasumujac Continental odradza uzywanie opon zimowych w warunkach w jakich Ty
                                                    uważasz je za całkiem dobre . To jest ta różnica . Continental radzi je zmienić
                                                    a Ty twierdzisz że Tobie sie kiedyś gdzieśtam świetnie w czymś tam jechało i
                                                    było bezpiecznie i fajnie zarazem .
                                                    Kto ma racje - Ty czy Continental ???
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 12.12.06, 11:03
                                                    habudzik napisał:

                                                    Oczywiście że nie uzyli takieg
                                                    > o
                                                    > zwrotu jednak jasno jest tu napisane że letnie są niewrażliwe na zmiany
                                                    > temperatury a ten problem dotyczy zimowych .

                                                    Ups , pomyłka . Chodziło mi nie o "zmiany temperatury" tylko podwyższone temp.
                                                  • ksfg Re: Po co ta wojna? 12.12.06, 23:58
                                                    schaboszczak, to ty sam jesteś "zachamowany"
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 13.12.06, 00:41
                                                    Jesli przez "ch" to masz racje ale tylko wobec tych co mi w droge wchodzą .
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 13.12.06, 09:57
                                                    > > Gdzie jest tu napisane że "dają dupy"?
                                                    >
                                                    > Wiedziałem ze czepisz się zwrotu w cudzysłowie . Oczywiście że nie uzyli
                                                    > takiego zwrotu jednak jasno jest tu napisane że letnie są niewrażliwe
                                                    > na [wysokie] temperatury a ten problem dotyczy zimowych .

                                                    Bo tylko o ten zwrot mi chodzi, a nie o to czy zimówki są lepsze czy gorsze.
                                                    Użyłeś zwrotu "dają dupy" jakby na zimówkach w ogóle w lecie nie dało się jeździć. Co więcej, sugerujesz że przez większość zimy zimówki również dają dupy.

                                                    > Twoje zdanie jest takie że można swobodnie jeździć na zimowych oponach
                                                    > w letnich

                                                    Bo można. Jeżeli nie zapie..sz jak głupi, to spokojnie możesz na zimówkach jeździć. Nie będą tak dobre jak letnie i szybciej się zużyją, ale na pewno nie będą "dawać dupy".

                                                    > Reasumujac Continental odradza uzywanie opon zimowych w warunkach w jakich Ty
                                                    > uważasz je za całkiem dobre . To jest ta różnica .

                                                    ODRADZA, a nie twierdzi że dają dupy. Ja też odradzam, bo letnie w lecie są lepsze, ale różnicy w praktyce wielkiej nie ma.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 13.12.06, 11:01
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > > Gdzie jest tu napisane że "dają dupy"?
                                                    > >
                                                    > > Wiedziałem ze czepisz się zwrotu w cudzysłowie . Oczywiście że nie uzyli
                                                    > > takiego zwrotu jednak jasno jest tu napisane że letnie są niewrażliwe
                                                    > > na [wysokie] temperatury a ten problem dotyczy zimowych .
                                                    >
                                                    > Bo tylko o ten zwrot mi chodzi, a nie o to czy zimówki są lepsze czy gorsze.

                                                    Oczywiście że chodziło Ci o to że zimówki sa minimalnie gorsze .
                                                    cyttat : " Wolę zaryzykować fakt, że AWARYJNE hamowanie przy +18 będzie
                                                    minimalnie dłuższe " - ( na zimowych )

                                                    > Użyłeś zwrotu "dają dupy" jakby na zimówkach w ogóle w lecie nie dało się jeźdz
                                                    > ić.

                                                    Użyłem tego zwrotu na nieładne tłumaczenie tego co napidsał ten gość z Contiego
                                                    że zimówki w podwyższonej temperaturze mają ZNACZNIE wieksze problemy z
                                                    hamowaniem i przyczepnością


                                                    Co więcej, sugerujesz że przez większość zimy zimówki również dają dupy.

                                                    No jesli w porze kiedy jeździmy na zimówkah jest podwyższona temperatura to co
                                                    ja na to poradze . Przecież mój text nie dotyczy pln. Skandynawii w zime stulecia .


                                                    >
                                                    > > Twoje zdanie jest takie że można swobodnie jeździć na zimowych oponach
                                                    > > w letnich
                                                    >
                                                    > Bo można. Jeżeli nie zapie..sz jak głupi, to spokojnie możesz na zimówkach jeźd
                                                    > zić.

                                                    Nawet podczas spokojnej jazdy przekraczać mozna 100km/h ( no chyba że ktoś wokół
                                                    trzepaka pomyka ) .

                                                    >
                                                    > > Reasumujac Continental odradza uzywanie opon zimowych w warunkach w jakic
                                                    > h Ty
                                                    > > uważasz je za całkiem dobre . To jest ta różnica .
                                                    >
                                                    > ODRADZA, a nie twierdzi że dają dupy.

                                                    Odradza bo przeciez zabronić nie może tak jak nikt nikomu nie moze zabronic
                                                    jeżdzenia bez oleju silnikowego .


                                                    Ja też odradzam, bo letnie w lecie są lep
                                                    > sze, ale różnicy w praktyce wielkiej nie ma.

                                                    No i włąśnie tu się nie zagadzacie z Continentalem bo oni twierdzą ze włąśnie w
                                                    praktyce różnica jest ZNACZNA co oznacza że są do doopy i tyle .

                                                    Stąd moje pytanie kto ma racje Ty czy Conti ?????
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 13.12.06, 11:54
                                                    Zdecyduj się, jakie pogorszenie drogi hamowania jest odpowiednie do określenia "te opony dają dupy".
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 13.12.06, 13:29
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Zdecyduj się, jakie pogorszenie drogi hamowania jest odpowiednie do określenia
                                                    > "te opony dają dupy".

                                                    Ja sie juz zdecydowałem . Jest ono takie jak określa Continental -znaczne .
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 13.12.06, 13:30
                                                    habudzik napisał:

                                                    > klemens1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Zdecyduj się, jakie pogorszenie drogi hamowania jest odpowiednie do okreś
                                                    > lenia
                                                    > > "te opony dają dupy".
                                                    >
                                                    > Ja sie juz zdecydowałem . Jest ono takie jak określa Continental -znaczne .

                                                    Teraz Ty odpowiedz kto ma racje ?
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 13.12.06, 14:32
                                                    > Ja sie juz zdecydowałem . Jest ono takie jak określa Continental -znaczne .

                                                    "Znacznie" to ile metrów z prędkości 100km/h?
                                                  • ksfg Re: Po co ta wojna? 13.12.06, 14:35
                                                    klemens - gratulacje: jestes twardy - habudzik to najwieszy onanista forumowy -
                                                    biorąc pod uwage fora polskojezyczne a może nawet całe zasoby internetu....
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 13.12.06, 17:17
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Ja sie juz zdecydowałem . Jest ono takie jak określa Continental -znaczne
                                                    > .
                                                    >
                                                    > "Znacznie" to ile metrów z prędkości 100km/h?

                                                    Znacznie to tyle że specjalista z Continentala podkreślił że to znacznie a
                                                    znacznie to znacznie więcej niż Twoje 'minimalnie'

                                                    Kto ma racje , Ty czy Continental ?.
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 14.12.06, 08:01
                                                    > > "Znacznie" to ile metrów z prędkości 100km/h?
                                                    >
                                                    > Znacznie to tyle że specjalista z Continentala podkreślił że to znacznie

                                                    Jak dojdzie do ciebie sens treści mojego pytania, to wtedy odpowiedz.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 14.12.06, 11:32
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > > "Znacznie" to ile metrów z prędkości 100km/h?
                                                    > >
                                                    > > Znacznie to tyle że specjalista z Continentala podkreślił że to znacznie
                                                    >
                                                    > Jak dojdzie do ciebie sens treści mojego pytania, to wtedy odpowiedz.

                                                    Conti mówi że znacznie zmienia się droga hamowania a Ty że minimalnie . Kto ma
                                                    racje ?????????
                                                    Ja juz raz odpowiedziałem na Twoje pytanie , czas byś Ty odpowiedział na moje
                                                    kto ma racje Ty czy Continental ?
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 15.12.06, 10:08
                                                    Skoncentruj się na pytaniu, w razie problemów zwołaj kolegów na pomoc (99% szans że będą bystrzejsi od ciebie).
                                                    Pytanie brzmi:

                                                    "Znacznie" to ile metrów z prędkości 100km/h?

                                                    Gdybyś miał nadal problemy ("gdybyś" jest tu eufemizmem), podpowiem że spodziewam się konkretnej liczby. Liczba to takie coś co wypisuje się stosując cyfry. Cyfry to znaki należące do zbioru {0,1,2,3,4,5,6,7,8,9}.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 15.12.06, 12:32
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Skoncentruj się na pytaniu, w razie problemów zwołaj kolegów na pomoc (99%
                                                    szan
                                                    > s że będą bystrzejsi od ciebie).
                                                    > Pytanie brzmi:
                                                    >
                                                    > "Znacznie" to ile metrów z prędkości 100km/h?

                                                    Sam wiesz dobrze że nie mozna podać konkretnej liczby bo jest ona ściśle
                                                    związana z mikro parametru powierzchni . Niemniej jednak podać moge o ile
                                                    procent ale wtedy gdy Ty podasz ile metrów wg Ciebie to "minimalnie"

                                                    Oczywiście to zart z mojej strony bo wszystkim wiadomo że nie odpowiesz na
                                                    najprostsze pytanie ; kto ma racje Ty czy Continental ?


                                                    >
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 16.12.06, 11:53
                                                    > Sam wiesz dobrze że nie mozna podać konkretnej liczby bo jest ona ściśle
                                                    > związana z mikro parametru powierzchni

                                                    OK - podaj przedział.

                                                    > wszystkim wiadomo że nie odpowiesz na
                                                    > najprostsze pytanie ; kto ma racje Ty czy Continental ?

                                                    Pytanie jest bez sensu, bo nie potrafisz odpowiedzieć co Continental sądzi nt.
                                                    różnicy drogi hamowania opon letnich i zimowych przy +18. W liczbach, nie w
                                                    ogólnikach.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 16.12.06, 12:19
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Sam wiesz dobrze że nie mozna podać konkretnej liczby bo jest ona ściśle
                                                    > > związana z mikro parametru powierzchni
                                                    >
                                                    > OK - podaj przedział.

                                                    od 20% w zwyż .

                                                    >
                                                    > > wszystkim wiadomo że nie odpowiesz na
                                                    > > najprostsze pytanie ; kto ma racje Ty czy Continental ?
                                                    >
                                                    > Pytanie jest bez sensu, bo nie potrafisz odpowiedzieć co Continental sądzi nt.
                                                    > różnicy drogi hamowania opon letnich i zimowych przy +18.

                                                    Ważne że sądzi zupełnie coś innego niż Ty . Kto ma racje ? Ty czy Continental ??



                                                    W liczbach, nie w
                                                    > ogólnikach.

                                                    Nic nie szkodzi bo to nie sa ogólniki tylko percyzyjne ustalenia . Nie może on
                                                    podać liczby bo zalezy ona od wartości mikro powierzchni , od rodzaju opon , od
                                                    jakości opon i od masy innych czynników . Dlatego w przeciwieństwie do Ciebie
                                                    Continental podaje że jest to "znaczna" różnica co kazdy człowiek na Ziemi
                                                    rozumie że nie jest ona minimalna .
                                                    Przeczytaj artykuł z AotoMoto na temat porównania opony zimowej i letniej - moze
                                                    zrozumiesz .
                                                    Zanim jednak przeczytasz odpowiedz kto ma racje - Ty czy Continental
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 17.12.06, 12:06
                                                    > od 20% w zwyż .

                                                    Gdzie Continental twierdzi, że zimówka ma przy +18 20% dłuższą drogę hamowania?

                                                    > Ważne że sądzi zupełnie coś innego niż Ty . Kto ma racje ? Ty czy
                                                    > Continental ?

                                                    Przytocz ścisłe zdanie Continentala nt. drogi hamowania zimówek przy +18, a
                                                    wtedy będę mógł odpowiedzieć CZY mam inne zdanie niż Continental. Jak będę miał
                                                    inne, to możemy się zająć tym kto ma rację.
                                                    Są więc 2 powody, dla których twoje pytanie jest bez sensu. Na pewno już o nich
                                                    zapomniałeś.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 17.12.06, 13:27
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > od 20% w zwyż .
                                                    >
                                                    > Gdzie Continental twierdzi, że zimówka ma przy +18 20% dłuższą drogę hamowania?
                                                    >

                                                    To akurat wynika z testu przeprowadzonego na torze Continentala i nie przy +18
                                                    tylko przy +10 i jest tam zdecydownie napisane że ta 20% różnica w drodze
                                                    hamowania dramatycznie wzrasta z kazdym stopniem powyzej .

                                                    > > Ważne że sądzi zupełnie coś innego niż Ty . Kto ma racje ? Ty czy
                                                    > > Continental ?
                                                    >
                                                    > Przytocz ścisłe zdanie Continentala nt. drogi hamowania zimówek przy +18, a
                                                    > wtedy będę mógł odpowiedzieć CZY mam inne zdanie niż Continental. Jak będę miał
                                                    > inne, to możemy się zająć tym kto ma rację.
                                                    > Są więc 2 powody, dla których twoje pytanie jest bez sensu. Na pewno już o nich
                                                    > zapomniałeś.

                                                    Już Ci przytoczyłem wypowiedź Contiego . Jest ona różna od Twojej . Ty piszesz
                                                    ze zaryzykujesz minimalnie wydłużoną droge hamowania a Continental twierdzi że
                                                    ta droga jest zdecydownie gorsza niz w przypadku opony letniej . No dodatek test
                                                    na torze Contiego pokazuje dokładnie o ile metrów ta droga się zmienia .
                                                    Nie ma nic bezsensownego w moim pytaniu kto ma racje ponieważ wasze opinie się
                                                    "zdecydowanie" a nie "minimalnie" różnią .
                                                    Kto ma racje Ty czy Continental ? Właściwie brak odpowiedzi niczego tu nie
                                                    zmienia bo nie świadczy o tym że pytanie jest za trudne tylko że odpowieź jest
                                                    tak oczywista że aż boli .
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 18.12.06, 09:46
                                                    > > Gdzie Continental twierdzi, że zimówka ma przy +18 20% dłuższą drogę
                                                    > > hamowania?
                                                    >
                                                    > To akurat wynika z testu przeprowadzonego na torze Continentala i nie przy +18
                                                    > tylko przy +10 i jest tam zdecydownie napisane że ta 20% różnica w drodze
                                                    > hamowania dramatycznie wzrasta z kazdym stopniem powyzej .

                                                    Podaj linka.

                                                    > a Continental twierdzi że
                                                    > ta droga jest zdecydownie gorsza niz w przypadku opony letniej . No dodatek
                                                    > test na torze Contiego pokazuje dokładnie o ile metrów ta droga się zmienia .

                                                    O ILE? Link.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 18.12.06, 10:13
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > > Gdzie Continental twierdzi, że zimówka ma przy +18 20% dłuższą drog
                                                    > ę
                                                    > > > hamowania?
                                                    > >
                                                    > > To akurat wynika z testu przeprowadzonego na torze Continentala i nie prz
                                                    > y +18
                                                    > > tylko przy +10 i jest tam zdecydownie napisane że ta 20% różnica w drodze
                                                    > > hamowania dramatycznie wzrasta z kazdym stopniem powyzej .
                                                    >
                                                    > Podaj linka.


                                                    Nie czytasz albo nie chcesz zrozumieć co sie do Ciebie pisze wielkimi literami .


                                                    > > a Continental twierdzi że
                                                    > > ta droga jest zdecydownie gorsza niz w przypadku opony letniej . No dodat
                                                    > ek
                                                    > > test na torze Contiego pokazuje dokładnie o ile metrów ta droga się zmien
                                                    > ia .
                                                    >
                                                    > O ILE? Link.


                                                    Nie czytasz albo nie chcesz zrozumieć co sie do Ciebie pisze wielkimi literami .
                                                    Już przy +10 na suchym długość drogi hamowania ( jednej z najlepszych na rynku )
                                                    zimowej opony jest dłuższa o 20% od ( nienajlepszej w tych warunkach ) letniej
                                                    opony tego samego producenta . "Z każdym stopniem więcej jest dużo gorzej"
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 18.12.06, 14:09
                                                    > > O ILE? Link.
                                                    > Nie czytasz albo nie chcesz zrozumieć co sie do Ciebie pisze wielkimi
                                                    > literami . Już przy +10 na suchym długość drogi hamowania ( jednej z
                                                    > najlepszych na rynku )zimowej opony jest dłuższa o 20% od ( nienajlepszej w
                                                    > tych warunkach ) letniej opony tego samego producenta . "Z każdym stopniem
                                                    > więcej jest dużo gorzej"

                                                    LINK.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 18.12.06, 14:47
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > > O ILE? Link.
                                                    > > Nie czytasz albo nie chcesz zrozumieć co sie do Ciebie pisze wielkimi
                                                    > > literami . Już przy +10 na suchym długość drogi hamowania ( jednej z
                                                    > > najlepszych na rynku )zimowej opony jest dłuższa o 20% od ( nienajlepszej
                                                    > w
                                                    > > tych warunkach ) letniej opony tego samego producenta . "Z każdym stopnie
                                                    > m
                                                    > > więcej jest dużo gorzej"
                                                    >
                                                    > LINK.

                                                    Nie czytasz lub nie rozumiesz . Do czego link ? Do kiosku Ruchu ?
                                                    Prosze bardzo : Kiosk Ruchu przy ul. J.P. Woronicza róg Bukietowej a w nim
                                                    sympatyczna pani Marysia . Tam znajdziesz artykuł a w nim odpowiedź na nurtujące
                                                    Cię zapytanie ile czego i dlaczego .
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 19.12.06, 07:54
                                                    > > LINK.
                                                    >
                                                    > Nie czytasz lub nie rozumiesz . Do czego link ? Do kiosku Ruchu ?

                                                    Link do rewelacji które nawypisywałeś. Fakt że posługujemy się internetem sugeruje że chodzi o tzw. hiperłącze - wystarczy IQ 75 żeby się tego domyśleć.
                                                    Na wszelki wypadek podaję definicję wg Wikipedii:

                                                    "Hiperłącze (ang. hyperlink) to zamieszczone w dokumencie elektronicznym (tekstowym, graficznym, wideo, animacji, PDF, HTML) odwołanie do innego dokumentu lub innego miejsca w danym dokumencie. Odwołanie takie związane jest z fragmentem tekstu lub obrazem – uaktywnienie hiperłącza (kliknięcie lub nadejście odpowiedniego momentu) powoduje otwarcie dokumentu docelowego."
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 19.12.06, 10:39
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > > LINK.
                                                    > >
                                                    > > Nie czytasz lub nie rozumiesz . Do czego link ? Do kiosku Ruchu ?
                                                    >
                                                    > Link do rewelacji które nawypisywałeś.

                                                    Fakt że posługujemy się internetem suger
                                                    > uje że chodzi o tzw. hiperłącze - wystarczy IQ 75 żeby się tego domyśleć.
                                                    > Na wszelki wypadek podaję definicję wg Wikipedii:
                                                    >
                                                    > "Hiperłącze (ang. hyperlink) to zamieszczone w dokumencie elektronicznym (tekst
                                                    > owym, graficznym, wideo, animacji, PDF, HTML) odwołanie do innego dokumentu lub
                                                    > innego miejsca w danym dokumencie. Odwołanie takie związane jest z fragmentem
                                                    > tekstu lub obrazem – uaktywnienie hiperłącza (kliknięcie lub nadejście od
                                                    > powiedniego momentu) powoduje otwarcie dokumentu docelowego."

                                                    No niestety ja nic nie poradze że nie załeapałeś co napisałem . Nie moge Ci
                                                    podać linku bo artykułu jest w czasopismie ( pop . gazeta ) a ta lezy w kiosku
                                                    Ruchu na półce . Trzeba ja kupić i przeczytać . Na wszelki wypadek podaje
                                                    definicje "czasopisma" wg Wikipedii :
                                                    .
                                                    " Czasopismo - periodyk, publikacja periodyczna, wydawnictwo ciągłe, druk
                                                    ukazujący się najczęściej w określonych terminach, pod nie zmienionym tytułem,
                                                    posiadający numerację ciągłą, zawierający ustaloną szatę graficzną, a także
                                                    niezbyt często zmieniający się format i objętość, zawierający materiały od wielu
                                                    autorów i określoną tematykę, aczkolwiek mogący się różnić wersjami językowymi,
                                                    mutacjami regionalnymi. "
                                                    .
                                                    Tradycyjnie juz nie zniże się do Twojego poziomu i nie bede komentował ile
                                                    potrzeba Ci IQ byś zrozumiał co to artykuł w czasopiśmie , periodyku .....
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 19.12.06, 15:02
                                                    > > > Nie czytasz lub nie rozumiesz . Do czego link ? Do kiosku Ruchu ?
                                                    > No niestety ja nic nie poradze że nie załeapałeś co napisałem . Nie moge Ci
                                                    > podać linku bo artykułu jest w czasopismie ( pop . gazeta )

                                                    No to napisz od razu że nie możesz podać linka, jeżeli piszę żebyś go podał.
                                                    Powtarzałem to kilka razy, w przeciwieństwie do ciebie - dopiero teraz napisałeś że nie jesteś w stanie go podać.

                                                    Podsumowując: nie jesteś w stanie podać linka potwierdzającego twoje rewelacje.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 19.12.06, 18:31
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > No to napisz od razu że nie możesz podać linka, jeżeli piszę żebyś go podał.

                                                    Przecież od razu napisałem że link jest do kiosku ruchu . Idz , kup gazete a
                                                    tam jest wyraźnie specjalnie dla Ciebie test w którym juz przy +10 zaledwie
                                                    zimowe są słabsze od nienajlepszych letnich o 20% . Jest tam też napisane że z
                                                    kazdym stopniem wyżej dramatycznie sytuacja zimowych się pogarsza . Nawet nie
                                                    chce mi się myśleć jak by test wyglądał gdyby użyto typowo letnich opon na
                                                    suchą nawierzchnie typu HP


                                                    > Podsumowując: nie jesteś w stanie podać linka potwierdzającego twoje
                                                    rewelacje.

                                                    Bo nie chce Ci sie ruszyć "czterech liter" i iść do kiosku Ruchu po gazete .
                                                    Tam jest link i wyjaśnienie Twoich wątpliwości .

                                                    Utrudni Ci to równiez odpowiedz na pytanie : Kto ma racje - Ty czy
                                                    Continental ??????????
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 20.12.06, 13:46
                                                    > > No to napisz od razu że nie możesz podać linka, jeżeli piszę żebyś go
                                                    > > podał.
                                                    >
                                                    > Przecież od razu napisałem że link jest do kiosku ruchu .

                                                    Nie jest to link zgodny z definicją którą zacytowałem z Wikipedii.

                                                    > Utrudni Ci to równiez odpowiedz na pytanie : Kto ma racje - Ty czy
                                                    > Continental ??????????

                                                    Żeby to stwierdzić, trzeba porównać zdanie moje i Continentala. A KONKRETNEGO
                                                    zdania Continentala na ten temat do tej pory nie mam. Za minutę o tym zapomnisz
                                                    i znowu będziesz pytał.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 20.12.06, 14:04
                                                    Przeczytaj artykuł wtedy dotrze do Ciebie . To że nie mozna podac linku
                                                    zdefiniowanego prze Wikipedie to nie znaczy że to co napisane w gazecie jest
                                                    nieprawdą . Internet nie jest jedynym i najlepszym źródłem informacji . Wiem ,
                                                    nie pójdziesz do kiosku , nie kupisz tej gazety i nie ustosunkijesz się do niej
                                                    bo wynik testu dramatycznie różni się od Twojej imaginacji . Test udowadnia że
                                                    nawet w rozsądnej temperaturze zimowa opona gorzej hamuje na suchym o > 20% a z
                                                    każdym stopniem sytuacja się tylko pogarsza .
                                                    Wypowiedz Continentala podałem więc o co Ci chodzi ? Kto ma racje ? Ty -
                                                    twierdząc że droga zmieni się minimalnie czy Coninental że droga zmieni się
                                                    znacznie ????
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 20.12.06, 19:14
                                                    > Test udowadnia że
                                                    > nawet w rozsądnej temperaturze zimowa opona gorzej hamuje na suchym o > 20%

                                                    Jak się poszuka, to się znajdzie:

                                                    www.motoricus.pl/test_opony/zimowe/ams_test_winter.pdf
                                                    Na mokrej nawierzchni (szerokość 205) ze 100 km/h zimówki hamują na dystansie
                                                    47,5 - 51,8m
                                                    Na suchej: 44,3 - 47,5
                                                    Żeby wynik na suchej nawierzchni był gorszy o 20%, na letnich musialby wynosić
                                                    (średnio) 38,3m.

                                                    Z takimi wynikami mogę się zgodzić lub nie, a nie z tym czy zimówki dają dupy
                                                    albo czy hamują znacznie gorzej od letnich, czy bardziej znacznie niż trochę w
                                                    ogóle na oko.
                                                    Przypomnij sobie jeszcze że coś przebąkiwałeś o uniwersalnych, a nie letnich -
                                                    więc się zdecyduj które porównujesz do zimówek.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 20.12.06, 20:48
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Na mokrej nawierzchni (szerokość 205) ze 100 km/h zimówki hamują na dystansie
                                                    > 47,5 - 51,8m
                                                    > Na suchej: 44,3 - 47,5
                                                    > Żeby wynik na suchej nawierzchni był gorszy o 20%, na letnich musialby wynosić
                                                    > (średnio) 38,3m.

                                                    Bardzo fajny test ale nie dotyczy porównania zimowej i letniej na suchym w
                                                    temperaturze +10 do +18 a tego dotyczy nasza dyskujsa i moje pytanie .


                                                    > Z takimi wynikami mogę się zgodzić lub nie, a nie z tym czy zimówki dają dupy
                                                    > albo czy hamują znacznie gorzej od letnich, czy bardziej znacznie niż trochę w
                                                    > ogóle na oko.

                                                    W artykule o którym ja pisałem nie ma nic na oko tylko z dokładnością do 10 cm
                                                    podane jest ile droga hamownia opony zimowej jest dłuższa od opony (
                                                    nienajlepszej) letniej w temperaturze +10 . Wyjaśnia to wszystkim ile metrów lub
                                                    % znaczy dla Continentala "zdecydowanie" . Zadaje Ci więc ponownie pytanie :
                                                    kto ma racje - Ty czy Conti ?


                                                    > Przypomnij sobie jeszcze że coś przebąkiwałeś o uniwersalnych, a nie letnich -
                                                    > więc się zdecyduj które porównujesz do zimówek.

                                                    Obecna dyskusja dotyczy Lato-Zima . Uniwersałki są lepsze od zimowych wg tego
                                                    testu o ok. 8% i różnica się powieksza wraz ze wzrostem temperatury tak jak to
                                                    ma miejsce przy letnich .
                                                    Chciałeś żebym podał Ci ile metrów bo ogólniki Cię nie interesuja . Podałem nie
                                                    tylko ile metrów ale również ile procent a Ty i tak nie wiesz jak odpowiedzieć
                                                    na tak proste pytanie.
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 21.12.06, 08:44
                                                    > Bardzo fajny test ale nie dotyczy porównania zimowej i letniej na suchym w
                                                    > temperaturze +10 do +18 a tego dotyczy nasza dyskujsa i moje pytanie .

                                                    Dyskusja dotyczy trochę czego innego, ale ten wątek straciłeś już tygodnie temu.

                                                    > Wyjaśnia to wszystkim ile metrów lub
                                                    > % znaczy dla Continentala "zdecydowanie" . Zadaje Ci więc ponownie pytanie :
                                                    > kto ma racje - Ty czy Conti ?

                                                    Dla mnie 8m to nie jest "zdecydowanie". Powód jest prosty: czym w takim razie jest 100m (różnica na śniegu)? Co wówczas dają letnie, jeżeli przy 12-krotnie lepszym wyniku adekwatne jest określenie "dają dupy"? I to w dodatku jedynie przy hamowaniu awaryjnym - ale na tym się nie koncentruj, bo za wiele zagadnień na raz ci szkodzi.

                                                    Continental może podawać dane liczbowe, ale w używaniu nieprecyzyjnych określeń na wyrażenie miary jakiejś wielkości nie jest już żadnym autorytetem.

                                                    > Obecna dyskusja dotyczy Lato-Zima .

                                                    OK - czyli porównujemy letnie do zimówek.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 21.12.06, 10:18
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Dyskusja dotyczy trochę czego innego, ale ten wątek straciłeś już tygodnie temu

                                                    Wiem czego dotyczy dyskusja .



                                                    > Dla mnie 8m to nie jest "zdecydowanie".

                                                    No więc kto ma racje skoro 8m przy +10 to dla Continentala jest "zdecydowanie" a
                                                    dla Ciebie nie jest to "zdecydawanie" ? Dobrze że przyznałeś się chociaz do
                                                    tego że masz inne zdanie niż Conti .


                                                    Powód jest prosty: czym w takim razie j
                                                    > est 100m (różnica na śniegu)? Co wówczas dają letnie, jeżeli przy 12-krotnie le
                                                    > pszym wyniku adekwatne jest określenie "dają dupy"?

                                                    O tym mozemy sobie podyskutować w innym wątku . Serdecznie zapraszam .


                                                    I to w dodatku jedynie przy
                                                    > hamowaniu awaryjnym

                                                    No i to dobrze bo hamowanie awaryjne jest najważnieszym hamowaniem .


                                                    >
                                                    > Continental może podawać dane liczbowe, ale w używaniu nieprecyzyjnych określeń
                                                    > na wyrażenie miary jakiejś wielkości nie jest już żadnym autorytetem.

                                                    No wiesz , skoro jeden z najwiekszych i najlepszych specjalistów od opon mówi że
                                                    X metrów to "zdecydowanie" więcej to raczej Twoja dyskusja (z nim de facto) jest
                                                    śmieszna . Twój adwokat Mobil 1 nie mógł kiedyś znaleźć przykładu na to ze
                                                    podważasz opinie uznanego i sznowanego fachowca w tej czy innej dziedzinie .
                                                    Mysle ze teraz już nie bedzie miał kłopotów z wyszukaniem . No chiba że jest tak
                                                    objektywny jak Ty .


                                                    >
                                                    > > Obecna dyskusja dotyczy Lato-Zima .
                                                    >
                                                    > OK - czyli porównujemy letnie do zimówek.

                                                    Nie . Piszemy o tym że zimowa opona w letnich (+18) warunkach ma zdecydownie
                                                    gorszą droge hamowania i zdecydowanie gorszą trakcje od letniej .

                                                    " Wolę zaryzykować fakt, że AWARYJNE hamowanie przy +18 będzie minimalnie dłuższe "

                                                    Kto ma racje . Ty czy Continental ????
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 21.12.06, 11:23
                                                    > > Dyskusja dotyczy trochę czego innego, ale ten wątek straciłeś już
                                                    > > tygodnie temu
                                                    > Wiem czego dotyczy dyskusja .

                                                    Więc napisz czego dotyczy.

                                                    > > Dla mnie 8m to nie jest "zdecydowanie".
                                                    > No więc kto ma racje skoro 8m przy +10 to dla Continentala jest
                                                    > "zdecydowanie"

                                                    Już na to odpowiedziałem.
                                                    Analogia: Dla mnie duży samochód to może być Astra, a dla fachowców z Continentala może to być Maybach. Kto wtedy ma rację?

                                                    > > Powód jest prosty: czym w takim razie jest 100m (różnica na śniegu)? Co
                                                    > > wówczas dają letnie, jeżeli przy 12-krotnie lepszym wyniku adekwatne
                                                    > > jest określenie "dają dupy"?
                                                    > O tym mozemy sobie podyskutować w innym wątku . Serdecznie zapraszam .

                                                    Na początku chciałem żebyś podał o czym jest ta dyskusja. Napisałeś że wiesz o czym. Teraz widać, że gó.. wiesz, bo chcesz temat "dawania dupy" przez opony przenieść do innego wątku - a o owym "dd" właśnie dyskutujemy.

                                                    > No i to dobrze bo hamowanie awaryjne jest najważnieszym hamowaniem .

                                                    Jak ktoś jeździ tak jakby go popie..ło, to pewnie tak. Bo ja hamuję awaryjnie raz na kilka miesięcy, a normalnie kilkadziesiąt/kilkaset razy dziennie.

                                                    > > OK - czyli porównujemy letnie do zimówek.
                                                    > Nie . Piszemy o tym że zimowa opona w letnich (+18) warunkach ma zdecydownie
                                                    > gorszą droge hamowania i zdecydowanie gorszą trakcje od letniej .

                                                    Czyli nie porównujemy letnich do zimówek?

                                                    > Kto ma racje . Ty czy Continental ????

                                                    Trzeba zapytać profesora Miodka, ile metrów uznane jest w j. polskim za "znacznie".
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 21.12.06, 17:52
                                                    Problem Twój polega na tym że cały nowoczesny świat wie i zgadza się z tym jaką
                                                    pozycje hierarchi wielkości zajmuje Astra i Maybach . Tych klas nikt oprócz
                                                    Ciebie nie pomyli .

                                                    Ty moze hamujesz awaryjnie raz w miesiącu heheheh , ale wielu kierowców
                                                    normalnie jeżdżących codziennie ma okazje sprawdzić na czym polego i czy działa
                                                    ABS . To że Ty go nie masz albo się nie uaktywnia nie jest wyrocznią .

                                                    Wyrocznia też nie jest profesor Miodek , przynajmniej w kwestii czy 20% lub
                                                    dłuższa droga hamowania na zimowych jest zanczna czy nie . Myśle że podważanie
                                                    opinii kogoś kto jest prawie największym producentem opon na temat tego czy 20%
                                                    dłuzsza droga jest taka czy siaka jest pomyłka i to kolejna z Twojej strony .

                                                    Kto ma racje ? Ty czy specjalisci z Continetala ????????????????????????????
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 21.12.06, 22:15
                                                    > Problem Twój polega na tym że cały nowoczesny świat wie i zgadza się z
                                                    > tym jaką pozycje hierarchi wielkości zajmuje Astra i Maybach . Tych
                                                    > klas nikt oprócz Ciebie nie pomyli .

                                                    To była analogia, funkcjonalny analfabeto - po to żebyś pojął że potoczne
                                                    określenia wielkości miar mogą odnosić się do różnych wielkości precyzyjnych.
                                                    Teraz będziesz mi pół roku pierdzielił że twierdzę że Astra to duży samochód.

                                                    > Ty moze hamujesz awaryjnie raz w miesiącu heheheh , ale wielu kierowców
                                                    > normalnie jeżdżących codziennie ma okazje sprawdzić na czym polego i
                                                    > czy działa ABS .

                                                    Codziennie sprawdzają ABS na suchym? To popie..ńcy, a nie normalni kierowcy.

                                                    > Myśle że podważanie opinii kogoś kto jest prawie największym
                                                    > producentem opon na temat tego czy 20%
                                                    > dłuzsza droga jest taka czy siaka jest pomyłka

                                                    Właśnie że mogę sobie twierdzić czy jest taka czy siaka, bo takość i siakość ma
                                                    to do siebie że może określać różne wielkości tej samej miary.
                                                    Czy 99% dzieciaków ze specjalnego ośrodka to zrozumiało? Już dawno. A kto nie
                                                    zrozumiał i w kółko pyta?

                                                    > Kto ma racje ? Ty czy specjalisci z Continetala ????????????????????????????

                                                    Pyta ten na którego zawsze można liczyć że jego IQ jest stabilne.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 21.12.06, 23:42
                                                    klemens1 napisał:

                                                    >
                                                    > To była analogia, funkcjonalny analfabeto - po to żebyś pojął że potoczne
                                                    > określenia wielkości miar mogą odnosić się do różnych wielkości precyzyjnych.
                                                    > Teraz będziesz mi pół roku pierdzielił że twierdzę że Astra to duży samochód.

                                                    Nie . Teraz bede Ci pierdzielił że wszyscy , oprócz Ciebie , zdaja sobie sprawe
                                                    do jakiego klasy wielkości zalicza się Astra a do jakiego Maybach . Pytanie więc
                                                    o ich przynależność do klasy nie masensu zato ma sens stwierdzenie że sa
                                                    diametralnie różne tak jak rózne są opinie Twoja i Continentala .


                                                    > > Ty moze hamujesz awaryjnie raz w miesiącu heheheh , ale wielu kierowców
                                                    > > normalnie jeżdżących codziennie ma okazje sprawdzić na czym polego i
                                                    > > czy działa ABS .
                                                    >
                                                    > Codziennie sprawdzają ABS na suchym? To popie..ńcy, a nie normalni kierowcy.

                                                    Ja na ten przykład codziennie mam niestety taka okazje - bo jeżdże .
                                                    Zawsze mi jakaś ciota wysunie się i wymusi pierwszeństwo . No moze gdybym po
                                                    osiedlowych jeździł to nie miał bym okazji ale ponieważ raczej po nich nie
                                                    jeżdże to . .......

                                                    >
                                                    > > Myśle że podważanie opinii kogoś kto jest prawie największym
                                                    > > producentem opon na temat tego czy 20%
                                                    > > dłuzsza droga jest taka czy siaka jest pomyłka
                                                    >
                                                    > Właśnie że mogę sobie twierdzić czy jest taka czy siaka, bo takość i siakość ma
                                                    > to do siebie że może określać różne wielkości tej samej miary.

                                                    To fakt tylko że to wiedzą i ci którzy na coidzień się zajmują problemami opon a
                                                    Ty nie . Oni pracuja dzień w dzień nad tym a ty im przewracasz świat o 360stopni.


                                                    > Czy 99% dzieciaków ze specjalnego ośrodka to zrozumiało? Już dawno. A kto nie
                                                    > zrozumiał i w kółko pyta?
                                                    >
                                                    > > Kto ma racje ? Ty czy specjalisci z Continetala ?????????????????????????
                                                    > ???
                                                    >
                                                    > Pyta ten na którego zawsze można liczyć że jego IQ jest stabilne.
                                                    >

                                                    Może jest i stabilne a nawet napewno jak Twoje ale nie wyjaśnia dlaczego
                                                    podważasz opinie zarówno specjalistów od opon jak równiez tych którzy je mieli
                                                    okazje przetestaować . W łobu przypadkach konkluzje ich sa jednoznaczne a
                                                    zarazem różne od Twoich .
                                                    Kto ma racje . Ty czy Continental ? Jeszcze nie odpowiedziałes jednym słowem na
                                                    to pytanie .
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 22.12.06, 22:46
                                                    > Nie . Teraz bede Ci pierdzielił że wszyscy , oprócz Ciebie , zdaja sobie
                                                    > sprawe do jakiego klasy wielkości zalicza się Astra a do jakiego Maybach .

                                                    Wiedziałem - jesteś niezawodny jeśli chodzi o nierozumienie prostych rzeczy.
                                                    Pierwszą rzeczą, której nigdy nie pojmiesz to to, że to była ANALOGIA. Wiesz co
                                                    to za zwierzę (teraz będziesz mi rok pierdzielił że twierdzę że analogia to
                                                    zwierzę) ? Druga rzecz, o Rozumiejący Tylko Pojedyncze Wyrazy, to to, że chodzi
                                                    o wielkość, a nie o klasę pojazdu.
                                                    Uwaga - i teraz odpowiesz coś co potwierdzi że znowu nic nie zaczaiłeś.

                                                    > Ja na ten przykład codziennie mam niestety taka okazje - bo jeżdże .
                                                    > Zawsze mi jakaś ciota wysunie się i wymusi pierwszeństwo . No moze gdybym po
                                                    > osiedlowych jeździł to nie miał bym okazji ale ponieważ raczej po nich nie
                                                    > jeżdże to . .......

                                                    Mi jakoś żadne cioty nie wyjeżdżają. Ani moim znajomym. A jeśli już, to raz na
                                                    kilka miesięcy. Po prostu nie umiesz jeździć i stwarzasz niebezpieczne sytuacje.

                                                    > To fakt tylko że to wiedzą i ci którzy na coidzień się zajmują problemami
                                                    > opon a Ty nie . Oni pracuja dzień w dzień nad tym a ty im przewracasz świat o
                                                    > 360stopni.

                                                    Dobrze że nie o 180.
                                                    Nie pojąłeś znowu. To nie jest kwestia fachowości w temacie opon, lecz
                                                    przedziałów wartości określanych przez nieprecyzyjne zwroty. Przedziały te z
                                                    definicji mogą być różne. Pokaż teraz jak po raz kolejny nic nie zrozumiałeś.

                                                    > Kto ma racje . Ty czy Continental ? Jeszcze nie odpowiedziałes jednym słowem
                                                    > na to pytanie .

                                                    Bo nie ma jednego słowa które jest właściwe jako odpowiedź.
                                                    Oto kolejna analogia: czy rację ma ten kto twierdzi że liczba 4 jest mniejsza od
                                                    9, czy ten kto twierdzi że jest większa od 1?
                                                    I po raz kolejny gó.. zrozumiałeś.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 22.12.06, 23:13
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Nie . Teraz bede Ci pierdzielił że wszyscy , oprócz Ciebie , zdaja sobie
                                                    > > sprawe do jakiego klasy wielkości zalicza się Astra a do jakiego Maybach
                                                    > .
                                                    >
                                                    > Wiedziałem - jesteś niezawodny jeśli chodzi o nierozumienie prostych rzeczy.
                                                    > Pierwszą rzeczą, której nigdy nie pojmiesz to to, że to była ANALOGIA. Wiesz co
                                                    > to za zwierzę (teraz będziesz mi rok pierdzielił że twierdzę że analogia to
                                                    > zwierzę) ? Druga rzecz, o Rozumiejący Tylko Pojedyncze Wyrazy, to to, że chodzi
                                                    > o wielkość, a nie o klasę pojazdu.

                                                    Wiem co to analogia i nie pisałem o klasie pojazdu tylko klasie wieklosci . Nie
                                                    wierzysz to wróć do mojej wypowiedzi a zobaczysz tam stwierdzenie klasa wielkości .

                                                    > Uwaga - i teraz odpowiesz coś co potwierdzi że znowu nic nie zaczaiłeś.

                                                    Zacaiłem wszystko co trzeba a zwłaszcza to że jakbys nie patrzył i nie
                                                    "analagiował" wypowiedż Continentala została sprecyzowana z dokładnością co do
                                                    10 cm . Tu nie ma mowy o jakiejs "nieokreslonosici" czy jakiej
                                                    "nieprecyzyjności" . Tu wszystko zostało jasno i wyraźnie opisane .


                                                    > > Kto ma racje . Ty czy Continental ? Jeszcze nie odpowiedziałes jednym sło
                                                    > wem
                                                    > > na to pytanie .
                                                    >
                                                    > Bo nie ma jednego słowa które jest właściwe jako odpowiedź.
                                                    > Oto kolejna analogia: czy rację ma ten kto twierdzi że liczba 4 jest mniejsza o
                                                    > d
                                                    > 9, czy ten kto twierdzi że jest większa od 1?
                                                    > I po raz kolejny gó.. zrozumiałeś.

                                                    Problem w tym że Continetal nic nie mówi o liczbach a odnosi się do czegoś
                                                    zupełnie innego . On twierdzi że białe jest białe a Ty ze jest czarne .
                                                    Wartości liczbowe podane sa dopiero w teście .
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 23.12.06, 22:09
                                                    > Wiem co to analogia i nie pisałem o klasie pojazdu tylko klasie wieklosci .
                                                    > Nie wierzysz to wróć do mojej wypowiedzi a zobaczysz tam stwierdzenie klasa
                                                    > wielkości .

                                                    No i dałeś kolejny dowód na to że rozumiesz wybrane słowa.
                                                    Wytłumaczę jak komuś normalnemu: wiem że pisałeś o klasie wielkości i to był
                                                    właśnie twój błąd, bo ja o klasie wielkości NIE pisałem. I zaznaczyłem to
                                                    wyraźnie i wprost. Nie pomogło.

                                                    > Zacaiłem wszystko co trzeba a zwłaszcza to że jakbys nie patrzył i nie
                                                    > "analagiował" wypowiedż Continentala została sprecyzowana z dokładnością co do
                                                    > 10 cm . Tu nie ma mowy o jakiejs "nieokreslonosici" czy jakiej
                                                    > "nieprecyzyjności" . Tu wszystko zostało jasno i wyraźnie opisane .

                                                    Nie kwestionuję tych 10 cm. Nie zauważyłeś tego do tej pory i zapewne nigdy nie
                                                    zauważysz.

                                                    > Problem w tym że Continetal nic nie mówi o liczbach a odnosi się do czegoś
                                                    > zupełnie innego . On twierdzi że białe jest białe a Ty ze jest czarne .

                                                    A dopiero co twierdziłeś że podał dane z dokładnością do 10cm. Już zapomniałeś
                                                    sklerotyku co sam napisałeś?
                                                    Continental twierdzi że znacznie to 8m, a ja że to nie jest znacznie. I zarówno
                                                    Continental jak i ja mamy do takich stwierdzeń pełne prawo. I tak nic nie pojmiesz.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 24.12.06, 01:15
                                                    klemens1 napisał:



                                                    > Wytłumaczę jak komuś normalnemu: wiem że pisałeś o klasie wielkości i to był
                                                    > właśnie twój błąd, bo ja o klasie wielkości NIE pisałem. I zaznaczyłem to
                                                    > wyraźnie i wprost. Nie pomogło.

                                                    To o czym tu pisałeś : " Dla mnie duży samochód to może być Astra, a dla
                                                    fachowców z Continentala może to być Maybach. Kto wtedy ma rację? "




                                                    > Nie kwestionuję tych 10 cm. Nie zauważyłeś tego do tej pory i zapewne nigdy nie
                                                    > zauważysz.

                                                    Kwestionujesz wypowiedz Continentala . To jest sedno sprawy . Napisałeś że wg
                                                    Ciebie droga hamowania zwieksza się mniej wiecej 10% i to uznałes za minimalne
                                                    ryzyko podczas gdy w o wiele nizszej juz temperaturze ta doroga jest dłuższa o
                                                    ponad 20% i wzrasta z każdym stopniem powyzej .
                                                    Nawet mi Ciebie żal . Ja na Twoim miejscu umiał bym wybrnąć z tej podbramkowej
                                                    sytuacji w 3-5 postów ale Ty jesteś tak spięty , nerwowy , że nie myslisz
                                                    racjonalnie . Skupiłeś się nad tym jak tu odwrócic kota ogonem , jak tu zamotać
                                                    zeby ew. zmeczyć adwersarza " ...a nóż da sobie spokój " . Mam wobec tego dla
                                                    Ciebie propozycje abyśmy się zamienili rolami . Teraz ja bede miał stanowisko
                                                    Klemens1 a Ty Habudzika , zabaczysz tedy jak szybko obale teorie o złych
                                                    zimowych w lato . Ale , ale , aby nie było to takie proste i oczywiste zrobimy
                                                    to nieco później .



                                                    > > Problem w tym że Continetal nic nie mówi o liczbach a odnosi się do czego
                                                    > ś
                                                    > > zupełnie innego . On twierdzi że białe jest białe a Ty ze jest czarne .
                                                    >
                                                    > A dopiero co twierdziłeś że podał dane z dokładnością do 10cm. Już zapomniałeś
                                                    > sklerotyku co sam napisałeś?

                                                    Podane to zostało w teście aby uwiarygodnic opinie Ciontinentala a jednoczesnie
                                                    może dla obalenia Twojej opinii .


                                                    > Continental twierdzi że znacznie to 8m, a ja że to nie jest znacznie.

                                                    I właśnie o to chodzi że macie różne zdania na ten sam temat . Kto ma racje bo
                                                    łobaj nie możecie mieć ?????????????????????????



                                                    I zarówno
                                                    > Continental jak i ja mamy do takich stwierdzeń pełne prawo.

                                                    Oczywiście że możesz miec prawo do zdecydownaie innych opinii niż te głoszone
                                                    przez specjalistów w danej dziedzinie . To wolny kraj i możesz głasić opinie że
                                                    śnieg jest czarny a wegiel biały mimo iz wszyscy wiemy jak jest naprawde . To
                                                    nie jest kwesti tego czy Ci ktoś broni czy nie . Po co jednak ludziom wciskasz
                                                    ciemnote ? Bóg raczy wiedzieć .
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 24.12.06, 11:28
                                                    > > ja o klasie wielkości NIE pisałem. I zaznaczyłem to
                                                    > > wyraźnie i wprost. Nie pomogło.
                                                    > To o czym tu pisałeś : " Dla mnie duży samochód to może być Astra, a dla
                                                    > fachowców z Continentala może to być Maybach. Kto wtedy ma rację? "

                                                    Tak właśnie napisałem. Masz to przed oczami, masz prosty opis a i tak problem
                                                    cię przerasta.

                                                    > > Nie kwestionuję tych 10 cm. Nie zauważyłeś tego do tej pory i zapewne
                                                    > > nigdy nie zauważysz.
                                                    > Kwestionujesz wypowiedz Continentala .

                                                    Nie kwestionuję żadnej wypowiedzi Continentala. Co innego dla mnie jest
                                                    "znacznie". Jeżeli dla Continentala "znacznie" to 3mm, to też tego nie
                                                    kwestionuję. Jeżeli dla Continentala "znacznie" to 300m, to też tego nie
                                                    kwestionuję. Nie da się kwestionować tego typu określeń.
                                                    Inne tego typu określenia to "szybko", "cicho", "daleko", "długo".
                                                    Jak można nie rozumieć tego typu rzeczy? Już dzieci w przedszkolu tego uczą.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 24.12.06, 14:54
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > > ja o klasie wielkości NIE pisałem. I zaznaczyłem to
                                                    > > > wyraźnie i wprost. Nie pomogło.
                                                    > > To o czym tu pisałeś : " Dla mnie duży samochód to może być Astra, a dla
                                                    > > fachowców z Continentala może to być Maybach. Kto wtedy ma rację? "
                                                    >
                                                    > Tak właśnie napisałem. Masz to przed oczami, masz prosty opis a i tak problem
                                                    > cię przerasta.

                                                    No właśnie to wiem . Dla Ciebie jedynego Astra jest duzym samochodem a dla
                                                    wszystkich innych dużym jest Maybach .


                                                    > > > Nie kwestionuję tych 10 cm. Nie zauważyłeś tego do tej pory i zapew
                                                    > ne
                                                    > > > nigdy nie zauważysz.
                                                    > > Kwestionujesz wypowiedz Continentala .
                                                    >
                                                    > Nie kwestionuję żadnej wypowiedzi Continentala.

                                                    Kwestionujesz bo napisałeś że te 10% to jest wg Ciebie minimalnie a tu się
                                                    okazuje niedość że to jest ponad 20% to jeszcze przy nizszej temperaturze .
                                                    Ty utrzymujesz że droga hamowania jest dłuższa o 10% a Continental twierdzi że
                                                    ponad 20%.

                                                    Kto ma racje . Ty czy Continetal ???

                                                    P.s. Widze że przeczytałeś artykuł . Co z moja propozycją zamiany ???
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 27.12.06, 12:25
                                                    > > > > ja o klasie wielkości NIE pisałem. I zaznaczyłem to
                                                    > > > > wyraźnie i wprost. Nie pomogło.
                                                    > No właśnie to wiem . Dla Ciebie jedynego Astra jest duzym samochodem a dla
                                                    > wszystkich innych dużym jest Maybach .

                                                    Jesteś ciężko upośledzony. Mam na to dowody.
                                                    Gdzie napisałem że DLA MNIE Astra jest dużym samochodem?
                                                    To że potrafisz wyrecytować definicję analogii wcale nie oznacza że masz pojęcie
                                                    co to słowo określa.

                                                    > Kwestionujesz bo napisałeś że te 10% to jest wg Ciebie minimalnie a tu się
                                                    > okazuje niedość że to jest ponad 20% to jeszcze przy nizszej temperaturze .

                                                    O tych 10%, zasrany sklerotyku, sam napisałeś.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 27.12.06, 13:26
                                                    klemens1 napisał:
                                                    >
                                                    > Jesteś ciężko upośledzony. Mam na to dowody.
                                                    > Gdzie napisałem że DLA MNIE Astra jest dużym samochodem?

                                                    To tylko gra słów . Napisałeś że dla Ciebie Astra może byc duzym samochodem . I
                                                    owszem może dla Ciebie być taka czy inna , ważne jest że cały świat uważa za
                                                    duży samochód Maybacha a nie Astre .



                                                    > > Kwestionujesz bo napisałeś że te 10% to jest wg Ciebie minimalnie a tu si
                                                    > ę
                                                    > > okazuje niedość że to jest ponad 20% to jeszcze przy nizszej temperaturze

                                                    > O tych 10%, zasrany sklerotyku, sam napisałeś.

                                                    Nie jest to ważne kto naisał że jest to 10% , mógł byc to nawet św. Farnciszek .
                                                    Istotne jest to że ta droga hamowania nie jest dłuzsza o 10% ( które uznajesz za
                                                    minimum ) tylko o 20% lub więcej które Continental okersla jako "znaczne" .
                                                    Wasze opinie dotyczące tej samej drogi hamowania tego samego zdarzenia są
                                                    sprzeczne . Kto ma racje .
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 30.12.06, 13:29
                                                    > To tylko gra słów . Napisałeś że dla Ciebie Astra może byc duzym samochodem .

                                                    Wiedziałem że będziesz pierdzielił że Astra jest dla mnie dużym samochodem.
                                                    Zostaw to - jesteś zbyt tępy żeby w dyskusji z tobą posługiwać się analogią.

                                                    > > O tych 10%, zasrany sklerotyku, sam napisałeś.
                                                    > Nie jest to ważne kto naisał że jest to 10%

                                                    Jest - bo teraz te 10% krytykujesz. Podyskutuj o tych 10% sam z sobą, bo to był
                                                    twój tekst, nie mój.

                                                    > Wasze opinie dotyczące tej samej drogi hamowania tego samego zdarzenia są
                                                    > sprzeczne . Kto ma racje .

                                                    Zapytaj jakieś dzieci ze szkół specjalnych - one ci ten temat może wytłumaczą
                                                    (bo zrozumieją na pewno). Ja takiemu idiocie jak ty mogę powtarzać oczywiste
                                                    rzeczy kilka razy, ale w jakimś momencie powtarzać mi się już nie chce.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 30.12.06, 17:24
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > To tylko gra słów . Napisałeś że dla Ciebie Astra może byc duzym samochod
                                                    > em .
                                                    >
                                                    > Wiedziałem że będziesz pierdzielił że Astra jest dla mnie dużym samochodem.
                                                    > Zostaw to - jesteś zbyt tępy żeby w dyskusji z tobą posługiwać się analogią.

                                                    A do łba nie pzryszło że nie umiesz tej analogii zastosować ? Nie chcesz to nie
                                                    , moge ja zostawić .


                                                    >
                                                    > > > O tych 10%, zasrany sklerotyku, sam napisałeś.
                                                    > > Nie jest to ważne kto naisał że jest to 10%
                                                    >
                                                    > Jest - bo teraz te 10% krytykujesz.

                                                    Nie ma to znaczenia . Ja za prawde przyjmuje to co pisze Continental . Ty za
                                                    prawde przyjmujesz własna wersje .
                                                    Nie pisałem o 10% tylko że ta droga jaką przedstawili w AB Moteurs to dla mnie
                                                    dużo .

                                                    Ty przedstawiłeś to tak:
                                                    " 5m ze 100 km/h to nie jest dużo. Ponieważ nie chcę mi się przekomarzać z
                                                    forumową przekupką ile to jest "minimalnie", więc
                                                    przyjmijmy po prostu że jest to 10% różnicy."
                                                    No i to włąśnie przyjeliśmy zgodnie z Twoim zyczeniem !!!!!!


                                                    Podyskutuj o tych 10% sam z sobą, bo to był
                                                    > twój tekst, nie mój.

                                                    Czyżby ? Patrz wyzej .



                                                    > > Wasze opinie dotyczące tej samej drogi hamowania tego samego zdarzenia są
                                                    > > sprzeczne . Kto ma racje .
                                                    >
                                                    > Zapytaj jakieś dzieci ze szkół specjalnych - one ci ten temat może wytłumaczą
                                                    > (bo zrozumieją na pewno). Ja takiemu idiocie jak ty mogę powtarzać oczywiste
                                                    > rzeczy kilka razy, ale w jakimś momencie powtarzać mi się już nie chce.

                                                    Mysle że te dzieci ze szkoły specjalnej przyjeły juz wersje Contiego , i to
                                                    dawno temu .
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 02.01.07, 16:56
                                                    > A do łba nie pzryszło że nie umiesz tej analogii zastosować ?

                                                    Debilku forumowy, tłumaczę jak normalnemu:
                                                    Analogia służy przedstawieniu jakiejś sytuacji, niekoniecznie prawdziwej, w celu
                                                    wyjaśnienia pewnych kwestii. Nie dość że tych kwestii nie zrozumiałeś, to
                                                    jeszcze potraktowałeś analogię jak oświadczenie.
                                                    Jak możesz pisać cokolwiek o stosowaniu przez kogoś analogii, jeżeli masz
                                                    gó..ane pojęcie o tym co to jest, nie wspominając już o zrozumieniu samej -
                                                    choćby najprostszej - analogii?
                                                    Jesteś najbardziej tępym trollem jakiego spotkałem w swoim życiu.

                                                    > Nie pisałem o 10% tylko że ta droga jaką przedstawili w AB Moteurs to dla mnie
                                                    > dużo .

                                                    Jak też o tych 10% nie pisałem więc się ode mnie odpie..

                                                    > Ty przedstawiłeś to tak:
                                                    > " 5m ze 100 km/h to nie jest dużo. Ponieważ nie chcę mi się przekomarzać z
                                                    > forumową przekupką ile to jest "minimalnie", więc
                                                    > przyjmijmy po prostu że jest to 10% różnicy."
                                                    > No i to włąśnie przyjeliśmy zgodnie z Twoim zyczeniem !!!!!!

                                                    Zobacz jeszcze swój wcześniejszy post, sklerotyku. Jak coś masz w więcej niż
                                                    jednym poście, to tradycyjnie się gubisz.

                                                    > Mysle że te dzieci ze szkoły specjalnej przyjeły juz wersje Contiego , i to
                                                    > dawno temu .

                                                    One by ci nie wyjaśniały która wersja jest słuszna, tylko dlaczego 2 różne
                                                    określenia mogą być słuszne. Za 1000000 lat nawet tego nie pojmiesz.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 02.01.07, 18:19
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Debilku forumowy, tłumaczę jak normalnemu:
                                                    > Analogia służy przedstawieniu jakiejś sytuacji, niekoniecznie prawdziwej, w
                                                    cel
                                                    > u
                                                    > wyjaśnienia pewnych kwestii. Nie dość że tych kwestii nie zrozumiałeś, to
                                                    > jeszcze potraktowałeś analogię jak oświadczenie.
                                                    > Jak możesz pisać cokolwiek o stosowaniu przez kogoś analogii, jeżeli masz
                                                    > gó..ane pojęcie o tym co to jest, nie wspominając już o zrozumieniu samej -
                                                    > choćby najprostszej - analogii?
                                                    > Jesteś najbardziej tępym trollem jakiego spotkałem w swoim życiu.

                                                    Nie powinieneś stosować analogii bo nie umiesz tego robić .
                                                    sjp.pwn.pl/lista.php?co=analogia


                                                    > > Nie pisałem o 10% tylko że ta droga jaką przedstawili w AB Moteurs to dla
                                                    > mnie
                                                    > > dużo .
                                                    >
                                                    > Jak też o tych 10% nie pisałem więc się ode mnie odpie..
                                                    >
                                                    > > Ty przedstawiłeś to tak:
                                                    > > " 5m ze 100 km/h to nie jest dużo. Ponieważ nie chcę mi się przekomarzać
                                                    > z
                                                    > > forumową przekupką ile to jest "minimalnie", więc
                                                    > > przyjmijmy po prostu że jest to 10% różnicy."
                                                    > > No i to włąśnie przyjeliśmy zgodnie z Twoim zyczeniem !!!!!!
                                                    >
                                                    > Zobacz jeszcze swój wcześniejszy post, sklerotyku. Jak coś masz w więcej niż
                                                    > jednym poście, to tradycyjnie się gubisz.

                                                    Nic w nim tam nie ma o 10% . Dziesieć procent poraz pierwszy padło z Twojej
                                                    klawiatury :
                                                    " 5m ze 100 km/h to nie jest dużo. Ponieważ nie chcę mi się przekomarzać
                                                    > z
                                                    > > forumową przekupką ile to jest "minimalnie", więc
                                                    > > przyjmijmy po prostu że jest to 10% różnicy."


                                                    >
                                                    > > Mysle że te dzieci ze szkoły specjalnej przyjeły juz wersje Contiego , i
                                                    > to
                                                    > > dawno temu .
                                                    >
                                                    > One by ci nie wyjaśniały która wersja jest słuszna, tylko dlaczego 2 różne
                                                    > określenia mogą być słuszne. Za 1000000 lat nawet tego nie pojmiesz.

                                                    Dwie różne wersje okerślenia tej samej drogi hamowania nie moga być słuszne .
                                                    Jedna z nich bedąc różną od innej jest fałszem . Nie można określić kogoś
                                                    jednocześnie grubym i chudym . Uprzedzając Twoje wywody o tym że dla Ciebie to
                                                    albo tamto napisze tylko że istnieja mn. normy wg których określa się grubasa i
                                                    chuderlaka

                                                    >
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 03.01.07, 22:29
                                                    > Nie powinieneś stosować analogii bo nie umiesz tego robić .
                                                    > sjp.pwn.pl/lista.php?co=analogia

                                                    Link który przedstawiłeś potwierdza, że potrafię stosować analogie.
                                                    Jeżeli twierdzisz inaczej, to wysil się i uzasadnij swoje twierdzenie, bo
                                                    pie..nie "nie potrafisz" nie jest żadnym argumentem.

                                                    Byłem nawet tak bezczelny że śmiałem się z twojego braku pojmowania analogii
                                                    zanim na nią odpowiedziałeś. Prorokiem nie jestem, ale miałem rację - nic nie
                                                    pojąłeś.

                                                    > > Jak też o tych 10% nie pisałem więc się ode mnie odpie..
                                                    > Ty przedstawiłeś to tak:
                                                    > " 5m ze 100 km/h to nie jest dużo. Ponieważ nie chcę mi się
                                                    > przekomarzać z forumową przekupką ile to jest "minimalnie", więc
                                                    > przyjmijmy po prostu że jest to 10% różnicy."

                                                    I co debilku, nie pojąłeś o co chodzi? Napisałem o 10% w odpowiedzi na twoje 5%.
                                                    > Dwie różne wersje okerślenia tej samej drogi hamowania nie moga być słuszne .
                                                    > Jedna z nich bedąc różną od innej jest fałszem . Nie można określić kogoś
                                                    > jednocześnie grubym i chudym .

                                                    Można. Podałeś bardzo dobry przykład na różne określenia takiej samej cechy o
                                                    takiej samej wartości przy użyciu różnych określeń.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 03.01.07, 23:01
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Link który przedstawiłeś potwierdza, że potrafię stosować analogie.
                                                    > Jeżeli twierdzisz inaczej, to wysil się i uzasadnij swoje twierdzenie, bo
                                                    > pie..nie "nie potrafisz" nie jest żadnym argumentem.
                                                    >

                                                    Link który podałem wyjaśnia Tobie , nie mi ze nie umiesz jej stosowac .
                                                    Zaapomnijmy o głupawych analogiach bo to forum auto-moto .


                                                    > > Dwie różne wersje okerślenia tej samej drogi hamowania nie moga być słusz
                                                    > ne .
                                                    > > Jedna z nich bedąc różną od innej jest fałszem . Nie można określić kogoś
                                                    >
                                                    > > jednocześnie grubym i chudym .
                                                    >
                                                    > Można. Podałeś bardzo dobry przykład na różne określenia takiej samej cechy o
                                                    > takiej samej wartości przy użyciu różnych określeń.

                                                    I znowu kłamiesz bo wg norm jasno jest określone kto odznacza się jaką cechą .
                                                    Nie moze byc tu mowy o jakiejkolwiek dowolności w jej interpretacj.
                                                    W dawnych dowodach osobistych w rubryce wzrost było jasne określenie tej cechy i
                                                    kazdy wie co to oznacza .
                                                    To samo dotyczy drogi hamowania określanej przez specjalistów a komentowanej
                                                    przez Ciebie . Piszą oni ze ta droga jest znacznie dłuższa a Ty że jest
                                                    minimalnie ryzykowna . Kto ma racje , Ty czy Coninental ?
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 04.01.07, 14:15
                                                    > > Link który przedstawiłeś potwierdza, że potrafię stosować analogie.
                                                    > > Jeżeli twierdzisz inaczej, to wysil się i uzasadnij swoje twierdzenie, bo
                                                    > > pie..nie "nie potrafisz" nie jest żadnym argumentem.
                                                    >
                                                    > Link który podałem wyjaśnia Tobie , nie mi ze nie umiesz jej stosowac .
                                                    > Zaapomnijmy o głupawych analogiach bo to forum auto-moto .

                                                    to wysil się i uzasadnij swoje twierdzenie, bo
                                                    pie..nie "nie potrafisz" nie jest żadnym argumentem.

                                                    > > Można. Podałeś bardzo dobry przykład na różne określenia takiej samej
                                                    > > cechy o takiej samej wartości przy użyciu różnych określeń.

                                                    > I znowu kłamiesz bo wg norm jasno jest określone kto odznacza się jaką cechą .

                                                    Podaj zatem definicję.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 04.01.07, 17:00
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > I znowu kłamiesz bo wg norm jasno jest określone kto odznacza się jaką ce
                                                    > chą .
                                                    >
                                                    > Podaj zatem definicję.

                                                    Nie zamierzam Ci w niczym pomagać . Jeśli chcesz wiedzieć ile to waga
                                                    normalna , ile to nadwaga a ile otyłość to sobie sam poszukaj . To samo dotyczy
                                                    określeń wzrostu . Światowa Organizacja Zdrowia . A to miejsce to forum auto-
                                                    moto .
                                                    Ponawiam pytanie kto ma racje Ty czy Continental ?
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 05.01.07, 16:45
                                                    > > Podaj zatem definicję.

                                                    > Nie zamierzam Ci w niczym pomagać .

                                                    Tradycyjnie nie zajarzyłeś. Mnie ta wiedza nie jest potrzebna. Napisałeś
                                                    wcześniej "wg norm jasno jest określone kto odznacza się jaką cechą", więc
                                                    słuszność swojej wypowiedzi udowodnij. Oznacza to, że daną osobę wszyscy powinni
                                                    uznać albo za grubą, albo za chudą. Poproś kogoś o wyjaśnienie, że w przypadku
                                                    dowolnej osoby jest to niemożliwe.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 05.01.07, 16:52
                                                    klemens1 napisał:
                                                    >
                                                    > Tradycyjnie nie zajarzyłeś. Mnie ta wiedza nie jest potrzebna. Napisałeś
                                                    > wcześniej "wg norm jasno jest określone kto odznacza się jaką cechą", więc
                                                    > słuszność swojej wypowiedzi udowodnij. Oznacza to, że daną osobę wszyscy powinn
                                                    > i
                                                    > uznać albo za grubą, albo za chudą. Poproś kogoś o wyjaśnienie, że w przypadku
                                                    > dowolnej osoby jest to niemożliwe.

                                                    Jest to mozliwe . Ale tylko ci bedą mieli racje których określenie bedzie zgodne
                                                    z normą . Jesli kogoś o BMI 34 taki Klemens1 nazwie chudą to bedzie mijał się z
                                                    prawdą pomimo ze dla Klemensa1 ona faktycznie moze być chudsza od niego samego i
                                                    chuda moze mu sie wwydawać .

                                                    W pzrypadku opon letnich i zimowych Twoje zdanie może Tobie się wydawać słuszne
                                                    ale nie jest w jakimkolwieu stopniu zbieżne ze zdaniem fachowców w dziedzinie
                                                    oponiarskiej . Kto więc ma racje Ty czy Continental ?
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 05.01.07, 19:13
                                                    > Jest to mozliwe . Ale tylko ci bedą mieli racje których określenie bedzie
                                                    > zgodne z normą .

                                                    Są różne normy. Najczęściej używana to własne, subiektywne odczucie - oczywiście
                                                    w przypadku tego typu określeń (przypominam, bo możesz zatracić kontekst i
                                                    zacząć się przypierdzielać że 1m jest dla każdego inny).
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 05.01.07, 19:29
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Jest to mozliwe . Ale tylko ci bedą mieli racje których określenie bedzie
                                                    >
                                                    > > zgodne z normą .

                                                    > Są różne normy. Najczęściej używana to własne, subiektywne odczucie -

                                                    Najpewniej jest ona najczęsciej uzywana ale nie oznacza że w starciu z normą
                                                    "profesjonalną" wygrywa bo jest czesciej stosowana . Tu właśnie popełniłeś błąd
                                                    bo próbowałes duyskutować stosujac 'własna' norme . Ja pewnie sam bym to tak jak
                                                    Ty ocenił subiektywnie ale z przyznałbym się do tego że jednak opinia producenta
                                                    jest blizsza prawdy a nawet jest prawdą .
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 06.01.07, 13:51
                                                    > Tu właśnie popełniłeś błąd
                                                    > bo próbowałes duyskutować stosujac 'własna' norme .

                                                    Błąd bym popełnił, gdybym kwestionował normę Continentala. Dla Continentala
                                                    nawet 3 mm to może być "znacznie" i nie mam zamiaru tego kwestionować, o czym
                                                    już pisałem wcześniej. DLA MNIE 8m to nie jest "znacznie". I mam pełne prawo tak
                                                    pisać, bo jest to moja opinia i moje odczucie.
                                                    Prościej wytłumaczyć się tego nie da, więc czekam z twojej strony na jakąś
                                                    śladową oznakę pojmowania tego co napisałem.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 08.01.07, 19:26
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Tu właśnie popełniłeś błąd
                                                    > > bo próbowałes duyskutować stosujac 'własna' norme .
                                                    >
                                                    > Błąd bym popełnił, gdybym kwestionował normę Continentala. Dla Continentala
                                                    > nawet 3 mm to może być "znacznie" i nie mam zamiaru tego kwestionować, o czym
                                                    > już pisałem wcześniej. DLA MNIE 8m to nie jest "znacznie". I mam pełne prawo
                                                    ta
                                                    > k
                                                    > pisać, bo jest to moja opinia i moje odczucie.

                                                    Nikt Ci nie broni miec własnych odczucia ale nie oznacza to ze masz racje .
                                                    Każdy z nas może mieć 'swoje odczucia' ale prawda jest jedna . Problem nie wytm
                                                    że masz 'własne odczucia' tylko ze śa one sprzeczne z tym co pisze Continental.
                                                    Kto więc ma racje skoro się róznicie - Ty czy Continental ?
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 09.01.07, 09:05
                                                    > Nikt Ci nie broni miec własnych odczucia ale nie oznacza to ze masz racje .
                                                    > Każdy z nas może mieć 'swoje odczucia' ale prawda jest jedna .

                                                    Prawda jest taka, że dla mnie różnica 8m ze 100 km/h to nie jest "znacznie".
                                                    I mam rację, że dla mnie różnica 8m ze 100 km/h to nie jest "znacznie". Continental może sobie na ten temat sądzić co mu się podoba - od 1 nm do 100 km.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 09.01.07, 15:00
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Nikt Ci nie broni miec własnych odczucia ale nie oznacza to ze masz racje
                                                    > .
                                                    > > Każdy z nas może mieć 'swoje odczucia' ale prawda jest jedna .
                                                    >
                                                    > Prawda jest taka, że dla mnie różnica 8m ze 100 km/h to nie jest "znacznie".
                                                    > I mam rację, że dla mnie różnica 8m ze 100 km/h to nie jest "znacznie". Contine
                                                    > ntal może sobie na ten temat sądzić co mu się podoba - od 1 nm do 100 km.

                                                    Prawda jest taka że masz inne zdanie niż Continental na te samą sprawe . Kto ma
                                                    racje ? Ty czy Continental ?
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 10.01.07, 08:01
                                                    > Prawda jest taka że masz inne zdanie niż Continental na te samą sprawe .
                                                    > Kto ma racje ? Ty czy Continental ?

                                                    Kto ma rację - ten co twierdzi że najładniejszy kolor to niebieski, czy ten kto twierdzi że najładniejszy kolor to zielony?
                                                    Przejdź się jednak do jakiegoś zbiorowiska upośledzonych umysłowo - oni ci to wyjaśnią.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 10.01.07, 08:25
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Prawda jest taka że masz inne zdanie niż Continental na te samą sprawe .
                                                    > > Kto ma racje ? Ty czy Continental ?
                                                    >
                                                    > Kto ma rację - ten co twierdzi że najładniejszy kolor to niebieski, czy ten kto
                                                    > twierdzi że najładniejszy kolor to zielony?

                                                    Dyskusja nie dotyczy upodobań , tylko wartości które można zmierzyć . Pomiaru
                                                    dokonano a każde z was ma zupełnie inne zdanie pisząc o jego wynikach . Kto ma
                                                    racje , Ty czy Continental ?
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 10.01.07, 11:48
                                                    > Dyskusja nie dotyczy upodobań , tylko wartości które można zmierzyć .

                                                    Nie da się zmierzyć wartości "znacznie". To co się określi jako "znacznie" zależy od upodobań i ew. innych czynników, a na pewno nie wyłącznie od wartości nominalnej.
                                                    Miałeś zapytać, dlaczego ja ci mam tłumaczyć takie proste sprawy?
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 10.01.07, 12:00
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Dyskusja nie dotyczy upodobań , tylko wartości które można zmierzyć .
                                                    >
                                                    > Nie da się zmierzyć wartości "znacznie".

                                                    Po zmierzeniu drogi hamowania można określić czy znacznie odbiega od normy czy
                                                    nie a już napewno można ją odróżnić od minimalnej . Jest to jaknajbardziej
                                                    możliwe gdy ocene taką podaje specjalista w danej dziedzinie . Tobie może się
                                                    ona wydawać ( ale tylko wydawać ) jako minimalna dająca minimalne ryzyko ale w
                                                    rzeczywistości jest ona znaczna czyli dająca znaczne ryzyko iż nie uda się
                                                    uniknąć wypadku . To łatwo policzyć .
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 10.01.07, 15:03
                                                    > > Nie da się zmierzyć wartości "znacznie".
                                                    >
                                                    > Po zmierzeniu drogi hamowania można określić czy znacznie odbiega od normy czy
                                                    > nie a już napewno można ją odróżnić od minimalnej .

                                                    Można zmierzyć O ILE odbiega. A ocena czy jest to "znacznie", "diametralnie", "trochę", czy "minimalnie" jest oceną subiektywną.
                                                  • mobile5 Re: Po co ta wojna? 10.01.07, 15:13
                                                    Warto się spierać z forumowym Katonem Starszym które znaczie jest bardziej "znacznie", czy 8m na suchym, czy 100m na śniegu?
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 11.01.07, 01:17
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Można zmierzyć O ILE odbiega. A ocena czy jest to "znacznie", "diametralnie", "
                                                    > trochę", czy "minimalnie" jest oceną subiektywną.

                                                    Można zmierzyć o ile odbiega a potem można wyliczyć jakie bedą tego skutki .
                                                    Można wyliczyć że za pierwszsym razem samochód zatrzyma się 1 cm przed pieszym
                                                    (daje to pieszemu 100% szans na przeżycie ) a za drugim razem samochód zatrzyma
                                                    się dalej o ponad 8 metrów a więc uderzy w pieszego z prędkością dającą niewiele
                                                    szans na przeżycie a z pewnością da to 100% pewność że pieszy odniesie powaga
                                                    obrażenia . Różnica w tych przypadkach jest dla Continentala znaczna a dla
                                                    Ciebie "minimalna" . Kto ma racje ? Ty czy Continental
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 11.01.07, 08:34
                                                    > Można wyliczyć że za pierwszsym razem samochód zatrzyma się 1 cm przed pieszym
                                                    > (daje to pieszemu 100% szans na przeżycie ) a za drugim razem samochód
                                                    > zatrzyma się dalej o ponad 8 metrów a więc uderzy w pieszego z prędkością
                                                    > dającą niewiele
                                                    > szans na przeżycie a z pewnością da to 100% pewność że pieszy odniesie powaga
                                                    > obrażenia . Różnica w tych przypadkach jest dla Continentala znaczna a dla
                                                    > Ciebie "minimalna" . Kto ma racje ? Ty czy Continental

                                                    Przeczytaj odpowiedź Mobila.
                                                    Co do pytania o rację - miałeś już tyle odpowiedzi, że nawet niezbyt rozgarnięty szympans by zrozumiał.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 11.01.07, 09:42
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Przeczytaj odpowiedź Mobila.

                                                    A wiesz gdzie ja mam odpowiedź Mobila ???


                                                    > Co do pytania o rację - miałeś już tyle odpowiedzi, że nawet niezbyt rozgarnięt
                                                    > y szympans by zrozumiał.

                                                    Masz racje było tyle odpowiedzi a żadna z nich nie była odpowiedzią na temat .
                                                    Nawet niezbyt rozgarnięty szympans potrafi udzielić odpowiedzi na tak proste
                                                    pytanie , a Ty ?

                                                    Można wyliczyć że za pierwszsym razem samochód zatrzyma się 1 cm przed pi
                                                    eszym
                                                    (daje to pieszemu 100% szans na przeżycie ) a za drugim razem samochód
                                                    zatrzyma się dalej o ponad 8 metrów a więc uderzy w pieszego z prędkością

                                                    dającą niewiele szans na przeżycie a z pewnością da to 100% pewność że pieszy
                                                    odniesie po
                                                    waga
                                                    obrażenia . Różnica w tych przypadkach jest dla Continentala znaczna a dl
                                                    a
                                                    Ciebie "minimalna" . Kto ma racje ? Ty czy Continental
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 11.01.07, 12:21
                                                    > > Przeczytaj odpowiedź Mobila.
                                                    > A wiesz gdzie ja mam odpowiedź Mobila ???
                                                    Nie interesuje mnie to. Nie chcesz, to nie czytaj.

                                                    > > Co do pytania o rację - miałeś już tyle odpowiedzi, że nawet niezbyt
                                                    > > rozgarnięty szympans by zrozumiał.
                                                    >
                                                    > Masz racje było tyle odpowiedzi a żadna z nich nie była odpowiedzią na temat .

                                                    Wszystkie odpowiadały na temat, nawet były 2 analogie żebyś pojął - wszystko na nic. Jesteś głupi i taki pozostań.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 11.01.07, 14:24
                                                    Żadna z odpowiedzi nie odpowiedziała na pytanie kto ma racje - czy ma racje ten
                                                    który mówi że różnica w drodze hamowania jest na tyle "znaczna" by nie dać szans
                                                    przeżycia pieszemu czy ten który z uporem maniaka twierdzi że te same 8 metrów
                                                    więcej to minimalne ryzyko ??? Kto ma racje ? Ty czy Continental ?
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 12.01.07, 08:16
                                                    > Żadna z odpowiedzi nie odpowiedziała na pytanie kto ma racje

                                                    Było wiele takich odpowiedzi. Tylko że jesteś głupi i nawet jak coś ci się napisze wprost to nie pojmiesz.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 12.01.07, 11:46
                                                    klemens1 napisał:



                                                    > Było wiele takich odpowiedzi.

                                                    No właśnie , było ich wiele a powinna być jedna ale na pytanie czy ma racje ten
                                                    który mówi że różnica w drodze hamowania jest na tyle "znaczna" by nie dać szans
                                                    przeżycia pieszemu czy ten który z uporem maniaka twierdzi że te same 8 metrów
                                                    więcej to minimalne ryzyko ???
                                                    Kto ma racje ? Ty czy Continental ?
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 12.01.07, 14:20
                                                    > > Było wiele takich odpowiedzi.
                                                    > No właśnie , było ich wiele a powinna być jedna
                                                    Powinna, gdyby tę odpowiedź czytał ktoś kto potrafi cokolwiek pojąć.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 12.01.07, 17:57
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > > No właśnie , było ich wiele a powinna być jedna
                                                    > Powinna, gdyby tę odpowiedź czytał ktoś kto potrafi cokolwiek pojąć.

                                                    Nie przejmuj się czytamy to tylko my więc tylko ja moge to zrozumieć . Nie
                                                    bedziesz zatem miał problemu z napisaniem jednego słowa jako odpowiedzi na
                                                    pytanie czy ma racje ten
                                                    który mówi że różnica w drodze hamowania jest na tyle "znaczna" by nie dać szans
                                                    przeżycia pieszemu czy ten który z uporem maniaka twierdzi że te same 8 metrów
                                                    drogi hamowania więcej to minimalne ryzyko ???
                                                    Kto ma racje ? Ty czy Continental ?
                                                    Nie wysilaj się na jakieś filozoficzne bleblacje tylko odp. jednym słowem .
                                                    Zareczam Ci że da się odpowiedzieć jednym słowem . Potrafisz się przyznać czy
                                                    jest to zbyt frustrujące ?
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 15.01.07, 11:34
                                                    > Nie
                                                    > bedziesz zatem miał problemu z napisaniem jednego słowa jako odpowiedzi na
                                                    > pytanie czy ma racje

                                                    Odpowiedzi już były. Jeżeli nie jesteś w stanie ich pojąć, to nie pojmiesz również gdy odpowiedź powtórzę.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 15.01.07, 19:53
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Odpowiedzi już były. Jeżeli nie jesteś w stanie ich pojąć, to nie pojmiesz równ
                                                    > ież gdy odpowiedź powtórzę.

                                                    Nie przejmuj się tym czy pojme czy nie tylko daj odpowiedź czy ma racje ten
                                                    który mówi że różnica w drodze hamowania jest na tyle "znaczna" by nie dać szans
                                                    przeżycia pieszemu czy ten który z uporem maniaka twierdzi że te same 8 metrów
                                                    drogi hamowania więcej to minimalne ryzyko ???
                                                    Kto ma racje ? Ty czy Continental ?
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 17.01.07, 10:56
                                                    Pewnie nie pamietasz tej rozmowy więc Ci przypomne . Chciałeś bym Ci udowodnił
                                                    że nie każdej zimy jeżdzisz tygodniami po śniegu .
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=52089473&a=52429868
                                                    Chyba nie ma wątpliwości że w tym roku nie mogłeś jeździć po śniegu bo go nie ma
                                                    nawet w Alpach . Tak jak pisałem zimy nie bedzie poza zimą w końcu stycznia
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=52089473&a=52344846
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=52089473&a=52518628
                                                    No to se pojeździłeś po śniegu aż miło .
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 18.01.07, 13:12
                                                    > Chyba nie ma wątpliwości że w tym roku nie mogłeś jeździć po śniegu bo go nie
                                                    > ma nawet w Alpach .

                                                    Ale zimówki i tak mi się przydały już 2 razy podczas lekkiego hamowania przy temperaturze w okolicach zera. Gdyby to były uniwersalne, przynajmniej w jednym przypadku na pewno bym nie wyhamował - a, jak już pisałem, hamowanie było LEKKIE. Było to w grudniu, więc nie w tym roku, ale tej zimy.

                                                    Nie odczułem natomiast dyskomfortu z powodu wydłużonej drogi hamowania zimówek przy wyższej temperaturze, ponieważ ani razu nie hamowałem awaryjnie. Więc póki co 2:0 dla zimówek.

                                                    Na pytanie które zadałeś w następnym poście odpowiedziałem wcześniej.

                                                    Tak jak uprzedzałem, będę odpowiadał na cokolwiek nowego co napiszesz, czyli albo na coś co wreszcie zrozumiałeś (nikłe prawdopodobieństwo), albo na nowy aspekt tematu.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 18.01.07, 13:19
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Ale zimówki i tak mi się przydały już 2 razy podczas lekkiego hamowania przy te
                                                    > mperaturze w okolicach zera. Gdyby to były uniwersalne, przynajmniej w jednym p
                                                    > rzypadku na pewno bym nie wyhamował - a, jak już pisałem, hamowanie było LEKKIE
                                                    > . Było to w grudniu, więc nie w tym roku, ale tej zimy.
                                                    >
                                                    > Nie odczułem natomiast dyskomfortu z powodu wydłużonej drogi hamowania zimówek
                                                    > przy wyższej temperaturze, ponieważ ani razu nie hamowałem awaryjnie. Więc póki
                                                    > co 2:0 dla zimówek.

                                                    Nie jeste 2:0 dla zimówek tylko 2:0 dla sytuacji w jakiej się znalazłeś . Nie
                                                    jesteś pepkiemświata i to ze Tobie nie trafiło się awaryjne hamowanie nie
                                                    oznacza że gdyby było to zimówki nie dałyby d... . Dały by i to sromotnie . To
                                                    że akurat Tobie się nie trafia hamowac awaryjnie od października to nie znaczy
                                                    że problem sam się rozwiązał .


                                                    >
                                                    > Na pytanie które zadałeś w następnym poście odpowiedziałem wcześniej.

                                                    Nie odpowiedziałeś na pytanie wcale , kluczysz krazysz i stekasz a to i tak nic
                                                    nie pomaga .
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 18.01.07, 13:34
                                                    > Nie jeste 2:0 dla zimówek tylko 2:0 dla sytuacji w jakiej się znalazłeś .

                                                    Znajdowałem się w wielu sytuacjach i 2 razy zimówki się bardzo przydały i ani razu nie żałowałem że je mam.

                                                    > Nie odpowiedziałeś na pytanie wcale

                                                    I tej wersji się trzymaj.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 18.01.07, 13:43
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Nie jeste 2:0 dla zimówek tylko 2:0 dla sytuacji w jakiej się znalazłeś .
                                                    >
                                                    >
                                                    > Znajdowałem się w wielu sytuacjach i 2 razy zimówki się bardzo przydały i ani r
                                                    > azu nie żałowałem że je mam.

                                                    Od października nie miałeś okazji by zahamować awaryjnie na ciepłym i suchym
                                                    podłzu więc nie możesz powiedzieć czy sa dobre czy nie .


                                                    >
                                                    > > Nie odpowiedziałeś na pytanie wcale
                                                    >
                                                    > I tej wersji się trzymaj.

                                                    Oczywiście że trzymam się wersji że nie odopwiedziałeś na pytanie czy ma racje ten
                                                    który mówi że różnica w drodze hamowania jest na tyle "znaczna" by nie dać szans
                                                    przeżycia pieszemu czy ten który z uporem maniaka twierdzi że te same 8 metrów
                                                    drogi hamowania więcej to minimalne ryzyko ???
                                                    Kto ma racje ? Ty czy Continental ?
                                                    Ktoś z Was musi mieć racje a ktoś łże , ale kto ?
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 18.01.07, 15:25
                                                    > > Znajdowałem się w wielu sytuacjach i 2 razy zimówki się bardzo przydały i
                                                    > > ani razu nie żałowałem że je mam.
                                                    >
                                                    > Od października nie miałeś okazji by zahamować awaryjnie na ciepłym i suchym
                                                    > podłzu więc nie możesz powiedzieć czy sa dobre czy nie .

                                                    Więc nie mówię czy są dobre czy złe tylko że 2 razy mi się przydały i ani razu nie miałem sytuacji w której uniwersalne/letnie sprawiłyby się lepiej.
                                                    Nie pojmiesz tego - za długie zdanie.

                                                    > Ktoś z Was musi mieć racje a ktoś łże , ale kto ?

                                                    Popytaj ludzi - 99.9% szans że trafisz na kogoś kto rozumie to lepiej od ciebie. Mnie nie pytaj - ja już ci odpowiedziałem. Słabym ogniwem jest tu twój mózg - przynajmniej tę banalną prawdę przyjmij do wiadomości i wyciągnij z niej wnioski. Obawiam się że nie podołasz.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 18.01.07, 15:44
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Ktoś z Was musi mieć racje a ktoś łże , ale kto ?
                                                    >
                                                    > Popytaj ludzi - 99.9% szans że trafisz na kogoś kto rozumie to lepiej od
                                                    ciebie
                                                    > . Mnie nie pytaj - ja już ci odpowiedziałem.

                                                    Niestety nie dałes odpowiedzi i nikt jej tu nie widział .


                                                    Słabym ogniwem jest tu twój mózg -
                                                    > przynajmniej tę banalną prawdę przyjmij do wiadomości i wyciągnij z niej
                                                    wnios
                                                    > ki. Obawiam się że nie podołasz

                                                    Nie podołasz to Ty odpowiedzieć jednym słowem na tak proste pytanie , nie
                                                    pomógł Ci też twój "kolega" Mobilny . Tutaj najsłabszym ogniwem jet brak
                                                    możliwości odpowoiedzenia bez zrobienia z siebie idioty , ale taki tok
                                                    wybrałeś .
                                                  • klemens1 Re: Po co ta wojna? 18.01.07, 16:03
                                                    > Nie podołasz to Ty odpowiedzieć jednym słowem na tak proste pytanie , nie
                                                    > pomógł Ci też twój "kolega" Mobilny . Tutaj najsłabszym ogniwem jet brak
                                                    > możliwości odpowoiedzenia bez zrobienia z siebie idioty , ale taki tok
                                                    > wybrałeś .

                                                    Odpowiedź została udzielona, a ty jesteś zbyt głupi żeby ją zrozumieć. I robisz w ten sposób z siebie idiotę. Spójdz prawdzie w oczy - nie rozumiesz zdań złożonych ani rozumowania które wymaga napisania kilkunastu słów wzwyż. Popytaj znajomych, pokaż im tę dyskusję - poklepią cię po ramieniu i westchną nad twoją głupotą.

                                                    Czekam na coś nowego z twojej strony.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 18.01.07, 18:52
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Nie podołasz to Ty odpowiedzieć jednym słowem na tak proste pytanie , nie
                                                    >
                                                    > > pomógł Ci też twój "kolega" Mobilny . Tutaj najsłabszym ogniwem jet brak
                                                    > > możliwości odpowoiedzenia bez zrobienia z siebie idioty , ale taki tok
                                                    > > wybrałeś .
                                                    >
                                                    > Odpowiedź została udzielona, a ty jesteś zbyt głupi żeby ją zrozumieć.


                                                    Nie , nie udzieliłes odpowiedzi całe czas ślizgasz się . Prosiłem o odpowiedź
                                                    jednym słowem a Ty mi tu jakis nieistotne wywody podajesz . Odpowiedz jednym
                                                    słowiem , moze być jeszcze raz tak dla jaj.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 17.01.07, 23:55
                                                    Chciałbym żeby ś odpowiedział prosto i wyraźnie na pytanie czy te owe 8 metrów
                                                    które decyduje o życiu lub śmierci pieszego na pasach uważasz nadal za "minimum"
                                                    ryzyka czy jednak uważasz że racje ma Continental twierdząc że jest to oldegłość
                                                    "znaczna" - na tyle znaczna by doprowadzić do śmierci np: dziecka na pasach .
                                                    Kto ma więc racje ? Ty czy Continental ?
                                                  • mobile5 Re: Po co ta wojna? 21.12.06, 14:52
                                                    habudzik napisał:
                                                    Twój adwokat Mobil 1 nie mógł kiedyś znaleźć przykładu na to ze
                                                    > podważasz opinie uznanego i sznowanego fachowca w tej czy innej dziedzinie .
                                                    > Mysle ze teraz już nie bedzie miał kłopotów z wyszukaniem . No chiba że jest ta
                                                    > k
                                                    > objektywny jak Ty .
                                                    Zacytuj, a nie bredź, bo take teksty "opinie uznanego i sznowanego fachowca w tej czy innej dziedzinie", to błzaneda.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 21.12.06, 17:38
                                                    mobile5 napisał:

                                                    > habudzik napisał:
                                                    > Twój adwokat Mobil 1 nie mógł kiedyś znaleźć przykładu na to ze
                                                    > > podważasz opinie uznanego i sznowanego fachowca w tej czy innej dziedzini
                                                    > e .
                                                    > > Mysle ze teraz już nie bedzie miał kłopotów z wyszukaniem . No chiba że j
                                                    > est ta
                                                    > > k
                                                    > > objektywny jak Ty .
                                                    > Zacytuj, a nie bredź, bo take teksty "opinie uznanego i sznowanego fachowca w t
                                                    > ej czy innej dziedzinie", to błzaneda.

                                                    Zacytowałem ostrzeżenie Kalauusa Glicka z Continentala . Co mam jeszcze zrobić ?
                                                    Czy Tobie się w główce nie pop....ło ??? To ja mam szukać linków
                                                    potwierdzajacych to , że racje ma przedstawiciel Contiego czy Goodyeara ? Czy
                                                    moze to Ty z pajacem powinniście zapodać link z dowodem na to że zarówno
                                                    Continental się myli jak i testujacy opony się mylą .
                                                    Podaj link który zaprzeczy wynikom testu o którym mowa .
                                                  • mobile5 Re: Po co ta wojna? 21.12.06, 18:47
                                                    habudzik napisał:
                                                    > Zacytowałem ostrzeżenie Kalauusa Glicka z Continentala . Co mam jeszcze zrobić
                                                    > ?
                                                    > Czy Tobie się w główce nie pop....ło ??? To ja mam szukać linków
                                                    > potwierdzajacych to , że racje ma przedstawiciel Contiego czy Goodyeara ?
                                                    Inny znany i etc. stwierdził że MB najmniej pali przy 130km/h i łyknąłeś to bezrefleksyjnie. Masz taki problem że każdy znany jest dla ciebie wyrocznią, bo nie potrafisz ocenić co jest obiektywną informacją, co marketingiem, a co jest podane w kontekście. Rozmowa ze ślepym o kolorach daje ten sam efekt.
                                                    Z poważaniem.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 21.12.06, 18:59
                                                    mobile5 napisał:

                                                    > Inny znany i etc. stwierdził że MB najmniej pali przy 130km/h

                                                    I tu się mylisz bo nie najmniej tylko równie mało ( w rzeczywistości anie w
                                                    labolatorium )


                                                    i łyknąłeś to bez
                                                    > refleksyjnie. Masz taki problem że każdy znany jest dla ciebie wyrocznią, bo ni
                                                    > e potrafisz ocenić co jest obiektywną informacją, co marketingiem, a co jest po
                                                    > dane w kontekście.

                                                    Zeby móc ocenić co jest marketingiem a co nie tez trzeba umieć . W tym tez
                                                    jestes fachmanem ? Masz taki problem ze wypowiedz gościa z Continentala została
                                                    potwierdzona w tescie z użyciem opon najwiekszego jego konkurenta .



                                                    Rozmowa ze ślepym o kolorach daje ten sam efekt.
                                                    > Z poważaniem.

                                                    Nikt z nas nie jest ślepy ( przynajmniej fizycznie ) a o kolorach opowiada nam
                                                    jeden z najlepszych malrzy świata . Był taki kompozytor w historii który
                                                    komponował najpiekniejsze "kawałki" bedąc kompletnie głuchym . Zgadnij kto to ?
                                                  • mobile5 Re: Po co ta wojna? 21.12.06, 20:46
                                                    Nie muszę zgadywać, bo takie rzeczy się wie, poza tym nie był głuchy od urodzenia.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 21.12.06, 22:03
                                                    Widzisz zatem że mozna gadac o zmysłach z tymi którzy maja je ineczej ( czasami
                                                    lepiej ) rozwinięte .
                                                  • mobile5 Re: Po co ta wojna? 21.12.06, 22:18
                                                    habudzik napisał:

                                                    > Widzisz zatem że mozna gadac o zmysłach z tymi którzy maja je ineczej ( czasami
                                                    > lepiej ) rozwinięte .

                                                    W tym wypadku nie ma to sensu, bo nawet nie wiesz że trzeba powiązać takie literki jak: t, v ,m, f.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 21.12.06, 23:44
                                                    Niestety po kilku browarach nie jestem w stanie rozwiazać Twojego specyficznego
                                                    rebusika . Mozesz jaśniej bredzić ??? Napewno odpowiem .
                                                  • mobile5 Re: Po co ta wojna? 22.12.06, 00:03
                                                    habudzik napisał:

                                                    > Niestety po kilku browarach nie jestem w stanie rozwiazać Twojego specyficznego
                                                    > rebusika . Mozesz jaśniej bredzić ??? Napewno odpowiem .
                                                    Co do bredzenia, to gdzie mnie niegodnemu do takiego mistrza. Na sensowną odpowiedź nie liczę, bo to dla Ciebie terra incognita.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 22.12.06, 00:05
                                                    Zadaj sensowne pytanie sensowna bedzie i odpowiedz . Chciałeś żebym zacytował
                                                    więc zacytowałem - nie raczyłeś odpowiedzieć .
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 21.12.06, 23:46
                                                    A tak przy okazji . Wy to chłopaki z tym klałnem , jak bracia K. tylko kotka wam
                                                    brakuje . Jaki jeden gada to i drugi jest zacietrzewiony .
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 21.12.06, 22:05
                                                    Ale , ale co odpowiesz mi na pozostałe tematy?
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 28.11.06, 13:42
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=52089473&a=52139907
                                                    Tak na wszelki słuczaj.
                                                  • sven_b Re: Po co ta wojna? 30.11.06, 10:16
                                                    Macie chlopaki pare. Naprawde.
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 30.11.06, 10:19
                                                    sven_b napisał:

                                                    > Macie chlopaki pare. Naprawde.

                                                    Klemens to raczej nie ma innego wyjścia . Co by nie odpowiedział i tak bedzie źle.
                                                  • foreks Re: Po co ta wojna? 21.12.06, 16:10
                                                    dla mnie wypas. patrzam od wielkiego dzwona tu i majac od miesiaca habudzika na
                                                    ignore widze w pionie dziesiatki po kolei wpisow klemensa!! :)))) rotfl!
                                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 21.12.06, 17:53
                                                    foreks napisał:

                                                    > dla mnie wypas. patrzam od wielkiego dzwona tu i majac od miesiaca habudzika na
                                                    >
                                                    > ignore widze w pionie dziesiatki po kolei wpisow klemensa!! :)))) rotfl!

                                                    Tak trzymać !!!!!!! Przynajmniej nie bedziesz mógł się odnosic do moich
                                                    wypowiedzi bo są ignorowane .
                                    • mobile5 Re: Po co ta wojna? 16.11.06, 14:24
                                      habudzik napisał:
                                      > To jest dużo , to jest 2x wiecej niż podczas hamowania ze sprawnymi i
                                      > niesprawnymi amortyzorami . To jest taka różnica jak bys się zatrzymał albo
                                      > przed przejściem dla pieszych albo za nim.
                                      >
                                      Przy letnich oponach na śniegu, to praktycznie każde hamowanie jest awaryjne.

                                      > Na oponach uniwersalnych droga hmowania na sniegu nie jest 2x dłuższa .

                                      Idziesz w dobrym kierunku, a gdybyś mieszkał we wsch., lub pd. Polsce, to
                                      dojdziesz do zimówek.
                                      • habudzik Re: Po co ta wojna? 16.11.06, 18:06
                                        mobile5 napisał:

                                        > Przy letnich oponach na śniegu, to praktycznie każde hamowanie jest awaryjne.

                                        Halllloooo . Pisałem o uniwersłach .



                                        > Idziesz w dobrym kierunku, a gdybyś mieszkał we wsch., lub pd. Polsce, to
                                        > dojdziesz do zimówek.

                                        Pewnie i tak , a jakbym mieszkał na północ od Rovaniemi to pewnie nie używałbym
                                        letnich wcale . Gdyby moja babcia miała wąsy to pewnie mówił bym do niej - oj
                                        Kaziu , Kaziu .
                                        • mobile5 Re: Po co ta wojna? 16.11.06, 21:20
                                          habudzik napisał:

                                          > Halllloooo . Pisałem o uniwersłach

                                          Widziałeś te dobre na śniegu uniwersalne? Chyba przypominają jakiś typ opony,
                                          prawda?
                                          www.reifenversand-online.de/images/alle/Go-Vector5M.jpg
                                          • habudzik Re: Po co ta wojna? 16.11.06, 21:51
                                            mobile5 napisał:

                                            > habudzik napisał:
                                            >
                                            > > Halllloooo . Pisałem o uniwersłach
                                            >
                                            > Widziałeś te dobre na śniegu uniwersalne? Chyba przypominają jakiś typ opony,
                                            > prawda?
                                            > www.reifenversand-online.de/images/alle/Go-Vector5M.jpg

                                            Widziałem , a jakie wg Ciebie przypominają ?????????????????????
                              • habudzik Re: Po co ta wojna? 12.12.06, 23:54
                                klemens1 napisał:


                                > Wolę zaryzykować fakt, że AWARYJNE hamowanie przy +18 będzie minimalnie dłuższe

                                Tu różnicie się z Continentalem . On bowiem twierdzi że "Z zasady ciepło
                                przyspiesza zużycie, powoduje zmianę drogi hamowania i pogarsza przyczepność..."
                                Nie dotyczy to opon letnich wcale lub w znacznie mniejszym stopniu niż zimowych
                                . To zaś wyklucza mozliwość uzycie formy "minimalnie gorsze , dłuższe hamowanie"
                                Kto ma racje - Ty czy Continental ?
                                • mobile5 Re: Po co ta wojna? 13.12.06, 00:00
                                  Oboje mają, kwestią jest tylko kalkulacja ryzyka przy zmiennej pogodzie.
                                  • habudzik Re: Po co ta wojna? 13.12.06, 00:39
                                    mobile5 napisał:

                                    > Oboje mają, kwestią jest tylko kalkulacja ryzyka przy zmiennej pogodzie.

                                    W omawianym przypadku zmiany pogody brak - przypominam .
                                    • mobile5 Re: Po co ta wojna? 13.12.06, 00:48
                                      habudzik napisał:
                                      > W omawianym przypadku zmiany pogody brak - przypominam .

                                      Jest takie miejsce na Ziemi, gdzie mogą przydać się zimówki i pogoda się nie zmienia od jesieni do wiosny?
                                      • habudzik Re: Po co ta wojna? 13.12.06, 00:52
                                        mobile5 napisał:

                                        > habudzik napisał:
                                        > > W omawianym przypadku zmiany pogody brak - przypominam .
                                        >
                                        > Jest takie miejsce na Ziemi, gdzie mogą przydać się zimówki i pogoda się nie zm
                                        > ienia od jesieni do wiosny?

                                        Oczywiście ale w omawianym przypadku ta stała pogoda to tu na Ziemi , na tej
                                        Ziemi - przypominam
                                        • mobile5 Re: Po co ta wojna? 13.12.06, 01:05
                                          habudzik napisał:
                                          ta stała pogoda to tu na Ziemi , na tej
                                          > Ziemi - przypominam
                                          Mój błąd, cudów nie brałem pod uwagę.
                                          • habudzik Re: Po co ta wojna? 13.12.06, 01:08
                                            mobile5 napisał:

                                            > habudzik napisał:
                                            > ta stała pogoda to tu na Ziemi , na tej
                                            > > Ziemi - przypominam
                                            > Mój błąd, cudów nie brałem pod uwagę.

                                            Ooooo , w wielu przypadkach nie bierzeszich pod uwage . Faktycznie bład.
                  • fransise klemens - znikaj ze swoimi bajeczkami 15.11.06, 12:58
                    w lipcu na zimówkach w bmw 200kM.

                    co za kretyn , dzizus....


                    pierdoło saska ....
                    • klemens1 Re: klemens - znikaj ze swoimi bajeczkami 15.11.06, 14:47
                      > w lipcu na zimówkach w bmw 200kM.

                      Konkurs specjalnie dla ciebie: postaraj się znaleźć racjonalną przyczynę, dla której jechałem ponad 1000km na zimówkach w lipcu.
                      BMW którym jechałem miało 192KM, a nie 200 000 M.
                      • fransise zeby jechać jak przyklejony :) 16.11.06, 22:35
                        żadnego innego wytłumaczenia
                        • klemens1 Re: zeby jechać jak przyklejony :) 17.11.06, 08:27
                          Jest inne wytłumaczenie - i to bardzo proste. Może nie dla wszystkich proste, ale jakiś odsetek w społeczeństwie zawsze różni się diametralnie od średniej.
                          • fransise Re: zeby jechać jak przyklejony :) 17.11.06, 09:41
                            to faktycznie mały odsetek to osoby chore psychicznie.

                            synku lecz się. bo nikomu tu nie zaimponujesz ze stać cię na jeżdżenie latem na
                            zimówkach.

                            • klemens1 Re: zeby jechać jak przyklejony :) 17.11.06, 12:31
                              > synku lecz się. bo nikomu tu nie zaimponujesz ze stać cię na jeżdżenie
                              > latem na zimówkach.

                              Nie mam zamiaru nikomu tym imponować. Był jakiś racjonalny powód dla którego jechałem w lecie na zimówkach. Jeżeli nie jesteś w stanie tego powodu odgadnąć, to znaczy że jesteś głupi, a nie że ja mam się leczyć.
                              • nippon3 Re: zeby jechać jak przyklejony :) 18.11.06, 01:17
                                ty chyba rzeczywiście masz jakiś problem.

                                a ja wiem ale nie powiem dlaczego w lato chodzę w butach zimowych.

                                znikaj
                                • klemens1 Re: zeby jechać jak przyklejony :) 18.11.06, 19:20
                                  nippon3 napisała:

                                  > ty chyba rzeczywiście masz jakiś problem.

                                  Który niby na czym polega? Na tym że jakiś IQowiec nie może dojść dlaczego w
                                  lecie jeździłem na zimówkach?

                                  > a ja wiem ale nie powiem dlaczego w lato chodzę w butach zimowych.

                                  Mało mnie to interesuje. Poza tym sytuacja nie jest adekwatna - to taka
                                  podpowiedź, która zapewne i tak nie pomoże.

                                  > znikaj

                                  Ugryź się w dupę.
                      • habudzik Re: klemens - znikaj ze swoimi bajeczkami 19.12.06, 22:47
                        klemens1 napisał:


                        > Konkurs specjalnie dla ciebie: postaraj się znaleźć racjonalną przyczynę, dla
                        k
                        > tórej jechałem ponad 1000km na zimówkach w lipcu.

                        Odpowiedź jest śmiesznie prosta . Żyjesz w złudnym prześwidczeniu że zimówki w
                        lipcu gwarantują Ci bezpieczeństwo .
      • mobile5 Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 14.11.06, 16:17
        lilia0025 napisała:
        Na ubity śnieg, na lód itd, lepsze są opony letnie niż zimówki.
        >
        Nie wiem czy to traktować jako humor, czy horror miesiąca. Chyba powinny jednak
        być jakieś granice głupoty, nawet na tym forum.
      • niknejm Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 14.11.06, 17:20
        lilia0025 napisała:

        > Zimówki to skandynawskie rozwiązanie
        > na niezwiązany śnieg. Właśnie na tym polega cały pic, w Polsce takiego śniegu
        > prawie nie ma. Na ubity śnieg, na lód itd, lepsze są opony letnie niż zimówki.

        Sądząc po testach opon (np. robionych przez ADAC) na ubitym śniegu i lodzie
        opony letnie i uniwersalne wypadają jednak gorzej niż zimowe. Jedyna sytuacja,
        gdzie letnie mają przewagę to sucha lub mokra (ale nieoblodzona) nawierzchnia,
        przy niezbyt dużym mrozie.

        Z drugiej strony faktem jest, że na suchej nawierzchni letnie/uniwersalne opony
        o średnich indeksach prędkości wypadają lepiej lub dużo lepiej od zimówek,
        jeśli temparatura nie jest bardzo niska. Z tym, że na suchej nawierzchni
        poradzisz sobie i na zimówkach. A na lodzie i śniegu (zwłaszcza pod górkę)
        możesz mieć problem 'nie do przeskoczenia'. Osobiście często jeżdżę po ulicy
        Podleśnej w W-wie. Jest tam pod górkę. W zimie bywa, że trzeba wysiadać i
        spychać na bok entuzjastów oszczędności, jeżdżących na oponach letnich lub
        wielosezonowych. Na zimowych - czasami z trudem, ale jednak daje radę podjechać.

        Dodatkowo - mam garaż podziemny ze zjazdem w dół (nieosłoniętym). W zimie bez
        opon zimowych często musiałbym zostawić samochód w garażu, albo
        odśnieżać/odladzać podjazd przez godzinkę, żeby wyjechać. Na zimówkach daje
        radę wyjechać. Czasami z trudem, ale jednak.

        Pzdr
        Niknejm
        • babaqba Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 14.11.06, 20:09
          niknejm napisał:
          >Osobiście często jeżdżę po ulicy
          > Podleśnej w W-wie. Jest tam pod górkę. W zimie bywa, że trzeba wysiadać i
          > spychać na bok entuzjastów oszczędności, jeżdżących na oponach letnich lub
          > wielosezonowych. Na zimowych - czasami z trudem, ale jednak daje radę
          podjechać(...)

          O czym ty do mnie rozmawiasz? Jeżdżę Podleśną często i nigdy nie widziałem
          przypadku, by ktoś pod tę małą górkę nie mógł podjechać! Że już o "spychaniu
          entuzjastów oszczędności" nie wspomnę. Wystarczy z letnich spuścić odrobinę
          powietrza i jeździ się równie dobrze, jak na zimówkach, a nawet lepiej. Zimówki
          są dobre na kopny śnieg a to tylko parę dni w roku.
          • bolo737 Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 14.11.06, 21:23
            nikusiowi tego nie tłumacz (szkoda czasu) - chrzani o tej jego podleśnej i
            podjeździe do garażu od lat...
            • 666art Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 14.11.06, 21:26
              hehe, znaczy się - obsesja; może zima też tam podjeżdza rowerem???
              • fransise podleśna-wa-wa 22.11.06, 08:20
                jakoś nigdy nie widziałem żeby tam kogoś spychali w zimie.

                przesada! zima w warszawie polega na tym że w nocy pada śnieg i zanim ruszą
                piaskarki to tylk owtedy zimówki mają jakiś sens ale nad ranem gdy jedziemy do
                pracy to ulice są odśnieżone i posolone więc teorie opon zimowych w warszawie
                to jakaś kpina.
                a co garaży podziemnych to jak napada śnieg to i zimówki są bezkuteczne.wiem bo
                mieszkam w okolicy gdzie ludzie mają takie cuda-ja mam naziemny.

                nawet powierzchnia ażurowana z kostki bauma nic nieda - łopata i sól zimowa-
                castorama/obi worek kosztował 35zł.

                wszyscy korzystający z zimówek piszą ze osoby na letnich czy na uniwersalnych
                którzy negują sens zimówek dorabiają ideologię a cały pic to własnie odwrotnie.

                CI CO KUPUJĄ NA <<<<< MIASTO >>>>> ZIMÓWKI DORABIAJA IDEOLOGIE !!!!!!!!!!!!
                po co mam wydawać kolejny tysiąc na drugi komplet opon jak bezproblemów
                przejeźdzam zimę na całorocznych.......


        • bolo737 Re: bzdury nikusia 14.11.06, 21:36
          (jak zwykle) dłuuugo by je wyliczać... na życzenie wyliczę rzecz jasna (masz
          życzenie nikuś ?)... rzecz jasna - dla poliglotów of course... tera mi się
          nie chce...
          • niknejm Re: bzdury nikusia 16.11.06, 15:28
            bolo737 napisał:

            > (jak zwykle) dłuuugo by je wyliczać... na życzenie wyliczę rzecz jasna (masz
            > życzenie nikuś ?)... rzecz jasna - dla poliglotów of course... tera mi się
            > nie chce...

            Proszę bardzo. Załącz też swoje bluzgi, którymi raczyłeś innych użytkowników
            Forum, żeby tzw. publiczność wiedziała, co o Tobie myśleć.
            Bez odbioru.

            A co do spychania na bok entuzjastów opon letnich - mówię z własnego
            doświadczenia. Niestety, na miejscu nie było dziennikarzy TVN, którzy mogliby
            udokumentować wysiłki kierowców pomagających sobie nawzajem przy spychaniu
            samochodów (na letnich oponkach) na bok.

            Pzdr
            Niknejm
            • fransise Re: bzdury nikusia 22.11.06, 08:23
              specjalnie kupijesz zimowe opony by podjeźdzać podleśną ? i raz wyjechac z
              garażu?

              twoja sprawa ale ja mama lepsze pomysły na wydanie 1tysiączka.
              • habudzik Re: bzdury nikusia 22.11.06, 10:59
                fransise napisała:

                > specjalnie kupijesz zimowe opony by podjeźdzać podleśną ? i raz wyjechac z
                > garażu?
                >
                > twoja sprawa ale ja mama lepsze pomysły na wydanie 1tysiączka.

                Ja też mam - podgrzewanie podjazu . Takie włąśnie sobie montuje i nie bedzie
                problemu z podjechaniem nawet na slikach .
                • niknejm Re: bzdury nikusia 22.11.06, 20:11
                  habudzik napisał:

                  > fransise napisała:
                  >
                  > > specjalnie kupijesz zimowe opony by podjeźdzać podleśną ? i raz wyjechac
                  > > z garażu?

                  Nie raz, tylko codziennie w okresie kiedy pada śnieg. Po drugie - takich ulic
                  jest więcej. Podleśna to przykład (który mnie dotknął osobiście ;-))

                  > > twoja sprawa ale ja mama lepsze pomysły na wydanie 1tysiączka.

                  Cóż, nie obraź się, ale widzę pewną analogię... Niektórzy patrzą na posiadaczy
                  nowych Porsche i mówią "co za debil, jak ja bym miał tyle kasy, to kupiłbym
                  sobie mieszkanie". Rzecz w tym, że właściciel tego Porsche ma już dwa duże
                  mieszkania i dom ;-))

                  > Ja też mam - podgrzewanie podjazu . Takie włąśnie sobie montuje i nie bedzie
                  > problemu z podjechaniem nawet na slikach .

                  Bardzo dobry pomysł nawiasem mówiąc. Z tym, że w moim przypadku montaż byłby
                  dość kłopotliwy, co nie znaczy, że niemożliwy. Tylko jakoś nie mam siły się do
                  tego zabrać, bo zimówki w dużej mierze załatwiają sprawę :-)

                  Pzdr
                  Niknejm
      • odre Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 29.01.07, 23:10
        > Na ubity śnieg, na lód itd, lepsze są opony letnie niż zimówki.
        >
        Co za brednie. Kupiłem Audi w salonie w Niemczech 30 stycznia ub.r. Miało 4
        miesiące i stało na letnich 245. Po przyjeździe do Polski na drugi dzień spadł
        snieg, stopniał częściowo i w nocy zamarzł. Wybrałem się zmienić opony. To był
        koszmar!!! Auto ruszyło na prostej (quatro) ale za chwilę było lekko z górki.
        Jechałem może 20 na godz. ZERO hamowania, samochód ślizgał się jak na sankach,
        burczały tylko wszystkie systemy, myslałem, że rozwalę nowe auto na pierwszym
        zakręcie. Pot lał mi się po plecach z niemocy. Jak czytam takie dyrdymały to
        szlag mnie trafia.
    • dr.wal2 Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 14.11.06, 07:50
      Autor: a4774
      Data: 13.11.06, 14:59

      swoim artukulem "Auto Swiat" udowodnilo ze tak naprawde jest Automatycznym
      Polswiatkiem dla imbecyli !
      • m.rycho Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 14.11.06, 09:11
        dr.wal2 napisał:
        > swoim artukulem "Auto Swiat" udowodnilo ze tak naprawde jest Automatycznym
        > Polswiatkiem dla imbecyli !<
        Tia,każdy pogląd niezgodny z moim jest świadectwem imbecylstwa.
    • chris62 Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 14.11.06, 13:34
      a4774 napisała:

      > że zimówki są gorsze od opon letnich tylko na śniegu, natomiat w pozostałych
      > warunkach są porównywalne lub gorsze od opon letnich.
      >
      > Co to oznacza w praktyce polskiej zimy? Że w 90% sytuacji na zimę lepsze są
      > opony letnie!
      Zależy jakie zimówki i jakie letnie to raz a poza tym co jeśli w tych 10% będąc
      na letnich przyłożysz na czołówkę albo bokiem w drzewo?
      Już w Dzień Zaduszny widziałem wielu "tańczących z letnimi" bo zima co nieco
      zaskoczyła i o mało co laweta na mnie nie wpadła tak nią zarzuciło.
    • do.ki uwazam, ze to nonsens, niestety 14.11.06, 17:11
      tak uwazam, ale na poparcie mam tylko wlasne doswiadczenia, wiec niewiele.
      Pisze do was z kraju, gdzie temperatury ponizej zera zdarzaja sie niezbyt czesto, a snieg lezy w sumie moze przez 10 dni na cala zime. Ale jak juz spadnie, to lezy az stopnieje, zostaje posolony, nigt nie odgarnia sniegu z autostrad ani z zadnych innych drog. Co sie wtedy dzieje, to trudno opowiedziec, zwlaszcza ze przecietny poziom wyszkolenia belgijskiego kierowcy jest sporo ponizej poziomu kierowcy polskiego.
      I bez sniegu jednakze roznica w "trzymaniu sie" jest moim zdaniem wyrazna.

      Istotniejsze jednakze jest to, ze opona zimowa to swietna opona na mokra nawierzchnie. W tym kraju deszczowcow, w porze chlodnej zdarza sie, ze calymi tygodniami jezdzisz tylko po mokrych drogach, a deszcz tylko uzupelnia warstwe wody na drodze i w zimowkach jezdzi sie w takich warunkach po prostu przyjemniej i bezpieczniej.
      • habudzik Re: uwazam, ze to nonsens, niestety 14.11.06, 17:18
        do.ki napisał:

        > tak uwazam, ale na poparcie mam tylko wlasne doswiadczenia, wiec niewiele.
        > Pisze do was z kraju, gdzie temperatury ponizej zera zdarzaja sie niezbyt czest
        > o, a snieg lezy w sumie moze przez 10 dni na cala zime.

        Ooo to tak jak u nas .


        W tym kraju deszczowcow, w porze chlodnej zdarza sie, ze calymi tygodni
        > ami jezdzisz tylko po mokrych drogach, a deszcz tylko uzupelnia warstwe wody na
        > drodze i w zimowkach jezdzi sie w takich warunkach po prostu przyjemniej i bez
        > pieczniej.

        A nie byłoby lepiej jeździć na typowych oponach deszczowych , Unirojal czy
        Gódjer Eagle cośtam cośtam skoro deszczu macie najwięcej ????????

        • niknejm Re: uwazam, ze to nonsens, niestety 14.11.06, 17:41
          habudzik napisał:

          > Ooo to tak jak u nas .

          Nie bardzo. Pamiętasz ostatnią zimę w W-wie? Mi się wryła w pamięć. Całymi
          tygodniami musiałem odgarniać to białe cholerstwo ze swojego podjazdu. :-(

          Pzdr
          Niknejm
          • habudzik Re: uwazam, ze to nonsens, niestety 14.11.06, 18:51
            niknejm napisał:

            > habudzik napisał:
            >
            > > Ooo to tak jak u nas .
            >
            > Nie bardzo. Pamiętasz ostatnią zimę w W-wie? Mi się wryła w pamięć. Całymi
            > tygodniami musiałem odgarniać to białe cholerstwo ze swojego podjazdu. :-(

            Tak ja też pamietam . Ostatnia taka zima to była 86/87 rok . pamietam piece na
            przystankach tramwajowych .

            • swoboda_t Re: uwazam, ze to nonsens, niestety 14.11.06, 22:02
              Podobna była ze cztery lata temu, ale nie trzymało tak długo.
              • habudzik Re: uwazam, ze to nonsens, niestety 14.11.06, 22:56
                Może u Was tam na południu ale nie w Warszawce .
        • do.ki Re: uwazam, ze to nonsens, niestety 14.11.06, 18:03
          > A nie byłoby lepiej jeździć na typowych oponach deszczowych , Unirojal czy
          > Gódjer Eagle cośtam cośtam skoro deszczu macie najwięcej ????????

          Gdybym jezdzil tylko w promieniu, powiedzmy, 100 km od domu, to moze i byloby lepiej. Ale ja regularnie jezdze w bardziej zasniezonych regionach (np polnocna Polska).
    • do.ki masz prawo do glupiej opinii, 666art 14.11.06, 19:01
      Ta, lepiej odprowadza wode od zimowki, ktora ma glebszy bieznik i szersze rowki. Jak dorosniesz, kup sobie samochod i dopiero gadaj.
      • 666art Re: masz prawo do glupiej opinii, 666art 14.11.06, 19:06
        oczywiscie ze tak - miekka guma i specyficzny bieznik w zimówkach jest
        dostosowany do usuwania śniegu czy błocka posniegowegowego (podobnie jak
        bieżnik opon terenowych w samochodach i motocyklach, ktory znakomicie usuwa
        błoto); twardsza guma w letnich zapewnia lepsza trakcję, któtszą drogę
        hamowania (z wyjatkiem sniegu/lodu) i lepsze odprowadzanie wody
        • habudzik Re: masz prawo do glupiej opinii, 666art 14.11.06, 19:09
          No niestety masz racje .
          • do.ki Re: masz prawo do glupiej opinii, 666art 14.11.06, 20:05
            habudzik napisał:

            > No niestety masz racje .

            Osmiele sie watpic. Znaczy rowek, ktory potrafi odprowadzic breje z sniegu, nie radzi sobie z odprowadzaniem wody, ktora odprowadzic jest o wiele latwiej.

            A twarda guma zapewnia lepsza trakcje.

            Musisz mi to jakos prosciej wytlumaczyc, dlaczego lepiej jezdzi mi sie na zimowkach i jezdzilbym na nich caly rok gdyby nie wiekszy halas, wieksze zuzycie paliwa i opon i ciutke gorsze osiagi.
            • 666art Re: masz prawo do glupiej opinii, 666art 14.11.06, 20:20
              to jezdzij cały rok - nie opuszczaj tylko elblaga i olsztyna - ja tam nie
              zagladam :)
              • mobile5 Re: masz prawo do glupiej opinii, 666art 14.11.06, 20:35
                666art napisała:

                > to jezdzij

                Jesteś słowotwórcą? Słowa uznania.
        • mobile5 Re: masz prawo do glupiej opinii, 666art 14.11.06, 19:41
          W testach opony letnie są odporniejsze na aqaplaning od zimowych o kilka
          procent. Na śniegu siła uciągu i droga hamowania jest 2 do 3 razy na korzyść
          opon zimowych. Wybór należy do was.
          • 666art Re: masz prawo do glupiej opinii, 666art 14.11.06, 19:52
            20 % jak nic, to samo z drogą hamowania, o duzo lepszej trakcji nie
            wspominajac; żeby było jasne - jestem zwolennikim zimowek - ale dopiero jak sie
            zaczną morozy i opady sniegu - wtedy zakladam pilot alpine i po sprawie
          • habudzik Re: masz prawo do glupiej opinii, 666art 14.11.06, 21:19
            mobile5 napisał:

            > W testach opony letnie są odporniejsze na aqaplaning od zimowych o kilka
            > procent. Na śniegu siła uciągu i droga hamowania jest 2 do 3 razy na korzyść
            > opon zimowych. Wybór należy do was.

            Nie wiem ile to jest procent ale wiem że w naszym klimacie w centralnej polsce
            wiekszość dni w zimie to albo + kilkanaście stopni albo deszcz i słota .
            Zasnieżonych dróg moge się naogladać w TV
    • habudzik Re: uwazam, ze to nonsens, niestety 14.11.06, 19:08
      mobile5 napisał:

      > typowa opona letnia (nie-
      > > slick :) zawsze bedzie lepsza niz zimówka w podobnej cenie - m.in. o nieb
      > o
      > > lepiej odprowadza wodę
      >
      > O niebo lepiej, to jest o ile?

      Niestety ten cymbałek ma tu racje . Letnia opona odprowadza dobrze wode a
      zimówka głównie dobrze daje sobie rade z błotem i śniegiem a nie z wodą . Dobry
      , niedrogi letni deszczowy Unirojal odprowadzi wode lepiej niz zimówka w
      podobnej klasie
    • gowin1 Re: uwazam, ze to nonsens, niestety 14.11.06, 19:17
      Witam! Pozwolę się wypowiedzieć na ten temat. latem troszkę pojeździłem po Chorwacji w okolicach Makarskiej. Magistrala która wiedzie wzdłóż wybrzeża jest pokryta pięknym gładkim asfaltem z białymi kamyczkami. Zaobserwowałem iż bardzo dużo samochodów miejscowych(wręcz większość) jeździ na oponach zimowych. Byłem w szoku! Może ich nie stać na wymianę? Moja konsternacja szybko została rozwiązana. Spadł deszcz! O kurczę szok na tych białych kamyczkach po mokrym, ciągle z górki i pod górę wcale się nie da jechać. Każda prędkość jest zbyt wysoka, ażeby uniknąć poślizgu na letnich gumach. Co parę kilometrów wypadki. Przykro było mijać rozbite m.inn polskie autka.Wychodi na to że w pewnych specyficznych warunkach zimówka może być lepsza nawet latem.
      Zimą w naszym klimacie niestety są wskazane dwa komplety opon i kropka. Powinny być dobierane bieżniki raczej jak na Skandynawię, niż jak na Europę Zachodnią.
      Niemcy wprowadzili obowiązek stosowania opon zimowych. Raczej wątpię, że zrobili to pod naciskiem lobby oponiarskiego.
      Pozdrowienia!


      • habudzik Re: uwazam, ze to nonsens, niestety 14.11.06, 19:24
        gowin1 napisał:


        > Niemcy wprowadzili obowiązek stosowania opon zimowych.

        Nie znam niemieckiego ale słyszałem coś , gdzieś że to nakaz używania
        "odpowiednich opon" do warunków na drodze a nie opon zimowych . U nas tego
        nakazu w takiej formie nie wprowadzą bo trzeba by np we czwartek zminic opony z
        zimowych na letnie chcąc uniknać mandatu .


      • 666art Re: uwazam, ze to nonsens, niestety 14.11.06, 19:54
        w niemczech nie ma i nie bedzie bezwzglednego nakazu stosowania zimówek - nie
        ten klimat
    • sakhal Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 14.11.06, 20:28
      Test faktycznie rzetelny, nieprawda jest to ze zimowki sa zbawieniem na kazde
      zimowe warunki, maja lepsza wlasciwosci juz od +5st (ostatnio nawet mowia ze i
      od +7st) itp brednie. Jednak wnioski z tego testu wyciagasz kompletnie mylne.

      Nawet jesli letnie opony w warunkach spokojnej zimy beda podobnie skuteczne, a
      nawet troszke lepsze od zimowek to nie ma to duzego znaczenia z punktu widzenia
      jazdy na zimowkach. I tak bedzie wystarczajaco bezpiecznie, a tej malej roznicy
      w skutecznosci opon przecietny kierowca nawet by nie wykorzystal.
      Za to w warunkach ciezkiej zimy, duzych opadow sniegu, bardzo niskich
      temperatur itp roznica miedzy oponami jest ogromna, w stylu - czy podczas
      hamowania moc bezpiecznie zahamowac na nieduzym odcinku drogi, czy nie moc
      kontrolowac auta wcale i wpasc do rowu itd.
      Wybor na zasadzie, czy lepiej przez kilka miesiecy miec troszke lepsza
      przyczepnosc, ktorej przecietny kierowca nawet nie zauwazy, czy przez kilka
      tygodni moc wogole w miare bezpiecznie poruszac sie po drodze (choc wtedy juz
      najlepiej wcale, bo rownie dobrze podczas deszczu, poprawka -letniego deszczu,
      mozna jezdzic na slick'ach i udawac ze wszystko jest ok)
      • chris62 Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 15.11.06, 11:13
        Wiecie co jakby opony sięnie różniły to Kubica by z toru nie wypadał.
        Jak ktoś jedzie 30 km/h to i na letnich pojedzie o ile oblodzony podjazd mu się
        nie przydarzy ale có tam zawsze ktoś popcha :)
        W każdym razie nie przyjeżdzajcie w góry na narty na letnich gumach dobrze radzę.
        prędzej czy później utkniecie gdzieś blokując ruch albo wylądujecie w rowie.
        • doda-elektroda o żesz ty w mordę 07.12.06, 23:31
    • wlascicielskody Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 15.11.06, 21:50
      chyba sie w glowie tobie pomieszalo, sam napisales: "zimówki są gorsze od opon
      letnich tylko na śniegu, natomiat w pozostałych warunkach są porównywalne lub
      gorsze od opon letnich".
      najpierw naucz sie wypowiadac, potem chetnie podyskutuje!
    • szefu13 Moje doswiadczenia. 16.11.06, 22:11
      Cześć wszystkim!

      Prawko mam od 1984, a intensywnie jeżdże od 1989, czyli jakieś 17 lat.
      Nie wiem na jakich oponach jeździłem na początku, bo wtedy, to chyba mało kto
      słyszał o sezonowych, ale na pewno ostatnich 6 lat przejeździłem na LETNICH.
      Przy czym pierwszych 5 na Continentalach (w tym 5-ty rok na łysych) i ostatni
      rok na Good Yearach.
      Od ponad 10-ciu lat nie miałem nawet stłuczki (poza jednym przypadkiem, kiedy
      jakiś cymbał mi lekko wjechał w zad, kiedy stałem przed pasami, bo pieszy się
      gramolił, a i to było latem).
      To prawda, że nie jeżdżę zimą w trasę i głównie jeżdże po Warszawie. 4 lata
      trzymałem wóz (Alfa Romeo 156 1.8 TS 144 KM - od 6-ciu lat ten sam) pod chmurką
      i zawsze dałem rade wyjechać z nieodśnieżanego parkingu pod blokiem. Ostatnie 2
      lata garażuję wóz, więc w ogóle nie ma problemu.
      Po prostu jak napada cokolwiek, to jeżdżę ostrożnie, spokojnie, duże odległości
      (przy okazji inni mogą zmienić pas ruchu) i przewiduję zawczasu potrzebę
      hamowania. Przy dużych opadach śniegu inni też jeżdżą ostrożnie, więc ogólnie
      jest miło i bezproblemowo. Żeby wszystko było cacy, to zawsze wychodzę z domu
      odpowiednio wcześnie, żeby potem nerwowo nie gonić.
      Konkluzja: zostaję przy letnich - zimówki mi nie sa potrzebne.
      • fransise popieram 17.11.06, 09:43
        popieram i pozdrawiam.

        wiele osób na tym forum zimówki traktuje jako podwyższenie swojej zamożności i
        poprawia swoje poczucie bezpieczeństwa takiego biernego... :)

        bezpieczeństwo zalezy od nas a nie od Opon czy elektorniki.
        • incoqnito Re: popieram 17.11.06, 09:47
          dołączę się również do tego stwierdzenia.
          sam użytkuję samochód na oponach uniwersalnych i jakoś nie miałem nigdy
          problemów.
          pozdrawiam.
          • chris62 Re: popieram 17.11.06, 10:49
            incoqnito napisał:

            > dołączę się również do tego stwierdzenia.
            > sam użytkuję samochód na oponach uniwersalnych i jakoś nie miałem nigdy
            > problemów.

            Kedyś tylko takie były i sięjeździło owszem zgoda.
            Gdzie jest różnica?
            odp. - w marginesie bezpieczeństwa.

            Opony typowo letnie w stosunku do uniwersalnych pozwalają na szybszą jazdę po
            łukach a opony zimowe po oblodzonej zaśnieżonej jezdni.
            W przypadku zimowych warunków nie bez znaczenia jest aspekt ruszania z miejsca
            pod górkę.
            Oczywiści zakładając 2 auta 1 na uniwersalnych a drugie na zimówkach przy
            jednakowej prędkości jadą jednakowo ale ten na zimówkach ma większy margines
            bezpieczeństwa w warunkach typowo zimowych tj - mróz -20 stopni, zmrozony śnieg
            i tyle. przy temperaturze +10 stopni posiadacz uniwersalnych będzie miał lepsze
            warunki niż posiadacz zimówek więc nie ma co teoretyzować my to nie mamy
            pit-stopów gdzie mozna by zjechać i co 3 dni koła przekładać jeździmy na tym co
            mamy godząc sięz tym że raz mamy lepiej a raz gorzej dobrane opony - prawie jak
            kubica :)
            • habudzik Re: popieram 17.11.06, 11:33
              chris62 napisał:


              > Kedyś tylko takie były i sięjeździło owszem zgoda.
              > Gdzie jest różnica?
              > odp. - w marginesie bezpieczeństwa.
              >
              > Opony typowo letnie w stosunku do uniwersalnych pozwalają na szybszą jazdę po
              > łukach a opony zimowe po oblodzonej zaśnieżonej jezdni.

              Po zaśnieżonej nawierzchni tak ale już na lod nie ma opon (chyba że kolce).
              Pozostaje pytanie ile razy w ciągu sezonu mamy doczynienia z ubitym śniegiem na
              ulicach bo na kopny snieg zimówki także nie pomagają ?



              > W przypadku zimowych warunków nie bez znaczenia jest aspekt ruszania z miejsca
              > pod górkę.

              ale tylko na ubitym śniegu zimowe radzą sobie lepiej od uniwersalnych i to też
              nie jest aż tak wielka różnica .
              • niknejm Re: popieram 17.11.06, 12:02
                habudzik napisał:

                > ale tylko na ubitym śniegu zimowe radzą sobie lepiej od uniwersalnych i to też
                > nie jest aż tak wielka różnica .

                A na błocie pośniegowym już nie? ;-)

                Pzdr
                Niknejm
                • habudzik Re: popieram 17.11.06, 18:44
                  niknejm napisał:

                  > A na błocie pośniegowym już nie? ;-)
                  >

                  Wtedy też

                  • niknejm Re: popieram 17.11.06, 18:50
                    habudzik napisał:

                    > niknejm napisał:
                    >
                    > > A na błocie pośniegowym już nie? ;-)
                    >
                    > Wtedy też

                    No właśnie. A błoto pośniegowe na naszych drogach to znacznie częstszy 'gość'
                    niż ubity śnieg :-)

                    Pzdr
                    Niknejm
                    • incoqnito Re: popieram 17.11.06, 21:48
                      uważasz że zimówki sa takie dobre na błoto pośniegowe.
                      otóż się zdziwisz.
                      mam działkę poza warszawą na którą jest dojazd przez drogę typowo polną i zimą
                      czasami wybieram sie sprawdzić czy wszystko jest okej , wyrzucić resztki dla
                      ptaków , kotów , psów itp.
                      poprzedniej zimy spadło sporo śniegu i jechałem ze znajomym i cóż nie wjechałem
                      gdyż samochód zakopał się przodem nawet opony zimowe niedały by rady.
                      mój samochód jest raczej nisko zawieszony i koła 15` więc przód zamienił sie w
                      pług.
                      saperką pomachałem i wyjechałem tyłem po moich śladach , samochód zosatwiłem na
                      pobliskiej stacji paliw i poszliśmy piechotą - spodziewałem się takiej sytuacji.

                      gdy dochodziliśmy do głównej bramy okalającej teren działek przyjechał jeden z
                      działkowców swoim samochodem na zimówkach i jemu się udało podjechać tylko pod
                      bramę fakt jechał po moich sladach a potem już coraz gorzej aż wreszcie siłą
                      rozpędu dojechał prawie pod tą bramę.

                      ba ale nie dzięki zimówkom ale dzięki temu że jego samochód jest lżejszy i
                      wyżej zawieszony oraz opony 145 moje 195.

                      następnym razem już bez problemu wjeżdżałem - owszem zimówki tak ale to
                      nieznaczy że wszędzie gdzie jest śnieg pojedziesz.

                      a błoto pośniegowe - tak samo rozprowadzi uniwersalna co zimówka , zaden
                      problem i tak samo letnia tylko że letna jest twardsza i zrobi to najgorzej.

                      nie wiem , czy co niektórzy się nieznają czy robią z siebie kretynów.

                      cała kwestia polega na nie wiedzy osób które mają prawo jazdy od jakiegoś
                      czasu -zapewne krótszego i od początku jeżdżą na Zim i letnich przez co mają
                      trochę zniekształcony obraz dotyczący Uniwersalnych.

                      oznajmniam wszem i wobec że uniwersalne dają sobie radę w zimie - czyli na
                      śniegu który można przejechać bez łańcuchów i tak samo radzą sobie z błotem
                      pośniegowym - przeciez jest to opona zimowo letnia i jezeli ktoś ma problem to
                      niech zwróci sie z pytaniem do producentów tych że opon.

                      inteligencję ciezko nabyć ale kazdy moze sobei wyobrazić lub pomyslec ze te
                      opony są produkowane dla jakiegoś celu.

                      napewno zimówki są lepsze ale to wclae nie jest powiedziane ze na zimówkach nie
                      wpadniesz w poślizg.

                      jak się uważnie jeździ to i na letnich można zimę pzrejechać.

                      wg informacji zamieszczonych w motorze z ubiegłego roku chyba marzec , przeszło
                      połowa warszawiaków nie zmienia opon.

                      sam brałem udział w ankiecie.

                      pzdr.

                      • niknejm Re: popieram 21.11.06, 18:32
                        Incoqnito, kilka spraw:
                        1) W przykładzie, który podałeś, chodziło o dwa zupełnie różne samochody. Ba,
                        kierowców też :-)
                        2) To, co napisałem, napisałem właśnie z doświadczeń własnych. Prawko mam
                        od ...nastu lat (i przez ten czas nie miałem okresów 'nieaktywnych
                        kierowniczo' ;-)). Przez wiele lat myślałem, że zimówki to marketing. Aż do
                        chwili, kiedy musiałem znmienić wielosezonowe na zimowe (z przyczyn, które już
                        kiedyś opisywałem). Byłem w szoku, jak opony zimowe górują nad wielosezonowymi
                        na śniegu i błocie pośniegowym właśnie. A tymi zimowymi oponami były poczciwe
                        Dębice Frigo.
                        3) Co do tego, że ponad połowa warszawiaków nie zmienia opon, powiem ciutek
                        złośliwie - to widać, jak trzeba nie-zmieniających spychać na bok na ulicy
                        prowadzącej pod górkę, kiedy śnieżek popada. O czym już pisałęm i co jest
                        strasznie nie w smak ideologom anty-zimówkowym ;-))

                        A swoją drogą - niektórzy muszą mieć straszne kompleksy na tle materialnym (lub
                        na tle swojego braku doświadczeń za kierownicą), skoro starają się wszelkimi
                        metodami zimówki 'zohydzić' ;-) Ja rozumiem, że kogoś nie stać, lub dotychczas
                        spędził za kierownicą 3 miesiące i było to w lecie :-) Względnie kupił 'mało
                        używane' lub po prostu zleżałe zimówki z wyprzedaży (i zdziwił się, że takie
                        kiepskie są ;-)). Ale taka zaciekła walka 'anty-zimówkowa' jest dość zabawna :-
                        ))

                        Pzdr
                        Niknejm
                        • simr1979 Re: popieram 22.11.06, 12:01
                          niknejm napisał:

                          > Ale taka zaciekła walka 'anty-zimówkowa' jest dość zabawna :-))

                          Fakt! :) (zaznaczam, że w ciągu ostatnich 10 lat 6 zim, w tym 2 ostatnie,
                          przejeździłem na oponach wielosezonowych, pozostałe na zimówkach).
                          Jeśli ktoś jeździ tylko w dużym mieście - od parkingu pod blokiem do parkingu
                          pod biurem lub hipermarketem, to rzeczywiście wielosezonówki wystarczą (w tym
                          opony wielosezonowe fałszywie kwalifikowane w ofercie niektórych sklepów jako
                          letnie).
                          Jednak dla dzięki Bogu wzrastającego odsetka normalnie funkcjonującej populacji,
                          wykorzystującej auto także do spędzania wolnego czasu - weekendów(w zimie
                          także), urlopów (w zimie także), albo też mieszkającej jak ludzie w domku pod
                          miastem, i/lub pracującej na jakichś przemysłowych obrzeżach w rodzaju
                          podwarszawskiego Mszczonowa , podkrakowskich Niepołomic czy podwrocławskich
                          Laskowic - zimówki są w naszym klimacie jedynym rozsądnym rozwiązaniem. I nie
                          chodzi tu szczególnie o śnieg (ten często wymaga łańcuchów, albo przynajmniej
                          POLSKICH opon zimowych - predyspozycje wspomnianej przez niknejma Dębicy Frigo
                          do kopnego śniegu i błota pośniegowego są wśród zimówek wyjątkiem, a nie
                          regułą), a raczej o gołoledź (najczęściej czarną) lub przymarzająco miejscowo,
                          ziarninującą solankę - zjawisko regularnie występujące w zimie na polskich
                          drogach pozamiejskich między zachodem a wschodem słońca.
                          Taki urok naszego klimatu z temepraturami w zimie oscylującymi dobowo w pobliżu
                          zera.....i żadne zaklęcia tu nie pomogą.
                          • habudzik Re: popieram 22.11.06, 14:59
                            simr1979 napisał:

                            > I nie
                            > chodzi tu szczególnie o śnieg (ten często wymaga łańcuchów, albo przynajmniej
                            > POLSKICH opon zimowych - predyspozycje wspomnianej przez niknejma Dębicy Frigo
                            > do kopnego śniegu i błota pośniegowego są wśród zimówek wyjątkiem, a nie
                            > regułą), a raczej o gołoledź (najczęściej czarną) lub przymarzająco miejscowo,
                            > ziarninującą solankę - zjawisko regularnie występujące w zimie na polskich
                            > drogach pozamiejskich między zachodem a wschodem słońca.
                            > Taki urok naszego klimatu z temepraturami w zimie oscylującymi dobowo w pobliżu
                            > zera.....i żadne zaklęcia tu nie pomogą.

                            Na ta gołoledź zadne zaklecia nie pomogą , nawet zimowe .
    • maciek1333 Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 17.11.06, 13:00
      Po dwóch latach jeżdżenia na zimówkach w tym roku zimówki pozostaną w piwnicy :)
      W zeszłym roku kiedy to była wyjątkowo ostra zima śnieg w Warszawie był w sumie pewnie ze 2,3 dni więc wole mieć założone opony które sprawują się lepiej na mokrej czy suchej nawierzchni niż na śniegu.
      • mobile5 Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 17.11.06, 15:36
        Wam warszawiakom to dobrze, nawet zimy zimą nie macie.
      • competer1 Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 17.11.06, 20:24
        maciek1333 napisał:

        > Po dwóch latach jeżdżenia na zimówkach w tym roku zimówki pozostaną w piwnicy :
        > )
        > W zeszłym roku kiedy to była wyjątkowo ostra zima śnieg w Warszawie był w sumie
        > pewnie ze 2,3 dni więc wole mieć założone opony które sprawują się lepiej na m
        > okrej czy suchej nawierzchni niż na śniegu.




        Nie jestem z Warszawy, ale na przełomie 2005-2006 akurat byłem tam przez dwa miechy. I zima była zajebiście mocna. Chyba, że pogoda w róznych dzielnicach jest różna o tej samej porze roku :). Mam od dwóch tygodni nówki Godyeary UG7 na kołach i nawet przy 12 stopniach na plusie nie widzę powodów do narzekań na ten rodzaj opon. Przede wszystkim cicho, wjazd w kałużę ze sporą szybkością bez specjalnych wrażeń, a ze względu na objeżdżane teraz przeze mnie tereny suwalszczyzny mam przynajmniej dobre samopoczucie :). Atak zimy przeżyłem z już założonymi ww oponami i przyznam, że przyjemnie było objeżdżać fury kilka razy droższe na niewielkich podjazdach. Im zabrakło chyba szczęścia u wulkanizatora... (te kolejki)


    • franek-b glupota wiecznie zywa... 17.11.06, 22:36
      z dedykacja dla tych co im dupe sciska jak maja kupic zimowki
      img69.imageshack.us/img69/1440/2006zimazb2.jpg
      img69.imageshack.us/img69/6412/zima2006ue4.jpg
      • fransise Re: glupota wiecznie zywa... 17.11.06, 23:11
        czyżby piaseczno i puławska?
      • habudzik Re: glupota wiecznie zywa... 18.11.06, 00:56
        www.warsawshotel.com/LiveWebcam.aspx
        Z dedykacją dla tych którzy w deszczu zamiast na deszczoeych jeżdżą na zimowych .
    • ok19 Brrrrr....... 18.11.06, 11:26
      Kolejny raz ktos odkrywa Eurekę, że letnie opony na czarnym afalcie (mokrym
      lub suchym) mają krotszą drogę hamowania.Ale zima to nie lato, nie raz zdaża
      sie, że temperatura spada nagla w ciagu godziny, dwoch z plusowej do minusowej
      i droga z pieknego , czarnego asfaltu zamienia sie w śliską,
      zamarzającą.Wahania tempreratury i zmiennosc pogody w zimie to raczej reguła
      niż wyjatek.Raz nie zdążyłem ze zmiana na zimowki..., wyjezdzajac w trasę przy
      plus 7, wracalem 10km/h modlac sie, by nie wpasc do rowu, co niestety innym sie
      przydarzylo,temperatura spadla szybko do ok. -3, padal śnieg i droga stala sie
      ślizgawką.Po zalozeniu zimowek jazda stala sie nieporownywalna.Zimowki nie sa
      panaceum na zimę, takze nalezy jezdzic ostroznie i z glową, takze mozna na nich
      wpasc w poslizg itp., ale na zimowkach jezdzi sie na takich śliskich drogach o
      niebo lepiej i ten, kto mowi inaczej jest albo głąbem bez czucia...albo głąbem
      wierzacym we wszystko co piszą, bez wlasnego osądu.
      • habudzik Re: Brrrrr....... 18.11.06, 12:26
        To zjawisko które opisałeś tak ślicznie nazywa się gołoledź i nie ma na nie rady
        a w każdym razie zimówki nie daja sobie z nim rady . Na gołoledź pomaga tylko 10km/h
        • incoqnito Re: Brrrrr....... 18.11.06, 13:22
          z całą zupełnością sie zgadzam.
          jak jest róznica w jeżdzie po gołoledzi między zimówkami a uniwersalnymi i
          nawet letnimi.
          żadna , co z miękką gumą jeżeli jest ślisko.
          kpina
    • sven_b Prośba do abnegatow zimowek. 18.11.06, 19:34
      Poruszajcie sie zimą w mysl waszych teorii, ale o jedno prosze - nie wjedzcie mi
      na czerwonym w d... gdy bede na nim stał.
      • gowin1 Re: Prośba do abnegatow zimowek. 18.11.06, 23:01
        Widzę że jest wielu za i przeciw. Widać było w wyścigach F1 jak duzo zalezy od opon. Pogadajcie sobie z Kubica co sadzi o doborye opon odpowiednich do warunkow jazdy!
        • habudzik Re: Prośba do abnegatow zimowek. 18.11.06, 23:20
          gowin1 napisał:


          Pogadajcie sobie z Kubica co sadzi o doborye opon odpowiednich do warunko
          > w jazdy!


          A Ty miałeś okazje choć przelotnie z nim pogadać ? Bo gdy ja wspomniałem 1.5
          roku temu co powiedział o czymkolwiek to prawie nikt nie potrafił podjąć tego
          tematu a jedyny co pojał to pomylił jego nazwisko bo go zwyczajnie nieznał
          jeszce wtedy .
    • andy85 Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 19.11.06, 10:46
      1. Głos przeciwko zimówkom - zabierałem zawsze dopóki ich nie założyłem.
      Udowadniałem wszystkim, że to jest chwyt marketingowy firm oponiarskich i
      szukanie jeleni na wydojenie ich z nadmiaru kasy.

      2. Głos popierający zimówki - odkąd na nich jeżdżę. Od listopada do .... końca
      zimy.

      Wniosek: każdy broni swojej racji nawet najbardziej niedorzecznej. Właściciel
      zimówek zawsze będzie "za", ten kto zna je z prospektów znajdzie
      argumenty "przeciw".
      Bajanie o drodze hamowania, przyczepności, ścieralności przez laików wywołuje
      uśmiech i politowanie. Jest to dyskusja kabaretowa o wyższości świąt Wielkiej
      Nocy nad świętami Bożego Narodzenia. Takie parametry są sprawdzalne w warunkach
      identycznych i powtarzalnych. Nie podejrzewam, że któryś z "fachowców" zadał
      sobie trud i przejechał jakiś odcinek drogi zmieniając co chwila opony z
      letnich na zimowe.
      Wkurzające jest to, że forum czytają ludzie, którzy sądzą, że wypowiadają się
      tu znawcy tematu i jest ono dla nich decydujące w podjęciu decyzji. Ale jak sią
      naczyta o subtelnych różnicach o drodze hamowania i wynoszeniu na zakrętach,
      to... ręce opadają.

      a4774 napisała:

      > po prostu nie wierzyłem własnym oczom, kiedy przeczytałem dodatek do
      > dzisiejszego Auto Świata. Oto po raz pierwszy od 10 lat jakieś pismo moto
      > odważyło się wyłamać z chóru piewców zimówek i napisać niewiarygodną wręcz
      > prawdę:
      >
      > że zimówki są gorsze od opon letnich tylko na śniegu, natomiat w pozostałych
      > warunkach są porównywalne lub gorsze od opon letnich.
      - Nie wiem gdzie to wyczytałeś, bo nie znalazłem takiego stwierdzenia w tym
      dodatku. Zresztą, każdy czyta co chce, a rozumie jak umie.
      • habudzik Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 19.11.06, 11:10
        andy85 napisał:


        > Wniosek: każdy broni swojej racji nawet najbardziej niedorzecznej. Właściciel
        > zimówek zawsze będzie "za", ten kto zna je z prospektów znajdzie
        > argumenty "przeciw".

        Jeżdże na zimówkach czyli jestem "właścicielem zimówek" ale jestem przeciw a nie
        za .
        • niknejm Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 21.11.06, 18:37
          habudzik napisał:

          > andy85 napisał:
          >
          >
          > > Wniosek: każdy broni swojej racji nawet najbardziej niedorzecznej. Właści
          > > ciel
          > > zimówek zawsze będzie "za", ten kto zna je z prospektów znajdzie
          > > argumenty "przeciw".
          >
          > Jeżdże na zimówkach czyli jestem "właścicielem zimówek" ale jestem przeciw a
          > nie za .

          Habudzik, ktoś Ci taką pokutę zadał, że MUSISZ w zimie jeździć na zimówkach?
          Wystaw je na Aleegro za 10zł, ktoś może Cię pozbawi kłopotu. I z zadowoleniem
          założysz letnie lub wielosezonowe :-)

          Pzdr
          Niknejm
          • habudzik Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 22.11.06, 10:55
            niknejm napisał:


            > Habudzik, ktoś Ci taką pokutę zadał, że MUSISZ w zimie jeździć na zimówkach?
            > Wystaw je na Aleegro za 10zł, ktoś może Cię pozbawi kłopotu. I z zadowoleniem
            > założysz letnie lub wielosezonowe :-)

            Bardzo chetnie . Mam do sprzedania komplet zimowych Gódjerów i komplet letnich
            Miszelinek . Ktos reflektuje na takowe 195/50/15 ? Do tego felgi alu .
            Cena wywoławcza : tyle ile kosztuje komplet całorocznych nowych Goodyear'ów .
            Dla zainteresowanych aukcje kończe przed czasem .
    • andre_234 Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 19.11.06, 12:06
      I to faceta raduje.
      Cieszy się że już nie musi się wstydzić że na zimówki go nie stać.
      Do wszystkiego można dorobić ideologię.
      Autoszmatławiec ??? A to ci dopiero exsperci :-)))))
      pzdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka