jasium
20.12.06, 16:03
Dla tych, którzy planują zakup laptopa firmy ASUS – przestroga! Niech nie
zwiedzi Was darmowa torba do komputera, albo napis okazja! Jeśli bowiem
cokolwiek wydarzy się z Waszym laptopem, będziecie mieli do czynienia z firmą
ORIKA, która jest JEDYNĄ firmą, która obsługuje wszelkie awarie techniczne
tych komputerów.
Wino
Pewnego pięknego dnia pod koniec września, podczas spożywania wina z
kieliszka, kilka kropel spadło mi na klawiaturę. No cóż, moja wina.
Klawiatura odmówiła posłuszeństwa. – Zdarza się – pomyślałem, bo faktycznie
trudno mi sobie wyobrazić bardziej banalniejszą awarię laptopa. Oddałem
komputer informatykowi, który wyczyścił klawiaturę i sprawdził czy popsuła
się tylko ona czy do zwarcia doszło w całym systemie. – To tylko klawiatura –
usłyszałem. Zamówimy nową i wkrótce będzie wszystko ok. No więc na początku
października zamówiliśmy tę klawiaturę. Pani Izabela Drozdowicz z firmy ORIKA
zapewniła nas e-mailowo, że czas oczekiwania na taką klawiaturę to 2-3
tygodnie. Więc czekaliśmy…
Cisza w eterze
Po odczekaniu 4 tygodni, postanowiliśmy dowiedzieć się w firmie ORIKA, co z
naszym zamówieniem. Niestety na e-maile pani Izabela Drozdowicz już nie
odpisywała. W końcu po tygodniu odpisała pani Justyna Telega, pisząc
że „niestety klawiatury jeszcze do nas nie dotarły”. I niestety na tym e-
mailu nasz kontakt się urwał. Na kolejne nasze pytania nikt nie odpisywał. W
końcu 28 listopada, po 7 tygodniach oczekiwania, spróbowałem dodzwonić się do
firmy ORIKA. Nie jest to zadanie proste, bo numer kontaktowy zamieszczony na
stronie firmy jest kontaktowym tylko z nazwy – zawsze w słuchawce usłyszymy,
że wszyscy są zajęci i jakąś piosenkę country z pięknym refrenem „young boy”.
Gdy piosenka się kończy, następuje rozłączenie. Numer do ORIKI udało się
zdobyć w firmie ASUS POLSKA u pana Michała Krzywańskeigo, który jednocześnie
zapewnił, że firma ASUS POLSKA nie ma nic wspólnego z serwisowaniem swojego
sprzętu w firmie ORIKA (?). Po kilkudzięciominutowych próbach dodzwonienia
się do ORIKII udało się! Pani Justyna Telega odebrała telefon i okazało się,
że klawiatur cały czas i … uwaga… nie wiadomo kiedy będą!!!
Winny Tajwan!
Zamurowało mnie. Jedyna firma w Polsce obsługująca technicznie ASUSA i nie
potrafi określić, kiedy jest w stanie sprowadzić tak trudną część jaką jest
klawiatura do standardowego laptopa ASUS. Dostałem telefon do szefa serwisu,
pana Waldemara Wybierały. Kolejnych kilkadziesiąt minut dzwonienia i w końcu
pan Waldemar odebrał. Mówił mniej więcej w te słowa: „No nie ma tych
klawiatur, ale ja jestem czysty jak łza. Nic na to nie poradzę, że nie
przysyłają mi klawiatur z Tajwanu. Wprawdzie kilka przyszło 2 tygodnie temu,
ale niestety nie trafiły się one Panu [ciekawe zatem komu?]. Ale mogę Panu
powiedzieć, że za 2 tygodnie spodziewamy się dużego transportu z Tajwanu i
klawiatury będą”.
Krew mnie prawie zalała w obliczu tak dobrego poczucia kierownika firmy,
która na początku października zapewniała, że potrzebuje 2-3 tygodni na
sprowadzenie takiej klawiatury. Ale co robić… Czekałem dalej.
Wciąż cisza…
W końcu 20 grudnia nie wytrzymałem. Minęło 11 tygodni od złożenia zamówienia,
a 4 od zapewnienia, że idzie wielki transport, a firma ORIKA się nie odzywa.
Niestety tym razem żaden telefon w firmie nie odpowiedział. Czasami było
słychać sygnał zajęty, najczęściej nikt nie odbierał, sporadycznie ktoś
podnosil i odkładał słuchawkę…
Jest 20 grudnia, klawiatury wciąż nie mam i w zasadzie żadnych perspektyw na
nią. Wyrzucić laptopa?
Jeśli planujecie zakup w tej firmie, przestrzegam przed jej serwisem i tym
jak się traktuje jej klientów.