Dodaj do ulubionych

Niedostepne klawiatury ASUS

20.12.06, 16:03
Dla tych, którzy planują zakup laptopa firmy ASUS – przestroga! Niech nie
zwiedzi Was darmowa torba do komputera, albo napis okazja! Jeśli bowiem
cokolwiek wydarzy się z Waszym laptopem, będziecie mieli do czynienia z firmą
ORIKA, która jest JEDYNĄ firmą, która obsługuje wszelkie awarie techniczne
tych komputerów.

Wino
Pewnego pięknego dnia pod koniec września, podczas spożywania wina z
kieliszka, kilka kropel spadło mi na klawiaturę. No cóż, moja wina.
Klawiatura odmówiła posłuszeństwa. – Zdarza się – pomyślałem, bo faktycznie
trudno mi sobie wyobrazić bardziej banalniejszą awarię laptopa. Oddałem
komputer informatykowi, który wyczyścił klawiaturę i sprawdził czy popsuła
się tylko ona czy do zwarcia doszło w całym systemie. – To tylko klawiatura –
usłyszałem. Zamówimy nową i wkrótce będzie wszystko ok. No więc na początku
października zamówiliśmy tę klawiaturę. Pani Izabela Drozdowicz z firmy ORIKA
zapewniła nas e-mailowo, że czas oczekiwania na taką klawiaturę to 2-3
tygodnie. Więc czekaliśmy…

Cisza w eterze
Po odczekaniu 4 tygodni, postanowiliśmy dowiedzieć się w firmie ORIKA, co z
naszym zamówieniem. Niestety na e-maile pani Izabela Drozdowicz już nie
odpisywała. W końcu po tygodniu odpisała pani Justyna Telega, pisząc
że „niestety klawiatury jeszcze do nas nie dotarły”. I niestety na tym e-
mailu nasz kontakt się urwał. Na kolejne nasze pytania nikt nie odpisywał. W
końcu 28 listopada, po 7 tygodniach oczekiwania, spróbowałem dodzwonić się do
firmy ORIKA. Nie jest to zadanie proste, bo numer kontaktowy zamieszczony na
stronie firmy jest kontaktowym tylko z nazwy – zawsze w słuchawce usłyszymy,
że wszyscy są zajęci i jakąś piosenkę country z pięknym refrenem „young boy”.
Gdy piosenka się kończy, następuje rozłączenie. Numer do ORIKI udało się
zdobyć w firmie ASUS POLSKA u pana Michała Krzywańskeigo, który jednocześnie
zapewnił, że firma ASUS POLSKA nie ma nic wspólnego z serwisowaniem swojego
sprzętu w firmie ORIKA (?). Po kilkudzięciominutowych próbach dodzwonienia
się do ORIKII udało się! Pani Justyna Telega odebrała telefon i okazało się,
że klawiatur cały czas i … uwaga… nie wiadomo kiedy będą!!!

Winny Tajwan!
Zamurowało mnie. Jedyna firma w Polsce obsługująca technicznie ASUSA i nie
potrafi określić, kiedy jest w stanie sprowadzić tak trudną część jaką jest
klawiatura do standardowego laptopa ASUS. Dostałem telefon do szefa serwisu,
pana Waldemara Wybierały. Kolejnych kilkadziesiąt minut dzwonienia i w końcu
pan Waldemar odebrał. Mówił mniej więcej w te słowa: „No nie ma tych
klawiatur, ale ja jestem czysty jak łza. Nic na to nie poradzę, że nie
przysyłają mi klawiatur z Tajwanu. Wprawdzie kilka przyszło 2 tygodnie temu,
ale niestety nie trafiły się one Panu [ciekawe zatem komu?]. Ale mogę Panu
powiedzieć, że za 2 tygodnie spodziewamy się dużego transportu z Tajwanu i
klawiatury będą”.
Krew mnie prawie zalała w obliczu tak dobrego poczucia kierownika firmy,
która na początku października zapewniała, że potrzebuje 2-3 tygodni na
sprowadzenie takiej klawiatury. Ale co robić… Czekałem dalej.

Wciąż cisza…
W końcu 20 grudnia nie wytrzymałem. Minęło 11 tygodni od złożenia zamówienia,
a 4 od zapewnienia, że idzie wielki transport, a firma ORIKA się nie odzywa.
Niestety tym razem żaden telefon w firmie nie odpowiedział. Czasami było
słychać sygnał zajęty, najczęściej nikt nie odbierał, sporadycznie ktoś
podnosil i odkładał słuchawkę…

Jest 20 grudnia, klawiatury wciąż nie mam i w zasadzie żadnych perspektyw na
nią. Wyrzucić laptopa?
Jeśli planujecie zakup w tej firmie, przestrzegam przed jej serwisem i tym
jak się traktuje jej klientów.
Obserwuj wątek
    • kell99 Re: Niedostepne klawiatury ASUS 20.12.06, 17:30
      Hyhy. Firma moze i zalosna, ale nie pomyslales by odebrac od nich laptopa do
      czasu az czesc nie dotrze, kupic najtansza klawiature usb i tak uzywac?
      Moze i w pociagu na kolanach bedzie ciezko, ale kawalek biurka i juz nie ma
      problemu.
      • Gość: fdd-maniack Re: Niedostepne klawiatury ASUS IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.12.06, 19:05
        Ostatnio nastała moda na laptopy, szczególnie na taniznę około 2-2.5 tys. zł.
        Niech Twoja historia będzie przestrogą dla tych, którzy rzucają się na komputery
        przenośne bez dogłębnego przemyślenia ich wad i zalet. Ja w domu korzystam z
        komputera stacjonarnego - jak zaleję klawiaturę to najwyżej stracę 12-100 zł (w
        zależności od rodzaju klawiatury ;)) Mam też notebooka, bo pracuję naukowo i
        często jest on mi potrzebny na konferencje i prezentacje. Nie wyobrażam sobie
        posiadania w domu wyłącznie laptopa i jeszcze chodzenia z nim do kuchni albo
        włażenia do wanny :P
        • kell99 Re: Niedostepne klawiatury ASUS 20.12.06, 19:31
          Zdefiniuj tylko ktore sa dobre. Laptopy to ogromny kompromis pomiedzy
          wydajnoscia, przenosnoscia, czasem dzialania "bez gniazdka" itd.
          To tak jak z "dobry, szybki, tani" gdzie praktycznie nie jest mozliwe
          znaleznienie produktu spelniajacego wszystkie 3.

          Laptopy sa delikatne. Np niektorzy stawiaja za wzor Toshibe. Otoz mam w plecaku
          "zakladowa" Tecre (ale mam tez zwyczajny desktop). Laptop calkiem mily w
          uzywaniu (ma swietna klawiature, np HP z serii NX maja FATALNA), ale w wykonaniu
          juz gorzej. Przez 3 miesiace nosilem go w plecaku (plecak do laptopa)
          dojezdzajac do pracy (40 minut metrem). Pierw wypadko kilka srubek z obudowy,
          potem przestalo dzialac wifi (sieci sa, ale polaczyc sie juz nie da - akurat
          tego nie potrzebowalem), potem jakims cudem pekl kawalek obudowy.. Az strach
          pomyslec jak wygladaloby cos tanszego od dosyc drogiej Tecry.

          Ale to i tak bylo lepsze od Latitude z trzeszczaca klawiatura i padnietym HDD
          (jakie to szczescie, ze pracuje na zdalnym systemie, a dokumenty zrzuca sie na
          serwer:).

          Zawsze mozna trzymac laptopa na biurku i nie wynosic go z domu ... tylko, jak
          sens jest wtedy w kupowaniu laptopa? Do sprawdzania poczty czy www?

          Ja i tak wole duzy monitor, dobra myche i klawiature i 'cicha' obudowe.
          Przynajmniej klawiatura nie parzy w rece:)
          • Gość: fdd-maniack Re: Niedostepne klawiatury ASUS IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.12.06, 19:39
            Widzisz, wpadł mi dzisiaj w ręce jakiś internetowy poradnik dołączony do jednej
            z gazet. Ze zdjęć w środku (kolesie porozwalani na kanapach w laptopami w
            najdziwniejszych pozycjach) wynika, że wszyscy używają już w domach laptopów, a
            komputer stacjonarny nie jest trendy. No i oczywiście wifi domowe, bo parę kabli
            to maksimum niewygody (zresztą żeby zrobić w domu normalny LAN potrzeba trochę
            umiejętności myślenia).
            • kell99 Re: Niedostepne klawiatury ASUS 20.12.06, 19:47
              Tak jak na filmach! Regula to:
              - nikt nie uzywa myszy z laptopem (straszne!)
              - nikt nie podlacza laptopa do gniazdka (super baterie)
              - laptopa sie wlacza przez podniesienie "ekranu" i tak samo wylacza (to musza
              byc niesamowite baterie).

              No ale w filmach to i maile pisze sie na glos (czyta tez), wiec moze szukam
              sensu tam gdzie go nie ma :P
              • Gość: fdd-maniack Re: Niedostepne klawiatury ASUS IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.12.06, 19:57
                A na okładce wspomnianego magazynu jest informacja: "internet przyspiesza,
                ściągniesz plik mp3 nawet w 8 sekund!" :P

                Oraz: "1, 2 a może nawet 6 megabajtów na sekundę?"

                Czy nie pomyliły im się jednostki...?

                Parę stron dalej obszerny artykuł, który dowodzi, że neostrada tp jest
                najlepszym(!) i bezkonkurencyjnym sposobem dostępu do internetu w Polsce.
            • Gość: Anka Re: Niedostepne klawiatury ASUS IP: *.166.unknown.vectranet.pl 20.12.06, 23:40
              > Widzisz, wpadł mi dzisiaj w ręce jakiś internetowy poradnik dołączony do
              jednej
              > z gazet. Ze zdjęć w środku (kolesie porozwalani na kanapach w laptopami w
              > najdziwniejszych pozycjach) wynika, że wszyscy używają już w domach laptopów,
              a
              > komputer stacjonarny nie jest trendy.
              ja używam laptopa głownie w domu. I powiem Ci, że zwisa mi i powiewa, co jest
              trendy a co nie - pracuję w mieszkaniu bardzo dużo na komputerze (mam swoją
              firmę, jestem tłumaczem) i nie wyobrażam sobie pracy tylko przy biurku - po 3-4
              godz. na bardzo wygodnym krześle się nie da dłużej...czasami muszę z pracą i
              komputerem wyjechać też na weekend - desktopa bym nie zabrała ;-) ale inna
              sprawa, że taki też mam - na wszelki wypadek...ale pracować już na nim długo
              nie potrafię. Mody bywają różne, ale zalety notebooków są chyba dość oczywiste,
              prawda? No ale to nie komputerki do gier na pewno...

              No i oczywiście wifi domowe, bo parę kabl
              > i
              > to maksimum niewygody (zresztą żeby zrobić w domu normalny LAN potrzeba trochę
              > umiejętności myślenia).
              do tego nie trzeba umiejętności myślenia, tylko skrosowanego kabla ;-) teraz
              właśnie wiszę na takim, przeciągniętym po całym mieszkaniu, pod dywanami i
              wykładzinami. Zupełnie nie wiem, co w nim lepszego od sieci radiowej. Moda
              modą, ale wifi jest po prostu wygodniejsza. Skoro jest coś nowego i lepszego,
              to dlaczego mam się trzymać starego? (nie mam zwyczajnie obecnie czasu, żeby
              pobawić się w robienie sieci radiowej w mieszkaniu, bo do tego też trzeba i
              sprzętu i umiejętności myślenia;) Żeby nie wyjść na kogoś, kto na ślepo pędzi
              za modą? Pamiętam jeszcze swoją pracę tylko i wyłącznie na stacjonarnym
              komputerze - tyłek i plecy bolały po 10-11 godzinach tłumaczenia dość
              szczególnie ;-)

              pozdrawiam
              Anka
              • kell99 Re: Niedostepne klawiatury ASUS 20.12.06, 23:49
                Huh? Tzn pracujesz bez myszki tez? Czy masz na mysli raczej, ze jak "wygodnie"
                zmieniasz miejsce to ciagniesz zasilacz i myszke za soba?:)

                Ja tez uwielbiam miec laptopa na kolanach, tylko trzeba uwazac, by nie trzymac
                dloni przy wylocie powietrza z chlodzenia procesora bo mozna sie niezle poparzyc:)

                BTW: aluzji do tego 'skrosowanego' kabla jakos nie zlapalem. Do czego on jest
                'skrosowany'? Do innego komputera? Bo raczej nie do routera/modemu.
                • Gość: Anka Re: Niedostepne klawiatury ASUS IP: *.166.unknown.vectranet.pl 20.12.06, 23:58
                  > Huh? Tzn pracujesz bez myszki tez? Czy masz na mysli raczej, ze jak "wygodnie"
                  > zmieniasz miejsce to ciagniesz zasilacz i myszke za soba?:)
                  myszkę zostawiam przy biurku - tam też często przesiaduję - a w innych
                  miejscach pokornie cierpię bez niej ;-) ale zasilacz zazwyczaj ciągnę ze sobą,
                  bateria leży sobie najczęściej poza laptopem, jeżeli jestem w mieszkaniu...u
                  mnie wygoda polega na pozycji, nie na okablowaniu - kable w pracy na łóżku mi
                  nie przeszkadzają (tzn. zasilanie i LAN).

                  > Ja tez uwielbiam miec laptopa na kolanach, tylko trzeba uwazac, by nie trzymac
                  > dloni przy wylocie powietrza z chlodzenia procesora bo mozna sie niezle
                  poparzy c:)
                  Dell z Pentium IV 2,4 Ghz grzał mi się rzeczywiście bardzo, ale HP z Core Duo
                  nawet po kilku godzinach pracy jest zupełnie znośny - czuję tylko podwyższoną
                  temperaturę, żadnego dyskomfortu. Wylot powietrza ma ten laptop i na spodzie i
                  z boku, dzięki czemu w miarę bezpiecznie można go trzymać na kolanach (tzn.
                  bezpiecznie dla komputera;)

                  > BTW: aluzji do tego 'skrosowanego' kabla jakos nie zlapalem. Do czego on jest
                  > 'skrosowany'? Do innego komputera? Bo raczej nie do routera/modemu.
                  no, domowy LAN zrozumiałam jako domową sieć, tzn. złączenie co najmniej dwóch
                  komputerów w sieć lokalną. A do tego musi być skrosowany. Do routera/modemu nie
                  musi. Tyle jak laik, który sobie sam różne rzeczy urządzał, wiem.

                  pozdrawiam
                  Anka
              • Gość: fdd-maniack Re: Niedostepne klawiatury ASUS IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.12.06, 23:58
                >nie wyobrażam sobie pracy tylko przy biurku

                A ja nie wyobrażam sobie pisać teksty na kiblu czy w innych pozycjach :P Nie
                wiem doprawdy co masz na myśli. Ja zarówno z desktopa jak i notebooka korzystam
                na biurku. Gdzie miałbym go postawić? A może trzymać w ręku i chodzić po mieszkaniu?

                >Skoro jest coś nowego i lepszego
                1) Sprzęt do WLAN jest droższy.
                2) Prędkości są mniejsze niż przez kabel.
                3) Odbiór jest wrażliwy na zakłócenia.
                4) Pobór energii jest większy niż przy zwykłej sieciówce.
                5) Konieczne zabezpieczenia - bez nich sąsiad może kraść sygnał.
                6) Nie dałbym sobie zamontować nadajnika wifi 30 cm od głowy, w moim pokoju przy
                łóżku - mam pewne obawy czy aby na pewno jest to 100% bezpieczne dla zdrowia.

                >tyłek i plecy bolały po 10-11 godzinach tłumaczenia

                Bardzo mnie ciekawi jak to robisz, że przy pracy na laptopie dupa nie boli. Może
                też skorzystam z tych metod :>
                • Gość: Anka Re: Niedostepne klawiatury ASUS IP: *.166.unknown.vectranet.pl 21.12.06, 00:22
                  "A ja nie wyobrażam sobie pisać teksty na kiblu czy w innych pozycjach :P Nie
                  wiem doprawdy co masz na myśli. Ja zarówno z desktopa jak i notebooka korzystam
                  na biurku. Gdzie miałbym go postawić? A może trzymać w ręku i chodzić po mieszk
                  aniu?"

                  Taa, spacerować i stukać jedną reką w klawiaturę...albo zawiesić sobie na szyi -
                  notebooka, nie klawiaturę ;-) Z tym kibelkiem to też jeszcze nie wpadłam na
                  pomysł ;-) hmmm ;-)
                  Mówię o zwyczajnym przeniesieniu sie np. na niesamowicie wygodne łóżko tudzież
                  fotel. Komputer trzymam tak, że wyloty powietrza na spodzie i z boku są
                  odkryte. niesamowicie wygodna pozycja dla nóg, z wielką poduchą pod nimi i
                  drugą pod plecami :-) zmiana pozycji raz na jakiś czas naprawdę dużo daje -
                  mówię zupełnie poważnie.

                  > 1) Sprzęt do WLAN jest droższy.
                  no jest, ale akurat sieciówkę radiową mam wmontowaną w laptopie tak czy siak. U
                  mamy w domu sygnał jest darmowy - sąsiad przyciągnął go sobie nadajnikiem z
                  pobliskiej szkoły, wiec tam sieć de facto nic mnie nie kosztuje (zupełnie
                  oficjalnie), a za swój LAN muszę płacić. Jest już troche takich miejsc, gdzie
                  radiowy internet jest ogólnodostępny i darmowy.

                  > 2) Prędkości są mniejsze niż przez kabel.
                  przez ten mój skrosowany kabel to ja mam tu takie prędkości, że szkoda mówić ;-
                  ) tzn. ogólnie mamy wolną sieć w mieszkaniu. A do wysyłania zleceń mailem i
                  sprawdzania fraz wyrazowych tudzież słownictwa fachowego w necie ja akurat nie
                  potrzebuję niczego niesamowitego...

                  > 3) Odbiór jest wrażliwy na zakłócenia.
                  > 4) Pobór energii jest większy niż przy zwykłej sieciówce
                  Na pewno masz rację - na tym akurat się nie znam. Wiem tylko tyle, że wygodnie
                  jest bez kabla, to wszystko.

                  > 5) Konieczne zabezpieczenia - bez nich sąsiad może kraść sygnał.
                  Takie straty sygnału są bardzo widoczne w codziennej pracy z netem? W
                  mieszkaniu u siebie mam 3 dostępne sieci - do żadnej nie mogę się logować, więc
                  pewnie zainstalowanie takich zabezpieczeń nie jest aż tak wielką filozofią.
                  Strzelam, bo się na tym nie znam.

                  "6) Nie dałbym sobie zamontować nadajnika wifi 30 cm od głowy, w moim pokoju
                  przy łóżku - mam pewne obawy czy aby na pewno jest to 100% bezpieczne dla
                  zdrowia"
                  To tak, jakby zacząć się zastanawiać na komórkami. Myślę, że niebezpieczeństwo
                  jest podobne. Ale prawda, ja też nie zaisntalowałabym sobie tego w miejscu,
                  gdzie śpię.

                  >tyłek i plecy bolały po 10-11 godzinach tłumaczenia
                  >
                  > Bardzo mnie ciekawi jak to robisz, że przy pracy na laptopie dupa nie boli.
                  Może też skorzystam z tych metod :>
                  Polecam poduszkę pod plecy i nogi :-) Zmieniam co jakiś czas pozycję i miejsce,
                  po prostu. Przy stacjonarnym mogłam co najwyżej wyłożyć nogi na kaloryfer ;-) A
                  poważniej: czuję bardzo dużą różnicę w pracy na stacjonarnym i na laptopie, ale
                  o tym chyba nie ma co dyskutować. Jak musiałam ostatnio przez miesiąc siedzieć
                  przy desktopie (bo stary notebook siedział w serwisie, a ja czekałam na
                  ostateczny wyrok, czy umarł już czy jeszcze nie ;)-tzn. czy kupować nowy, czy
                  naprawiać), to bywało naprawdę ciężko. Można sobie żartować, ale ja zaczynam
                  odczuwać bóle stawów i pleców - notebook umożliwia mi maksymalną mobilność, to
                  łagodzi trochę sytuację. Większość moich znajomych tłumaczy pracuje na
                  notebookach i nie jest to raczej kwestia mody - takie jest moje wrażenie
                  przynajmniej. W ogóle nie zauważyłam jakiegoś "trendu na laptopy", ale może nie
                  w tych środowiskach sie obracam co trzeba ;-)

                  pozdrawiam ponownie :-)
                  Anka
                  • Gość: fdd-maniack Re: Niedostepne klawiatury ASUS IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.12.06, 02:11
                    > drugą pod plecami :-) zmiana pozycji raz na jakiś czas naprawdę dużo daje -
                    > mówię zupełnie poważnie.

                    Ja uważam, że od komputera najlepiej co jakiś czas jednak wstać i pójść na
                    spacer, a zmienianie pozycji niewiele daje :P

                    >Jest już troche takich miejsc, gdzie
                    > radiowy internet jest ogólnodostępny i darmowy.

                    W moim mieście na jest Rynku (zimno, mokro) i na dworcu PKP (żule, mogą ukraść
                    komputer).

                    > przez ten mój skrosowany kabel to ja mam tu takie prędkości, że szkoda mówić

                    Ale to nie jest żaden argument przeciwko kablowi. Mój domowy LAN (na kablach)
                    wyciska 10 MB/s. LAN jest podłączony przez router (stary komputer jako bramka)
                    do ADSL'a i tam mam 2 Mbit/s. Raczej nie cierpię nie brak prędkości internetu,
                    serio.

                    > Takie straty sygnału są bardzo widoczne w codziennej pracy z netem?

                    Jeśli ktoś ssa z Twojego łącza masowo filmy, mp3 itp. to na pewno odczujesz
                    ZNACZNY spadek prędkości u siebie w domu :P

                    > pewnie zainstalowanie takich zabezpieczeń nie jest aż tak wielką filozofią.
                    > Strzelam, bo się na tym nie znam.

                    Wiem o ludziach (studentach), którzy kradną sygnał z pobliskiej akademii
                    medycznej a sami nie płacą za internet nic. Czy to znaczy, że na tej uczelni nie
                    ma kompetentego informatyka?

                    > czuję bardzo dużą różnicę w pracy na stacjonarnym i na laptopie,

                    Ja też. Przy moim notebooku boli mnie kark od ciągłego patrzenia się w dół. Za
                    parę lat byłbym garbaty, ale na szczęście mam desktopa i monitor na poziomie
                    oczu. Nie wspomnę o tym, że stacjonarne panele LCD oferują znacznie lepszą
                    jakość obrazu (większe kąty widzenia, kontrast, kolory itp).

                    > ak musiałam ostatnio przez miesiąc siedzieć
                    > przy desktopie (bo stary notebook siedział w serwisie, a ja czekałam na
                    > ostateczny wyrok, czy umarł już czy jeszcze nie ;)-tzn. czy kupować nowy, czy
                    > naprawiać)

                    Masz notebooka - jesteś skazana na serwis. Coś padnie w komputerze - nie
                    wymienisz sama nic. Podałaś kolejny argument przeciwko notebookom - 'spece' z
                    serwisu mogą Ci go trzymać ile chcą, a na własną rękę nic nie naprawisz.

                    >W ogóle nie zauważyłam jakiegoś "trendu na laptopy",

                    A ja zauważyłem - w reklamach w tv, w gazetach, wśród moich znajomych-studentów.


                    Mi się wydaje, że Twój desktop jest po prostu starą maszyną o niskich
                    parametrach i dlatego wolisz tego swojego laptopa. Rozumiem to. Na uczelni mamy
                    monitorki 14" wypalone na maksa i klawiatury sprzed 20 lat więc też wolę czasami
                    wziąć własny komputer.
                    • Gość: Anka Re: Niedostepne klawiatury ASUS IP: *.166.unknown.vectranet.pl 21.12.06, 13:49
                      Witam ponownie,

                      poniżej jeszcze kilka ripost.

                      > Ja uważam, że od komputera najlepiej co jakiś czas jednak wstać i pójść na
                      > spacer, a zmienianie pozycji niewiele daje :P
                      Chyba nie wiesz, co to znaczy mieć deadline na następny dzień. Przy
                      tłumaczeniach często nie ma czasu na spacery, a czasem ma się czas na wszystko.
                      To dość specyficzny zawód. Więc jak muszę tłumaczyć bez przerwy przez dzień-dwa-
                      trzy, to nie mam szans na spacerki, chyba ze po mieszkaniu, od pokoju do pokoju
                      a potem z powrotem do komputera.

                      > >Jest już troche takich miejsc, gdzie
                      > > radiowy internet jest ogólnodostępny i darmowy.
                      >
                      > W moim mieście na jest Rynku (zimno, mokro) i na dworcu PKP (żule, mogą ukraść
                      > komputer).
                      W Polsce też tak będzie niedługo jak całkiem już blisko na zachodzie (a
                      prywatne uczelnie i większe państwowe już to wprowadziły) - darmowy internet
                      radiowy na uczelni. Byłam na ostatnich wakacjach na stypendium naukowym w
                      Niemczech - bez radiówki miałabym niezłe komplikacje z dostępem do Internetu
                      (miałam takowe w mieszkaniu, gdzie miała łącze tylko przez niemiecką Telecom, a
                      za to się jednak trochę płaci). Mieszkam przy uczelni prywatnej, która
                      udostępnia takie łączę za darmo dla swoich studentów. Niestety jestem już
                      doktorantką i w innym miejscu ;-) a szkoła podstawowa w pobliżu pozwala na
                      pobieranie sygnału wszystkim z okolicy.

                      > > przez ten mój skrosowany kabel to ja mam tu takie prędkości, że szkoda mó
                      > wić
                      >
                      > Ale to nie jest żaden argument przeciwko kablowi.
                      Ale ja nie mówię, że to wina kabla. Po prostu pracuję na wolnym necie, bo taki
                      mamy przesył za prawie 70 zł, sygnał jest podzielony na dwa komputery - to
                      wszystko. Więc radiowe łącze u mamy nie jest dla mnie wcale wolniejsze. Mam
                      wręcz wrażenie, że trochę szybsze, przy bardzo słabym sygnale.

                      > > czuję bardzo dużą różnicę w pracy na stacjonarnym i na laptopie,
                      >
                      > Ja też. Przy moim notebooku boli mnie kark od ciągłego patrzenia się w dół. Za
                      > parę lat byłbym garbaty, ale na szczęście mam desktopa i monitor na poziomie
                      > oczu. Nie wspomnę o tym, że stacjonarne panele LCD oferują znacznie lepszą
                      > jakość obrazu (większe kąty widzenia, kontrast, kolory itp).
                      nie wiem, co próbujesz mi udowodnić. Naprawdę dobry monitor LCD kosztuje od
                      1200 PLN wzywż. A laptopa stawiam tak, że mam monitor na wysokości oczu więc
                      nic mnie nie boli. Poza czasem plecami od siedzenia przy biurku właśnie. Jak
                      lubisz pracę na swoim desktopie i jest Ci z tym dobrze, to w porządku. Ja
                      odezwałąm się tylko w ramach sprzeciwu, że namnożenie się notebooków to tylko
                      głupia moda. W moim i kilku znajomych przypadku nie jest to kwestia mody, tylko
                      wygody i mobilności.

                      > Masz notebooka - jesteś skazana na serwis. Coś padnie w komputerze - nie
                      > wymienisz sama nic. Podałaś kolejny argument przeciwko notebookom - 'spece' z
                      > serwisu mogą Ci go trzymać ile chcą, a na własną rękę nic nie naprawisz.
                      Mój przykład to mój stary Dell sprowadzany ze Stanów, który ma po gwarancji
                      straszny serwis. Na Dellach w moich okolicach w ogóle mało kto się zna. A
                      laptopy też sie wybiera ze względu na serwis. Della już na pewno nie kupię,
                      podobnie FS. Notebook, jak ktoś mądrze powiedział, chyba nawet w tym wątku, to
                      kompromis. Ja wiem, na co jestem skazana kupując laptopa. Ale ja go zwyczajnie
                      potrzebuję.

                      > Mi się wydaje, że Twój desktop jest po prostu starą maszyną o niskich
                      > parametrach i dlatego wolisz tego swojego laptopa. Rozumiem to.
                      Kupiony na moją firmę (i w siedzibie firmy stoi - na nim właśnie pracowałam
                      przez cały listopad) we wrześniu bieżącego roku - Inter Core Duo 2,0 GHz,
                      parametrów płyty głownej nie pamiętam, ale na pewno jeden z nowszych Inteli,
                      pamięć RAM DDR2 1 GB, dysk 160 GB, monitor 17'', ale fakt, starszej generacji
                      (bo nie kupowałam nowego). Dokupię sobie z czasem takoż LCD, ale w tej chwili
                      jest mi to nie potrzebne, mam pilniejsze wydatki. Poza tym u nas w mieszkaniu
                      stoi desktop mojego narzeczonego, kupiony ok. 2,5 roku temu, również z
                      monitorem 17'' i procesorem AMD AThlon coś koło 2 GHz, 512 RAM...do tłumaczeń,
                      przy uruchomionym CATie (program TMS, tworzący bazy pojęciowe), dwóch-trzech
                      słownikach i internecie, czasami jeszcze kilku innych rzeczach nic mi więcej do
                      szczęścia nie trzeba.

                      ...a mi sie z kolei wydaje, że nie pracujesz na tyle w ciągu dnia na
                      komputerze, bębniąć nieustannie w klawiaturę, żeby wiedzieć, na czym polega ta
                      niewielka różnica w możliwości zmiany miejsca pracy.

                      Życzę Wesołych Świąt :-)
                      Anka
          • user0001 Re: Niedostepne klawiatury ASUS 21.12.06, 00:33
            > klawiature, np HP z serii NX maja FATALNA

            Nie przesadzaj, HP serii NX mają znośną klawiturę, daje się na niej pisać cały
            dzień.

            > Pierw wypadko kilka srubek z obudowy,
            > (...) potem jakims cudem pekl kawalek obudowy..

            Firmowego nx 6125 woziłem przez kilka miesięcy w sakwie na rowerowym bagażniku,
            nic mu nie odpadło, nic się nie połamało (przyczyna dla której zdechł jest
            wielce tajemnicza, ale nie jest to dysk ani uszkodzenie mechaniczne).

            Jeśli miałbym szukać czegoś wytrzymałego to Panasonic Thoughbook, ale szefostwo
            nie chce wyrazić zgody na taki wydatek :(

            > Tak jak na filmach! Regula to:
            > - nikt nie uzywa myszy z laptopem (straszne!)
            > - nikt nie podlacza laptopa do gniazdka (super baterie)
            > - laptopa sie wlacza przez podniesienie "ekranu" i tak samo wylacza (to musza
            > byc niesamowite baterie).

            Mysz: w firmie mamy standard skrótów klawiszowych dla SQL Query Analyzera i
            spory zestaw użytecznych makr. Aplikacja która podłącza się do bazy jest tak
            napisana aby użytkownik mógł z niej korzystać nie odrywając rąk od klawiatury.
            Z myszy korzystam wtedy gdy muszę wyrzeźbić jakiś raport w kryształku.
            Baterie i kable: WiFi w domu? Oczywiście. Praca z baterii? Raz w miesiącu pełny
            cykl rozładowania i ładowania, a częściej jak jest mi wygodnie. W firmie
            informatycy mają jeden rodzaj zasilaczy więc gdy ktoś zapomni zabrać swojego,
            można poratować kolegę...
            Uśpienie i hibernacja? Sprzęt bez trudu wytrzymuje kilka godzin w uśpieniu...
            znacznie szybcie się uruchamia... tylko trzeba pamiętać aby raz na tydzień
            zrestartować windows :-(

            > Zawsze mozna trzymac laptopa na biurku i nie wynosic go z domu ... tylko, jak
            > sens jest wtedy w kupowaniu laptopa? Do sprawdzania poczty czy www?

            Ex dziewczyna miała w domu hodowlę psów. Kable walające się na podłodze były
            stale zagrożone pogryzieniem. Do laptopa był tylko zasilacz (podłączony do
            listwy przykręconej do biurka, leżący na biurku). Internet bezprzewodowy i
            liczba kabli ograniczona do minimum.
            • kell99 Re: Niedostepne klawiatury ASUS 21.12.06, 01:53
              > Nie przesadzaj, HP serii NX mają znośną klawiturę, daje się na niej pisać cały
              > dzień.

              Poza tym, ze ma taki tandetny plastikowy wyglad (porownujac do innych firm) i
              jest wyjatkowo zbyt miekka. Wg mnie ta klawiatura przekresla u mnie tego laptopa
              na dobre.

              > Mysz: w firmie mamy standard skrótów klawiszowych dla SQL Query Analyzera i
              > spory zestaw użytecznych makr. Aplikacja która podłącza się do bazy jest tak
              > napisana aby użytkownik mógł z niej korzystać nie odrywając rąk od klawiatury.
              > Z myszy korzystam wtedy gdy muszę wyrzeźbić jakiś raport w kryształku.
              > Baterie i kable: WiFi w domu? Oczywiście. Praca z baterii? Raz w miesiącu pełny

              Pouzywaj SAP bez myszy:) To dopiero bedzie wyzwanie... nadgarstki w gips po 8h :>

              > Uśpienie i hibernacja? Sprzęt bez trudu wytrzymuje kilka godzin w uśpieniu...
              > znacznie szybcie się uruchamia... tylko trzeba pamiętać aby raz na tydzień
              > zrestartować windows :-(

              Hibernacja w Windows = duze ryzyko, ze juz wiecej z hibernacji sie nie obudzi i
              czeka tylko reset.
      • jasium Re: Niedostepne klawiatury ASUS 23.12.06, 23:05
        kell99 napisał:

        > Hyhy. Firma moze i zalosna, ale nie pomyslales by odebrac od nich laptopa do
        > czasu az czesc nie dotrze, kupic najtansza klawiature usb i tak uzywac?
        > Moze i w pociagu na kolanach bedzie ciezko, ale kawalek biurka i juz nie ma
        > problemu.

        tak wlasnie zrobilem, ale wygladam kretynsko jezdzac np. z prezentacja i wyjmujac klawiature. poza tym klawiatura nie miesci sie do torby, wiec dzwigac ja musze w osobnych torbach. nie po to kupowalem laptopa by byl kompem stacjonarnym.
        pozdr
    • Gość: kasia Re: Niedostepne klawiatury ASUS IP: *.icpnet.pl 20.12.06, 19:11
      czy ten serwis jest we wrocławiu?podobno jedyny w Pl
    • Gość: Ręce niespokojne Re: Niedostepne klawiatury ASUS IP: *.acn.waw.pl 21.12.06, 13:18
      To ciekawe co piszesz. Ja swojego lapa też posłałem do serwisu Oriki i podobnie
      jak Ty miałem problem z klawiaturą (złe mocowanie klawiszy). Wrócił z naprawy
      po 2 tygodniach wyposażony w nową klawiaturą.
      Swoją drogą musiałeś okazać się chyba sorry za okreslenie lekko upierdliwym
      klientym skoro wzięli Cię na takie długie przeczekanie.Nie zadarłeś przypadkiem
      z Oriką ?
      • Gość: kasia Re: Niedostepne klawiatury ASUS IP: *.icpnet.pl 21.12.06, 21:50
        Porządny serwis bierze poprawkę na upierdliwych klientów.Co to za tłumaczenie
        opóznień w naprawie???
      • Gość: grucha może miał im obciągnąć żeby raczyli wziąć się do IP: *.4web.pl 21.12.06, 22:30
        pracy


        Gość portalu: Ręce niespokojne napisał(a):
        > To ciekawe co piszesz. Ja swojego lapa też posłałem do serwisu Oriki i podobnie
        >
        > jak Ty miałem problem z klawiaturą (złe mocowanie klawiszy). Wrócił z naprawy
        > po 2 tygodniach wyposażony w nową klawiaturą.
        > Swoją drogą musiałeś okazać się chyba sorry za okreslenie lekko upierdliwym
        > klientym skoro wzięli Cię na takie długie przeczekanie.Nie zadarłeś przypadkiem
        >
        > z Oriką ?
      • jasium Re: Niedostepne klawiatury ASUS 23.12.06, 23:10
        Gość portalu: Ręce niespokojne napisał(a):

        > To ciekawe co piszesz. Ja swojego lapa też posłałem do serwisu Oriki i podobnie
        >
        > jak Ty miałem problem z klawiaturą (złe mocowanie klawiszy). Wrócił z naprawy
        > po 2 tygodniach wyposażony w nową klawiaturą.
        > Swoją drogą musiałeś okazać się chyba sorry za okreslenie lekko upierdliwym
        > klientym skoro wzięli Cię na takie długie przeczekanie.Nie zadarłeś przypadkiem
        >
        > z Oriką ?

        pierwszy raz zadzownilem do nich po 7 tygodniach, a obiecywal sie wyrobic w 2-3. czy to jest upierdliwosc?
        • Gość: jasium Re: Niedostepne klawiatury ASUS IP: 217.168.130.* 29.12.06, 13:54
          caly czas cisza w ORICE. mija 13 tydzien oczekiwania...
    • dwie_szopy_jackson Re: Niedostepne klawiatury ASUS 30.12.06, 11:47
      Ja mialem firmowego ASUSa kupionego w katowickim Pronoxie.
      Z mojej winy prawie ze wyrwalem przypadkowo gniazdo zasilajace. Bralem komputer
      z biurka i zapomnialem o podlaczonym zasilaczu. :)
      Zawiozlem wiec komputer do Pronoxu i naprawe zalatwili mi bardzo szybko i sprawnie.
      Brak zastrzezen.
    • jasium Re: Niedostepne klawiatury ASUS 24.01.07, 14:05
      dla zainteresowanych i wahajacych sie nad kupnem komputera ASUS informacja -
      wciąz czekam. Wkrótce opisze ostatni miesiąc i chętnie się podzielę tym, jak
      traktuje się klienta w ORICE. Przypomne - klawiatura zamowiona 10 października -
      okres dostawy 2-3 tygodni. Dzis 24 stycznia, wciaz jej nie mam...
      • Gość: Ręce niespokojne Re: Niedostepne klawiatury ASUS IP: *.acn.waw.pl 24.01.07, 15:35
        Aha zapomniałem dodać, że po naprawie lapek wrócił z CZYSTĄ kartą gwarancyjną,
        znaczy się nie wpisali faktu naprawy ani terminu. Liczą, że jak się przetrzyma
        klienta to mu się też i skróci gwarancja.
        Trzymaj więc wszystkie potwierdzenia nadania przesyłki i odbioru żebyś miał się
        czym później bronić i mógł udowodnić faktyczny czas naprawy gwarancyjnej o
        której okres przedłuża się gwarancja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka